Gość: pipi
IP: 213.17.233.*
06.12.03, 10:05
Wielką i ponurą galerię typów lubelskich stanowią wszelkiej maści szubrawcy.
Dziw, że kamień katowski poniewiera się bezużytecznie na Starym Mieście, przy
kościele bernardynów nie ma śladu szubienicy, a w domku kata za Ogrodem
Saskim mieszka jakaś poczciwa rodzina...
Na przystanku w centrum miasta, jak zwykle spory tłumek oczekiwał na
upragniony autobus. Gdy w końcu podjechał większość gorączkowo próbowała
zająć miejsce. W tym momencie starsza kobieta śiedząca na ławeczce, głośno
zwróciła uwagę męzczyźnie stojącemu przy wejściu do autobusu aby nie wkładał
ręki do torebki jednej ze pasażerek. Młody mężczyzna podszedł do straszej
kobiety, wsunął jej do nosa dwa haczykowato zgięte palce dłoni i troskliwie
zapytał "po co się stara k... w... w nie swoje sprawy, czy chcesz żebym ci
nos urwał?". Zauważył to chłopak stojący na przystanku. Podbiegł do oprawcy i
kopnął go w tyłek tak, że ten stracił równowagę.
W tym momencie okazło się, że na przystanku był nie jeden złodziej ale
pięciu. Wszyscy rzucili się na odwążnego młodzieńca. Ten pomknął uliczką w
kierunku Krakowskiego Przedmieścia. Za nim pięciu zbirów. Wciąż zastanawiam
się nad finałem tego zdarzenia.
Jest chłodny jesienny dzień. W autobusie jadącym przez nową dzielnicę Lublina
stoi chłopak a do niego przytula się dziewczyna. Na przystanku wsiada trzech
dryblasów, jeden bez kurtki. Zatrzymują się obok zakochanej pary. Jeden z
dryblasów pyta nieubranego kolegę "Czy ta kurtka ci odpowiada?" i wskazuje
kurtkę chłopca. Dryblas bez kurtki z zażenwaniem kręci głową. Na najbliższym
przystanku cała trójka wysiada z autobusu.
Zagadki dla grzecznych dzieci:
1. Dlaczego mimo ulicznych korków i kłopotów z parkowaniem lepiej jest
przemieszczać się po Lublinie prywtnym autem?
2. Dalczego żadne porządne biuro podróży nie ma w swej ofercie zwiedzania (a
Boże broń dłuższego pobytu) Lublina?
3. Dlaczego prezydent miasta tak bardzo lubi z niego daleko wyjeżdżać?