Dodaj do ulubionych

Miejski System Informacji ?

16.06.03, 21:43
W Warszawie Miejski System informacji wygląda tak:
www.msiwarszawa.com.pl/elementy/elem.htm
link prowadzi do podstrony o elementach tegoż systemu.

Wawa to moim zdaniem dobrze oznakowane miasto, ich
tabliczki z nazwami ulic powinny być naśladowane.

Teraz porównajmy to z Łodzią:
tabliczki z nazwami są ścieralne palcem, do tego mają
kolor różu majtkowego,
jest ich mało, nie są czytelne na skrzyżowaniach (o ile
w ogóle są) i dużo tego typu opinii o tabliczkach z
nazwami ulic.
Właściwie nie mamy tabliczek z numeracją, a tablic
świetlnych..jak na lekarstwo (chyba tylko na Kaliskim).

Czy Łódź, miasto chcace otworzyć się na turystów, nie
powinna generalnie przebudować taki system?
Panowie włodarze..patrzcie na Wa-wę..
Obserwuj wątek
    • hubar Re: Miejski System Informacji ? 16.06.03, 22:03
      Już kiedyś na ten temat rozmawialiśmy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=4067550 / nawet
      Jasam podał co mozna zrobić. Jest szansa, że w związku z planami ożywienia
      turystycznego miasta decyzja o zmianie tabliczek wreszcie zapadnie. Oby! W MPK
      sie już cos ruszyło, może i w tym monolicie zacznie coś pękać?

      Ktoś wie ile może to kosztować? Cena może być argumentem na nie.
      • geograf Re: Miejski System Informacji ? 16.06.03, 22:33
        Jasne, to lepiej tolerować taki różowy paszkwil na
        ulicach i budynkach, nierzadko nawet już bez nadruku
        nazwy miejsca...

        Jeżeli miasto chce być turystyczne musi wpierw
        zaionwestować, by później zebrać plony swego niemrawego
        wysiłku...
        ;-)
        • hubar Re: Miejski System Informacji ? 16.06.03, 22:36
          geograf napisał:
          > Jeżeli miasto chce być turystyczne musi wpierw
          > zaionwestować, by później zebrać plony swego niemrawego
          > wysiłku... ;-)
          --
          Żeby siać trzeba mieć czym. Jak nie starcza na własny chleb, to nie ma co mażyc
          o stawianiu młynu :P
          • geograf Re: Miejski System Informacji ? 16.06.03, 22:44
            Sęk w tym, że Ci, którzy moga budować już chyba w myślach
            widzą ten młyn, na razie mały, coby później go większym
            zastąpić, niestety nie zwracają uwagi, że w wybudowanym
            juz magazynie na mąke szaleje robactwo...
          • jasam :-O 16.06.03, 23:14
            hubar napisał:

            > Żeby siać trzeba mieć czym. Jak nie starcza na własny chleb, to nie ma co
            maRZyc o stawianiu młynu
    • janior Re: Miejski System Informacji ? 16.06.03, 22:13
      Nie wiem ile kosztowało to w Warszawie. Jeśli ktoś ma dostęp do archiwum GW
      (albo niech Redakcja poszuka) to na pewno tam znajdzie takie dane.
      Ja muszę bardzo pochwalić ten system. Na prawdę tabliczki z nazwami ulic i
      numerami domów są estetyczne, rzucają się w oczy (na odrapanach domach). Łatwe
      do odczytania. Czem przydałoby sięich wiecej, ale nie ma co grymasić.
      Korzystne są tzw. "dwustronne punkty informacyjne". Będąc w nieznanej okolicy
      łatwo sprawdzicgdzie jest jaki dom itp. Niestety tych tablic jest zdecydowanie
      za mało. Cały system w Warszawie wprowadzany był dobre kilka lat. Począwszy od
      centrum w kolejnych dzielnicach.
      Brak jasnych oznaczeń i różowy kolor tabliczek w Łodzi jest wg mnie jednym z
      minusów.

      PS Dzięki MSI np. dowiedziałem jak przebiega ulica na której mieszkam i
      okazało się, że jest conajmniej trzyjezdniowa z blokami pomiędzy jezdniami. ;-
      ))))
    • pijaw Co najbardziej sobie chwalę w MSI 16.06.03, 22:53
      Zwykle gdy chcę się gdzieś dostać to korzystam z mapy. Pozwala ona na dotarcie
      w bezpośrednia okolicę miejsca, do którego dążę. W dotarciu do celu znakomicie
      pomagają mi informacje na tablicach z nazwami ulic jakie mumery występują na
      odcinku między skrzyrzowaniami, na którym się znalazłem, oraz strzałki, w którą
      stronę rosną numery. Wtedy wiadomo od razu wysiadając np. z autobusu - czy iść
      w prawo, czy w lewo. Z mapek rzadziej korzystam, bo większość miejsc w którytch
      w Wawie stoją znam, a te których nie znam gdy tam dotarłem - mapek nie miały :-(

      P.S. Co do szukania numerów budynków w wawie to panuje ogólna zasada, ze numery
      te rosną z biegiem Wisły oraz "na boki" od niej. Są jednak wyjątki, np.
      Puławska. Ciężko mi też czasami ustalić, jak płynie wisła w danej dzielnicy :-)
      szczególnie gdy ulica jest półkolista.

      P.S. HUBARZE - jeśli tak Ci się podoba warszawski MSI, to zapraszam poza
      centrum - np. na ursynów. Mieszkańcy dwóch sąsiednich ulic nie będa w stanie
      powiedzieć Ci jaka jest numeracja u sąsiadów i w którą stronę rosną numery.
      Poza tym, że bloki mają innego patrona niż ulica, przy której stoją. A czasem
      nawet dwóch patronów (choć to raczej przykład z bródna - znam tam blok, który
      stoi na dwóch dziąłkach, stąd jedna klatka ma jakiś tam adres, a sąsiednia
      zupełnie inny). Na ursynowie jest też mój ulubiony blok - zagadka dla
      wszystkich znajomych zza granicy: Na rogu budynku wiszą dwie tablice z nazwa
      ulicy i numerem. Na jednej napisano: "Grażyny Bacewiczówny 6". Na
      drugim: "Grażyny Bacewicz 6". Niby to samo (o ile Pani Bacewicz była panną), no
      nie?
      • janior Re: Co najbardziej sobie chwalę w MSI 16.06.03, 23:11
        > P.S. Co do szukania numerów budynków w wawie to panuje ogólna zasada, ze
        numery

        > te rosną z biegiem Wisły oraz "na boki" od niej. Są jednak wyjątki, np.
        > Puławska. Ciężko mi też czasami ustalić, jak płynie wisła w danej
        dzielnicy :-)
        >
        > szczególnie gdy ulica jest półkolista.

        Zasada bardzo złudna... szczególnie na osiedlowych uliczkach.

        > P.S. HUBARZE - jeśli tak Ci się podoba warszawski MSI, to zapraszam poza
        > centrum - np. na ursynów. Mieszkańcy dwóch sąsiednich ulic nie będa w stanie
        > powiedzieć Ci jaka jest numeracja u sąsiadów i w którą stronę rosną numery.
        > Poza tym, że bloki mają innego patrona niż ulica, przy której stoją. A
        czasem
        > nawet dwóch patronów (choć to raczej przykład z bródna - znam tam blok,
        który
        > stoi na dwóch dziąłkach, stąd jedna klatka ma jakiś tam adres, a sąsiednia
        > zupełnie inny). Na ursynowie jest też mój ulubiony blok - zagadka dla
        > wszystkich znajomych zza granicy: Na rogu budynku wiszą dwie tablice z nazwa
        > ulicy i numerem. Na jednej napisano: "Grażyny Bacewiczówny 6". Na
        > drugim: "Grażyny Bacewicz 6". Niby to samo (o ile Pani Bacewicz była panną),
        no
        >
        > nie?

        Po pierwsze są domy z podwójnymi adresami (a slyszałem kiedyś o domu z adresem
        potrójnym), a po drugie normalne, że wśród blokowisk gdzie ulice albo są
        chodnikami pośród bloków, albo adresy są przyporządkowane większej ulicy
        nieopodal i nie ma jakiegoś wiekszego sensu, bo czasem trudno o niego.
        Oczywiście trzeba zabiegać o to aby było go jak najwięcej, ale czy jeżeli
        przez 30 lat blok ma jeden adres to należy go zmieniać czy nie?
        • pijaw Re: Co najbardziej sobie chwalę w MSI 16.06.03, 23:17
          janior napisał:

          , ale czy jeżeli
          > przez 30 lat blok ma jeden adres to należy go zmieniać czy nie?
          >
          Żadnych nie powinno się zmieniać. A niajbardziej wkurza mnie zmiana Ronda Babka
          (od prawie stu lat) na krótką prostą nazwę "Zgrupowania Armii Krajowej
          Radosław". Debila który to podpisał powinien spotkać ten sam los co członków
          zgrupowania. Tylko po rozstrzelaniu ja bym go jeszcze powiesił. Ku przestrodze.
          • janior Re: Co najbardziej sobie chwalę w MSI 16.06.03, 23:48
            Ja nie byłem zwolennikiem ronda babka i nie dociera do mnie mityczność tego
            miejsca, ale głupotą było zmienianie nazwy. W szczególności, że nieopodal
            gdzie również działało Zgrupowanie Radosław powstały nowae ronda, które nie
            mają nazwy.
            • pijaw Re: Co najbardziej sobie chwalę w MSI 18.06.03, 11:08
              janior napisał:

              > Ja nie byłem zwolennikiem ronda babka i nie dociera do mnie mityczność tego
              > miejsca"

              Ja też nie, ale skoro już było, to niech sobie będzie. Co, to mało skrzyżowań
              bez nazw wokoło?

              A najbardziej wkurzała się prawie setka firm z Babka Tower, gdy musieli
              powymieniać wszystkie druki, papiery firmowe, pieczątki i dokumenty
              rejestracyjne. A za każdy papierek z urzędu się płaci. Może to o to chodziło?
              Wystarczy zmienić tabliczkę na rogu ulicy i już spływa dodatkowa kasa.
              Proponuję więc każde skrzyżowanie zamienić na rondo z włąsną nazwą i zmieniać
              ją co roku. Największe biurowce stoją przy skrzyżowaniach, więc urzędy z
              wydawaniem nowych dokumentów będą miały kupę roboty. I kasy. :-)
          • geograf Re: Co najbardziej sobie chwalę w MSI 17.06.03, 15:24
            yyyy...
            co za głupota!
            U Was chyba nudzą się do dziś z tymi zmianami ulic...na
            szczescie w Łodzi zaprzestali na wielkiej rewolucji z
            początku przemian ustrojowych...
            drugiej ulicy Świętej Teresy od dzieciątka Jezus już nie
            chcemy!

            Czy jakieś zmiany nazw ulic są w Wa-wie w planie?
            • sloggi Owszem 18.06.03, 08:53
              Po przyłączeniu do Wawy Wesołej trzeba nazwać od nowa 290 ulic.
              • janior Re: Owszem 18.06.03, 11:26
                Slyszałem, że nie majazamiaru zmieć nazw ulic w Wesołej, ale wtedy na pewno
                nie przyłączą ich do MSI.
                • sloggi Re: Owszem 18.06.03, 11:38
                  Nie mają zamiaru zrobić tego od ręki.
                  Zważ, że od 27.10.2002 nadal nawet kod pocztowy należy do tzw. województwa 05-
                  075, 05-076, 05-077.
                  Nie sądzę, aby pozwolono funkcjonować wielu dublującym się nazwą ulic.
                  p.s. bardzo sprawnie przebiegła zmiana nazw w roku 1977 w Ursusie.
                  • pijaw Re: Owszem 18.06.03, 16:23
                    sloggi napisał:

                    > p.s. bardzo sprawnie przebiegła zmiana nazw w roku 1977 w Ursusie.
                    >
                    Oj, bardzo sprawnie - do dziś nie jestem pewien, gdzie była ulica Wiosenna,
                    przy której mieszkał mój ojciec w dzieciństwie :-) I nie wiem jak nazywała się
                    kiedyś ta, przy której ja obecnie od dwóch miesięcy mieszkam :-)
            • pijaw Re: Co najbardziej sobie chwalę w MSI 18.06.03, 11:01
              geograf napisał:
              !
              >
              > Czy jakieś zmiany nazw ulic są w Wa-wie w planie?
              >
              Na pewno, ale (uwaga! napiszę brutalnie!) na szczęście zbowid-owcy i tym
              podobni szybko ostatnio wymierają. No ale poza tym idiotów też nie brakuje.
              Zawsze ktoś tam chce mieć swojego patrona w nazwie ulicy. Oczywiście jest to
              tak ważny patron, ze jego ulicamusi być w centrum lub okolicach. Jeśli juz się
              nie da zmienić nazwy Placu Zamkowego. :-)
      • hubar Re: Co najbardziej sobie chwalę w MSI 18.06.03, 11:06
        pijaw napisał:
        > P.S. HUBARZE - jeśli tak Ci się podoba warszawski MSI, to zapraszam poza
        > centrum - np. na ursynów.
        --
        Nie ma sprawy, o ile będzie miał mnie kto oprowadzić ;-)
        Tak poza tym, to gdzie ja pisałem, że tak strasznie mi sie podoba Warszawskie
        rozwiazanie?



        > Mieszkańcy dwóch sąsiednich ulic nie będa w stanie
        > powiedzieć Ci jaka jest numeracja u sąsiadów i w którą stronę rosną numery.
        > Poza tym, że bloki mają innego patrona niż ulica, przy której stoją. A czasem
        > nawet dwóch patronów (choć to raczej przykład z bródna - znam tam blok, który
        > stoi na dwóch dziąłkach, stąd jedna klatka ma jakiś tam adres, a sąsiednia
        > zupełnie inny).
        --
        Czy ktoś ma zamiar się tym zająć? Czy ktoś o tym wie? Skąd może wynikać taki
        burdel?


        >Na ursynowie jest też mój ulubiony blok - zagadka dla
        > wszystkich znajomych zza granicy: Na rogu budynku wiszą dwie tablice z nazwa
        > ulicy i numerem. Na jednej napisano: "Grażyny Bacewiczówny 6". Na
        > drugim: "Grażyny Bacewicz 6". Niby to samo (o ile Pani Bacewicz była panną),
        > no nie?
        --
        Możesz zrobić fotkę i zawiesić w sieci? Byłbym wdzięczny :-)
        Poza tym to coś dla Bartolomeo ;-)
        • pijaw Re: Co najbardziej sobie chwalę w MSI 18.06.03, 11:14
          hubar napisał:


          > --
          > Nie ma sprawy, o ile będzie miał mnie kto oprowadzić ;-)

          Nie ma sprawy :-)

          > Tak poza tym, to gdzie ja pisałem, że tak strasznie mi sie podoba Warszawskie
          > rozwiazanie?
          >
          Sorki za wkładanie w Twe usta nie Twoich słów. Napisane z rozpędu, bo Twój post
          jakoś najbliżej był. oczy-wiście winno być GEOGRAFIE :-)
          >
          >

          > Czy ktoś ma zamiar się tym zająć? Czy ktoś o tym wie? Skąd może wynikać taki
          > burdel?
          >
          Nikt się tym nie zajmie, bo tak jak napisałem, wynika to z podziału działek.
          Gminy nie interesuje, że spółdzielnia wybudowała jeden blok przez dwie działki,
          na dodatek przypisane do różnych patronów (blok przy skrzyżowaniu). A
          spółdzielni nie przeszkadza. Dobrze, że to ta sama spółdzielnia - przecież dla
          każdej ulicy mogłaby być inna - ale by były szopki. A propos - o ile pamięta,
          spółdzielnia jest jedna, ale za to parafie dwie - w kościele dobierają parafie
          adresami :-)
          • geograf Re: Co najbardziej sobie chwalę w MSI 18.06.03, 13:54
            podoba mi się warszawskie rozwiązanie w porównaniu do
            łódzkiego.
            To znaczy braku łódzkiego.
            Wawa jest dobrze oznakowana i chyba o to chodzi?
            Na Czerską, na spotkanie Forumowiczów dzięki dobrze
            widocznym i dobrze ustawionym znakom poniekąd ja
            dojechałem (w samochodzie Adamco z Dżekilem:-)
        • geograf Re: Co najbardziej sobie chwalę w MSI 18.06.03, 13:58
          na Retkini, Chojnach, czy Widzewie podobny bałagan (może
          nie z takim nazewnictwem;-)
          i też nie zamierzają tego zmienić..
          bo po co zmieniać-skoro jakoś działa?

          :I
    • Gość: flip o czym wy mowicie??? IP: *.p.lodz.pl 17.06.03, 01:42
      Hotel Ibis, goscie zza granicy, sloneczne popoludnie, dzien roboczy, plany
      zwiedzenia cmentarza zydowskiego. Pytanie w recepcji: do kiedy cmentarz jest
      otwarty? Telefony, telefony, brak odpowiedzi. Recepcjonista jeden, drugi,
      trzeci - narada szeptana, odpowiedz: chyba do zmroku.
      Oczywiscie nieprawda.
      Ponadto nikt nie oglasza, ktoredy sie tam wchodzi, a z onej obskurnej furtki
      tabliczka dawno zniknela. My oczywiscie wiemy, jak tam dojsc, ale - za
      przeproszeniem - turysci? Jacy turysci, geografie, zaglebia sie w budy
      garazami zwane, zeby wejsc na ten kirkut?

      Przeciez to jest bajdurzenie, a nie stawianie na turystyke.
      Czyste mydlenie oczu - i tyle.
      • geograf Re: o czym wy mowicie??? 17.06.03, 15:27
        alez drogi Flipie!
        To w takim razie to, co napisałeś, powinno czem prędzej
        popędzić na biurko miłościwie nam panującemu...
        wszak to on w przyszłym roku zamierza obchodzić hucznie
        60-lecie likwidacji getta...
        Chyba wszyscy widzimy potencjał, niestety, chyba tylko
        my, na dole widzimy, że trzeba zacząć od podstaw, od
        rzeczy najprostszych, a nie-za przeproszeniem -od ogona
        krowy strony, budując kominy i inne drewniane kładki....
        • sloggi Re: o czym wy mowicie??? 18.06.03, 11:40
          Wejścia na kirkut idąc od pętli na Strykowskiej szukałem ponad 10 minut.
    • Gość: piti Re: Miejski System Informacji ? IP: 212.160.197.* 17.06.03, 09:09
      Czy nie denerwują Was tabliczki numerowe na domach. W ostatich latach pojawiły
      się po 2 - 3 nowe, co razem daje liczbę do 4 przy każdej bramie. Związane to
      było chyba ze Spisem powszechnym(wtedy obok starych tabliczek numerowych
      pojawiły się nowe różowiutkie). Jednak po jakimś czasie zauważono, że nie
      zainstalowano tabliczek podświetlanych, więc co robią słuzby odpowiedzialne za
      administrację-wieszają tabliczki podświetlane, jednak już białe.
      W ten sposób mamy najlepiej oznakowane domy w Polsce, a kto wie czy nie w
      Europie!!! (3-4 tabliczki na jedną bramę to już coś).
      Ja mam jednak pytanie:
      Czy nie lepiej zatrudnić plastyka, który opracuje jednolitą koncepcję dla
      całego miasta(można też zorganizować konkurs) i dopilnować aby zapanował
      porządek, estetyka i funkcjonalność (centrum Warszawy, piszę to z przykrością,
      może być dla nas wzorem). Ważne jest to, aby robić to systematycznie, według
      określonego schematu, zmobilizować właścicieli i administratorów domów do
      zmiany i usunięcia starych tabliczek (można odpisać im tę kwotę od podatku-
      wtedy na pewno się zgodzą).
      Według mnie tylko takie działanie doprowadzi do porządzku w mieście
      • hubar Re: Miejski System Informacji ? 18.06.03, 11:00
        Gość portalu: piti napisał(a):
        > Czy nie denerwują Was tabliczki numerowe na domach. W ostatich latach
        >pojawiły się po 2 - 3 nowe, co razem daje liczbę do 4 przy każdej bramie.
        >Związane to było chyba ze Spisem powszechnym(wtedy obok starych tabliczek
        >numerowych pojawiły się nowe różowiutkie). Jednak po jakimś czasie zauważono,
        >że nie zainstalowano tabliczek podświetlanych, więc co robią słuzby
        >odpowiedzialne za administrację-wieszają tabliczki podświetlane, jednak już
        >białe.
        --
        Z tego co pamiętam, to na budynkach muszą wisieć te różowe tabliczki, jedna na
        domu. Niemniej słyszałem też coś o tych podświetlanych, że tez muszą być. Nie
        wiem czy wynika to ze złej interpretacji przepisów, czy są one takie kulawe :/


        > W ten sposób mamy najlepiej oznakowane domy w Polsce, a kto wie czy nie w
        > Europie!!! (3-4 tabliczki na jedną bramę to już coś).
        --
        Tylko że, te starsze są w tak fatalnym stanie, że zamiast je zdejmować i
        zastępowac nowymi dowiesza się koejną :-/


        > Ja mam jednak pytanie:
        > Czy nie lepiej zatrudnić plastyka, który opracuje jednolitą koncepcję dla
        > całego miasta(można też zorganizować konkurs) i dopilnować aby zapanował
        >porządek, estetyka i funkcjonalność (centrum Warszawy, piszę to z przykrością,
        > może być dla nas wzorem). Ważne jest to, aby robić to systematycznie, według
        > określonego schematu, zmobilizować właścicieli i administratorów domów do
        > zmiany i usunięcia starych tabliczek (można odpisać im tę kwotę od podatku-
        > wtedy na pewno się zgodzą).
        > Według mnie tylko takie działanie doprowadzi do porządzku w mieście
        --
        Tak, ale na to są potrzebne pieniądze :-/ Niestety Magistrat woli wydawać kasę
        plastykowi na jakieś bzdurne pomniki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=6220816

        Miłego ;-) czytania.


        PS Zapraszam do częstrzego odwiedzania i pisania na Forum Łódź
        • pijaw Re: Miejski System Informacji ? 18.06.03, 11:19
          hubar napisał:

          > Z tego co pamiętam, to na budynkach muszą wisieć te różowe tabliczki, jedna
          na
          > domu. Niemniej słyszałem też coś o tych podświetlanych, że tez muszą być.

          A po co Wam podświetlane tabliczki na domach? Za mało prądu miasto zużywa, czy
          co? Duża, czytelna tablicvzka powieszona w widocznym miejscu będzie widoczna
          nawet po zmroku. Od tego sa na ulicach latarnie. Przecież tabliczek nie wiesza
          się w ciemnych bramach i przejściach, tylko na frontowej fasadzie budynku.
    • lea Re: Miejski System Informacji ? 18.06.03, 16:28
      to miasto jest "inne" w każdym sensie. przykłąd z dziś: szukam prezentu na
      dzień ojca, buszuję po Empiku. znalazłam cały cykl informatorów o trasach
      rowerowych wokół Wrocławia, Warszawy, Krakowa itd. a o Łodzi nie ma...
      • geograf Re: Miejski System Informacji ? 18.06.03, 20:31
        a w NIKE byłaś?
        poza tym to, że nie ma pozycji wydawniczych dotyczących
        łodzi to też sprawa Wydawnictw...
        ale jednoczesnie wydział promocji wcale tym się nie
        przejmuje (wszak mają swoje stalowe czterokołowce...)

        polecam księgarnie NIKE
    • geograf Miejski System Informacji ? 18.08.03, 23:14
      Obejrzałem sobie rozwiązania przyjęte dla turystów na
      Warmii i Mazurach i stwierdzam, ze skoro kosze na śmieci
      na ulicach Łodzi już sie pojawiły, to teraz czas na
      zmianę oznakowania Łodzi....

      a roboty jest sporo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka