Gość: uczeń
IP: *.lexell.com.pl
02.03.05, 13:46
to fakt! krzysztof schramm, choc znam go dopiero 6 miesiecy zrobil na mnie
ogromne wrazenie! od pierwszego września 2004 roku, gdy tylko
powiedzial "witam państwa" wydal sie pelen wigoru, niczym nastolatek ze
szkolnej druzyny sportowej, a w kazdym nastepnym slowie jakby wstydzil sie o
czyms powiedziec, niczym parolatek ktory zaczal zabkowac! teraz wiem, ze nie
chcial uwalniac z siebie przy "pierwszym spotkaniu" swojego wolnego ducha! on
zyje w innym swiecie - swiecie piekniejszym, ciekawszym! krzysztof schramm
jest przkladem pewnego i niepodwazalnego AUTORYTETU - i za to CI dziekuje!!