Dodaj do ulubionych

Dziwny chłopak...

17.04.05, 14:19
Wczoraj na imprezie wśród wielu wymuskanych, przystojnych i zadowolonych z
siebie panów pojawił się dziwoląg nieogolony, z dużym nosem i dłuższymi
włosami, nic ciekawego, prawie brzydki; młody aktor z jakiegoś teatru
offowego, żyjący z bycia barmanem. Ale miał w sobie Coś. Koleżanka nazwała to
coś 'chropowatością idealisty'. Dawał nadzieję, że bycie jest ważniejsze od
posiadania. Pachniał wolnością. Chciało się być obok. Ale byłyśmy zbyt dumne
i onieśmielone sytuacją, żeby mu to powiedzieć. A on czuł się tam jak piąte
koło u wozu i ulotnił się niepostrzeżenie...
Obserwuj wątek
    • cortum Co w nich jest? 17.04.05, 14:32
      Już od którejś z kolei w tym tygodniu osoby słyszę zachwyty nad
      artystami-obszrpańcami. Co jest w tych 30 letnich buntownikach że tak pociąga?
      Niby wszystkie chcą normalnych ułożonych facetów, ze stabilną pracą co wracają
      do domu trzeźwi o normalnej godzinie, a tak naprawdę wszyskie oglądają się za
      takimi "alternatywani". Może to tęsknota za własnym - dawno porzuconym buntem?
      • matkapoety Re: Co w nich jest? 17.04.05, 14:41
        Wcale nie chcę 'normalnego' karierowicza. Buntuje się przeciwko schematycznym
        dziłaniom i faktycznie mam słabość do 'poszukujących'. Trudno to opisać ale
        podam przykład z forum. To 'coś' wydaje się mieć z3r0.
        • Gość: Szkoda słów Re: Co w nich jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 16:36
          matkapoety napisała:

          > Wcale nie chcę 'normalnego' karierowicza. Buntuje się przeciwko schematycznym
          > dziłaniom
          Daruj sobie, rok trzaskałaś fuchy w Londynie, nazbierałaś kasy i kontaktów i
          teraz opowiadasz o romantycznych bzdetach. I ciekawe dzieki czemu te zlecenia
          na projekty pubów i sklepików?
          • Gość: Ciekawosc Re: Co w nich jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 16:46
            Emanuje z Ciebie zyczliwosc, o Panie. Rozumiem, ze zaradnoscia nie grzeszysz w
            zyciu, skoro cala energie skupiasz na produkcje jadu, ktory toczysz z pyska,
            probujac opluwac ludzi kreatywnych i wartosciowych. Lubie Cie...Jestes pelen
            dobra i ciepla :-)))))
    • rysiu_g Re: Dziwny chłopak... 17.04.05, 14:52
      ja też tak naprawdę jestem zbuntowany, a czasami nawet gram w teatrzyku
      alternatywnym, który urządziłem u siebie w kuchni. Występuje pod pseudonimem
      Kassandra, dzieciaki to uwielbiają!

      rysio g., president
    • Gość: serwer Re: Dziwny chłopak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 18:38
      no zaciekawil was bo byl wlasnie byl inny, nie pasowal do reszty ludzi tam
      zebranych. ale nie sadze zeby byl toba zainteresowany, chociazby rozmowa z toba.
      jestes zbyt pusta, prozna i nudna. mam podobna (z wyglada) kolezanke do ciebie,
      a nawet 2 bardzo podobne. no i sa nudne.
    • Gość: Mikael Re: Dziwny chłopak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 20:18
      To już wiemy czemu wczoraj wieczorem nic nie napisałaś. Urzekła mnie Twoja
      historia.
    • jachupoland Re: Dziwny chłopak... 17.04.05, 21:10
      hmm ciekawy , krótki opis artysty.
      Dość często sam odnosze wrażenie ,ze jest brak zrozumienia dla takich ludzi , a
      tu prosze ...
      Miło jest to czytać.
    • extrapyra podziw 17.04.05, 22:18
      Podziwiam takich ludzi za odwagę. Stawiają opór pędzoncemu światu. Zatrzymali
      się, opamiętali, nie dali wciągnąć w filozofię konsumpcjonizmu. Tacy ludzi eto
      wg mojego klegi "minimaliści". Nie dają korporacjom rozbudzić w sobie
      porządania rzeczy, materii. Nie kręcą ich kina domowe, plazmowe tv,
      apartamenty. Żyją swoim życiem.
      Podziwiam bo to niełatwe. Ludzie uważają takich ludiz za dziwaków choć tak
      naprawdę wielu chciałoby żć tak jak oni. Ponad to nie jest łatwo przeżyć tylk
      z "bycia". Pieniądze to wydawało by się podstawy wolności i niezależności, ale
      może jednak niekonieczie...
    • Gość: Piotrek/// Re: Dziwny chłopak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 22:43
      Dalas zbyt powierzchowny opis, nie chcialbym wydac za pochopnej decyzji, ale
      bycie nieogolonym,brzydkim,kudlatym smutasem w pubie jeszcze o niczym nie
      swiadczy. Dziwne,ale przynajmniej wg. mnie mozna byc schludnym (gole sie
      codziennie:) ) i zadbanym czlowiekiem,a jednoczesnie nie plynac tym samym
      nurtem co wszyscy.Czlowieka poznasz po wnetrzu,pozerow sie ostatnio zbyt wielu
      pojawilo....
      • matkapoety Re: Dziwny chłopak... 18.04.05, 14:09
        Oczywiście masz rację. Może niefortunnie opisałam całą sytuację. Chciałam
        bowiem napisać właśnie, że nie wygląd a wnętrze i nawet poszłam dalej,
        sugerując, iż powierzchnia jest nieistotna /przy założeniu, że jest higieniczna
        i nie jest pozowana/.
        • neoklacz wnetrze najwazniejsze 18.04.05, 14:28
          wyobrazam sobie lysego, nawet bez oka. ale bez sledziony? albo bez serca?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka