spinaker206
02.02.13, 11:50
Art 1 ust.2. Ustawy o Policji „Do podstawowych zadań Policji należą:
1) ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra; .....”
Jak Policja ma stosować Prawo ochrony życia i zdrowia ludzi ?
Czy ma stosować literalną wykładnię czy celowościową?
Rozważania prawne zostawiam teoretykom.
Jako szary obywatel widzę absurdy, w praktyce stosowania prawa w przechodzeniu w niedozwolonych miejscach, czy na skrzyżowaniach ze światłami.
Kto był w Anglii i Niemczech widzi różnicę w podejściu do tego samego wykroczenia w tych dwóch krajach.
W Anglii Policja nie reaguje na łamanie prawa, gdy nie stwarza to niebezpieczeństwa dla pieszego, czyli jest pusta droga, czy skrzyżowanie ze światłami.
W Niemczech „ordnung muss sein” litera Prawa najważniejsza.
W Polsce Prawo niestety pisane jest przez posłów, a nie prawników, więc mamy Prawo pełne bubli. (Posłowie są od stanowienia Prawa, a nie od pisania, bo nie są specjalistami.) Takie tandetne Prawo wszystkie organy władzy muszą stosować, w tym Policja.
Trudna sytuacja finansów publicznych, zmusza do wyciskania źródeł dochodów. Do tego doszło, Policja musi zarobić na siebie, bo Budżet Państwa nie daje wystarczająco na jej funkcjonowanie, a wynagrodzenia są absurdalnie niskie.
Jakie konkretne działania ma podejmować szeregowy Policjant nie decyduje Komendant Główny, Wojewódzki, czy Powiatowy, ale Minister Rostowski nakładając na Policję Plan Dochodów Budżetu Państwa z mandatów. Oczywiście posłowie uchwali to w Budżecie Państwa na 2013 rok.
Z realizacji tej pozycji Dochodów rozliczani są na pierwszym miejscu Komendanci, a tym samym szeregowi Policjanci, a nie z tego, czy jest mniej wypadków.
Takie motywowanie do realizowania obowiązków stresuje, czyli rujnuje zdrowie, nie tylko Policjantów, obywateli także!
Kolejną ważną sprawą są nieracjonalne rozwiązania ruchu na skrzyżowaniach, ale to nie wina Policji.