duch3 02.04.05, 23:21 dziekujemy za to wszystko co dla nas zrobiłeś!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emi53 Re: DO ZOBACZENIA... 02.04.05, 23:35 ...niech zstąpi Duch Twój i odmieni oblicze Ziemi,Tej Ziemi... <w bólu żegnamy Cię,Ojcze Święty...W domu Ojca mego jest mieszkań wiele - więc "Do zobaczenia -Ojcze Święty,Janie Pawle II !!! Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt JAN PAWEŁ II NIE ŻYJE MÓDLMY SIĘ, WYWIEŚMY FLAGI 02.04.05, 23:55 JAN PAWEŁ II NIE ŻYJE Módlmy się, abyśmy wypełnili jego naukę. Naukę Jezusa Chrystusa. A zewnętrznie wywieśmy flagi papieskie, czy polskie z kirem. WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ MU DAĆ PANIE. Właściwie, od dziś powinniśmy go nazywać; "JAN PAWEŁ II WIELKI", albo "JAN PAWEŁ WIELKI" Odpowiedz Link Zgłoś
martula86 Re: DO ZOBACZENIA... 03.04.05, 10:59 Do zobaczenia Ojcze! Spotkamy się przed obliczem Pana. Tam gdzie jest to jak najbardziej piękne i cudowne! Nie smućmy się dla naszego Ojca zaczeło się nowe życie... Odpowiedz Link Zgłoś
martula86 Re: DO ZOBACZENIA... 03.04.05, 11:01 W związku ze śmiercią największego Polaka i człowieka, aby okazać swój szacunek do jego osoby i zal cała polska młodzież idzie do szkól z czarną opaską na ramieniu w symbolu żałobnym. Postarajmy się i my o taka opaske na ramieniu! Przeciez odeszla osoba naprawde nam bliska... Odpowiedz Link Zgłoś
natala77 Re: DO ZOBACZENIA... 03.04.05, 11:14 Ty nie Byłeś/// Ty JESTEŚ I BĘDZIESZ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kormoran7 Re: DO ZOBACZENIA... 03.04.05, 18:58 Po cichu po wielkiemu cichu idu sobie ku miastu na zwiadu idu i patrzu Na ulicach cichosza na chodnikach cichosza nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza Tu cichosza tam cicho szaro brudno i zima nie ma Słowackiego i nie ma Tuwima Po cichu po wielkiemu cichu idu sobie i idu i idu i patrzu i widzu W rękach w głowach cichosza w ustach w oczach cichosza nie ma samozwańców i nie ma rokoszan Tu cichosza tam cicho szaro brudno i śnieży nie ma kosmonautów i nie ma papieży Tu cichosza tam cicho i wogóle nic ni ma wiosna to czy lato jesień albo zima Odpowiedz Link Zgłoś
duch3 Duch- osobiście o papieżu 03.04.05, 22:30 Napisałem na stronie głównej "Do zobaczenia...". Chciałem aby to pożegnanie nie było smutne, w prostych słowach "Do zobaczenia" jest odrobina radości, odrobina nadzieji- nadzieji na to że "tam" coś jest. I że tam pewnego razu spotkamy się i będziemy mogli nie raz zobaczyć Ojca Świętego. Jestem z pokolenia które nie pamięta aby w Watykanie zasiadał inny papież. I tu się myliłem- myliłem się bo podświadomie myślałem że on będzie na zawsze! Nie chodzę do kościoła, bywam tam zaledwie pare razy w roku. Jestem podejżliwy w stosunku do księży. A mimo to... Nie spodziewałem się że śmierć Ojca Świętego zrobi na mnie tak WIELKIE wrażenie! Nigdy, przenigdy nie przypuszał bym że tak się stanie- że tak bardzo będzie mi go brakowoć. A jednak... Gdybym miał taką moc, przmalowałbym całę forum na czarno! Największy Polak jaki wydała ziemia nasza, ta ziemia! ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ Odpowiedz Link Zgłoś
kormoran7 Re: Duch- osobiście o papieżu 04.04.05, 10:54 Ja poszedlem wczoraj do Kosciola po raz pierwszy od wielu miesiecy. Wlasnie po to by modlic sie za Ojca Świetego. To niesamowite ze w takiej chwili nawet ludzie slabej wiary nagle zaczynaja sie modlic. Ojciec Swiety mial poprostu haryzme. Łapał za serca ludzi. Wczoraj sie zastanawialem co czuja ludzie ktorzy widzieli jak Karol Wojtyla został wybrany Papiezem a w niedziele widzili koniec jego pontyfikatu. Tez to musi byc dla nich niesamowite przezycie Odpowiedz Link Zgłoś
emi53 Re: Duch- osobiście o papieżu 05.04.05, 00:09 Na krótką refleksję,o Papieżu-Wielkim Polaku przyszedł właśnie czas.Pierwszy raz usłyszałem o Karolu Wojtyle,wtedy jeszcze arcybiskupie krakowskim w 1966 roku,kiedy odbywały się obchody Tysiąclecia Chrztu Polski.Będąc trzynastolatkiem,czułem nie tylko wielką sympatię,ale i również przyszłe Jego posłannictwo.Minęło 12 lat,i gdy w sierpniu 1978 roku,po śmierci papieża Pawła VI zebrało się konklawe Kardynałów,by wybrać następnego Papieża-liczyłem,że będzie Nim kardynał Wojtyła.Wybrano Jana Pawła I,lecz miesiąc później był Nim już Jan Paweł II.Podobne przeczucia miałem w sierpniu 1976 roku,gdy z dala od domu rodzinnego zaczynałem pracować jako stażysta w urządzaniu lasów.Miejscowość nazywała się Główczyce,leżąca niedaleko Łeby.Pomylę się pewnie,ale wskażę swój głos na kardynała z Meksyku,jako przyszłego Papieża.Wracając do księży,jest to trudny problem, szczególnie dla młodych mężczyzn.Jeśli w rodzinie są dobre relacje między ojcem a synem,wówczas nasz stosunek do księży jeest bardziej klarowny.Czasem trzeba dłuższego czasu,by znaleźć dobrego powiernika pomiędzy sobą a Bogiem.I tym powiernikiem zostaje wówczas stały ksiądz-spowiednik.Bądźmy dobrej myśli -teraz mamy przecież wstawiennictwo Ojca Świętego już w Niebie.Wystarczy byśmy byli Ludźmi Dobrej Woli i czynili Dobro wokół nas... Odpowiedz Link Zgłoś
emi53 Re: Duch- osobiście o papieżu 16.04.05, 22:37 Prasa włoska, i nie tylko sporo spekuluje,kto z Kolegium Kardynałów zostanie w najbliższym już czasie Papieżem.Jest to tym bardziej emocjonujące,ponieważ dotyczy każdego katolika,na całym świecie. Litery N.R.C. kojarzą mi się z Chrystusem,Królem z Nazaretu.Jeszcze ciekawsze są wyniki sondażu wśród czytelników "Corriere della Sera",którzy chcieliby by przyszły Papież przybrał imię Karola I.Myślę,że tak jak w przypadku Karola Wojtyły ,i tym razem również wybór zostanie dokonany głosami Kardynałów,lecz za sprawą Ducha Świętego,którego obecność w Watykanie mogliśmy zauważyć podczas pogrzebu Ojca Świętego,Jana Pawła II. Odpowiedz Link Zgłoś