Dodaj do ulubionych

dary dla potrzebujacych- gdzie oddac?

08.06.10, 10:26
Gdzie w Poznaniu (najlepiej na Grunwaldzie) moge oddac rzeczy, które
mi leżą w domu (po przeprowadzce nie mam gdzie pomiescic) a komuś
mogą się przydać?
Mam ubrania w bardzo dobrym stanie, które są mi za duże, ubranka dla
dzieci, komplet do kawy, talerze itp.
Obserwuj wątek
    • Gość: Do ann 99 Re: dary dla potrzebujacych- gdzie oddac? IP: *.versanet.de 08.06.10, 12:15
      Nawiaz kontakt z osoba ola bou tu na Forum,ktora szuka pomocy dla biednych i
      skrzywdzonych przez los.Moze cos im sie przyda,a Tobie pozostanie satysfakcja
      spelnionego dobrego uczynku.Pozdrawiam i zycze milego dnia.
      • Gość: x zajmij się końmi, zmień podściółkę, bo IP: *.unitymediagroup.de 08.06.10, 13:40
        zaczyna fermentować. Smród dochodzi aż tutaj.
        • Gość: Do stajennego x Re: zajmij się końmi, zmień podściółkę, bo IP: *.versanet.de 08.06.10, 13:58
          Wlasnie czekam na ciebie orczyku, masz ku temu wszelkie predyspozycje i
          wyksztalcenie nabyte u stajennego.Wlasnie szukalem imienia dla nowego kuca i
          nazwe go Teraz twoim imieniem JELOPEK.Mozesz zostac jego ojcem chrzestnym imbecylu.
    • l.george.l Re: dary dla potrzebujacych- gdzie oddac? 08.06.10, 13:48
      Zbiórki niepotrzebnych rzeczy organizuje Barka. Nie zostawiają u Ciebie w
      skrzynce informacji o dacie odbioru? Wystarczy wtedy wystawić worki, kartony z
      rzeczami na ulicę. Używane rzeczy dobrze sprzedają się na Allegro.
      • conena Re: dary dla potrzebujacych- gdzie oddac? 08.06.10, 20:54
        Barka już od dawna nie chce rzeczy używanych. kilka miesięcy temu mieliśmy dwie
        kanapy do oddania, zadzwoniliśmy do Barki, tam nas odesłali do Kajfasza (nie
        pomnę nazwy podanej organizacji), Kajfasz też wybrzydzał.
        popytaliśmy sąsiadów i tak znaleźli się potrzebujący.
        teraz można próbować przekazywać powodzianom, w zeszłym tygodniu zbiórka była w
        m1, słyszałam też, że w VLO była zbiórka. możliwości jest sporo.
    • v.i.k.k.a Re: dary dla potrzebujacych- gdzie oddac? 08.06.10, 16:59
      1. kontenery pck
      2. kosciol
    • Gość: BIMOTA Re: dary dla potrzebujacych- gdzie oddac? IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.10, 20:46
      PCK czy tylko z ich znaczkiem, czyli jakies grosze dla PCK, a ciuchy na przemial.. ?

      Moze wystawic gdzies kolo smietnika i ktos wezmie...
      • Gość: kachullcia Re: dary dla potrzebujacych- gdzie oddac? IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.10, 22:59
        fundacja pomocy samotnej matce, teraz jest przy Marii Magdaleny 12.
        • Gość: ann99 Re: dary dla potrzebujacych- gdzie oddac? IP: *.icpnet.pl 09.06.10, 09:30
          Dla powodzian chcą nowe rzeczy tam gdzie sie orientowałam.
          Mogłabym wystawic na allegro, ale nie mam czasu na fotografowanie
          itp. i chetnie to oddałabym za darmo komuś.
          Kontener PCK stoi jeden niedaleko ale nei widziałam,zeby ktoś to
          wyjmował, a poza tym jak pada to rzeczy nadają się potem tylko
          na "szmaty".
          Dziękuję za odpowiedzi.
          • tor-tilla Re: dary dla potrzebujacych- gdzie oddac? 10.06.10, 23:10
            Kilka lat temu miałam podobny problem - 2 sofy i mebelki dziecięce firmy vox
            (umeblowanie po poprzednim właścicielu)- w bardzo porządnym stanie (i z moim
            deklarowanym dowozem!). Problemów, żeby to oddać było wyjątkowo sporo,
            wychodziło, że ja - chcąc coś oddać - muszę jeszcze do interesu dopłacić.
            Popytałam wśród znajomych, znaleźli się chętni i po problemie. Uśmiech dzieci za
            to bezcenny.
            Analogiczna sprawa była z książkami (specjalistycznymi, z dziedziny medycyny).
            Maili, telefonów do bibliotek, fundacji itp. (z zamiarem charytatywnego ich
            oddania) nie zliczę. Każdy oczywiście chętny, ale pod warunkiem - że ja to
            dowiozę (fundacja Anny Dymnej, która najbardziej mnie rozczarowała, bo
            przykładowo każdą pozycję wystawiliby na aukcje za symboliczną złotówkę i byłby
            zysk - życzyła sobie "dowozu", gdyż "to kłopot", nie mówiąc już o doposażeniu
            biblioteczki jakiegoś szpitala) czy ew. zainteresowanie tylko pozycjami
            "cennymi" (w sensie - wybiórcze, najcenniejsze finansowo - tu kłania się
            biblioteka University of Medicine w Poznaniu, mająca za nic wolę oddania
            całości literatury np. jakiemuś zdolnemu studentowi).
            Po miesiącach kombinacji - wystawiłam ordynarnie ofertę na allegro - i jeszcze o
            dziwo sprzedałam książki z zyskiem (ponad 500 zł) z osobistym odbiorem
            kupującego (przejechał kilkaset km).
            Po takich doświadczeniach to teraz nawet słoiki z nie lubianymi przeze mnie
            powidłami wolę postawić obok kosza na śmieci z odpowiednią adnotacją, niż czekać
            na odzew tych wielkich troskliwych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka