Gość: Praca, Norwegia
IP: *.daxnet.no
25.05.05, 20:53
Poszukuje pracownikow do legalnej pracy w Norwegii.
Murarzy, zbrojarzy, malarzy, stolarzy/ciesli budowlanuch.
Osoby chcace podjac prace w Norwegii powinny miec zarejstrowna dzialalnosc
gospodarcza, dyspozycyjne/posiadac samochod, ubezpieczenie na prace za
granica, znac jez.angielski lub jez.norweski, posiadac uprawnienia w danym
zawodzie, minimum 3 lata pracy w zawodzie i potrafic wykonywac swoja prace.
Chetnych do pracy prosze o zweryfikowanie siebie samego i swoich umiejetnosci
przed zgloszeniem sie o oferte pracy. Krotko mowiac potrzeba jest na
fachowcow ktorzy sie nie boja pracy i moga to udokumentowac. Zyciorys
zawodowy Curriculum Vitae - CV mile widziane.
Swiadectwa pracy ze wszystkich miejsc pracy, swiadectwa szkolne,
uprawnienia, certyfikaty i zaswiadczenia prosze miec gotowe.
Dokumenty budzace watpliwosci, co do autentycznosci nie beda brane pod uwage.
Dla pracownikow zakwaterowanie, pomoc w ”formalnosciach”, dobre warunki pracy.
Wszystkie dodatkowe informacje moge udzielic telefonicznie + 47 472 69 371
lub poczta elektroniczna: lucjan.g@c2i.net
Takie sa tutaj wymagania, wiem ze w Polsce funkcjonuje to troszeczke inaczej
i czesto osoba posiadajaca ”papiery” nie potrafi wykonac wielu prac w
porownaniu z pracownikiem ktory sie przyuczal do zawodu dluga praktyka
zawodowa na budowach. Praktyka to jedno, a ”papier” to…
Pozwole sobie zalaczyc pewien komentarz ktory zostal napisany do osoby
krytykujace moje wymagania:
Przepraszam, ze sie wtracam ale co cie tak dziwi Zbyszku? To nie moja branza
ale czy wyobrazasz sobie dobrego fachowca lub ekipe remontowa ktora nie ma
samochodu albo dzialalnosci gospodarczej? Albo czy wyobrazasz sobie, ze prace
tam dostanie ktos kto nie umie sie porozumiec ze zleceniodawca w jezyku innym
niz polski? Lub ze bogaty Norweg poprosi o wykonanie uslugi kogos, kto nie ma
referencji lub nie potrafi wykazac sie przynajmniej trzyletnim
doswiadczeniem? Malo u nas takich "fachowcow" ktorzy nie potrafia prawidlowo
postawic sciany albo papy na dachu polozyc tak zeby wytrzymala z
5 lat chociaz bez poprawek?
Fakt, ze moze wymagac "dyplomu uczelni" od kafelkarza to troche przesada ale
tez znam akurat takiego jednego, ktory ma tytul inzyniera. Zamiast nosic
glowe w chmurach wzial sie za zwykla, fizyczna robote i zyje z tego naprawde
swietnie.
I nieprawda ze kazdy kto spelnia podane wyzej kryteria "juz dawno ma prace".
Sa ludzie ktorzy oferuja duzo wiecej i pracy dostac nie moga, nie tylko w
Polsce. Bo papierek, panie kolego, to nie wszystko. Jak to sie mawialo
kiedys: "trzeba miec tu, a nie tu".