elaola82
05.03.09, 13:19
Miesiąc temu moja córka 16 miesięczna była w szpitalu, miała grype
żołądkową (wymioty, biegunka, gorączka).W szpitalu Panie
pielęgniarki nie obchodziły się z dziecmi delikatnie, zakladanie
woreczka na mocz wyglądało tak, jedna trzymała moją córke za ręce a
druga za nogi i na siłę oczywiście, krzyczały o wszysko, że ktoś
dotknął szyby, afera na cały oddział, że kubek stoi na parapecie to
samo, robiły dym o wszystko. Dziecko wróciło do domu przestraszone i
teraz boi się obcych, a co najgorsze jutro mam szczepienie, zakładam
przynajmniej pól godz. placzu w ośrodku, a o spaniu w nocy to moge
zapomnieć. Nikt w domu, nie robi z nią nic na siłę, nie znęca się, a
w szpitalu była to dla niej nie zrozumiała sutuacja i został jej
uraz. W nocy juz od miesiące budzi się przynajmniej 2, 3 razy z
płaczem i krzyczy mama jest, mama jest. Może ktos mi coś doradzi,
dziękuje za wszystko