xnols 04.07.11, 08:47 Dzięki myśleniu w trybie pana Kupsia, które jest głównym nurtem wśród poznańskich urzędników mamy w Poznaniu piękną, klasyczną stagnację. hał-hał my i tak wiemy lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: m Re: Baraniaka, Warszawska... A gdzie ta Malta? IP: *.icpnet.pl 04.07.11, 09:05 No tak - on myśli (albo mu się wydaje, że myśli), że Poznaniacy to ON. Ludzie!!! Czy takich urzędasów da się odkleić od stołków? I proszę nie odpowiadać, że sami wybraliśmy... jakieś inne pomysły do wytłumaczenia temu panu kim jest będą bardziej stosowne:) Odpowiedz Link Zgłoś
bamber0 Cztery komisje, szkolenia i diety... 04.07.11, 09:22 Spoko - urzędnicy i radni dadzą radę; zwołają kilka posiedzeń stosownych komisji (łącznie z oświatową), potem pojadą (w sile stu osób) na szkolenie pt: "Jak zmieniać nazwy ulic". By na koniec stworzyć kilkusetstronicowe regulacje dotyczące kształtu tablic z nazwami ulic. Oczywiście te tablice wykona szwagier naczelnika wydziału do spraw wszelakich... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakręcona Bałagan w nazwach ulic IP: *.poczta-polska.pl 04.07.11, 09:26 Nazwy przystanków, to pół biedy, gorzej z nazwami ulic. Taki przykład: Prymasa Stefana Wyszyńskiego - Ewarysta Estkowskiego - Małe Garbary - Wolnica - Solna - Feliksa Nowowiejskiego - Aleja Wielkopolska cały czas jest to ta sama ulica (w szczególności na odcinku od Estkowskiego do skrzyżowania z Aleją Niepodległości - konia z rzędem, kto się pokapuje z tymi zmianami nazw) A to nie jest jedyny taki przykład dzielenia ulicy na różne nazwy. Inne - w szczególności utrudniające nawigację po Poznaniu ulice, które mają wiele nazw: Zawady - Podwale - Jana Pawła II - Ludwika Zamenhofa - Starołęcka Berdychowo - Arcybiskupa Antoniego Baraniaka - Arcybiskupa Walentego Dymka - Szwajcarska Wojska Polskiego - Urbanowska - Generała Maczka Północna - Generała Tadeusza Kutrzeby - Przepadek - Księcia Mieszka I - Tadeusza Szeligowskiego - Wielkołucka Można by tak jeszcze wymieniać i wymieniać, jaki bałagan w nazwach ulic mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakręcona Re: Bałagan w nazwach ulic IP: *.poczta-polska.pl 04.07.11, 09:39 Dodałabym jeszcze: Krzysztofa Arciszewskiego - Władysława Reymonta - Stanisława Przybyszewskiego - Stefana Żeromskiego - Niestachowska - Wincentego Witosa - Obornicka (cały czas ta sama ulica, a wiele nazw) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mi Re: Bałagan w nazwach ulic IP: *.xdsl.centertel.pl 04.07.11, 10:49 Sama się kiedyś zastanawiałam dlaczego tak jest. Początkowo sądziłam, że potrzebują ulic żeby kogoś tam uhonorować, ale teraz myślę, że takie rozczłonkowanie może i pomagać w orientacji. Wiele razy szukamy jakiegoś miejsca użyteczności publicznej znając tylko nazwę ulicy, bez numeru. Wtedy łatwiej jest odnaleźć konkretną lokalizację, bo mamy do przeszukania mniejszy kawałek. Np. szukałam kiedyś czegoś na Dąbrowskiego. Zaczęłam od Teatralki, a okazało się, że punkt jest w pobliżu ogrodu botanicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Przykład odwrotny 05.07.11, 09:04 Ściegiennego wikimapia.org/#lat=52.3910572&lon=16.8731976&z=18&l=28&m=m Nowowiejskiego wikimapia.org/#lat=52.4136631&lon=16.9214344&z=17&l=28&m=m czy taka np. Grodziska wikimapia.org/#lat=52.410157&lon=16.8847981&z=19&l=28&m=b Rekordem świata była niegdyś ul. Ostrowska, która w złotych czasach (tuż po budowie Ratajskich osiedli) miała ok. 5 niepołączonych odcinków plus kilka pozostałości zdegradowanych do uliczek bez nazwy (np. tu: wikimapia.org/#lat=52.3804408&lon=16.9757706&z=19&l=28&m=b czy tu wikimapia.org/#lat=52.3917913&lon=16.9561301&z=20&l=28&m=b). Jestem pewien, że podział ulicy na 10 różnych nazw nie służy orientacji. Homo urzędnikus nie wpadnie na to, że można swoim większym wysiłkiem komuś pomóc. Organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa, a nie zgodnie z praktycznym działaniem (Kodeks post. adm.). Jak już, może to być spowodowane tym, że stara ulica jest przedłużana od strony, gdzie numeracja się zaczyna. Niestety jeśli przedłużają tam, gdzie się kończy, z reguły górę bierze instynkt uhonorowania. Chwalebnym wyjątkiem jest ul. Grunwaldzka, która i w Poznaniu i poza jego granicami ma tę samą nazwę, a na dodatek jeszcze zachowuje ciągłość numeracji. Ktoś tam chyba musiał się pomylić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m81 Re: Bałagan w nazwach ulic IP: *.lasypanstwowe.gov.pl 06.07.11, 12:42 Dla przykładów które podałaś jest jedna odpowiedź- ulice te powstawały w różnym czasie lub były osobnymi uliczkami "wyprostowanymi" i poszerzonymi w latach 70-tych. Dąbrowskiego ma ponad 500 numerów adresów, podobnie jest z Głogowską ( nieco ponad 400), czy Bukowską (też prawie 400). Czy łatwo jest odnaleźć wówczas odpowiednią posesję? Jeśli jest to numer początkowy lub bliżej końca, to może i tak, ale przedział między np. 50, a 200- kto jest taki mądry i mi powie, gdzie to jest ??? Teraz jest chociaż ZUMI albo inne gps-y, ale nie każdy ma przy sobie gps, czy telefon z netem, żeby w chwili potrzeby z nich skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwny jest świat Nazwy ulic oficjalne i potoczne IP: *.poczta-polska.pl 04.07.11, 09:37 John nie zauważył, ale ja miałem taki przypadek z jednym obcokrajowcem (Niemcem), który nie potrafił znaleźć ulicy, na której znajdował się hotel, w którym miał nocować. W internecie sobie wyszukał na mapie, że hotel Park znajduje się na ulicy Majakowskiego i takiej ulicy szukał... kilka razy obok przejeżdżał, na tablicach nie było Majakowskiego, tyko Włodzimierza Majakowskiego. Skąd mógł się domyśleć, że to ta sama ulica... A obecnie jest jeszcze gorzej, gdyż w Poznaniu nie ma ulicy Baraniaka tylko jest Arcybiskupa Antoniego Baraniaka - nazwa Baraniaka jest potoczna, używana przez większość osób, ale takiej ulicy nie ma... Podobnie z pozostałymi ulicami pochodzącymi od nazwisk (Jana Henryka Dąbrowskiego, Ojca Mariana Żelazka, Prymasa Augusta Hlonda i inne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Nazwy ulic oficjalne i potoczne IP: 95.108.125.* 04.07.11, 10:06 Gościu mówi że przy stadionie jest kilka przystanków i nie wie który nazwać Stadion... A na samej Bułgarskiej jest kilka przystanków i jakoś wiedział który nazwać Bułgarska. Poza tym wzbrania się przed nazwami Stadion 1, Stadion 2... a Bloki 1,2,3 na Sypniewie mu nie przeszkadzają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cehaem Re: Nazwy ulic oficjalne i potoczne IP: 79.173.46.* 05.07.11, 22:47 Najwyrazniej obcokrajowiec byl kompletnym kretynem. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Ordnung 06.07.11, 09:51 > Najwyrazniej obcokrajowiec byl kompletnym kretynem Niemiec. Tam jest porządek. Albo ulica nazywa się, przepraszam za przykład, Marchlewskistraße albo Konrad-Wolf Straße. Nie ma to-tamto. Wolfstraße może dotyczyć kogoś zupełnie innego, np. Wolfganga A. Mozarta. Poza tym Niemiec przeczytał artykuł w gazecie, że przyjeżdżając do Poznania jesteśmy otoczeni przez zdrady i pułapki np. Drzewieckiego Stefana vs. Drzewieckiego Conrada, Żołnierzy Lenino vs. Żołnierzy Narwiku, ul. Kopernika vs. os. Kopernika (najlepiej zastanawiać się nad tym przed tablicą pod b. rondem Kopernika). Przyjeżdżający z innego miasta (niekoniecznie kraju) może też w pośpiechu nie zauważyć różnicy typu Rolna-Rojna, Radomska-Radyńska, Wisłocka-Wiślicka, Topazowa-Topolowa, Szydłowska-Szydłowiecka, Lubońska-Lubowska, Lechicka-Lednicka, Żywiczna-Żywiecka-Żywocicka i wiele innych. Jak widać, życie (czyt.: radni) nie rozpieszcza. Ładne nazwy ładnymi nazwami, ale przy wytyczaniu nowych dzielnic, czy nie można by było ulic nazywać np. tak (przykład dla os. Kwiatowego wchłoniętego i nazywanego w 1987): Astrowa, Bratkowa, Cyniowa, Daliowa, Eukaliptusowa, Frezjowa, Gerberowa, Hiacyntowa itd.? Jadąc krętą przelotówką (która powinna nazywać się Żonkilowa) nie byłoby problemu ze skrętem we właściwą przecznicę. Gdyby jeszcze zachować zasadę, że w innych rejonach Poznania nie ma ulic kwiatowych, Niemiec trafiłby nawet z pomocą rozmówek polskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m81 Re: Ordnung IP: *.lasypanstwowe.gov.pl 06.07.11, 12:36 Eukaliptus nie jest kwiatem :) W 1987 roku nikt nie myślał o takim czymś, jak kolejne litery alfabetu, bo wówczas Poznań wchłaniał jeszcze kolejne tereny wokół i gdyby dalej tendencja się utrzymała, to by zabrakło alfabetu. Co do innych wypowiedzi, to przystanek Malta jest rzeczywiście bez sensu, bo później może ktoś mieć pretensje, dlaczego ten, a nie np. Biała Góra, skoro jest najbliżej Malta-Ski itp. Bloki I,II są tak nazwane, bo tam nie ma żadnych poprzecznych ulic, podobnie z Żegrzem- co prawda są Osiedla Stare Żegrze i Orła Białego, ale one już mają swoje przystanki... nie wiem tylko o co chodzi Kupsiowi z tym, że koło stadionu jest kilka przystanków, bo wszystkie najbliższe są na skrzyżowaniu z Grunwaldzką i wszystkie się nazywają jednakowo, więc zmiana byłaby jednego przystanku (tzn. dla MPK i ZTM każdy przystanek w każdą stronę jest osobnym, więc liczą, że jest ich 4 plus 2 nocne 251). Według mnie w Poznaniu i tak jest z tym dobrze- w niektórych miastach nazwy są dwuczłonowe od nazwy ulicy na której się znajduje+ przecznicy np. w Koszalinie Zwycięstwa/ Krakusa i Wandy, Zwycięstwa/ Słowackiego, Zwycięstwa/ Plac Wolności itd.- to jest głupie. I jeszcze jedna kwestia- nazwa Bałtyk dla wielu ludzi kojarzy się z rejonem między Kaponierą, a Starym ZOO, a nie z samym przystankiem i dawnym kinem. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Ordnung 07.07.11, 09:31 lukask73 napisał: > > Najwyrazniej obcokrajowiec byl kompletnym kretynem > > Niemiec. Tam jest porządek. Albo ulica nazywa się, przepraszam za przykład, Mar > chlewskistraße albo Konrad-Wolf Straße. Nie ma to-tamto. Wolfstraße może dotycz > yć kogoś zupełnie innego, np. Wolfganga A. Mozarta. Nie Niemiec, tylko debil. Trzeba miec IQ na poziomie ameby, zeby nie moc domyslic ze, ze ulica abp. Baraniaka to wlasnie owa Baraniaka, ktorej sie szuka. Odpowiedz Link Zgłoś
xingxing Re: Ordnung 07.04.22, 19:28 Z punktu widzenia Polaka może i masz rację, ale nie z punktu widzenia Niemca, gdzie nazwy ulic są ściśle podane co do literki. Tam jest wszystko uporządkowane, a jeśli tego nie rozumiesz, to w ogóle nie powinieneś/powinnaś zawierać prawa głosu, bo wychodzi na to, że sam(a) jesteś tym o którym tak piszesz, a kraje niemieckojęzyczne nie powinny Cię w ogóle wpuszczać na swe terytorium jeśli nie respektujesz ich mentalności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fuj Re: Baraniaka, Warszawska... A gdzie ta Malta? IP: *.man.poznan.pl 04.07.11, 11:49 Skasowali przybyszewskiego i serbską gnoje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarek Re: Baraniaka, Warszawska... A gdzie ta Malta? IP: 194.114.62.* 04.07.11, 13:31 Swego czasu długo zastanawialem się, na którym przystanku wysiąść, żeby dotrzeć do King's Crossa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lazarz.pl Re: Baraniaka, Warszawska... A gdzie ta Malta? IP: *.icpnet.pl 05.07.11, 01:02 O przystanku "Stadion" pisaliśmy już w kwietniu zeszłego roku: - Przystanek Stadion? - Przystanku Stadion nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Bla bla bla 05.07.11, 08:47 „I nie zmieniamy nazw, które dobrze się kojarzą i nikomu nie wadzą. Dlatego Bałtyk pozostał po staremu. Miesiące, a czasem nawet lata są potrzebne, by przyzwyczaić ludzi do nowych nazw” — przypomina Kupś. Przykłady: niezgrabnie wypowiadana w tramwajach przez syntezator nazwa "Rondo Jana Nowaka-Jeziorańskiego" czy "Drzewieckiego". Nikt mi też nie powie, że „Uniwersytet Ekonomiczny” wymawia się łatwiej, niż „Towarowa”. Kupś: „Nie wyobrażam sobie [...] Stadion I, Stadion II” Żegrze I, Żegrze II, Żegrze III Szkoda, że GW nie ma redaktorów, którzy potrafią natychmiast wytknąć panu K. mijanie się z prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
imanust a ja nie chce przystanku plaza, malta itp. 05.07.11, 10:18 kiedy te ladnych pare lat temu zrobiono przystanek Lechicka-Plaza, stalo sie jasne, ze zaczyna sie metkowanie mapy komunikacji miejskiej i przestrzeni miejskiej obiektami galerianymi typu plaza wlasnie, malta, king cross itp. obrzydliwa komercjalizacja przestrzeni. tak, wiem, sa przystanki nazwane: urzad wojewodzki, uniwersytet przyrodniczy, szpital lutycka itd., ale jednak ich rangi nie nalezy znizac do obiektow wielkohandlowych, ktore staja sie glownymi punktami orientacyjnymi. ludzie juz nie ucza sie nawet nazw ulic, nie wchodza strukture miasta, nie zastanawiaja sie nad pochodzeniem nazw ulic, bo do mapowania przestrzeni sluza im molochy handlowe. wsiadaja do taksowki czy autobusu - i kierunek plaza. niestety sprzyja to niepokojacemu zjawisku, ktore nasila sie z kazdym rokiem, a mianowicie pokonywaniu przestrzeni, takze w miescie, zamiast w niej przebywaniu. teraz zwiedza sie malte czy plaze, a reszte sie pomija. co do nazw ulic i wspomnianego niemca. sorry, ale to sytuacja taka,ze bedac na wegrzech wymagalabym,zeby nei podawano imion w nazwach ulic, bo Lajos utca to czasami Kossuth Lajos utca. i co? mam miec pretensje do wegrow? absurd, to bybylo typowe upraszczanie przestrzeni, w dodatku postepujace. trudno sie potem dziwic, ze ludzie wjezdzaja na gpsie do stawu, bo nie uzywaja rozumu i nie cwicza orientacji w terenie. osoby ktore chca, zeby dotrzec do danych miejsc komercyjnych, powinny zadbac same o informacje, gdzie wysiasc,a nei czynic miasta podleglym im terenem, skad splywaja struzki klientow. a do tego zmierza wlasnie ustawianie przystanków pod tzw. galery, o przepraszam, galerie handlowe Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 sfinks nową dominantą urbanistyczną 06.07.11, 12:42 imanust napisała: > tak, wiem, sa przystanki nazwane: urzad wojewodzki, uniwersytet przyrodniczy, s > zpital lutycka itd., ale jednak ich rangi nie nalezy znizac do obiektow wielkoh > andlowych, ktore staja sie glownymi punktami orientacyjnymi Znam wiele osób, które miejsca w Poznaniu identyfikują nie nazwami ulic, tylko nazwami pobliskich piwodajni. No i ta nieśmiertelna formuła „jak idziesz od X, to dalej prosto/w lewo/prawo...” W braku standardowych punktów odniesienia stosuje się na chybił-trafił dowolne inne. W efekcie możemy np. dowiedzieć się, że jest taki stary romański kościółek na Śródce albo że nowa zajezdnia tramwajowa będzie na Franowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LA Re: Baraniaka ... Maltafestival? IP: *.globalconnect.pl 05.07.11, 16:21 - Skąd mam wiedzieć, że aby znaleźć się nad Maltą, trzeba wysiąść na przystanku Baraniaka, Ja mam takie pytanie: od której strony wchodzi się na koncerty? I jeszcze drugie, na które na forum "po godzinach " i "myzyka" nikt się nie wypowiedział forum.gazeta.pl/forum/w,385,126588082,126588082,MAlta_festival_Jezioro_Malta_META.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Baraniaka ... Maltafestival? IP: 79.173.46.* 05.07.11, 18:28 >>Kiedy przystanek Towarowa zmienialiśmy na Uniwersytet Ekonomiczny, nikt nie miał wątpliwości, że to właściwsza nazwa<< Swoją drogą to p. Kupś się myli - przystanek "Uniwersytet Ekonomiczny" nie nazywał się "Towarowa", ale "Składowa". Ot, taki drobiazg... Odpowiedz Link Zgłoś
albwu Re: Baraniaka, Warszawska... A gdzie ta Malta? 09.04.22, 21:33 Przystanek tramwajowy PST na Dworcu Głównym-peron 7 nazywa się DWORZEC ZACHODNI. Juz widziałem parę razy jak tramwaj zatrzymywal się, a kilka osób pytało - a gdzie Dworzec Główny???. Napisałem w tej sprawie do ZTM, aby przystanek nazwać "Dworzec Główny - wyjście zachodnie" (taka jest poprawna nazwa tego malego dworca). W Poznaniu nie ma Dworca Zachodniego. Odpowiedzieli mi, że poznaniany wiedzą, że jest to historyczna nazwa tej części dworca. Z tej odpowiedzi wywnioskowałem, że nazwy służą miejscowym, a zamiejscowi i turyści niech uczą się lokalnych zwyczajów. Odpowiedz Link Zgłoś