Dodaj do ulubionych

Wice codzienne...

    • Gość: maxrak NR.116 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 17:18
      Mistrz w pchnięciu kula do trenera:
      - Dziś musze pokazać klasę... na trybunie siedzi moja teściowa.
      - E! nie dorzucisz...

      • Gość: maxrak NR.117 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 15:33
        Lew - król zwierzat, wydał rozporzadzenie, że wszystkie zwierzęta muszą się
        zważyć, a potem przyjsc do niego i powiedzieć ile ważą.
        Przychodzi sarenka.
        - Ile ważysz ? - pyta lew.
        - 50 kilogramów.
        - W porzadku.
        Przychodzi wiewiórka i mówi:
        - Ważę dwa kilo.
        - Dobrze, zanotowalem - mówi lew.
        Gdy już wszystkie zwierzęta podały swoją wagę, na końcu przyszedl zajac.
        - Ile ważysz, zajączku ? - pyta lew.
        - 60 kilo.
        - Bez żartow, zajaczku!
        - 60 kilo.
        - Zajaczku, bez jaj! Ile wazysz?
        - A... jak bez jaj, to dwa kilo.
        • Gość: maxrak NR.118 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 15:37
          Nauczycielka mówi do Jasia:
          - Przyznaj się, ściągałeś od Małgosi!
          - Skąd pani to wie?
          - Bo obok ostatniego pytania ona napisała: "Nie wiem", a ty napisałeś: "Ja
          też".
          • Gość: maxrak NR.119 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 15:39
            Przychodzi Kowalski do Nowaka i mówi:
            - Słyszałem, że twoja żona zdała prawo jazdy. Jak jeździ?
            - Jak piorun.
            - Tak szybko?!
            - Nie ale każde drzewo ją przyciąga.

            • Gość: maxrak NR.120 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 16:59
              - Prosiaczku, Prosiaczku! - woła Kubuś Puchatek - Krzyś dał nam dziesięć
              baryłek miodu do podziału. To na każdego będzie po osiem.
              - Ależ Puchatku - mówi Prosiaczek - dziesięć baryłek na dwóch, to będzie po
              pięć, nie po osiem
              - Ja tam nie wiem, ja swoje osiem już zjadłem!

              • Gość: maxrak NR.121 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.03, 16:27
                Jak królewna Śnieżka budzi 7 krasnoludków?
                - 7UP!

                • Gość: maxrak NR.122 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.03, 16:30
                  Konduktor usiłuje zatrzasnąć drzwi wagonu. Wali kilka razy, w końcu
                  zdenerwowany krzyczy do pasażera:
                  - Panie, weź pan wreszcie, do cholery, tę rękę!

                  • Gość: maxrak NR.123 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.03, 16:41
                    Mrówka i słoń stają przed urzędnikiem Urzędu Stanu Cywilnego. Ten zdziwiony
                    pyta: - I Wy chcecie się pobrać!? Słoń mówi rozdrażniony: - Zaraz tam chcemy...
                    musimy!
                    • Gość: maxrak NR.124 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 14:20
                      Siedzi facet w oknie na czwartym piętrze, patrzy a tu ślimak wchodzi z rynny na
                      jego parapet, więc go pstryknął tak że ślimak spadł na ziemie. Minęły trzy
                      lata, facio słyszy dzwonek do drzwi, patrzy przez wizjer - nikogo nie ma,
                      otwiera a tam ślimak siedzi na dzwonku i mówi: - Ty koleś, to przed chwilą to
                      co to miało znaczyć ???
                      • Gość: maxrak NR.125 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 14:23
                        - Co ty przyniosłeś w tym futerale na skrzypce? - mówi nauczycielka muzyki do
                        Jasia - Przecież to pistolet maszynowy !!! - Ale heca, ojciec poszedł robić
                        skok na bank ze skrzypcami...
                        • Gość: maxrak NR.126 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 14:27
                          Policjant zatrzymuje bace jadącego furmanką. - Baco, co wieziecie? Baca nachyla
                          się i szepcze: - Siano. - Czemu tak cicho mówicie? - Żeby koń nie usłyszał!
                          • Gość: maxrak NR.127 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 21:20
                            W kawiarni dwaj Szkoci przyglądają się pięknym kobietom. - Podejdziemy? - pyta
                            pierwszy. - Nie, jeszcze nie teraz! - Dlaczego? - Najpierw niech zapłacą
                            rachunek.
                          • Gość: maxrak NR.128 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 21:24
                            Spotykają się dwie dżdżownice. Jedna z nich mówi: -Dzień dobry pani, czy
                            zastałam pani męża? -Niestety nie, chłopcy wyciągnęli go rano na ryby.
                            • Gość: maxrak NR.129 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.03, 17:11
                              - Baco, gdzieście się tak nauczyli drzewo rąbać? - Na Saharze. - Eee, baco
                              kłamiecie. Przecież Sahara to pustynia. - No, teraz już tak...

                              • Gość: maxrak NR.130 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.03, 17:14

                                Coś a propos naszego pogotowia....


                                Jurand ze Spychowa wraca z niewoli od Krzyżaków, na drodze spotkają go polscy
                                rycerze i pytają? - Któż ci coś takiego zrobił? Jurand biedaczyna kreśli krzyż
                                na piersi, a oni na to: - Nie mów, na pogotowiu ci to zrobili!
                                • Gość: maxrak NR.131 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.03, 17:20
                                  Podczas zbiórki kompanii kapral mówi do żołnierzy: - Ci, co znają się na
                                  muzyce - wystąp! Z szeregu występuje czterech. - Pójdziecie do kapitana. Trzeba
                                  mu wnieść pianino na ósme piętro
                                  • Gość: maxrak NR.132 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 13:15
                                    Dziki Zachód. W wagonie w pociągu jedzie kilka osób. Między innymi jeden kowboj
                                    palący cygaro, który puszcza kółka z dymu i indianin. W pewnym momencie
                                    indianin mówi: - Jeszcze jedno słowo blada twarzo, a zginiesz!
                                    • Gość: maxrak NR.133 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 16:27
                                      Lekarz z hukiem wyrzuca za drzwi pacjenta. - Co się stało panie doktorze? pyta
                                      pielęgniarka. - To ja go dwa lata leczę na żółtaczkę, a on mi dopiero teraz
                                      mówi, że jest Chińczykiem.
                                      • Gość: maxrak NR.134 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 13:11
                                        Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony: - Ubieraj się szybko!
                                        Pożar !!! Z szafy przerażony męski glos: - Meble! Ratujcie meble!
                                        • Gość: maxrak NR.135 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 14:30
                                          Leci nietoperz przez jaskinię, nagle wali w stalagmit , wstaje i leci dalej by
                                          już po chwili walnąć w scianę, otrzepuje się, ściąga słuchawki i mówi: Zabije
                                          się kiedyś przez tego walkmana.
                                          • Gość: maxrak NR.136 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 16:29
                                            - I znowu pała z histori! - wścieka się ojciec na Jasia. -Tato, to przez
                                            Jagiełę! -To nie zadawaj się więcej z tym łobuzem.
                                            • Gość: maxrak NR.137 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 11:28
                                              Babcia do Jasia: Jak się miewa twój młodszy braciszek? - Ma kłopoty finansowe. -
                                              W wieku 2 lat?! - Tak, bo połknął 5 złotych.
                                              • Gość: maxrak NR.138 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 19:20
                                                Nauczyciel zadał Jasiowi napisać 100 razy "nie będę mówił do nauczyciela na
                                                TY". Na drugi dzień Jaś przynosi pracę napisaną 200 razy. Nauczyciel pyta: -
                                                Dlaczego napisałeś pracę 200 razy? - Odrobiłem ją podwójnie, bo Cię lubię
                                                stary!
                                                • Gość: maxrak NR.139 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 19:22
                                                  Jaki jest przeciętny żywot lokomotywy? - pyta pacjenta maszynistę zaciekawiony
                                                  lekarz. - 20-30 lat. - Krótko... - Może gdyby mniej paliła.
                                                  • Gość: maxrak NR.140 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 16:20
                                                    Przychodzi akwizytor odkurzaczy do Kowalskich i mówi: - Zjem każdy papier,
                                                    którego nie wciągnie ten odkurzacz. Na to Kowalski: - Życzę smacznego, od
                                                    wczoraj nie ma prądu.

                                                  • Gość: maxrak NR.141 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 16:29
                                                    Pijany klient przytomnieje w czasie jazdy taksówką. - Gdzie ja jestem? - W
                                                    Łodzi. - Tyle to wiem, ale jakie to morze???
                                                  • Gość: g@mdan Re: Moje gratulacje za upór. IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.10.03, 00:16
                                                    Miał być jeden dowcip dziennie. Widzę, że jak opuścisz jakiś dzień to potem to
                                                    nadrabiasz. Fajnie, pisz dalej. Ja Cię czytam. Jak skończą Ci się dowcipy to
                                                    może Ci pomogę. Pzdr.
                                                  • Gość: maxrak NR.142 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.03, 15:07
                                                    Na polu stoi mały zajączek i pali papierosa. Koło niego zatrzymuje się krowa i
                                                    mówi do zajączka: - Taki mały i pali, a zajączek mówi do krowy: - Taka duża i
                                                    nie nosi biustonosza.
                                                  • Gość: maxrak NR.143 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.03, 15:11
                                                    Jasiu pyta się mamy: - Mamo, ile mieści się pasty w tubce? - Nie wiem.
                                                    A ja wiem:
                                                    -Od kanapy do telewizora.
                                                  • Gość: srax Re: NR.143 bis IP: *.toya.net.pl 09.10.03, 18:21
                                                    Rzecz się dzieje u wróóżki.
                                                    - Proszę Pana! widzę straszne rzeczy! Zostanie pan zabity!
                                                    A potem poćwiartowany, a pańska skóra...
                                                    - Na Boga! Przecież mi pani wróży ze skórzanej rękawiczki
                                                  • Gość: maxrak NR.144 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.03, 12:02

                                                    To o rękawiczce niezłe było...




                                                    Blondynka krzyczy na boya hotelowego: - Proszę Pana, jeśli Pan uważa, że skoro
                                                    jestem blondynką i ze wsi, to będę spała w takim małym pokoju to się Pan grubo
                                                    myli. - Szanowna Pani się uspokoi, na razie jedziemy windą.
                                                  • Gość: maxrak Re: NR.144 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.03, 14:40
                                                    Żona do Kowalskiego: - Wyobraź sobie kochanie, że dzisiaj w metrze trzej
                                                    mężczyźni ustąpili mi miejsca. - I co? Zmieściłaś się?
                                                  • Gość: LOPEZ nr15787 IP: *.toya.net.pl 11.10.03, 23:47

                                                    Gluchoniemy przychodzi do apteki i chce kupic prezerwatywy. Ale w zaden sposob
                                                    nie moze sie porozumiec z aptekarzem. Nawet na polce nie bylo wystawiontch
                                                    zadnych opakowan z kondomami. Klient wyciaga wiec narzedzie na lade i kladzie
                                                    przy nim 10 zl. Aptekarz patrzy, patrzy, tez wyciaga penisa na lade i tez
                                                    kladzie 10 zl. Pozniej chowa przyrodzenie, zabiera swoj banknot i banknot
                                                    gluchoniemego. Gosc sie wkurzyl. Macha rekoma, przeklina w jezyku migowym. A
                                                    aptekarz na to:
                                                    -Jak nie umiesz przegrywac to po co sie zakladasz?
                                                  • Gość: maxrak NR.145 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 21:15

                                                    Dobre,dobre szybki LOPEZIE...Swoją drogą to ja znam jeden kawał o LOPEZIE ,ale
                                                    o tym może później...

                                                    Do szaletu wpada facet. Nerwowo szuka wolnej kabiny. Kiedy nie znajduje takiej,
                                                    woła: - Ludzie, pośpieszcie się bo nie wytrzymam! Na to z jednej z kabin odzywa
                                                    się zbolały głos: - Szzzzczczczęściarz!
                                                  • asynchronukleotorreador Wszedł facet do ogródka warzywnego.... 13.10.03, 02:07
                                                    ... potknął się i przewrócił.
                                                    Po czym zmarchwiwstał.
                                                  • Gość: maxrak NR.146 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.03, 15:12
                                                    Wchodzi koń do pubu i zamawia piwo. - Należy się 15 złotych - informuje barman.
                                                    Koń płaci i sączy sobie powoli przy ladzie. - Nięczesto widujemy tu konie -
                                                    zagaduje zaciekawiony barman. - Nic dziwnego, 15 złotych za piwo?!
                                                  • Gość: maxrak NR.147 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 12:34
                                                    Hrabina zatrudniając pomoc domową pyta ją: - Czy Antosia lubi kanarki? - Ja tam
                                                    proszę pani nie jestem wybredna, jem wszystko.
                                                  • Gość: maxrak NR.148 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 12:48
                                                    Dziś będę szczodry,a co mi tam....



                                                    Jasio krzyczy do ojca: - Tato barometr spadł!!! - O ile? - O jakieś dwa
                                                    metry...
                                                  • Gość: maxrak NR.149 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 12:54
                                                    Wieczorna rozmowa małżeństwa w łóżku: - Bądź miły i powiedz mi przed snem coś
                                                    czułego, na przyklad KOCHAM CIĘ. - Kocham Cię. - Powiedz jeszcze MÓJ NAJDROŻSZY
                                                    SKARBIE. - Mój najdroższy skarbie. - I dodaj coś od siebie... - Dobranoc!
                                                  • asynchronukleotorreador "150" 14.10.03, 21:48

                                                    Pewnego dnia Tarzan, skacząc po linach w dżungli zawadził o gałęzie i stracił
                                                    oko, lecz myśli sobie:
                                                    - Co mi tam oko, mam jeszcze drugie- i skacze dalej, po jakimś czasie znów
                                                    zawadził o gałęzie jakiegoś drzewa i wyrwało mu całą rękę, Tarzan zatrzymał się
                                                    i mówi sam do siebie:
                                                    - Co mi tam, mam jeszcze jedną rękę, i poszedł skakać dalej, po jakimś czasie
                                                    Tarzan znów zawadził o jakieś chaszcze i stracił penisa, Tarzan zamyślił się i
                                                    stwierdził, że bez ręki i oka to może żyć, ale bez penisa to nie bardzo.
                                                    Postanowił iść z tym problemem do szamana. Gdy tam dotarł szaman stwierdził:
                                                    - Oko wstawię ci po sokole, rękę przyszyjemy po zmarłym gorylu, trochę się ja
                                                    ogoli i będzie jak nowa. A penisa ci zrobimy z trąby słonia.
                                                    Po jakimś czasie Szaman spotyka wesołego Tarzana i się go pyta:
                                                    - Jak tam sprawują się przyszyte narządy?
                                                    Tarzan na to:
                                                    - Oko jest super, widzę ze 100 metrów każda mrówkę. Ręka jest także zajebista,
                                                    ostatnio znokautowałem tą ręką lwa. Z trąby jako nowego penisa też jestem
                                                    zadowolony, rozmiar zajebisty, tylko jest jeden minus, dwa razy dziennie wciska
                                                    mi trawę do dupy.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 151 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.03, 11:07
                                                    Nr.150 to jeden z lepszych dowcipów,jakie słyszałem(czytałem).A przy okazji to
                                                    taki "okrągły" numer więc nie będę go powtarzał.



                                                    Idzie mamut przez dżunglę i nagle staranowało go stado słoni. Mamut wstaje,
                                                    otrzepuje się i mówi: - Ach ci skini...
                                                  • 19.tysiecy.amperokilometrow HEJ. 15.10.03, 23:27
                                                    Fajne dowcipy.

                                                    Gratuluję pomysłu.

                                                    jeśli mogę to zapodam coś takiego:

                                                    Kot zawsze spada na cztery lapy.
                                                    Kromka chleba zawsze spada maslem na dol.
                                                    Jesli posmarowana kromke umocujemy na grzbiecie kota, otrzymamy perpetum
                                                    mobile - takie cos nigdy nie spadnie lecz bedzie obracac sie nad ziemia.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 152 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.03, 14:50
                                                    Niezłe,niezłe...Ostatnio ruch tutaj jak na Piotrkowskiej,całkiem przyjemnie się
                                                    zrobiło.

                                                    Ale czas na numer dzisiejszy...



                                                    - Wiesz, mamo, Jasio wczoraj przyszedł brudny do szkoły i pani go za karę
                                                    wysłała do domu! - I co pomogło? - Tak, dzisiaj cala klasa przyszła brudna.


                                                  • Gość: maxrak Nr. 153 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.03, 00:08
                                                    Chodzi żółwik po pniu drzewa i stuka głową w pień. Stuka i stuka. W końcu
                                                    dzięcioł siedzący na drzewie nie wytrzymuje i mówi do dzięciołowej: - Ty, to
                                                    kto mu w końcu powie, że jest adoptowany?
                                                  • Gość: maxrak Nr. 154 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.03, 11:28
                                                    Jedzie turysta w alpach autostradą 50km/h, i nagle wyprzedza go rowerzysta -
                                                    góral. Gościu się trochę speszył i przyspieszył do 100km/h. Góral to samo.
                                                    Potem dał 150km/h, w końcu 200km/h, a tu to samo. Zdenerwowany zatrzymał się,
                                                    podchodzi do górala i pyta: - Co pan mnie tak ciągle wyprzedza? - Przepraszam
                                                    bardzo, przyczepiły mi się szelki do zderzaka.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 155 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 19:40
                                                    Samochodem jedzie młody człowiek.W pewnym momencie zauważa na poboczu drogi
                                                    leżącą kobietę.Poważnie zaniepokojony wyskakuje z auta i pyta napotkaną:
                                                    -przepraszam,czy pani jest ranna?
                                                    Na to leżąca pani:
                                                    -nie ,całodobowa.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 156 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 14:29
                                                    U dentysty mama prosi synka: - A teraz bądź grzeczny i powiedz ładnie "aaa",
                                                    żeby pan doktor mógł wyjąć palce z twojej buzi...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 157 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 20:46
                                                    - Kochanie, znowu nie mogę znaleźć herbaty! - żali się żonie Kowalski. - Janku,
                                                    Janku - wzdycha Kowalska - Jak zwykle nie możesz sam sobie poradzić! Tyle razy
                                                    ci mówiłam, że herbata jest w apteczce, w puszce na kakao z nalepką "sól"!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 158 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 20:59
                                                    - Panie kelner, dlaczego przy bufecie jest tak wesoło? - U nas tak zawsze.
                                                    Przed zamknięciem lokalu kierownik czyta na głos książkę zażaleń.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 159 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 13:10
                                                    Wchodzi krowa do sklepu: - Dwa kilo mączki poproszę. Jak szaleć to szaleć!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 160 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 13:25
                                                    Krowa do krowy: - Nie boisz się tej choroby wściekłych krów? - Nie... nie jadam
                                                    wołowiny.




                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 161 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.03, 11:41
                                                    Anemik prowadzi na smyczy ślimaka. Spotyka go kolega i ocenia: - Ale masz
                                                    pięknego ślimaka! - Miałem ładniejszego ale mi uciekł.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 162 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.03, 11:46
                                                    Pewien człowiek spacerował sobie po plaży gdy zobaczył zakorkowaną butelkę. Gdy
                                                    ją otworzył z butelki wyfrunął Dżin i odzywa się: - Spełnię jedno twoje
                                                    życzenie, ale tylko JEDNO! Mężczyzna pomyślał i mówi: - Zawsze chciałem spędzić
                                                    wakacje na Hawajach, ale boję się samolotów, a na statkach dostaje choroby
                                                    morskiej. Gdyby jednak był dojazd autostradą, to bym sobie pojechał. Dżin
                                                    zastanowił się i mówi: - Chyba NIE DA RADY. Ocean jest za głęboki, za dużo
                                                    materiałów by było potrzeba. Czy nie możesz wymyślić czegoś innego? Mężczyzna
                                                    pomyślał i mówi: - Chciałbym zrozumieć kobiety, co je rozśmiesza, czemu płaczą
                                                    bez powodu, czemu mają taki temperament. Dżin zamyślił się... - Chcesz mieć na
                                                    tej autostradzie dwa, czy cztery pasy?





                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 163 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.03, 15:04
                                                    Pacjent opowiada psychiatrze o swoich snach. - Co noc prześladuje mnie ten sam
                                                    koszmarny sen. Śni mi się, że po mieszkaniu goni mnie teściowa z krokodylem na
                                                    smyczy. Widzę te wielkie żółte oczy, chropowate czoło, ostre żółte zęby... - To
                                                    rzeczywiście straszne... - przyznaje psychiatra. - Tak, a krokodyl wygląda
                                                    jeszcze gorzej.
                                                  • Gość: maxrak Re: Nr. 163 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 11:52
                                                    Zięć zwraca się do teściowej: - Mamusiu w przyszłym roku kupujemy sobie
                                                    maleńkiego pudelka. Teściowa na to: -Po moim trupie. Zięć: - No przecież mówię,
                                                    że w przyszłym roku.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 165 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 13:26
                                                    Coś mi się tu poprzednio popitoliło z numeracją,więc naprawiam błąd .






                                                    Blondynka mówi do męża: - Już trzy miesiące zastanawiasz się, jaki kupić
                                                    samochód, a mnie zaproponowałeś małżeństwo w trzecim dniu znajomości! - Ależ
                                                    kochanie! Kupno samochodu, to poważna sprawa.





                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 166 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 13:52
                                                    - Słyszałem, ze wygrałeś w totka 6 mln. I co na to twoja stara? - Mowę jej
                                                    odebrało. - Tyle szczęścia na raz!


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 167 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 13:59
                                                    Młoda mężatka skarży się swojej matce: - Jesteśmy niedawno po ślubie, a już
                                                    mnie nie bawią rozmowy z mężem. - Dlaczego? - Cóż ciekawego może powiedzieć
                                                    człowiek, który nigdy nie ma racji...




                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 168 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 14:06

                                                    Zaległości już odrobiłem,teraz napiszę na zapas ,bo jak to było w jednym
                                                    filmie "jutro mnie nie będzie".



                                                    Eskimos ciągnie na sankach lodówkę. Drugi pyta go: - Po co Ci lodówka, jest
                                                    przecież minus 30 stopni? - No wiesz, niech się dzieciaki trochę ogrzeją.


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 169 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 14:23
                                                    Samotna kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Otwiera, a tam stoi pijany facet. -
                                                    Niech mnie Pani wpuści, muszę się położyć. - Ależ pan tu nie mieszka! Proszę
                                                    wyjść!!! - i zamyka drzwi. Po jakimś czasie znowu dzwonek do drzwi, otwiera i
                                                    widzi tego samego faceta. - Niech mnie Pani wpuści, muszę się położyć. - Nie!!!
                                                    Pan tutaj nie mieszka. - Jak to? Gdzie jest sprawiedliwość? Nigdzie nie
                                                    mieszkam, a Pani mieszka wszędzie!


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 170 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 11:46
                                                    Kogut przyjechał pewnego razu do miasta. Staje przed sklepem w którym smażą się
                                                    kury na rożnie, i myśli sobie: - No ładnie! Karuzela. Solarium. A we wsi nie ma
                                                    z kim potańczyć.




                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 171 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 12:47
                                                    Pewien facet przewozi przez granice papuge. Celnik mu tłumaczy ze inne jest cło
                                                    za zwierzęta żywe, a inne za wypchane. Facet przez chwile sie zastanawia, a
                                                    papuga mówi: - Nie wygłupiaj sie - zapłać!



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 172 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 16:05
                                                    Spotyka jeż zająca, patrzy i pyta: - Ty zając, dlaczego masz takie małe uszy?
                                                    Przecież zające mają długie uszy. Zając na to: - To wszystko przez ten mój
                                                    romantyzm. Tak się zasłuchałem w śpiew skowronka, że nie usłyszałem kosiarki.



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 173 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 21:56
                                                    Dwóch studentów prawa czyta na przystanku tramwajowym rozkład jazdy. Jeden
                                                    pyta: - Rozumiesz coś z tego? - Absolutnie nic! - No to wkuwamy!



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 174 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 22:19
                                                    Jedzie zajączek z niedźwiedziem autobusem i mają tylko jeden bilet. Nagle
                                                    zauważyli kanara, więc niedźwiedź schował zajączka do kieszeni i pokazuje
                                                    bilet. Kanar się pyta: - A co pan tam chowa w kieszeni marynarki? Niedźwiedź
                                                    uderza się w pierś, wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi: - To zdjęcie
                                                    przyjaciela.



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 175 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 13:29
                                                    Pływa wieloryb wokół wielorybicy i mówi: - Setki organizacji ekologicznych,
                                                    tysiące wolontariuszy, rządy wielu państw... wszyscy oni walczą o zachowanie
                                                    naszego gatunku a ciebie znowu boli głowa.


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 176 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 13:33
                                                    Policjant zwierza się drugiemu: - Wiesz, mam wrażenie, że moja żona robi
                                                    zdjęcia szpiegowskie... - Dlaczego tak myślisz? - Bo zawsze wywołuje je po
                                                    ciemku.


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 177 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 23:14
                                                    Na oceanie zatonął statek. Ocalało tylko małżeństwo Szkotów, któremu udało się
                                                    chwycić deski. - Już nic gorszego nie mogło nas spotkać! Straciliśmy cały
                                                    bagaż - narzeka żona. - Mogło - mówi mąż - już miałem zamiar kupić bilety
                                                    powrotne...




                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 178 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 23:02
                                                    Dla wielbicieli "Gwiezdnych wojen"...

                                                    Przychodzi Baba do lekarza. - Panie doktorze po nocach śnią mi się postacie z
                                                    Gwiezdnych Wojen Lekarz: - Kiedy to się zaczęło? Kobieta: - Dawno, dawno temu w
                                                    odległej galaktyce!


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 179 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 23:18
                                                    - Halo, czy mogę rozmawiać z pana żoną? - Niestety to niemożliwe, przed chwilą
                                                    powiedziała, że odchodzi ode mnie na zawsze i wyszła. - To straszne... - Prosze
                                                    się nie przejmować i zadzwonić za godzinę. Myślę, że już będzie w domu.


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 180 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 23:30

                                                    Czy wszyscy już poszli spać?


                                                    Jasiu przygląda się kąpieli nowo narodzonych braci bliźniaków. Jeden z nich
                                                    zanosi się od płaczu, a drugi znosi kąpiel spokojnie. - Tatusiu, zostawimy
                                                    sobie tego grzeczniejszego - stwierdza po chwili Jasiu.



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 181 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 19:30
                                                    Kowalski pyta kolegę: - Gdzie poznałeś swoją żonę? - W małej, zacisznej,
                                                    romantycznej kawiarence. - Cholera, że też człowiek nigdzie nie jest
                                                    bezpieczny!



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 182 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 16:46
                                                    W pubie kelner potrząsa za ramię śpiącego gościa: - Proszę pana, zamykamy! -
                                                    Dobrze, dobrze, tylko nie trzaskajcie drzwiami!



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 183 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 16:48
                                                    Generał do szeregowych. - Z prośbami walcie do mnie jak do własnego ojca! Na to
                                                    ktoś woła: -Tato pożycz mi 200zł i kluczyki do wozu !


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 184 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 08:37
                                                    - Dlaczego masz taką nieszczęśliwą minę? - Moja żona wyjeżdża na tydzień do
                                                    swojej matki. - I z tego powodu jesteś taki ponury? - Muszę, bo inaczej nie
                                                    wyjedzie.


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 185 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 08:40
                                                    W restauracji gość zwraca się do kelnera:
                                                    - Gulasz proszę i dobre słowo.
                                                    Po kilku minutach kelner przynosi gulasz.
                                                    - A dobre słowo?
                                                    Kelner nachyla się i mówi:
                                                    - Niech pan tego nie je.













                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...


                                                  • Gość: maxrak Nr. 186 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 22:52
                                                    Facet budzi się rano po imprezie. W głowie mu szumi, nic nie pamięta... Idzie
                                                    do łazienki i tępo patrzy w lustro. Nagle słyszy głos z kuchni: - Jacek,
                                                    szybciej, bo się spóźnisz do pracy! Facet klepie się w czoło: - Jacek!



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 187 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 22:55
                                                    Na przejściu granicznym celnik mówi do turysty: - Prosze otworzyć walizkę. -
                                                    Ale ja nie mam walizki! - Nic na to nie poradzę, przepis to przepis!



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 188 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 22:58
                                                    Facet zasiedział się u kochanki. Przed wyjściem mówi: - Daj mi kieliszek
                                                    wódki. Jak żona poczuje alkohol, to nie wywącha twoich perfum. Wraca późno do
                                                    domu. Żona podchodzi i mówi: - Ty łajdaku! Myślałeś, że jak się poperfumujesz,
                                                    to nie poczuję, że wódkę piłeś?!


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 189 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 14:18
                                                    Żona pyta męża-policjanta. - Zmieniłeś rybkom wodę w akwarium? - Po co? Jeszcze
                                                    tamtej nie wypiły.



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 190 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 14:23
                                                    Policjant z grupą turystów zwiedza Wawel. Przewodnik ogłasza: - Za chwilę
                                                    zobaczymy sypialnię pary królewskiej. Policjant na to: - Może nie powinniśmy
                                                    niepokoić ich tak wcześnie rano...



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: Grzechu A nie znasz lepszych dowcipów? IP: *.toya.net.pl 23.11.03, 14:51
                                                    Jakiś polityczny?
                                                    Albo erotyczny?

                                                    Albo jakiś nowy!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 191 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:04
                                                    Wyjaśnienie:
                                                    -to nie ja umarłem,to tylko ciemna i chłodna ręka śmierci dotknęła system
                                                    operacyjny mojego kompa.
                                                    Zakopało mnie aż na 5 stronę!

                                                    Czas trochę się pośmiać...


                                                    Do psychiatry przychodzi przewodnik i mówi: - Panie doktorze, mam problem... -
                                                    A co się stało? - Cały czas mam wrażenie, że ktoś za mną chodzi...



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 192 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:09
                                                    Kowalski kupił nowy telewizor i przyniósł go do domu. - Dlaczego na tym pudle
                                                    narysowany jest kieliszek? - wypytuje go żona. - Jak to dlaczego? Przecież
                                                    zakup trzeba opić!


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 193 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:13

                                                    Szpital w Szkocji:
                                                    Kto tu ma być operowany? - pyta chirurg siostry przełożonej. - Ten człowiek. W
                                                    czasie gry w golfa miał wypadek i połknął piłkę. - A ten drugi pan, który stoi
                                                    obok, to ktoś z rodziny? - Nie, to jego partner do gry w golfa. Czeka na
                                                    piłkę...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 194 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:15
                                                    Wieczorem żona pyta policjanta: - Wziąłeś prysznic? - Czy ty nie przesadzasz,
                                                    ile razy coś zginie, to jest zawsze na mnie!

                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Re: Nr. 194 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:17
                                                  • Gość: maxrak Nr. 195 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:18
                                                    Kowalska wraca do domu. - Zgubiłam parasolkę - żali się mężowi. - A kiedy to
                                                    zauważyłaś? - Jak deszcz przestał padać i chciałam ją zamknąć.


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 196 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:24
                                                    Przepraszam babciu, jak się mogę najszybciej dostać do szpitala? - pyta
                                                    zdyszany przechodzień. - Powiedz pan do mnie jeszcze raz "babciu"...


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 197 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.03, 21:16
                                                    Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po ogrodzie i pytają: - Czy pan
                                                    mieszka w tym zamku? - Tak, mieszkam. - A czy tam jest jakieś straszydło? - Nie
                                                    ma. Jestem jeszcze kawalerem...


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 198 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.03, 21:29
                                                    Lekarz psychiatra bada pacjenta: - Proszę mi powiedzieć, kiedy pan zauważył,
                                                    że płacenie podatków sprawia panu przyjemność?



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 199 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.03, 21:32
                                                    Do hrabiego przychodzi lokaj i mówi: - Panie hrabio, znowu przyszedł ten żebrak
                                                    i twierdzi, że jest pana krewnym i że może to udowodnić. - To chyba jakiś
                                                    idiota? - Też tak pomyślałem, ale to chyba niewystarczający dowód...

                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 200 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.03, 20:03
                                                    Szkot wsiada do autobusu z dużym workiem na plecach. Podchodzi do niego
                                                    konduktor i mówi: - Będzie pan musiał zapłacicć za ten bagaż. Szkot rozwiązuje
                                                    worek i mówi: - Wychodź synku. Tak czy owak trzeba zapłacić.



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 201 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.03, 20:06
                                                    Przed operacją. - Panie ordynatorze, mam nadzieję, że będzie mnie pan
                                                    osobiście operował. - Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy nie
                                                    wyszedłem z wprawy...


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 202 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.03, 19:19
                                                    W sali operacyjnej pielęgniarka zwraca uwagę lekarzowi: - Panie doktorze, to
                                                    już trzeci stół operacyjny, który pan zniszczył w tym miesiącu. Proszę nie ciąć
                                                    tak głęboko...

                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 203 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.03, 19:21
                                                    Aptekarz oprowadza praktykanta po swojej aptece. - Jakie leki trzymacie w tej
                                                    szafce? - pyta praktykant. - Tu są leki, które dajemy pacjentom, jak nie możemy
                                                    przeczytać co lekarz nabazgrał na recepcie.


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 204 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.03, 19:25
                                                    Mały Jasio pyta mamy: - Mamo, po co ty się tak mocno malujesz? - Żeby ładnie
                                                    wyglądać synku. - Ale kiedy to zacznie działać?


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 205 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 16:25
                                                    - Wiesz, że nasz sąsiad miesiąc temu ogłuchł! - A jak to znosi jego żona? -
                                                    Jeszcze nie zauważyła...


                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 206 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 16:28
                                                    Rozmawiają dwie żony biznesmenów: - Słyszałam, że oprócz męża masz jeszcze
                                                    kochanka? - No cóż... Pieniądze to nie wszystko.

                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 207 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 16:37
                                                    Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem. - Gdzie pan jedzie? -
                                                    pyta siedzący obok pasażer. - W podróż poślubną. - A gdzie jest pana żona? -
                                                    Ona już była...



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 208 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 11:00
                                                    Rozmawiają dwie młode mężatki: - Wyobraź sobie, jaką wczoraj popełniłam gafę.
                                                    Podałam mężowi na śniadanie płatki mydlane zamiast owsianych. - I co on na
                                                    to? - Strasznie sie wpienił...

                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 209 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 11:21
                                                    Do psychiatry wchodzi elegancko ubrany mężczyzna. - Co panu dolega? - pyta
                                                    lekarz. - W zasadzie to nic tylko ciągle łażą po mnie te wstrętne krasnoludki -
                                                    mówi mężczyzna i z obrzydzeniem wykonuje gest otrzepywania ubrania. - Tylko
                                                    nie na biurko! Nie na biurko! - krzyczy oburzony psychiatra.



                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 210 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 11:41
                                                    Policjant pyta zatrzymanego: - Jesteście w związku małżeńskim? - Tak - Z kim? -
                                                    Z kobietą to chyba zrozumiałe! Na to policjant: - Wcale nie bo moja siostra
                                                    jest w związku małżeńskim z mężczyzną!


                                                    mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 211 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 17:22
                                                    - Mój tatuś ma piękny, nowy samochód - opowiada Jaś swoim kolegom. - A gdzie
                                                    go trzyma? - Teraz schnie w garażu bo tata całą noc go przemalowywal i
                                                    zmieniał numery.

                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 212 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.03, 10:13
                                                    Ksiądz jedzie do chorego na rowerze. Zatrzymuje go milicjant: - Jazda bez
                                                    świateł? Mandat 50 złotych! - Synu, jadę do ciężko chorego z Panem Bogiem... -
                                                    Co?! We dwóch na rowerze? No to trzeba będzie zapłacić 100 złotych. Ksiądz
                                                    płaci i myśli: "Jakie to szczęście, że nie wiedział, że Bóg jest w trzech
                                                    osobach".

                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 213 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.03, 13:44
                                                    - Jasiu, powiedz nam - pyta ksiądz na lekcji religii - Co musimy zrobić, aby
                                                    otrzymać rozgrzeszenie? - Musimy zgrzeszyć, proszę księdza - odpowiada Jasiu.

                                                    ...mogę się kłócić w czasie wolnym...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 214 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 15:31
                                                    - Chciałem zrobić żonie przyjemność i zamówić dla niej tort urodzinowy. - Ile
                                                    ma być na nim świeczek? - 25 - jak zwykle...


                                                    ...kurka wodna?! kurka wodna??!!! Ja ci dam kurkę wodną...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 215 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.03, 11:28
                                                    Stary ,jeszcze komunistyczny dowcip...


                                                    Na budowie...
                                                    Antek do majstra:
                                                    -Majster,która godzina?
                                                    Majster:
                                                    -A wiesz co,że ja też bym się napił...



                                                    ...kurka wodna?! Ja ci dam kurkę wodną!!!...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 216 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 10:49
                                                    Mąż do żony: - Słyszałaś, że wynaleziono kosmetyk, który upiększa kobiety? -
                                                    Nie tylko słyszałam, ale i go używam. - No tak, od razu wiedziałem, że to
                                                    oszustwo!


                                                    ...to mi konweniuje...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 217 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 10:51
                                                    Doświadczony adwokat udziela rad koledze: - Pamiętaj, żeby w sądzie przemawiać
                                                    jak najdłużej. Im dłużej będziesz mówił, tym dłużej twój klient będzie na
                                                    wolności.


                                                    ...to mi konweniuje...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 218 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 11:00
                                                    - Dziwicie się, że nie ma dla was premii? Przypomnijcie sobie! Na pochodzie
                                                    pierwszomajowym toście nieśli portret towarzysza Bieruta, a na ramieniu
                                                    jakiegoś kundla. A jak powiedziałem "Rzućcie to bydlę!", to coście rzucili?



                                                    ..to mi konweniuje...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 219 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 11:05
                                                    ...gdyby wszystkie żony były tak posłuszne...



                                                    Sędzia do oskarżonej: - A więc nie zaprzecza pani, że z zimną krwią
                                                    zastrzeliła męża podczas transmisji meczu piłkarskiego? - Nie, nie
                                                    zaprzeczam. - A jakie były jego ostatnie słowa? - No strzelaj!



                                                    ...to mi konweniuje...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 220 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.03, 15:11
                                                    Fryzjer goląc klienta zaciął go po raz kolejny. Wreszcie facet nie
                                                    wytrzymuje: - Panie, jeśli jesteś człowiekiem honoru to daj pan brzytwę, żebym
                                                    mógł się bronić.


                                                    ...ta papuga jest martwa...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 221 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.03, 15:21
                                                    W jednej wsi zimą paliła się stodoła. Zbiegła się cała wioska. Nagle ktoś z
                                                    tłumu krzyknął: - Tak! Grzać to się teraz wszyscy przyszli, ale podpalić to sam
                                                    musiałem!


                                                    ...papużko,obudź się....
                                                  • Gość: maxrak Nr. 222 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 20:21
                                                    W autobusie starsza pani ustępuje miejsca skinowi i wzdycha: - Biedne dziecko.
                                                    Nie dość, że w butach ortopedycznych to jeszcze po chemioterapii.



                                                    ...i to jeszcze nie wszystko na co nas stać...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 223 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 20:25
                                                    Szkot wraca promem z Francji. W porcie zauważył wynurzającego się z wody nurka
                                                    i zemdlał. - Co się panu stało? - pyta lekarz, gdy Szkot odzyskał przytomność. -
                                                    Uświadomiłem sobie, że wcale nie musiałem płacić tyle za prom. Mogłem przejść
                                                    po dnie.





                                                    ...my już mamy..
                                                  • Gość: maxrak Nr. 224 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 20:37
                                                    Łysy stoi przed lustrem i się przygląda. - Dobrze się trzymasz, chłopie -
                                                    mruczy - masz siedemdziesiątkę na karku i ani jednego siwego włosa.



                                                    ...to takie naprężenia wewnętrzne,a chodźmy stąd bo będzie na nas...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 225 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.03, 21:08
                                                    - Kochanie, co ci kupić na imieniny? - pyta żona. - Nic mi nie kupuj! Nie mam
                                                    pieniędzy.



                                                    ...na malucha,na malucha?!!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 226 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.03, 18:14
                                                    Zatrzymuje policjant dresiarza, prosi go o dowód i zaczyna przepytywać: -
                                                    Nazwisko? - Kowalski. - Imię? - Stefan. - Adresik? - Nie widać? Adidasa.



                                                    ...nas bohaterów-prądem???...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 227 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.03, 18:18
                                                    Wynalazca prezentuje w Urzędzie Patentowym swój wynalazek: - W ten otwór
                                                    wkładamy twarz. W środku są dwie brzytwy, które błyskawicznie golą. - Ale
                                                    przecież każdy ma inne rysy twarzy! - Tylko przy pierwszym goleniu...



                                                    ...Albercik,wychodzimy..
                                                  • Gość: maxrak Nr. 228 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.03, 18:23
                                                    Profesor do studentów: - Mam dwa pytania: Jak ja się nazywam i z czego jest
                                                    ten egzamin? Studenci spojrzeli po sobie: - Cholera! A mówili, że z niego jest
                                                    taki luzak...



                                                    ...dobranoc...
                                                    ...a-ha...
                                                  • Gość: maxrak Re: Nr. 229 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 10:50
                                                    Czemu ten pluton tak krzywo stoi? - denerwuje się kapral. - Bo ziemia jest
                                                    okrągła - mówi jeden z żołnierzy. - Kto to powiedział?! - Kopernik. - Kopernik
                                                    wystąp! - Przecież umarł. - Czemu nikt mi o tym nie zameldował?



                                                    ...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 230 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 10:56
                                                    - Mamusiu, czy to tatuś kupił ci to futro? - Synku, gdybym ja liczyła tylko na
                                                    tatusia, to i ciebie by na świecie nie było...


                                                    ...czy konsument to TY ????????????...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 231 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 11:06
                                                    ORKIESTRA gra,cieszmy się więc...

                                                    Komisja wojskowa. - Kowalski, do jakiej formacji chcielibyście wstąpić? - Do
                                                    marynarki. - Pływać umiesz? - A co, okrętów nie macie?

                                                    ...tak bym coś zajarał...

                                                  • Gość: maxrak Nr. 232 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 11:25
                                                    - Wie pani, mój mąż jest taki uczuciowy. - Naprawdę? - Tak. Kiedy zmywam
                                                    naczynia, on mówi: Mamuchna zamknij drzwi. Nie mogę patrzeć, jak się
                                                    zapracowujesz.


                                                    ...to różowe bardzo dobre...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 233 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.04, 16:48
                                                    W nocy żona mówi do męża : - Czy kupisz mi futro? - Jasne. - Tak się cieszę! -
                                                    Nie ma z czego, mówię przez sen...



