Dodaj do ulubionych

Ochrona w Rossmanie

IP: *.icpnet.pl 05.06.05, 10:31
Czy ja jakaś dziwna jestem, czy to nie moje wymysły. Kiedyś będąc w Rossmanie
(ul. św. Marcin)moja znajoma słyszała, jak starsza pani podeszła do nudzącego
się dresika i prosiła o przeczytanie inf. czy krem jest do cery dojrzałej,
czy nie. Dres z władczą mina odesłał ją do pań z obsługi i skomentował
głośno "Jak stara k... nie widzi, to niech se okulary nosi." Od tego czasu
zwracam uwagę na tych panów. Obgadywanie klientek na porzadku dziennym, niby
półgłosem, ale i tak każdy wie, o którą chodzi, mina a`la "Mam kompleksy, ale
i tak pokażę, kto tu rządzi" (oczywiście nie wszyscy i nie w każdym sklepie).
Zastanawiam się, dlaczego przy takich problemach ze znalezieniem pracy ludzie
mają tak wstrętny stosunek do kogoś, kto przychodzi i zostawia pieniądze m.
in. na ich wypłaty. Na pewno nie zarabiają kroci, ale jakaś przyzwoitość
powinna być.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka