Kara śmierci

30.11.11, 16:27
Jak tam u was z kara smierci... Liska ogladali ?
    • renepoznan Re: Kara śmierci 30.11.11, 17:49
      bimota napisał:

      > Jak tam u was z kara smierci... Liska ogladali ?


      Z karą śmierci kiepsko. Tylko gangsterzy mogą ją wykonywać. Więc jak chcesz sprawiedliwie to musisz im dać zlecenie i zapłacić z własnej kieszeni. Państwo odmawia.
      Liska? Czyli kogo? Tomasza Lisa? żartujesz? Ktoś go jeszcze ogląda?
      • Gość: koszerna klamie Re: Kara śmierci IP: *.itelligence.pl 01.12.11, 17:49
        > Liska? Czyli kogo? Tomasza Lisa? żartujesz? Ktoś go jeszcze ogląda?
        >

        Tak, niektorzy jak po "M jak milosc" zapomna zmienic kanal.
        • kazek100 Re: Kara śmierci 02.12.11, 13:50
          Oglądasz M jak milośc??????????????

          No cóz, wiele mi się wyjaśniło
    • lili_marleen Re: Kara śmierci 30.11.11, 18:37
      bimota napisał:

      > Kara śmierci

      Kara? Raczej eliminacja. Z karą mamy do czynienia wtedy gdy ma ona za zadanie kogoś naprawić czy wychować, a jak chcesz wychować trupa?
      • Gość: Bimota Re: Kara śmierci IP: *.icpnet.pl 30.11.11, 18:59
        Jak zwal tak zwal... Wychowuje sie dzieci...

        • lili_marleen Kij i marchewka 30.11.11, 22:06
          Gość portalu: Bimota napisał(a):

          > Wychowuje sie dzieci...

          Też. Podobnież jak dorosłych - systemem kar i nagród.
          • Gość: herbatnik Re: Kij i marchewka IP: *.173.38.73.tesatnet.pl 30.11.11, 22:35
            Zgoda, system kar i nagród. Jaka zbrodnia - taka kara.
            • lili_marleen Re: Kij i marchewka 01.12.11, 06:47
              Gość portalu: herbatnik napisał(a):

              > Jaka zbrodnia - taka kara.

              OK - w takim razie za rozjechanie po pijanemu matki z dziećmi na przejściu dla pieszych, wyspecjalizowany kat rozjedzie służbowym autem na odpowiednio przygotowanym torze żonę sprawcy i jego dzieci? A może tylko samego sprawcę? Ew. wszystkich razem?
              • bimota Re: Kij i marchewka 01.12.11, 12:17
                Kwestia umowy... Mozna rozrozniac wystepki celowe od nieumyslnych. Choc bywa to trudne, co widac np. po interpretacji zagran reka na boisku...
                • kazek100 Re: Kij i marchewka 01.12.11, 17:21
                  Czyli jak bandyta zrobi to po pijanemu, co często interpretuje się jak przestępstwo celowe, to jednak rozjeżdżamy jego dzieci i żonę?

                  Kat ma być pijany? Czy wystarczy, że na kacu?

                  Za co nas pokarało taką żanującą opozycją? Że nic populistycznego w bardziej nowatorski sposób wymyśleć nie potrafią?
                  • bimota Re: Kij i marchewka 01.12.11, 17:45
                    Jesli ty go upiles..
                    • kazek100 Re: Kij i marchewka 01.12.11, 19:00
                      Jakie ma znaczenie, kto go upił? Bandyta jest bandytą a głupi pomysł - głupim pomysłem.
                      • bimota Re: Kij i marchewka 02.12.11, 11:13
                        Takie, ze jak ktos pije - powinien sobie zdawac z ew. konsekwencji. Tak to asie chyba raczej interpretuje. Czesto pijanstwo jest nawet jako dodatkowy fakto obciazajacy traktowane.
                        • kazek100 Re: Kij i marchewka 02.12.11, 13:49
                          I słusznie

                          więc w końcu jak - rozjeżdżamy mu żonę i dzieci czy nie?
                          • bimota Re: Kij i marchewka 02.12.11, 16:08
                            A czemu zone ?
                            • kazek100 Re: Kij i marchewka 02.12.11, 18:10
                              A co ona, gorsza?

                              Prawdziwy z ciebie macho/.
                              • bimota Re: Kij i marchewka 02.12.11, 18:49
                                Przestan pic...
                                • kazek100 Re: Kij i marchewka 05.12.11, 09:57
                                  Jakież to typowe. Nssz główny forumowy spec od absurdalnych gierek słownych i łapania za słówka poległ przy pierwszej okazji, gdy ktoś zabawił się jego językiem. Klęska, bracie.
                                  • Gość: BIMOTA Re: Kij i marchewka IP: *.icpnet.pl 05.12.11, 10:23
                                    To moze wytlumacz niekumatemu na czym ta "zabawa jego jezykiem" polegala. Moze faktycznie sie usmieje...
        • Gość: Hania Re: Kara śmierci IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.11, 13:40
          Gość portalu: Bimota napisał(a):

          > Jak zwal tak zwal... Wychowuje sie dzieci...
          >

          A o samo-wychowaniu słyszałeś ? Trwa ono do końca życia.
          • Gość: G.Sommer Re: Kara śmierci IP: *.pools.arcor-ip.net 03.12.11, 13:55
            Hanka ! Jak zwal tak zwal,wychowanie z nauka ida w parze,jeno kurna co tu zrobic,skoro czlowiek glupi sie rodzi i glupi umiera.Tej,co NATO ten u gory ? :-))
      • renepoznan Re: Kara śmierci 30.11.11, 22:40
        A skąd ci Liili przyszło do głowy, ze jedyną funkcją kary jest wychowywanie?
        Czyli co? Jeśli nie ma szans na wychowanie to nie karzemy bo to bez sensu?

        Chyba tworzysz nam jakieś nowe doktryny w zakresie prawa karnego.
        • lili_marleen Re: Kara śmierci 01.12.11, 07:14
          renepoznan napisał:

          > A skąd ci Liili przyszło do głowy, ze jedyną funkcją kary jest wychowywanie?

          Mój syn ma w szkole WOS. Przejrzałam jego podręcznik. W rozdziale o prawie jest napisane:

          "Wychowawcza funkcja prawa - prawo ma kształtować trwałe motywacje do pozytywnych zachowań".

          Pytam więc ponownie jak chcesz wzbudzać "pozytywne motywacje" u człowieka którego "mocą prawa" kazano jakiemuś innemu człowiekowi ( katowi) zabić?

          Więcej - nie może być zgody na takie prawo, które pozwala kogoś oddelegowywać aby wykonywał "karę śmierci" czyli sam zabijał.
          Czcigodny Panie sędzio - ośmieliłeś się orzec wyrok utraty życia wobec oskarżonego, wykonaj go sam i bierz tę śmierć na swoje sumienie!

          > Czyli co? Jeśli nie ma szans na wychowanie to nie karzemy bo to bez sensu?

          Każdy sędzia ( poza Najwyższym), który poważy się ostatecznie orzec, że na wychowanie kogoś nie ma szans będzie kłamcą.

          > Chyba tworzysz nam jakieś nowe doktryny w zakresie prawa karnego.

          Nie jesteśmy tu od tworzenia prawa na nowo, lecz od przywoływania argumentów
          • kiks4 Re: Kara śmierci 01.12.11, 08:01
            Bimota! Czy nie byłoby pięknie, gdyby kara śmierci tradycyjnie była wykonywana publicznie. Na Placu Mickiewicza na przykład? Ustawiło by się budki z hot- dogami, toi- toje i jakiś zespół dead rockowy. Oczywiście impreza byłaby biletowana. Zysk złasiłby kasę miejską.
            Ile byłbyś gotów zapłacić za bilet?
            • Gość: Kat Re: Kara śmierci IP: *.pools.arcor-ip.net 01.12.11, 08:18
              Nie ma zycia bez sprawiedlowosci ! Oko za oko,zab za zab,smierc za smierc !
              • lili_marleen Re: Kara śmierci 01.12.11, 08:28
                Gość portalu: Kat napisał(a):

                > Oko za oko,zab za zab,smierc za smierc !

                Panie Sommer, a co z wielokrotnymi mordercami? Nie da się kogoś zabić kilka razy. Co z gwałcicielami co zamordowali swe ofiary. Będziemy ich przed pójsciem na szafot gwałcić?
                • Gość: Scharfrichter Re: Kara śmierci IP: *.static.arcor-ip.net 01.12.11, 15:32
                  Tak Lady Lili,wszystkich nalezy karac i osadzac na pal jak Azje,POniewaz wszyscy jestesmy mordercami i przestepcami na tym padole ! Ciebie za demagogie oraz faune i flore,kiksa za pstragi od znajomego rybaka,rene natomiast za murkowy "plagiat".Tak wiec oko za oko,zab za zab i smierc za smiec ! Kurna,tylko kto tu jest czysty to tego nie wiem !? Moze Dziunia ?? :-)))
            • lili_marleen Re: Kara śmierci 01.12.11, 09:31
              kiks4 napisał:
              > Ile byłbyś gotów zapłacić za bilet?

              To pytanie sprowokowało mnie do zadania innego.

              Ostatnio lider pewnego rozpadajacego się ugrupowania, podejmujac rozpaczliwą próbę ratowania resztek gwałtownie topniejacego poparcia, wyciągnął z lamusa tzw "czapę".
              Miałabym pytanie do tych, na których wyobraźnię ten argument propagandowy działa. Czy Wasza wyobraźnia siega także dalej? Tzn - czy akceptując kaes bylibyscie w stanie taki wyrok osobiscie wykonać? Czy oczami wyobraźni widzi się ktoś w roli kata? Czy potrafiłby doprowadzonemu skutemu skazańcowi zacisnąć sznur na szyi , krtań w ostatni skręcić krwiak i słuchać jak przed śmiercią charczy?
              • piter_wlkp Co za bzdury 01.12.11, 09:54
                > Czy Wasza wyobraźnia siega także dalej? Tzn - czy akceptując kaes bylibysci
                > e w stanie taki wyrok osobiscie wykonać? Czy oczami wyobraźni widzi się ktoś w
                > roli kata? Czy potrafiłby doprowadzonemu skutemu skazańcowi zacisnąć sznur na
                > szyi , krtań w ostatni skręcić krwiak i słuchać jak przed śmiercią charczy?

                Czy wyobrażasz sobie, że ofiary zabójstw umierają delikatnie, bez bólu ? Co to za obłudne rozczulanie się nad kimś, kto zadał komuś cierpienie i pozbawił życia.
                Nie odczuwam empatii dla takiego mordercy nawet jeśli miałby charczeć w trakcie wykonywania wyroku.
                W sąsiednim wątku jest dyskusja o człowieku, który zgwałcił i okrutnie pobił swoją ofiarę , w wyniku czego ta przedwcześnie zmarła. Za kilka lata ten człowiek będzie już na wolności, mimo że początkowo dostał dożywocie. Z kolei szaleniec z Norwegi prawdopodobnie nawet nie będzie sądzony, tylko leczony. O tym żeby trwale wyeliminować tego człowieka ze społeczeństwa nawet nikt nie mówi.
                Cóż żyjemy w czasach gdzie prawo do wykonywania kary śmierci mają tylko bandyci. Instytucje państwa ogłupione przez chwilowo modne teorie resocjalizacyjne , same pozbawiły się tego prawa, niestety ze szkodą dla społeczeństwa. Łagodnie traktując zabójców, będziemy płacić za to być może nawet swoim życiem lub życiem naszych bliskich
                • lili_marleen Nie o dobro drobiu tu chodzi 01.12.11, 10:14
                  piter_wlkp napisał:


                  > Nie odczuwam empatii dla takiego mordercy nawet jeśli miałby charczeć w trakcie
                  > wykonywania wyroku.

                  Nie rozumiemy się ( nie pierwszy raz zresztą).

                  Mnie nie jest żal skazańca, mnie chodzi o wrażenia na jakie narazony jest ktoś kto skuszony zapłatą będzie taki wyrok wykonywał. Piszę o zapłacie. Hmmm... kim trzeba być tam w środku by się podjać takiego zadania? Nawet za wszystkie pieniadze świata.
                  A zamiłowanie do zawodu? Co ma powiedzieć kat o swojej pracy? Że ją lubi? Skoro tak, to jego należałoby następnej kolejnosci ustawić pod sznurem. To taki sam zwyrodnialec jakiego właśnie społeczeństwo się pozbywa.

                  Swego czasu zabroniono popularnych walk kogutów. Czy ustawodawcy kierowali się dobrem drobiu? Nie - wszak codziennie miliony kur trzyma się w ciasnych klatkach, przycina dzioby i na żywca zabija na mięso. Chodziło o emocje jakie takie pokazy wywołują i naruszenie zasady dobrego smaku.
                  • kiks4 KS 01.12.11, 10:41
                    Lider rozpadającej się prawicowej partii żąda kary śmierci. W tym względzie jest zgodny z innym upadającym liderem, Aleksandrem Łukaszenką.
                    Z kolei najwyższy katolicki kapłan ma podglądy w tej mierze w pełni zgodne z poglądami prawosławnego przywódcy ogromnego państwa.
                    To mogą być symptomy zbliżającego się końca świata- w wielu przepowiedniach przywołuje się podobne paradoksy. I pomyśleć, że to wszystko prezes
                    • renepoznan Re: KS 01.12.11, 14:57
                      Kiksie! Że co? Lider jakiej partii? Prawicowej?
                      Nie słyszałem.
                      Ostatnio jedynie Kaczyński coś gadał o Karzę śmierci - ale to przecież nie prawica tylko niewiedomo co. Polako-socjalista będący katolikiem gdy mu to odpowiada - lub coś w tym stylu.
                      ;)
                      • bimota Re: KS 01.12.11, 16:40
                        Korwin tez chyba jest za kara smierci.
                        • kazek100 Re: KS 01.12.11, 17:26
                          I też nie jest prawicowy. To, że rzuci pare haseł prawicowopodobnych a jednocześnie będzie popierał ingerencje państwa w ideolo obywateli (jakby to za darmo było, a nie wymagało nakladow budżetowych, a więc podatków, a więc...) to naprawdę powinno byc czytelne dla każdego, kto przekroczył wiek wczesnostudencki.
                          • bimota Re: KS 01.12.11, 17:48
                            Gdszies to wyczytal ?
                            • kazek100 Re: KS 01.12.11, 19:02
                              Fakt, że dawno temu. W jego felietonach we Wprost. Od tego czasu - znów fakt - raczej go nie czytuję. Jeśli od tego czasu zmądrzał - odpuszczam.
                  • piter_wlkp Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 01.12.11, 11:02
                    > Nie rozumiemy się ( nie pierwszy raz zresztą).

                    Lili, ujmujesz mnie swoją wysublimowaną formą autokrytyki. Dostrzegam to niezrozumienie, aczkolwiek powstrzymywałem się od sugestii poddających w wątpliwość sprawność intelektualną mojego adwersarza ;)

                    Więc martwisz się stanem psychicznym kata ?
                    Chyba nawet nie wyobrażasz sobie ile jest zawodów, które narażają na nie mniejszy dyskomfort. Wystarczy wspomnieć o zawodzie żołnierza czy policjanta. A jednak gdy zaistnieje taka potrzeba, to ktoś tą brudną robotę musi wykonać. Alternatywą jest samosąd.

                    Nie wykluczone że ustawodawcy traktują nasze prawo do bezpieczeństwa , tak jak wymienione przez Ciebie dobro drobiu. Smutne to niestety, życzyłbym sobie aby ustawodawca kierował się dobrem ofiar i troską o nasze bezpieczeństwo. Może kiedyś to się zmieni gdy skończy się demokracja pozorowana i będziemy mieć możliwość wybierania w swoich okręgach wyborczych również szefów policji i prokuratorów, tak jak w USA wybierają sobie szeryfów. Póki co żyjemy w rzeczywistości gdzie partia, którą poparło 19% uprawnionych do głosowania ogłasza się triumfatorem i uzurpuje sobie prawo do robienia dowolnych szwindli
                    • kazek100 Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 01.12.11, 17:38
                      Miałem się nie wtrącać, ale nasz forumowy kolega, na co dzień obrońca doktryny, której naczelne hasła to miłość nieprzyjaciół swoich i nadstawianie drugiego policzka, nie odróżnia pracy policjanta od kata. Muszę to powiedzieć znajomemu z drogówki.

                      Gdybyś poczytał trochę bardziej zróżnicowane media, niż tylko te specyficzne inaczej, to wiedziałbyś, że właśnie państwa niestosujące kary śmierci dbaja o nas, ewentualne ofiary, bo jest w nich, o paradoksie albo wcale nie paradoksie, mniejsza przestępczość. Nieprzypadkowo.

                      Ktoś wyżej dość cynicznie przywołał tragedię Norwegów. Sęk w tym, że sprawca tamtego nieszczęścia, poza tym, iż może faktycznie chory, to popierał właśnie tę nieliberalną wizję świata, w której jest broń w domach, kara śmierci etc etc. I właśnie z tym nie chcemy mieć nic wspólnego, zdając sobie sprawę, że rozwiązania idealnego nie ma.
                      • bimota Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 01.12.11, 17:50
                        To w Japonii taka wielka przestepczosc... ?
                        • kazek100 Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 01.12.11, 19:04
                          A co, w Holandii? Zwłaszcza, zanim zaczęła tam rządzić prawica?

                          A co myślisz o sporej przestępczości w USA?

                          • bimota Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 02.12.11, 11:16
                            Sadze, ze wynika z tego, ze nie koniecznie kara smierci ma zasadniczy na to wplyw.
                            • kazek100 Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 02.12.11, 13:54
                              No właśnie.

                              Więc po co brać na swoje sumienie tak paskudny czyn, jak zabicie człowieka?
                              • bimota Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 02.12.11, 16:10
                                PAskudny wg jakich kryteriow ? Pytam po raz kolejny: od kiedy zniewalanie stalo sie "cacy" ?
                                • kazek100 Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 05.12.11, 10:01
                                  Jeżeli dla Ciebie w przypadku zabójstwa musimy dyskutować na temat jakości kryteriów oceny, to za chwilę jakiś mądrala w Twoim stylu zapyta, co złego własciwie jest w zabójstwie - jakimi kryteriami je oceniać.
                                  Ty często sprowadzasz dyskusję do absurdu, ale wiesz - to też trzeba umiec robić. Nie wystarczy po prostu się wygłupiać.
                                  • Gość: Bimota Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi IP: *.icpnet.pl 05.12.11, 10:25
                                    Typowa dla ciebie "argumentacja". Jedynie obrazanie rozmowcy...
                                    • kazek100 Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 05.12.11, 17:45
                                      Jeżeli bracie tak bardzo obraża Cię cytowanie Twojego własnego języka, to najmocniej przepraszam. Nie przypuszczałem, że świadomie uznasz go za uwłaczający, niemniej moje przeprosiny są szczere.
                                      • bimota Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 05.12.11, 21:08
                                        Nawet jesli, to nie robie tego zamiast argumentacji, jak ty...
                                        • kazek100 Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 06.12.11, 09:02
                                          Wprost przeciwnie. Pojawiłeś się w setce wątków i w żadnym nie pamiętam cienia argumentacji. Zawsze były tylko kąśliwe uwagi, gierki słowne, niekiedy nawet celne pytania - ale argumentacji nigdy.

                                          OK, tyle, przecież ten wątek nie miał być (chyba????) o Tobie?
                                          • bimota Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 06.12.11, 12:48
                                            Jesli to co przedstawilem n.p. pod koniec tego watku w 5 pkt nie jest dla cie argumentacja, to coz...
                      • piter_wlkp Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 02.12.11, 10:09
                        > Miałem się nie wtrącać, ale nasz forumowy kolega, na co dzień obrońca doktryny,
                        > której naczelne hasła to miłość nieprzyjaciół swoich i nadstawianie drugiego p
                        > oliczka, nie odróżnia pracy policjanta od kata. Muszę to powiedzieć znajomemu z
                        > drogówki.

                        Naczelne hasła tej, jak to z godną siebie nonszalancją napisałeś doktryny, to 10 przykazań , z których jedno nakazuje szczególną troskę o życie. Udowodnij mi że przejawem tej troski nie jest wyeliminowanie ludzi, którzy mają cudze życie w głębokiej pogardzie.
                        Twój znajomy z drogówki zapewne ma służbową broń, która nie służy do strzelania na wiwat, tylko w razie szczególnych okoliczności może nią zastrzelić jakiegoś bandziora lub przypadkowego człowieka, co i też się niestety zdarzało.

                        >że właśnie państwa niestosujące kary śmierci dbaja o nas
                        > , ewentualne ofiary, bo jest w nich, o paradoksie albo wcale nie paradoksie, mn
                        > iejsza przestępczość.

                        Masz na myśli Polskę ? chyba sam nie wierzysz w to co napisałeś.

                        >Ktoś wyżej dość cynicznie przywołał tragedię Norwegów.

                        To ja ją przywołałem i wypraszam sobie twierdzenie że zrobiłem to cynicznie.
                        Przypadek tego szaleńca obrazuje , że ludzie o okrutnych instynktach mają za nic te łagodne prawo, i tak naprawdę nikogo ono nie chroni. Można za to się obawiać że Breivik znajdzie swoich naśladowców, również liczących na łagodne potraktowanie po ewentualnej krwawej jatce. Facet zdolny do zastrzelenia kilkudziesięciu ludzi okazuje się niepoczytalny i może śmiać się rodzinom ofiar prosto w twarz. W takich przypadkach rozważania o resocjalizacji to strata czasu. Nowotwory się usuwa , zamiast pozwalać im żyć w sposób kontrolowany
                        • Gość: Scharfrichetr Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi IP: *.pools.arcor-ip.net 02.12.11, 10:16
                          Dokladnie Piter ! Nic dodac nic ujac i aby byla sprawiedlowosc to jeszcze pala w dupsko w stylu Azji ! :-))
                        • totuus Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 02.12.11, 12:02
                          w sytuacji, w której sami zostaliby omyłkowo na tę karę skazani.

                          A przykładów na to, ile takich wyroków wykonano na niewinnych osobach jest coraz więcej (zwłaszcza po upowszechnieniu się testów DNA).

                          > Naczelne hasła tej, jak to z godną siebie nonszalancją napisałeś doktryny, to 1
                          > 0 przykazań , z których jedno nakazuje szczególną troskę o życie. Udowodnij mi
                          > że przejawem tej troski nie jest wyeliminowanie ludzi, którzy mają cudze życie
                          > w głębokiej pogardzie.

                          Co za typowy przykład fanatycznoreligijnej obłudy. Odpowiedz mi proszę na jedno pytanie. Katolicyzm przynajmniej w teorii jest religią chrześcijańską, a zatem prawy katolik powinien ściśle trzymać się nauki Jezusa. Ilu ludzi Jezus uśmiercił bądź skazał na śmierć?
                          • bimota Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 02.12.11, 12:10
                            Dzieki za zyczenia... Osobiscie wole byc skazany na smierc niz na dozywocie, a nawet na 1-lecie. By zminimalizowac pomylki wprowadza sie rozne zabezpieczenia... Niedawno znany Rumun wolal sie zaglodzic, rozumiem ze to bardziej "cywilizowane"...

                            Ilu ludzi Jezus uśmier
                            > cił bądź skazał na śmierć?

                            A ilu zamknal w mamrze ? A o potopie sprowadzonym przez Boga slyszal... ?
                            • totuus Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 02.12.11, 12:32
                              A porównanie Nowego i Starego Testamentu nie daje ci trochę do myślenia (krwiożerczy starotestamentowy bożek vs miłosierny nowotestamentowy)?
                            • totuus Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 02.12.11, 12:39
                              > Osobiscie wole byc skazany na smierc niz na dozywocie

                              Twoja wola - jednakże teoretyczne gdybanie zwykle niewiele ma wspólnego z rzeczywistą sytuacją.

                              >By zminimalizowac pomylki wprowadza sie rozne zabezpieczenia.

                              Na przykład? Żadne zabezpieczenie nie daje 100% gwarancji - bo ludzie są omylni; także sędziowie. I o ile w przypadku pomyłkowego skazania kogoś na więzienie taka osoba może po wyjaśnieniu sprawy dochodzić odszkodowania (przynjamniej w teorii), to uśmiercenie jest niemożliwe do cofnięcia.

                              Tak na marginesie: KS funkcjonuje w USA i jak widać nie działa jako straszak na morderców.
                              • bimota Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 02.12.11, 12:56
                                > Twoja wola - jednakże teoretyczne gdybanie zwykle niewiele ma wspólnego z rzecz
                                > ywistą sytuacją.

                                PRzyklad zyciowy tez podalem, no ale jak sie wybiorczo czyta...

                                Czy zadne nie daje pewnosci to nie wiem. Ale zycie tez nie daje pewnosci. Np. wsiadajac do auta kalkulujesz ryzyko...

                                I o ile w przypadku pomyłkowego skazania kogoś na więzienie
                                > taka osoba może po wyjaśnieniu sprawy dochodzić odszkodowania

                                I to odszkodowanie wystarczy na uporzadkowanie zrytej psychiki ?
                                Podalem tez przyklad na usmiercenie "nie wprost", zaglodzenie w majestacie obecnego prawa, do czego nie raczyles sie odniesc... Moze to bardziej humanitarne, bo nie potrzeba kata z toporkiem...

                                > Tak na marginesie: KS funkcjonuje w USA i jak widać nie działa jako straszak na
                                > morderców.

                                Tego nie wiadomo. W kazdym razie - nie trzeba przynajmniej wydawac tyle kasy na ich utrzymanie.
                                • totuus Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 02.12.11, 20:03
                                  bimota, po pierwsze jeśli chcesz dyskutować, to bez osobistych wycieczek.

                                  Sprawy Rumuna, który wolał się zagłodzić nie znam, więc nie mam zamiaru jej komentować. Sądząc z kontekstu uważasz, że bardziej humanitarne byłoby skazanie go na śmierć - najwyraźniej nasze definicje bycia humanitarnym są różne.

                                  Owszem, żadne zabezpieczenie nie daje pewności co do nieomylności sądu - bo sądów nieomylnych nie ma i nie będzie.

                                  Co do funkcjonowania KS w USA: nie działa jako straszak na przestępców, o czym pisano już wielokrotnie.

                                  Z argumentem co do nie wydawania kasy na utrzymanie więźniów których zabito dyskutować nie mam zamiaru - może zacznijmy też stosować eutanazję wobec osób po 67 roku życia - nie trzeba będzie wydawać kasy na ich emerytury.
                                  • bimota Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 02.12.11, 23:20
                                    Nie chcesz dyskutowac.. coz.. mala strata.

                                    wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,10705618,Umieral_z_glodu_przez_piec_miesiecy__Teraz_ma_swoj.html
                                    • totuus Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 04.12.11, 19:50
                                      I cóż miał ten przykład wg ciebie udowodnić? Jasno pokazuje rażące zaniedbania wymiaru sprawiedliwości. I jeśli uważasz, że TAKI sąd powinien decydować o czyjejś śmierci, to gratuluję dobrego samopoczucia.

                                      BTW, coś bardziej adekwatnego dla tego wątku:KLIK

                                      > Nie chcesz dyskutowac.. coz.. mala strata.

                                      Dyskutować można z osobami, które wykazują choć minimum kultury, natomiast pogarda jaką prezentujesz w swoich postach dla rozmówców mających odmienne zdanie wyraźnie udowodniła, że się do tego grona nie zaliczasz.
                                      • bimota Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 05.12.11, 00:03
                                        I jeśli uważasz, że TAKI sąd powinien decydować o czyj
                                        > ejś śmierci, to gratuluję dobrego samopoczucia.

                                        A jaka jest roznica ? Poza tym dyskutujemy o karze ogolnie, niekoniecznie wymierzanej przez TAKI...

                                        W ktorym miejscu znalazles pogarde wobec ciebie zanim sam zaczales mnie obrazac ? Do Lili to mam pogarde (o ile to mozna tak nazwac) od dawna, acz tez nie wydaje mi sie bym ja szczegolnie okazywal.

                                        No tak.. zapomnialem, ze nie dyskutujesz... :P
                          • piter_wlkp Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 02.12.11, 13:57
                            > A przykładów na to, ile takich wyroków wykonano na niewinnych osobach jest cora
                            > z więcej (zwłaszcza po upowszechnieniu się testów DNA).

                            W sąsiednim wątku jest dyskusja o człowieku skazanym na dożywocie (szkoda że nie w Polsce) za gwałt z okrutnym pobiciem, jego ofiara przedwcześnie zmarła, a głównym dowodem w sprawie było DNA. Za kilka lat ten człowiek prawdopodobnie będzie już na wolności.
                            Czy zechciałbyś odnieść swoje mądrości do tego przypadku ?

                            >
                            > Co za typowy przykład fanatycznoreligijnej obłudy. Odpowiedz mi proszę na jedno
                            > pytanie. Katolicyzm przynajmniej w teorii jest religią chrześcijańską, a zatem
                            > prawy katolik powinien ściśle trzymać się nauki Jezusa. Ilu ludzi Jezus uśmier
                            > cił bądź skazał na śmierć?
                            >

                            Obłudą to jest to co napisałeś wyżej.
                            Zadam ci inne pytanie ,założmy że posiadasz broń palną i pewnego razu zostajesz napadnięty przez zbirów. Pozwalasz się obrabować, pobić i zabić czy jednak strzelasz mając świadomość że strzały mogą być śmiertelne ?
                            To nie są łatwe pytanie , ale trzeba umiec sobie na nie odpowiedzieć - czy lepiej mieć na sumieniu bandytę , czy jego ofiary.
                            Dobrze działający wymiar sprawiedliwości musi umieć odpowiadać na takie pytania i w tym celu go utrzymujemy , aby zapewniał nam bezpieczeństwo.
                            • totuus Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 02.12.11, 20:10
                              Wypadałoby podać link do tego wątku, nie sądzisz? Aczkolwiek wnosząc po pogardliwym tonie wypowiedzi widzę że jakakolwiek dyskusja będzie pozbawiona sensu.

                              > Zadam ci inne pytanie

                              A może najpierw odpowiedziałbyś na pytanie zadane przeze mnie?

                              Zgodzę się z jednym: dobrze działający system sprawiedliwości powinien obywatelom zapewnić bezpieczeństwo. Ala kara śmierci nie jest do tego potrzebna - zwłaszcza, że (o czym już wielokrotnie pisano) poziom bezpieczeństwa obywateli w krajach stosujących KS wcale nie jest wyższy (często bywa nawet odwrotnie - bo bandzior mając świadomość co go czego nie będzie miał żadnych skrupułów).
                              • piter_wlkp Re: Chciałbym zobaczyć zwolenników KS 04.12.11, 23:14
                                > Wypadałoby podać link do tego wątku, nie sądzisz? Aczkolwiek wnosząc po pogardl
                                > iwym tonie wypowiedzi widzę że jakakolwiek dyskusja będzie pozbawiona sensu.

                                Zaczynasz od zarzucania "fanatycznoreligijnej obłudy" , a później ubolewasz nad rzekomą pogardą, weź się człowieku zastanów nad sobą.
                                Sprawa Jakuba Tomczaka
                                forum.gazeta.pl/forum/w,67,131156912,131156912,12_lat_zamiast_22_Tomczak_wyjdzie_szybciej.html
                                Jego ofiara już nie żyje, a wyrok zapadł na postawie badania DNA. Miało być dożywocie , a za kilka lat ten człowiek będzie na wolności.

                                > > Zadam ci inne pytanie
                                > A może najpierw odpowiedziałbyś na pytanie zadane przeze mnie?

                                Oczywiście że Jezus nie popierał zabijania. Nie twierdzę że stosowanie KS jest zgodne z nauką Jezusa. Bardziej postrzegam to jako wybór mniejszego zła i stosowany tylko w wyjątkowych sytuacjach. Celem jest przykładne ukaranie sprawców odrażających zbrodni , uniemożliwienie powrotu do recydywy i odstraszenie potencjalnych naśladowców.
                                Słyszałeś coś o fenomenie Charlesa Mansona ? Bardzo możliwe że Breivik będzie kolejnym celebrytą , jego dokonania będzie opiewać jakiś grajek , a słuchać tego shitu będzie młodzież.

                                A teraz możesz odpowiedz na moje pytanie - strzelałbyś nawet zabijając , czy też wolałbyś dać się zabić ?

                                > Zgodzę się z jednym: dobrze działający system sprawiedliwości powinien obywatel
                                > om zapewnić bezpieczeństwo. Ala kara śmierci nie jest do tego potrzebna - zwłas
                                > zcza, że (o czym już wielokrotnie pisano) poziom bezpieczeństwa obywateli w kra
                                > jach stosujących KS wcale nie jest wyższy (często bywa nawet odwrotnie - bo ban
                                > dzior mając świadomość co go czego nie będzie miał żadnych skrupułów).

                                To jest myślenie życzeniowe , praktyka łagodnych systemów sprawiedliwości pokazuje, że bandzior i tak nie ma skrupułów , nawet jeśli go łagodnie potraktują (a może i dlatego właśnie)
                        • kazek100 Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 02.12.11, 14:09
                          Peter!

                          Mam wrażenie że nonszalancję w podejściu do wspomnianej doktryny to akurat tylko Ty wykazujesz.

                          Nigdy by mi te też nie przyszło do głowy, że nie ma innej możliwości eliminowania bandytów z życia publicznego niż zabicie ich. Ty to masz dopiero nonszalanckie podejście do kwestii moralnych.

                          Nie zawracaj mi głowy demagogicznymi tekstami o zabiciu porzez znajomego przypadkowego przechodnia, jak to ma związek z tematem? Jest oczywiste, że policjant może użyć broni w sytuacji zagrożenia lub innego nagłego dramatu, co innego jednak posuwanie się do do tak barbarzyńskiego sposobu naprawiania społeczeństwa, jak zabijanie kogoś na spokojnie i w sposób metodyczny. Jeżeli nie widzisz tu róznicy, to po prostu opadają ręce.

                          Nie miałem na myśli Polski, ale akurat zdaje się że i w Polsce nikt nie udowodnił, by zawieszenie wykonywania KŚ zwięszykło przestępczość. Chyba, że chcesz bazować na statystykach komunistycznych, które stan ówczesnej przestępczości zaniżały. A zyskaliśmy cenna świadomość, że państwo w którym żyjemy, nie bawi się w bandytę.

                          Dobra, nie przywołałeś przykładu Norwegii cynicznie. Zrobiłeś to w takim razie z powodu ulegania absurdalnym i niebezpiecznym poglądom. Zakładając, że Brejvik nie był jednak chory, to zgodnie z tym, co deklarował - nie podobało mu się właśnie to samo, co Tobie. Łagodne, liberalne prawo, wielokulturowość i dopuszczalność rózżych modeli życia etc etc. No i zastosował karę śmierci. Nie liczył się z konsekwencjami? Liczył się. jak wiesz, nie powstrzymało go to.

                          Wczoraj słuchałem ciekawego programu o niejakim E. Niewiadomskim. Ten ponoć sam prosił o karę śmierci, był z niej w jakiś sposób dumny po swym czynie. I co, świadomość, że zostanie tak skazany, powstrzymała go?

                          Co pomniejszych bandytów powstryzmuje nieuchronność kary, a nie jej surowość. Poważnych bandytów nie powstrzyma chyba nic. Świat nie będzie rajem ani utopia, co próbują nam wmówić różni zwolennicy zamordyzmu. Ale po co moje państwo ma się wcielać w rolę bandyty?
                          • piter_wlkp Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 02.12.11, 16:53
                            Drogi Kazku,
                            niektóre Twoje wypowiedzi mnie zdumiewają

                            > Nigdy by mi te też nie przyszło do głowy, że nie ma innej możliwości eliminowan
                            > ia bandytów z życia publicznego niż zabicie ich. Ty to masz dopiero nonszalanck
                            > ie podejście do kwestii moralnych.

                            Czy to Ci się podoba czy nie , uprawnieni funkcjonariusze państwa w uzasadnionych przypadkach MUSZĄ mieć prawo zabijania. Dotyczy to takich sytuacji jak
                            1) napaść zbrojna - tą sytuację obsługują żołnierze
                            2) atak terrorystyczny , uprowadzenie zakładników - robota dla policyjnych antyterrorystów

                            A my dyskutujemy o przypadku
                            3) postępowanie z bandytami w sprawach sądowych

                            Proszę nie sugeruj mi, że traktuje karę śmierci jako sposób naprawiania społeczeństwa, bo to jest nadużycie z Twojej strony. Podobnie jak przypisywanie mi poglądów podobnych do Breivika - to już cyniczna manipulacja. To czego dokonał Breivik budzi we mnie najwyższe obrzydzenie i właśnie dla takich osobników jak on należy zostawić możliwość wykonywania kary śmierci. Ten facet powinien odejść z tego świata w niesławie. Zamiast tego pewnie zostanie więziennym celebrytą.
                            Nie wiadomo co by się stało z tym Niewiadomskim gdyby dożył w więzieniu upadku II RP, mógłby jeszcze zostać ogłoszony bohaterem przez nowe władze. Tymczasem odszedł w niesławie i to samo powinno spotkać tych bandytów , o których piszesz że nic ich nie powstrzyma.
                            W wymienionych powyższych 3-ch przypadkach funkcjonariusze państwa muszą mieć prawo uśmiercania i nie ma to nic wspólnego z bandytyzmem. Państwo powinno chronić życie swoich obywateli przez bandytami i zwyrodnialcami, nawet poprzez wysyłanie tych drugich do Krainy Wiecznych Łowów
                            • kazek100 Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 02.12.11, 18:19
                              piter_wlkp napisał:

                              > Drogi Kazku,
                              > niektóre Twoje wypowiedzi mnie zdumiewają

                              to wiem. Pomaga na to edukacja ;-)

                              > Czy to Ci się podoba czy nie , uprawnieni funkcjonariusze państwa w uzasadniony
                              > ch przypadkach MUSZĄ mieć prawo zabijania. Dotyczy to takich sytuacji jak
                              > 1) napaść zbrojna - tą sytuację obsługują żołnierze
                              > 2) atak terrorystyczny , uprowadzenie zakładników - robota dla policyjnych anty
                              > terrorystów
                              > > A my dyskutujemy o przypadku
                              > 3) postępowanie z bandytami w sprawach sądowych

                              Problem polega na tym, że przypadek 1) i 2) nie mają nic wspólnego z 3). Już pisałem, że ręce opadają, jeżeli ktoś mieniący się chrześcijaninem nie widzi między nimi różnicy. Faktycznie mało sie znam na doktrynie, ale Ty nie ustajesz w dostarczaniu mi dowodów że mam rację trzymając sie od niej z daleka.

                              To czego dokonał Bre
                              > ivik budzi we mnie najwyższe obrzydzenie i właśnie dla takich osobników jak on
                              > należy zostawić możliwość wykonywania kary śmierci.

                              Nie czerpię satysfakcji z robienia komukolwiek przykrych uwag. Niemniej właśnie w ten sposób myśli Brejvik. Czy to Ci się podoba, czy nie. Wszelkie paskudztwa typu celebrytowanie się zwyrodnialców to zupełnie osobny temat. Aby go uniknąć, musiałbyś ich rozstrzeliwać na miejscu, ale tego to chyba nawet Jarosław nie proponował.

                              Komuna Niewiadomskiego też na pewno by powiesiła. Boję się powiedzieć, że stoicie po tej samej stronie (nie powiedziałem tego! Ale przemyśl).
                              • piter_wlkp Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 04.12.11, 23:18
                                Kazek , to mi ręce opadają. Żyjesz w swoim świecie i jest to smutny świat.
                                Pozdrawiam mimo wszystko :)
                                • bimota Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 05.12.11, 00:11
                                  No ja tez nie bardzo widze analogii miedzy zabijaniem w sytuacji bezposredniego zagrozenia, a wymierzaniem kary w sadzie..
                                  • piter_wlkp Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 05.12.11, 09:16
                                    > No ja tez nie bardzo widze analogii miedzy zabijaniem w sytuacji bezposredniego
                                    > zagrozenia, a wymierzaniem kary w sadzie..

                                    Jeśli sytuacja bezpośredniego zagrożenia skończyła się śmiercią ofiary, to znaczy że zabójca uratował swoje życie ? Jeśli tak , to prawo pięści ma się dobrze, wygrywa silniejszy , a słabi mogą nie znaleźć sprawiedliwości nawet w sądzie
                                    • kazek100 Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 05.12.11, 10:05
                                      Wybacz, bimota zadał trafne pytanie, a Ty odpowiedziałes coś zupełnie nie na temat.

                                      Podpowiem - tu spór dotyczy tego, czy tym samym jest reakcja policjanta w sytuacji bezpośredniego zagrożenia i sądowy wyrok wykonywany na kimś juz ubezwłasnowolnionym, czyli niegroźnym.

                                      Ty zrównałeś te sytuacja, a nasza wątpliwość dotyczy tego, czy to trafne. opisany teraz przez Ciebie przykład ma się tu nijak.
                                    • Gość: Bimota Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi IP: *.icpnet.pl 05.12.11, 10:37
                                      Problem polega na stwierdzeniu czy kara smierci oranicza liczbe takich przypadkow. O to, jak rozumiem, chodzi, bo sprawiedliwosc kary, to juz co innego...
                                      • piter_wlkp Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 05.12.11, 11:36
                                        > Problem polega na stwierdzeniu czy kara smierci oranicza liczbe takich przypadk
                                        > ow. O to, jak rozumiem, chodzi, bo sprawiedliwosc kary, to juz co innego...

                                        Zadaj sobie odwrotne pytanie - czy brak KS ogranicza liczbę takich przypadków ?

                                        > bo sprawiedliwosc kary, to juz co innego
                                        A w jaki sposób to sobie wydedukowałeś ? Kara powinna zarówno zapobiegać jak i zaspokajać społeczne poczucie sprawiedliwości.
                                        Nie jestem zwolennikiem powszechnego stosowania kary śmierci i traktowania jej jako sposobu wychowywania społeczeństwa, co ktoś tu próbował mi zarzucić. Ale zostawiłbym ją jako opcję dla sprawców szczególnie odrażających zbrodni
                                        • bimota Re: Nie o dobro drobiu tu chodzi 05.12.11, 13:01
                                          Zalezy jak rozumiec "sprawiedliwosc". Zadna kara nikogo nie wskrzesi...

                                          I wcale bym tego nie ograniczal do "nacjiezszych" zbrodni. Jak ktos kradnie nie po to by przezyc, ale by sie bogacic - jest dla mnie ciezkim szkodnikiem do odstrzalu... Wazniejsze jest by skazywac faktycznie na podstawie niezbitych dowodow.
              • renepoznan Re: Kara śmierci 01.12.11, 14:54
                Lili - a czy osobiście zabijasz zwierzęta, których mięso jadasz?
                Czy osobiście mordujesz rośliny z których potem robisz surówkę?
                Pojechałaś taka demagogią, że aż mnie zaskoczyłaś.
          • bimota Re: Kara śmierci 01.12.11, 12:35
            Trudno sie wypowiadac w imieniu autora podrecznika... Moze chodzi o motywowanie strachem...

            Na twe "argumenty" nie odpowiadam, gdyz uwazam je za niemerytoryczne...
    • bimota Podsumowanie 03.12.11, 13:33
      1. Argument wychowawczy.
      Smierc nie wychowa, wiezienie raczej na wiekszego bandyte.

      Remis ze wskazaniem na smierc.

      2. Kwestia moralna.
      Obie metody sa niemoralne. Kwestia indywidualnego podejscia.

      Remis.

      3. Ryzyko bledu.

      j. w.

      Remis z lekkim wskazaniem na wiezienie.

      4. Wplyw na przestepczosc.

      Brak miarodajnych badan.

      Remis.

      5. Ekonomia

      Gigantyczne koszty dozywotniego utrzymywania przestepcy w wizieniu.
      Wbrew obiegowym opiniom, w dzisiejszym swiecie nawet zycie jest przeliczalne na kase, chocby dlatego, ze oszczedzone pieniadze mozna przeznaczyc na dzialania ratujace zycie.

      Plus za kara smierci.

      Wychodzi jednak, ze kara smierci ma przewage. Do tego dochodzi fakt, ze czesto wiezienie jest jednoznaczne z kara smierci, czego przyklad podalem.
    • marek.es Re: Kara śmierci 03.12.11, 15:51
      Zamiast KS, proponuję ustanowić instytucję rekompensaty. W przeciwnym razie będziemy mieli więcej takich żadań jak to : wiadomosci.onet.pl/kraj/zabojca-zada-1-mln-zl-za-straty-moralne,1,4945773,wiadomosc.html. JK przypomnę stare powiedzenie,że gdy Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Najciekawiej zabrzmiało tłumaczenie,że wprawdzie papież (kościół jest instytucją hierarchiczną i papież ma zdanie kończące) potępił KS, ale któryś z polskich biskupów (nie zapamiętałem nazwiska) ma zdanie inne i tego się trzymamy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja