Dodaj do ulubionych

Pytania do WŁADZ MIASTA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 17:54
Ostatnie dwa miesiące przynoszą coraz to nowe przykłady kompromitacji
Poznania na arenie polskiej, jak i europejskiej.
Niezrealizowane plany, brak wizji i polotu, przypadkowość działań.

Szlag mnie trafił kiedy przeczytałem (chyba w Wyborczej) artykuł o celach
rozwojowych Poznania wg władz miasta.
Otóż "nie przewiduje się lokalizacji nowych zakładów przemysłowych (co za tym
idzie firm zajmujących się tą branżą), wobec czego inwestycje w ten dział
gospodarki nie są pożądane". Co za paranoja!
"Władze miasta chcą promować rozwój przedsiębiorczości i nastawić się na
rozwój sektora usług, tak aby rzesza obecnych w Poznaniu studentów pozostała
i podjęła w mieście pracę".

Czyż cele te nie są sprzeczne?
Przecież rozwój przemysłu może iść w parze z rozwojem usług! Wszechstronnie
rozwijające się miasto ma zagwarantowaną dobrą przyszłość. Ale nasze władze
zdaje się myślą inaczej. I to właśnie przez taki tryb myślenia straciliśmy HP
na rzecz Wrocławia!
A więc o ironio młodzi ludzie po studiach informatycznych, zamiast zostać w
Poznaniu pojadą pracować do Wrocławia. Kto wie, może też pracownicy
niewykwalifikowani tam pojadą skoro "duże zakłady przemysłowe nie są w
mieście pożądane".
Jak można mieć tak antyrozwojowe podejście do polityki miasta?

Pytam się zatem:
- W jaki sposób władze miasta chcą rozprawić się z bezrobociem, które
procentowo jest niskie (7%), ale w rzeczywistości wysokie. Pracy nie ma
bowiem około 22 tysięcy poznaniaków. Gdzie mają pracować ci
niwykwalifikowani, jeśli nie w zakładach przemysłowych?
- Kogo mają obsługiwać ci wykwalifikowani absolwenci, jeśli nie tych
pracujących niewykwalifikowanych i firmy ich zatrudniające?

Dorzucę też inne pytania:
- Dlaczego w Poznaniu nie ma tanich linii lotniczych?
- Dlaczego władze miasta bagatelizują ten problem? Słyszy się wypowiedzi: po
co dopłacać do tych linii? Po co je wogóle mieć? Sam prezydent Grobelny
twierdzi, że to bezsensowne mieć tanich przewoźników (mówił tak przynajmniej
pod koniec 2003 r.)
- Czy rzeczywiście nic nie można zrobić żeby wymóc na PPL zgodę na większą
ilość połączeń z Ławicy?

- Jak długo będzie jescze trwała niekompetencja urzędników: ul. Głogowska,
tramwaj na Rataje?
- Czy z tym marszałkiem naprawdę nie można się jakoś dogadać? Lub inaczej;
czy nie należało myśleć o tym zawczasu i dogadywać się z nim wcześniej?
- Czy nie można było "zarazić Uniwersjadą" resztę Polski? Wrocław jakoś
potrafił "zarazić EXPO".

- Ile jeszcze potrwa czekanie na akwapark na Malcie?

i wreszcie kiedy powstanie sensowna wizja rozwoju miasta, taka na miarę XXI
wieku, na miarę miasta aspirującego do bycia jedną z regionalnych metropolii
europejskich?
Warunki są, trzeba je wykorzystać, kiedy zatem zacznie się w tej sprawie coś
robić?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Paulos, nie denerwuj się IP: *.aster.pl 20.01.05, 18:44
      Paulos, nie denerwuj się, złość piękności szkodzi. Widocznie nie można było nic
      zrobić skoro nie zrobiono. A zapytam inaczej: co ty zrobiłeś, aby było lepiej?
      Startuj w najbliższych wyborach i działaj. Masz słuszne spostrzeżenia, więc daj
      sobie szansę a i miato na tym skorzysta. Pozdrawiam
      • wernes Re: Paulos, nie denerwuj się 20.01.05, 19:02
        Jestem pod wrazeniem Twojej odpowiedzi.

        Kazdy podatnik i wyborca ma prawo krytykowac dzialania wybranych wladz. I nawet jesli Paulos siedzi w domu i dlubie w nosie przed telewizorem to ma prawo do tej krytyki.

        Ania czyzbys byla/byl samorzadowcem ? Bo ta wypowiedz byla bardzo samorzadowa;-)
        • Gość: ania Re: Paulos, nie denerwuj się IP: *.aster.pl 20.01.05, 19:08
          Nie jestem samorządowcem, a skłonnośc do krytyki to nasza cecha narodowa,
          podobno.Ja też ją mam. Zawsze jest łatwiej krytykować niż coś zrobić. Ale
          czasem trzeba prawdzie spojrzeć w oczy.
          • Gość: paulos Re: Paulos, nie denerwuj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 20:45
            co robię?
            uczciwie pracuję

            i napisałem ten post; może to coś poruszy?
            Mam wrażenie, że żyjemy w takim poznańskim sosie "samozadowolenia": niskie
            bezrobocie, poznańska gospodarność, itd. To udziela się jakoś władzom miasta.
            Brak "oddechu na plecach" z płuc mieszkańców powoduje samowolkę rajców.

            Tymczasem tracimy szansę na rozwój i lepszy standard życia.
            • Gość: RAUBER Re: Paulos, nie denerwuj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 22:27
              Startuj w swojej dzielnicy a ja na Dębcu ;)
              Zrobimy porządek...
              Kasa pójdzie na infrastrukturę i placówki przynoszące zyski. A reszta niech
              zacznie je przynosić albo niech pada ;)
              • Gość: jendrek Re: Paulos, nie denerwuj się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 23:15
                Słuszne uwagi Paulos. Najwiekszą przywarą poznaniaków jest samozadowolenie i
                brak jaj. Skutki tego już widać.Za Wrocławiem już nie nadążamy i oby Ryczywół
                nas nie wyprzedził( z pełnym szacunkiem do mieszkańców Ryczywołu).
                • Gość: paulos Ryczywół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 23:38
                  aby i Ryczywół nas nie przegonił, proponuję wyeksportować z naszego miasta
                  największe niewypały roku 2004:
                  - marszałek województwa Mikołajczyk
                  - zaściankowa konserwator Strzałko
                  - nieudolny prezydent Grobelny
                  - projektanci Zarządu Dróg Miejskich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka