Dodaj do ulubionych

Złote Salvadory w Kolorowe Ciapki (7)

    • aard Lidkotura łansegęś 13.09.04, 11:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=15658970
      "Zalecam ostrozność

      Generalnie nie należy ufać facetom. Tak, ale to za mało. Powiem zatem więcej:
      nie należy ufać facetom, którzy potrafią gotować. Mam tu na myśli np. taki
      obiad.
      A niby dlaczego? Głupie pytanie! A widziała Droga Pani kobietę, która potrafi
      wypowiedzieć całe zdanie podrzędnie złożone bekając? Albo włożyć dwie chrupki
      do nosa, zdjąć majtki i "na luzie", jak słonik machający trąbką, zatańczyć
      macarenę?"
    • Gość: Szprota_z_połogu kwestia łykowatości fasoli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 12:50
      Jakpoznać, czy łykowata?
      Porada Pawła-Strzałki:
      Gość portalu: med_max napisał(a):

      A jak poznać, że fasolka łykowata ?

      bierzesz fasole w garść, mocno ściskasz i pytasz: -łyko? jak przełknie to
      znaczy że łyko i wszystko jasne :)

      Istotność łyka w fasolce
      Co pozwolił sobie Med_Max wyłuskać:
      Łyko zajmuje mnie bardzo. Łyko, to można by rzec jest jądro ciemności, tak
      niepotrzebne jak wiśnia na czereśni. Pomidory natomiast oddzielnie są, jak
      taniec bez muzyki. Stąd obecność bezłykowej fasolki w wątku o pomidorach. Już
      sama rozmowa o pomidorach mnie kręci a co dopiero main menu!
      Nie bez kozery ktoś napisał "Adio pomidory, słoneczka zachodzące za mój zimowy
      sen".
      Bardzo podoba mi się ta zeszklona cebula. Nie wiem jak będzie smakować ale
      pięknie brzmi i na pewno będzie dobra. Cebula generalnie jest podstawą jesienno-
      zimowej egzystencji i pozwala ronić nieszkodliwe, nietoksyczne łzy. Pozdrawiam:).
    • aard Ixtliltatura 14.09.04, 10:20
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=15711581
      "Szyszki

      Mam takie małe pytanko: gdzie w Łodzi można zebrać większe ilości szyszek?
      Nie chodzi mi o 5 czy 10 sztuk, ale tak z 50... powinny być dłuższe (niż 5
      cm) i do zebrania w Łodzi lub okolicach.
      Będę wdzięczna za namiary na takie parki/ laski/ lasy itp."
    • aard Yaandydatura 15.09.04, 10:43
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=15745489&a=15762330
      "Re: facet jest frustrat. i uzywa OPERY

      Opera nie opera, filharmonia nie filharmonia, balet nie balet. Trzeba pomóc
      biedakowi i rzucić mu koło ratunkowe z kawałkiem sznurka do snopowiązałek, żeby
      mógł wyleźć z przepaści na swoje. A ona niech przepada w odchłani bo w końcu
      baba z wozu niedaleko pada od jabłoni.
      Pozdrawiam
      Yaa"
    • aard niezłomna.prawicotura 21.09.04, 08:26
      Niemyślenie jako przykład walki z kościołem:

      niezlomny.prawicowiec wykoncypował:

      "aard napisał:

      > evonka napisała:
      >
      > > .........myslisz cos sobie o mnie, a ja jestem zupelnie inna.............
      > ...
      >
      > A najśmieszniejsze jest to, że Ty sobie myślisz, że ja o Tobie coś myślę, a
      ja
      > nie myślę wcale... :-)

      Innym przykładem walki z Kościołem jest walka z religią w szkołach, walka z
      krzyżem prowadzona przez "nowe ZSMP" czy też epatowanie społeczeństwa
      informacjami, że księża nie płacą składek i podatków oraz urządzają erotyczne
      orgie z dobrze wypasionymi chłopcami, co również jest bzdurą!
      Walka jest prowadzona nie wprost, a poprzez niszczenie autorytetu i podważanie
      zaufania społeczeństwa do kapłanów."

      Link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=15931455&a=15948192
    • szprota Majkelotura 21.09.04, 13:07
      dziwię się wręcz, ze RedNacz nie zoczył, bo ładne, ładne.

      Emeryci-hakerzy

      Gdzieś to czytałem, albo mi się śniło ...

      że jest, lub była kiedyś jakaś grupa emerytów - hakerów. I podobno oni
      nie mając żadnych prywatnych komputerów włamywali się do Internetu w ten
      sposób, że poznawszy tajniki informatyki przez Bajtki i podobną
      literaturę fachową w piwnicy jednego z nich się zbierali, zabierali
      też staruszki i się włamywali.

      Polegało to na tym, że jeden z nich potrafił generować te różne
      odgłosy jak przy łączeniu modememu: tii traliii traaa truuu itp.

      Inny z kolei otrzymane odpowiedzi przekładał na język zrozumiały dla
      staruszek, które wizualizowały to do postaci z kolei przystępnej dla
      szerszej rzeszy przez haftowanie i tkanie (stąd może i nazwa na
      przykład programu Dreamweaver) na tkaninie w obrazy otrzymywane normalnie na
      monitorze.

      Ale podobno sprawa się z czasem rozpadła, bo ten co "wyśpiewywał" te
      dźwięki przerzucił się na inne hobby - wędkarstwo.

      Gdzieś to czytałem, albo mi się śniło ...
      • aard Majkelotura wycofana :-( 22.09.04, 08:48
        Ponieważ
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=15955273&a=15981786
    • aard tadzikotura_z_nierogu 23.09.04, 11:26
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=15988667&a=16036483
      Zresztą, cały wątek ma potencjał :-)


      gra planszowa "monopol - wersja obrzydliwiec" - projekt:

      cel gry:
      utrzymywanie sie jak najdluzej w grze, zebranie jak najwiekszej ilosci punktow

      zasady:
      - na poczatku gry kazdy gracz dysponuje
      kartami "domy", "meble", "bizuteria", "sprzet agd", ktore mozna w trakcie gry
      zastawiac lub sprzedawac
      - liczba dobr poczatkowych jest losowana przed rozpoczeciem gry dla kazdego
      zawodnika oddzielnie
      - kazda runda musi byc poprzedzona "kolejka"
      - kolejka jest platna (zgodnie z cennikiem zaleznym od pola na ktorym
      zatrzymuje sie zawodnik po rzucie kostka)
      - zawodnik moze uzyskac dodatkowe fundusze idac do pracy lub wykonujac fuche
      - kazde przejscie pola "Poniedzialek" wymaga zakupienia nowej paczki papierosow
      (w zaleznosci od marki fajek, dodawane sa punkty nobilitacji towarzyskiej)
      - w trakcie gry nalezy sie awanturowac, prowadzic dysputy filozoficzne, sepic
      szlugi, podlaczac sie pod kolejki przeciwnika

      Punktacja:
      - dodatkowe punkty dodaje wskaznik "nobilitacja towarzyska"
      (nobilitacja za np. wiezienie za pobicie, szpital w wyniku przepicia inne)
      - punkty odejmowane sa za wykonana prace
      - extra bonusy przyznawane sa w przypadku zdarzen losowych (karty szansa) -
      upadek ze schodow, pomylka sklepowej itd

      dalsze pomysly mile widziane
    • szprota byłylogowanotura tradycyjnie 23.09.04, 15:00
      Miejsce akcji: podwórko posesji Piotrkowska 84 z przylegającym ogrodem

      Osoby: pan Reżyser, pan Scenograf, asystentka pana Reżysera, charakteryzatorka,
      aktorzy, pozostała ekipa realizacyjna, przedstawiciel Producenta gry planszowej
      "Obrzydliwiec", kupa gapiów w oknach

      - Aktorzy na plan! - asystentka pana Reżysera po raz 14 zapraszała Obrzydliwca,
      Heńka, Staśka i Mellera.
      - Gdzie oni kurwa są!!! - wydarł się pan Reżyser.
      - Za chwileczkę będą, panie Reżyserze. Już kończą ubieranie się - zawiadomiła
      charakteryzatorka ekipę, która już czwartą godzinę okupowała podwórko.
      - A w co oni kurwa się tam ubierają tyle jebanego czasu!?- zapałał gniewem pan
      Reżyser. - Przecież mieli kurwa zagrać w tych swoich pierdolonych łachach!.
      - Niby tak, ale pan Producent stwierdził, że te ich ciuchy nie nadaja się do
      telewizji i sprowadził trochę ubrań od Versachego, Bossa, Wólczanki, parenaście
      par włoskich butów i oczywiście renomowane kosmetyki, żeby ich jakoś
      ucywilizować - tłumaczyła się charakteryzatorka.
      - Od koncepcji kurwa, to tutaj jestem ja, do chuja pana! - wściekał się pan
      Reżyser. - Niech mi tu kurwa nikt nie mówi jak mają wyglądać aktorzy, albo
      pierdolę tę robotę! - pienił się coraz bardziej.
      - Co to kurwa jest!!! - zagrzmiał pan Reżyser na widok czwórki chłopaków
      ustawiających się na planie. - Jak oni kurwa wyglądają! - zawarczał.
      - Chyba nie chce pan, panie Reżyserze, żeby w telewizji ludzie widzieli jakieś
      nieogolone, obszarpane gęby - spytał przedstawiciel Producenta.
      - A jak mają do kurwy nędzy wyglądać typy, które reklamują tą pierdoloną grę!? -
      nie zwalniał pan Reżyser. - To nie jest do chuja pana reklama gry "Salonowiec",
      tylko kurwa reklama "Obrzydliwca". Jak wam się kurwa zdaje, z czym kojarzy się
      obrzydliwiec, może kurwa z Wersalem!? - huczał. - Myślicie kurwa, że ludzie
      kupią coś, co jest nienaturalne i nieszczere? Ja robię kurwa w tym biznesie od
      kurwa zawsze, ja nakręciłem setki pierdolonych reklam, to ja wiem co ludzie do
      chuja kupią!!! - mocno gestykulując krzyczał pan Reżyser.
      - Dajcie mi kurwa coś do picia, bo za chwilę pierdolnę na serce!!! - zażądał pan
      Reżyser.
      - Proszę - powiedziała asystentka, podając firmowy kubek z aromatycznym napojem.
      - Co to kurwa jest!?! - zaryczał pan Reżyser, wypluwając napój.
      - To herbatka ziołowa, którą zalecił panu lekarz - struchlała asystentka
      tłumaczyła się panu Reżyserowi.
      - Dawać mi tu kurwa coś normalnego, jakąś wódę albo wiskacza! - zawołał.
      - Ale już wszystko zostało skonsumowane, panie Reżyserze - mitygowała się
      asystentka.
      - To dajcie kurwa chociaż tego chujowego wina, co to mamy dla aktorów - powiedział.
      - Jakby to powiedzieć, panie Reżyserze, tego wina też już nie ma - odpowiedziała
      przerażona asystentka.
      - Jak to!? Już wychlali?! - nie wierzył pan Reżyser. - Przecież było tego kurwa
      chyba parę ładnych skrzynek? - nie mógł się nadziwić.
      - Niby tak, ale to wszystko ekipa wypiła, oni nawet nie spróbowali - asystentka
      robiła się coraz mniejsza.
      - Co!? Mam kurwa rozumieć, że aktorzy są trzeźwi!?? - pieklił się pan Reżyser. -
      To jak oni mi kurwa zagrają!? - popadł w niepomierną zadumę.
      - Ależ panie Reżyserze, my się świetnie przygotowaliśmy do naszych ról - zabrał
      głos Obrzydliwiec. - Za pieniądze pana Producenta byliśmy na miesięcznym
      zgrupowaniu w urokliwym miejscu na Mazurach. Przez ten czas przy pomocy
      psychologa, specjalistów od uzależnień i innych fachowców, udało się nam wyjść z
      nałogów. Nie pijemy, nie palimy, nabraliśmy ogłady towarzyskiej, pogodziliśmy
      się z rodzinami, znaleźliśmy pracę. Doskonale znamy nasze kwestie, może
      natychmiast przystąpić do pracy - dumnie oświadczył Obrzydliwiec.
      Pan Reżyser nie wierzył własnym oczom i uszom. Nagle zaczęła do niego docierać
      przerażająca prawda. On nie ma na planie odpowiednich ludzi do zagrania tego
      spotu! Przecież ci faceci absolutnie się do tego nie nadają! W Obrzydliwcu nie
      było już tego wstrętnego typa co przed miesiącem, Heniek przypominał Belmondo, a
      nie jakiegoś menela, Stasiek to wpisz wymaluj Valentino, a Meller pasował raczej
      do do Gościa Jedynki, a nie do kreowania roli pijusa.
      - Wypierdalać!!! Natychmiast!!! - skierował te słowa do niedoszłych aktorów.
      - Ależ panie Reżyserze, jeżeli nie nakręcimy tej reklamy grożą nam potężne kary!
      - z przestrachem w oczach wyszeptała asystentka.
      - No i chuj! - hardo zawołał pan Reżyser. - Niech mnie kurwa sądzą! - nie brak
      było w nim niezłomnej siły.
      Na planie zapanowała cisza. Nikt już z lekka wstawionej ekipy nie spał, doszedł
      do siebie nawet wózkarz, najczęściej mocno nieprzytomny. Nikt nie śmiał nawet
      głośniej odetchnąć.
      Wtem pana Reżysera olśniło.
      - Tak to kurwa jest, jak się pracuje z amatorami!!! Pani asystentko,
      natychmiast kurwa łączyć mnie z Olbrychskim, Lindą, Pszoniakiem i Gajosem. Oni
      mi to kurwa zagrają!!!
      - Ale panie Reżyserze! Daniel jest w cugu, Boguś ćpa, Wojtek w malignie, Janusz
      cierpi na delirium. Żaden nie jest w stanie zebrać się do kupy! - zawodziła
      asystentka.
      - I o to właśnie kurwa chodzi! To są prawdziwi zawodowcy! Oni są gotowi bez
      żadnych zbędnych kurwa ceregieli! Zagrają nawet bez charakteryzacji! To jest to,
      o co mi kurwa chodziło! Dawać ich! - panu reżyserowi spadł kamień z serca.
      Właściwie to cała ekipa nagle zrozumiała geniusz pana Reżysera. Tylko zawodowiec
      może zagrać menela. Tylko profesjonalista wcieli się w każdą postać. Szczególnie
      w takie indywidua.
      Aard miał rację - wątek ma potencjał
      Boczkiem i chyłkiem wycofywali się z planu niedoszli bohaterowie akcji
      promocyjnej. I Obrzydliwiec, i Heniek, i Stasiek, i Meller zrozumieli:
      przefikali swoje życie. Ich pijacka amatorszczyzna, ich pospolite domowe
      awantury, ich bójki bez klasy, skazały ich na niebyt. Tylko ludzie dużej miary,
      ARTYŚCI w swym fachu, mogą znaleźć się na świeczniku. Jak pić, to z klasą, jak
      bić, to umiejętnie, jak kraść, to z maestrią. Wtedy jedynie możesz zagrać
      prostaczka. No i bez wstrętu, a nawet z z podziwem i szacunkiem będą o tobie
      wyrażać się ludzie.
      • szprota oqrka! przepraszam za linka w połowie postu!!!/ ni 23.09.04, 15:01

      • Gość: 13wojownik Re: byłylogowanotura tradycyjnie IP: *.toya.net.pl 10.06.05, 22:04
        a jak?
    • aard lidkukura łanz in a blue gęś! 24.09.04, 09:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=16059280
      lub po prostu:

      "... taka sobie myśl...

      zimno mokro woda kocham pranie proszek
      płyn jutro spanie wczoraj dziura jutro bęben
      pada padam kocha zimno dalej
      buty brudne bluzki płyn i płynie
      płynę słynę raj rajstopy piekło słoty nie chcę
      kafle metal jeansy bluzy pasek kasa w środku
      płaczę płuczę program piąty chłopak trzeci
      urodziny jakoś leci jakość spada nic nie czuję
      znowu coś mi zafarbuje ;)"
    • aard byłalogowatura ofc 24.09.04, 10:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=15988667&a=16047115
      "Pointa prostacka, przecież prostaczek pisał. Ponieważ pachnie powyższy post
      pewnym przytykiem, podobne pointy puszczę później prawdopodobnie przerobione.
      Postanawiam poprawić przyszłe pisane przezemnie (popraw!) produkty. Pokornie
      proszę pobłażać przemyśleniom pustego pismaka. Prędkie pisanie postów powoduje
      pustosłowie. Przeto pełno pułapek podrodze (phi!). Piiiiićććććć!!!! Pozdrawiam."
    • aard byłalogowatura filharmoniczna 27.09.04, 09:15
      Wspaniałe Święto! Kapitalny koncert! Cudowne przeżycie! Odjazdowa sprawa!
      Prima sort! Bellisima! O żesz w mordę! Ja Cię pierdolę!!!!
      Takie i wiele wiele innych zachwytów, dało się słyszeć jeszcze długo po
      zakończeniu wczorajszego Koncertu, który uświetnił otwarcie gmachu Filharmonii
      w Łodzi. Już sam obiekt wywarł na przybyłych wielkie wrażenie. Zarówno Jego
      wygląd zewnętrzny, funkcjonalność, wygoda, przestronność, nowoczesność i co
      chyba najważniejsze doskonała akustyka, postawiły ten cud myśli ludzkiej, na
      niekwestionowanym pierwszym miejscu na świecie. Jednak o tych walorach
      Filharmonii niech wypowiedzą się znawcy przedmiotu, ja chciałbym głównie zająć
      się kwintesencją wczorajszych wydarzeń, a więc Koncertem. Jeszcze tylko słówko
      o szczęśliwcach, którzy mieli jedyną w swoim rodzaju możliwość bycia wewnątrz
      samej Filharmonii, jak i na żywo świadczyć temu wydarzeniu.
      Otóż organizatorzy, mogący rozdysponować 10000 kart wstępu, zrobili to
      zupełnie inaczej, niż to dotąd praktykowano. Wiadomo, że we wszystkich
      zakątkach naszego globu, do tego rodzaju miejsc jak sale propagujące tzw
      muzykę poważną, przybywają jedynie osoby, preferujące ten rodzaj muzyki. Tu w
      Łodzi, postanowiono doprowadzić do konglomeratu całego spektrum muzycznego,
      zatem i wejściówki trafiły do rąk ludzi, którzy gustowali dotąd w
      przeciwstawnych sobie muzycznych gatunkach. Sam pomysł zaproszenia w to samo
      miejsce i tym samym czasie tak biegunowo odmiennych wykonawców, budził
      conajmniej wątpliwości. Podobnie było z publicznością. Zwolennicy
      Czajkowskiego i Chopina wraz z amatorami Griega i Bayera, wyznawcy Iron
      Butterfly i Grand Funk Railroad, wielbiciele Bayer Full i M. Wiśniewskiego,
      zażyci kibice K. Krawczyka i Tercetu Egzotycznego, fani Led Zeppelin i
      Wishbone Ash, wreszcie zakochani w M. Rodowicz i B.B. Kingu. To nie wszyscy
      przedstawiciele ani wykonawców ani słuchaczy. Było ich sporo więcej. I to było
      powodem wielu wątpliwości. Zdaniem wielu krytycznie nastawionych osób,
      nieunikniona była otwarta wojna statecznych melomanów z punkami. Hippiesi
      mieli naparzać się z rapowcami. Wiele było czarnych scenariuszy. Co jeden to
      gorszy. Zabezpieczono olbrzymie siły bezpieczeństwa, służby medyczne gotowe
      były jak w czasie największego zagrożenia. Pomyślano o wszystkim. Nic się
      jednak złego nie przydarzyło! Koncert zamienił się w manifestację milości! Co
      i rusz widziano wspólnie śpiewające nadobne matrony i pokolczykowanych panków.
      Dystyngowani panowie padali sobie w objęcia z tłustowłosymi hippiesami.
      Bluzgający rapowcy poklepywali polityków. Na sali i poza nią zapanowała
      MIŁOŚĆ!!! A co było przyczynkiem do tego wszystkiego? MUZYKA!!! I to jaka!

      Na początek zabrzmiały dźwięki "Bielszego odcienia bieli". Kiedy scena powoli
      rozświetlała, za organami Hammonda publika dostrzegła Janka Sebka Bacha. Ten
      zdawałoby się ciężkawy i głuchy artysta, swoimi jakże zręcznymi palcami
      kunsztownie stukał w klawisze. Jego długie kłaki co chwila zdawały się
      całkowicie zakrywać instrument. Podskakiwał i podrygiwał. Rozglądał się za
      miechami. Widać było, że ich brak absolutnie Go jednak nie rozprasza. Strzelił
      też drobny pasaż swoimi czarnymi trzewikami. Kapitalnie śpiewał w tej partii
      Janusz Laskowski. Przebił Gary Brooka!. Gromkie owacje wypełniły salę.
      Początek więc rewelacyjny!

      Za chwilę scenę opanowali Sławek Świerzyński i Piotrek Czajkowski. Ich wspólny
      kawałek "Łabędź w majteczkach w kropeczki" nuciła cała publika. Widać było
      Olka Kwaśniewskiego, który śpiewał i tańczył. Wykonawcy odnieśli sukces!

      Po nich wkroczył Frycek Szopen. I nagle szok! Nie zasiadł za fortepianem,
      czego wszyscy oczekiwali. Złapał wiosło i na wszystkich spłynęła "Purple
      Haze". I to jak spłynęła! Plektron w jego dłoni wyczyniał cuda! Palce drugiej
      ręki osiągnęły prędkość ponaddźwiękową. A kto śpiewał? Tak! Shaza! Rewela!

      Postawny Bibek King również w formie. I też niekonwencjonalnie. Zasiadł przy
      lutni! Szarpiąc struny śpiewał:
      "Głęboka studzienka,
      głęboko kopana,
      a przy niej Kasieńka,
      jak wymalowana".
      Publiczność oszalała! Wymuszono na Bibku bis. Z akordeonem w dłoniach
      zaśpiewał "Rotę". Nie bylo wątpliwości, Bibek wzorem Olisadebe będzie Polakiem!

      Teraz kolej na Zbyszka Wodeckiego. Gustownie ubrany w stringi zaczął pląsać na
      wielkiej scenie w takt Marszu Radecky'ego. Ni w pięć ni w dziewięć Aga
      Chylińska rzucała: fuck, fuck, fuck. Tylko ten fragment Koncertu spotkał się z
      chłodnym przyjęciem. Ktoś rzucił nawet w kierunku Agi kombinerkami. Mówiono
      potem, że to zwykle spokojny Jędrek Gołota nie zdzierżył.

      Iza Skrybant była następna. Cóż za niespodzianka! Iza nie przy mikrofonie, ale
      za olbrzymim zestawem bębnów! Janek Bonham mógłby lekcje od Niej pobierać! Ale
      przy utworze "Europe, Europe" też miał miejsce mały zgrzyt. Karolek Santana w
      pewnej chwili był zupełnie nie słyszany. Wywalił Jego piec. Znienacka na
      deskach znalazł się gościu w fartuchu i bereciku i bezceremonalnie zaczął
      grzebać w sprzęcie Karolka. Na pytanie co on tam robi, odpowiedział: jestem
      zdunem, więc na czym jak na czym, ale na piecach to ja się znam. Najgłośniej
      gwizdał Józio Oleksy.

      Po tych perypetiach, dumnie wkroczył Nisek Rousos. Chociaż wkroczył to może za
      wiele powiedziane. Poprostu wwieziono Go na sporej rolwadze, bo podobno waży
      już 345 kg. Usłyszeliśmy w Jego wykonaniu "Parostatek". Nieco w cieniu Niska,
      na podobnej rolwadze leżał Krzysio Krawczyk. Robił w tym numerze za chórek.
      Spore oklaski.

      Scyzoryk Liroy dał szoł w "Tańcu z szablami". Aramek Chachaturian w tym samym
      czasie sprawdzał niewątpliwe walory Oleńki Jakubowskiej, która szeptała
      teatralnie do ucha Aramka: zabierz z sobą mnie i czasopisma. Z największym
      uznaniem spotkał się ten występ po lewej stronie sali.

      Gospodarz programu, Prezydent Miasta Łodzi Jurek Kropiwnicki, zgodnie z
      oczekiwaniami wystąpił z Marylką Rodowicz. Zaśpiewali "Dzięcioł i dziewczyna".
      Był to niezbyt fortunny dobór repertuaru. Chociaż podejrzanie mocno na słowo
      "dzięcioł" reagowano w miejscach, które zajęli dziwnie poubierani ludzie (np.
      niektórzy mieli na głowach odkurzacze), a na słowo "dziewczyna", podskakiwano
      w fotelach zajętych przez gości w czarnych sukienkach.

      Na zakończenie, wszyscy Artyści wykonali wspólnie Oratorium Okazjonalne,
      napisane przez połączone siły takich tuzów muzyki jak: Franciszek Kimono, Jan
      Muzykant, Stefan Burczymucha, Słoń Trąbalski, Milano, Biały Miś. Cała sala
      śpiewała, Jurek Połomski śpiewał, wszystkich jakby przeszył prąd. Pisząc tę
      recenzję cały czas mam w głowie te wspaniałe dźwieki i takty. Podobnie jak
      naoczni świadkowie Koncertu, już na zawsze pozostanę niewolnikiem tej strawy
      duchowej. Oby więcej takich WYDARZEŃ!!

      Wasz sprawozdawca.

      Link (4):
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=16077167&a=16077167
    • aard Oszczędna byłalogowatura 29.09.04, 12:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=16213066
      W zamierzchłych czasach, w czasie rozkwitu PRL (a może to nie był okres
      postępu, tylko stagnacji, któż to wie), corocznie w październiku propagowano w
      społeczeństwie godziwą potrzebę oszczędzania. Kuszono wysokimi procentami w
      bankach, mamiono dzieci książeczkami SKO, namawiano do słusznego zaciągania
      pasa. Jako że wpadły mi w ręce stare gazety i przeczytałem w nich o tych
      godnych uznania akcjach, postanowiłem od 1 przyszłego miesiaca trochę
      zaoszczędzić. Nie przyjdzie mi to wcale trudno, bo:

      1) Obecnie żarcie jest okropne, pełno w nim różnych ulepszaczy, poprawiaczy,
      E-154, E-235, E-324, E-378, E-412, E-578 itd, itp. Bez żalu więc, a z
      korzyścią dla mojego organizmu przestaje jeść. Tym samym oszczędzam kasę.

      2) Obecnie woda jest okropna, pełno w niej zanieczyszczeń, chloru, związków
      żelaza oraz innych cholerstw. Nawet te rzekomo mineralne to najczęściej zwykłe
      kranówy. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego organizmu przestaję pić wodę.
      Tym samym oszczędzam kasę.

      3) Obecnie energia elektryczna jest strasznie droga. W dodatku używanie
      urządzeń elektrycznych grozi porażeniem. Bez żalu więc, a z korzyścią dla
      mojego organizmu rezygnuję z prądu. Tym samym oszczędzam kasę.

      4) Obecnie gaz ziemny jest okropnie drogi. A ponieważ rezygnuję z jedzenia na
      nic mi kuchenka. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego organizmu likwiduję
      gaz. Tym samym oszczędzam kasę.

      5) Obecnie paliwo bije rekordy cenowe. W dodatku przemieszczanie sie
      samochodem jest zawałotwórcze oraz grozi wypadkami. Bez żalu więc, a z
      korzyścią dla mojego organizmu sprzedaję brykę. Tym samym oszczędzam kasę.

      6) Obecnie czynsze za lokale mieszkalne są horendalne. W dodatku mieszkam w
      bloku obłożonym płytami cementowo-azbestowymi. Bez żalu więc, a z korzyścią
      dla mojego organizmu wynoszę się pod most. Tym samym oszczędzam kasę.
      ______________________________________________________________________________
      7) Obecnie moja żona stała się nieznośna. Swarliwa, pazerna, denerwująca. Na
      stare lata interesują Ją we mnie jedynie zawartość portfela. Bez żalu więc, a
      z korzyścią dla mojego organizmu rozstaję sie z Nią. Tym samym oszczędzam kasę.
      ______________________________________________________________________________
      8) Obecnie, jak zapewnia Minister Zdrowia, palenie szkodzi. Grozi chorobami
      serca i rakiem. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego zdrowia rzucam
      palenie. Tym samym oszczędzam kasę.

      9) Obecnie, o czym może jeszcze nie wszyscy wiedzą, alkohol to wróg ludzkości.
      Jest przyczyną wielu nieszczęść, rozkładów rodzin, patologii itd. Bez żalu
      więc, a z korzyścią dla mojego zdrowia odstawiam flaszkę do lamusa. Tym samym
      oszczędzam kasę.

      10) Obecnie, ze względu na zagrożenie nie tylko chorobami wenerycznymi, ale i
      AIDS, kontakty międzyludzkie to potencjalne zagrożenie. Bez żalu więc, a z
      korzyścią dla mojego zdrowia rezygnuję z seksu. Również z płatnych panienek.
      Tym samym oszczędzam kasę.

      11) Obecnie pykanie trawki może przerodzić się w straszliwy narkotyczny nałóg.
      Nałóg, który pustoszy mózg, powoduje nieodwracalne zmiany w całym ludzkim
      ustroju. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego organizmu depczę skręty. Tym
      samym oszczędzam kasę.

      12) Obecnie pracodawcy, to krwiopijcy. Płacą jak chcą, kiedy chcą i mają
      wydumane wymagania. W dodatku musiałem co miesiąc wydawać na migawkę. Bez żalu
      więc, a z korzyścią dla mojego organizmu wymawiam pracę. Tym samym oszczędzam
      kasę.

      13) Obecnie PKP tp obraz nędzy i rozpaczy. Niepunktualność, zdzierstwo i
      brudne wagony to codzienność. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego
      organizmu rezygnuję z podróżowania. Tym samym oszczędzam kasę.

      14) Obecnie uprawianie sportu, to szprycowanie, niedozwolone używki i
      sprzedane mecze. Wszystko to kosztuje. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego
      organizmu zarzucam sportowy tryb życia. Tym samym oszczędzam kasę.

      15) Obecnie kino polskie i światowe, to komercja i szmira. Brak dobrej
      komedii, ciekawego thillera, nie ma moralnego niepokoju, nie doświadczysz
      filmu psychologicznego. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego organizmu
      omijał będę przybytki X Muzy szerokim łukiem. Tym samym oszczędzam kasę.

      16) Obecnie muzyka, to disco polo, M. Wiśniewski, Shaza, pan Witek gość z
      Atlantydy i Elektryczne Gitary. Chłam kaleczący uszy. Nikt już nie namówi mnie
      na zakup jakiegokolwiek albumu. Bez żalu więc, a z korzyścia dla mojego
      organizmu zamykam się na dźwięki. Tym samym oszczędzam kasę.

      17) Obecnie dzieciaki to pasmo zmartwień i trosk. Pyskują, wracają o której
      chcą, wcale mnie nie szanują. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego
      organizmu wydziedziczam pętaków. Tym samym oszczędzam kasę.

      Zamierzam w ten sposób zaoszczędzić kupę forsy. Jak widać, nie jest to wcale
      trudne. Trzeba jedynie odrobinę dobrej woli.

      W listopadzie za zaoszczędzone pieniądze zamierzam porządnie się najeść,
      napić i najarać w towarzystwie jakiejś damy. Koniecznie musi nam towarzyszyć
      muzyka. Rano zamierzam zachęcać Ją do uprawiania wraz ze mna ćwiczeń
      sportowych. Możliwe, że nasz związek zaowocuje potomkiem. Koniecznie
      zamieszkamy w bloku z wielkiej płyty. Wyposażę nasze gniazdko we wszelkie
      nowoczesne sprzęty. Przecież żyjemy w czasach cywilizowanych. Najprędzej jak
      będzie można wybierzemy się na urlop. Pracę znajdę przeciez od razu. Wszak
      praca to największe dobro człowieka. W przyszłym roku niewątpliwie w
      październiku wezmę się za oszczędzanie. Bo:

      1) Obecnie żarcie...
      • yavorius Strzałkotura pedofilna 29.09.04, 14:17
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=16129781&a=16175206

        czyli co? Ambroży K. to pedofil? o mamo, właśnie sobie uświadomilem jakie to
        straszne imie, w sam raz dla pedofila!!!!!
    • szprota MichałoMTura 30.09.04, 13:09
      W trakcie dyskusji o skandalicznym zachowaniu kanarów Michał M. nadmienił:
      "Coś strasznego Jarku-Antykanarku-Łukaszu-Sylwio!

      Też tak kiedyś miałem - dostałem z klasówki 10 punktów, a żeby zaliczyć trzeba
      było mieć 11. I wiesz co? Ta wredna nauczycielka postawiła mi gałę! Tylko 1
      punktu mi zabrakło. Przecież jeśli na zaliczenie potrzeba 11 to nie może tak
      być, że 10 nie zalicza.

      A innym razem chciałem wypłacić pieniądze z bankomatu. I wpisałem zły PIN. I
      wiesz co?! Nie uwierzysz! Nie chciało mi wypłacić. Tylko dlatego, że nie
      zgadzały się jakieś cyferki. To niedopuszczalne! Powinno mi wypłacić - zgodzisz
      się na pewno.

      I jeszcze kiedyś na WF'ie strzeliłem w kierunku bramki i piłka przeszła 20
      centymetrów od słupka. Nie wpadła do siatki. Ale czy to powód, żeby nie uznać
      bramki?! Powinna być uznana! Bramka ma 7 metrów, a ja chybiłem tylko 0,2 metra.

      Zanim napiszesz Jarku-Antykanaru-Sylwio-Łukaszu kolejny list na tym forum,
      popracuj trochę nad logiką i jej stosowaniem w życiu.

      Proste ćwiczenie:
      - Pan Kowalski lubi czerwone samochody. Pytanie: Czy lubi czarne Mercedesy?
      - Żeby zostać pilotem trzeba mieć wzrost między 170 a 190 centymetrów. Pytanie:
      Czy pan Kowalski o wzroście 172 cm może zostać pilotem?

      Jeśli, po dłuuugich przemyśleniach, będziesz potrafił odpowiedzieć na te
      pytania, będziesz także mógł spróbować zmierzyć się z zasadami taryfy łódzkiego
      MPK. Na razie one Cię niestety przerastają.

      pozdrawiam Jarka-Antykanarka-Łukasza
      całusy dla Sylwii"

      Link do wątku (i pomyśleć, że przegapiłabym, gdybym nie chciała skomentować
      znakomitej trasy 87 :/)
    • aard Jarko-antyka-narkotura 01.10.04, 08:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=16208131&a=16208131
      dziś w godzinach przedpołudniowych w tramwaju linii 8 kontrola biletowa
      spisała mojego znajomego tylko dlatego, że nie miał biletu. ponieważ nie miał
      przy sobie dokumentu przez ponad godzinę ciągano go bez sensu po
      posterunkach! koledzy, koleżanki- co poradzić żeby podobnych przypadków
      uniknąć w przyszłości? z kanarami trzeba zrobić porządek! mam tu na myśli
      jakąś grubszą akcję. postawmy wreszcie sprawę jasno! niech Nasze Miasto
      będzie miastem uczciwości, z unikaniem sytuacji kiedy biletowy tajniak stoi
      ponad prawem!
    • neochuan pawło-strzałko-tur! 05.10.04, 11:31
      no chyba cały wątek:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=16395878&a=16395878
      za treść - jak najbaardziej! za formę - zwłaszcza!!!
    • aard Kasiaprimatura 05.10.04, 13:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=16293298&a=16406477
      Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!(rdzie!)
      Z Ch. łaczy mnie , niestety , tylko wykształcenie i to, że obie nie robimy w
      zawodzie, tylko oddajemy się bezecenstwom, - Ona pisaniu, ja zas czytaniu, przy
      czym Ona wiecej pisze, niz ja czytam...
      Czyli pełna symbioza!
      -K'
      • kasiaprim Re: Kasiaprimatura 07.10.04, 14:57
        ŁoMatkoBoskoJezusieNazarenski!
        Alem sie wzruszyła, wstrząsnęła ale nie zmięszała!
        -K' czyli wydanie żeńskie Dżejmsa Bonda
    • yavorius MichałoM komunikatura 07.10.04, 12:40
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=16266001&a=16267474
      Przez takie skrzyżowanie można przejechać na 6 sposobów:
      N-->E, N-->S, N-->W, E-->S, E-->W oraz S-->W
      (w drodze powrotnej przejeżdżamy w przeciwnych kierunkach).

      A nasze MPK wykorzystało tylko 2 sposoby, to naprawdę niewiele ;-)

      Proponuję, żeby 87 pojechało Brzezińską aż do Nowosolnej, tam będzie się mogło
      na skrzyżowaniu wyszaleć. Jeśli jest 8 ulic, sposobów przejechania jest 28.
    • yavorius Jankotura komunikacyjna 07.10.04, 13:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=16437984&a=16459005

      > Такой вагон мог
      проходить на любые
      канавы депо Апакова
      и
      Краснопресненского.

      Nie kupie tej plyty, jest porysowana

      > Однако завод
      Динамо не уложился в
      отведённые сроки

      W moim poduszkowcu jest pelno wegorzy

      > В начале апреля 2003
      года все 4 ЛТ-5 прибыли
      в Москву

      Prosze popiescic moj tyleczek
    • szprota ukalotura 07.10.04, 19:20
      Porno i kawa ;-)
      Autor: ukalo
      Data: 07.10.2004 18:43

      Zauważyłem, że zalana parzy się lepiej.

      Dzierżbór się parzy do ostatniej kropli!

      Oraz z kawą!
    • szprota perpedesura raczej ku uciesze 08.10.04, 12:14
      Bałagan i błędy to normalka.
      Niedawne ogłoszenie w sprawie pracy dla grafika ("Właściwej Osoby") wyglądało
      prawie dramatycznie, jak ostatnia deska ratunku... Ciekawy obraz się rysuje.

      A tujest narysowany ten obraz szukania grafika
    • aard Michałmatura motornicza 11.10.04, 14:16
      To pasjonujące! Pewnie stałaś zauroczona widząc postawnego mężczyznę
      przrzucającego ciężką zwrotnicę niczym piórko. Tramwaj już odjechał, a Ty
      patrzyłaś na jego dzieło - iglicę w innym położeniu. Opowiedz nam jeszcze,
      chętnie przeczytamy.

      Albo załóż stronę.
      www.motorniczy_przeklada_zwrotnice.prv.pl/
      A na niej:
      - aktualności ("Dziś zwrotnica przerzucona była 345 razy w tym 123 razy
      ręcznie! To rekord tego tygodnia!");
      - galeria (a w nim zdjęcie, które wygrało World Press Photo: "Motorniczy w
      upalne grudniowe popołudnie przekłada zwrotnicę na skrzyżowaniu Dąbrowskiego i
      Przybyszewskiego");
      - księga gości.

      Będzie to jeden z najpoczytnieszych serwisów kojarzących się z:
      - Łodzią;
      - Dąbrowskimi (zarówno oburzonym Henrykiem jak i Jarosławem);
      - Przybyszewskimi (zarówno Stefanem jak i Stanisławem);
      - tramwajami;
      - zwrotnicami, zwrotkami i zwracaniem;
      - stalą i hutnictwem.
      Milion klinięć na jedno przerzucenie zwrotnicy.

      lub tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=16492564&a=16588528
    • szprota Lennonura 17.10.04, 12:51
      Wódka zamiast kwiatów

      Mietek Cholewa, bramkarz ligi podwórkowej i Ziuta Kiep, poznali się na
      wagarach. Chociaż uczyli się w jednej klasie, zaprzyjaźnili się dopiero przed
      dyscyplinarny usunięciem ich ze szkoły. Iza wspomina, że Mietek był
      najlepszy w podrabianiu podpisów. - Kiedy go poznałam, zaczęłam częściej
      chodzić na mecze. Oczywiście kibicuję Legii - śmieje się panna młoda.

      Z zaręczyn najbardziej zadowolony był ojciec Ziuty, który również był
      piłkarzem. - Tata zakumplował się z Mietkiem. Nie opuszcza żadnego meczu. Mój
      ślub wpisze się w rodzinną tradycję (trzy trupy)- opowiada Ziuta.

      Suknia ma kolor czarny. Na gorsecie i trenie zdobią ją naboje od kałacha.
      Panna młoda wybrała ją sama. - Skompletowałam ją z dwóch ukradzionych z
      pobliskich sklepów. Gorset dobrałam do spódnicy i kupiłam bez wahania za
      fałszywe pieniądze. Mietkowi zasugerowałam oliwkowy dres z trzema paskami.

      Pan młody dowie się, jak wygląda suknia żony dopiero dziś jak wyjdzie na
      przepustkę z więzienia. Ślub zacznie się o godz. 20. A od rana Ziutę czeka
      wizyta u zaprzyjaźnionej fryzjerki (kok) i profesjonalny makijaż (bordo ze
      złotem) kryjący liczne blizny. - Strasznie się denerwuję, czy wszystko
      pójdzie zgodnie z planem - wyjawia.

      Panna młoda długo nie chciała zgodzić się na zdjęcie do archiwum policyjnego.
      Tłumaczyła, że dzień przed ślubem może nie wyglądać ładnie, bo dopiero
      wróciła od kosmetyczki. Przekonało ją to, że policyjni fotoreporterzy są
      profesjonalistami i na fotografii na pewno będzie wyglądała ślicznie.

      Po ślubie młodzi będą się bawić na sali przy ul. Włókienniczej. W menu
      znajdzie się m.in. tradycyjny rosół z kury i medaliony, a pierwszy taniec
      to "Miłość dresa” w wykonaniu grupy disco z pola.

      Zaproszono 140 gości. Na ślubie będzie ich ponad dwustu wszyscy karani lub
      poszukiwani. - Zastanawialiśmy się, co zrobimy z tak wielką ilością kwiatów.
      Po trzech dniach i tak by zwiędły. I wtedy wpadliśmy na pomysł: zamiast o
      kwiaty prosimy o wódkę i zakąskę. Chcemy je podarować izbie wytrzeźwień -
      opowiada Ziuta.

      - W ten sposób podzielimy się z innymi swoim szczęściem - dodaje Mietek. -
      Goście byli mile zaskoczeni, obiecali pomoc.

      Czyli wątek dla redakcji
    • keridwen swistakotura pominieta? 25.10.04, 12:07
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=16551131&a=16551131
      • szprota nie, raczej nie powalająca na kolana :P /ani ni ni 25.10.04, 17:21

        • neochuan chyba, żeby dołożyć naleśnik/mrumru? 25.10.04, 17:35

    • neochuan rednaczopropozycjura: 25.10.04, 18:44
      co byśmy przeszli od formy do treści :)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=13546648&a=17028463
    • aard ======= GRÓBA KREHA? CZEMU NIE? ======= 26.10.04, 07:57
      A zatem zapraszam do głosowania.
      Start :-)
      • szprota ja zagłosuję w realu 26.10.04, 20:38
        piątek o 20.00 w Biblio moim zdaniem.
      • dziad_borowy System na Boru wytypował typa 03.11.04, 10:49
        A typem tym jest Byłylogowany oszczednosciowy.
        Dzierżbór SKO BP!!!
        • aard XXII Złoty Salvador przyznany! 05.11.04, 10:51
          KKK (Komunikat Kapituły Konkursu)

          Ogłasza się co następuje:
          W dniu 05.11 br. przyznano oficjalnie po raz dwudziesty drugi Złotego
          Salvadora w Kolorowe Ciapki (przy czym Złoty Salvador XIV edycji nie został
          przyznany) w kategorii najlepszego surrealistycznego wpisu na Forum Łódź poza
          Wątkiem surrealistycznym (WS) i Wątkiem Neosurrealistycznym (WN).
          Spośród nieprzeliczalnie wielu Nominacji Kapituła, przy obecności ośmiorga
          spośród dziewięciorga Członków, wybrała stosunkiem głosów 4:2:1:1 post
          zamieszczony przez Byłegologowanego o następującej treści:

          "W zamierzchłych czasach, w czasie rozkwitu PRL (a może to nie był okres
          postępu, tylko stagnacji, któż to wie), corocznie w październiku propagowano w
          społeczeństwie godziwą potrzebę oszczędzania. Kuszono wysokimi procentami w
          bankach, mamiono dzieci książeczkami SKO, namawiano do słusznego zaciągania
          pasa. Jako że wpadły mi w ręce stare gazety i przeczytałem w nich o tych
          godnych uznania akcjach, postanowiłem od 1 przyszłego miesiaca trochę
          zaoszczędzić. Nie przyjdzie mi to wcale trudno, bo:

          1) Obecnie żarcie jest okropne, pełno w nim różnych ulepszaczy, poprawiaczy,
          E-154, E-235, E-324, E-378, E-412, E-578 itd, itp. Bez żalu więc, a z
          korzyścią dla mojego organizmu przestaje jeść. Tym samym oszczędzam kasę.

          2) Obecnie woda jest okropna, pełno w niej zanieczyszczeń, chloru, związków
          żelaza oraz innych cholerstw. Nawet te rzekomo mineralne to najczęściej zwykłe
          kranówy. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego organizmu przestaję pić wodę.
          Tym samym oszczędzam kasę.

          3) Obecnie energia elektryczna jest strasznie droga. W dodatku używanie
          urządzeń elektrycznych grozi porażeniem. Bez żalu więc, a z korzyścią dla
          mojego organizmu rezygnuję z prądu. Tym samym oszczędzam kasę.

          4) Obecnie gaz ziemny jest okropnie drogi. A ponieważ rezygnuję z jedzenia na
          nic mi kuchenka. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego organizmu likwiduję
          gaz. Tym samym oszczędzam kasę.

          5) Obecnie paliwo bije rekordy cenowe. W dodatku przemieszczanie sie
          samochodem jest zawałotwórcze oraz grozi wypadkami. Bez żalu więc, a z
          korzyścią dla mojego organizmu sprzedaję brykę. Tym samym oszczędzam kasę.

          6) Obecnie czynsze za lokale mieszkalne są horendalne. W dodatku mieszkam w
          bloku obłożonym płytami cementowo-azbestowymi. Bez żalu więc, a z korzyścią
          dla mojego organizmu wynoszę się pod most. Tym samym oszczędzam kasę.
          ______________________________________________________________________________
          7) Obecnie moja żona stała się nieznośna. Swarliwa, pazerna, denerwująca. Na
          stare lata interesują Ją we mnie jedynie zawartość portfela. Bez żalu więc, a
          z korzyścią dla mojego organizmu rozstaję sie z Nią. Tym samym oszczędzam kasę.
          ______________________________________________________________________________
          8) Obecnie, jak zapewnia Minister Zdrowia, palenie szkodzi. Grozi chorobami
          serca i rakiem. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego zdrowia rzucam
          palenie. Tym samym oszczędzam kasę.

          9) Obecnie, o czym może jeszcze nie wszyscy wiedzą, alkohol to wróg ludzkości.
          Jest przyczyną wielu nieszczęść, rozkładów rodzin, patologii itd. Bez żalu
          więc, a z korzyścią dla mojego zdrowia odstawiam flaszkę do lamusa. Tym samym
          oszczędzam kasę.

          10) Obecnie, ze względu na zagrożenie nie tylko chorobami wenerycznymi, ale i
          AIDS, kontakty międzyludzkie to potencjalne zagrożenie. Bez żalu więc, a z
          korzyścią dla mojego zdrowia rezygnuję z seksu. Również z płatnych panienek.
          Tym samym oszczędzam kasę.

          11) Obecnie pykanie trawki może przerodzić się w straszliwy narkotyczny nałóg.
          Nałóg, który pustoszy mózg, powoduje nieodwracalne zmiany w całym ludzkim
          ustroju. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego organizmu depczę skręty. Tym
          samym oszczędzam kasę.

          12) Obecnie pracodawcy, to krwiopijcy. Płacą jak chcą, kiedy chcą i mają
          wydumane wymagania. W dodatku musiałem co miesiąc wydawać na migawkę. Bez żalu
          więc, a z korzyścią dla mojego organizmu wymawiam pracę. Tym samym oszczędzam
          kasę.

          13) Obecnie PKP tp obraz nędzy i rozpaczy. Niepunktualność, zdzierstwo i
          brudne wagony to codzienność. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego
          organizmu rezygnuję z podróżowania. Tym samym oszczędzam kasę.

          14) Obecnie uprawianie sportu, to szprycowanie, niedozwolone używki i
          sprzedane mecze. Wszystko to kosztuje. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego
          organizmu zarzucam sportowy tryb życia. Tym samym oszczędzam kasę.

          15) Obecnie kino polskie i światowe, to komercja i szmira. Brak dobrej
          komedii, ciekawego thillera, nie ma moralnego niepokoju, nie doświadczysz
          filmu psychologicznego. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego organizmu
          omijał będę przybytki X Muzy szerokim łukiem. Tym samym oszczędzam kasę.

          16) Obecnie muzyka, to disco polo, M. Wiśniewski, Shaza, pan Witek gość z
          Atlantydy i Elektryczne Gitary. Chłam kaleczący uszy. Nikt już nie namówi mnie
          na zakup jakiegokolwiek albumu. Bez żalu więc, a z korzyścia dla mojego
          organizmu zamykam się na dźwięki. Tym samym oszczędzam kasę.

          17) Obecnie dzieciaki to pasmo zmartwień i trosk. Pyskują, wracają o której
          chcą, wcale mnie nie szanują. Bez żalu więc, a z korzyścią dla mojego
          organizmu wydziedziczam pętaków. Tym samym oszczędzam kasę.

          Zamierzam w ten sposób zaoszczędzić kupę forsy. Jak widać, nie jest to wcale
          trudne. Trzeba jedynie odrobinę dobrej woli.

          W listopadzie za zaoszczędzone pieniądze zamierzam porządnie się najeść,
          napić i najarać w towarzystwie jakiejś damy. Koniecznie musi nam towarzyszyć
          muzyka. Rano zamierzam zachęcać Ją do uprawiania wraz ze mna ćwiczeń
          sportowych. Możliwe, że nasz związek zaowocuje potomkiem. Koniecznie
          zamieszkamy w bloku z wielkiej płyty. Wyposażę nasze gniazdko we wszelkie
          nowoczesne sprzęty. Przecież żyjemy w czasach cywilizowanych. Najprędzej jak
          będzie można wybierzemy się na urlop. Pracę znajdę przeciez od razu. Wszak
          praca to największe dobro człowieka. W przyszłym roku niewątpliwie w
          październiku wezmę się za oszczędzanie. Bo:

          1) Obecnie żarcie..."

          Kapituła ma przyjemność niniejszym podkreślić, że przyznana właśnie nagroda
          stanowi bez wątpienia punkt ultrazwrotny w dziejach Złotych Salvadorów w KC,
          jako że niewątpliwie po raz pierwszy i z wielką pompą w ponaddwuletniej
          historii tego trofeum zostało ono przyznane trzy razy konia z rzędu tej samej
          osobie.

          Laureatowi nagrodę odbierze nam pocztą.

          Przewo Kapituły oraz RedNatch WS-WN
          aA
          Rd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka