Dodaj do ulubionych

Stary Rynek to śmierdzący uryną klozet z pawimi...

18.10.12, 09:29
ostre słowa, ale to wszystko prawda. mieszkam przy ulicy szkolnej i to, co tu się dzieje w weekendowe noce, to koszmar. poziom ludzkiego hałasu (ryki, piski, wrzaski, śpiewy) przekracza na pewno dopuszczalne normy. poranny stan ulicy: rzygi, siki, papiery, porozbijane butelki, resztki kebabów i surówek. dwóch smutnych śmieciarzy z miotłami niemrawo prowadzących swoje kubły nie ma szans. do tego dochodzą krzyki taksówkarzy (k .., tej, ja p ...), muzyka z aut, manewrowanie na chodniku, klaksony. według mnie sytuacja jest generalnie nie do opanowania. po prostu: polska, weekend.
Obserwuj wątek
    • eukaliptusikoww Stary Rynek to śmierdzący uryną klozet z pawimi... 18.10.12, 09:32
      ... A eleganccy panowie niewinnie odwracają od tych obrzydliwych, naćpanych panienek wzrok i udają się na msze do Fary... Te panienki nie ubieralyby sie tak wyzywająco i nie zachowywały jak ladacznice, gdyby jeden z drugim nie patrzyłby na nie jak pies na kość.
    • der-rauber tak właśnie jest na Starym i w okolicach 18.10.12, 09:52
      Tak właśnie jest i piszemy o tym od lat. Stary Rynek i okolice zmieniły się w spęd zdziczałego penerstwa. Wszystko zaszczane, zarzygane, sfora drechów łazi i patrzy komu przywalić, a wszystko w atmosferze odoru przetrawianego alkoholu, tanich piw i wódy.

      Witamy w Poznaniu. Obudziliście się? Czy znów jestem oszołomem który narzeka dla narzekania? Coraz więcej ludzi dostrzega to że na Stary Rynek chodzi się już tylko po to żeby się schlać. Znikają ostatnie księgarnie, w tym najlepsza w mieście Powszechna, zostanie Welt Bild o ile będą chcieli się kojarzyć z nawalonym penerstwem. Policzcie sobie kluby gogo, podejrzewam że jest ich tam więcej niż księgarń i instytucji kultury razem wziętych.

      Oto miasto hau hau RG, miasto dla samochodu a nie dla ludzi miasto zniszczone złym zarządzaniem. Znów wychodzi że jaki pan taki kram, jak się uciekło na dalekie peryferia i miasto się widzi tylko z okna samochodu to się nie widzi tego UPADKU.
      • Gość: Georg Sommer Re: tak właśnie jest na Starym i w okolicach IP: *.pools.arcor-ip.net 18.10.12, 10:11
        POwien Ci tak Rauber - wiekszego syfu jak w Lacholandii w Europie nie uswiadczysz..!! Ostatni bulwersujacy przyklad zezwierzecenia lachowych zlodziejaszkow : kradziez trzech karawanow z Hoppegarten (Berlin) z 12-oma nieboszczykami przeznaczonymi do kremacji.Jeden z karawanow odnalazl sie juz w POznaniu i POszukiwania trwaja..!! Jak sadzisz,jakie jest samopoczucie tych "POszkodowanych" rodzin..??
        • Gość: RAUBER Re: tak właśnie jest na Starym i w okolicach IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.12, 10:49
          Coś czułem po kościach że te auta znajdą się po tej stronie Odry, choć przyznam że jeszcze te informacje mi się nie rzuciły w oczy. To są momenty w ktorych człowiek chcący zrobić coś pozytywnego dla otoczenia, czuje jakby dostał pałką przez łeb. Nie wiadomo już nawet co pomyśleć, ręce znów opadły poniżej kolan. No k... Polska.
          • Gość: Georg Sommer Re: tak właśnie jest na Starym i w okolicach IP: *.pools.arcor-ip.net 18.10.12, 12:41
            POmijajac juz kradzieze aut,maszyn rolniczych,budowlanych i drogowych (wzrost o 250 % w stosunku do roku ubieglego !!) doszlo juz do tego,ze obrabiaja piwnice w blokowiskach kradnac co wartosciowe,wyrywaja ze scian kable miedziane i aluminiowe a takze aluminiowe dekle z hydrantow wewnatrz budynkow.Nie oszczedzaja rowniez kosciolow jak i innych zabytkow sakralnych.Gina nagminnie parapety,rynny,rzygacze i instalacje odgromowe (kolorowe metale) jak i samo wewnetrzne wyposazenie.Przygraniczni ziomkowie sa w szoku i czekac lada dzien kiedy zaczna blokowac przejscia graniczne domagajac sie POnownej kontroli jak i uszczelnienie calej granicy z POlska.Smutne to to,ze przez pare % tych sku...synow utozsamiana jest cala POlska nacja..!! POzdrawiam
        • zojek2 Re: tak właśnie jest na Starym i w okolicach 18.10.12, 12:32
          Chyba trupy sluza do uzupelnienia grobów posmolenskich.
      • Gość: Tratatatata Re: tak właśnie jest na Starym i w okolicach IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.12, 10:25
        Smutne to ale prawdziwe.
        Z miesiąca na miesiąc jest gorzej. Policja nad tym wszystkim nie panuje. Straż Miejska już wcale bo woli łapać kireowców za złe parkowanie w strefie.
        Zaczęło sie od kiboli a później poszło juz szybko. Pozwolenie picia alkoholu na ulicy podczas EURO tylko przyklepało sprawę. Cała sytuacja wymkneła sie z pod kontroli. Poznan miasto ha..hau pretendujace do Europejskiej Stolicy Kultury a nie potrafi zbudować kilkunastu publicznych toalet w centrum. Na zbudowanie 60 kiełbaskodajni na stadionie to pieniądze się znalazły bez problemu.
        Czy w końcu ktoś w tym miescie otrzeźwieje i zacznie działać?
        • Gość: RAUBER Re: tak właśnie jest na Starym i w okolicach IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.12, 11:00
          Straż miejska właśnie jest od tego żeby zająć się drobnymi wykroczeniami, bo to od nich się zaczyna tolerancja dla coraz cięższych występków i olewanie negatywnych zdarzeń. Mimo że dostawałem już od SM chamskie mandaty np. za jazdę pod prąd gdzie pojechałem na pamięć i się cwaniaki ustawili żeby natrzaskać punktów czy za kopertę dla niepełnosprawnych bez naklejki ale za to z legitymacją inwalidzką z ZUS, to uważam że są potrzebni. Trzeba pilnować parkowania, śmiecenia, palenia w miejscach niedozwolonych, przeklinania, psich kup itd. Tak się wyrabia poczucie porządku. Niewdzięczna robota i niestety konieczna. Żeby było zabawniej SM prawie nie widać, mam wątpliwości czy w ogóle istnieją.

          Co do reszty jesteśmy zgodni, miasto musi działać. Wszystkie go go, burdele itp muszą zniknąć z miasta. A już na pewno z dzielnic mieszkalnych, teraz na Starym Mieście zrobiła się dzielnica czerwonych świateł, ale taka po polsku, z wypitką i wybitką. Brakuje jeszcze disko w remizie.
      • Gość: Kamil Trzeba było nie zamykać burdeli IP: *.centertel.pl 18.10.12, 10:35
        Nie przeniósłby się wówczas ten cały półświatek na Stary Rynek
        • Gość: RAUBER Re: Trzeba było nie zamykać burdeli IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.12, 11:03
          myślisz że to jest przyczyną?

          chyba nie, po prostu miasto ma jakość życia w dupie, potrafię wymienić tylko dwóch radnych co do których nie mam wątpliwości że im zależy żeby było normalnie, reszta ma mózgi jeszcze w innej epoce
        • Gość: racjonalizator Re: "Rynek przejęło penerstwo" IP: *.icpnet.pl 18.10.12, 11:40
          A może jednak utworzyć penerstwu jakieś osobne miejsce?

          'Dzielnicę czerwonych latarni' - z burdelami, hałaśliwymi knajpami...itd.?

          Jesli ta dzicz ma rzeczywiście być stanowczo przeganiana ze Starego Rynku i okolic to musi mieć, gdzie się schronić :-)
          • Gość: RAUBER Re: "Rynek przejęło penerstwo" IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.12, 12:02
            a gdzie proponujesz takie miejsce?
            • Gość: racjonalizator Re: a gdzie proponujesz takie miejsce? IP: *.icpnet.pl 18.10.12, 12:18
              Nie zastanawiałem sie nad konkretną lokalizacją - ale w ogóle pomysł jak najbardziej serio ;)

              Coś by się chyba znalazło - powinien to być kwartał mieszkalny, nie w centrum, ale stosunkowo niedaleko od niego, wydzielony na tyle, by np dzike hałasy i inne ekscesy nie przeszkadzały postronnym mieszkańcom nawet w środku nocy...itd.

              A miasto - po wyznaczeniu i zatwierdzeniu takiego miejsca - powinno ułatwić i pomóc w przeprowadzkach z oraz do (dla lubiących takie klimaty)
              • dudus_badus Re: a gdzie proponujesz takie miejsce? 18.10.12, 15:25
                Stara Gazownia?
                • dudus_badus ps 18.10.12, 15:29
                  albo lepiej nawet:Stara Rzeźnia
                  • Gość: RAUBER Re: ps IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.12, 21:21
                    za blisko ludzi, coś dalszego, może gdzieś koło osiedla kontenerów zkzl
                  • Gość: poldek Re: lepiej nawet: Stara Rzeźnia IP: *.icpnet.pl 16.08.13, 14:07
                    A najlepiej - jakiś stary tartak ;)
      • szmecierecie Re: tak właśnie jest na Starym i w okolicach 18.10.12, 12:42
        der-rauber napisał:

        > Tak właśnie jest i piszemy o tym od lat. Stary Rynek i okolice zmieniły się w s
        > pęd zdziczałego penerstwa.

        Święta racja. Do 20 można iść coś zjeść, potem już tylko napić się

        > Oto miasto hau hau RG, miasto dla samochodu a nie dla ludzi miasto zniszczone z
        > łym zarządzaniem. Znów wychodzi że jaki pan taki kram, jak się uciekło na dalek
        > ie peryferia i miasto się widzi tylko z okna samochodu to się nie widzi tego UP
        > ADKU.

        Tylko co do tego ma Rysiu? Przecież on nikogo nie zmusza do zapijania się czy omijania księgarni. Można Grobelnego nie lubić, ale w tym przypadku zmiany na starym rynku są odpowiedzią na żądania poznaniaków wyrażone wydawaniem pieniędzy na wódkę/gogo/kebaby zamiast na książki.
        • lukask73 Re: tak właśnie jest na Starym i w okolicach 18.10.12, 14:41
          > Tylko co do tego ma Rysiu? Przecież on nikogo nie zmusza do zapijania się czy o
          > mijania księgarni. Można Grobelnego nie lubić, ale w tym przypadku zmiany na st
          > arym rynku są odpowiedzią na żądania poznaniaków wyrażone wydawaniem pieniędzy
          > na wódkę/gogo/kebaby zamiast na książki.

          Nikt nie ma pretensji, że ten i tamten lubi czasem wypić. Nie miałbym nawet nic do klubów go-go (skoro to legalne, dlaczego mamy eliminować ten rodzaj rozrywki). Ale artykuł traktuje głównie o darciu ryja, rzyganiu i szczaniu na płycie rynku i sąsiednich uliczkach. Niedawno byłem z dziećmi na rynku w niedzielne przedpołudnie i niecka fontanny przy Rynkowej była dosłownie zasypana resztkami butelek i puszkami po alkoholu. Jakaś babcia, wyraźnie poruszona, próbowała tłumaczyć bardzo młodym wnuczętom, dlaczego tu panuje taki burdel.

          Wzmiankowany Rysiu ma tyle do tego, że jest głównym zwierzchnikiem sił zwanych SM, które są powołane do tego, aby niepotrafiący się zachować element eliminować.
    • bimota Stary Rynek to śmierdzący uryną klozet z pawimi... 18.10.12, 10:26
      Nie stary rynek, ale cale stare miasto i nie tylko ulice, ale tez podworza i klatki schodowe. Na rozne g. wydaje sie kase, a na darmowe kible nie ma...
    • Gość: gość Re: Stary Rynek to śmierdzący uryną klozet z pawi IP: *.icpnet.pl 18.10.12, 10:52
      mieszkałem kiedyś na Woźnej. Jak się szykowała duża impreza, to z sąsiadami układaliśmy cegły w bramie, żeby rano suchą, nie umoczoną w sikach nogą, dało się przejść. Makabra. Wrzaski, awantury na podwórku i w bramie, sikanie a pewnie i inne jeszcze rzeczy. Poznań hauhauhau.
      • lukask73 remedium 18.10.12, 14:44
        Słyszałem, że ułożenie w krawędzi podłogi cienkiego nieizolowanego przewodu podłączonego do urządzenia zwanego elektrycznym pastuchem załatwia sprawę skutecznie.

        W żadnym wypadku nie wolno podłączać go do gniazdka, bo to może zabić. Pastuch generuje impulsy o wysokim napięciu i znikomej energii.
    • Gość: ? Co się dzieje, Gazeto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.12, 11:07
      Po pierwsze to GW od zawsze nadawała ton publicznej dyskusji o mieście, a Głos nieumiejętnie i bezczelnie was kopiował nie potradił się przyznać do naśladownictwa. Po drugie Głos robi to nadal, bo zmiany artykułów przypominają to co robiła od zawsze Gazeta Wyborcza. Na dodatek nadal wychodzi im to kiepsko. Głosowi nie zalezy na merytorycznej dyskuzji, ale na kontrowersji i odsłonach strony, bo to kasa. To smutne, że oddajecie pola tak słabej gazecie i przekierowujecie na ich stronę. To zle dla miasta, by istniało tu tylko jedno medium i to takie beznadziejne. Weźcie się w garsć i powodzenia.
      • Gość: dragon=mocz Dragon porzadny?? bo tam pijiecie gazeto? IP: 95.108.126.* 18.10.12, 11:59
        takie samo rzyganie,cpanie i awantury do 5 rano jak przy kazdej tancbudzie. Dodatkowo bezczelni goscie dracy sie na cala Zamkowa i lubudu w kamienicach dookola. Goscie dragona namietnie sikaja na Wzgorzu.

        Ale oczywiscie to lokal zaprzyjazniony z gazeta to mocz ma zapach fiolkow. To samo przerabiaja w Warszawie. Tam gdzie chleja pedaly i redaktorzy zapach moczu to fiolki.
    • Gość: A. niestety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.12, 11:36
      Miałam okazję w ciągu ostatniego roku odwiedzić kilka innych dużych miast, właśnie podczas weekendów. Jednak może być inaczej - normalnie... Nie bałam się tam spacerować po centrum późnym wieczorem, nawet w nocy, a po Poznaniu po zapadnięciu zmroku wolę się nie kręcić. Nie zauważyłam tam też cuchnących (i budzących wręcz grozę) bram, takiego brudu i tylu śmieci, kamienic w fatalnym stanie - i to w najbliższej okolicy rynku. Ani dresów albo agresywno-głośnego towarzystwa. A to wszystko niestety jest w Poznaniu.

      Co istotne: tamte miasta miały klimat, czuło się w nich życie: wieczorami ludzie normalnie spacerowali, spędzali czas w kawiarniach i knajpach (które też miały klimat!!!) i aż chciało się do nich wejść. W Poznaniu: po zmroku normalny człowiek chce tylko szybko przemknąć do celu, modląc się, żeby nie natknąć się na jakiś podejrzanych typków. Knajpki? Na pewno nie z klimatem. Raczej żeby szybko i dużo się najeść albo napić, do tego zawsze przy ogromnym hałasie. I iść dalej. A na kawę idzie się do centrum handlowego:/
      Może w Poznaniu też nie ma takiej tradycji, żeby w knajpce po prostu posiedzieć, spędzić czas, posmakować jakiś rzeczy: tutaj wszystko ma być szybko, dużo i tanio, byle jak. Szkoda.

      Owszem, te inne miasta na pewno też nie są idealne i ich mieszkańcy mogliby ponarzekać na pewne rzeczy, ale dla przyjezdnej osoby nic takiego negatywnego nie rzucało się w oczy. A za każdym razem myślałam z żalem, czemu Poznań wypada tak bardzo gorzej od tych miast... bo zdecydowanie wypada.
      • Gość: A. Re: niestety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.12, 11:54
        I zapomniałam o jednym: komunikacji miejskiej. W Poznaniu staram się jeździć tylko kiedy naprawdę już nie mam innego wyjścia, w tym roku z oszczędności przesiadłam się na rower. W odwiedzonych miastach jazda nie była aż takim problemem: nawet w Warszawie bilety są już tańsze (czy też raczej: taki bilet za 2,60 zł pozwala na 20 min jazdy, a w Poznaniu 15 min - a gdzie obecnie można u nas dojechać w 15 min? Bo 2-3 przystanki mogę przejść pieszo...). Bilety można kupić praktycznie wszędzie, jest naprawdę sporo biletomatów, które DZIAŁAJĄ; praktycznie w większości pojazdów też można kupić bilet. Do tego sama komunikacja chodzi jakby sprawniej - jeździ punktualnie i częściej. We wspomnianej już Warszawie: gdy w niedzielne przedpołudnie uciekł mi autobus, nawet nie zdążyłam sobie za wiele poczekać (byłam już nastawiona na wieki czekania) bo już przyjechał inny. U nas bardzo często czeka się po 20, nawet 30 min na kolejny, a w taką niedzielę wszystko z założenia już jeździ rzadziej.
    • emissarius Stary Rynek to śmierdzący uryną klozet z pawimi... 18.10.12, 11:43
      Niestety, wrażliwość naszych władz samorządowych na komfort życia mieszkańców manifestuje się wyłącznie wtedy, kiedy służy to usprawiedliwieniu ich kontrowersyjnych poczynań - np eksmisji.

      W innych przypadkach - problem w zasadzie nie istnieje. Widać to choćby na przykładzie spolegliwych reakcji Straży Miejskiej - już po czterech godzinach od momentu wezwania.

      Spośród wszystkich wieczorowo nocnych zjawisk występujących w tym rejonie - chyba najmniej przeszkadzają mi jakieś "naćpane laski".

      Pan Adam Ziajski - jak na twórcę teatru i kulturoznawcę - posługuje się naprawdę ciekawą retoryką - gratuluję. :/

    • trottel Stary Rynek to śmierdzący uryną klozet z pawimi... 18.10.12, 11:45
      naprawdę tam jest tak fajnie?, muszę się kiedyś przejśćo
    • Gość: ja Re: Stary Rynek to śmierdzący uryną klozet z pawi IP: 150.254.212.* 18.10.12, 12:02
      Ci sami właściciele kamienic, którzy narzekają na bałagan - wynajmują lokale nie bacząc, że powstaje kolejne miejsce powodujące jeszcze większy bajzel. Restauratorzy dokładają stoliki i tworzą kolejne ogródki na zewnątrz aby zwiększyć swoje obroty - nie zważając na innych a co najgorsze nie zapewniają przyzwoitych warunków sanitarnych, w tym możliwości załatwienia potrzeb fizjologicznych przez klientów. Może w każdej bramie stać policjant i strażnik a nic to nie da - bo przecież zabronione jest podawać alkohol osobą nietrzeźwym - i co ? NIC !!!! Policjantów do lokali nie wpuszczą, a nawet jak wejdą to ich pobiją ochroniarze. Pomylenie z poplątaniem a porządni ludzie siedzą w domu i mają marzenia o swoim pięknym mieście
      • Gość: gośc Re: Stary Rynek to śmierdzący uryną klozet z pawi IP: *.cable.net-inotel.pl 18.10.12, 14:48
        Nie chodzę na Stary Rynek wieczorami bo jest tam po prostu nieprzyjemnie. Wrocławska jako deptak też jest nieporozumieniem. Została zamknięta dla samochodów i co? Brudno, fatalna nawierzchnia, i nic na niej ciekawego . Siedzieć się tam nie chce bo nie ma jak to się mówi "klimatu". Pomysł może był ale realizacja została w lesie.Znowu zabrakło pomysłu na dokończenie projektu. Zamknięcie ulicy to nic. Teraz trzeba z niej zrobić atrakcję Poznania. Mądrzy ludzie od promocji miasta do roboty.
    • a0a0a0 Stary Rynek to śmierdzący uryną klozet z pawimi... 18.10.12, 14:59
      Ambitna kulture klubowa Meskaliny czy Dragona....hehehe
      Toz to wszystko juz zeszlo na psy.
      Rozsadne klimaty tocza sie z dala od Rynku w malych klubikach i pubikach gdzie piwo (jeszcze) kosztuje normalne pieniadze i gdzie nie ma lanserki.
      Centrum miasta zawsze bedzie stalo komercha, syfem i drozyzna
    • r0b0l nareszcie to miasto staje sie polskie 18.10.12, 15:19
      pod względem kulturowym i higienicznym
      ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: Radca Tak się kończy "oddawanie" miasta pieszym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.12, 15:44
        Tak się kończy "oddawanie" przestrzeni miejskiej pieszym i rowerzystom.

        Uspokójcie ruch samochodowy na jeszcze większym obszarze miasta, to szczyny, rzygi i wrzaski pijanej hołoty z My Poznaniacy i bandy Rakowera opanują ją tak samo jak Stary Rynek.
        • Gość: r0b0l to nie ma nic do rzeczy. IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 15:56
          na rynku krakowskim czy wrocławskim wraz z przyległościami jest znacznie lepiej a tam też sa strefy piesze i rowerowe. . Zdarza sie ze coś capi ale nie jest to zjawisko powszechne. mysle ze to kwestia uczulenia policji i strazy miejskiej.
          Dość często bywam w róznych duzych miastach i Poznań naprawdę wypada marnie. Gorzej jest w Łodzi
        • es_zet_pe Re: Tak się kończy "oddawanie" miasta pieszym... 21.10.12, 17:28
          Gość portalu: Radca napisał(a):
          > Tak się kończy "oddawanie" przestrzeni miejskiej pieszym i rowerzystom.
          > Uspokójcie ruch samochodowy na jeszcze większym obszarze miasta, to szczyny, rz
          > ygi i wrzaski pijanej hołoty z My Poznaniacy i bandy Rakowera opanują ją tak sa
          > mo jak Stary Rynek.

          Szczyny, rzygi i bójki, Szanowny Panie Radco, to w większości dzieło osób które poruszają się stuningowanymi VW golfami albo beemkami.
          • Gość: WN Re: Tak się kończy "oddawanie" miasta pieszym... IP: 79.173.52.* 21.10.12, 21:00
            es_zet_pe napisał:

            > Szczyny, rzygi i bójki, Szanowny Panie Radco, to w większości dzieło osób które
            > poruszają się stuningowanymi VW golfami albo beemkami.

            Po Starym Rynku??? Beemkami i VW? Chyba nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka