Dodaj do ulubionych

Kosciół wspołdziała w rozkradaniu Polski

27.07.09, 12:36
Ponad 600 hektarów ziemi, którą Kościelna Komisja Majątkowa oddała
zakonom, trafiło do rodziny 25-letniego śląskiego przedsiębiorcy
Tomasza Domogały. Odkupywała ona działki tak szybko, że gminy
zainteresowane ich kupnem zawsze były spóźnione -
pisze "Rzeczpospolita".
Domagała odkupił działki m.in. od Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety i
od należącego do albertynek Towarzystwa Pomocy dla Bezdomnych im.
św. Brata Alberta. W ręce Kościoła grunty te przekazane zostały
przez Kościelną Komisję Majątkową przy MSWiA jako rekompensata za
nieruchomości utracone w PRL - informuje "Rzeczpospolita" dodając,
że Tomasz Domogała jest większościowym akcjonariuszem giełdowej
grupy Famur, producenta sprzętu górniczego (w ubiegłym roku "Forbes"
wycenił jego majątek 1,8 mld. zł). Dyrektorem biura zarządu grupy
Famur jest z kolei Małgorzata Bryk, członek Komisji Majątkowej ze
strony Kościoła. Słyszę,jak pod wpływem propagandy Radia Maryja mówi
się o rozkradaniu Polski. A ten przypadek czym jest?
Obserwuj wątek
    • sothink Re: Kosciół wspołdziała w rozkradaniu Polski 27.07.09, 13:16
      tak tą bandę czarnoksięskich złodziei należy jak najszybciej wywłaszczyć dla dobra tego kraju

      dla pocieszenia www.tvn24.pl/7043,1,prosto_z_polski.html
      no żeby takie rzeczy we Wschodniej Polsce:) no, no:) oby tak dalej,
      należy tępić katolstwo i przegonić je z naszego słowiańskiego kraju.
      Jak ktoś chce to mamy swoich słowiańskich bożków, a nie jakieś
      bliskowchodnie barachło
      • Gość: arcydiabeł Re: Kosciół wspołdziała w rozkradaniu Polski IP: *.lublin.mm.pl 27.07.09, 19:58
        > tak tą bandę czarnoksięskich złodziei należy jak najszybciej wywłaszczyć dla
        dobra tego kraju

        Normalnie teorie jak z głębokiego PRL-u:). Ach ta czerwona mentalność:)
      • Gość: folkat Re: Kosciół wspołdziała w rozkradaniu Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 21:58
        kaTen prezes to kawał poyeba (używając Bosmanowego słownictwa) -
        jej działka? Jej. Więc na swojej działce może sobie robić to co jej sie zywnie
        podoba, dopóki to nie szkodzi sąsiadom ani spółdzielni działkowców. TYm bardziej
        ze nie jest to zabronione w regulaminie. Zatem moze sobie postawic na działce
        hustawkę, posązek, krasnala, czy cokolwiek innego i nikt nie ma sie prawa
        czepiac. Zachowanie prezesa jest odbiciem jego prywatnej fobii (bo nie
        poglądów). Tak samo jak pretensje do jej sąsiada o małego psa. Cóż. Ten kretyn
        jest przykładem na to jak władza moze siąść na psychikę. "Władza jak piorun
        uderza do głów..." - że zacytuję Closterkellera. Z własnego doświadczenia znam
        najlepiej panie z dziekanatu:) Koleś poczuł sie wielki, bo on jest kurde prezes
        - cóż. Mam nadzieję ze ta dwójka może sie odwołać od jego decyzji. Tak nawiasem
        mówiąc, to wiele razy spotkałam sie z różnymi dziwactwami w wykonaniu rozmaitych
        prezesów - to jest kolejne.
        =====================
        jak najszybciej wywłaszczyć dla dobra tego kraju
        =======================
        Alez to sie stało w całym bloku wschodnim. POjedź sobie na Ukraine. Zobaczysz
        roszypujace sie cudeńka architektoniczne - barokowe kościoły, zamienione na
        magazyny, szpitale psychiatryczne etc. Zobaczysz sobie porabane kilkusetlenie
        ołtarze walające się na podwórkach i grzyb zzerajacy wiekowe freski. Widok ten
        natchnie Twoje serce radością. Więc pospiesz się, bo mam złą wiadomość.
        Ostatnimi czasy sa one przywracane do uzywalności :p
        ==========================
        oby tak dalej,
        > należy tępić katolstwo i przegonić je z naszego słowiańskiego kraju.

        ====================
        Mozesz mnie tępić :) Pozwalam Ci na to:)) Ale mnie nie wyganiaj bo ten kraj jest
        moja ojczyzną i moje miejsce jest tutaj.
        ----------------------------------
        Jak ktoś chce to mamy swoich słowiańskich bożków
        ===============
        Przede wszystkim. Żaden szanujacy sie rodzimowierca nie nazwie swoich Bogów
        "bozkami", bo to określenie deprecjonujące. To są dla niego Bogowie - przez duże
        B właśnie. Tym tekstem dałes dowód na to że traktujesz wiare bardzo
        instrumentalnie, cos jak rzeczy całkowicie utylitarne typu spodnie i koszulkę. O
        tym, w co sie wierzy, nie mogą decydować wzgledy takie jak pochodzenie danej
        religii. Sa to rzeczy znacznie bardziej skomplikowane. Ciekawe czy pod adresem
        wcale licznych w naszym kraju buddystów miałbys podobne uwagi? A jeszcze co do
        rodzimowierstwa: miałam w swoim zyciu skret w te stronę. Do tej pory tematyka ta
        jest mi bliska (np. lubię internetowe Radio Wid, które i Tobie polecam bo daje
        dobra muzykę). I w pewnym momencie stwierdziłam jedno: system religijny budowany
        na okruchach tego co przetrwało z dawnych wierzen jest zbyt niekompletny by mogł
        zastąpić to co daje mi chrześcijaństwo i dwa tysiące lat żywej, nieprzerwanej
        tradycji. Sztuka, filozofia i rózne inne rzeczy wyrosłe na tym podłożu sa zbyt
        mi bliskie, zbyt moje własne - zebym mogła to wszytsko zostawić. Bedąc
        chrześcijanka moge czuć bliski zwiazek np. z Bazyliką sw. Piotra czy francuskimi
        katedrami - blizszy niz z obcym mi kulturowo, aczkolwiek wspaniałym Taj Mahal.
        Pomijam w tym momencie kwestie wiary i różnych moich osobistych przezyć -
        własnie dlatego że sa zbyt osobiste, a netowe forum nie jest dobrym miejscem
        zeby się uzewnetrzniać.
        ===================
        a nie jakieś
        > bliskowchodnie barachło

        ====================
        Po raz kolejny dajesz dowód swej niskiej kultury (nie mówię że wogóle - ale
        akurat w tym temacie). Zdaj sobie sprawę, że i dla mnie, i dla kogos jeszcze sa
        to rzeczy absolutnie najwazniejsze w zyciu, i Ty powinienes to uszanować. Ja ze
        swej strony nigdy bym nie pozwoliła sobie na nazwanie tak czegokolwiek co może
        byc swięte dla kogoś innego. Tylko ze Tobie chyba jakakolwiek religijnośc i
        wynikające z niej przezycia są z gruntu obce - i dlatego chlapiesz takie rzeczy
        nie zwazając na to ze mozesz komus sprawić przykrość.
        Pozdr.

        • burlasino Re: Kosciół wspołdziała w rozkradaniu Polski 28.07.09, 01:23
          Gość portalu: folkat napisał(a):
          > kaTen prezes to kawał poyeba (używając Bosmanowego słownictwa) -
          > jej działka? Jej. Więc na swojej działce może sobie robić to co
          > jej sie zywnie podoba, dopóki to nie szkodzi sąsiadom ani
          > półdzielni działkowców.

          Rzecz w tym, że użytkowniczka działki nie jest jej właścicielką, a
          tylko dzierżawcą. Być może ustawienie figurki nie szkodzi
          bezpośrednio innym użytkownikom działek, ale zdecydowanie zmienia
          funkcję części działki czyniąc z niej miejsce kultu religijnego. I -
          jak pokazuje życie - mogą w przyszłości wyniknąć z tego spore
          komplikacje gdyby kolejny użytkownik działki (starsza pani nie
          jest "wieczna") zechciał usunąć z niej posążek.
          Takie przypadki dość często mają miejsce, gdy ludzie obarczeni misją
          szerzenia wiary stawiają najpierw figurkę, potem robią z niej
          kapliczkę, a następnie - poprzez polityke faktów dokonanych -
          anektują teren i wymuszają budowę kościoła. W samym Lublinie jest aż
          kilka takich przypadków, gdzie w ten sposób przywłaszczono sobie
          teren i wymuszono na władzach pozwolenie na budowę kościoła.
    • Gość: Ursus Czyżby..? IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 27.07.09, 19:46
      "...Słyszę,jak pod wpływem propagandy Radia Maryja mówi się o rozkradaniu
      Polski. A ten przypadek czym jest?
      ..."
      Przypuśćmy, że jakiś czas temu złodziej ukradł mi rower. Po latach złodziej wraz
      z całym gangiem został potępiony (w międzyczasie gang przekształcił się w grupę
      niezwykle wpływowych "biznesmenów" której nie brak wiernych czcicieli) a mi w
      ramach częściowej rekompensaty zwrócono... przypuśćmy... markowy zegarek. Żadna
      łaska, należy mi się jak psu buda. Czyż nie mam prawa z moją własnością
      zrobić tego co uważam za stosowne? Cóż Ci do tego, żenszina...? :)
      Pozdrawiam.
      • tajnos.agentos Re: Czyżby..? 27.07.09, 20:19
        Z Twoją własnością możesz sobie zrobić co chcesz. Jeśli
        Twoją
        własność Ci skradziono, możesz się nawet domagać
        odszkodowania. Problem w tym, że wartość otrzymanych odszkodowań już
        dawno przekroczyła wartość "zagrabionego" (nie tylko przez komunę,
        ale także przez okupanta, a nawet zaborców) mienia; że skoro tak
        hojnie oddaje się katabasom - dlaczego tak utrudnia się dochodzenie
        roszczeń polskich obywateli narodowości żydowskiej, Niemców a nawet
        rdzennych Polaków - tyle że mniej popieranych przez
        aktualną "Przewodnią Siłę Narodu"? Poza tym, chyba sprawiedliwiej
        byłoby chyba, gdyby oddawali złodzieje, a nie całe społeczeństwo
        oraz żeby oddawali własność rzeczywiście skradzioną, a nie
        zamienniki - przez czysty przypadek oczywiście położone w znacznie
        atrakcyjniejszych lokalizacjach? A co z tysiącami kościołów oraz
        innych obiektów, wybudowanych za komuny (głównie w latach '70 i '80)
        na terenach przekazanych za bezcen? Co ze społecznym (nie tylko
        państwowym, także spółdzielczym) majątkiem, rozkradzionym po roku
        1989 w ramach prywatyzacji? Kto i komu wypłaci odszkodowanie?
        • Gość: bosman tajnosie.... IP: *.lublin.mm.pl 27.07.09, 20:24
          przecież ta wesz łonowa na takie pytanie ci nie odpowie. Bedzie kluczył , mędził
          i opluwał. Zaraz tekstylny elan pysk rozewrze.
          • tajnos.agentos Re: tajnosie.... 27.07.09, 20:46
            Mam tego pełną świadomość ale zapytać można, co nie?;)
        • Gość: folkatka Re: Czyżby..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 22:01
          Abstrahujac od tego co napisałam powyżej: przy tzw. reprywatyzacji dochodzi do
          oczywistych i paskudnych przegięc ze strony Koscioła, i z tego trzeba sobie zdac
          sprawę. Religia religią, a wśród księzy tez są dranie.
          • Gość: bosman czy nie zdajesz sobie sprawy folkatko.... IP: *.lublin.mm.pl 28.07.09, 22:42
            że to nie pojedynczy księża są draniami tylko JEST TO POLITYKA KK w Polsce? Jesteś aż tak naiwna?
        • burlasino Re: Czyżby..? 28.07.09, 01:48
          Problem też i w tym, że znaczna część dawnych dóbr kościelnych, z
          punktu widzenia obecnej wiedzy i kultury prawnej, została przez
          Kościół Katolicki zagarnięta poprzez fałszerstwa, szantaż moralny i
          wyłudzenia. Pierwszym i największym - jak dotąd - jednorazowym
          fałszerstwem była tzw. donacja Konstantyna
          pl.wikipedia.org/wiki/Donacja_Konstantyna
          w wyniku której papiestwo stało się właścicielem gigantycznego
          majątku na terenie całego óczesnego Cesarstwa Rzymskiego.
          Również w późniejszej historii KK nie brakuje podobnych przypadków
          rzekomych darowizn "na łóży śmierci" (spowiednik jako ostatni
          widział i słyszał rzekomego donatora i oświadczał potem pod
          przysięgą na krucyfiks, że umierający w ostatnim swoim słowie
          darował Kościołowi wszystkie swoje dobra).
          Inne częste przypadki "nabywania" dóbr przez Kościół Katolicki to
          wymuszanie darowizn za tzw. odpusty (pod groźbą wiecznego
          potępienia) oraz wyłudzenia dóbr od ich sfanatyzowanych właścicieli
          pod pretekstem objawień, nawiedzeń itp. Wreszcie darowizny
          królewskie i książęce jako wota dziękczynne za określone pomyślne
          wydarzenia, które powodowały przechodzenie znacznej ilości dóbr
          należących do całego narodu w ręce organizacji kościelnych.
          Trzeba by więc zapytać najpierw o moralne i formalno-prawne podstawy
          roszczeń kościelnych w stosunku do licznych dóbr odebranych
          Kościołowi Katolickiemu w wyniku, czyniących sprawiedliwość
          dziejową, konfiskat.
        • Gość: Ursus Re: Czyżby..? IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 28.07.09, 10:39
          "...dlaczego tak utrudnia się dochodzenie roszczeń polskich obywateli
          narodowości żydowskiej..."

          świetny przykład "utrudniania" i to z lokalnego podwórka: Państwo polskie oddało
          w 2001 roku Gminie Żydowskiej nieruchomość przy Lubartowskiej w Lublinie, za
          którą... już w 1964 roku zapłaciło odszkodowanie -
          www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080104/NEWS01/935968540
          "...Niemców..."
          I tu się całkowicie zgodzę! Skandalicznie wolno idzie wypłata odszkodowań dla
          rodzin ofiar polskiego nacjonalizmu! Wszak pokojowy kontyngent żołnierzy
          niemieckich, który wkroczył na ziemie polskie pod koniec lat 30tych ubiegłego
          wieku w celu ochrony ludności żydowskiej przed katonazistami był brutalnie
          atakowany przez polskich bandytów. Rodzinom licznych śmiertelnych ofiar
          nienawiści na tle etnicznym należą się przeprosiny ze strony najwyższych władz
          państwowych i przede wszystkim kościelnych oraz sowite odszkodowania... Aby
          hydra nazizmu nigdy więcej już na naszej ziemi nie podniosła swego brunatnego łba!
          Miejmy nadzieje, że lepiej pójdzie sprawa z odszkodowaniami dla Rosjan - wszak
          rodziny polskich oficerów powinny solidarnie ponieść koszty ich wyżywienia i
          zakwaterowania jakie ciążyły na narodzie radzieckim przez kilka miesięcy...
          "...nawet rdzennych Polaków..."
          takich jak Ty i Twoi forumowi kolesie..?:)
          Pozdrawiam
          • tajnos.agentos Re: Czyżby..? 28.07.09, 10:45
            Gość portalu: Ursus napisał(a):

            > takich jak Ty i Twoi forumowi kolesie..?:)

            Widzę, że takim jak Ty i Twoi forumowi kolesie o mocno wątpliwej
            proweniencji naprawdę nerwy puszczają. Nieważne, jeszcze jedno
            ptanie: czy za mienie odbierane parafiom, zakonom, związkom
            wyznaniowym itd. za komuny nigdynie wypłacano odszkodowań?
    • empi Re: Kosciół wspołdziała w rozkradaniu Polski 27.07.09, 19:53
      Nic złego w oddawaniu zagrabionego. Problem w tym, że nasze Państwo
      oddaje coś po cenie wielokrotnie zaniżonej. Okazuje się, że
      natychmiast, jutro już sprzedawane okazuje się warte wielokrotnie
      więcej. Tak się dzieje w przypadku roszczeń kościelnych, skutek
      działania sławetnej komisji. Tym samym, z chciwości instytucje
      kościelne wpadają w sidła machlojkowych przekrętów. To tak jakby
      zabrano Ci zardzewiały rower a w ramach rekompensaty oddano złoty
      szwajcarski zegarek :)
      pzdr.
      • Gość: twuj lekarz mam dom do POsprzatania IP: *.157.70-86.rev.gaoland.net 28.07.09, 09:30
        szukam chetnych kto da wiecej za te przyjemnosc
      • Gość: Ursus Re: Kosciół wspołdziała w rozkradaniu Polski IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 28.07.09, 09:32
        Jeżeli skuteczne ubieganie się o rekompensatę za zagrabione mienie jest chciwością, to jak nazwiesz takie działanie:
        "...Państwo polskie oddało w 2001 roku Gminie Żydowskiej nieruchomość przy Lubartowskiej w Lublinie, za którą... już w 1964 roku zapłaciło odszkodowanie..."
        http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080104/NEWS01/935968540

        No..?:)
        Pozdrawiam.
        PS. W kwestii formalnej - nie sądzisz, ze przydałby się jakiś wirtualny kurs podstaw dobrego wychowania dla Twojej ekipy, strażniku netykiety?
        • empi Re: Kosciół wspołdziała w rozkradaniu Polski 28.07.09, 09:40
          W tym przypadku winna jest głupota polskich urzędników i polski
          bałagan prawny. Za nasze błędy nie obwiniaj innych.
          Co do kursu, Ty jesteś już po czy przed :)... Czy już taki się
          urodziłeś :)
          pzdr.
        • tajnos.agentos W kwestii formalnej 28.07.09, 10:21
          "Argument", że można, bo są więksi cwaniacy dowodzi tylko
          hipokryzji. Przypowiastkę o drzazdze i belce słyszała ekipa
          strażników "wartości"?
          Nie pozdrawiam, bo nie jestem hipokrytą.:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka