milla26
15.08.06, 20:00
Witajcie!
Dzisiaj przeżyłam najstraszniejszy dzień w moim życiu. Dostałam krwotoku w 11
tyg.ciąży i z tych nerwów nie wiedziałam co mam robić. Mąż zadzwonił po
pogotowie zabrali mnie na Polną. Za doktorem czekałam dobre 20 min.sama bo
mąż jeszcze nie dojechał o on łaskawie jak przyszedł to na wstępie z wielkim
oburzeniem wykrzyczał dlaczego wzywam pogotowie do (jak on stwierdził)
plamień. Po badaniu powiedział ze z dzieckiem jest ok.i wysłał do domu
odpoczywać.Nie bede zdradzać nazwiska lekarza ale też chciałam rodzić na
Polnej ale teraz to już sama nie wiem. Pozdrawiam przyszłe mamy i obecne.