Gość: prawda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.10.05, 00:06
Ryszard Grobelny, prezydent Poznania, naraził miasto na stratę 1,2 mln zł -
taki zarzut postawiła mu wczoraj prokuratura w Gorzowie
Poznań miał stracić 1,2 mln zł, przystępując w 1997 r. do spółki Kupiec
Poznański. Miasto wniosło do spółki aportem 3,6 tys. m kw. gruntu przy pl.
Wiosny Ludów. Miało w ten sposób 57 proc. udziałów w Kupcu, które wkrótce
potem w większości sprzedało. Grobelny nadzorował wtedy operację jako członek
zarządu miasta.
- Przyjęta wartość gruntów wniesionych przez miasto była zaniżona. Miasto
straciło 1,2 mln zł - oznajmia Dariusz Domarecki, rzecznik Prokuratury
Okręgowej w Gorzowie.
Sprzedane później przez miasto udziały były jednak średnio o połowę droższe
niż w momencie przystąpienia Poznania do spółki. Czy to nie wyrównało
straty? - Braliśmy to pod uwagę, Podtrzymujemy jednak, że strata była - mówi
Domarecki.
Grobelny składał wczoraj w Gorzowie wyjaśnienia przez prawie sześć godzin. -
Miasto nie straciło, a wręcz zyskało na operacji - bronił się prezydent,
któremu grozi od roku do 10 lat więzienia. - Zarzuty uważam za bezzasadne.
Starałem się wykazać prokuraturze, że miasto nic nie straciło: zarówno
finansowo, jak i w innych wymiarach. Zyskało ciekawy i dobrze działający dom
handlowy. Stworzono nowe miejsca pracy - dodawał Grobelny.
Zdaniem prokuratury miejskie udziały sprzedano jednak bez wymaganej zgody
Rady Miasta. - To nieprawda. Przedstawiłem pozytywną opinię komisji finansów
w tej sprawie. Była ona postawionym przez radnych warunkiem zbycia przez
miasto udziałów - tłumaczył prezydent.
- Weźmiemy te wyjaśnienia pod uwagę w dalszym postępowaniu - zapowiada
Domarecki.
Przed tygodniem podobne zarzuty prokuratura postawiła byłemu prezydentowi
Poznania Wojciechowi Szczęsnemu Kaczmarkowi.
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2962045.html