oyabun 08.07.11, 22:20 Bo władze Poznania potrafią trzymać krótko takich "fielkich artstuf" tak samo jak nie pozwoliły na budowę minaretu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stz niesmak 08.07.11, 23:55 Nie widziałem tego spektaklu i podskórnie czuję, że niewiele straciłem. Coś za często artyści zamiast prawdziwej sztuki (cokolwiek to znaczy) uprawiają coś, co ma więcej wspólnego ze zgrywą lub chęcią epatowania widzów, choćby poprzez eksponowanie golizny. Z drugiej jednak strony reakcja poznańskich "szkiełów" wystawia i im, i ich przełożonym (którzy tak bezsensownie bronią idiotycznego zachowania naszych "krawężników") jak najgorsze świadectwo. Straszny prowincjonalizm, rodem z Białorusi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nagy smak IP: *.icpnet.pl 09.07.11, 09:50 Sytuacja powinna skłonić do zmiany prawa... wcześniej dziewczyna w Szczecinie postawiona przed sądem za opalanie się toples, teraz nadzy artyści... najwyższy czas zmienić prawo i pozwolić na nagość na ulicach :) Swoją drogą - w tym przypadku zadziałała nieuchronność kary, co jest rzadkością w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
hektor_wektor Re: nie-smak 09.07.11, 17:19 stz napisał: > Nie widziałem tego spektaklu i podskórnie czuję, że niewiele straciłem. Taka tradycja nad Wisłą. Nie widziałem, nie słyszałem, nie rozumiem ale pierwszy zabieram głos. Jeszcze pół biedy, gdy to głos kogoś kto nie ma żadnego znaczenia - jako osoba decydująca. Najgorzej jest z tymi przypadkami gdy urzędnik nie wie, nie widział, nie rozumie ale wydaje odpowiednie, negatywne, decyzje. > Coś za > często artyści zamiast prawdziwej sztuki (cokolwiek to znaczy) No właśnie stz. Coś to dla Pana znaczy ale sam Pan nie wie dokładnie co. Edukację artystyczną skończyłeś Pan na kilku latach lekcji plastyki, a sztuką przez wielkie SZ jest z definicji któryś ze słoneczników Van Gogha lub sklepienie w którejś z kaplic - zresztą z niewiadomej bliżej epoki. Oczywiście nie odmawiam obu przypadkom prawa do bycia sztuką przez wielkie SZ. > uprawiają coś, c > o ma więcej wspólnego ze zgrywą lub chęcią epatowania widzów, choćby poprzez ek > sponowanie golizny. "Coś uprawiają". Coś, gdzieś, jakoś. W sumie wszystko w ogólnikach. Żadnych konkretów, które mogłyby nadać kolorytu tej wypowiedzi i skłonić do dalszej debaty. Bo w końcu nikt nigdzie nie powiedział, że rację ma tylko jedna strona. Ta która chce organizować tego typu wydarzenia. Aby jednak "sprzeczać się" o zasadność czy brak, warto by użyć "jakichś" konkretnych argumentów. Ja nie widziałem więc mogę tylko wątpić w zasadność interwencji policji, a nie zakładać a priori, że była w 100% niepotrzebna. Z drugiej strony wydaje mi się, że ktoś znowu wykazał się przesadną wrażliwością. Ale to nic nowego nad Wisłą, że naga kobieta, nagi mężczyzna, to 'dramat', który wykrzywia ludzkie, a zwłaszcza dziecięce twarze. Mam nadzieję, że dzieci otrzymały od policji odpowiednią pomoc psychologów. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Jak poznańska policja dzieci przed Maltą chroniła 09.07.11, 00:12 Reakcja policji to aktywny udzial w samym przedstawieniu wiazacy je z realiami zycia. A te sa takie wlasnie, ze nie wolno zaskakiwac nieuprzedzonych ludzi golizna, ani w teatrze ani w internecie czy iinnych publikatorach. Przedstawienie bylo ogolnie dostepne, takze dla dzieci a przepisy sa jakie sa. Odpowiedz Link Zgłoś
free.woman Dzieci - słowo-klucz, gotowe na każde zawołanie 09.07.11, 09:24 Przypominam: przestrzeń spektaklu przestaje być pzrestrzenia publiczną na czas jego trwania. To bardzo proste, przechodnie przestają być przechodniami. Teren, który stał się sceną - bo nie był to happening interakcyjny - został wyraźnie oddzielony od otoczenia, więc znaleźli się na nim ci, którzy przyszli intencjonalnie lub z ciekawości. Jeśli były tam jakieś dzieci - około 22 - to przyprowadzone przez rodziców, a więc też intencjonalnie, bo to rodzice odpowiadają za przygotowanie dziecka do kontaktu ze sztuką (także kontrowersyjną) a nie armia zbawienia "faktu" czy innych beretów z włosem. A armii zbawienia wszystko się kojarzy, i tak umiejętnie - albo tylko konsekwentnie - narobili wam wody z mózgu, że każda nagość jest gorsząca; reagujecie na nią jak psy pawłowa na światło, kontekst nieważny, ważny - nomen omen - fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mądry gadasz bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.11, 09:49 twoja wolność kończy się dokładnie w momencie w którym zaczyna się moja. Gdyby to "przedstawienie" odbywało się w budynku lub na ogrodzonym terenie to nie byłoby problemu. Dobrze że policja potrafi powiedzieć nie takim pseudo-artystą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kretka Re: gadasz bzdury IP: *.icpnet.pl 09.07.11, 12:50 Uważam że należy zabronić wystawiania Misterium na Cytadeli gdyż pokazujemy młodzieży jak można się epatować przemocą (nałożenie korony cierniowej, biczowanie, ukrzyżowanie przebijanie włócznią), zabrońmy czytania bajek braci Grimm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: gadasz bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.11, 12:59 A mnie zastanawia jak Ci rodzice swoje dzieci wychowują. Jeżeli nagość ma być dla takiego dziecka tematem tabu to zapewne o różnicach w wyglądzie kobiety i mężczyzny takie "chronione" dziecko dowie się od kolegów z ulicy. Ot takie polskie wychowywanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: free.woman Re: gadasz bzdury IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.07.11, 15:44 a Twoja wolność kończy się na granicy mojej. Przeczytaj mój post jeszcze raz i ponownie pomyśl, a nie pisz - zresztą z błędami - co Ci żółć na klawiaturę poniesie. Spektakl odbywał się na terenie odgraniczonym i oznaczonym, wiem, widziałam z okna (też), ergo - nie zostało spełnione kryterium naruszenia obyczajności w miejscu publicznym, chyba, że takim kryteriom podlegać będą także teatry, kina i... stadiony. Artystom przyrzadrzyło się na pewno coś unikalnego, ale czy to dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
drzewachmuryziemia Re: Dzieci - słowo-klucz, gotowe na każde zawołan 10.07.11, 09:14 no i co z tego nawet jesli dzieci zobaczyły nagiego człowieka...:) umrze do tego czy co, zgorszy sie ciałem?? idiotyczne Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Jak poznańska policja dzieci przed Maltą chroniła 09.07.11, 10:57 1. PRETENSJE DO PRAWODAWCOW, NIE DO POLICJI... Chociaz... 2. Jesli policja podejrzewala, ze cos takiego bedzie mialo miejsce to mogla uswiadomiic organizatorow, ze lamane jest prawo (to sie chyba nazywa prewencja...), a nie czekac na okazje do mandatowania. O czym konkretnie bylo to przedstawienie ? Jakie przeslanie nioslo ? Odpowiedz Link Zgłoś
ot.ja Jak poznańska policja dzieci przed Maltą chroniła 10.07.11, 01:00 Podobnie jak poprzednicy, nie sądzę, aby o godz. 22:00, na -jakby nie było- przedstawieniu w ramach festiwalu teatralnego- znalazło się jakiekolwiek "przypadkowe" dziecko!Poza tym kompletnie nie rozumiem, dlaczego nagie ciało ma być czymś gorszącym! A gdyby biegający wówczas aktorzy byli ubrani, ale wymachiwali pistoletami, strzelali do siebie, epatowali przemocą to byłoby ok?! Jestem pewna, że wówczas nikomu nie przyszłoby do głowy wzywanie policji! Bo przecież to jest "normalne",do tego przywykliśmy! Ale gołe ciało ludzkie? fuu!! to przecież obrzydliwe i obrazoburcze!! ....ręce opadają.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KSP Re: Jak poznańska policja dzieci przed Maltą chro IP: *.icpnet.pl 11.07.11, 23:36 Brawo! Policja stanęła na wysokości zadania - zrobiła użytek z sensownego paragrafu, żeby pogonić bandę wiejskich artystów od sztuki przez duże g. "Artyści" nie są ponad prawem, niech liczą się z tym, że w normalnym kraju nikt się nie będzie spuszczał nad ich chorymi pomysłami. Do roboty trzeba by ich pogonić, to może by głupie pomysły z głowy wyleciały. Chociaż raz pokazaliśmy, że jesteśmy do przodu :) Odpowiedz Link Zgłoś