                                                  • Gość: maxrak Nr. 234 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.04, 16:57
                                                    - Synku, kiedy poprawisz dwójkę z matematyki? - Nie wiem, nauczyciel nie
                                                    wypuszcza dziennika z rąk...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 235 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.04, 17:02
                                                    Sąsiad pyta Kowalskiego, który lubi podróże i alkohol: - Gdzie ostatnio byłeś
                                                    na wakacjach? - Nie wiem, jeszcze nie wywołałem filmów...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 236 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 12:15
                                                    Wchodzi sadysta do sklepu zoologicznego i pyta: - Czy są papużki
                                                    nierozłączki? - Są. - To poproszę jedną.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 237 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 12:18
                                                    - Nie radzę panu palić, pić alkoholu i... kochać się - mówi lekarz do pacjenta
                                                    po ciężkiej operacji. Po dwóch miesiącach wstrzemięźliwości mężczyzna nie
                                                    wytrzymał i zapalił papierosa. - No tak, palić to możesz... - dogaduje żona.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 238 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 12:20
                                                    Siedzą sobie dwie myszki w stodole i jedna mówi: - Wiesz, poznałam wczoraj
                                                    super faceta, jest przystojny i inteligentny. Mam nawet jego zdjęcie -
                                                    popatrz. Druga mysz patrzy uważnie: - Przecież to nietoperz! - O cholera... A
                                                    mówił, że jest pilotem!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 239 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 11:59
                                                    Żona do męża: - Popatrz kochanie, reklama nie kłamie! Po wypraniu twoja
                                                    koszula jest śnieżnobiała. - Wolałem, jak była w kratkę!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 240 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 12:01
                                                    Spotyka się dwóch znajomych: - Cześć stary, co u ciebie? - Ożeniłem się. - I
                                                    co, lepiej? - Lepiej to chyba nie, ale na pewno częściej...



                                                    ...to różowe bardzo dobre...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 241 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 12:10
                                                    Żona szyje na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy: - Teraz w lewo! Prosto!
                                                    Uważaj, nie za szybko! - Po co te twoje głupie komentarze? - Chciałem ci tylko
                                                    pokazać jak się czuję, gdy jedziemy samochodem.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 242 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 12:41
                                                    Pijany facet wsiada do taksówki i zasypia. - Panie, nie śpij pan. Nie jesteś
                                                    pan w domu, tylko w samochodzie! - Trzeba mi było to powiedzieć zanim
                                                    zostawiłem buty przed drzwiami!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 243 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 12:42
                                                    Piękna treserka bierze do ust kostkę cukru, którą lew wyjmuje straszliwymi
                                                    zębami. - Czy ktoś z widzów gotów jest powtórzyć ten numer? - pyta dyrektor
                                                    cyrku. - Ja powtórzę! - zgłasza się młody mężczyzna. - Tylko zabierzcie tego
                                                    lwa!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 244 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 14:16
                                                    Podczas strasznej ulewy na przejście graniczne podjeżdża zmoknięty i
                                                    zziębnięty motocyklista. Po sprawdzeniu dokumentów celnik pyta go: -
                                                    Cigaretten? Narkotiken? Alkohol? Motocyklista na to: - Nie, dzięki, bardzo pan
                                                    miły... Filiżankę kawy proszę.

                                                  • Gość: maxrak Nr. 245 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 11:06
                                                    Nauczyciel pyta Jasia: - Pożyczyłem od twojego ojca tysiąc złotych i po trzech
                                                    miesiącach oddałem dwieście złotych. Ile pozostałem dłużny? - Tysiąc. - Cóż
                                                    to? Nie znasz rachunków? - Znam, ale pan nie zna mojego ojca...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 246 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 11:08
                                                    W sklepie z bielizną klientka ogląda koronkowe body: - Jak pani myśli, czy
                                                    mojemu mężowi to się spodoba? - No nie wiem. Mój to w życiu by czegoś takiego
                                                    nie założył!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 247 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.04, 13:43
                                                    Chłopiec z dziewczynką przyglądają się całującej parze. - Dlaczego oni to
                                                    robią? - pyta dziewczynka. - Nie rozumiesz? On chce jej ukraść gumę do żucia!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 248 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.04, 13:47
                                                    W trakcie badań archeologicznych Brytyjczycy odkryli na głębokości kilkunastu
                                                    metrów resztki miedzi i ogłosili światu, że już 25 tysięcy lat temu istniała u
                                                    nich sieć telefoniczna. Na to Niemcy postanowili ryć w ziemi jeszcze głębiej i
                                                    odkryli u siebie, że na głębokości 50 metrów zalega szkło. Zatem ogłosili
                                                    światu, że już 35 tysięcy lat temu działała u nich sieć światłowodowa. Polska
                                                    duma nie mogła ścierpieć takiego stanu rzeczy, zatem zaprzęgnięto do pracy
                                                    polskich archeologów, aby dokładnie przekopali ziemię nadwiślańskiego kraju. I
                                                    cóż, na głębokości 300 metrów nie odkryli niczego. Obwieścili zatem światu, że
                                                    już 50 tysięcy lat temu działała w Polsce sieć telefonii komórkowej.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 249 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.04, 11:04
                                                    Pasażer stojący na peronie pyta pasażera wychylającego się przez okno
                                                    pociągu: - Jaki za pociąg? - Żółty. - Ale dokąd? - Do połowy.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 250 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 12:56
                                                    Dwaj przyjaciele rozmawiają o kobietach. - Wiesz, chyba się rozwiedziemy. -
                                                    Dlaczego? Wy, takie wzorowe małżeństwo? - Ona jest strasznie marudna. Od pół
                                                    roku zanudza mnie o to samo. - O co? - Żebym wyniósł choinkę na śmietnik.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 251 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 13:01
                                                    Celnik znajduje kilka butelek w torbie turysty i pyta: - Co to jest? - Woda
                                                    święcona dla mojej pobożnej babci. - Przecież czuję, że to spirytus! - Ludzie!
                                                    Cud!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 252 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 13:08
                                                    Pewien mężczyzna podchodzi do czarownika i prosi go, aby ten usunął klątwę,
                                                    która wisi nad nim od 20 lat. Czarownik mówi, że aby usunąć klątwę musi poznać
                                                    najpierw jej słowa. Mężczyzna na to: - To brzmiało mniej więcej tak: "I czynię
                                                    was mężem i żoną".
                                                  • Gość: maxrak Nr. 253 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 12:29
                                                    W parku na ławce siedzi para i namiętnie się całuje. Podchodzi do nich facet i
                                                    się przygląda. Potem obchodzi w kółko, znowu zagląda i tak kilka razy. W końcu
                                                    całujący mężczyzna zdenerwował się i mówi: - Panie, o co panu chodzi? Spadaj
                                                    pan! - Przepraszam bardzo, ale żona ma klucze od mieszkania...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 254 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 13:36
                                                    Mąż wraca ze sklepu. - Ciebie wysłać po zakupy! Zawsze wybierzesz coś
                                                    brzydkiego... - awanturuje się żona. - Jako twój mąż nie mam prawa zaprzeczać.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 255 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 13:38
                                                    Małżeńska kłótnia. Żona krzyczy: - Muszę ci powiedzieć, że mój pierwszy mąż
                                                    był dużo lepszy od ciebie! - Wiem, nawet twoja matka powtarzała, że wyszłaś za
                                                    pierwszego lepszego...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 256 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 11:45
                                                    Po zbadaniu pacjenta lekarz zwraca się do jego żony: - Muszę przyznać, że pani
                                                    mąż nie bardzo mi się podoba. - Mnie też panie doktorze, ale dla dzieci jest
                                                    bardo dobry.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 257 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 11:17
                                                    Młoda para przybywa do hotelu na noc poślubną. - Proszę o najlepszy pokój na
                                                    całą dobę - zarządza świeżo poślubiony chłopak. Recepcjonista, podając klucz,
                                                    mruga do dziewczyny: - Musisz mu się podobać, mała. Dotąd wynajmował tu pokój
                                                    tylko na godziny...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 258 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 11:19
                                                    Kowalski opowiada koledze wrażenia z wczorajszej sprzeczki z żoną: - Wczoraj
                                                    strasznie pokłóciliśmy się z żoną. Ona uparła się, żeby iść do kina, a ja
                                                    wolałem iść do teatru. - No i na jaki film poszliście? - pyta kolega.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 259 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 11:22
                                                    - Tato, jakiś facet mnie podrywał w parku - mówi Jasio do ojca. - Synu, nie
                                                    wiesz co robić w takich sytuacjach? Najlepiej szybko uciekać! - W szpilkach po
                                                    żwirze?!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 260 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 11:24
                                                    Siedzi sobie zajączek na łące i coś wyciska z twarzy. Przechodzi właśnie
                                                    jelonek i pyta: - Trądzik? Na to zajączek: - Nie, śrucik.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 261 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 11:27
                                                    Mamusiu spójrz, tamten pies wygląda jak wujek Marian. - Synku, nie wypada
                                                    robić takich uwag. - Myślisz mamo, że ten pies zna wujka i to usłyszał?
                                                  • Gość: maxrak Nr. 262 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.04, 15:39
                                                    W internacie żenskim pani dyrektor wręcza hydraulikowi klucze do łazienki i
                                                    mówi: - Po zapłatę niech pan się zgłosi pierwszego. - To ja jeszcze dostanę za
                                                    to pieniądze?
                                                  • Gość: maxrak Nr. 263 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.04, 15:41
                                                    Wchodzi pijany facet do domu. Podchodzi do niego żona i pyta: - Gdzie byłeś? -
                                                    Na dożynkach - odpowiada mąż. - Na dożynkach w styczniu?! - Tak. Taka jest
                                                    moja wersja i będę się jej trzymał.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 264 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.04, 14:03
                                                    Dwóch policjantów na bezludnej wyspie. - Może napiszemy list z wiadomością,
                                                    włożymy go do butelki i wrzucimy do morza? - proponuje pierwszy. - Zwariowałeś?
                                                    Woda może poodklejać znaczki pocztowe.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 265 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 14:16
                                                    Wpada facet do sklepu mięsnego i pyta: - Jest mielone? - Mielim. - To ja
                                                    poczekam. - Nie warto, mielim wczoraj.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 266 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 14:18
                                                    Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi: - Przysięgaj, że już więcej pić nie
                                                    będziesz. - Już więcej pić nie będę, ale mniej też nie...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 267 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 14:22
                                                    Przychodzi facet do apteki i mówi: - Poproszę 25 metrów plastra. - 10
                                                    wystarczy. Ja też mam trabanta - odpowiada aptekarz.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 268 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 14:24
                                                    Lekarz zwraca się do blondynki, która chce poddać się kuracji odchudzającej: -
                                                    A ile pani ważyła najmniej? - 2 kg 80 dkg.
                                                  • teufel 269 09.02.04, 14:32

                                                    Na auli wykładowej siedzi dwóch studentów. Nie daleko siadła ekstra panienka.
                                                    Jeden z nich postanowił ją poderwać. Napisał na kartce : Masz ładną nogę i
                                                    rzucił do niej. Panienka się uśmiechnęła i odpisała : Drugą też mam ładną.
                                                    Koleś zaraz napisał To może się umówimy między pierwszą a drugą?. Rzucił i w
                                                    trzy minuty później wyszedł z panienką z auli.
                                                    Student który został, też upatrzył sobie niezłą kobiałkę i dawaj ten sam
                                                    numer:
                                                    Ładną masz nogę
                                                    Drugą też mam ładną
                                                    To może się umówimy między trzecią a czwartą
                                                    Panienka się oburzyła, coś napisała, rzuciła i wyszła.
                                                    Facuś czyta: Między trzecią a czwartą to ty się umów z krową!
                                                  • teufel 270 10.02.04, 10:07
                                                    Jedzie Miller służbową Lancią z kierowcą przez wioski nagle -
                                                    jeb potrącili świnie...
                                                    Premier mówi do kierowcy:
                                                    - Idź to pewno z tamtego gospodarstwa ta świnia, powiedz, że
                                                    dostaną za ni odszkodowanie od rządu...
                                                    No to poszedł kierowca...
                                                    Po dwóch godzinach czekania Leszek patrzy, a kierowca wraca
                                                    napruty: flaszka w ręce, koszula z rozporka wystaje...
                                                    - Co się stało? - pyta premier
                                                    - Panie premierze poszedłem tam, a gospodarz postawił flaszkę , druga
                                                    dał do domu, żona zrobiła pyszny obiad,
                                                    a jego 18 letnia córka tak mi dogodziła, że nigdy w zyciu tak nie miałem
                                                    - To co im powiedziałeś ?- pyta Miller
                                                    - A wszedłem i powiedziałem: Jestem kierowcą Millera ...zabiłem świnię.
                                                  • Gość: maxrak 271 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.04, 15:10
                                                    Nauczyciel widząc, że jeden z uczniów wykrzywia się brzydko i przedrzeźnia
                                                    innych, karci go: - Jasiu, nie wolno robić takich brzydkich min! Kiedy ja
                                                    byłem mały, mówiono mi, że jeśli robi się takie miny, to może nam taka twarz
                                                    zostać na całe życie! - Przynajmniej nie może pan powiedzieć, że pana nie
                                                    ostrzegali....
                                                  • Gość: maxrak 272 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 14:41
                                                    Psychiatra odbiera telefon. Głos w słuchawce mówi: - Czy to normalne: od kilku
                                                    miesięcy jeden facet trąbi o szóstej rano i budzi ponad setkę ludzi. Czy można
                                                    coś z tym zrobić? - Zaraz przyjadę. Proszę podać adres. - Koszary, jednostka
                                                    wojskowa nr 2205...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 273 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 13:08
                                                    Psychiatra do pacjenta: - Jest pan bardzo niezdecydowanym człowiekiem? - I
                                                    tak, i nie panie doktorze...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 274 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 13:10
                                                    Policjant pyta kolegę: - Jak rozpoznajesz swoje córki bliźniaczki? - Brunetka
                                                    ma pieprzyk na policzku, a blondynka nie.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 275 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.04, 15:19
                                                    W akademiku w pokoju studenckim trwa impreza. Biesiadnicy raz po raz wznoszą
                                                    toast: - Za Edka, żeby zdał! W pewnej chwili otwierają się drzwi i wchodzi
                                                    Edek. - I co Edek, zdałeś? - Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obitą
                                                    szyjkę.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 276 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.04, 15:21
                                                    Przesłuchanie świadka w sądzie: - Na jakiej podstawie świadek utrzymuje, że
                                                    oskarżony był pijany? - Bo krzyczał, że nie boi się żony.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 277 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 14:08
                                                    Na lotnisku celnik do pasażera: - Czy ma pan coś do oclenia? - Nie, nie mam. -
                                                    Co w takim razie robi za panem ten słoń z chlebem na uszach?! - Proszę pana, to
                                                    moja sprawa, z czym jem kanapki.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 278 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 17:17
                                                    Żona mówi do męża: - Jaka ja byłam głucha i ślepa jak za ciebie wychodziłam... -
                                                    No widzisz, z jakich chorób cię wyleczyłem.

                                                  • Gość: maxrak Nr. 279 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.04, 12:53
                                                    - To skandal! - krzyczy żona - Znowu przychodzisz do domu o trzeciej nad
                                                    ranem. - Bo ja prowadzę... regularny tryb życia...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 280 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.04, 12:55
                                                    Ksiądz spotyka swojego parafianina kompletnie pijanego. - Znowu piłeś?! -
                                                    woła. - A wczoraj byłem taki szczęśliwy, gdy zobaczyłem, że jesteś trzeźwy. -
                                                    Tak, proszę księdza, ale dzisiaj jest moja kolej, żeby być szczęśliwym!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 281 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.04, 15:11
                                                    Do komisariatu wbiega mały chłopiec: - Panie władzo, jakiś facet bije już od
                                                    pół godziny mojego brata! - To dlaczego dopiero teraz to zgłaszasz? - Bo do tej
                                                    pory brat wygrywał.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 282 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.04, 20:01
                                                    Tato, dlaczego chirurdzy zakładają do operacji rękawiczki? - Chyba dlatego,
                                                    żeby nie zostawić odcisków palców...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 283 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.04, 20:05
                                                    Kobieta składa skarę na posterunku policji: - Ten mężczyzna molestował mnie
                                                    przez cały wieczór. Myślę, że był pijany. - Policjant przyjrzał się kobiecie i
                                                    mówi: - Bez wątpienia był pijany...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 284 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.04, 20:07
                                                    Policjant zatrzymuje motocyklistę: - Czy pan oszalał, nie widzi pan, że przed
                                                    chwilą zgubił pan kobietę siedzącą na tylnym siedzeniu?! Motocylkista ogląda
                                                    się zdziwiony: - Boże, a ja myślałem, że ogłuchłem!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 285 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.04, 20:11
                                                    Macie widzenie - mówi strażnik do więźnia. Żona przyszła. - Cholera! Niech pan
                                                    jej powie, że mnie nie ma.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 286 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.04, 20:14
                                                    Policjant skarży się swojemu koledze: - Wiesz, moja żona zupełnie mnie nie
                                                    rozumie. A twoja? - Nie wiem. Nie rozmawiałem z nią o tobie.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 287 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.04, 17:32
                                                    Policjanta odwiedza kolega, muzyk. W rogu pokoju zauważa pianino i pyta: - Masz
                                                    piękne pianino, lubisz na nim grać? Nie lubię, bo karty się ślizgają.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 288 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.04, 15:55
                                                    Mały gołąbek znów zrobił kupkę w gnieździe. Zdenerwowana mama mówi do niego: -
                                                    Kiedy ty wreszcie nauczysz się korzystać z pomnika?!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 289 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.04, 16:03
                                                    Policjant z grupą turystów zwiedza Wawel. Przewodnik ogłasza: - Za chwilę
                                                    zobaczymy sypialnię pary królewskiej. Policjant na to: - Może nie powinniśmy
                                                    niepokoić ich tak wcześnie rano...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 290 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 13:10
                                                    Lekarz z hukiem wyrzuca za drzwi pacjenta. - Co się stało panie doktorze? pyta
                                                    pielęgniarka. - To ja go dwa lata leczę na żółtaczkę, a on mi dopiero teraz
                                                    mówi, że jest Chińczykiem.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 291 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 13:15
                                                    Lekarz oznajmia pacjentce: - Mam dla pani dobrą nowine! - Dla panny! -
                                                    protestuje pacjentka - No to mam dla panny złą wiadomość.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 292 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 13:18
                                                    Leci wróbelek-cwaniak, patrzy a na drzewie siedzi czarne ptaszystko. - Kto ty
                                                    jesteś? - pyta. - Ja jestem wrona. A ty, malutki? - Ja jestem orzeł. Ale
                                                    ostatnio trochę chorowałem.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 293 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 11:50
                                                    Polak w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy:
                                                    - You, now, wiesz facet, I want to buy...piła.
                                                    Widząc brak kontaktu mówi piła, piłka, i pokazuje rękoma wielką obłość oraz
                                                    demonstruje koszykarskie odbijanie - You now, piła - odbija wyimaginowaną piłkę
                                                    do koszykówki.
                                                    - Oooh, ball? - pyta sprzedawca - You need to buy a ball?
                                                    - Yes - cieszy się facet, ball, piła - teraz patrz mi na usta - łańcuchowa.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 294 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 11:53
                                                    Ojciec odwozi 10 letnią córkę rano do szkoły, trochę im się spieszy. Stojąc na
                                                    światłach córka zauważa dwa pieski kopulujące ze sobą i pyta: "Tatusiu co te
                                                    dwa pieski robią?" Tatuś nie chcąc się wdawać w dłuższe wyjaśnienia
                                                    odpowiada: "Córeczko widocznie ten piesek na górze poparzył sobie łapki na
                                                    rozgrzanym asfalcie a ten piesek na dole pomaga mu, odprowadzając go do domu".
                                                    Córka westchnęła i stwierdziła: "To tak jak w życiu, próbujesz komuś pomóc a on
                                                    pierdoli cię prosto w dupę".
                                                  • Gość: maxrak Nr. 295 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 11:58
                                                    Trafia facet do piekła. Diabeł wzywa go do siebie i pyta:
                                                    D: Witam drogiego kolegę, czy koledze zdażyło sie kiedykolwiek pić ?
                                                    F: No kilka razy
                                                    D: No to kochany w poniedziałek chlejemy od samego rana .. do bólu .. whisky,
                                                    wóda co tylko chcesz !
                                                    D: Czy kiedykolwiek palileś?
                                                    F: Ano paliłem
                                                    D: Ślicznie we wtorek palimy fajki, papierochy, cygara ... co tylko chcesz ..
                                                    ćmimy na maxa !
                                                    D: A czy jakieś prochy ... może ?
                                                    F: Ze dwa razy probowałem
                                                    D: To w środe dajemy sobie w żyłe ... marychya, kompocik heroinka .. odlot że
                                                    cho cho !
                                                    D: A z chłopcami próbowałeś może ... no wiesz ...
                                                    F: Co to to nie !!!
                                                    D: Uuuuuuuuu , TO CZWARTEK MASZ PRZERYPANY !
                                                  • Gość: maxrak Nr. 296 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 12:00
                                                    Kanibale siedzą przy ognisku, spożywając codzienny posiłek. Jeden ma wielkie
                                                    soczyste udko kobiety, drugi śliczne przedramię, a trzeci prochy swojej
                                                    teściowej. Zdziwieni koledzy pytają go:
                                                    - Dlaczego nie przyniosłeś mięsa na Grilla?
                                                    - Chłopaki ja dzisiaj tylko gorący kubek ...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 297 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 16:18
                                                    Bill Gates umarł i Św.Piotr pokazuje mu Niebo. Po oględzinach Bill mówi:
                                                    - Ale tutaj jest strasznie nudno Św. Piotr się wkurzył i pokazuje Piekło. A tam
                                                    laseczki, plaża, ciepełko i czego dusza zapragnie. Bill bez namysłu mówi:
                                                    - To ja wole iść do Piekła !
                                                    Po tygodniu Bill przychodzi z pretensjami do Św.Piotra:
                                                    - Piekło do którego trafiłem jest zupełnie inne, dziewczyny brzydkie, plaża
                                                    brudna i ciągle pada...
                                                    - Wiem, bo to była wersja demo!
                                                  • Gość: maxrak Nr. 298 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 16:20
                                                    Siedzi dwóch gości w kinie i oglądają film. Przed nimi rozsiadło się wielkie,
                                                    łyse chłopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej.
                                                    Jeden z kumpli mówi do drugiego:
                                                    - Stary, założę się z tobą o 50 zetow, ze nie walniesz tego gościa w glace
                                                    Facet pomyślał chwile i mówi:
                                                    - Spoko, nie ma sprawy. Za 50 dych stuknę go w głowę
                                                    I sru gościa w czerep. Byk się odwraca, a facet do niego:
                                                    - Zbyszek! Kopę lat! Co tam u Ciebie?
                                                    Mięśniak lekko się wkurwił i mówi:
                                                    - Słuchaj stary, pomyliłeś mnie z kimś innym, spadaj okej?!
                                                    Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego:
                                                    - E stary, raz go stuknąć, to żadna sztuka. Założę się z tobą o stówę, że nie
                                                    zrobisz tego po raz drugi
                                                    Facet pomyślał dłuższą chwilkę i mówi:
                                                    - Spoko. Za stówę stuknę go jeszcze raz
                                                    I znów sru gościa w łysy czerep. Kolo odwraca się już mocno podkurwiony i
                                                    słyszy:
                                                    - Zbychu! No to przecież ja! Do klasy razem chodziliśmy! Naprawdę mnie nie
                                                    poznajesz?!
                                                    Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zęby:
                                                    - Słuchaj kurwa gościu, mówiłem Ci, że mnie z kimś mylisz i odpierdol się ode
                                                    mnie, okej?!
                                                    Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego rzędu.
                                                    Znów minęła chwila i kumpel zaczyna swoja gadkę po raz trzeci:
                                                    - No wiesz, dwa razy stuknąć to w sumie żadna sztuka. Tez bym to zrobił. Ale
                                                    trzeci raz to Ci się na pewno nie uda. Zakładam się z tobą o 2 stówy, że trzeci
                                                    raz już nie dasz rady.
                                                    Znów chwila namysłu i gość przyjmuje zakład. Wstaje, idzie do pierwszego rządu
                                                    i jeb gościa w glace po raz trzeci. Koleś się zrywa wkurwiony jak nie wiadomo
                                                    co i słyszy:
                                                    - Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoś innego
                                                    gościa zaczepiałem.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 299 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 12:19
                                                    Idzie Kubuś z Prosiaczkiem przez las. Idą, idą, w końcu Prosiaczek pyta:
                                                    - Kubusiu, a gdzie my właściwie idziemy?
                                                    - Jak to, do Krzysia na imprezę.
                                                    Ida dalej. Prosiaczek intensywnie myśli:
                                                    - Kubusiu, a co to za impreza?
                                                    Kubuś od niechcenia:
                                                    - świniobicie.
                                                    Prosiaczek zesztywniał odrobinę i myśli jeszcze intensywniej:
                                                    - Kubusiu, a co będzie, jak świnia ucieknie?
                                                    - Ja Ci, kurna, ucieknę...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 300 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 12:23
                                                    Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze
                                                    uderzenie żony w piłeczkę i okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje
                                                    rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
                                                    - Mówiłem żebyś uważała a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet
                                                    zapłacić
                                                    Tak, więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Dochodzi ze środka miły
                                                    głos mężczyzny:
                                                    - Proszę wejść.
                                                    Po wejściu zauważają w domku zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę i
                                                    siedzącego na kanapie kolesia. Koleś pyta:
                                                    - Czy to wy zbiliście szybę?
                                                    - Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści.
                                                    - Hmm właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie
                                                    kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić 3 życzenia. Nie obrazicie się jak
                                                    spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec?
                                                    - Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż.
                                                    - Ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku.
                                                    - Nie ma problemu - mówi dżin
                                                    - Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty młoda kobieto czego
                                                    chcesz?
                                                    - Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy ze służącymi.
                                                    - Mówisz i masz - odpowiada dżin.
                                                    - Do tego obiecuje Ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
                                                    - A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
                                                    - Ponieważ tak długo byłem uwięziony nie marzę o niczym innym jak o seksie z
                                                    tobą - zwraca się do kobiety dżin.
                                                    - I co ty na to kochanie? - pyta mąż
                                                    - Mamy tyle kasy i domy... może się zgódź.
                                                    Tak więc żona kolesia z dżinem idzie na pięterko.... Całe popołudnie kochają
                                                    się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin złazi
                                                    z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
                                                    - Ile masz lat ty i twój mąż
                                                    - Oboje mamy po 35
                                                    - Chrzanisz !? 35 lat i w dżiny wierzycie ???

                                                  • Gość: maxrak Nr. 301 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 11:47
                                                    Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie
                                                    dorosłych:
                                                    - Mówisz tylko "Znam cała prawdę" i każdy dorosły głupieję, bo na pewno ma
                                                    jakąś tajemnice, której nie chciałby ujawnić...
                                                    Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobyta wiedze w domu.
                                                    Przyszedł do mamy, powiedział:
                                                    - Znam cała prawdę.
                                                    I... dostał 50 złotych, z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu. Zachwycony
                                                    pobiegł szybko do ojca, powiedział:
                                                    - Znam cała prawdę.
                                                    I dostał 100 złotych ? z zastrzeżeniem, żeby nic nie powiedział matce.
                                                    Rozochocony Jaś postanowił wiec wypróbować nowa metodę również na kimś spoza
                                                    rodziny. Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
                                                    - Znam cała prawdę! - powiedział z szelmowskim uśmiechem Jasio.
                                                    Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemie, rozłożył ramiona i
                                                    wzruszonym głosem wyszeptał:
                                                    - W takim razie uściskaj tatusia...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 302 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 11:51
                                                    Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat
                                                    łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
                                                    - Ile potrzebujesz czasu aby za łapówki kupić BMW?
                                                    Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
                                                    - Dwa, trzy miesiące.
                                                    Celnik na polsko-czeskiej granicy:
                                                    - No, z pół roku.
                                                    Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
                                                    - Dwa, trzy lata.
                                                    Komisja zdziwiona:
                                                    - Tak długo?
                                                    Celnik ze "ściany wschodniej":
                                                    - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 303 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 11:53
                                                    Giełda. Pokój z mnóstwem komputerów i stadem ganiających się ludzi w czerwonych
                                                    szelkach. Z każdej strony słychać okrzyki:
                                                    - Podnieś do dwóch!!!
                                                    - Kupuj!
                                                    - Kupuj wszystko!
                                                    - Opuść dziesięć i sprzedawaj!
                                                    - Cztery w dół!
                                                    - Puszczaj!
                                                    Jeden makler zamyślony patrzy w okno i nagle mówi melancholijnie:
                                                    - Śnieg spadł...
                                                    Chwila ciszy, zaskoczenie na sali, nagle jeden z maklerów krzyczy do
                                                    zamyślonego kolegi:
                                                    - To sprzedawaj człowieku!!!

                                                  • Gość: maxrak Nr. 304 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.04, 13:02
                                                    Samolot z pięcioma pasażerami ma właśnie się rozbić. Pojawił się problem, gdyż
                                                    na pokładzie są tylko cztery spadochrony.
                                                    Pierwszy pasażer powiedział:
                                                    - Jestem Roy Keane, jeden z najlepszych Irlandzkich piłkarzy, jestem wart
                                                    mnóstwo pieniędzy, moi fanie mnie potrzebują, dlatego myślę że powinienem się
                                                    uratować.
                                                    Druga osoba powiedziała:
                                                    - Jestem Gerry Adams, radykalny Irlandzki polityk, który naprawdę może pomóc
                                                    swojemu krajowi, dlatego myślę, że powinienem być ocalony.
                                                    Pozostali przyznali mu rację i dali drugi spadochron.
                                                    Trzecia osoba powiedziała:
                                                    - Jestem David Beckham, kapitan angielskiej drużyny narodowej, mam żonę i dwóch
                                                    synów, wszyscy wiedzą, że jestem naprawdę miłym facetem, ale wszyscy myślą, że
                                                    jestem głupi. To nie prawda, dlatego ja wezmę spadochron.
                                                    I wyskoczył.
                                                    Zostały dwie osoby. Papież i 10-cio letnia uczennica.
                                                    Papież powiedział:
                                                    - Dziecko, jestem stary i przeżyłem swoje, ty jesteś wciąż młoda i życie przed
                                                    tobą. Weż spadochron a ja zostanę w samolocie.
                                                    - Wszystko jest w porządku, powiedziała dziewczynka, nadal mamy dwa
                                                    spadachrony. David Beckham zabrał mój tornister.
                                                  • Gość: maxrak Nr. 305 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.04, 13:05
                                                    Ludożercy gotują Rumuna w kotle. Co chwilę z kipiącego rosołu wynurza się
                                                    głowa, a stojący obok kucharz raz po raz uderza w nią z całej siły chochlą.
                                                    - Czemu tak bijesz tego człowieka? - sroży się król ludożerców.
                                                    - Panie, jeszcze chwila, a on mi cały makaron wyżre...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 306 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.04, 13:08
                                                    Wyciąg z protokołu sporządzonego przez oficera śledczego:
                                                    "W parku znaleziono zwłoki kobiety, na których stwierdziłem szereg ran kłutych:
                                                    dwie rany średnicy 2 złotych, trzy rany średnicy 1 zł i cztery rany średnicy 50
                                                    gr. Razem dziewięć ran kłutych na łączną kwotę 9 zł".
                                                  • Gość: maxrak Nr. 307 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 13:23
                                                    Na egzamin "wtacza się" wyraźnie pijany student:
                                                    - Ppanie ppprofesorze, czy przyjmie Pan pijanego ?
                                                    - Proszę wyjść i wrócić trzeźwy !
                                                    - Aaale ja bardzo Pana proszę...
                                                    - Bez dyskusji ! Proszę wyjść !
                                                    - Ale Panie profesorze... To naprawdę ostatni raz...
                                                    - Nie. Wynocha stąd !
                                                    - Ale naprawdę, niech się Pan zgodzi...
                                                    - No dobrze ale żeby mi to było po raz ostatni...
                                                    Na to student otwiera drzwi i krzyczy:
                                                    - Chłopaki, Wnieście go !
                                                  • Gość: maxrak Nr. 308 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 12:04
                                                    W poczekalni dworcowej trzech mężczyzn popija wino z butelki.
                                                    W pewnej chwili spiker zapowiada przyjazd pociągu.
                                                    Mężczyźni zrywają się z ławki i biegną na peron, jednak tylko dwóm udaje się
                                                    wskoczyć do odjeżdżającego już pociągu.
                                                    Do tego, który pozostał na peronie podchodzi kolejarz i mówi:
                                                    - Widzi pan, do czego może doprowadzić alkohol?
                                                    - Najgorsze jest to, że to właśnie ja miałem odjechać pociągiem, a koledzy
                                                    tylko mnie odprowadzali...
                                                  • Gość: maxrak Nr. 309 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 15:25
                                                    Są 4 rodzaje szefów: szef-pedał, szef-niepedał, szef-superpedał i szef-
                                                    superpedał-czarodziej. Szef - pedał mówi: - Ja Pana zaraz wypieprzę ! Szef -
                                                    niepedał: - Nie będę się z Panem pieprzył ! Szef-superpedał: - Ja was
                                                    wszystkich wypieprzę ! Szef - superpedał - czarodziej: - Ja was wszystkich
                                                    wypieprzę, nawet nie będziecie wiedzieli kiedy !
                                                  • Gość: maxrak Nr. 309 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 15:25
                                                    Są 4 rodzaje szefów: szef-pedał, szef-niepedał, szef-superpedał i szef-
                                                    superpedał-czarodziej. Szef - pedał mówi: - Ja Pana zaraz wypieprzę ! Szef -
                                                    niepedał: - Nie będę się z Panem pieprzył ! Szef-superpedał: - Ja was
                                                    wszystkich wypieprzę ! Szef - superpedał - czarodziej: - Ja was wszystkich
                                                    wypieprzę, nawet nie będziecie wiedzieli kiedy !
                                                  • Gość: maxrak Nr. 310 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 12:33
                                                    - Kowalski, czy lubi pan spocone dziewczyny ?
                                                    - No, nie bardzo...
                                                    - A ciepłą wódkę ?
                                                    - Też nie.
                                                    - To po jaką cholerą chce pan urlop w lipcu?
                                                  • Gość: leppiej Re: Nr. 186 IP: *.toya.net.pl 22.11.03, 00:08
                                                    nie rozumiem
                                                  • uerbe Re: Nr. 186 03.12.03, 10:45
                                                    Patrz pierwsza linijka.
    • Gość: krzysiek Re: Wice codzienne... IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.03, 23:22
      Gość chciał kupic biustonosz dla żony na gwiazdke i prosi sprzedawczynię o
      pompc.Nie znam rozmiaru,czy wielkośc arbuza nie ,czy wielkośc pomarańczy nie
      czy wielkośc jajka Tak !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale sadzonego
      • Gość: Kolega student Głupoty prymitywa barracuda 7110 IP: 193.243.146.* 28.12.03, 21:17
        To jest najlepszy dowcip.

        Czy wszędzie musisz powtarzać to samo prymitywny studenciaku? (Pleasure is
        always followed by pain...) Wygląda na to, ze nauczyłeś jednego zdania i
        udajesz, że znasz angielski. Przypadkowo przeglądają Twoje posty studenckie
        zauważyłem, że niczym mądrym się nie zaznaczyłeś. Jak Twoja praca dyplomowa
        będzie tak wyglądała to truno będzie ją ocenić, a jak Twoja praca zawodowa
        będzie tak wyglądała to na chleb nawet nie zarobisz.

    • krzysiekalex Re: Wice codzienne... 12.03.04, 20:50
      Gość portalu: maxrak napisał(a):

      > Mam zamiar pisać tu jeden dowcip dziennie.Ewentualne komentarze mile
      > widziane.Kto chce ,może się przyłączyć.
      >
      >
      >
      > A OTO DOWCIP NR 1:


      > Spotykają się dwie znajome.
      > Jedna mówi do drugiej:
      > Wiesz co,kupiłam sobie skunksa.Mówię ci,tak liże ,że orgazm masz w pół minuty.
      > Druga na to:
      > No co ty. Przecież to śmierdzi.
      > Pierwsza:
      > E tam,już się przyzwyczaił.

      >powinno jeszcze byc :) wiesz rzygał 3 dnia ale mu przeszło
    • Gość: maxrak Nr.311 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 12:38
      Rozmowa dwóch dyrektorów:
      - Wiesz, ostatnio kupiłem sobie automatyczną sekretarkę. No mówie ci, super!
      Wygląda jak kobieta, i to taka, za którą mężczyźni się na plaży oglądają, a ile
      potrafi!
      - No to pokaż to cudo.
      To ten go zaprosił do gabinetu. Wchodzi sekretarka, fakt, laska że hej, no i
      pyta czego się napiją. Jeden zażyczył sobie kawy drugi herbaty. No i za chwile
      patrzą, a ona nalewa z jednego palca kawę, z drugiego herbatę. Dyrektor
      podyktował jej tekst - za chwilkę podłączyła się do drukarki i miał wydruk.
      itd. Po pewnym czasie zadzwonił telefon, no i dyr., właściciel sekretarki mówi
      do kumpla:
      - Wiesz, muszę odebrać, a ty możesz wypróbować co jeszcze ona potrafi.
      Wyszedł, rozmawia przez telefon, nagle po paru minutach słyszy potworny wrzask.
      - O q****, zapomniałem mu powiedzieć, ze ona ma w dupie temperówkę!!!
      • Gość: maxrak Nr.312 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 12:40
        Dzwoni gość do pracy:
        - Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie
        będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
        Szef na to:
        - No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją
        żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to
        wypróbować.
        - Hmm? OK spróbuję.
        Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
        Szef podchodzi i zagaduje:
        - I co, jak działa mój sposób ?
        - Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.
        • Gość: maxrak Nr.313 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 13:33
          Jedzie Schwarzeneger w radzieckim autobusie i w pewnej chwili podchodzi
          konduktor i mówi:
          - Hej pan, biliet!
          Schwarzeneger napinając mięśnie:
          - Ja ...Schwarzeneger!
          Konduktor nie daje za wygraną:
          - Te, pan ...biliet!!
          Schwarzeneger z rosnącą niecierpliwością:
          - Ja Schwarzeneger !!!!!!@^$%
          Konduktor jest jednak upierdliwy:
          - Eee, ...biliet!!!!
          Wtedy Arnoldzik bierze monetę rublową, wkłada w kasownik i wali z całej siły.
          Wyjmuje podziurkowaną monetę i podaje konduktorowi. A ten:
          - Nu, trzeba było tak od razu...
          I przedarł monetę.
          • Gość: maxrak Nr.314 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.04, 12:42
            Pewna kobieta podczas spowiedzi mówi do swojego spowiednika:
            - Ojcze, mam pewien problem. Otóż mam w domu dwie gadające papugi, samiczki,
            ale nie wiem czemu tak strasznie bluźnią.
            - A co takiego mówią? - zapytał ksiądz. Kobitka na to :
            - W kółko powtarzają : - Cześć, jesteśmy dziwkami, chcecie się zabawić ?
            Ojciec zaniepokojony myśli, myśli, aż w końcu mówi :
            - Ja też mam w domu dwie gadające papugi, samce, tylko ze moje całymi dniami
            czytają Pismo Święte i odmawiają różaniec. Przyprowadź swoje papugi do mnie,
            wpuścimy je do jednej klatki i wtedy moje papużki oduczą twoje mówić tak
            brzydko.
            Kobieta się zgodziła i na drugi dzień przyprowadziła swoje nieznośne papugi do
            księdza. Wpuścili je do klatki. Ptaki popatrzyły na nowe towarzystwo i po
            chwili odezwały się papugi - kobiety :
            - Cześć, jesteśmy dziwkami, chcecie się zabawić ?
            Papugi księdza podniosły oczy znad Biblii, popatrzyły na siebie i jedna mówi :
            - Odłóż tę księgę bracie. Nasze modły zostały wysłuchane !
            • Gość: maxrak Nr.315 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.04, 13:59
              Dwoje maluchów zagląda przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców. Chłopiec
              mówi do siostry:
              - Co za paskudztwo, a nam nawet w nosie nie pozwalają podłubać...
              • Gość: maxrak Nr.316 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.04, 15:51
                Trzy ku**y przyszły do zoo, patrzą: Słoń! Jedna mówi
                - Och, idę do niego.
                Za chwile wraca, zadowolona niezmiernie.. Druga na to
                - Ja też idę.
                Za chwile wychodzi rozpromieniona, uszczęśliwiona. Wtedy trzecia
                - No to ja teraz!
                Wychodzi po chwili zmordowana, ledwo powłóczy nogami.. Koleżanki pytają:
                - Co się stało?
                - Nie stanął mu i zrobił mi palcówkę !
                • Gość: maxrak Nr.317 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 10:09
                  Dzwoni gość do burdelu i zamawia sobie panienkę, odbiera szefowa i po kolei
                  wypytuje:
                  - Ma być wysoka czy niska?
                  - Mi to obojetne, i tak nie mam nóg...
                  - No a ma miec duże cyce czy małe?
                  - No też obojętnie, bo nie mam rąk...
                  Nagle głośny głos z słuchawki:
                  - A chu** pan masz ?!
                  Zdenerwowany klient odpowiada:
                  - A ty stara ku*** myślisz że czym wykręciłem numer telefonu ?!
                  • Gość: maxrak Nr.318 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 11:47
                    Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy przechodzą obok
                    półki z prezerwatywami, synek pyta:
                    - Tato, a co to jest ?
                    - To są prezerwatywy, synu - odrzekł ojciec.
                    - A po co one są ? - Kontynuuje malec.
                    - Prezerwatywy są po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z kobietą -
                    odpowiada ojciec.
                    - Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki ? - nie daje za wygraną
                    chłopczyk.
                    - Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się: raz w piątek, raz
                    w sobotę, raz w niedzielę.
                    - Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 6 ? - pyta synek
                    - Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów: dwa razy w piątek, dwa razy w
                    sobotę, dwa razy w niedzielę - odpowiedział ojciec.
                    - Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12 ? - kontynuuje malec.
                    - Hmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych mężczyzn.
                    Raz w... styczniu, raz w lutym, raz w marcu...
                    • Gość: maxrak Nr.319 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 13:29
                      Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża telewizja.
                      - W jaki sposób - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku?
                      - Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
                      - A ile lat sobie liczycie ?
                      - 96.
                      - A wy, dziadku, jaką macie dewizę? - pyta reporter drugiego.
                      - Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko...
                      - A ile macie lat ?
                      - 106.
                      - A wy, dziadku ?
                      - Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki - odpowiada rozmówca.
                      - Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku ?
                      - 36.
                      • Gość: maxrak Nr.320 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 12:05
                        - Tak się uśmiałam wczoraj w teatrze na tej komedii, że wróciłam do domu
                        półżywa...
                        - Powinnaś kochanie jeszcze raz obejrzeć tę sztukę...


                        • Gość: maxrak Nr.321 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 12:08
                          Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która nago
                          leży w wymiętoszonej pościeli. - Co to kochanie?
                          - Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam.
                          Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:
                          - Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...!
                          - Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw...
                          Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego.
                          - No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją
                          jeszcze straszysz...
                          • Gość: maxrak Nr.322 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.04, 15:45
                            Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami
                            skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy
                            student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi.
                            Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5,
                            wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu
                            mówi:
                            - Kiełbasa!
                            - Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
                            - No przecież mówię, że kiełbasa.
                            - Proszę wyjąć.
                            Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają
                            dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
                            - Panie docencie, czym myśmy wczoraj ta wódkę zagryzali?
                            • Gość: maxrak Nr.323 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.04, 10:23
                              Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:
                              - Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
                              - A co ja mam powiedzieć ? Będę wracał sam...


                              • Gość: maxrak Nr.324 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 14:53

                                Nauczycielka na lekcji polskiego pyta Jasia :
                                - Jasiu, jeżeli powiem: "jestem piękna", to jaki to czas?
                                - Czas przeszły, proszę pani!


                                • Gość: maxrak Nr.325 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 12:59

                                  W szpitalu:

                                  - Dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana żona?

                                  - Bo ona tez leży w szpitalu.

                                  - Tragedia rodzinna?

                                  - Tak, ale ona pierwsza zaczęła.
                                  • Gość: maxrak Nr.326 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 13:35

                                    Mosiek budzi się w nocy i widzi, że z jego łoża wystają TRZY pary nóg.

                                    Jeszcze trochę zaspany liczy dla pewności:

                                    - Moje nogi, Salci nogi, a to czyje nogi???

                                    Powtarza:

                                    - Moje nogi, Salci nogi, a to czyje nogi???

                                    Wyskakuje z łóżka i jeszcze raz liczy:

                                    - Moje nogi, Salci nogi... a ja się głupi denerwował!
                                    • Gość: maxrak Nr.327 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 13:38
                                      Przychodzi mąż po wypłacie, na gazie, wali pięścią w stół i pyta się:

                                      - Kto tu rządzi?

                                      Na to żona:

                                      - Ja, czyli Twoja żona, i moja matka, czyli Twoja teściowa...

                                      - Taaaak? No to się rządźcie, bo właśnie przepiłem całą wypłatę...
                                      • Gość: maxrak Nr.328 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 10:19

                                        Młoda żona do męża przy sniadaniu:

                                        - Wiesz, kochanie, dzisiejszej nocy śniło mi się...

                                        Mąż wzdycha, wstaje od stołu i pyta:

                                        - Ile ci na to potrzeba?
                                        • Gość: maxrak Nr.329 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.04, 13:42
                                          Przychodzi trup baby do lekarza i kładzie się na kozetce.
                                          - Co się pani tak rozkłada?
                                          - A co, mam gnić w poczekalni?!

                                          • Gość: maxrak Nr.330 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.04, 14:07
                                            Przychodzi facet do sklepu i pyta:
                                            - Ile kosztuje ten akordeon?
                                            - Jak dla pana, panie władzo, to pół darmo.
                                            - Skąd pan wie, że jestem policjantem, choć jestem ubrany po cywilnemu?
                                            - Bo dzisiaj było już dwóch mundurowych i też chcieli kupić ten kaloryfer.

                                            • Gość: maxrak Nr.331 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.04, 15:14
                                              Mrówek spędził upojna noc że słonicą. Niestety słonica miała słabe serce i
                                              zmarła na zawał. Mrówek spojrzał na martwe ciało ukochanej i rzekł:
                                              - Chwila przyjemności, a teraz cale życie kopania.

                                              • Gość: maxrak Nr.332 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 13:36
                                                Przychodzi facet do lekarza z sinym jednym jądrem.
                                                - Panie doktorze co mi jest?
                                                Lekarz zbadał go i wydał diagnozę:
                                                - To rak, trzeba jak najszybciej amputować.
                                                Operacja odbyła się, jednak po niedługim czasie ten sam facet przychodzi do
                                                lekarza.
                                                - Panie doktorze ja się boję mam sine drugie jądro i członka...
                                                - No tak złośliwa odmiana trzeba natychmiast amputować.
                                                Podobnie jakiś czas po wyjściu ze szpitala ten sam facet zgłasza się do
                                                lekarza:
                                                - Panie doktorze, ja mam sine całe podbrzusze
                                                Lekarz zbadał go dokładnie po czym powiedział:
                                                - Mam dla pana dobrą wiadomość, to nie rak to dżinsy panu farbują...
                                                • Gość: maxrak Nr.333 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 14:18
                                                  Pacjent wchodzi do skórnego, zdejmuje spodnie i pokazuje przyrodzenie w
                                                  fatalnym
                                                  stanie.
                                                  Lekarz:
                                                  - Niestety to syfilis i nic nie da się tu zrobić. Trzeba amputować. Ale mamy
                                                  bardzo
                                                  nowoczesne protezy.
                                                  Pacjent wybiera najtańszą - drewnianą.
                                                  Po przeszczepie wizyta kontrolna. Lekarz ogląda protezę i mówi:
                                                  - Oj nie ma pan szczęścia, jak nie syfilis to korniki.
                                                  • Gość: maxrak Nr.334 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.04, 12:35
                                                    - Są trzy dziewczęta, wszystkie chodzą do klasy piątej, jedna jest brunetką,
                                                    druga rudą, a trzecia blondynką. Która z nich ma najlepszą figurę?
                                                    - Oczywiście blondynka, bo ma 19 lat!
                                                  • Gość: maxrak Nr.335 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.04, 12:40
                                                    Do kolacji wigilijnej szykuje się rumuńska rodzina. Nagle słyszą dzwonek do
                                                    drzwi. Ojciec poszedł otworzyć. Patrzy a tam Cyganka z zawiniątkiem na ręku
                                                    mówi:
                                                    - Weź pan dziecko, weź pan dziecko, biedna jestem, nie mam za co utrzymać.
                                                    Rumun myśli: W końcu jest wigilia... Wezmę je... I zabrał dziecko od Cyganki.
                                                    Minął rok. Rumuńska rodzina znowu szykuje się do wigilii. Znowu dzwoni dzwonek
                                                    i znowu ta sama Cyganka prosi o wzięcie dziecka. Rumun znowu wziął je od
                                                    Cyganki. Przecież jest wigilia. Po roku sytuacja się powtarza. Cyganka znowu
                                                    dzwoni do drzwi i proponuje wzięcie dziecka. A Rumun na to:
                                                    - Dziękuję. W tym roku nie weźmiemy dziecka. Mamy karpia....
                                                  • Gość: maxrak Nr.336 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.04, 12:41
                                                    Dwóch panów opowiada sobie jakie mają durne żony.
                                                    - Wyobraź sobie moja zapisała sie na kurs na prawo jazdy i durna myśli, że będę
                                                    jej samochód pożyczał.
                                                    - To jeszcze nic, wyobraź sobie, że moja wykupiła sobie wczasy nad morzem,
                                                    zaglądam do torebki a tam 14 prezerwatyw i ona durna myśli, że ja będę do niej
                                                    co wieczór dojeżdżał.
                                                  • Gość: maxrak Nr.337 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.04, 12:42
                                                    Bardzo późno facet wychodzi z biura. Patrzy a tu przed niszczarką do
                                                    dokumentów stoi wyraźnie sfrustrowany dyrektor. Podchodzi i pyta:
                                                    - Może pomóc panu dyrektorowi?
                                                    - O tak - ucieszył się szef - Mam tu bardzo ważny dokument, sekretarka
                                                    wyszła a ja nie wiem jak się obsługuje tę maszynę.
                                                    - Nie ma sprawy - młody pracownik wsunął dokument w szparę i nacisnął guzik.
                                                    - Bardzo dobrze! - ucieszył szef patrząc jak dokument znika w środku - Dwie
                                                    kopie poproszę.
                                                  • Gość: maxrak Nr.338 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.04, 12:45
                                                    Wyszedł chłop na pole i zobaczył pijana babę leżąca pod krzakiem.
                                                    Pomyślał sobie, może by tak skorzystać z okazji. Jak pomyślał tak i zrobił i
                                                    wykorzystał babę. Po chwili patrzy, przyszedł baran i tez babę wykorzystał.
                                                    Chłop pomyślał, skoro baran może to ja tez i wykorzystał babę powtórnie. Patrzy
                                                    a tu baran przyszedł po raz drugi i znów babę wykorzystał. Chłop pomyślał, a
                                                    może by tak po raz trzeci? Podkrada się wiec do baby ale ta nagle odsuwa go
                                                    ręka, mówiąc:
                                                    -Nie, ty nie...dajcie jeszcze raz tego w kożuchu!
                                                  • Gość: maxrak Nr.339 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.04, 13:10
                                                    Pani nauczycielka przyszła na lekcje w bluzce z dużym dekoltem. Na szyi miała
                                                    złoty wisiorek w postaci samolocika. Siedzący w pierwszej ławce Jaś uporczywie
                                                    wpatruje się w jej dekolt.
                                                    - Co Jasiu, podoba ci się ten mały samolocik ?
                                                    - Nie, te dwa bombowce..
                                                  • Gość: maxrak Nr.340 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.04, 13:31
                                                    Zima, pada snieg, po lesie chodzi poddenerwowany niedzwiedz. To zlamie
                                                    choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka - ogólnie - mocno wkurzony.

                                                    Chodzi i gada - po jaki ch... ja pilem ta kawę we wrzesniu....
                                                  • Gość: maxrak Nr.341 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.04, 13:35
                                                    Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają
                                                    wspólne
                                                    manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi
                                                    amerykański
                                                    sierżant i mówi:
                                                    - Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów.
                                                    Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy
                                                    nie
                                                    mogliby skakać ze 100 metrów. Zdziwiony sierżant odpowiada:
                                                    - Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
                                                    Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
                                                    - Ooo!? To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?
                                                  • Gość: maxrak Nr.342 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.04, 13:38
                                                    Z pamiętnika żołnierza:
                                                    - Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ją w krzaki!
                                                    To był
                                                    dobry dzień...
                                                    - Wtorek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był
                                                    dobry
                                                    dzień...
                                                    - Środa. Dostałem przepustkę, idę na piwo. Spotkali mnie żołnierze idący na
                                                    ćwiczenia.
                                                    To był zły dzień...
                                                  • Gość: maxrak Nr.343 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.04, 15:18
                                                    Do studenta siedzącego w parku na ławce podchodzi policjant.
                                                    - Co pan robi na tej ławce?
                                                    - Kontempluję.
                                                    - Jak ci przyłoże w mordę, to zaraz będziesz prosto pluł!
                                                  • Gość: maxrak Nr.344 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.04, 15:24
                                                    Dlaczego policjanci noszą pałki długie i krótkie ?
                                                    - Jeśli idzie dzesięciu policjantów i jeden NASZ to oni wyciągają te krótkie i
                                                    GO biją.
                                                    Jeśli natomiast idzie dziesięciu NASZYCH i jeden policjant to on wyciąga tą
                                                    długą pałkę i ŚLEPEGO UDAJE.

                                                  • Gość: maxrak Nr.345 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 12:14
                                                    - Kaziu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
                                                    - Bo wczoraj umarł mój dziadek...
                                                    - Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w oknie...
                                                    - Tatuś wystawił go przy oknie, bo listonosz szedł z rentą...
                                                  • Gość: maxrak Nr.346 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 12:23
                                                    Jasio pisze wypracowanie. W pewnym momencie zwraca się do ojca:

                                                    - Tatusiu, czy mógłbyś mi podpowiedzieć jakieś zdanie o katastrofie?

                                                    - W domu nie ma ani kropli wódki.
                                                  • Gość: maxrak Nr.347 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.04, 13:57
                                                    Uniwersytet Warszawski, wydział biologii, egzamin z botaniki. Student siedzi
                                                    już prawie godzinę i idzie mu coraz gorzej. Profesor postanowił mu dać ostatnią
                                                    szansę:
                                                    - No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan trójkę, jak
                                                    nie to pan oblał. No więc niech pan mi powie ile jest liści na tym drzewie -
                                                    powiedział prof. wskazując za okno.
                                                    Student myśli... patrzy na drzewo... znowu myśli, wreszcie mówi:
                                                    - Pięć tysięcy osiemset czterdzieści dwa!
                                                    - A skąd pan to wie! - pyta profesor.
                                                    - Aaaaa, to już jest drugie pytanie...

                                                  • Gość: maxrak Nr.348 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 14:20
                                                    Młoda dziewczyna wchodzi do salonu z ekskluzywnymi samochodami.
                                                    Spogląda dookoła: Porsche, Lamborghini, Ferrari, Jaguary etc.
                                                    Dziewczyna decyduje się na Jaguara, płaci gotówka i odjeżdża wozem.
                                                    Dwa dni później wraca.
                                                    - Chce moje pieniądze z powrotem... Cos strasznie śmierdzi, kiedy
                                                    uzywam hamulców! - stwierdza z naciskiem w glosie.
                                                    Sprzedawca nie chce stracić klienta i swojej prowizji od sprzedazy.
                                                    Wsiada do samochodu obok kobiety, by sprawdzic o co chodzi.
                                                    Ledwo wsiedli do samochodu, kobieta nacisnela gaz do dechy.
                                                    Samochód ruszyl z piskiem opon.
                                                    Ped wtloczyl sprzedawce w fotel, tak ze nie mógl sie ruszyc.
                                                    Jedynka, dwójka, trójka... biegi przeskakiwaly jak szalone.
                                                    Po czterech sekundach mkneli juz 120 km/h.
                                                    Wtedy kobieta skrecila w polna droge i naprawde zaczela przyspieszac.
                                                    Czwórka, piatka... szóstka.
                                                    Samochód waska drózka pedzil juz 320 km/h.
                                                    Silnik ryczal jak oszalaly.
                                                    Za oknami krajobraz zlewal sie w jedna zielona mase.
                                                    Sprzedawca kurczowo trzymajacy sie pasów, skurczony, wcisniety w fotel
                                                    dostrzegl nagle w oddali opuszczone szlabany na przejezdzie kolejowym i
                                                    odetchnal z ulga.
                                                    Przypuszczal, ze kobieta równiez je widzi i zaraz zwolni, a on bedzie
                                                    mógl wysiasc z samochodu.
                                                    Z narastajacym zdziwieniem obserwowal jak samochód z niezmienna
                                                    predkoscia mknie prosto na zamkniety przejazd pod kola rozpedzonego
                                                    pociagu.
                                                    Dopiero 40 m przed przejazdem kobieta zwalnia pedal gazu i z cala sila
                                                    naciska na hamulec jednoczesnie zaciagajac hamulec reczny.
                                                    Samochód doslownie o milimetry zatrzymuje sie przed szlabanem.
                                                    Dziewczyna szybko odwraca sie do sprzedawcy i pyta:
                                                    - O, wlasnie! Czuje pan???!!!
                                                    - Czy czuje?? - odzywa sie blady sprzedawca - JA W TYM SIEDZE
                                                  • Gość: maxrak Nr.349 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 14:57
                                                    Franek mówi do kolegi:
                                                    - W niedzielę wybieram się z teciową na giełdę staroci.
                                                    - A ile chcesz za nią dostać?
                                                  • Gość: maxrak Nr.350 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.04, 14:04
                                                    Coś długo mnie nie było...



                                                    Lew zgromadził na leśnej polanie wszystkie zwierzęta i groźnie pyta:
                                                    - Kto zabił ostatniego dinozaura?
                                                    Cisza.
                                                    - No, kto zabił ostatniego dinozaura?
                                                    Zza krzaczka wychyla się zajączek:
                                                    - To po co wymuszał pierwszeństwo przejazdu?!
                                                  • Gość: maxrak Nr.351 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.04, 16:38
                                                    Początkujący myliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta gajowego:
                                                    - Dlaczego naszych naganiaczy nie ma tak długo?
                                                    - Żegnają się ze swoimi rodzinami
                                                  • Gość: maxrak Nr.352 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.04, 16:42
                                                    Siedzi facet u dentysty. Od kilku godzin dentysta meczy się przy jego
                                                    trzonowcach, wreszcie ociera pot z czoła i pyta facia:
                                                    - To co, zrobię przerwę na papierosa?
                                                    - O tak, tak, proszę!
                                                    I dentysta wyrwał mu obie jedynki...
                                                  • Gość: maxrak Nr.353 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.04, 13:51
                                                    - Co trzeba zrobić, żeby iść do nieba? - pyta ksiądz na lekcji religii. Dzieci
                                                    kolejno opowiadają:
                                                    - Trzeba pomagać rodzicom!
                                                    - Być dobrym!
                                                    - Chodzić do kościoła!
                                                    A Kazio woła:
                                                    - Trzeba umrzeć!
                                                  • Gość: maxrak Nr.354 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.04, 13:53
                                                    Na ulicy Kowalski pyta przechodnia:
                                                    - Jak trafić do fryzjera?
                                                    - Pójdzie pan prosto, potem skręci w lewo, a dalej poprowadzą pana lady krwi na
                                                    chodniku.
                                                  • Gość: maxrak Re: Nr.354 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.04, 13:58
                                                  • Gość: maxrak Nr.355 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.04, 13:58
                                                    W kinie trwa seans filmowy. Ciemno... Nagle rozlega sie oburzony meski glos:
                                                    - Panie, wez pan stad ta reke! To nie spódnica tylko sutanna!!!
                                                  • Gość: maxrak Nr.356 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.04, 14:12
                                                    W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego.
                                                    (Teraz mówi komentator na tych zawodach.)
                                                    - Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój
                                                    narodowy Francji tj. wino butelkami.
                                                    I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
                                                    - Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił napój narodowy Polski tj.
                                                    żytnią butelkami, No i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się
                                                    zawodnik polski.
                                                    - Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski,
                                                    będzie pił napój narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i
                                                    pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak,
                                                    zawodnik rosyjski będzie pil bimber prosto z wiadra.
                                                  • Gość: maxrak Nr.357 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.04, 15:10
                                                    Amerykanin i Kanadyjczyk siedzą przy jednym stoliku w restauracji .
                                                    Kanadyjczyk grzecznie spożywa rogalika i popija kawą, Amerykanin natomiast
                                                    rozwalił się na krześle i żując gumę rozgląda się tępym wzrokiem dookoła. W
                                                    pewnym momencie ocknął się z odrętwienia i pyta Kanadyjczyka:
                                                    - Ty, Kanadyjczyk, jak się u was je chleb? Zjadacie z niego wszystko?
                                                    - No a jak. A u was?
                                                    - My zjadamy tylko to ze środka. To, co zostaje, wrzucamy do kontenera, jak
                                                    jest pełny zwozimy to wszystko do sprzedania. Później oni to mielą, robią
                                                    rogaliki francuskie i wysyłają do Kanady .
                                                    - Aha..
                                                    Mija dłuższa chwila. Amerykanin zadaje następne pytanie:
                                                    - Kanadyjczyk, a jak u was jedzą jabłka? Tez nic nie zostaje?
                                                    - No coś ty. Wszystko zjadamy i nie jest to takie złe. A wy nie??
                                                    - Nieeeee.. my wyrzucamy ogryzki do kontenera. Jak jest pełny to wywozimy do
                                                    sprzedania, później to wszystko mielą, przerabiają na marmoladę i wysyłają do
                                                    Kanady.
                                                    -Ooo
                                                    Po dwóch dłuższych chwilach pytanie zadaje Kanadyjczyk:
                                                    - Amerykaniec, a co u was robią z kondomami jak już są niepotrzebne?
                                                    - No jak to co?? Wyrzucamy... A wy??
                                                    - My nie... zbieramy je do kontenera, jak już jest pełny wywozimy do
                                                    sprzedania. Później przerabiają to wszystko na gumę do żucia i wysyłają do USA
                                                  • Gość: maxrak Nr.358 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.04, 11:13
                                                    Polak, Rusek i Niemiec mieli przemycić wiewiórkę przez granicę, ale dla
                                                    utrudnienia mieli ją sobie włożyć w gacie.
                                                    Pierwszy idzie Polak. Coś się kręci ale przeszedł
                                                    Drugi Niemiec. Myślał że nie wytrzyma ale też jakoś przeszedł.
                                                    No i został Rusek. Idzie i na środku granicy nie wytrzymał. ?ciągną gacie i
                                                    wywalił wiewiórkę.
                                                    Oczywiście go złapali. Później na komendzie pyta się Polak i Niemiec dlaczego
                                                    to zrobił.
                                                    Ruski:
                                                    No dobra powiem:
                                                    Jak zrobiła sobie z mojej pały gałązke, to jeszcze wytrzymałem, jak zrobiła
                                                    sobie z moich jaj orzeszki to też wytrzymałem, jak robiła sobie z mojej dupy
                                                    dziuplę to też wytrzymałem ale jak próbowała wnieść orzeszki do dziupli to już
                                                    nie wytrzymałem...
                                                  • Gość: maxrak Nr.359 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.04, 14:05
                                                    Polak, Niemiec i Francuz lecą samolotem. Awaria, trzeba skakać. Są tylko dwa
                                                    spadochrony. Polak łapie spadochron - Niemcowi na plecy, poszedł. Następny
                                                    Francuzowi na plecy... Dżentelmen Francuz próbuje zwrócić spadochron Polakowi -
                                                    Polak na to:
                                                    - Nie bądź frajer. Niemcowi wsadziłem gaśnicę.
                                                  • Gość: maxrak Nr.360 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.04, 14:09
                                                    Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się
                                                    napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać
                                                    słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.
                                                    - Wody! - odkrzykują słuchacze.
                                                    - Tak! A dlaczego?!
                                                    - Bo baran!

                                                  • Gość: maxrak Nr.361 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.04, 14:43
                                                    Do pracy przy hodowli zwierząt zgłasza się pewien facet. Dyrektor hodowli pyta
                                                    go co potrafi.
                                                    - Może zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - że rozumiem mowę
                                                    zwierząt.
                                                    - Taa? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodzmy do krówek, zobaczymy co pan
                                                    potrafi.
                                                    Wchodza do krówek a tu krasula "Muuuu!"
                                                    - Co ona powiedziała?
                                                    - Że daje 10 litrów mleka a wy wpisujecie tylko 4.
                                                    - O kurde! Ale chodźmy do świnek.
                                                    Wchodzą do świnek a tu "Chron, chron!"
                                                    - A ta co powiedziała?
                                                    - Że daje 5 prosiąt a wy wpisujecie 3.
                                                    - O ja pier... Chodźmy jeszcze do baranów.
                                                    W drodze przez podwórko mijają kozę a ta "Meeeee!"
                                                    - Pan jej nie słucha - szybko mówi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy pijany
                                                  • Gość: maxrak Nr.362 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.04, 09:30
                                                    Sith moźe wtedy miałem taki humorek,przeczytaj następne...


                                                    Lekarz do pacenta:
                                                    - Muszę Pana zmartwić, Pan umiera. Jest rak z przerzutami.
                                                    - Tego się obawiałem, A czy nie mógłby Pan Doktor powiedzieć po mojej śmierci,
                                                    że umarłem na AIDS?
                                                    Na pytanie lekarza - Dlaczego?!?! Pacjent odpowiada:
                                                    - Wie Pan, Panie Doktorze, po pierwsze będę we wsi pierwszy, co umarł na AIDS.
                                                    Po drugie nikt już nie ruszy mojej baby. A po trzecie wszyscy, co ją już mieli
                                                    się powieszą.
                                                  • Gość: maxrak Nr.363 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.04, 14:31
                                                    Howard czuł się winny całe dni. Nieważne jak bardzo starał się zapomnieć, nie
                                                    mógł. Poczucie winy i wstydu nie opuszczało go ani na chwilę. Nie pomagało, ze
                                                    cały czas powtarzał sobie: "Howard, nie martw się tym. Nie jesteś pierwszym
                                                    lekarzem, który sypia ze swoją pacjentką, na pewno nie będziesz ostatnim. Na
                                                    dodatek nie masz żadnych zobowiązań, więc nie trap się już!" Ale glos
                                                    wewnętrzny przypominał mu: "Howard, ale ty jesteś weterynarzem..."
                                                  • Gość: maxrak Nr.364 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.04, 14:33
                                                    Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy dobiegające z dyżurki
                                                    pielęgniarek odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do środka i widzi obłoki
                                                    dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
                                                    - Co to ma znaczyć! Pijaństwo w pracy?!
                                                    - Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów.
                                                    Siostra Kasia nie jest w ciąży ...
                                                    - Aaaaa to i ja się napiję...
                                                  • Gość: maxrak Nr.365 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.04, 14:36
                                                    U lekarza:
                                                    - Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności?
                                                    - Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować przyczynę.
                                                    - Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do naszego dziecka.
                                                  • Gość: maxrak Nr.366 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.04, 10:02
                                                    W parafii pojawił się nowy ksiadz. Proboszcz obserwował go dyskretnie, jak
                                                    sprawuje sie podczas spowiedzi. Coś jednak nie spodobało mu się i postanowił
                                                    sprawie przyjrzeć bliżej.
                                                    Wcisnął się z nim do konfesjonału podczas spowiedzi, żeby lepiej móc obserwować.
                                                    Po zakończonej spowiedzi poprosił go na stronę, usiadł z nim poprosił, żeby
                                                    tamten posłuchał kilku rad. I proboszcz rzekł:
                                                    - Patrz i spróbuj tego: usiądź wygodnie i skrzyżuj ręce na piersiach.
                                                    Młody ksiądz tak też uczynił.
                                                    - No i jak jest?
                                                    - No nieźle - odparł młody.
                                                    - Widzisz! No to teraz, przyłóż rękę do brody i zacznij ją delikatnie pocierać.
                                                    Młody ksiądz tak też uczynił.
                                                    - No i jak jest? - zapytał proboszcz.
                                                    - No, całkiem, całkiem.
                                                    - No to teraz uważaj, bo będzie bardzo ważny moment. Powtórz za mną: "Tak, tak,
                                                    rozumiem, mów dalej synu, rozumiem, co wtedy czułeś?"
                                                    Co proboszcz kazał, to młody ksiądz uczynił.
                                                    - No i jak ci się to podoba? - zapytał wówczas proboszcz.
                                                    - Nie... No, całkiem w porządku, całkiem OK...
                                                    - No widzisz. To czy nie lepiej byłoby spróbowac w ten sposób, zamiast siedzieć
                                                    okrakiem, walić się w uda przy co drugim zdaniu i wołać:
                                                    "No nie pierdol! Ale jaja! Gadaj co było dalej!"
                                                  • Gość: maxrak Nr.367 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.04, 14:04
                                                    Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia:
                                                    - Poproszę dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek.
                                                    Kelner trochę się zdziwił, ale nalał. Na to gość wyciąga z koszyka faceta
                                                    wzrostu ok. 1/2 m. Posadził go obok siebie na ladzie, golnęli sobie i facet
                                                    mówi:
                                                    - Jeszcze po jednym.
                                                    Kelner znowu nalał, wypili, nie wytrzymał i pyta:
                                                    - Przepraszam ze tak pytam, ale co się temu panu stało, że jest pan taki mały?
                                                    - Byliśmy w Afryce - odpowiada gość - i w takiej jednej wiosce powiedział do
                                                    faceta, jak to było Wacek? Aha, że jest dupa nie czarownik.
                                                  • Gość: maxrak Nr.368 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.04, 14:07
                                                    - Panie kelner, co macie do jedzenia?

                                                    - Proponuję pieczeń huzarską...
                                                    - A co to ja huzar, żebym jadł huzarska?
                                                    - To może pieczeń wieprzową?
                                                    - O tak, bardzo proszę.
                                                  • Gość: maxrak Nr.369 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.04, 14:57
                                                    Początkujący myliwy wyrusza na polowanie z dwoma psami. Po godzinie wraca.
                                                    - Co się stało? - pytają koledzy. Wróciłe po naboje?
                                                    - Nie, po nowe psy.
                                                  • Gość: maxrak Nr.370 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.04, 13:07
                                                    Północ. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon.
                                                    -Halo! Czy to kierownik sklepu monopolowego?
                                                    -Słucham.
                                                    -O której pan jutro otwiera sklep?
                                                    -Pan jest bezczelny! - kierownik rzuca słuchawkę na widełki.
                                                    Godzina druga w nocy. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon.
                                                    -Słucham - mamrocze wyrwany ze snu kierownik.
                                                    -Czy to kierownik sklepu monopolowego?
                                                    -Tak.
                                                    -Panie kierowniczku kochany, o której pan jutro otwiera?
                                                    -Pan jest bezczelny i pijany! Pan już nie wie, co robi - denerwuje się
                                                    kierownik i kładzie słuchawkę na widełki.
                                                    Godzina czwarta nad ranem. Kierownika sklepu monopolowego znów wyrywa ze snu
                                                    telefon.
                                                    -Słucham.
                                                    -Panie kierowniczku najmilszy, ja się tylko chciałem dowiedzieć, o której pan
                                                    jutro otwiera.
                                                    -Pan jest już kompletnie pijany - syczy kierownik. - W takim stanie nawet
                                                    wieczorem nie wpuszczę pana do sklepu!
                                                    -Ale mnie nie chodzi o to, żeby pan mnie wpuścił. Mnie chodzi o to, żeby pan
                                                    mnie wypuścił...
                                                  • Gość: maxrak Nr.37 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.04, 13:09
                                                    Na lekcji Pani pyta dzieci :
                                                    - Jak spędziłycie rocznicę Rewolucji Pażdziernikowej?
                                                    Dzieci:
                                                    - U mnie na obiad były pierogi ruskie.
                                                    - U mnie był barszcz ukraiński.
                                                    Pytanie dochodzi do Jasia: Ty jak?
                                                    - Proszę Pani... wraz z moim Tatą bawilimy się w Ruskich żołnierzy
                                                    Pani:
                                                    - Wspaniale Jasiu! Na czym ta zabawa polegała?
                                                    - Poszlimy do sąsiadki , ojciec ją wydutkał, a ja jej zegarek ukradłem
                                                  • Gość: maxrak Nr.371 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.04, 13:17
                                                    Cholercia klawiatura mi szwankuje...




                                                    W 1968r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w Moskwie.
                                                    Chruszczow zwraca się do Gomułki:
                                                    - Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę?
                                                    - No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka.
                                                    - I coście zrobili?
                                                    - Zdjęlimy sztukę.
                                                    - Dobrze. A co z reżyserem?
                                                    - Został zwolniony z pracy.
                                                    - Dobrze. A autor?
                                                    - Nie żyje.
                                                    - A toście chyba przesadzili...
                                                  • Gość: maxrak Nr.372 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.04, 13:45
                                                    Towarzyski mecz hokejowy Polska-Rosja. Wygrali nasi. Putin przesłał telegram:
                                                    Gratulacje STOP Ropa STOP Gaz STOP.
                                                  • Gość: maxrak Nr.373 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.04, 13:48
                                                    Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierzał się najbliższym:
                                                    - Kiedy zostanę gensekiem, zmienię te idiotyczne strefy czasowe. Ileż to
                                                    kłopotów!
                                                    Dzwonię do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam mówią:
                                                    "To było wczoraj!". Dzwonię do Watykanu z kondolencjami po zamachu na papieża,
                                                    a tam pytają: "Jaki zamach?!"
                                                  • Gość: maxrak Nr.374 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 13:49
                                                    Fryzjer pyta klienta:
                                                    - Pan już chyba u nas był?
                                                    - Nie, ucho straciłem na wojnie.
                                                  • Gość: maxrak Nr.375 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 13:49
                                                    Roztargniony profesor wchodzi do fryzjera i mówi:
                                                    - Proszę mnie ostrzyc.
                                                    - Z przyjemnocią, panie profesorze, tylko proszę zdjąć kapelusz.
                                                    - Och, bardzo przepraszam! Nie zauważyłem, że tu są damy
                                                  • Gość: maxrak Nr.376 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 13:51
                                                    Fryzjer do klienta:
                                                    - Chciałbym zapytać, jakie są pana przekonania polityczne.
                                                    - Dokładnie takie same jak pańskie.
                                                    - Przecież pan nie zna moich przekonań.
                                                    - Ale pan ma w ręku brzytwę!
                                                  • Gość: maxrak Nr.377 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 13:52
                                                    Kowalski postanowił zrobić żonie niespodziankę. Poszedł do fryzjera, zgolił
                                                    wąsy, brodę, przystrzygł krótko włosy. Kiedy wrócił, żona rzuciła mu się na
                                                    szyję i zaczęła namiętnie całować.
                                                    - Wiedziałem kochanie, zę zrobię ci niespodziankę!
                                                    - Och, to ty?! - krzyknęła speszona żona.
                                                  • Gość: maxrak Nr.378 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 14:13
                                                    Sasza po ślubie przyjeżdża do Ojca!
                                                    O: Nu i szto Sasza, poruchal?
                                                    S: Niet!
                                                    O: Paczemu?
                                                    S: Nie wchodit!
                                                    O: Kak nie wchodit? Maslil?
                                                    S: Niet.
                                                    O:No to paproboj!
                                                    Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
                                                    O: Nu i szto Sasza, poruchal?
                                                    S: Niet.
                                                    O: Paczemu?
                                                    S: Nie wchodit!
                                                    O: Kak nie wchodit? Maslil?
                                                    S: Da maslil!
                                                    O: Slinil?
                                                    S: Niet.
                                                    O:No to paproboj!
                                                    Po tygodniu przyjechał Sasza do Ojca.
                                                    O: Nu i szto Sasza, poruchal?
                                                    S: Niet.
                                                    O: Paczemu?
                                                    S: Nie wchodit! S: Da maslil!
                                                    O: Slinil?
                                                    S: Da slinil!
                                                    O: A w sloj z tawotam wkladal?
                                                    S: Niet.
                                                    O:No to paproboj!
                                                    Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
                                                    O: Nu i szto Sasza, poruchal?
                                                    S: Niet.
                                                    O: Paczemu?
                                                    S: Nie wchodit!
                                                    O: Kak nie wchodit? Maslil?
                                                    S: Da maslil!
                                                    O: Slinil?
                                                    S: Da slinil!
                                                    O: A w sloj z tawotam wkladal?
                                                    S: Nie wchodit!
                                                  • Gość: maxrak Nr.379 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 14:15
                                                    Idą przez las dwa smoki. Jeden mówi do drugiego.
                                                    - Wiesz chce mi się srać!
                                                    - To idź w krzaki! Ten poszedł za krzaki i krzyczy.
                                                    - Poroniłem, poroniłem!!
                                                    Podchodzi drugi:
                                                    - Głupi jesteś, na żabę nasrałeś.
                                                  • Gość: maxrak Nr.380 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 14:17
                                                    Matka miała trzy córki i, ponieważ była wścibska, za każdym razem na ślubie
                                                    prosiła każdą z nich, żeby napisała do niej o życiu płciowym. Pierwsza z córek
                                                    napisała list zaraz na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno
                                                    słowo: "Nescafe". Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: "Nescafe -
                                                    satysfakcja do ostatniej kropli.". I była szczęśliwa, że córka tak wspaniale
                                                    trafiła. Druga z córek napisała dopiero tydzień po ślubie. W liście było
                                                    słowo: "Marlboro". Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazetach.
                                                    Znalazła zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size". I znowu była szczęśliwa.
                                                    Trzecia córka napisała dopiero po czterech tygodniach. W liście było
                                                    napisane: "British Airways". Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać
                                                    poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było
                                                    napisane: "British Airways - trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie
                                                    strony.
                                                  • Gość: maxrak Nr.381 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 15:54
                                                    Dyrektor przeprowadza rozmowę kwalifikacyjną z atrakcyjną blondynką,
                                                    kandydatką na sekretarkę.
                                                    - Pisze pani na maszynie?
                                                    - Niestety, nie zdążyłam się jeszcze nauczyć.
                                                    - Zna pani stenografię?
                                                    - Ależ skąd!
                                                    - Orientuje się pani w pracy biurowej?
                                                    - Nie mam o niej zielonego pojęcia.
                                                    - Hmmmm... A mimo to mam przeczucie, że będę mógł Panią wykorzystać w pracy
                                                    jako sekretarkę!!!
                                                  • Gość: maxrak Nr.382 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.04, 14:05
                                                    Hrabia do służącego:
                                                    - Janie pojedziesz na kolej, pewnie przyjedzie moja teściowa.
                                                    Za fatygę dostaniesz rubla.
                                                    - A jak ta pani nie przyjedzie?
                                                    - To dostaniesz dwa!
                                                  • Gość: maxrak Nr.383 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.04, 14:47
                                                    Hrabia wraca z wojaży. Służący Jan otwiera drzwi i od progu woła do hrabiego:
                                                    - Co, znowu wałęsałeś się po Petersburgu i odwiedzałeś dziwki w tanich
                                                    burdelach?
                                                    - Nie Janie, byłem zakupić nowy aparat słuchowy. Jesteś zwolniony!
                                                  • Gość: maxrak Nr.384 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.04, 15:23
                                                    Pani prosi uczniów aby przynieśli swoje zwierze żeby pokazało swoje sztuczki.
                                                    Na drugi dzień dzieci przynoszą swoje zwierzaczki: Asia przynosi psa co umie
                                                    stepować, Józio przynosi węża co umie wiśieć bez ruchu pod sufitem , a Jasio
                                                    przyniusł żabę. Pani podchodzi do Jasia i pyta się:
                                                    - Jasiu co twoja żaba potrafi?
                                                    Jasio uderzył w stól, a żaba:
                                                    - Qua.
                                                    Pani pyta się znowu : -Jasiu co twoja żaba potrafi?
                                                    Jasio znów uderzył w stół a żaba:
                                                    - QUA.
                                                    Pani znów się pyta Jasia:
                                                    - Jasiu nadal nie wiemy co twoja żaba potrafi.
                                                    A Jasiu znów uderzył w stół a żaba:
                                                    - Quanta namera........
                                                  • Gość: maxrak Nr.385 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 13:44
                                                    Przed bramą nieba staje ksiądz i kierowca autobusu. święty Piotr mówi:
                                                    - Ty kierowco do nieba, a ty księże do czyśćca.
                                                    - Ale czemu tak? - pyta ksiądz.
                                                    - Bo widzisz, jak ty prawiłeś kazania to wszyscy spali, a gdy on prowadził
                                                    autobus to wszyscy się modlili.
                                                  • Gość: maxrak Nr.386 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 13:48
                                                    Jaki dylemat ma pająk wiszący nad wiadrem z wodą???
                                                    - Jak by się tu spuścić, żeby nie wpaść.
                                                  • Gość: maxrak Nr.387 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 13:51
                                                    Spotykają się dwie dżdżownice, pierwsza się pyta drugiej.
                                                    - Co tak głośno było wczoraj u Ciebie?
                                                    - No wiesz, odpowiada druga, chcieli wczoraj Starego wyciągnąć na ryby.
                                                  • Gość: maxrak Nr.388 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 13:53
                                                    Wysiada zakrwawiony kangur z autobusu, zobaczył go przechodzący mężczyzna i
                                                    pyta:
                                                    - Co ci się stało?
                                                    - Próbowali mi wyrwać torbę.
                                                  • Gość: maxrak Nr.389 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.04, 12:25
                                                    Siedzi podpity jegomość w barze:
                                                    Spogląda na wentylator na ścianie i mówi do barmana:
                                                    - Ale ten czas zapierdala...
                                                  • Gość: maxrak Nr.390 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.04, 13:06
                                                    Rozmawiają żony policjantów.
                                                    - Wiesz, ludzie opowiadają kawały o głupocie policjantów. Ja czasem myślę, że
                                                    jest w tym odrobina prawdy. Żeby pomoc mojemu staremu, kupiłam leksykon...
                                                    - Ja też bym kupiła, ale nie wiem czy on to będzie jadł.
                                                  • Gość: maxrak Nr.391 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.04, 13:08
                                                    Policjant składa raport:
                                                    - Panie komisarzu, podczas dzisiejszej służby nic się nie wydarzyło, no... może
                                                    ta naga kobieta w parku.
                                                    - Zignorowaliście ją ?
                                                    - Tak, ja raz, a kolega dwa razy !
                                                  • Gość: maxrak Nr.392 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.04, 13:13
                                                    Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek.
                                                    Mama pyta go:
                                                    - Skąd masz te jabłka?
                                                    Na to Jasio:
                                                    - Od sąsiada.
                                                    - A on wie o tym? - pyta mama.
                                                    - No pewnie, przecież mnie gonił!
                                                  • Gość: maxrak Nr.393 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 13:08
                                                    - Kogo będą chować? - pyta jakiś przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na
                                                    czele którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesięciu mężczyzn.
                                                    - Teściową tego z psem...
                                                    - A na co zmarła?
                                                    - Zagryzł ją ten wilczur...
                                                    - Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa...
                                                    - To ustaw się pan na końcu kolejki!

                                                  • Gość: maxrak Nr.394 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 13:12
                                                    Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2
                                                    tygodnie) i mówi Jaśkowi:
                                                    - Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Jasiek poszedł do sklepu ale po
                                                    drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do chaty.
                                                    Matka na to:
                                                    - Jasiu k...wa co żeś zrobił ty baranie, natychmiast idź sprzedaj tego misia.
                                                    Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a
                                                    sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka
                                                    wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
                                                    - Kup pan misia.
                                                    - Spadaj chłopcze.
                                                    - Bo będę krzyczał.
                                                    - Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij.
                                                    - Oddaj misia.
                                                    - Nie oddam.
                                                    - Oddaj bo będę krzyczał.
                                                    Sytuacja powtarza się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do
                                                    domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze
                                                    przytargał).
                                                    Matka do Jasia:
                                                    - Jasiek chyba bank obrąbałeś, natychmiast do księdza idź się wyspowiadać.
                                                    Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
                                                    - Ja w sprawie Misia.
                                                    - Spier..... już nie mam kasy.
                                                  • Gość: maxrak Nr.395 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 13:28
                                                    Jadącą na rowerze blondynkę zatrzymuje policjant. Po sprawdzeniu stanu
                                                    technicznego roweru mówi:
                                                    - Nie ma pani powietrza w tylnym kole.
                                                    A blondynka na to:
                                                    - Tak to prawda ale tylko na dole...
                                                  • Gość: maxrak Nr.396 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 13:33
                                                    Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
                                                    - Panie doktorze, od jakiegoś czasu wydaje mi się, że mam dwa kręgosłupy.
                                                    - To niemożliwe! Ale na wszelki wypadek dam pani skierowanie na prześwietlenie.
                                                    Po tygodniu blondynka przynosi lekarzowi zdjęcie roentgena. Lekarz ogląda je i
                                                    mówi:
                                                    - Proszę pani, tampony się wyjmuje, a nie upycha jeden za drugim.
                                                  • Gość: maxrak Nr.397 IP: 217.99.164.* 21.06.04, 13:57
                                                    Do Serwisu Technicznego:

                                                    Około roku temu dokonałam upgrade programu Chłopak 1.0 do rzekomo lepszego Mąż
                                                    v 2.0. Był to pakiet promocyjny i uległam zachętom. Niestety, niemal
                                                    natychmiast po uruchomieniu nowego oprogramowania zauważyłam, że ma szereg
                                                    funkcji ubocznych nie opisanych w dokumentacji.

                                                    Program pracuje dużo wolniej, nie chce współdziałać z wieloma moimi ulubionymi
                                                    programami i pożera cenne zasoby systemowe. Razem z upgrade przestały
                                                    funkcjonować aplikacje związane z kwiatami, biżuterią, zakupami, które w
                                                    pakiecie Chłopak 1.0 działały błyskawicznie i bezbłędnie. Co gorsza, program
                                                    Mąż 2.0 spowodował automatyczne odinstalowanie tak wartościowych programów jak
                                                    Romantyczność 9.9, Wieczór w Operze 6.1, Kolacja przy Świecach 7.5,
                                                    zainstalowanie natomiast szereg niepożądanych programów jak: Noc Pokerowa 1.3,
                                                    Liga Polska 3.0 i Bałagan 4.5. Nie chce przy tym działać program Rozmowy 8.0, a
                                                    próba uruchomienia programu Sprzątanie & Porządki 2.6 powoduje zawieszenie
                                                    całego systemu.
                                                    Próbowałam ratować system uruchamiając Pretensje 5.3, ale bez widocznych
                                                    rezultatów.

                                                    Co robić?
                                                  • Gość: maxrak Nr.398 IP: 217.99.164.* 21.06.04, 13:59
                                                    Odpowiedz z Serwisu Technicznego:

                                                    Przede wszystkim proszę pamiętać, iż Chłopak 1.0 to pakiet rozrywkowy, a Mąż
                                                    2.0 to profesjonalny system operacyjny. Radzę spróbować komendy: C:/JUZ MNIE
                                                    NIE KOCHASZ po czym zainstalować Łzy 6.2. System Mąż 2.0 powinien wtedy
                                                    automatycznie uruchomić aplikacje Poczucie Winy 3.0 i Kwiaty 7.0.
                                                    Należy jednak uważać, gdyż nadużywanie aplikacji Łzy 6.2 może spowodować, że
                                                    Mąż 2.0 zresetuje ustawienia na Milczenie 2.5, Hulaj Dusza 7.0 lub Gorzała 6.1.
                                                    Ten ostatni jest szczególnie groźny, ponieważ powoduje wygenerowanie plików
                                                    dźwiękowych Chrapanie.wav. POD ŻADNYM POZOREM nie wolno instalować pakietu
                                                    Teściowa 1.0. ani próbować reinstalować nowej wersji pakietu Chłopak.
                                                    Oprogramowania te spowodują definitywne zniszczenie systemu operacyjnego Mąż
                                                    2.0.
                                                    Podsumowując, system Mąż 2.0 to mimo wszystko wspaniałe oprogramowanie. Jedyne
                                                    jego niedoskonałości to mała pamięć operacyjna i wolne instalowanie nowych
                                                    aplikacji. Nieoficjalnie radzimy zastanowić się nad zakupem dodatkowego
                                                    oprogramowania, poprawiającego działanie systemu Mąż 2.0 polecamy Sex Bielizna
                                                    6.2 lub/i Sex Oralny 5.5.
                                                    Jeśli nadal nie będzie pani zadowolona, proponujemy zakup pakietu Kochanek 3.0.
                                                    Wiele użytkowniczek twierdzi, że z powodzeniem spełnia on te same funkcje, co
                                                    Chłopak 1.0, jednak pod warunkiem, że nie znajdzie się na tym samym dysku co
                                                    Mąż 2.0.

                                                    Powodzenia.
                                                  • Gość: maxrak Nr.399 IP: 217.99.164.* 21.06.04, 14:05
                                                    Student medycyny zdaje egzamin z zoologii. Znany z nietypowego poczucia humoru
                                                    Profesor pyta go:
                                                    - Czy krowie można zrobić skrobankę?
                                                    Student nie potrafił odpowiedzieć na pytanie i oblał egzamin. Rozżalony
                                                    postanawia się upić. Idzie do baru, zamawia kilka kolejek czystej wódki i
                                                    kolejno wypija je przy barze. Podchodzi do niego barman i pyta:
                                                    - Pan to ma chyba jakiś problem, taki Pan smutny.
                                                    - Ano, mam problem. Proszę mi powiedzieć czy krowie można zrobić skrobankę?
                                                    Osłupiały barman na to:
                                                    - O chłopie!!! Ale żeś się wpakował!!!
                                                  • Gość: maxrak Nr.400 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 14:06
                                                    Na egzamin wchodzi brzydka kobieta. Profesor popatrzył się na nią z
                                                    obrzydzeniem i mówi:
                                                    - Proszę stanąć za szafą, bym mógł panią obiektywnie ocenić.
                                                  • Gość: maxrak Nr.401 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 13:19
                                                    Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do
                                                    Świętego Piotra i mówi:
                                                    - Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! - wyjaśniła całą sytuację i
                                                    uzyskała obietnicę, że pomyłka szybko zostanie naprawiona.
                                                    Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał.
                                                    Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni:
                                                    - Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana
                                                    jest orgia! Obecność obowiązkowa...
                                                    Święty Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej
                                                    sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero
                                                    nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i
                                                    słyszy:
                                                    - Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...
                                                  • Gość: maxrak Nr.402 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 13:21
                                                    Dwa krasnale poszły do baru, wyrwały dwie panny i zabrały je do hotelu, do
                                                    osobnych pokoi. Jeden z krasnali nie uzyskał satysfakcji, a czuł się o tyle
                                                    fatalnie, że przez całą noc słyszał zza ściany:
                                                    - Raz, dwa, trzy, oooooh...
                                                    Rano drugi pyta go:
                                                    - Jak było?
                                                    - Byłem taki zakłopotany, że w ogóle nie miałem erekcji - odpowiada pierwszy.
                                                    - I ty byłeś zakłopotany? Ja przez całą noc nie mogłem wskoczyć na łóżko...
                                                  • Gość: maxrak Nr.403 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.04, 12:45
                                                    Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykają się w szpitalu dla zwierząt.
                                                    Owczarek pyta pudelka:
                                                    - A ty tu co robisz?
                                                    - Miałem pecha, nasikałem na dywan w salonie i państwo postanowili mnie uśpić.
                                                    A ty?
                                                    - Zobaczyłem panią, gdy pastowała podłogę, tyłek w niebo, żadnych majtek. Nie
                                                    mogłem się powstrzymać!
                                                    - I co, teraz ciebie uśpią? - pyta pudelek.
                                                    - Nie, dlaczego dziwi się owczarek, mają mi tylko spiłować pazury...
                                                  • Gość: maxrak Nr.404 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.04, 12:47
                                                    Po rocznym pobycie za granicą mąż wraca do domu. Żona rzuca mu się na szyję i
                                                    woła:
                                                    - Kochany, najdroższy, jedyny, nareszcie jesteś! W tym momencie sąsiad zza
                                                    ściany krzyczy:
                                                    - Cicho tam! Mam dość słuchania tego samego co wieczór!
                                                  • Gość: maxrak Nr.405 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.04, 14:10
                                                    W samolocie leci ksiądz, siostra zakonna i oczywiście pilot. Nagle, z
                                                    niewiadomych przyczyn samolot zaczyna się palić, więc pilot głośno woła:
                                                    - Zakładamy spadochrony i skaczemy!
                                                    Tak też wszyscy zrobili. Jako, że kobiety zazwyczaj puszczane są przodem, dali
                                                    siostrze zakonnej pierwszeństwo. Ta jednak, gdy już prawie skakała zaparła się
                                                    o drzwi i ani rusz. Widząc to pilot pyta księdza:
                                                    - Popchniemy ją?
                                                    Na co ksiądz, nerwowo spoglądając na zegarek odpowiada:
                                                    - A zdążymy jeszcze...?
                                                  • Gość: maxrak Nr.406 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.04, 15:15
                                                    Panie grają w golfa. Jedna z nich uderzyła piłeczkę - chciała prosto, poszło w
                                                    lewo.
                                                    Niedaleko stojący obserwator żeńskich zmagań zgiął się w pół, wsadził dłonie
                                                    pomiędzy uda i wrzasnął.
                                                    Pani podbiegła do niego przerażona:
                                                    - Ja bardzo pana przepraszam, ale to było doprawdy niechcący!
                                                    Pan dalej jęczy:
                                                    - Jestem fizykoterapeutką, może będę w stanie panu pomóc.
                                                    Pan nadal jęczy.
                                                    Pani rozpięła mu rozporek i rozpoczęła masowanie. Po 5 minutach pyta:
                                                    - No i jak?
                                                    - Bardzo przyjemnie, ale kciuk nadal boli...
                                                  • Gość: maxrak Nr.408 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.04, 16:27
                                                    Do apteki wchodzi fecet i prosi o możliwosc rozmowy z aptekarzem.
                                                    Kobieta w okienku mówi:
                                                    - Nie zatrudniamy żadnego mezczyzny. Właścicielka apteki jest moją siostrą, a
                                                    ja jestem farmaceutką. W czym mogłabym pomóc?
                                                    - Ale ja mam taką sprawę, że jednak wolałbym porozmawiać z mężczyzną.
                                                    - Proszę pana, zapewniam, że podejdę do pana sprawy absolutnie profesjonalnie i
                                                    dyskretnie. Proszę się nie krępować.
                                                    - Rozumiem, w takim razie powiem. Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną
                                                    erekcję. Co pani mogłaby mi na to dać?
                                                    - Hmm...Prosze poczekac chwilkę, zapytam mojej siostry.
                                                    Po kilku minutach wraca i mówi:
                                                    - Proszę pana. Naradziłyśmy się z siostrą i wszystko co możemy panu dać, to 1/3
                                                    udziałów w aptece, służbowy samochód i 5.000 zł miesiecznej pensji brutto.
                                                  • Gość: maxrak Re: Nr.407 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.04, 16:17
                                                    Trzech kolegów spotkało nad Morskim Okiem trzy turystki: telefonistkę,
                                                    ekspedientkę i nauczycielkę. Skorzystały z zaproszenia na noc. Nazajutrz
                                                    koledzy opowiadają o przebytej nocy:
                                                    - Mnie źle poszło - mówi pierwszy - moja telefonistka była bardzo nerwowa, co
                                                    chwila przerywała połączenie.
                                                    - Mnie poszło gorzej - mówi drugi - kiedy przyszło co do czego, ona
                                                    mówi: "Towar przygotowany, proszę zapłacić, w przeciwnym wypadku go nie wydam!"
                                                    - To wszystko nic - mówi trzeci - kiedy już zrobiłem co było w mojej mocy, ona
                                                    mówi: "A teraz proszę powtórzyć wszystko bez pauz i bez stękania".
                                                  • Gość: maxrak Nr.409 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.04, 15:32
                                                    Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi:
                                                    - Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
                                                    - Proszę pana, z tymi rogami to tylko taka przenośnia - uspokaja lekarz.
                                                    - Ufff! A już myślałem, że mam niedobór wapnia.
                                                  • Gość: maxrak Nr.410 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.04, 12:51
                                                    Rozmawiają dwie Rosjanki. Jedna się pyta drugiej:
                                                    - Jaki rodzaj seksu preferujesz?
                                                    - Ja lubię po bożemu, odpowiada, a ty?
                                                    - Ja uwielbiam kochać się "na rodeo".
                                                    - Na rodeo, o co w tym chodzi?
                                                    - Na początku, kocham się w pozycji na jeźdźca, potem po 20 sekundach mówię, że
                                                    mam AIDS i próbuję się utrzymać
                                                  • Gość: maxrak Nr.411 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.04, 12:54
                                                    Pewien chińczyk nakrywa faceta romansującego ze swoją żoną i stawia mu
                                                    ultimatum:
                                                    - "Jeśli nie zerwie tego związku, on, małżonek, ześle na niego klątwę trzech
                                                    chińskich tortur. Facet tylko się uśmiechnął i jeszcze tej samej nocy odwiedził
                                                    żonę Chińczyka.
                                                    Następnego dnia rano budzi go w jego sypialni na drugim piętrze ból w
                                                    piersiach.
                                                    Otwiera oczy i widzi że leży na nim wielki głaz. Coraz trudniej mu oddychać. A
                                                    na głazie widnieje napis: "chińska tortura nr. 1". Uśmiecha się a ponieważ jest
                                                    silny podnosi kamień i wyrzuca przez okno.
                                                    W chwili gdy wypuszcza z rąk po drugiej stronie głazu dostrzega
                                                    informację: "chińska tortura nr 2 - prawe jądro jest uwiązane do kamienia".
                                                    Facet jest bystry, więc żeby uniknąć spustoszeń w dolnych partiach ciała, rusza
                                                    za kamieniem, czyli wyskakuje przez okno.
                                                    Kiedy mija futrynę widzi trzecią wiadomość: "chińska tortura nr. 3 - lewe jądro
                                                    jest przywiązane do nogi łóżka."
                                                  • Gość: maxrak Nr.412 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.04, 12:56
                                                    Facet siedzi w pokoju, pije piwko, wcina orzeszki, oglada TV, a tu mu nagle
                                                    baba zaczyna się drzeć do ucha, że to że tamto. Odwraca się do niej i z
                                                    uśmiechem manifestacyjnie wpycha sobie orzeszki do ucha. Kobieta się wkurza i
                                                    wychodzi, a on chce te orzeszki wyjąc, ale się nie da. Woła żone, drze się,
                                                    wrzeszczy. W tym czasie przychodzą do domu jego corka i jej chłopak i pytają,
                                                    co się dzieje. Więc mama odpowiada:
                                                    - Jedziemy do szpitala, bo ojcu utknął orzeszek w uchu.
                                                    Na to chłopak dziewczyny odpowiada, że wie, jak sobie z tym poradzić. Wkłada
                                                    dwa palce ojcu do nosa i każe mu dmuchać. I faktycznie, orzeszki wypadają! Mama
                                                    jest wniebowzięta, że chłopak córki jest taki inteligentny i pyta go, kim chce
                                                    zostać w przyszłości. Na to ojciec:
                                                    - Sądząc po zapachu jego palców, naszym zieciem.
                                                  • Gość: maxrak Nr.413 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.04, 13:13
                                                    3 w nocy mąż budzi żone i podaje jej szklanke wody i 2 aspiryny.
                                                    Żona: Zwariowałeś po co mnie budzisz?
                                                    Mąż: Masz kochanie tabletki na ból głowy.
                                                    Żona: Przecież nic mnie nie boli idioto!
                                                    Mąż: AAA, MAM CIE!!!:)))
                                                  • Gość: maxrak Nr.414 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 16:45
                                                    Siedzą dwie sroki na gałęzi i piją wódkę. Podskakuje do nich żaba i sie pyta:
                                                    -Te sroki dacie mi troche??
                                                    - Masz żaba ale nie za dużo!! Skacze sobie ta żaba dalej i spotyka krokodyla i
                                                    krokodyl na to:
                                                    - Co ci żaba tak wesoło??
                                                    - Bo spotkałam sroki co piją wódke na gałezi i mi dały. Idż to tobie też dadzą.
                                                    Poszedł więc krokodyl i pyta się srok:
                                                    - Czy dacie mi sie napić?? A sroki na to:
                                                    - Iź już żaba bo ty pijana jesteś.
                                                  • Gość: maxrak Nr.415 IP: *.visp.energis.pl 29.08.04, 12:27
                                                    Po wakacjach wznawia działalność mój kącik dobrego humoru.Na początek bardzo
                                                    stary dowcip radziecki.


                                                    -Z kim graniczy Związek Radziecki?
                                                    -Z kim chce,z tym graniczy...
                                                  • Gość: maxrak Nr.416 IP: *.visp.energis.pl 29.08.04, 12:30
                                                    Amerykanin częstuje Iwanowa czarnym kawiorem.
                                                    -Ale jesteście zacofani-mówi Iwanow-kawior jedliśmy siedemdziesiąt lat temu!
                                                  • Gość: maxrak Nr.417 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 14:42





                                                    Pani mówi do Jasia:
                                                    - Jutro przyjezdza do nas konferencja prasowa i masz nic nie mówić i nie palnąc
                                                    żadnej głupoty. Na drugi dzien przyjeżdża konferencja. Jasio sie zgłasza, czeka
                                                    1, 2 godziny. W końcu konferencja poszła, a pani się pyta Jasia:
                                                    - Co chciałeś przez ten czas?
                                                    - Teraz? Teraz mnie pani pyta kiedy się już zesrałem?
                                                  • Gość: maxrak Nr.418 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 13:18
                                                    DOWCIPY POWRACAJĄ!!!!!!!
                                                    Po kilku miesiącach nieobecności wracam na forum!
                                                    Tradycyjnie kto chce może dorzucić swoje trzy grosze.



                                                    Dowcip szowinistyczny:

                                                    Dlaczego teściową zabiera się na wakacje nad morze?

                                                    Żeby się do piachu przyzwyczajała!
                                                  • Gość: maxrak Nr.419 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 13:23
                                                    Kaszub, Warszawiak i Ślązak pojechali do Egiptu. Siedzą w łódce na środku morza
                                                    i łowią ryby. W pewnym momencie wyłowili jakąś lampę. Na niej była pieczęć więc
                                                    ją przełamali. Wtedy wyleciał z tej lampy Dżin.
                                                    - Dziękuję wam, że mnie uwolniliście. W nagrodę spełnię każdemu po jednym
                                                    życzeniu.
                                                    Pierwszy był Kaszub:
                                                    - Ja lubię Kaszuby, więc spraw żeby woda w każdym jeziorze była czysta, żeby
                                                    odwiedzało nas dużo turystów i żeby byli bogaci.
                                                    - Trochę nudne życzenie ale je spełnię.
                                                    Później był Waszawiak:
                                                    - Odgrodź Warszawę takim murem, żeby mi tam żadne wieśniaki się nie dostały.
                                                    - Dobra spełnię to życzenie.
                                                    Następny był Śązak:
                                                    - Opowiedz mi coś jeszcze o tym murze.
                                                    Na to Dżin:
                                                    - Wysoki na trzy metry, gruby na metr, no spoko, że mysz się nie prześliźnie.
                                                    - Dobra to teraz nalej tam wody!
                                                  • Gość: maxrak Nr.420 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 13:26
                                                    Był kiedyś bardzo dobry proboszcz, człowiek wielkiej wiary i dobroci. Nie
                                                    uciekały przed nim zwierzęta, karmił biedaków, nocował biednych... Któregoś
                                                    wieczora wracał po mszy na plebanię i usłyszał ciche wołanie:
                                                    - Księże proboszczu...
                                                    Odwrócił się ale nic nie zobaczył. Po chwili wołanie powtórzyło się i w
                                                    szarówce dostrzegł siedzącą na kamieniu żabę. Podszedł i schylił się nad ledwo
                                                    żywym zwierzątkiem a ono wyjąkało:
                                                    - Weź mnie ze sobą, jestem zaklętym przez złą wiedźmę 17-letnim ministrantem,
                                                    weź mnie na plebanie, nakarm, napój, przytul, pocałuj, a zdejmiesz zły czar...
                                                    Proboszcz niewiele myśląc zabrał żabkę, nakarmił, napił, przytulił i pocałował.
                                                    Rano obudził się, patrzy a koło niego leży piękny 17-letni ministrant... I taka
                                                    jest nasza linia obrony Wysoki Sądzie.
                                                  • Gość: maxrak Nr.421 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 13:52
                                                    Pamiętajcie,że teściowej też się coś od życia należy!


                                                    Facet wrócił z nocnego lokalu ze striptizem tak naładowany, że już w
                                                    przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni, szczupakiem do łóżka... Gdy
                                                    skończył, naturalną koleją rzeczy pić mu się z wyczerpania zachciało, idzie do
                                                    kuchni, a tam żona czyta gazetę... Facet z obłędem w oczach w tył zwrot, wpada
                                                    do sypialni, zapala światło, a tam teściowa w łóżku...
                                                    - To ja przed chwilą tu z mamusią?! - jąka się facet.
                                                    - Owszem - odpowiada mamuśka z zadowoloną miną poprawiając fryzurę.
                                                    - To dlaczego mama nic nie mówiła?
                                                    - Przecież od roku ze sobą nie rozmawiamy.
                                                  • Gość: maxrak Nr.422 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 13:54
                                                    - Dlaczego na polowaniu pan strzelał do swojego kolegi? - pyta sędzia.
                                                    - Wziąłem go za sarnę.
                                                    - A kiedy pan zauważył swoją pomyłkę?
                                                    - Gdy sarna odpowiedziała ogniem.
                                                  • Gość: maxrak Nr.423 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 14:21
                                                    Na plaży słoń podchodzi do mrówki i mówi:
                                                    - Mrówka, ściągaj majtki!
                                                    Mrówka się oburza:
                                                    - No co ty, słoniu! Tak przy ludziach?
                                                    - Mrówka, ściągaj majtki! - nalega słoń.
                                                    Mrówka ściąga majtki, a słoń ogląda je i stwierdza:
                                                    - To nie moje. Moje były z kieszonką!
                                                  • Gość: maxrak Nr.424 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.04, 11:50
                                                    Zakonnica ucząca dzieci w szkole religii zadała im pytanie:
                                                    - Kiedy człowiek umiera i idzie do nieba, to która cześć ciała idzie najpierw?
                                                    Mała Ania podnosi rękę i mówi:
                                                    - Wydaje mi się, że to będą ręce.
                                                    - Dlaczego uważasz, że to są ręce - docieka zakonnica.
                                                    - No, bo jak człowiek się modli, to trzyma ręce złączone i wyciągnięte przed
                                                    sobą i Pan Bóg bierze tak te ręce i dlatego uważam, że to ręce idą pierwsze.
                                                    - Wspaniała odpowiedź - chwali ją zakonnica.
                                                    W tym momencie zgłasza się mały Jasio.
                                                    - Siostro, wydaje mi się, że to będą nogi.
                                                    Zakonnica spojrzała na Jasia z najdziwniejszym wyrazem twarzy, jaki umiała
                                                    zrobić i pyta:
                                                    - Jasiu, powiedz nam, dlaczego tak uważasz.
                                                    - Bo ostatnio, jak wszedlem do sypialni rodziców w nocy, mama miała nogi w
                                                    górze i krzyczała "Boże, dochodzę!", i gdyby tata jej nie przyszpilił, to byśmy
                                                    ją stracili, biedaczkę.
                                                  • Gość: maxrak Nr.425 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.04, 11:52
                                                    Sąsiadka pyta sąsiadkę:
                                                    - Dlaczego twój mąż tak wczoraj wieczorem krzyczał?
                                                    - Bo nie chciałam mu powiedzieć, na co wydałam wszystkie pieniądze.
                                                    - A dziś rano?
                                                    - No bo mu wreszcie powiedziałam.
                                                  • Gość: maxrak Nr.426 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.04, 11:54
                                                    Rano w biurze:
                                                    - Stary, skąd masz takie limo pod okiem?!
                                                    - A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie
                                                    mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...
                                                  • Gość: maxrak Nr.427 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.04, 10:35
                                                    Iluzjonista z tresowaną papugą był jedną z atrakcji wieczornego programu na
                                                    statku wycieczkowym. Niestety za każdym razem, kiedy magik robił jakąś stuczkę,
                                                    papuga zdradzała sekret i skrzeczała:
                                                    - "W rękawie", "za plecami", "pod stołem"...
                                                    Podczas sztormu statek zatonął. Iluzjonista i jego papuga przeżyli. Dryfowali
                                                    na tratwie pośrodku oceanu. Papuga gapiła się na sztukmistrza, nie odezwawszy
                                                    się ani słowem. W końcu spasowała:
                                                    - Dobra, poddaję się. Powiedz, gdzie schowałeś statek?
                                                  • Gość: maxrak Nr.428 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.04, 10:38
                                                    Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu i zamawia drinka. Po chwili
                                                    małpka zaczyna skakać po całym barze, podkrada oliwki z baru i je zjada, potem
                                                    bierze pokrojone cytryny i je również pałaszuje. Zaraz potem wskakuje na stół
                                                    bilardowy, bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich - połyka ją. Barman
                                                    krzyczy do faceta:
                                                    - Widział pan, co zrobiła pańska małpa?!
                                                    - Nie, co?
                                                    - Właśnie zjadła jedną bilę z mojego stołu bilardowego!
                                                    - To mnie nie dziwi. Ona je wszystko w zasięgu jej wzroku. Przepraszam za moją
                                                    małpkę, zapłacę za wszystko.
                                                    Facet kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką. Dwa tygodnie później znów
                                                    przychodzi do baru z małpką na ramieniu, zamawia drinka a małpa zaczyna znowu
                                                    hasać po barze. Kiedy facet kończy drinka, małpka znajduje wisienkę na
                                                    talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a następnie zjada. Barman
                                                    jest wyraźnie zdegustowany:
                                                    - Widział pan, co zrobiła tym razem?!
                                                    - Nie, co?
                                                    - Wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek i zjadła!
                                                    - To mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku. Ale odkąd połknęła bilę,
                                                    najpierw wszystko mierzy.
                                                  • Gość: maxrak Nr.429 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.04, 10:43
                                                    Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W barze
                                                    panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala
                                                    zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta, gdzie znajdzie toaletę.
                                                    - Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzić.
                                                    - Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
                                                    - Bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem
                                                    figowym.
                                                    - Nie szkodzi - odpowiada zakonnica. - Nie będę patrzyć w jego stronę.
                                                    Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy barowy
                                                    hałas. Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają rozmowy i
                                                    zaczynają bić jej brawo. Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana.
                                                    - Proszę pana, o co im chodzi, biją mi brawo, bo byłam w toalecie?
                                                    - Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman.
                                                    - Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona zakonnica.
                                                    - Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu, w barze gaśnie światło.
                                                  • Gość: maxrak Nr.430 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.04, 10:43
                                                    Ludożercy segregują złapanych białych:
                                                    - Zdrowy?
                                                    - Zdrowy.
                                                    - Na mięso. Następny.
                                                    - Zdrowy?
                                                    - Zdrowy.
                                                    - Na mięso. Następny.
                                                    - Zdrowy?
                                                    - Chory.
                                                    - Na co?
                                                    - Na cukrzycę.
                                                    - Na kompot...
                                                  • Gość: maxrak Nr.431 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.04, 11:49
                                                    Niedaleko małej parafii, zbudowanej przy drodze, stoją rabin i ksiądz. Piszą na
                                                    tablicy wielkimi literami: ''KONIEC JEST BLISKI, ZAWRÓĆ NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!''
                                                    W chwili, gdy piszą ostatnią literę, zatrzymuje się samochód. Wychodzi kierowca
                                                    i krzyczy:
                                                    - Zostawcie nas w spokoju. Wy religijni fanatycy!
                                                    Wsiada z powrotem do samochodu. Odjeżdża. Po chwili słychać wielki huk i
                                                    trzask... Duchowni patrzą na siebie i ksiądz mówi:
                                                    - Eeee... może po prostu napisać "Most jest zniszczony!". Co?
                                                  • Gość: maxrak Nr.432 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.04, 14:32
                                                    Dwóch staruszków siedzi na ławeczce pod domem spokojnej starości, patrzą
                                                    melancholijnie w przestrzeń, kiedy w pewnej chwili odzywa się jeden z nich:
                                                    - Tadziu, mam już 75 lat, jak bym się nie ruszył wszystko mnie boli i dokucza
                                                    reumatyzm... Jesteś moim rówieśnikiem, powiedz, jak ty się czujesz?
                                                    - Jak nowo narodzony.
                                                    - Naprawdę? Jak nowo narodzony?
                                                    - Tak. Nie mam włosów, nie mam zębów i chyba przed sekundą zlałem się w gacie.
                                                  • Gość: maxrak Nr.433 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.04, 14:35
                                                    Spotykają się dwie przyjaciółki. Jedna z nich mówi:
                                                    - Widziałaś ostatnio Jolkę? Już nie chodzi taka zadbana, elegancko ubrana i
                                                    wymalowana... W ogóle tak jakoś zbrzydła...
                                                    - No, aż miło papatrzeć - odpowiada druga.
                                                  • Gość: maxrak Nr.434 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.04, 15:44
                                                    Kobitka w nowej kiecce stoi przed wielkim lustrem, ogląda się z przodu, z boku,
                                                    wypina, zgina, w końcu zagaja do męża:
                                                    - Wiesz, wcale nie przytyłam, mogłabym nawet chodzić w swoich panieńskich
                                                    sukienkach!
                                                    - Też tak myślę, że powinnaś...
                                                  • Gość: maxrak Nr.435 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.04, 15:46
                                                    Kanibale złapali 3 białych turystów: Ruskiego, Amerykanina i Polaka. Odbywa się
                                                    rada plemienna, z którego co zrobią (to znaczy, w jaki sposób go skonsumują).
                                                    Rusek - najgłośniej protestował, że on jako obywatel CCCP itd... więc nie
                                                    myśląc długo przeznaczyli go na zupę. Amerykanin mówi:
                                                    - Jestem obywatelem USA, muszę porozumieć się z konsulatem!
                                                    - Upiec go!
                                                    - A ty skąd jesteś? - pyta wódz Polaka.
                                                    - Z Po... Po... z Polski.
                                                    - Polska! Tam studiuje mój syn! Bądź moim gościem bracie. Co będziesz jadł?
                                                    Zupę czy mięso?
                                                  • Gość: maxrak Nr.436 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.04, 15:47
                                                    Pewnego razu niewidomy postanowił odwiedzić Teksas. Wsiada do samolotu
                                                    teksaskich linii lotniczych i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
                                                    - Hej... - mówi niewidomy - ale duży fotel.
                                                    - W Teksasie wszystko jest większe, niż gdzie indziej - mówi siedzący obok
                                                    pasażer.
                                                    Kiedy niewidomy wylądował w Teksasie, pierwsze kroki skierował do baru. Dostał
                                                    kufel, bada go dłońmi i mówi z podziwem:
                                                    - Ale duże kufle tu macie.
                                                    - W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi barman.
                                                    Po kilku piwach niewidomy pyta barmana, gdzie jest toaleta.
                                                    - Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej - pada odpowiedź.
                                                    Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety, wchodzi do sali z
                                                    basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
                                                    - Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!
                                                  • Gość: maxrak Nr.437 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.04, 15:51
                                                    Wielka mgła. Załoga atomowego krążownika dostrzega słabe światełko, które mruga
                                                    Morsem:
                                                    - Zmieńcie kurs o 10 stopni w lewo.
                                                    - Cooo?! - denerwuje się kapitan. - My?! To wy zmieńcie kurs!
                                                    Światełko odmruguje:
                                                    - Sugerowana zmiana kursu 11 stopni w lewo.
                                                    - Tu super krążownik USS Missisipi. Żądamy zmiany kursu przez was.
                                                    Światełko:
                                                    - Jak najszybciej zmieńcie kurs o 12 stopni w lewo.
                                                    - Nie zmienimy kursu!
                                                    - To jak sobie chcecie. Latarnik.
                                                  • Gość: maxrak Nr.438 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.04, 15:57
                                                    Amerykańskie sondy potwierdziły istnienie prymitywnej cywilizacji na planecie
                                                    Mars. Butni amerykanie wysłali od razu rakietę załogową wypełnioną, paciorkami,
                                                    gumami do żucia, czekoladą i "nowoczesną" odremontowaną bronią palną z
                                                    demobilu. Gdy rakieta wylądowała pośród tłumu nieufnie spoglądających,
                                                    zielonych tubylców, z megafonu popłynęły słowa prezydenta USA skierowane do
                                                    bratniej ludności Czerwonej Planety obiecujące, przyjaźń, współpracę, profity i
                                                    sojusz wojskowy. Po skończonym przemówieniu i odpaleniu wielkiego pojemnika
                                                    wypełnionego balonikami w kolorach białym, czerwonym, niebieskim i zielonym,
                                                    załoga stanęła przed drzwiami, gotowa otworzyć je i wpaść w ramiona Marsjan.
                                                    Jakie było ich zdziwienie, gdy okazało się, że w tym samym czasie
                                                    delegacja "zielonych" zespawała im właz z resztą korpusu rakiety, skutecznie
                                                    uniemożliwiając im wyjście na zewnątrz. Kiedy Marsjanie skończyli dywersję,
                                                    cały tłum rozpierzchł się pozostawiając samotną zaspawaną amerykańską rakietę.
                                                    Bezsilni Amerykanie popadli w taką apatię, iż zapomnieli skontaktować się z
                                                    bazą, a przez 2 kolejne dni siedzieli i nie odzywali się do siebie. Na 3 dzień
                                                    zastukał w korpus przechodzący opodal Marsjanin-dziadek.
                                                    - Jest tam kto? Żyjecie?
                                                    - Taaaaak! - zakrzyknęli gromko kosmonauci do których serc i umysłów powróciła
                                                    nadzieja.
                                                    - Czemu tam siedzicie i nie wychodzicie?
                                                    - Przecież nas zaspawaliście a my mamy dla was prezenty, każdy z was coś
                                                    dostanie, wypuść nas - błagał dziadka kapitan wyprawy.
                                                    - Heh, te spawanie to taki nasz zwyczaj. Ale jak byli tu Polacy, to poradzili
                                                    sobie z włazem w 15 minut.
                                                    - Co? Polacy już tu byli?
                                                    - Tak, i tak jak wy mieli dla nas prezenty.
                                                    - Co takiego mogli oni wam dać?!?!?
                                                    - Nie wiem dokładnie co to było, bo akurat mnie nie było, ale to coś nazywało
                                                    się "wp.....l" i dostał to każdy, kto tu wtedy był.
                                                  • Gość: maxrak Nr.439 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.04, 16:03
                                                    Dwóch myśliwych z Texasu polowało na łosie nad jeziorem na Alasce. Obaj
                                                    upolowali piękne sztuki. Wrócili do samolotu, którym przylecieli, a pilot mówi,
                                                    że nie ma mowy, żeby wystartowali z oboma upolowanymi łosiami - jeden musi
                                                    zostać.
                                                    - Bzdury! - krzyczy jeden z myśliwych. - Kiedy byliśmy tu w zeszłym roku, pilot
                                                    zabrał nas stąd a wcale nie miał większego samolotu niż twój. Tamten miał jaja
                                                    i nie bał się polecieć!
                                                    Pilot się zdenerwował i mówi:
                                                    - Jeżeli on to zrobił, to ja też potrafię. Nie latam gorzej niż inni.
                                                    Załadowali się, silnik na pełną moc i startują. Niestety zanim wznieśli się nad
                                                    drzewa na końcu jeziora, zahaczyli o ich wierzchołki, samolot spadł i rozbił
                                                    się. Żywi, ale trochę połamani wyczołgują się z krzaków, a pilot potrząsa głową
                                                    i pyta:
                                                    - Gdzie jesteśmy?
                                                    Jeden z myśliwych podnosi się z ziemi i mówi:
                                                    - Powiedziałbym... że przynajmniej sto metrów dalej niż w zeszłym roku.
                                                  • Gość: maxrak Nr.440 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.04, 16:20
                                                    Na przejściu granicznym celnik mówi do turysty:
                                                    - Proszę otworzyć walizkę.
                                                    - Ale ja nie mam walizki!
                                                    - Nic na to nie poradzę, przepis to przepis!
                                                  • Gość: maxrak Nr.441 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.04, 16:24
                                                    W sobotni poranek Jake, zapalony myśliwy, wstał wcześnie, żeby wybrać się na
                                                    polowanie na jelenia (pierwszy raz w sezonie). Zszedł do kuchni żeby zrobić
                                                    sobie kawę i ze zdziwieniem zobaczył swoja żonę, Alice, która w pełnym
                                                    myśliwskim rynsztunku czekała na niego.
                                                    - Co masz zamiar zrobić? - spytał Jake.
                                                    - Jadę z tobą na polowanie.
                                                    Pomimo ogromnych wątpliwości Jake zdecydował się na zabranie żony. Gdy przybyli
                                                    na miejsce, Jake usadowił żonę na bezpiecznej platformie na jednym z drzew i
                                                    powiedział:
                                                    - Jeśli zobaczysz jelenia, spokojnie wymierz, a ja przybiegnę jak tylko usłyszę
                                                    strzał.
                                                    Odszedł z uśmiechem na ustach, wiedząc, że Alice nie trafiłaby do słonia nie
                                                    mówiąc o jeleniu. Nie minęło 10 minut, gdy usłyszał strzały. Szybko zawrócił i
                                                    gdy podbiegł bliżej usłyszał głos żony:
                                                    - Odejdź od mojego jelenia!!!
                                                    Zdziwiony przyspieszył i znowu usłyszał krzyk Alice:
                                                    - Odejdź od mojego jelenia! - po którym nastąpiły kolejne wystrzały.
                                                    Gdy przybiegł na miejsce ze zdziwieniem ujrzał mężczyznę z rękami uniesionymi
                                                    do góry, najwyraźniej mocno przestraszonego, który mówi:
                                                    - W porządku, proszę pani. Może pani zatrzymać swojego jelenia, tylko niech mi
                                                    pani pozwoli go rozsiodłać...
                                                  • Gość: maxrak Nr.442 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.04, 14:09
                                                    W filharmonii miał się odbyć koncert muzyki Pendereckiego. Duża obsada
                                                    instrumentów. Dlatego jeden trębacz - któremu wypadło ważne spotkanie poprosił
                                                    portiera aby go zastąpił:
                                                    - Ależ Panie Robercie, ja nie umiem grać na trąbce, ja tu tylko sprzątam!
                                                    - Panie Zenku, będzie Pan tylko trzymał trąbkę, może Pan nawet coś dmuchnąć,
                                                    nikt nie zauważy. Zresztą jest jeszcze cztery innych trębaczy.
                                                    Portier zgodził się. Nazajutrz po koncercie trębacz przychodzi do pracy. W
                                                    progu woła go portier:
                                                    - Panie, ale było super! Ludzie wiwatowali, brawa się sypały, ale najlepsze, że
                                                    w trąbkach to siedzieli jeszcze trzej inni portierzy i elektryk. Ale daliśmy
                                                    czadu!
                                                  • Gość: maxrak Nr.443 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.04, 14:13
                                                    - Kochanie, jak ci smakował obiad, który dziś ugotowałam?
                                                    - Dlaczego ty stale dążysz do kłótni?!
                                                  • Gość: maxrak Nr.444 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.04, 14:14
                                                    Para nowożeńców przyjechała w góry na tydzień miodowy, pod namiot, ale, że
                                                    pogoda nie dopisała, ty wynajęli pokój u bacy. Baca, jak to baca, pokój
                                                    wynajął, ale liczył. że jeszcze dorobi na posiłkach. Pierwszy dzień, młodzi
                                                    siedzą w pokoju i nie schodzą. Drugi dzień... to samo, trzeci i czwarty to
                                                    samo. W końcu baca nie wytrzymał i załomotał w drzwi:
                                                    - Zyjecie to jesce?
                                                    Zza drzwi słyszy radosny głos młodego:
                                                    - Zyjemy, baco, żyjemy!
                                                    - A cym to zyjecie? - pyta baca.
                                                    - Miłością, baco, miłością ...
                                                    - To jak se tak zyjecie panocku, to wos proszę nie wyrzucajcie skórek za łokno,
                                                    bo mi się już trzy kaczki zadławiły.
                                                  • Gość: maxrak Nr.445 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.04, 14:16
                                                    W kawiarni spotykają się dwaj przyjaciele: Amerykanin i Rosjanin. Dawno się nie
                                                    widzieli, więc opowiadają, jak im się wiedzie. John mówi, że świetnie mu się
                                                    powodzi, ma nowy dom, ciągle podróżuje z żoną po świecie, w pracy dostał
                                                    podwyżkę i kupił trzeci samochód.
                                                    - Po co Ci aż trzy samochody? - pyta go Wania.
                                                    - No wiesz, jednym jeżdżę do pracy, drugi bierze żona, kiedy wybiera się na
                                                    zakupy, a trzecim jeździmy do przyjaciół. A ty, ile masz samochodów?
                                                    - Dwa - odpowiada Rosjanin. - Jednym żona po zakupy, a drugim ja do pracy.
                                                    - A do przyjaciół czym jeździcie? - pyta John.
                                                    - Do przyjaciół - to czołgiem...
                                                  • Gość: maxrak Nr.446 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.04, 13:36
                                                    Zima. Legowisko niedźwiedzi. Mały niedźwiadek budzi starego siwego misia:
                                                    - Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajkę!
                                                    - Śpij... - mruczy dziadek - ...nie czas na bajki...
                                                    - Ale dziadku! No to pokaż teatrzyk! Ja chcę teatrzyk! - krzyczy mały.
                                                    - No dooobrze... - sapie dziadek gramoląc się pod łóżko i wyciągając stamtąd
                                                    dwie ludzkie czaszki. Wkłada w nie łapy i wyciągając je przed siebie mówi:
                                                    - Docencie Nowak, co tak hałasuje w zaroślach?
                                                    - To na pewno świstaki, panie profesorze...
                                                  • Gość: maxrak Nr.447 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.04, 15:51
                                                    Pamiętnik przyjaźni Polsko-Amerykańskiej:
                                                    Dzień pierwszy: Popiliśmy z Polakami.
                                                    Dzień drugi: Chyba umieram.
                                                    Dzień trzeci: Znowu popiliśmy z Polakami.
                                                    Dzień czwarty: Boże, czemu ja wtedy nie umarłem?!
                                                  • Gość: maxrak Nr.449 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.04, 15:56
                                                    Autokar wiozący grupę parlamentarzystów wypadł z jezdni i rozbił się na
                                                    drzewie. Miejscowy rolnik, na którego polu doszło do tragedii, pogrzebał ofiary
                                                    wypadku, a potem zadzwonił po policję. Policjanci po przyjeździe na miejsce
                                                    zdarzenia zaczęli przesłuchiwać rolnika:
                                                    - Czy na pewno wszyscy już byli martwi?
                                                    - Niektórzy twierdzili, że nie, ale wie pan jak politycy kłamią...
                                                  • Gość: maxrak Nr.450 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.04, 15:58
                                                    Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Nagle
                                                    wyprzedził go mercedes, dziadek się wystraszył, mercedes zatrzymał się na
                                                    światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady opanować nerwów i uderzył do w
                                                    tył. Z mercedesa wysiada dwóch byków i jeden z nich mówi:
                                                    - I co dziadek, przywaliłeś?
                                                    - Tak - odpowiada dziadek cieńkim, wystraszonym głosem.
                                                    - Masz kasę?
                                                    - Nie.
                                                    - A ubezpieczenie?
                                                    - Nie.
                                                    - A syna?
                                                    - Mam.
                                                    - To masz tu komóreczkę, dzwoń po syna, to odrobi u mnie, bo ty się do roboty
                                                    nie nadajesz.
                                                    Dziadek zadzwonił, podjeżdżają trzy mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i
                                                    jeden z nich mówi:
                                                    - I co tatuś?... Przywalił jak cofał?...
                                                  • Gość: maxrak Nr.448 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.04, 15:53
                                                    Lew, król lasu, zebrał wszystkie zwierzątka i mówi:
                                                    - Słuchajcie, doszły do mnie głosy, że są burdy w lesie, szerzy się pijaństwo i
                                                    chuligaństwo. Dlatego od dzisiaj wprowadzam całkowity zakaz spożywania
                                                    alkoholu! Kiedy ktoś go złamie, będę nieugięty i ukarzę go. Kary będą surowe, z
                                                    wyrzuceniem z lasu włącznie.
                                                    Po tygodniu lew przechadza się kontrolnie po lesie, żeby sprawdzić, czy jego
                                                    zakaz jest przestrzegany. Patrzy, a z naprzeciwka idzie strasznie pijany
                                                    zajączek. Zatacza się, potyka o własne nogi. Lew zdenerwował się, złapał
                                                    zajączka i mówi:
                                                    - Słuchaj zajączku, jeśli jeszcze raz zobaczę cię w takim stanie, wyrzucę cię z
                                                    lasu. Daję ci ostatnią szansę.
                                                    Po tygodniu sytuacja się powtórzyła, a lew konsekwentnie ukarał zajączka
                                                    wyrzuceniem z lasu. Upłynął miesiąc. Któregoś dnia, podczas przechadzki, lew
                                                    postanowił zapuścić się dalej niż zwykle i wyszedł na skraj lasu. Patrzy, a
                                                    niedaleko jest mały stawek, a ze stawku... wystają długie uszy. Podszedł,
                                                    chwycił za te uszy i wyciągnął z wody... zajączka. Oczywiście pijanego.
                                                    - Cześć, lew! - mówi zajączek.
                                                    - Zajączku, ty nie masz wstydu! - krzyknął lew. - Wyrzuciłem cię z lasu, a ty
                                                    dalej pijesz!
                                                    Zajączek spojrzał nonszalancko na lwa:
                                                    - Słuchaj, lew, powiem ci tak... W lesie możesz wszystko, wiesz... ale od nas
                                                    rybek się odwal...!!
    • sith_maul Re: Wice codzienne... 20.05.04, 08:57
      Gość portalu: maxrak napisał(a):

      > Mam zamiar pisać tu jeden dowcip dziennie.Ewentualne komentarze mile
      > widziane.Kto chce ,może się przyłączyć.
      >
      >
      >
      > A OTO DOWCIP NR 1:
      >
      >
      > Spotykają się dwie znajome.
      > Jedna mówi do drugiej:
      > Wiesz co,kupiłam sobie skunksa.Mówię ci,tak liże ,że orgazm masz w pół minuty.
      > Druga na to:
      > No co ty. Przecież to śmierdzi.
      > Pierwsza:
      > E tam,już się przyzwyczaił.

      no cóż poziom dowcipu świadczy o opowiadającym , przykro mi ale ....DNO

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka