Gość: streetstyle
IP: 62.244.148.*
06.01.05, 21:14
Witam serdecznie
Jestem tegorocznym maturzystą. W dniu dzisiejszym pisałem Język polski.
Wydawało mi się, że poszła mi bardzo dobrze jednak po wnikliwym przejrzeniu
klucza odpowiedzi doszedłem do wniosku, że częściowo nie wpisałem się w klucz
odpowiedzi mimo iż moja interpretacja danego tematu była prawidłowa albowiem
odwoływała się do umiejętności poznanych na lekcjach wyżej wymienionego
przedmiotu. Wydaje mi się, że tegoroczna matura to absurd, albowiem nie
pozostawia się wolnego miejsca dla własnej interpretacji, a jedyne co musimy
wiedzieć to jak wpisać się w klucz. Pytanie moje skąd mam wiedzieć dokładnie
co miał na myśli autor przygotowujący klucz odpowiedzi. W poprzednich latach
gdzie matura pisemna z Języka polskiego pisana była bez klucza odpowiedzi
było miejsce dla chociażby częściowej własnej interpretacji. Niestety w tym
roku nie dano nam takiej szansy i warunkiem zdania tego przedmiotu
jest "siedzenie w głowie" autora klucza. Według mnie jest rzeczą
niesprawiedliwą albowiem wymieniając poglądy z osobami, które pisały ze mną
J. polski doszliśmy do wniosku, że większość z nas nie wpisała się poprawnie
w klucz odpowiedzi. Co więcej dla przykładu moja praca maturalna, która
zawierała poprawną interpretację baa wykraczała poza klucz odpowiedzi, a więc
tym samym nie uwzględniono moich argumentów analizy wiersza. Jeśli tak będzie
wyglądał prawdziwy egzamin dojrzałości to myśle, że będę musiał się pożegnać
z moimi dotychczasowymi planami związanymi z dziennikarstwem. Wiadomo
przecież, że nie zostanę przyjęty na studia dziennikarskie z oceną
dostateczną czy też dopuszczająca.