bezatu7
09.05.05, 22:11
Mieliśmy dzisiaj możliwość zobaczenia i usłyszenia sowieckiego skandalu,
gdzie KGB- owiec Putin ostentacyjnie dziękował między innymi niemieckim i
włoskim antyfaszystom za pomoc w wojnie, a pominął Polaków i Polskę, która
wówczas była czwartą armią koalicji antyhitlerowskiej i walczyła na wschodzie
i zachodzie. Niestety, ale w tej farsie uczestniczył nasz prezydent, który
nie widział w tym nic złego. Dodatkową paranoją było odznaczenie
Jaruzelskiego pamiątkowym medalem, gdzie sam pan generał w oczach Polaków,
Czechów itd. jest postrzegany za człowieka, który uczestniczył w inwazji na
Czechosłowcję oraz zwalczał demokrację w Polsce. Sowiecki prezydent ponownie
dał się poznać jako człowiek, który tęskni za komunistycznym Związkiem
Radzieckim i jego pogrobowcami. Wielkie obrzydzenie wzbudził we mnie pociąg z
portretem Stalina, ludobójcy równego Hitlerowi, okupanta Polski i mordercy
setek tysięcy Polaków. Widocznie dla pana Putina są to wzorce, które warto
pokazywać. Zapomniał tylko, że jego „byłe” Imperium Zła do dzisiaj jest tak
postrzegane przez wiele byłych republik, które za wszelką cenę chcą się od
niego oderwać.
Moskal zawsze pozostanie moskalem!!