Dodaj do ulubionych

ktorzy lepsi...?

20.10.06, 17:24
Tak sie zastanawialam, co wy o tym myslicie...
czy wolalybyscie faceta przystojnego, ale wtedy moglybyscie sie bac, ze innym
dziewczynom tez sie bedzie podobac i beda sie staraly wam go odbic...
... czy moze nieprzystojnego (przynajmniej na pierwszy rzut oka), ale za to
wiedzialybyscie, ze inne dziewczyny nie zwroca na niego uwagi i bylybyscie
spokojne w tej kwestii?
Pomijam tu charakter, powiedzmy, ze obaj mieliby taki sam...
:P
Obserwuj wątek
    • annielika Re: ktorzy lepsi...? 20.10.06, 17:53
      hehehe, cos mi sie przypomnialo za sprawa tego co napisalas... kiedys mialam
      faceta, ktory byl bardzo przystojny, ale ktory niestety zdradzal mnie na lewo i
      prawo. Do tego doszly obserwacje jeszcze innych takich przystojniakow, ktorzy
      korzystali ze swojej urody, ze tak to ladnie nazwe. Moj zwiazek oczywiscie sie
      skonczyl, po czym zrobilam sobie postanowienie, ze koniec z tymi pieknisiami.
      Jak postanowilam, tak tez zrobilam. Znalazlam sobie najbrzydszego faceta, wg
      mnie oczywiscie. Wydawalo mi sie, ze na niego nikt nie moglby zwrocic uwagi i ze
      (hahaha) szczesliwy bedzie, ze ja taki cud natury na niego zwrocilam uwage.
      Postanowilam, ze go zdobede. Zajelo mi to pol roku. Zaczelismy sie spotykac,
      przyszly piekne slowa i tak dalej... ale po jakims czasie od zaczal mnie unikac.
      Przyparlam go do muru i okazalo sie, ze znalazl sobie inna naiwna. Ale to nie
      koniec historii... po kolejnym pol roku, okazalo sie, ze byl to najwiekszy
      Casanowa roku!!! Kosil dziewczyny, ze iskry szly!!! Teraz tak sobie mysle, ze
      robil to chyba na mine "jaki biedny ze mnie kotek, pokochaj mnie", bo naprawde
      urody nie posiadal. Humor tak, ale tutaj mowimy teraz o fizycznych walorach. Po
      czym oczywiscie szedl do nastepnej. Ehhh, tak wiec czy przystojny czy nie
      naprawde uwazam, ze nie ma to znaczenia... wazniejszy jest charakter, bo i
      przystojny i totalna brzydota moze okazac sie najwierniejszym partnerem, lub
      najgorszym .... same wiecie.
      • lenchen Re: ktorzy lepsi...? 20.10.06, 19:08
        Nigdy nie rozmyślałam nad tym "problemem", ale zupełnie nieświadomie
        rozwiązałam go prawie idealnie: związałam się z mało przystojnym Niemcem - i w
        ten oto sposób mocno ograniczyłam "ryzyko" poderwania go przez większość
        znajomych, bo 1. jest mało atrakcyjny fizycznie i 2. słowa po polsku nie mówi,
        więc niewiele osób z nim sobie pogada.
        • czerwona.sukienka1 Re: ktorzy lepsi...? 20.10.06, 19:13
          Z moich obserwacji wynika,ze o wiele czesciej przystojniejsi zdradzaja.Majac
          swiadomosc swego uroku,potrafia to wykorzystac,a jesli nie to dziewczyny same do
          takich startuja.Ale nie generalizujmy ,nieatrakcyjni lub malo atrakcyjni tez
          zdradzaja.Ale w glownej mierze zalezy to od charakteru danego osobnika.
          Wynika wiec,ze tak niedobrze i tak tez zle.Zdradzic moze
          kazdy:przystojny,brzydki,bogaty,biedny.
          • martalek Re: ktorzy lepsi...? 20.10.06, 19:27
            Mi to wsio ryba czy przystojny czy tez nie:P hehehe chociaz przy brzydszym to
            bylabym Miss Swiata:))
            • jola427 Re: ktorzy lepsi...? 20.10.06, 20:28
              Przecież ten, który dla Ciebie będzie mało atrakcyjny, dla innej kobiety może
              być atrakcyjny bardzo.
              Pzdr. Jola
    • wypasior czy wolisz być bogata 21.10.06, 01:24
      i bać się że cię okradną, czy wolisz być biedna i mieć ryzyko z głowy?
    • sesolello Re: ktorzy lepsi...? 21.10.06, 03:03
      Tak w ogóle to chyba nasz ukochany powinien być dla nas Najpiękniejszy-Ze-
      Wszystkich, jesli sie nam nie podoba, to po coz to wszystko? Poza tym kobiety
      naprawdę nie lecą tylko na wygląd. Co jeśli będzie niezbyt przystojny, ale za
      to :1- bedzie bardzo bogaty 2- bedzie bardzo inteligentny 3-bedzie bardzo
      dobrze rozumial kobieca dusze 4-znajdzie sie kobieta, ktora tez nie chce
      przystojnego, ale za to chce Twojego?
    • judith79 Re: ktorzy lepsi...? 21.10.06, 10:32
      prawda jest taka, ze "branie" to kwestia feromonow a nie ladnej buzi (i dotyczy
      to obu plci), znam paru przystojnych gosci, ktorzy dla kobiet sa zupelnie
      przezroczysci i paru mega brzydali na widok ktorych laskom robi sie mokro. po
      za tym trza wziac pod uwage fakt, ze to co sie jednemu wydaje piekne dla innego
      jest ochydne. i raczej nie znam nikogo kto w imie potencjalnej wiernosci
      zwiazal sie z kims kto mu sie fizycznie nie podoba.
    • oxygen100 Re: ktorzy lepsi...? 21.10.06, 11:24
      przystojnego:)) nie boje sie konkurencji
      • oska82 Re: ktorzy lepsi...? 21.10.06, 11:33
        Trudno powiedziec ja myślalam że uroda nie gra roli , mam męża przeciętnego a
        oko mi wciąż ucieka na przystojniaczków...:)
    • kruszynka301 Re: ktorzy lepsi...? 21.10.06, 11:49
      Ja wybrałam przystojnego, bogatego i młodszego;)))). Ponieważ dziewczyny z jego otoczenia dawno już poniosły porażkę w usidleniu go, i nie miały już żadnej nadzieji, jestem spokojna;))).

      I tak przekornie, to tacy przystojni są bardziej odporni na usidlenie, tak samo zresztą jak piękne kobiety - komplementy, przymilanie się mają przecież na co dzień, i naprawdę może się to znudzić;).
    • kaatrin Re: ktorzy lepsi...? 22.10.06, 01:34
      Ja doszlam do wniosku ze ludzie albo do siebie pasuja, albo nie. Przewaznie
      udane pary wygladaja... podobnie. My z mezem bardzo do siebie pasujemy - uroda,
      rozmiarem, rysami. Moi rodzice tez.

      Kiedys mialam faceta, ktory byl strasznie chudy i jakos mi to przeszkadzalo, bo
      sie zle czulam, bo sama bylam powiedzmy troche wiecej jak w sam raz. Potem
      mialam takiego, co byl mojego wzrostu (nigdy mi nie pozwolil obcasow wlozyc) i
      tez sie glupio czulam. Kolejny mial taki maly nos jak na faceta i zupelnie inny
      jak ja ksztalt glowy - na zdjeciach kompletnie do siebie nie pasowalismy. Z
      mezem natomiast mysle, ze jestesmy ladna para.

      Oczywiscie ma to wszystko znaczenie trzeciorzedne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka