bq 25.08.06, 12:25 czy lktoś może wie jak się skonczyla ta sprawa z tym motocyklistą co uderzyl w daewoo Tico na Mieszka Pierwszego i zginęła dwójka dzieciaków w Daewoo? Tyle było szumu medialnego i co? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 25.08.06, 13:27 Masz na mysli tego motocykliste, ktory jechal glowna droga i najechal na auto, ktore wymusilo pierwszenstwo przejazdu? No wlasnie, tez mnie ciekawi jak sie wszystko skonczylo... Odpowiedz Link Zgłoś
bq Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 26.08.06, 17:42 drhuckenbush napisał: > Masz na mysli tego motocykliste, ktory jechal glowna droga i najechal na auto, > ktore wymusilo pierwszenstwo przejazdu? No wlasnie, tez mnie ciekawi jak sie > wszystko skonczylo... > mniej więcej o to mi codziło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 13:19 masz na myśli motocyklistę, który jechał powyżej 100 km/h w terenie zabudowanym? bo motocyklista to najłagodniejsze słowo, jakie mi przechodzi przez usta Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 14:50 A Tobie sie nie zdarza jezdzic wiecej jak 100 kmh na terenie zabudowanym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 15:39 Nie-ponieważ przeważnie wiozę dziecko. I to jest ta różnica. Jeśli masz pytania zapraszam na ul. Mieszka, Serbską lub Słowiańską w jakiś pogodny wieczór- zobaczysz nagminne łamamie przepisów we wszystkich możliwych konfiguracjach właśnie przez motocyklistów. Kierowcy samochodów również łamią przepisy i uważam ich za takich samych durniów jak tych motocyklistów. I żeby była jasność - chcesz jeździć 150 km/h na motorze albo samochodem?proszę bardzo-od tego są tory wyścigowe ewentualnie lotniska.W mieście obowiązują ograniczenia i trzeba ich przestrzegać. To że inni kradną nie oznacza że ja też mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 15:44 To na tej samej zasadzie Polacy podczas II wojny powinni popierac Hitlera - w koncu to on rzadzil tym krajem, jako wladca robil to, na co mial ochote. Na tej zasadzie powinnismy miec do tej pory komune - w koncu "byli wybierani w legalnych wyborach". Ale rzeczywistosc jest troche inna. Na drodze trzeba miec rozum, a nie slepo kierowac sie przepisami. I wtedy bedzie duzo bezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 16:19 Matko!W demagogii mółgbyś się z Kurskim mierzyć!Przepisy drogowe a stawianie kogoś pod murem-bo Żyd lub Polak albo bicie pałą bo solidaruch to dwie różne sprawy!Na tej samej zasadzie Zbój Madej argumentował: "i wtedy kupcy wyskoczyli z krzaków i zaatakowali moją maczugę głowami"!!!Argumenty, że szybka jazda jest ok-byle bezpieczna, itp w realiach zatłoczonych miast jest conajmniej niepoważna, czego efektem był wypadek na Mieszka. Jeśli nie masz dzieci to nie wiesz o czym piszę-jadąc przepisowe 60 km/h motockylista /kierpowca samochodu wyhamuj przed Twoim dzieckiem (albo spróbuje), które akurat przechodzi przez jezdnię - jadąc 150 nie zdąży. Jeśli nie dotarło do Ciebie, że droga miejska to nie tor wyścigowy, to cóż więcej mogę napisać?To że Ty i Twoi koledzy macie fantazję pościgać się po mieście nie oznacza , że automatycznie reszta uczestników ruchu też będzie się chciała dołączyć.Wszystko na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 16:24 Ale ja sie po miescie nie scigam. Jade odpowiednio do sytuacji na drodze i okolicy. Jak jest pusta droga, to mozna troszke przydusic. W koncu z jakiegos powodu samochody maja ponad 100KM - gdyby idea jazdy bylo jezdzenie 50 km/h, to starczylyby silniki co to maja 20 KM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukasK Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 08:44 100 KM w żadnym stopniu nie usprawiedliwia idiotycznej "jazdy odpowiednio do sytuacji". Jak jest droga pusta, to mogę trochę przydusić. Tak się też wydawało niby- motocykliście. Ale nagle nie była pusta. I to nie była na pewno w 100% wina kierowcy samochodu, bo on też widział drogę pustą i ruszył. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 13:07 To z ciekawosci - w jakim celu pojazdy maja tyle KM? Dla wyjasnienia: maluszkiem sie rozpedzisz do powiedzmy 120-130 km/h, a maja ok 24 KM. W jakim celu wiec w obecnie produkowanych samochodach masz po 100, 200, a czasem i wiecej konikow? Poza tym pragne przypomniec jedna rzecz. Motocyklista jechal glowna droga. On mial prawo nie widziec, ze ktos sie czai do wyjazdu. Kobieta wyjezdzajaca byla na podporzadkowaniu. Ona miala obowiazek sie 100 razy upewnic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:31 A czy to jest istotne w jakim celu?Jeśli za kierwonicą samochodu / motocykla usiądzie debil to choćby miał 24 KM to spowoduje wypadek. To jest kwestia świadomości i tego co masz(albo nie masz) w głowie. Są motocykliści, którzy jeżdżą przepisowo po mieście i bardzo dobrze. Są też debile, którzy jeżdżą ponad 100 - tak jak ten z Mieszka. Poza tym piszesz, że "Ona miala obowiazek sie 100 razy upewnic" przy wyjeździe. I pewnie się upewniała. Tylko, że jeśli ktoś się w 4 s rozpędza do 100 km to widząc go pareset metrów dalej, w miejscu gdzie jest ograniczenie do 60, nie zakładasz, że wpadnie ci zaraz w samochód. Idąc Twoim tokiem myślenia nigdy byś nie wyjechał z żadnej podporządkowanej - ktoś jest daleko ale nie wiesz czy nagle nie dociśnie w miejscu gdzie nie wolno i będzie tuż przed Tobą. I jeszcze jedna kwestia - przecież tam był drugi motocyklista, który zdążył ominąć auto. Po prostu chłopaczki zrobili sobie wyścigi w mieście. Twierdzisz, że wyścigi w mieście są ok? Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 14:14 Debile co jada ponad 100/h... jak motocyklista to debil, jesli kierowca samochodu przekracza 100/h to juz nie jest debilem??? A swoja droga 100/h to zadna predkosc(vide niestachowska, dabrowkiego, majakowskiego i wiele innych) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 15:01 może nie śłedziłaś od początku dlatego proszę-to mój post z wczoraj: "Jeśli masz pytania zapraszam na ul. Mieszka, Serbską lub Słowiańską w jakiś pogodny wieczór-zobaczysz nagminne łamamie przepisów we wszystkich możliwych konfiguracjach właśnie przez motocyklistów. Kierowcy samochodów również łamią przepisy i uważam ich za takich samych durniów jak tych motocyklistów. " A przykład z Dąbrowskiego itd umacnia mnie w przekonaniu, że motocykliści tacu jak pan doktor i również Ty (?) są zagrożeniem na drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 15:54 Ale to nie ma znaczenia czy to motocykl czy auto. Kurde, wiele razy tam jezdzilem, wiele razy wyjezdzalem z podporzadkowania - i dla mnie nie jest problemem zauwazyc kogos, kto jedzie 100 km/h. W Niemczech bardzo czesto na autostradzie wlaczasz sie do ruchu gdzie jest sznur samochodow jadacych 150 km/h. Pas wlaczania bywa bardzo krotki. I jakos nie bylo to ani dla mnie ani dla innych kierowcow problemem. A przyklad z Dabrowskiego pokazuje, ze w jakims celu ulice sa szerokie, z bezkolizyjnymi wjazdami, de facto przy wyjezdzie z miasta. Na Dabrowskiego POWINNO byc ograniczenie do 90 km/h. Po co jest 70? Po to, zeby policja wiecej zarobila. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 15:54 Tez sie zgadzam. Tzn nie do konca ze slowem "zadna" - wszystko zalezy od warunkow. Sa sytuacje, gdy 160 km/h jest bezpieczna predkoscia, a sa takie, ze w tym samym miejscu 40 km/h to juz troche za duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lobo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 14:33 to jest prosta droga i widac odcinek na dlugosci co najmniej 500 metrow, zeby kogos nie zobaczyc od momentu ruszenia musialby ja pokonac w 2-3 sekundy, czyli jechac z predkoscia nie 100 a 1000 km/h, co nie wydaje mi sie mozliwe. nie zebym bronil motocyklisty, ktory jechal na pewno za szybko, ale bezmyslnosc ludzi wyjezdezajacych z podporzadkowanych wola o pomste do nieba. to samo z w chodzacymi na pasy pieszymi - to ze jest ograniczenie prdekosci albo obowiazek zatrzymywania nie znaczy ze ktos tych przepisow nie zlamie, trzeba miec odrobine wyobrazni. Odpowiedz Link Zgłoś
1steve Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 13:58 Pojazdy mają tyle KM, bo ludzie chcą takie pojazdy kupować. Chyba nie myślisz, że producent samochodów przede wszystkim myśli o przepisach, a dopiero potem o tym by sprzedać swój pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 15:27 Bzdura. Drogi i skrzyżowania projektuje się według prędkości projektowej. Osoba wyjeżdżająca z podporządkowanej musi sprawdzić czy może przejechać, ale przy założeniu przestrzegania dozwolonej prędkości. W wielu miejscach w Poznaniu kierowca może się 1000 razy upewniać, a i tak dojdzie do wypadku, bo szaleniec wyłoni się zza budynku, parkującego samochodu czy tym podobnych obiektów. Przyjęcie wersji dr Hackenbusha oznaczałoby konieczność likwidacji skrajnych pasów ruchu aby zapewnić widoczność. Ale wtedy nie byłoby problemu w mieście - wszyscy staliby w korkach Odpowiedz Link Zgłoś
regulus_regulus Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 18:21 W jakim celu? Odpowiem krótko: nie dla idiotów. Bo idiotą jest każdy (samochodziarz i motocyklista), który uważa, iż ten zapas mocy został mu dany po to, by wyrwał się spod świateł i w kilka sekund osiągął 100 km/h i potem sunął przez miasto ponad 100 km/h. Swoją drogą proponuję Tobie eksperyment. Pojedź wieczorem na Wolę, rozpędź na Dąbrowskiego wóz do 160 km/h i sprawdź, kiedy będziesz w stanie zauważyć pojazd wyjeżdżający z prawej. Gdy to przeżyjesz, zamień się rolami, wyjeżdzaj z podporządkowanej i sprawdź, kiedy dostrzeżesz idiotę prującego nocą z prędkością 160 km/h. Może wtedy zmienisz zdanie. Mam nadzieje, że po takim donosiku, jaki na siebie zrobiłeś, w krókim czasie stracisz cały zapas punktów karnych (o ile przeżyjesz spotkanie z innym uczestnikiem ruchu drogowego). Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 31.08.06, 09:01 Czyli rozumiem, ze nie potrafisz powiedziec w jakim celu jest zapas mocy. No coz, wlasnie czegos takiego sie spodziewalem. Jadac przez Wole z duza predkoscia musze przede wszystkim obserwowac te auta, ktore jezdza na Dabrowskiego. Te, ktore chca wyjechac z PODPORZADKOWANIA - sami powinni o siebie zadbac i USTAPIC PIERWSZENSTWA PRZEJAZDU. Donosiku? Nie badz smieszny. O punkty sie nie boje - w calej karierze dostalem tylko 5, i to jeszcze na poczatku, jak nie umialem jezdzic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lehoo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.globalconnect.pl 02.09.06, 13:05 Nie można udzielić pierwszeństwa komuś, kogo nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
spring1 Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 12:42 Drhuckenbush - wybacz, ale absurdalność Twoich argumentów naraża Cię na śmieszność. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 13:08 To udowodnij mi absurdalnosc tych argumentow. Hehe, jakos widze, ze za kazdym razem gdy kogos przygwozdze, to w odpowiedzi jest "argumenty sa absurdalne". Nie ma zadnego kontrargumentu, dowodu. Jak nie ma, to chyba powinno sie po prostu przyznac racje, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tipsiara Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 14:14 drhuckenbush napisał: za kazdym razem gdy kogos przygwozdze, to w odpowiedzi > jest "argumenty sa absurdalne". Nie ma zadnego kontrargumentu, dowodu. Jak nie > ma, to chyba powinno sie po prostu przyznac racje, nie? pragnę sie wtrącic,a wiec:kazda opinia w tym watku sprzeczna z twoimi poglądami zapewne nie jest oparta na tym ilu ktos zna motocyklistów(głupie oczywiscie no bo jaki to argument:p)tylko na doswiadczeniu z drogi,że jakis motor szybciej odjechał niż nadjechał, że nie widzą jak motor stoi w korku tylko jak robi slalom między stojącymi autami,widok motora na jednym kole też nie jest czyms niespotykanym bo i gdyby takie rzeczy robili na polu gdzie nie stwarzają zagrożenia dla innych no to przecież co to innych obchodzi ale gdy takie wyscigi są 50m od jadacych aut to juz inna sprawa, nidy dobry kierowca nie powie o sobie że jest dobry tylko że cały czas sie doskonali!ciekawe co sie stanie gdy takie super kierowca jadąc 150 miedzy samochodami wleci na np. rozlany olej,cóż pewnie uratuje swoimi nerkami tych co chcą zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 15:56 Tez nikt nie robi takich wyscigow jak jest kiepska widocznosc. Ludzie maja instynkt samozachowawczy i w zdecydowanej wiekszosci wiedza kiedy i na co moga sobie pozwolic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 16:16 "Tez nikt nie robi takich wyscigow jak jest kiepska widocznosc" - czyli jak jest lepsza to robi się wyścigi???jak nie robi??????powtórzę raz jeszcze, bo chyba żyjemy w dwóch różnych Poznaniach - zapraszam na ulice Mieszka, Serbską lub Słowiańską wieczorem!!!Nie podobają ci się przepisy???to rozwiń akcję lobbingową aby je zmianić!Na razie po prostu je najzwyczajniej w świecie łamiesz dorabiając do tego ideologię o pokrzywdzonych motocyklistach. Mi się nie podoba, że ceny w sklepach są takie a nie inne ale nie kradne, nie podobają mi się przepisy dotyczące psów, ale mojego wyprowadzam na smyczy i w kagańcu, nie podoba mi się tysiąc innych rzeczy. "Ludzie maja instynkt samozachowawczy i w zdecydowanej wiekszosci wiedza kiedy i > na co moga sobie pozwolic". Co do Twoich umiejętności to nie wiem, bo sięnie znamy, ale co drugi Polak uważa się za doskonałego kierowcę-skutki widać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lehoo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.globalconnect.pl 02.09.06, 13:04 Durniu jeden ! Navet qrva o tym nie myśl ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukasK ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 08:40 > > A Tobie sie nie zdarza jezdzic wiecej jak 100 kmh na terenie zabudowanym? > Nie-ponieważ przeważnie wiozę dziecko. I to jest ta różnica. A ja nawet jak nie wiozę dziecka, to jadę 50 - 60 km/h, a już na pewno nigdy nie przekraczam 70. Dziecko może jechać w innym samochodzie. Mogę też przypadkiem przewieźć je na masce silnika. A tego nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaufanie Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.centertel.pl 30.08.06, 08:55 > Dziecko może jechać w innym samochodzie. Mogę też przypadkiem przewieźć je na > masce silnika. A tego nie chcę. I to jest pewien aspekt zasady oraniczonego zaufania, która - jak czytam cały watek - doktorek z gracją omija, rażąc wszyskich dyskutantów swoją pychą (a za tym i głupotą, niestety) prosto między oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 13:13 Ja nie lubie falszywej skromnosci. I dlatego mowie: umiem jezdzic tak, ze w pewnych sytuacjach moge jechac szybciej niz sugeruja to przepisy i nie stwarzam zagrozenia. Niestety, wiele jest osob, ktore jadac polowe mniej niz sugeruja przepisy stwarzaja ogromne zagrozenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaufnie Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.centertel.pl 30.08.06, 13:31 Ktoś tu słusznie zauważył, że zgrabnie uciekasz w las. Ja napiszę inaczej: gdy cos Ci nie pasuje, włazisz w bagno niekompetencji, z którego słychać tylko Twój bulgot. Co z ograniczonym zaufaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 18:59 Powtarzam kolejny raz: zalezy od sytuacji! Ta sama trasa raz jade 160 km/h i jestem wyluzowany i spokojny, inny raz jade 90 km/h w pelnym skupieniu i rozgladam sie na prawo i lewo czy cos podejrzanego sie dzieje. Nalezy sie dostosowac do calosci, a nie slepo, z klapkami na oczach - bo to najlepsza droga do katastrofy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 15:32 > I dlatego mowie: umiem jezdzic tak, ze w pewnych sytuacjach moge jechac szybciej > niz sugeruja to przepisy i nie stwarzam zagrozenia. Są miejsca gdzie zgodzę się z Tobą. Ale czy najpierw sprawdzasz WSZYSTKIE powody ograniczenia prędkości (zła widoczność wyjeżdżających z boku, przepustowość, dbałość o sensowne warunki ruchu pieszego, hałas)? > Niestety, wiele jest osob, ktore jadac polowe mniej niz sugeruja przepisy > stwarzaja ogromne zagrozenie. Generalnie jeżeli jadą o 25 km/h mniej niż główny potok Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 19:03 > Są miejsca gdzie zgodzę się z Tobą. Ale czy najpierw sprawdzasz WSZYSTKIE > powody ograniczenia prędkości (zła widoczność wyjeżdżających z boku, > przepustowość, dbałość o sensowne warunki ruchu pieszego, hałas)? Wszystkich pewno nie znam. Ale jestem pewien, ze w wielu sytuacjach dokladniej zbadalem sytuacje niz ZDM, ktory ustawia ograniczenia. Na przyklad takiej Niestachowskiej, Krzywoustego itp to nie rozumiem. Zreszta prawda jest taka, ze w miescie ograniczenia nie sa potrzebne - w niewielkim stopniu wplywaja na bezpieczenstwo. W koncu i tak kazdy wie, ze najwiecej wypadkow, ktore w skutkach sa nie przyjemne, maja miejsce poza miastem, jak jest wasko, ciezkie skrzyzowanie czy cos. I za bezpieczenstwo w takich miejscach sie przede wszystkim powinni wziac wszelkiej masci drogowcy. > > Niestety, wiele jest osob, ktore jadac polowe mniej niz sugeruja przepisy > > stwarzaja ogromne zagrozenie. > Generalnie jeżeli jadą o 25 km/h mniej niż główny potok Tez. Ale oprocz tego tacy, co to sa niezdecydowani, kierunkowskaz puszcza 300 metrow wczesniej, po czym w ostatniej chwili go zmienia itp. Nagle hamuja przed skrzyzowaniem, przed swiatlami itp. Moze i jada przepisowo, ale zagrozenie stwarzaja ogromne. Odpowiedz Link Zgłoś
ataman.bw Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 05.09.06, 08:56 Znałem niejednego takiego z poprzestawianymi klepkami jak niejaki dr... Też im sie wydawało, ze zagrożenie powoduja inni, bo oni są doskonali.. Ostatnio na wiosne odprowadzałem na Milostowie takiego, ktory wykorzystując swe ponadprzeciętne umiejętności, ba , wrecz doskonałośc w kierowaniu autem, mknął w Poznaniu z prędkością ponaddzwiekową, ale super bezpiecznie... tylko to drzewo nie zachowało należytej ostrożności i nagle z podporządkowanej stanęło na linii jazdy tego super drivera..... Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 13:12 I ja tez niczyjej krzywdy nie chce. Dlatego jade wlasciwa predkoscia. Wlasciwa = wynikajaca z sytuacji oraz moich umiejetnosci. A nie "bo tak ktos powiedzial". Jak jest niebezpiecznie, to na Dabrowskiego nie przekraczam 90 km/h. Ale jak jest spokoj, to sie zdarza ze jade ponad 160 km/h. I nigdy nikt na tym nie ucierpial, nie bylo tez sytuacji, by mi musialo cisnienie skoczyc. Po prostu wszystko trzeba umiec kontrolowac i trzeba myslec, a nie byc kierowca-teoretykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antybzdurnik drPIRAT!!! IP: *.centertel.pl 30.08.06, 13:33 > Jak jest niebezpiecznie, to na Dabrowskiego nie przekraczam 90 km/h. Ale jak > jest spokoj, to sie zdarza ze jade ponad 160 km/h. Jak w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: drPIRAT!!! 30.08.06, 14:02 na odcinku za wola/smochami w kier.p-wa taka predkosc nie jest jakas niesamowita, sa tacy co jezdza szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: drPIRAT!!! 30.08.06, 15:58 Oczywiscie. I bardzo wiele razy mi sie zdarzalo, ze mimo szybkiej jazdy musialem sie odsunac, by zrobic innym miejsce. Po to wlasnie takie trasy sa! I tak jak mowilem - w ten sposob to moge jechac jak jest sucho, dobra widocznosc, malo aut. Jak leje jak z cebra, to czesto nawet 90 km/h nie jade! Odpowiedz Link Zgłoś
regulus_regulus Re: drPIRAT!!! 30.08.06, 18:26 > Po to wlasnie takie trasy sa! Co za brednia. Po to sa (w najlepszym przypadku) drogi ekspresowe (takich w zasadzie nie ma), a przede wszystkim autostrady. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: drPIRAT!!! 31.08.06, 09:08 A czym technicznie (oprocz niewielkiego niebieskiego kawalka metalu z bialymi malunkami wymiarow 50x80 cm) rozni sie droga ekspresowa od Dabrowskiego na wysokosci Smochowic, Baranowa, Sadow czy Tarnowa Podgornego? Hehe, pewno zaraz uslysze "na pewno jakies sa". I nic poza tym - bo konkretow to nie jestes w stanie podac. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: drPIRAT!!! 31.08.06, 19:31 Kazda droga moze byc kolizyjna jak sie dobrze postarac:P Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: drPIRAT!!! 31.08.06, 20:27 Alez Dabrowskiego jest bezkolizyjna! Masz wiadukty, pasy wlaczania, kladki, tunele. Pragne przypomniec, ze kodeks drogowy zezwala na ruch poprzeczny na drogach ekspresowych. Tutaj czegos takiego jak ruch poprzeczny NIE MA. Czyli jest jeszcze bardziej zblizona do autostrady :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PaSta Re: drPIRAT!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 17:55 Odpowiedź jest całkiem prosta - parametrami techniczymi: odległością między węzłami (czyli teoretycznie tymi niebezpiecznymi miejscami) - na Dąbrowskiego są częściej, prędkością miarodajną, a to ona decyduje np. o długości pasa włączania i podczas gdy na autostradzie może on dochodzić nawet do ponad 400 m, to na Dąbrowskiego takich długich nie ma... Do prędkości jest także dostosowywana widoczność... Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: drPIRAT!!! 01.09.06, 21:17 W okolicy duzych miast autostrada tez ma wezly czesciej niz w innych sytuacjach. Pas wlaczania... No wlasnie... Zwroc uwage, ze na znacznej dlugosci Dabrowskiego (tudziez przedluzeniu w kierunku Tarnowa Podgornego) oprocz dwoch standardowych pasow jest jeszcze zupelnie zewnetrzny pas, po ktorym jezdza prawie tylko i wylacznie auta wlaczajace sie lub zjezdzajace - czyli jest permanentny pas wlaczania/wylaczania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: drPIRAT!!! IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:33 > W okolicy duzych miast autostrada tez ma wezly czesciej niz w innych sytuacjach Prawda - poza aglomeracjami powinno być 15 km między zjazdami, wyjątkowo 5 km; na terenie aglomeracji odpowiednio 5 i 3 km Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: drPIRAT!!! IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:31 > A czym technicznie (oprocz niewielkiego niebieskiego kawalka metalu z bialymi > malunkami wymiarow 50x80 cm) rozni sie droga ekspresowa od Dabrowskiego na > wysokosci Smochowic, Baranowa, Sadow czy Tarnowa Podgornego? > Hehe, pewno zaraz uslysze "na pewno jakies sa". I nic poza tym - bo konkretow t > o nie jestes w stanie podac. Za gęsto jak na drogę ekspresową są zjazdy, poza tym na odcinku Sianowska - Lutycka zjazd i wyjazd są zbyt blisko siebie. Nie wszędzie są pasy awaryjne. Parodią jest sytuacja między Słupską i drogą na Szamotuły - porobili tyle wjazdów jak na drodze lokalnej - jeśli chcieli te wjazdy do McDonalda i stacji benzynowej to trzeba było zbudować jezdnię obsługującą - ale na razie jej nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 15:35 > jest spokoj, to sie zdarza ze jade ponad 160 km/h. I nigdy nikt na tym nie > ucierpial, Jesteś pewnien? Mnie często zdarzało się że musiałem czekać przy przejściu przez jezdnię bo jakiś szybkościowiec jechał. Mogłem wejść zgodnie z prawem, nie byłoby to wtargnięcie, ale nie chciałem wylądować w szpitalu, a właściwie na cmentarzu Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 16:01 > Jesteś pewnien? Mnie często zdarzało się że musiałem czekać przy przejściu prze > z > jezdnię bo jakiś szybkościowiec jechał. Mogłem wejść zgodnie z prawem, nie > byłoby to wtargnięcie, ale nie chciałem wylądować w szpitalu, a właściwie na > cmentarzu Tak, jestem - na tym odcinku nie ma przejsc dla pieszych, sa tunele i kladki. Odpowiedz Link Zgłoś
regulus_regulus Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 18:30 Wjedziesz na plamę oleju, poduszkę wodna lub swieżo rozjechanego psa i ... wylądujesz komuś w sypialni - nie trzeba przejść dla pieszych, byś swoją głupotą spowodował tragedię. Oj, widzę że z myśleniem u Ciebie kiepściuteńko, oj kiepściuteńko! Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 19:04 Widzialem tam pelno rozjechanych psow - nie zdarzylo mi sie wjechac. Czemu? Bo obserwuje droge i zauwazylem kilkaset metrow wczesniej, ze cos lezy. Gdybym nie mial pewnosci, to bym nie jechal. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:34 To jest właśnie minus drzewka - na Dąbrowskiego masz racje, na Mieszka I już nie - tam są przejścia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motocyklista Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.echostar.pl 25.08.06, 15:34 Winny był kierowca Tico ponieważ wymusił pierszeństwo przejazdu, sprawa była w sądzie grodzkim w Poznaniu, zdajsie relacjowana przez WTK, kierowca motocykla nie dostał zadnych zarzutów z braku dowodów winy, w sumie wystąpił jako poszkodowany i otrzyma odszkodowanie z polisy sprawcy tzn. Tico. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-moto-cyklista Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 25.08.06, 17:21 Tyle prawo, ale wariat jadący z taką prędkością 'de facto' zawsze wymusza pierwszeństwo, zwłaszcza gdy pojawia się przed maską w ciągu pół sekundy. Podobny wypadek miał miejsce parę lat temu na Dębcu, gdy szaleniec na dwóch kółkach wpadł na malucha wyjeżdzającego z ul. Osinowej w ul. Łozową. Dawca (choć przy takim wypadku nie ma już co dawać) rozwalił na tym maluchu jeszcze swojego kumpla. Kierowcy samochodu nic sie nie stało, bo motocykl - o ilę pamiętam - zahaczył o bagaznik lub nawet tylko zderzak malucha. Fiacik zatrzymał się na znaku 'STOP', ruszył i ... reszty można się domyślić, jeżeli motocykl zatrzymał się na jezdni po 40 metrach, i to z odbicia od wozu stojącego po drugiej stronie ulicy; wszystko rozgrywało się późnym jesiennym wieczorem, ale ten samobójca przez całe lato wyjeżdżał ok. 11:30 na osiedlowe ulice i jeżdził na nich do 1:00-2:00 - finał (w zgodnej opinii mieszkańców Dębca) był tylko kwestią czasu. Teraz w tym miejscu stoi krzyż. Do obrońców 'ścigantów' mam być może naiwne pytanie, na które trzeba sobie odpowiedzieć zastanawiając się nad moralno-etyczną stroną sprawy i odpowiedzialnością człowieka za swoje czyny: dlaczego w tak idiotyczny sposób nie giną jadący Harley'ami i wielkimi motocyklami turystycznymi? - w aspekcie wypadku na ul. Łozowej, na ul. Księcia Mieszka i na wielu, wielu innych odpowiedź jest bardziej niż jednoznaczna. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 27.08.06, 11:00 Ty mi tu nie pisz o wariatach... Prawda jest taka, ze gosciara w tico nie sprawdzila czy moze wyjechac. Motocykl nawet jak jedzie szybko to jest widoczny. Daj spokoj, on nie zasuwal tam 250 km/h zeby mozna go bylo nie zauwazyc. Jechal taka sama predkoscia jak duza czesc samochodow. Cale szczescie jechal na tyle wolno, ze nic mu sie nie stalo! Ludzie sie po prostu czepiaja i jak widza ze ktos ma szlifierke to zakladaja juz ze to musi byc wariat, debil. Prawda jest taka ze motocykl to bardzo trudne hobby i dosc niebezpieczne. Dlatego prawie nikt nie zaczyna szalec jesli nie umie opanowac maszyny i przewidziec pewnych sytuacji. Sprawcami wiekszosci wypadkow z udzialem motocykla sa wlasnie samochody - bo ludzie nie patrza na lewo podczas zmiany pasa lub skrecania! Tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ink Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.06, 14:26 dodam tylko, że tak właśnie rodzą się pogłoski które świadczą o wszystkich miłośnikach dwóch kolek - a które złudnie uogólniają tych ludzi. To ze sobie pyrkam chopperem po Polsce nie oznacza ze jeżdżę bezpiecznie, wciąż (i tutaj cios do tych którzy nie zdają sobie z tego sprawy) o bezpieczeństwie nie decyduje środek lokomocji, lecz szara gąbczasta strefa w tym czymś co nazywamy głowa. Żal mi ludzi którzy jak ja próbują jeździć z miłości do 2ch kolek, a za którymi ciągnie się smród nie ich lecz debila siadającego na lepszy motocykl bo jemu tatuś zaoferował wyższe kieszonkowe, albo dal w prezencie, bo skończyły się pomysły na samochód który i tak już ten omawiany kretyn roztrzaskał. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 09:10 Zgadzam sie. I pragne jeszcze raz dodac: mimo, ze niektorzy motocyklisci za bardzo szaleja, to tak i tak najwiecej wypadkow z ich udzialem jest spowodowanych - tak samo jak ten na Mieszka I - przez nieuwaznych kierowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 09:59 ... którzy pczywiście dla własnego kaprysu znajdują się na trasie szalejącego idioty. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 10:03 Gość portalu: nie-moto-cyklista napisał(a): > Do obrońców 'ścigantów' mam być może naiwne pytanie, na które trzeba sobie odpo > wiedzieć zastanawiając się nad moralno-etyczną stroną sprawy i odpowiedzialnośc > ią człowieka za swoje czyny: dlaczego w tak idiotyczny sposób nie giną jadący H > arley'ami i wielkimi motocyklami turystycznymi? ### bo harley jezdzi wolniej niz scigacz:D A swoja droga ja nidy nie stwarzam zagrozenia bo: 1.jezdze jako pasazer:D 2.jezdze zadupiami bo nie lubie kasku:P Odpowiedz Link Zgłoś
columba_livia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 10:09 v.i.k.k.a napisała: > 1.jezdze jako pasazer:D A wiesz, że na Dębcu (o czym ktoś tu zresztą pisał) zginął też pasażer? - n.b. namówiony przez właściciela motocykla, chcącego pochwalić się swoimi 'umiejętnościami'. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 10:17 columba_livia napisała: > A wiesz, że na Dębcu (o czym ktoś tu zresztą pisał) zginął też pasażer? - n.b. > namówiony przez właściciela motocykla, chcącego pochwalić się swoimi 'umiejętno > ściami'. ### jestem spokojna, bardzo spokojna, bo wiem ze STARANNIE DOBRANI znajomi, z którymi zdarza mi sie jezdzic to nie byle jacy kierowcy-kazdy z nich rozpoczał przygody z motocyklami przynajmniej 10lat temu:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 10:22 Niepoważnie: masz do czynienia z efektem selekcji naturalnej. Poważnie: gratuluję znajomych z doświadczeniem - to nie oni są powodem kłopotów innych użytkowników dróg. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 10:35 Gość portalu: składacz kości napisał(a): > Niepoważnie: masz do czynienia z efektem selekcji naturalnej. ### wiem, co najlepsze to dla mnie;) > Poważnie: gratuluję znajomych z doświadczeniem - to nie oni są powodem kłopotów > innych użytkowników dróg. ### no na pewno nie, sa bardzo pro-rodzinni(nie mylic z fanatykami kosciola), cenia zycie swoje, wiec innych pewnie tez. To zdanie w szczególnosci do panów: S.B i D.B:))Nie czytaja forum, ale niech im bedzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 11:16 Ale wlasnie o to chodzi, ze WIEKSZOSC motocyklistow do doswiadczeni ludzie. Bo zazwyczaj wiedza, ze jest to niebezpieczne hobby i zanim wsiada na moto troche jezdza na czterech kolkach. Wreszcie zaczynaja od jazdy spokojnej, na nieruchliwych ulicach. A dopiero pozniej, jak sie naucza czegos, zaczynaja sie rozkrecac. Po prostu instynkt samozachowawczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 12:48 Powiedz to WIĘKSZOŚCI gó..arzy ścigających się po mieście, bo to oni właśnie stanowią większość. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 14:57 Z calym szacunkiem, ale gowno wiesz o tym sporcie :) Po pierwsze, osob ktore sie scigaja jest naprawde malo. Po drugie, bardzo czesto TO SA DOSWIADCZENI KIEROWCY. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 11:15 > 2.jezdze zadupiami bo nie lubie kasku:P A to bardzo niedobrze. I tu nie ma znaczenia czy sie jezdzi zadupiami czy nie. Kolega z usenetu mial kiedys drobny wypadek. Obtarcia wlasciwie. Zima chcial odpalic moto i zrobic runde na kilometr zeby silnik popracowal. Nie chcialo mu sie ciuchow zakladac. Bolalo. Odpowiedz Link Zgłoś
procyon Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 26.08.06, 22:50 Przeciez kierowca motcykla zginął w tym wypadku więc trudno aby dostał jakieś zarzuty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-moto-cyklista Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 26.08.06, 23:13 Gdyby tak było, byłoby dobrze. Ale zginęły dwie dziewczynki jadące na tylnej kanapie Tico. I chyba tylko tragedii rodziców oraz nieudolności ich adwokata motocyklista(?) zawdzięcza, iż nie został uznany za współwinnego tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 27.08.06, 10:56 To, ze ktokolwiek zginal jest czyms nieprzyjemnym. Ale dlaczego do ku*** nedzy uwazasz, ze zginac powinna osoba POSZKODOWANA w wypadku? Motocykl moze i jechal troche za szybko, ale prawda jest taka ze nie jechal wcale szybciej niz wiekszosc aut, ktore tam jezdza. Nie byla to predkosc, ktora utrudnia zauwazenie pojazdu przy WLASCIWYM ZACHOWANIU SZCZEGOLNEJ OSTROZNOSCI podczas wyjezdzania z drogi PODPORZADKOWANEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
chejron74 Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 27.08.06, 22:18 NIEPRZYJEMNYM? NIEPRZYJEMNYM?!?!?!?!?!?!? S...SYNU wstyd mi że jesteś lekarzem. Akurat wiem co nieco o tej tragedii, gdyż miałem relacje od moich kolegów z Lutyckiej. Ten gó..arz ze scigacza zabił dwie dziewczynki. Jedyne dzieci tych ludzi z Tico. Zabił, rozumiesz to ty bezduszny pisowski s...synu? Po czym leżał ze złamana nogą i udawał na urazówce wielkiego poszkodowanego. Zaś rodzice tego zwyrodnialca robili awantury że synek nie ma indywidualnej opieki. Wstyd mi że ktos dał tobie dyplom lekarza. Bo w tym zawodzie trzeba być choć trochę wyczulonym na krzywdę ludzką. Zaś ty ze swoją mentalnością nadajesz się na lekarza obozowego Auschwitz. Nie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof-moto-cyklista Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 28.08.06, 07:30 Taki z niego lekarz, jak z koziej du..... Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 28.08.06, 09:07 Uspokoj sie baranie, ok? Nie jestem lekatzem. Dziewczynki zostaly zabite przez ich matke, ktora nie umie jezdzic i tyle w tym temacie. Na szczescie sad wydal jedyny sluszny wyrok i sprawa zakonczyla sie we wlasciwy sposob - czyli winnym zostal uznany sprawca wypadku (kobieta). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moto-nie-cyklista Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 28.08.06, 13:05 > Uspokoj sie baranie, ok? No tak, to wiele wyjaśnia - dalsza dyskusja z Tobą nie jest po prostu możliwa. Mimo wszystko życzę Tobie, by Tobie i Twoim bliskim klapki z oczu spadły w nie tak tragicznych okolicznościach, o jakich mówimy. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 22:22 Skoro obraza mnie i moja rodzine, to musze ostro zareagowac. Nie mam klapek na oczach. Po prostu troche km juz zrobilem i ZNAM MOTOCYKLISTOW i WIEM JAK JEZDZA. To, o czym Wy piszecie to wyjatki. Nie znacie zadnego motocyklisty, nigdy z zadnym nie rozmawialiscie wiec nie macie pojecia jak ci ludzie jezdza. Odpowiedz Link Zgłoś
panda145 Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 04.09.06, 15:47 drhuckenbush napisał: ...> Dziewczynki zostaly zabite przez ich matke, ktora nie umie jezdzic i tyle w tym temacie. > Na szczescie sad wydal jedyny sluszny wyrok i sprawa zakonczyla sie we wlasciwy sposob - czyli winnym zostal uznany sprawca wypadku (kobieta). Nie mogę dłużej czytać twoich wypowiedzi, pamiętaj że kij w życiu ma dwa końce - oby dopadł cię ten właściwy. Z głupkami nie warto dyskutować. Dla twojej wiadomości winnym bezspornie jest MOTOCYKLISTA-MORDERCA, ty nawet nie wiesz kto był kierowcą auta. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 10:14 chejron74 napisał: > NIEPRZYJEMNYM? NIEPRZYJEMNYM?!?!?!?!?!?!? > S...SYNU wstyd mi że jesteś lekarzem. Zabił, rozumiesz to ty > bezduszny pisowski s...synu? ### jak śmiesz nazywac kogos sk...???nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale w tym momencie obrazasz nie jego, ale jego matke przede wszystkim!!!a gdzie szacunek do CZłOWIEKA????tego uczyli na medycynie???? tym samym wystawiles sobie opinie jaki z ciebie lekarz:/ Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 11:17 ### jak śmiesz nazywac kogos sk...???nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, > ale w tym momencie obrazasz nie jego, ale jego matke przede wszystkim!!!a gdzie > szacunek do CZłOWIEKA????tego uczyli na medycynie???? tym samym wystawiles sobi > e > opinie jaki z ciebie lekarz:/ :))) Zawsze uwazalem, ze jestes slodka i kochana :) Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 14:05 drhuckenbush napisał: > :))) > Zawsze uwazalem, ze jestes slodka i kochana :) ### nie podlizuj sie. Juz po(ptakach). Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:05 > ### nie podlizuj sie. Juz po(ptakach). Wiem. No i? :) Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 01:21 drhuckenbush napisał: > Motocykl moze i jechal troche za szybko, ale prawda jest taka ze nie > jechal wcale szybciej niz wiekszosc aut, ktore tam jezdza. I to ma być wytłumaczenie?? Co za bzdury piszesz!! Jak TIR zapier... powyżej stówy w czasie deszczu to też normalne, bo inne robią to samo?? Po to jest ograniczenie, aby inni mogli czuć się bezpiecznie. I pisz bzdur, że motocyklistów zawsze można zauważyć w porę. Po pierwsze, to nieprawda, po drugie, gdy taki zasuwa z niebezpieczną prędkością nie jesteś w stanie ocenić, w jakim czasie znajdzie się w Twoim pobliżu. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 11:29 Mi chodzilo o cos innego. Skoro jest to droga, na ktorej notorycznie jest lamane ograniczenie predkosci, to uzytkownicy tej drohi MAJA OBOWIAZEK wziac to pod uwage. Na tym polega zasada ograniczonego zaufania. A jesli ktos nie potrafi ocenic z jaka predkoscia zbliza sie inny pojazd, to naprawde jest zagrozeniem dla siebie oraz innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-z-Poznania Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 19:37 'Skoro jest to droga, na ktorej notorycznie jest lamane ograniczenie predkosci, to uzytkownicy tej drohi MAJA OBOWIAZEK wziac to pod uwage.' Przepraszam, że zapytam - czy ulice w Poznaniu są jakoś inaczej oznakowane niż w innych miastach Polski? Czy macie tam znaki typu 'na tej drodze notorycznie jest łamane ograniczenie prędkości. Kierowco - masz obowiązek wziąć to pod uwagę!' Bo jeśli nie - to skąd mam wiedzieć, na których ulicach i drogach Poznania może w mnie strzelić superszybki bolid a znak 50 km/h lub 70 km/h stoi sobie tylko ku ozdobie? Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 21:25 Jesli ktos nie potrafi zaobserwowac gdzie jest wiekszy czy szybszy ruch, dodatkowo nie potrafi przewidziec pewnych sytuacji, to NIE NADAJE SIE NA KIEROWCE. Jak dla mnie jest oczywiste, ze praktycznie kazda czteropasmowka bedzie ostrzej uzywana przez kierowcow. Ale widac niektorzy maja z tym problem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liczydło Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 21:51 ... jak i z tym, że ta "czteropasmówka" nie jest amerykańską autostradą miejską, a dwujezdniowym fragmentem ulicy, z dwoma pasami w każdym kierunku, jak większość arterii miejskich; zresztą te dwie nitki wkrótce łączą się i na pewnych odcinkach mamy ulicę z jednym pasem w każdą stronę. Gdzie więc chcesz rozwijać taką szybkość? - obok bezpieczeństwa mieszkańców właśnie ten mieszany charakter ulicy Mieszka uzasadnia obwiązujące na niej ograniczenia predkości i jezeli ktoś tego nie rozumie, to jest d..a nie kierowca. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 22:19 Sam widzisz, ze Ksiecia Mieszka I ma rozny charakter (rozna szerokosc!) na roznych odcinkach, wiec stosowanie tej samej dopuszczalnej predkosci na calej dlugosci ulicy jest nonsensem. Na drogach, ktore przypominaja amerykanskie autostrady ludzie jezdza znacznie szybciej. Gdzie chce rozwijac predkosc? Wbrew pozorom od skrzyzowania do skrzyzowania jest dosc spora odleglosc i jak ktos umie ruszac spod swiatel, to bardzo szybko moze przekroczyc dopuszczalna predkosc 50 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-z-Poznania Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:02 W moim mieście jest kilka takich czteropasmówek, po których kierowcy jadą niesłychanie przepisowo. Jak zaliczysz tam kilka zdjęć i dostaniesz za nie rachunek, to będziesz wiedział dlaczego :P Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 22:19 Szkoda ze policja nie zajmie sie prawdziwymi przestepcami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 15:41 > A jesli ktos nie potrafi ocenic z jaka predkoscia zbliza sie inny pojazd, to > naprawde jest zagrozeniem dla siebie oraz innych. Czy wszyscy ludzie są zagrożeniem, bo fizjologicznie człowiek źle ocenia prędkość obiektu poruszającego się ponad 50 km/h. A przy okazji powiedz co mam zrobić w następującej sytuacji: wyjeżdżam z podporządkowanej (znak stop), widoczność ograniczona bo łuk na drodze głównej, wiem że tam szaleją: mam jechać po chodniku? Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:07 > Czy wszyscy ludzie są zagrożeniem, bo fizjologicznie człowiek źle ocenia > prędkość obiektu poruszającego się ponad 50 km/h. A przy okazji powiedz co mam > zrobić w następującej sytuacji: wyjeżdżam z podporządkowanej (znak stop), > widoczność ograniczona bo łuk na drodze głównej, wiem że tam szaleją: mam jecha > ć > po chodniku? Oj sa rozne sposoby. Mozna na przyklad otworzyc okno i dokladnie sie wsluchac czy czasem cos nie nadjezdza. Mozna sie delikatnie wychylic. Na kursie Cie nie uczyli jak wyjezdzac z podporzadkowanej? Kiepsciutko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.icpnet.pl 30.08.06, 19:25 Rozumiem, że Ciebie na kursie uczyli jeździ 160 po mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 31.08.06, 09:45 Jak widac tym sie roznimy, ze potrafie sie rowniez uczyc samemu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:41 To w ramach nauki proponuję jeszcze lekturę Rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie ze szczególnym uwzględnieniem załącznika o trójkątach widoczności - według tego załącznika projektuje się skrzyżowania. Jeśli jest ono niezgodne - jak cały czas twierdzisz (nie bezpośrednio, ale swoimi wypowiedziami) z ustawą - to trzeba kopnąć Ministra żeby poprawił, jeżeli z innymi rozporządzeniem - to sprawa dla Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli nie - to dowód na to że pierwszeństwo przejazdu nie jest absolutne. Jest zresztą wyrok TK w innej sprawie - gość jechał nocą i potrącił pijaka. Sądy niższe skazały go, Sąd Najwyższy jednak stwierdził, że zasada ograniczonego zaufania czy obowiązku zachowania szczególnej ostrożności nie oznacza zasady nieograniczonej nieufności, a więc że kierowca miał prawo zakładać, że inni przestrzegają przepisów - dopiero kiedy widzi pieszego lub pojazd, którego kierowca nie przestrzega przepisów, ma obowiązek stosowania zasady ograniczonego zaufania Odpowiedz Link Zgłoś
panda145 Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 04.09.06, 15:34 Co Ty człowieku mówisz, po diabła zabierasz głos w dyskusji, jeśli nie masz zielonego pojęcia o wydarzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-moto-cyklista Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 26.08.06, 19:49 Nazwijmy rzecz do końca po imieniu: każdemu motocykliście jadącemu grubo ponad 100 km/h nawet ostrożny żółw nagle wjeżdża pod koła. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: to tico mu wyjechał! 26.08.06, 19:54 Ja jestem zdania, ze podporzadkowana droga to taka, przy wyjezdzie z której nalezy ustapic pierszeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-moto-cyklista Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 26.08.06, 22:14 Też tak uważam, ale motocykliści-ściganci najczęściej nie dają Tobie szans na ustąpienie pierwszeństwa. Poza tym w grę wchodzi jeszcze coś: fizjologia ludzkiego wzroku jest taka, że przy dużych prędkościach drastycznie zmniejsza się pole i kąt widzenia - innymi słowy: ścigant widzi wyłącznie to, co jest w zakresie do 20 stopni od osi wzroku. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 27.08.06, 11:04 Predkosc 100 km/h nie jest jakas kosmiczna predkoscia i zapewniam Cie, ze wszystko doskonale przy niej widac. W zaden sposob nie masz zawezonego pola widzenia. Jest to naprawde BEZPIECZNA predkosc jako taka. Zalezy jeszcze do jakiej sytuacji ja odniesiemy. Wiem, ze na Mieszka I jest ograniczenie do 60 km/h. Jednak jest to szeroka droga, czteropasmowka, ze spokojem mozna jechac szybciej (i wladze miasta powinny to usankcjonowac!) i ludzie tam jezdza szybciej! On nie jechal w jakis kosmiczny sposob zeby byl niezauwazalny dla innych. Gosciara po prostu nie spojrzala w lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
bq Re: to tico mu wyjechał! 27.08.06, 16:10 Idąc Twoim tokiem rozumowania w Polsce powinno się zlikwidować wszelkie ograniczenia prędkości - bo nawet na najbardziej wszawej drodze znajdzie się klient, który przekroczy o 50% dozwolony limit prędkości a potem korzystając z anonimowości internetu będzie wszystkim wpierał, że on jeżdzi bezpiecznie, a o wiele większe zagrożenie sprawiają ludzie przestrzegający przepisów, bo przecież tak trudno takiego wyprzedzić. To że Tobie się wydaję iż zarząd dróg powinien coś tam usankcjonować na szczęscie nie ma żadnego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 28.08.06, 09:09 To nie jest kwestia tego czy mi sie cos wydaje czy nie. To jest kwestia zdrowego rozsadku. Bo chyba mi nie powiesz, ze Twoim zdaniem rozsadne jest, ze takie samo ograniczenie predkosci masz na Mieszka I oraz na ulicach typu Garbary, Matejki czy Kraszewskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moto-nie-cyklista Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 28.08.06, 13:09 Ogranicznie na ul. Księcia Mieszka jest właśnie po to, by m.in. palanci na dwóch kółkach nie zabijali niewinnych ludzi i siebie (o co - zgodnie z Twoją filozofią - mniejsza). Resztę masz tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=47464920&a=47607003 Odpowiedz Link Zgłoś
bq Re: to tico mu wyjechał! 28.08.06, 20:40 Jest to rozsądne choćby ze względu na dość wąskie pasy ruchu tam wymalowane i ponadto ma to umożliwić mieszkańcom osiedli bezpieczne włączenie się do ruchu. A. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 09:20 To, ze mieszkancy osiedli tam wyjezdzaja to jeszcze nie jest dla mnie argument. No sorry, ale ta ulica jest duzo wieksza od malutkich, przepelnionych autami i LUDZMI uliczek w centrum, a jest TAKIE SAMO ograniczenie predkosci. Moim zdaniem to jest niedorzeczne i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 29.08.06, 10:01 Idąc tropem Twojego rozumowania: kończę 18 lat - starzy sa mi niepotrzebni - do wora z nimi i do jeziora? - Ty się lepiej zastanów, co bredzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 11:31 Ale moze sa potrzebni komus innemu. Na Twoich potrzebach sie swiat nie konczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: to tico mu wyjechał! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 13:34 nie wiem czy tylko udajesz, czy naprawdę jesteś takim głupkiem?wypadek zdarzył się wieczorem, ok 22 - czy widząc w oddali światło spodziewasz się, że trafisz na idiotę, który przekracza aż tak szybkość?Poza tym co to za tekst "Predkosc 100 km/h nie jest jakas kosmiczna predkoscia"???Przechodzę codziennie przez to przejście do i z pracy-okropieństwo - ilość stułczek, wypadków jest tam naprawdę duża. A na marginesie-ile masz lat dzieciaku?co to jest za tekst "Gosciara po prostu nie spojrzala w lewo."???Spojrzała imbecylu ale jeśli ktoś jedzie jak wariat ponad 100 km/h to trudno jest prawidłowo ustalić odległość.Gdyby jechał 60 to najwyżej by się potłukł.Wszystko w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 15:25 Lat mam sporo, kilometrow przejechanych rowniez. Jak zblizaly sie do mnie auta z predkoscia ponad 200 kmh, to faktycznie, jest troszke trudniej zorientowac sie o co chodzi. Ale predkosc 100 kmh nie jest niczym kosmicznym, jest to standardowa (a nawet niska) predkosc jazdy poza terenem zabudowanym. Wiec powtarzam: kobieta ktora kierowala nie zachowala szczegolnej ostroznosci. Jak jest ciemno to jeszcze lepiej widac jadacy motocykl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 29.08.06, 18:02 > Wiec powtarzam: kobieta ktora kierowala nie zachowala szczegolnej ostroznosci. > Jak jest ciemno to jeszcze lepiej widac jadacy motocykl. Na tle innych świateł jadących za motocyklem samochodów (zapewne jak on ruszających spod świateł) reflektor jednośladu nic nie daje. Jeżeli w Tico nie wyrżnął inny samochód, a właśnie motocyklista, idealnie dowodzi to w jaki sposób poruszał się on na jezdni i z jaką prędkością - po prostu dał takiego kopa, że samochody zostawił z tyłu. Poza tym jest coś takiego, jak zasada ograniczonego zaufania. I w konkretnej sytuacji dotyczyła ona właśnie kierowcy poruszającego się drogą główną, zbliżającego się do podporządkowanej. I tego szczeniak na ul. Ksiecia Mieszka po prostu nie wiedział, albo tylko z wiadomych sobie przyczyn uznał za jego nie dotyczące. Summa summarum dowodzi to jego braku doświadczenia na drodze i/lub braku odpowiedzialności; jeżeli porusza się w ten sposób, MUSI zdawać sobie sprawę z konsekwencji swojego postępowania oraz w jaki sposób będzie na jezdni widoczny (paktycznie niewidoczny) - tego mu zabrakło. I to tyle w tym temacie, bo widzę, że przesiąkasz tym szczególnym poczuciem własnej 'wartości', jakim kierują się ściganci. Oby to się dla Ciebie źle nie skończyło. Piszesz, że bzdurne jest przestrzeganie bzdurnych (wg Ciebie) ograniczeń, ale wygląda na to, że równie bzdurne jest Twoje wyobrażenie o stosowaniu prawa i jego zasadności. Strzeż nas Panie Boże przed takimi kierowcami! Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 22:15 > Na tle innych świateł jadących za motocyklem samochodów (zapewne jak on ruszają > cych spod świateł) reflektor jednośladu nic nie daje. Motocykle maja dosc ostre i razace swiatla - wlasnie po to, zeby nikt w nich nie pier***nal. Czesto jezdza na dlugich - nie wiem, czy w tym przypadku tez tak bylo. > Jeżeli w Tico nie wyrżnął > inny samochód, a właśnie motocyklista, idealnie dowodzi to w jaki sposób porus > zał się on na jezdni i z jaką prędkością - po prostu dał takiego kopa, że samo > chody zostawił z tyłu. To swiadczy tylko o tym, ze akurat jechal motocykl. Gdyby jechalo cokolwiek innego, tez by pieprznelo - bo gosciara sie wystawila na strzala z boku! Tego czy akurat ruszal spod swiatel nie wiemy i nie dowiemy sie. No jesli ruszal to jest oczywiste ze bedzie tam "wczesniej" - bo ma wieksze przyspieszenie (w koncu jest lzejszy). > Piszesz, że bzdurne jest przestrzeganie bzdurnych (wg Ciebie) ograniczeń, ale w > ygląda na to, że równie bzdurne jest Twoje wyobrażenie o stosowaniu prawa i jeg > o zasadności. Strzeż nas Panie Boże przed takimi kierowcami! Niejeden juz sie ode mnie uczyl, niejeden jeszcze powinien ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: to tico mu wyjechał! IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 15:44 > km/h. Jednak jest to szeroka droga, czteropasmowka, ze spokojem mozna jechac > szybciej (i wladze miasta powinny to usankcjonowac!) Jestem zdecydowanie przeciwny, a wypadek to potwierdza. W mieście prędkość ponad 50 km/h powinna być dozwolona tylko tam gdzie poza światłami nie ma przejść dla pieszych i skrzyżowań innych niż tylko na prawoskręty (i oczywiście kierunek główny na wprost) Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 27.08.06, 11:01 A co powiesz o samochodach ktore maja wypadek przy takich predkosciach? Niech sie gosciara cieszy ze to tylko motocykl, ktory ma mala bezwladnosc. Jebnal by w nia ktos mercedesem to i z niej by nic nie zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-moto-cyklista Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 27.08.06, 12:26 W kilku miejscach tego watku przejechałeś się po mnie ostro, ale w tym zacietrzewieniu nie zauważyłeś, że ostatecznie przyznałeś mi rację i ... kręcisz. Z jednej strony strofujesz mnie, że motocykl jechał tak jak samochody, a teraz przyznajesz, że na odcinku z ograniczeniem jechał ponad 100 km/h. Ja na tym miejscu bywam często i ręczę Tobie, że z taką predkością pojawiający się zza garbu (wzniesienia) motocykl naprawdę nie jest łatwy do zauważenia i cokolwiek byś nie robił wyjeżdżając z prawej, nie jesteś w stanie nic zrobić - gdybyś rygorystycznie stosował zasadę ograniczonego zaufania, powinieneś zawsze przewidywać, że nagle wyłoni się taki ścigant. W efekcie z takiej ulicy byś nie wyjechał do us...nej śmierci. Nie praw mi tu więc dyrdymałów o nagłym wyjeździe Tico na ul. Księcia Mieszka. > A co powiesz o samochodach ktore maja wypadek przy takich predkosciach? Powiem tak: najczęściej ma to miejsce na obszarze niezabudowanym i rzeczywiście tam takich wypadków jest sporo. Rzecz jednak w tym, że na obszarze niezabudowanym masz szerokie pole obserwacji, a i takie wyjazdy (przy garbie) w zasadzie nie występują. Poza tym zwróć uwagę, że wiele krzyży w mieście to krzyże motocyklistów, którzy na obszarze zabudowanym, przy całkowitej ignorancji lub niemocy policji (bo i na czym mieliby ich zgarnąć), robią co chcą. Nawet jeśli przyjąć Twój punkt widzenia, przy sprawnym i dobrym adwokacie (lub/i prokuratorze) w takich wypadkach motocyklista (zachowujący się jak ten z Mieszka I) powinien zostać uznany za współwinnego. Nie mów mi więc, że był on wyłacznie poszkodowanym - o wiele bardziej poszkodowana jest druga strona, której nie wiedzieć czemu przypisywana jest cała wina. Twoje opinie niedwuznacznie wskazują, że nigdy nie siedziałeś za kółkiem i nie miałeś do czynienia z podobnymi sytuacjami. Ja miałem - na szczęście tylko 'o mało co' - i dlatego mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć - w mieście (mimo wzmożonej ostrożności - nawet przesadnej) w pewnych okolicznościach prawie nie ma szans uniknięcia kolizji z motocyklistą jadącym ponad 100 km/h, zwłaszcza w warunkach ograniczonej widoczności. Tak było w opisywanym przeze mnie wypadku na Dębcu: zmrok, zacinający wiatr i deszcz, do tego z lewej od wyjazdu z ul. Osinowej zatoka parkingowa, no i motocykl jadący grubo ponad 100 km/h. I jeszcze jedno, doktorku: dlaczego tylko od kierowców samochodów wymagasz ostrożności, rozwagi i odpowiedzialności za swoje czyny? Przecież w świetle tego, co napisałes o tym motocykliście powinieneś pzyznać, że był współsprawcą, a nie jedynym poszkodowanym! Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 28.08.06, 09:19 > W kilku miejscach tego watku przejechałeś się po mnie ostro, ale w tym zacietrz > ewieniu nie zauważyłeś, że ostatecznie przyznałeś mi rację i ... kręcisz. Z jed > nej strony strofujesz mnie, że motocykl jechał tak jak samochody, a teraz przyz > najesz, że na odcinku z ograniczeniem jechał ponad 100 km/h. Powtarzam: taka predkosc nie powinna byc dla nikogo zaskoczeniem, bo wiele samochodow z taka predkoscia tam jezdzi. I nie zapominaj, ze jako motocyklista jechal na wlaczonych swiatlach, co czyni go bardziej widocznym! > ch motocyklista (zachowujący się jak ten z Mieszka I) powinien zostać uznany za > współwinnego. Nie mów mi więc, że był on wyłacznie poszkodowanym - o wiele bar > dziej poszkodowana jest druga strona, której nie wiedzieć czemu przypisywana je > st cała wina. Bo jest winna druga strona. To jest ewidentne wymuszenie pierwszenstwa. Podobna sytuacje masz z najezdzaniem komus na tyl. Nawet, jesli delikwent zatrzyma sie nagle na srodku drogi, gdzie masz ograniczenie do 120 kmh i zakaz zatrzymywania sie. Jesli wjedziesz na niego - to Ty jestes winny. Nie ma mowy o wspolwinie. I tu masz podobna sytuacje. Gosciara prawdopodobnie sie zagapila, zamyslila czy cokolwiek innego. Skutki tragiczne... Jak juz gdzies indziej napisalem, niech sie cieszy ze to nie bylo rozpedzone auto, bo sama tez by zginela. > Twoje opinie niedwuznacznie wskazują, że nigdy nie siedziałeś za kółkiem i nie > miałeś do czynienia z podobnymi sytuacjami. Przejechane ok 100000 km. Wystarczy? Od przyszlego sezonu zaczne nabijac licznik na dwoch kolkach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moto-nie-cyklista Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 28.08.06, 13:13 Już się boję i ... zawczasu składam kondolencje Twojej rodzinie, której już teraz współczuję. Reszta konsekwentnie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=47464920&a=47607003 Odpowiedz Link Zgłoś
columba_livia Re: to tico mu wyjechał! 28.08.06, 13:56 > Przejechane ok 100000 km. Wystarczy? Jeśli przejechane w krótkim czasie, w sam raz wystarczy, by nabrać złudnej i błędnej pewności siebie. > Od przyszlego sezonu zaczne nabijac licznik na dwoch kolkach ;) Pamiętaj o jednym: biorąc pod uwagę krótkie sezony przez dłuuuugi czas będziesz jednak tylko 'zielonym listkiem', czego w świetle tej dyskusji należy Tobie bardzo szczerze życzyć - właśnie tego dłuuuuugiego czasu Tobie życzę. Columba livia Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 09:28 columba_livia napisała: > > Przejechane ok 100000 km. Wystarczy? > > Jeśli przejechane w krótkim czasie, w sam raz wystarczy, by nabrać złudnej i bł > ędnej pewności siebie. > W ciagu kilku lat, wiec czas taki normalny. Zreszta nie wiem czy czas ma jakies znaczenie - czlowiek uczy sie przede wszystkim podczas jazdy i nie ma tu znaczenia jak dlugo to robil. Na pewno lepiej nauczona osoba jest ktos kto zrobi 100000 w 5 lat niz osoba, ktora robi to przez 20 lat (bo tacy to osoby, ktore auto wyprowadzaja raz w tygodniu do kosciola). > > Od przyszlego sezonu zaczne nabijac licznik na dwoch kolkach ;) > > Pamiętaj o jednym: biorąc pod uwagę krótkie sezony przez dłuuuugi czas będziesz > jednak tylko 'zielonym listkiem', czego w świetle tej dyskusji należy Tobie ba > rdzo szczerze życzyć - właśnie tego dłuuuuugiego czasu Tobie życzę. > Wiesz, wszystko zalezy od pogody. W tym roku kiepsko bylo, ale rok i dwa lata temu to sezon motocyklowy byl wlasciwie od marca do konca listopada :) Inna sprawa, to mam nadzieje ze bede miec za rok na tyle spokoju, ze bede mogl sobie pozwolic na duuuzo wycieczek turystyczno-krajoznawczych :) Odpowiedz Link Zgłoś
columba_livia Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 10:06 Zgrabnie przed meritum uciekasz do lasu i na wycieczki. Rzecz w tym, że szaleją na motorach osoby, które w ciągu 1-3 lat (sezonów) nie nabyły doświadczenia (wiesz jak wygląda szkolenie teoretyczne i praktyczne na motocyklowe prawo jazdy?) i udaja, że przepisy ruchu drogowego ich nie dotyczą, a ograniczenia prędkości stawiane są dla kaprysu urzędników. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 11:38 Pamietaj, ze kazdy tez oprocz checi poszalenia ma instynkt samozachowawczy. I zazwyczaj jezdza tak, jak im pozwalaja na to umiejetnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 29.08.06, 12:51 Czy Ty naprawdę jesteś taki naiwny, czy - cytując klasyka - rżniesz głupa? Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 16:22 Nie, ja po prostu znam i rozmawiam z ludzmi, ktorzy jezdza na motocyklach. Tacy madrzy wszyscy jestescie - to prosze pochwalcie sie. Ilu motocyklistow znacie? Z iloma rozmawialiscie? Ilu wam przedstawiono? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 29.08.06, 18:04 To akurat żaden argument - znam wielu kierowców, ale czy to oznacza, że dobrzy z nich kierowcy? - na pewno nie! Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 18:58 Wlasnie, ze to jest argument. Bo jak znasz powiedzmy 30 kierowcow i wiesz, ze 28 z nich jezdzi dobrze, to mozna przyjac, ze generalnie ludzie dobrze jezdza. Ale jak nie znasz zadnego kierowcy, to nie mozesz mowic czy ktos jezdzi dobrze czy zle - bo nie znasz. I tu jest tak samo: nie znasz (nie tylko Ty zreszta) ZADNEGO motocyklisty, nigdy z zadnym nie rozmawiales, wiec de facto nie masz prawa ich oceniac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości finalnie - Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 29.08.06, 19:19 > Wlasnie, ze to jest argument. Bo jak znasz powiedzmy 30 kierowcow i wiesz, > ze 28 z nich jezdzi dobrze, to mozna przyjac, ze generalnie ludzie dobrze > jezdza. Dalsza dyskusja z Toba jest niemożliwa (żałuję teraz, że nie zrobiłem tego, co Columba), bo uważasz siebie za alfę i omegę oraz jedynego sprawiedliwego. Przyjmij jednak do wiadomości, że nie możesz oceniać, czy owe 28 osób jeździ dobrze, bo nie masz do tego uprawnień (jesteś egzminatorem lub biegłym?) oraz obiektywnych kryteriów oceny (których zresztą nie masz). Jeśli tego nie rozumiesz, tym gorzej dla Ciebie. Nie odpisuj na ten post, bo - jak pisze Dziadzia - to wszystko w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush finalnie - Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 22:25 Moge wspolczuc klapek na oczach. Tym sie roznimy, ze ja sie w dyskusji opieram na faktach, na ludziach, a Wy na sloganach. Jesli ktos zrobil ilestamdziesiat tysiecy km i nie mial zadnego wypadku, to swiadczy o tym, ze jezdzi dobrze. I nie musze miec uprawnien egzaminatora, zeby to wiedziec. Wspolczuje w takim razie, ze samemu nie potrafisz ocenic czy ktos jezdzi dobrze czy nie i do tego potrzebny jest Ci egzaminator lub biegly. Odpowiedz Link Zgłoś
bq Re: to tico mu wyjechał! 28.08.06, 20:42 Bo jest winna druga strona. To jest ewidentne wymuszenie pierwszenstwa. Podobna > sytuacje masz z najezdzaniem komus na tyl. Nawet, jesli delikwent zatrzyma sie > nagle na srodku drogi, gdzie masz ograniczenie do 120 kmh i zakaz zatrzymywania > sie. Jesli wjedziesz na niego - to Ty jestes winny. Nie ma mowy o wspolwinie. I tkiś pewien? bo ja widziałem sytuację jak klient zmienił nagle pas ruchu. dostał strzał w tył i został uznany za winnego kolizji. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 09:41 Tyle ze zmiana pasa ruchu moze oznaczac zajechanie drogi. A ja mowie o hamowaniu. Zycie bywa zaskakujace. Tak samo jak plotka o tym, ze jak ktos jest pijany to automatycznie jest winny wypadkowi - nieprawda. Znam przypadek wypadku (niestety smiertelny) kiedy to ofiara byla pijnana - jednak sad uznal, ze nie mialo to wplywu na przebieg wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo To motocyk jechał za szybko IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 16:47 > sie. Jesli wjedziesz na niego - to Ty jestes winny. Nie ma mowy o wspolwinie. I > tu masz podobna sytuacje. Gosciara prawdopodobnie sie zagapila, zamyslila czy Moim zdaniem w sytuacji nieustąpienie pierwszeństwa vs. zbyt duża prędkość wszystkie rozwiązania są możliwe. Przyjmując z pełną konsekwencją zasadę, że w takiej sytuacji winny jest zawsze i tylko ten co nie ustąpił pierwszeństwa, ZDM powinien pozamykać bardzo dużo pasów ruchu - skutecznie korkując miasto Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 01:15 drhuckenbush napisał: > Niech sie gosciara cieszy ze to tylko motocykl, ktory ma mala bezwladnosc. > Jebnal by w nia ktos mercedesem to i z niej by nic nie zostalo. Naprawdę tak uważasz?? Jeśli kiedykolwiek będziesz miał dzieci i jeśli będziesz je bardzo kochać, to zrozumiesz jedno - matka, która traci wszystkie swoje pociechy, wolałaby zginąć razem z nimi. Tutaj nie ma się z czego cieszyć. I pomyśleć, że niedawno napisałeś, że należysz do elity, bo skończyłeś Polibudę:/ Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 09:43 Na pewno zycie bez dzieci jest ciezkie. Jednak zyc mozna dalej - bo wiele osob daje sobie z tym w jakis sposob rade. Zycie to ogromny skarb i nalezy sie z niego cieszyc niezaleznie od okolicznosci - nawet, jesli sa tragiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: to tico mu wyjechał! 30.08.06, 14:08 drhuckenbush napisał: > Na pewno zycie bez dzieci jest ciezkie. Jednak zyc mozna dalej - bo wiele osob > daje sobie z tym w jakis sposob rade. > Zycie to ogromny skarb i nalezy sie z niego cieszyc niezaleznie od okolicznosci > - nawet, jesli sa tragiczne. ### jak bedziesz miał kiedys dziecko przysposobione, badz wlasne, nie bedzie tego typu komentarzy. Przypomnij sobie co było po weselu u A. i M.i odpowiednio przełóż sytuację. Odwołuje sie do twojej inteligencji, chociaz wiem,ze nie powinnam. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 30.08.06, 19:11 > ### jak bedziesz miał kiedys dziecko przysposobione, badz wlasne, nie bedzie > tego typu komentarzy. Przysposobione??:> Cos sugerujesz? > Przypomnij sobie co było po weselu u A. i M.i odpowiednio > przełóż sytuację. Kurna, za cholere nie wiem o czym mowisz :/ Kiedy, gdzie i z kim co bylo? Bo po prostu nie mam pojecia do czego sie odwolujesz... > Odwołuje sie do twojej inteligencji, chociaz wiem,ze nie powi > nnam. No comments :/ Odpowiedz Link Zgłoś
tipsiara Re: to tico mu wyjechał! 30.08.06, 14:26 nie masz jeszcze dzieci a już ich nie kochasz,jaki ty biedny Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 30.08.06, 19:09 To nie jest ze kocham czy nie kocham. Po prostu chodzi o to, ze trzeba zyc dalej. Nawet najwieksza tragedia nie powinna czlowieka powalic. Nikt nie mowi, ze to jest latwe, ale jednak zycie jest najwiekszym skarbem i poki Bog go nie odebral, nalezy sie z niego cieszyc i mu dziekowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mati Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 26.08.06, 20:03 Normalny sąd uznałby conajmniej współwinę.Równie dobrze mógłbym jeździć po ulicy na pocisku ziemia-ziemia i narzekać ,że mi drogę zajeżdżają. Dlaczego nie ma badań psychiatrycznych przed zakupem ścigaczy? A poprzednik słusznie zauwazył odnoście Harleyowców i motocykli turystycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 26.08.06, 20:08 Ścigacze sa najlepsze:)Nawet nie wiesz jak taka przejazdzka pozytywnie nakreca:) Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 29.08.06, 01:11 v.i.k.k.a napisała: > Ścigacze sa najlepsze:)Nawet nie wiesz jak taka przejazdzka pozytywnie nakreca: > ) Wybacz, ale po tym co napisałaś widać, że jesteś jeszcze bardzo niedojrzała. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 29.08.06, 10:26 dobrusia_to_ja napisała: > Wybacz, ale po tym co napisałaś widać, że jesteś jeszcze bardzo niedojrzała. ### z racji wieku nie moge byc dojrzała;)no cóż, kazdy ma inne rozrywki, ja sie Twoich nie czepiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 29.08.06, 15:49 Czegoś Vikko nie rozumiesz. Ja doskonale wiem, że szybka jazda motocyklem jest fantastycznym przeżyciem, ale pod warunkiem, że robisz to w miejscu bezpiecznym dla innych. Stanie nad przepaścią również daje sporo adrenaliny. Gdy jednak jeżdzisz szybko, bardzo szybko w miejscach, gdzie ruch jest spory lub średni, to można to porównać tylko z chodzeniem po ulicach z odbezpieczoną bronią. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 19:39 Nikt nie kwestionuje słusznosci stwierdzenia, ze nalezy jezdzic bezpiecznie etc. Dyskusja sprowadza sie do tego, ze motocyklisci zostali okrzyknieci wariatami drogowymi a ci co ich bronia to tez debile. Jezdze(jako pasazer) i wiem, ze nie wszyscy jezdza brawurowo. Za bardzo sie cenie, zeby z byle kim jezdzic zarówno samochodem jak i motocyklem. I bede bronic motocyklistów, bo nie lubie schematycznego myslenia (motocyklista=pirat drgowy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 20:36 v.i.k.k.a napisała: > Nikt nie kwestionuje słusznosci stwierdzenia, ze nalezy jezdzic bezpiecznie etc.< Jak to nikt?A osobnik mieniący się dr hakenkreuzem?rozumiem, że teksty o jeździe 160 po Dąbrowskiego, podwijaniu tablic rejestracytjnych, etc to akademickie rozważania? v.i.k.k.a napisała: > Dyskusja sprowadza sie do tego, ze motocyklisci zostali okrzyknieci wariatami > drogowymi a ci co ich bronia to tez debile. < Nie tędy droga- wątkiem głónym jest sprawa wypadku na Mieszka. W którą stronę kolega doktor by kota nie odkręcał konkluzja nasuwa się sama-motocyklista jechał za szybko i łamał przepisy. To samo prawie codziennie robią inni motocykliści na ulicach Poznania (nie mówię że wszyscy), więc nie wiem czemu jesteś zdziwiona, zę motocykliści są postrzegani tak a nie inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 21:17 Gość portalu: dziadzia napisał(a): > v.i.k.k.a napisała: > > Nikt nie kwestionuje słusznosci stwierdzenia, ze nalezy jezdzic bezpieczn > ie etc.< > Jak to nikt?A osobnik mieniący się dr hakenkreuzem?rozumiem, że teksty o > jeździe 160 po Dąbrowskiego, podwijaniu tablic rejestracytjnych, etc to > akademickie rozważania? ### to juz prosze do niego z tym problemem:) > v.i.k.k.a napisała: > > Dyskusja sprowadza sie do tego, ze motocyklisci zostali okrzyknieci waria > tami > > drogowymi a ci co ich bronia to tez debile. < > Nie tędy droga- wątkiem głónym jest sprawa wypadku na Mieszka. W którą stronę > kolega doktor by kota nie odkręcał konkluzja nasuwa się sama-motocyklista jecha > ł > za szybko i łamał przepisy. To samo prawie codziennie robią inni motocykliści n > a > ulicach Poznania (nie mówię że wszyscy), więc nie wiem czemu jesteś zdziwiona, > zę motocykliści są postrzegani tak a nie inaczej ### Bo to jest tak-zobaczycie, Ty, czy ktokolwiek inny, dwóch-trzech wariatów i na tej podstawie wydajecie opinie o grupie jako całości. I o mi sie nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 21:38 ### to juz prosze do niego z tym problemem:) No może i prawda-to raczej do pana hakenkreuza ale z nim dyskusje skończyłem > ### Bo to jest tak-zobaczycie, Ty, czy ktokolwiek inny, dwóch-trzech wariatów i > na tej podstawie wydajecie opinie o grupie jako całości. I o mi sie nie podoba ok-ale jaką ja mam miec opinię o motocyklistach?to co mam prawie pod oknami na Mieszka, to co nie raz widziałem pod Stajenką, to co widzę na co dzień jeżdżąc po kraju nie napawa mnie szczególnym entuzjazmem. I sądząc po ilości nie są to odosobnione przypadki. Tak jak napisałem wcześniej-nie wszyscy motocykliści to debile ale z obserwacji wynika, że, z całym szacunkiem, większośc nimi niestety jest. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 21:44 Gość portalu: dziadzia napisał(a): > ok-ale jaką ja mam miec opinię o motocyklistach?to co mam prawie pod oknami na > Mieszka, to co nie raz widziałem pod Stajenką, to co widzę na co dzień jeżdżąc > po kraju nie napawa mnie szczególnym entuzjazmem. I sądząc po ilości nie są to > odosobnione przypadki. