Dodaj do ulubionych

Prezydent Grobelny widzi Rozbrat na peryferiach

16.07.10, 21:40
Proponuje anarchopenistom dac jakies wille lub apartementy. W koncu nie beda "lewicowi aktywisci" remontowac sobie budynkow na obrzezach. Niby jak mieliby stamtad docierac na jakiekolwiek demonstracje? Toz to nim by doszli do centrum, juz by trzezwieli...
Obserwuj wątek
    • maxelpe Prezydent Grobelny widzi Rozbrat na peryferiach 16.07.10, 22:19
      Bezczelni jeszcze warunki stawiają. Do czego to doszło, żeby złodzieja pytać, czy zwróci ukradziony towar w zamian za coś innego.
      Bez zabawy z nimi.
      • jarka63 Re: Prezydent Grobelny widzi Rozbrat na peryferia 16.07.10, 22:27
        Tam proponuję również przeprowadzić kilka bibliotek, księgarnie, Teatr
        Tańca, Amadeusza, hm, co by tu jeszcze... Muzeum Narodowe?
        • wlodzimierz_nowak Piękne! 16.07.10, 23:45
          Dodam swoją propozycję: Urząd Miasta? :-)))
          • Gość: abc Eh Włodek - tyle zmarnowanej przez Rozbrat roboty IP: 81.219.207.* 17.07.10, 11:00
            My Poznaniacy dla Poznania robią dużo dobrej roboty, ale kumoterstwo
            z Rozbratem całą waszą robotę uwala do dna i kompletnie
            uniewiarygadnia stowarzyszenie My Poznaniacy.
            Ciekawi mnie, czy wszyscy członkowie MP mają podobne zdanie w
            sprawie robratu jak ty? Bo wypowiadając się publicznie w tej sprawie
            chcąc nie chcąc reprezentujesz MP.
            A Rozbrat to sprawa prosta - teren ma swojego właściciela i to
            właściciel na drodze prawnej powinien dochodzić swoich racji.
            To samo Rozbrat - niech wystąpi na drogę prawną i dochodzi swoich
            racji.
            Sąd rozstrzygnie kto ma rację.
            Nie rozumiem, po co miasto wogóle się w to angażuje, przecież nie ma
            z tym terenem nic wspólnego. Jedynie powinno właściciela terenu
            pogonić do jego uporządkowania.
            A porównanie Rozbratu z muzeami, teatrami, bibliotekami - to kula w
            płot, bo zdaje się, że te wszystkie instytucje mają uregulowaną
            sytuację prawną do lokali które zajmują LEGALNIE !!!
            • Gość: radek Re: Eh Włodek - tyle zmarnowanej przez Rozbrat ro IP: 95.108.49.* 17.07.10, 18:07
              fakt dyskutowania anarchistow z urzedem miasta lub ich pojscie do sadu to
              wielka kpina :) przeciez oni niczego nie uznaja...

              niestety wszystko jest przyslaniane otoczka kulturowo-charytatywna...

              AKCEPTUJE MNIEJSZOSCI, ALE NA ZASADACH WIEKSZOSCI...



              • Gość: gosc Re: Eh Włodek - tyle zmarnowanej przez Rozbrat ro IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.10, 17:47
                "fakt dyskutowania anarchistow z urzedem miasta lub ich pojscie do sadu to
                wielka kpina :) przeciez oni niczego nie uznaja..."

                to powiedział radek - wybitny teoretyk anarchizmu
      • pyrarria A może oddać Rozbratowi któryś z fortów? 17.07.10, 13:10
        (oczywiście nie "oddać" dosłownie, tylko wieloletnio wydzierżawić po symbolicznych kosztach)

      • Gość: ` Re: Prezydent Grobelny widzi Rozbrat na peryferia IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.10, 23:05
        Przecież kradzież to przestępstwo , a to lewactwo kpi z prawa ,a nawet stawia warunki. Pytam się co robi prokurator? Tam już powinna byc policja pilnująca żeby nikt oprócz WŁAŚCICIELA się tam nie krecił!
        • Gość: Ecco-Osholom Re: Prezydent Grobelny widzi Rozbrat na peryferia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.10, 13:12
          Prokurator w przeciwieństwie do Ciebie ma pewne pojęcie o prawie... Policja też,
          dlatego trzymają się z daleka od Rozbratu... Ty masz do tego problemy z
          czytaniem ze zrozumieniem, bo tu kilka razy było wyjaśnione jaka jest sytuacja
          prawna Rozbratu;

          Potrzebujesz sobie pobluzgać w ramach autopsychoterapii; gdybyś był pewny swoich
          racji to zrobiłbyś obelgę kwalifikowaną , podpisz się, napisz publicznie
          dokładnie kto jest złodziejem, żeby mógł pójść do sądu o oszczerstwo i obrazę.
          Podejmiesz ryzyko? Bankowo przegrasz, bo prawo nie stoi za tobą
    • jaskowiak_0 Prezydent Grobelny widzi Rozbrat na peryferiach 16.07.10, 22:43
      Należy rozmawiać i szukać kompromisu. Kompromis nie będzie łatwy, bo
      obydwie strony są równie radykalne. Nie przepadam za Anarchistami,
      ale potrafię docenić pozytywne inicjatywy z ich strony. Ponoć jak
      nie jesteś radykałem za młodu, to na starość jesteś idiotą. Ostatnio
      nawet moja stateczna żona notariusz stwierdziła, że ci Anarchiści to
      w sumie kawał porządnej roboty wykonują (dla bezdomnych i związane z
      kulturą). Nadają temu w sumie szaremu miastu pewien koloryt. Byłbym
      za tym, by dać im możliwość funkcjonowania w centrum (najlepiej tam,
      gdzie działają dzisiaj).
      • Gość: PanMarcepan Re: Prezydent Grobelny widzi Rozbrat na peryferia IP: *.adsl2.static.versatel.nl 17.07.10, 00:15
        Panie prezydencie! Sam z checia przygarne te budynki na obrzerzach miasta! Czy tez musze zawlaszczyc czyjs teren by miec taka mozliwosc? Mysle, ze da sie to zrobic!
        W zamian tez moge naprawiac za darmo rowery czy organizowac posilki dla bezdomnych, gdyz wiem, ze nawet jakbym to robil zawodowo to pewnie takiego miejsca bym sie dorobil dopiero za 30-40lat. A tu prosze, mozna miec za darmo i to juz teraz! Kulturalnie obiecuje tez sie udzielac!
      • piter_wlkp Myślę że Twoja stateczna żona notariusz 17.07.10, 00:29
        powinna udowodnić swoje przekonania poprzez sfinansowanie pobytu
        Rozbratu na terenie należącym do banku. Bo wszelkie inne pomysy na
        Rozbrat, a szczególnie te które zakładają że zapłaci za to
        społeczeństwo, dyskwalifikują Twoją żonę jako osobę zawodowo
        zajmującą się prawem
        • wlodzimierz_nowak Re: Myślę że Twoja stateczna żona notariusz 17.07.10, 00:45
          Znaczy to tylko, że:
          - nie wiesz co to jest instytucja zasiedzenia, ani nie wiesz ile tysięcy lat ona
          już ma.
          - nie wiesz jak się zmieniło prawo w Europie i podejście do niego, a równolegle
          z nimi normy społeczne, po 1968 roku w odniesieniu do tak zwanego ruchu Hausbesetzer
          de.wikipedia.org/wiki/Hausbesetzer
          czy ogólnie ruchu squaterskiego. W latach 70-tych takie puste kamienice byłyby
          po prostu zasiedlane przez Rozbrat i innych nie mających się gdzie podziać. Bez
          pytania i bez dyskusji. I świat się zmienił, więc doceń to, że jeszcze te kilka
          tysięcy pustych mieszkań nie pozajmowali ;-)))
          • Gość: zaciekawiony Re:zasiedlane przez nie mających się gdzie podziać IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 02:38
            Chętnie poznam panawłodkową definicję osoby nie mającej się gdzie podziać.

            Ciekaw jestem także ew. reakcji pana Włodka, gdy np. półrocznej nieobecności po powrocie zastaje w swoim domu takich nie mających się gdzie podziać squattersów...
            • pamejudd Koles po prostu chrzani od rzeczy. 17.07.10, 03:03
              Probuje patologia usprawiedliwiac inna patologie. Szkoda czasu na dyskusje z jego "racjami".
              • wlodzimierz_nowak Re: Koles po prostu chrzani od rzeczy. 17.07.10, 03:17
                Zastaję i mówię im żeby się stąd zabrali. Proste? Proste. Ale jeśli ktoś się
                swoją nieruchomością nie zajmuje 10 lat, a do tego nielegalny lokator sporo
                rzeczy naprawił, to mamy już chyba inną sytuację cywilnoprawną? Czy zamierzacie
                zaprzeczać?
                • alfalfa Re: Koles po prostu chrzani od rzeczy. 17.07.10, 10:17
                  Widzę z okna od co najmniej 7 lat zaniedbane (np. nie otynkowane)
                  pół bliźniaka, do tego z 1000m działki, Stary Grunwald...

                  Masz rację Włodek, zajmę go i wymienię zamki, otynkuję, trawę
                  przytnę i pomaluję płot a następnie tam zamieszkam. I spróbuj mnie
                  wywalić!
                  A.
                • Gość: zenek Zamierzamy IP: 95.108.45.* 17.07.10, 10:39
                  Zasiedzenie w dobrej wierze następuje po 20 latach, w złej po 30.
                  Właśnie przyszedł bank i jak Włodek: "Zastaje i mówi im żeby się stąd zabrali.
                  Proste? Proste".
                  Naprawienie nie ma nic do rzeczy, to emocjonalna bajeczka nie mająca nic
                  wspólnego z prawem.

                  Wracając do złej i dobrej wiary.
                  "Dobra wiara posiadacza polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach
                  przekonaniu, że przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą, jakie faktycznie
                  wykonuje.
                  W złej wierze znajduje się jednak nie tylko ten, który wie, że nie jest
                  właścicielem, ale również ten, który nie dołożył należytej staranności w
                  sprawdzeniu, czy skutecznie nabywa własność - na przykład umowa przeniesienia
                  własności nieruchomości nie została zawarta w formie aktu notarialnego lub
                  ruchomość została nabyta od osoby nie mającej zdolności do czynności prawnych"

                  Do tego dodajmy brak ciągłości personalnej i instytucjonalnej na Rozbracie przez
                  te kilkanaście lat.
                  Więc do 30 lat brakuje im jeszcze trochę.
                  Na oko z 20.

                  Ale, jak to mówią, hojny dziad z cudzej torby daje, więc takich co to do cudzego
                  stosują inne kryteria niż do własnego, będzie zapewne wielu.
                  I tak trzymać towarzysze!
          • piter_wlkp Re: Myślę że Twoja stateczna żona notariusz 17.07.10, 11:33
            30 lat , tyle w sumie potrzebuje Rozbrat żeby to zasiedzieć. I oni
            dobrze o tym wiedzą. Masz Włodku przypadkiem jakąś pustą
            nieruchomość, którą chciałbyś obdarować jakichś squattersów ?
            Czy może Twój postulat ogranicza się tylko do propozycji obdarowania
            cudzą własnością ?
            Samym kuriozum jest to, że Rozbrat domaga się czegoś od miasta, gdy
            faktycznie nie jest ono nawet stroną w tym sporze.
            Rozbratersi polemikę powini prowadzić z wierzycielami upadłej firmy.
            A jeśli chcą coś dostać od miasta z tytułu prowadzonej przez siebie
            działalności kulturalnej , to niech to robią w sposób cywilizowany
            tak jak wielu innych, którzy w Poznaniu (mozolnie i nie zawsze z
            sukcesem) zabiegają o fundusze na prowadzone przez siebie projekty
            kulturalne
            • pamejudd Niestety, lewacy zawsze tylko ZADAJA. 17.07.10, 17:20
              Te smierdzace darmozjady rzadko mieszcza w swoich zrytych uzywkami lepetynach, ze na niektore rzeczy trzeba po prostu zapracowac...
        • Gość: Eco-Osholom Re: Myślę że Twoja stateczna żona notariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 04:09
          Jak nie wiesz to nie pisz, tylko pytaj... Teren nie należy do banku, jedynie
          jest zastawem dla banku za niespłacone długi, bank nie zdecydował się go przejąć
          na własność. Właściciel porzucił własność, nie opiekuje się nią od ponad 15 lat
          i nigdy się nie upomniał ani nie złożył skargi przeciwko ludziom, którzy ją zajęli.
          Władze Poznania gardłując w imieniu właściciela łamią prawo, bo on ani nie
          złożył do nich żadnej skargi ani nie upoważnił władz do tego. Robią to z powodów
          politycznych i światopoglądowych: walczą z lewicowym Rozbratem, bo nie cierpią
          opcji ideowej Rozbratu, zwłaszcza wybitny poznański altruista Kręglewski.
          Tymczasem władze same zajmują samowolnie budynki np. VIII LO, które formalnie i
          oficjalnie należą do kościoła. Mamy więc różne miary, inną dla Rozbratu, inną
          dla kościoła, inną dla władz miasta, inną dla właściciela, który porzucił swoją
          własność. Gdzie bezstronność władzy publicznej?
          Do Michała Wybieralskiego: skąd wiadomo, że teren Rozbratu został zajęty
          bezprawnie, jaka jest podstawa takiej publicznej tezy?
          Grobelny myśli, że jest sprytny... I Poznań ma dostać ESK? Panie prezydencie...
          • qwardian Re: Myślę że Twoja stateczna żona notariusz 17.07.10, 05:47

            Gość portalu: Eco-Osholom napisał(a):


            > Teren nie należy do banku, jedynie jest zastawem dla banku za
            niespłacone długi..



            Taki argument może robić wrażenie w Korei Północnej lub na Kubie,
            ale tutaj jest cywilizowany świat. Sprawę należy załatwić przy
            pomocy długich pał firm ochroniarskich i zabezpieczyć nieruchomość
            przed intruzami. Tutaj wymagam od Grobelnego zdecydowanych decyzji.
            • Gość: Wowgin Re: Myślę że Twoja stateczna żona notariusz IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 06:40
              To powiedz mu to prosto w twarz. Przecież się widujecie służbowo najmniej raz
              dziennie, a nie chrzań tutaj o swoich popędach. Załatwiajcie takie sprawy prywatnie.
          • pamejudd "Wilk cie j*bal, eko-oszolomie"... 17.07.10, 11:15
            ...ze tak zacytuje kolege.
            • Gość: Eco-Osholom Re: "Wilk cie j*bal, eko-oszolomie"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 15:47
              To mama tak do Ciebie mówiła w ramach dyskusji przy stole rodzinnym jak byłeś
              mały, czy może tata? Jakie wychowanie takie standardy...

              A do faszysty Gwardiana: jasne, już wiemy jaka jest twoja wizja cywilizacji:
              długie pały... Gratuluje.

              Co do stowarzyszenia My-Poznaniacy i Włodka: o ile mi wiadomo, stowarzyszenie
              kooperuje z kilkudziesięcioma stowarzyszeniami, radami osiedli, grupami
              mieszkańców w kilkudziesięciu sprawach. Rozbrat jest jednym nich, w sprawach
              planu dla Sołacza, budżetu, ruchu rowerowego, bazy F16 na Krzesinach, in. Czy
              jak Rozbrat w jakiejś sprawie działa (np. przeciw wycince drzew), to jest be, a
              jak dokładnie to samo się dzieje bez Rozbratu to jest cacy? Czy stowarzyszenie
              miałoby tu puszczać ankiety, z kim wolno mu kooperować, żeby się przypodobać
              każdemu na tej liście?
              Czy tu jest psychiatra wśród forumowiczów, żeby objaśnić zjawisko powyższe
              publiczności??
    • piter_wlkp Żartem jest stawianie żądań przez anarchistów 17.07.10, 00:20
      Czy oni oczekiwali że dostaną jakieś apartamenty ? Jak się nie
      podoba, to niech kupią lub wynajmą jakąś nieruchomość na wolnym
      rynku, tak jak robią to wszyscy pracujący i szanujacy prawo ludzie
      • graphdesign Re: Żartem jest stawianie żądań przez anarchistów 17.07.10, 01:37
        bywam tam kilka razy w miesiącu; są niezłe koncerty, biblioteka, wypożyczalnia
        filmów - wszystko gratis; oni naprawdę robią tam kawał dobrej roboty; fakt, że
        bezprawne zajmowanie cudzej nieruchomości jest naganne ale Poznań bez Rozbratu?
        I tak coraz mniej dzieje się u nas na polu kultury, chyba, że kulturą nazywać
        koncerty Dody itp. Ech, ten nasz Poznań staje się kolejnym nudnym miastem banków
        i galerii handlowych, do dupy :(
      • Gość: Zed Re: Żartem jest stawianie żądań przez anarchistów IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 06:39
        To może najlepiej od razu zarządzić odgórna likwidację rozbratu oraz innych
        miejsc związanych z kulturą itp ?
        Może niech zlikwidują operę, teatry, kina, biblioteki, galerie, księgarnie,
        muzea itp a na ich miejsce od razu wstawią galerie handlowe, parkingi, drogie
        apartamenty czy inne rzeczy dla wybranych (takich z dochodem rocznym na poziomie
        minimum 500 tys zł) ?
        Do tego zlikwidujmy chodniki i (prawie nie istniejące) ścieżki rowerowe - bo po
        co to nam ? W końcu poznań jest miastem przyjaznym tylko kierowcą i ludziom z
        kasą. Idąc dalej może ogólnie niech władze poznania zlikwidują bądź przesiedlą
        wszystkich z dochodem niższym niż 5-6ys zł miesiącznice na osobę ?
        Nasze miasto ma kasę na nagonkę medialną przeciw ludziom z Rozbraty ale na
        modernizację miasta już nie. Są pieniądze na ochronę itp w kamienicach przy
        grobli, które po pełnym remoncie stoją puste bo nikt ich nie chce kupić ale na
        zorganizowanie czegoś dla mieszkańców już nie. Dla przykładu owe kamienice od
        lat stoją bez lokatorów... miasto zamiast wynająć je ludziom (gro ludzi stara
        się o mieszkania, zamiast tego przepłacają krocie za najem) woli trzymać je
        puste i płacić krocie za utrzymanie i ochronę.
        Rozbrat nie chce jakiś super warunków ale zbliżonych do aktualnych.Sami
        naprawili gro rzeczy, sami je wyremontowali i nie dziwię się im iż nie chcą tego
        porzucić na rzecz miejsca bez dachu, które może się im na głowy zawalić...
        • Gość: flower Re: Żartem jest stawianie żądań przez anarchistów IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 08:57
          dlaczego mają likwidować instytucje, które działają legalnie i płacą za zajmowane przez siebie miejsce? przesadzasz z tym przesiedlaniem i likwidowaniem. ludzi z rozbrtatu miasto o remonty nie prosiło, to oni sami z własnej woli ponaprawiali pewne rzeczy, licząc na to że za te drobne prace remontowe otrzymają na własność działkę w centrum miasta?? czy to nie jest czasem próba wyłudzenia?
          • Gość: Wowgin Re: Żartem jest stawianie żądań przez anarchistów IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 09:03
            Zasiedzenie. Sprawdź se coś takiego w kodeksie cywilnym a potem się wypowiadać
            uczenie na temat prawa.
          • Gość: fgh Re: Żartem jest stawianie żądań przez anarchistów IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 09:09
            Z prawnego punktu widzenia Rozbrat niczego nie wyłudził. Zajął porzucony przez
            właściciela teren - i to jest sprawa wyłącznie między Rozbratem a właścicielem
            terenu. Przypominam, że właścicielem terenu NIE JEST miasto Poznań. Właścicielem
            terenu NIE JEST też bank. Właścicielem terenu jest spółka, która w praktyce nie
            prowadzi już żadnej działalności, ale formalnie istnieje. Jeśli ta spółka zgłosi
            się do Rozbratu i zażąda, aby Rozbrat się z nieruchomości wyniósł, to będziemy
            mieli inną sytuację niż obecnie. Podmiotu, które w tej chwili chcą usunięcia
            Rozbratu nie mają do tego terenu prawa własności, podobnie jak nie ma go Rozbrat.
            • Gość: POZ_ytywny Krętactwo IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 09:13
              A to jak prawa nie ma rozbrat, prawa nie mają deweloperzy, prawa nie ma miasto,
              to kto ma do diaska prawo? To może zamiast ściemniać dowiemy się czego chce
              właściciel terenu jak nie jest nim bank? Czy to za trudne żeby otwarcie
              powiedzieć i robicie wokół rozbratu politykę?
              • Gość: flower Re: Krętactwo IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 09:55
                Wowgin nie muszę "se" sprawdzać, doskonale wiem co to jest i ile potrzeba czasu, aby uznać zasiedzenie. W przypadku Rozbratu taki czas jeszcze nie upłynął :) Więc może Tobie zaproponuję, żebyś się najpierw rozeznał "a potem się wypowiadać uczenie na temat prawa".

                A poza tym jak to jest? Walczą z systemem a teraz chcą się z nim dogadywać, teraz mają jakieś roszczenia? Jestem za tym aby właściciel zapłacił im równowartość tych drobnych napraw remontowych, których dokonali i niech sobie idą gdzie chcą. Byle jak najdalej od centrum.

                fgh moje pytanie brzmiało "czy to nie jest próba wyłudzenia" a nie "czy to nie jest wyłudzenie". Zajmują teren od tylu lat, nie uiszczając za to u nikogo ani złotówki, a teraz jak wyszedł temat, że w zasadzie powinno ich tam nie być to przyjęli postawę "będziemy tak długo siedzieć, aż nie dacie nam czegoś w zamian", stawiając jeszcze wymagania że ma być blisko centrum! Na jakiej niby podstawie?
                • Gość: POZ_ytywny Re: Krętactwo IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 10:35
                  Coś kręcisz. Ja pytałem co w końcu właściciel na to. I jakie wyłudzenie. Jak
                  miasto nie jest właścicielem a właściciel niczego nie chce to jakie wyłudzenie.
                • Gość: fgh Re: Krętactwo IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 16:08
                  To prawda, zajmują teren od lat i nie płacą za niego ani złotówki. Tylko że to
                  sprawa między nimi a właścicielem terenu. Właściciel terenu...jak dotąd nie
                  zażądał od Rozbratu ani złotówki:) Właściciel terenu również jak dotąd nie
                  zażądał od Rozbratu, aby Rozbrat teren opuścił. W sensie prawnym Miasto Poznań
                  nie ma do tego terenu żadnego prawa. Rozbrat jest posiadaczem terenu (posiadanie
                  jest uregulowane w Kodeksie cywilnym; są tam przepisy przewidujące ochronę
                  posiadania). Posiadacza w złej wierze (czyli takiego, który zajmuje teren,
                  traktuje go jak swój, chociaż wie, że nie jest właścicielem) może z niego usunąć
                  właściciel. Przypominam - właściciel dotąd tego nie zażądał. Posiadanie
                  samoistne nieruchomości- także posiadanie w złej wierze - może doprowadzić do
                  nabycia własności z mocy prawa po upływie 30 lat posiadania.
    • tenare Prezydent Grobelny widzi Rozbrat na peryferiach 17.07.10, 07:26
      Kręglewski z PO:"... dążyłbym do zaprowadzenia prawa na terenie przy ul.
      Pułaskiego. Skłot powinien być zlikwidowany"

      Kręglewskiegi z PO: najpierw pałki i ostre bicie,potem granaty dymne, a na
      koniec zapalające. I problem rozwiązany.
    • fichtel1 Ja Grobelnego widze na peryferiach. Najwyzszy cza 17.07.10, 08:12
      s. Czas przeniesc go z kieszeni deweloperów typu Weszta i Nikiel na
      peryferie polityki. Poznaniowi wyjdzie na dobre. W koncu anarchisci
      Poznaniowi i tak mniej szkodzą!
    • billert Prezydent Grobelny widzi Rozbrat na peryferiach 17.07.10, 10:23
      Uwaüam to za godny podziwu pomysł, nobilitujący Rozbrat i stawiający
      jego nową lokalizację na najwyższym poziomie hierarchii lokalizacji
      miejskich w rozumieniu polityki rozwojowej miasta. Chłopcy z
      Rozbratu! Czy nie wicie że "peryferie" to najbardziej lukratywne
      miejsca dla inwestycji deweloperskich? Czy nie rozumicie, że
      Prezydent daje Wam olbrzymią szansę? On po prostu chce, żebyście
      zostali deweloperami i zrobili kasę! Jak już ją zrobicie, to Wam ta
      cała anarchia wyjdzie z głowy i będzie z Wami spokój. Chociaż - być
      może - za pomysłem miasta stoi koncepcja uniwersytetów-kampusów w
      USA z lat 60-tych. Wywalić studentów za miasto, to im rewolucja
      wyjdzie z głowy, bo będą musieli myśleć o tym, jak tam dojechać.
      Anarchiści! Macie wielki dylemat: albo zostaniecie deweloperami -
      zwycięskimi aniołami peryferii - albo zagłębicie się w studia nad
      porządkiem społecznym w cichym zakątku anarchistycznego kampusu na
      peryferii. Warto przypomnieć tutaj Kochanowskiego (?) Wsi spokojna,
      wsi wesoła! Co usunięte z centrum - to usunięte z głowy władzy!
      • Gość: POZ_ytywny Polewam! Zajebisty wniosek. IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 10:32
        Naprawdę kolego ci się to nieźle napisało!
    • jermaczek modele slumsowienia miasta 17.07.10, 11:04
      Widzę, że Grobelny promuje model slumsowienia miasta typowy dla
      krajów tzw.trzeciego świata. W krajach tzw.rozwiniętych tendencja
      jest odwrotna, tzn. bogaci wynoszą się na peryferia, a biedota i
      wszelki "margines" zostaje w zrujnowanym centrum. Tak to do tej pory
      i u nas szło (co też nie jest dobrą tendencją, chociaż mamy już na
      zachodzie przykłady, jak sobie z tym radzić), ale widocznie
      prezydent ma inną wizję rozwoju Poznania - bogate centrum otoczone
      przez morze slumsów. Wszystko, co inne, niechciane, nie pasujące,
      niewygodne, nie przystosowane, nie chcące się dopasować - na
      peryferia! Niech tam sobie wegetują w szopach i budach, niech tam
      sobie anarchizują.

      Praktycznie każde większe miasto prędzej czy później musi zająć
      jakieś stanowisko w kwestii alternatywy takiej jak anarchiści.
      Różnie te problemy się rozwiązuje i rozwiązywało. Ciekawe, jak to
      się skończy w Poznaniu - oby jak najpomyślniej dla obu stron
      konfliktu. Konfliktu, który będzie, bo musi być konflikt między
      władzą a anarchistami. Mądra władza wyciąga wnioski z krytyki,
      głupia władza niszczy krytykujących i udaje że nie ma problemu.
      M+A
    • Gość: Cfany nachalna reklama Włodka i Jaśkowiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 11:13
      Czy zauważyliście Państwo pewną prawidłowość?
      Włodek z Grunwaldu, kiedyś zwykły forumowicz, na siłę próbuje wejść w świat
      "wieeeelkiej polityki". Niby się kryguje, zaprzecza, jakoby miał startować na
      Prezydenta, ale jeśli połowa forumowiczów poprze Jego kandydaturę to dlaczego
      nie. Stał się rozmyty w swoich poglądach, już nawet lubi wszystkich, w tym
      rozbratowców. Wie jedno, nie lubi zamiejscowych, którzy chodzą, jeżdżą po Jego
      prywatnym Folwarku, zwanym Poznaniem.
      Włodek już nie pisze na forum-on spamuje! W co drugim wątku wpisuje te same
      teksty, odpowiada sam sobie (pod pretekstem uzupełnienia informacji)), przekleja
      artykuły ze strony organizacji w której działa.
      Kolega Jaśkowiak natomiast robi reklamę kancelarii swojej żony. A Włodek
      reklamuje kolegę Jaśkowiaka.
      Do tego dochodzi poklask jednego wobec drugiego. Towarzystwo wzajemnej adoracji.
      • Gość: abc reklama dźwignią .... polityczną IP: 81.219.207.* 17.07.10, 11:21
        a jeśli Włodek wystartuje w wyborach, to mimo że za Rozbrat ma u
        mnie minus, to i tak na niego zagłosuję.
        • wlodzimierz_nowak Re: reklama dźwignią .... polityczną 17.07.10, 12:55
          Ojej! Dziękuję Ci! I dziękuję, że moje poglądy nie muszą stać się...jak on to
          ujął? ... rozmyte :-)))

          Prawda wygląda tak, że wstępując wiosną o My Poznaniacy wstąpiłem z pytaniem w
          głowie, czy są tam ludzie, którzy gotowi są nie tylko walczyć o przyszłość
          Poznania protestując, ale też tworząc. I od razu na pierwszym spotkaniu zadałem
          sobie to pytanie. Już od roku próbowałem nawiązać kontakt ze stowarzyszeniem,
          ale mi się jakoś nie udawało, nie było czasu itd. Ale późną jesienią będąc na
          wyjeździe w Szampanii zacząłem rozważać możliwość zaangażowania w politykę jako
          radny i się zmobilizowałem. Jeśli Stowarzyszenie podejmie decyzję o udziale w
          wyborach - dyskusję udało mi się wzbudzić i trwają - to cieszyłbym się jeśli by
          mnie poparło. To tyle mojej autoreklamy i spraw tajemnych ;-)))
      • Gość: zenek Też to zauważyłem IP: 95.108.45.* 17.07.10, 12:09
        Taka panna młoda na każdym weselu i nieboszczyk na każdym pogrzebie... wieczny
        kontestator i krytyk władzy.

        Ale, kończę już, bo mi się III ramą odbija...
        • wlodzimierz_nowak Re: Też to zauważyłem 17.07.10, 12:33
          Wszyscy w partii to zauważyli ;-) Zatrważające jest to, że wielu ludzi potrafi
          dyskutować na forach. Ale jest też sporo takich, którzy są nieprzemakalni na
          argumenty. Rozmawiając ostatnio sporo z radnymi PO i uczestnicząc w
          posiedzeniach Rady Miasta także zauważyłem takie zjawisko? Myślisz, że jest w
          tym jakaś zbieżność? :-)
          • Gość: zenek Re: Też to zauważyłem IP: 95.108.45.* 17.07.10, 15:57
            Jakie zjawisko masz na myśli?
            Panna młoda na każdym ślubie, nieboszczyk na każdym pogrzebie?
            Tak, to dość częste zjawisko.
            Tak jak pisanie w kółko o tym samym, praktycznie przy każdej okazji i
            niezależnie od kontekstu.

            Odnośnie do nieprzemakalności na _Twoje_ argumenty.
            Proponuję, by ten co niesie nad Tobą wieniec laurowy, powtarzał Ci także
            "Pamiętaj, że jesteś tylko człowiekiem"...
      • wlodzimierz_nowak nie cwany, tylko proza(i)k 17.07.10, 12:48
        Stworzyłeś tu całkiem ładną i obrazową całość...literacką. I do tego z
        charakterem. Za bardzo za takim napastliwym, podnieconym tonem nie przepadam,
        ale nie docenić fantazji nie można.
        ;-)

        Gość portalu: Cfany napisał(a):
        > Czy zauważyliście Państwo pewną prawidłowość?
        > Włodek z Grunwaldu,

        Dodam tylko, że owszem mieszkam na Grunwaldzie.

        > kiedyś zwykły forumowicz, na siłę próbuje wejść w świat
        > "wieeeelkiej polityki".

        Serio? A którędy próbuję, że ten wysiłek aż tak widać?

        > Niby się kryguje, zaprzecza, jakoby miał startować na
        > Prezydenta, ale jeśli połowa forumowiczów poprze Jego kandydaturę to dlaczego
        > nie.

        A tak napisałem? Czy coś o tym świadczyć może? Czy znów proza?

        > Stał się rozmyty w swoich poglądach, już nawet lubi wszystkich, w tym
        > rozbratowców.

        1. Czy nie lubiłem kiedyś Rozbratowców? Dla ścisłości dodam, że poznałem
        pierwszą grupę z nich 6 tygodni temu. A akceptowałem jako element naszego
        społeczeństwa od lat. Po prostu wychowało mnie społeczeństwo zachodnie. Być może
        jesteśmy w tym samym wieku, ale Ty myślisz jak pokolenie moich rodziców.
        2. Lubię wszystkich? Co to za dziwne twierdzenie? Z czego to wziąłeś? Przecież
        mam dziesiątki uwag do funkcjonowania miasta, a to w końcu ludzie nim rządzą i
        ludzie za jego dramatyczny stan (nieróbstwo plus tolerowanie szkodliwych
        zjawisk) są odpowiedzialni. A ostatnia historia z ganianiem pieszych za
        przejście na czerwonym, gdy nic nie jedzie to już rekord słabości organizmu
        miejskiego.
        3. Które moje poglądy stały się rozmyte? Te o czerwonym świetle i ludziach
        którzy wymyślili ten nonsens? Czy ten nonsens z programami świateł wymuszającymi
        na pieszych poświęcenie 5 minut na przejście z przystanku na przystanek podczas
        przesiadki? Czy ten nonsens za 180(90) mln PLN, o którym przed chwilą napisałem
        w wątku o Bukowskiej? Który jest mdły?

        > Wie jedno, nie lubi zamiejscowych, którzy chodzą, jeżdżą po Jego
        > prywatnym Folwarku, zwanym Poznaniem.

        Wiem więcej, nieskromnie stwierdzę. A mieszkańcom powiatu ziemskiego uświadamiam
        skalę problematyki i sytuacji w jakiej się znajdują. Ich wyprowadzki (dziś
        uzasadnione i przez miasto ani gminy nie powstrzymywane) będą miały fatalny
        wpływ na miasto za 10 i 20 lat. I ich też będą dotyczyły, gdyż pogorszenie
        sytuacji Poznania pociągnie za sobą pogorszenie sytuacji gmin, pogorszenie
        aglomeracyjnego rynku pracy itd.

        > Włodek już nie pisze na forum-on spamuje! W co drugim wątku wpisuje te same
        > teksty, odpowiada sam sobie (pod pretekstem uzupełnienia informacji)),

        Ciekawy zarzut. Nie zuwważyłem szukania w swojej głowie pretekstów. Ale może nie
        do końca znam swoje myśli ;-)))

        przekleja
        > artykuły ze strony organizacji w której działa.

        Skoro są celne, a mało ludzi o tym problemie dyskutuje?

        > Kolega Jaśkowiak natomiast robi reklamę kancelarii swojej żony.

        Tu mogłeś się bardziej wysilić. Ta proza była mocno na prozaku i zupełnie Ci nie
        wyszła.

        > Do tego dochodzi poklask jednego wobec drugiego. Towarzystwo
        > wzajemnej adoracji

        Cóż. Mamy prawo chyba do takiego zdania. Czy tego się ludziom, a nawet członkom
        stowarzyszeń odmawia? A członkowie partii mogą?
        ;-)
        • Gość: fgh Re: nie cwany, tylko proza(i)k IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 16:15
          Włodek, wygląda na to, że skoro dorobiłeś się już opozycji, to musisz wystartować :)
          Mój głos masz:)
        • kajciech Demagogia 18.07.10, 03:50
          > Wiem więcej, nieskromnie stwierdzę. A mieszkańcom powiatu ziemskiego uświadamiam
          > skalę problematyki i sytuacji w jakiej się znajdują. Ich wyprowadzki (dziś
          uzasadnione i przez miasto ani gminy nie powstrzymywane) będą miały fatalny
          > wpływ na miasto za 10 i 20 lat. I ich też będą dotyczyły, gdyż pogorszenie
          sytuacji Poznania pociągnie za sobą pogorszenie sytuacji gmin, pogorszenie
          aglomeracyjnego rynku pracy itd.

          To czysta demagogia.
          W kwestiach transportu publicznego zgadzamy się w 100%, ale nie można zgodzić
          się w kwestii rynku pracy.
          Impet z jakim gminy stworzyły "zbrojenie" pod inwestycje w latach 90.
          (szczególnie Tarnowo Podgórne) to siła która ściągnęła pierwszych masowych
          "emigrantów". Jeszcze kilka lat, kilka obiektów publicznych i wielu ludziom nie
          będzie się chciało z gminy ruszyć (praca, basen, kort, szkoła dla dzieci, las,
          jezioro, trasy rowerowe), bo Poznań przestaje oferować nawet dojazd komunikacją
          publiczną.
          To Poznań przegrał przełom tysiącleci blokując inwestycjom właściwą drogę. Gminy
          zrobiły to czego Poznań jako moloch nie potrafił elastycznie skonsumować -
          przyjąć inwestorów. Zaniechania Poznania są winą tego bałaganu i to Poznań musi
          to naprawić. Nie da się powiedzieć ludziom: wróćcie do Poznania, bo nikt
          standardu sobie nie pogorszy z własnej woli. Poznań pod względem mieszkaniowym
          nie jest w stanie od kilku lat zaoferować nic poza "inwestycjami" kolegów faceta
          ze szczotą na głowie. Panowie Sz., W., N. robią z miasta prowincjonalne
          blokowisko, a Pan Szczota daje tej ciżbie stłoczonej w swych kawalerkach kolejne
          blaszaki do robienia zakupów. Wypad na tzw. miasto kończy się g...m na butach i
          mandatem za przechodzenie po pasach na czerwonym (bo czekać się nie chce aż
          priorytet samochodów minie po 3 minutach).
          Marny obraz poziomu życia. Cieszy on tylko tych którzy rodzinnie mają dobrze
          sytuowane stare domy lub za przeproszeniem auslanderów z Polski C którzy
          usadowili się w jednym z kondominiów pana W. lub Sz. - dla nich to zachłyśnięcie
          się miastowością. Niestety kiepską do bólu.
      • pyrarria Re: Włodek próbuje wejść do polityki 17.07.10, 13:21
        Rzeczywiście - w wolnym, demokratycznym państwie zbrodnia to niesłychana... LOL

        > na siłę


        Na jaką znowu siłę? Pisząc na forum ???...


        > Włodek już nie pisze na forum-on spamuje!


        Życzyłbym każdemu forum takich - spokojnych i merytorycznych - spamerów ;->


      • Gość: zed sztab GRObelnego trzyma rękę na pulsie IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.10, 19:20
        jak widać aktywyści Grobelnego wsparci tym razem przez egzekutywę PO
        mają wszystko pod kontrolą i na tym etapie nie omieszkają delikatnie
        kopnąć po kostkach.
        Aż strach pomyśleć co będzie podczas kampanii wyborczej.
    • Gość: zGorczyna Re: Prezydent Grobelny widzi Rozbrat na peryferia IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.10, 21:36
      Oj tam, Nowak, myslisz ze kilkanascie wydumanych tasiemcowych postow na
      forum opartych na teoryzowaniu i wiecznym kompleksie miast z zachodniej
      Europy dobieranych na zasadzie ktore miasto akurat pasuje do tematu
      wystarczy ze ktos Cie poprze w wyborach?? Masz betonowe koło ratunkowe w
      postaci konszachtów z lewakami - brudasami i nierobami ze skłotu. Tymi od
      m.in StypaParty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka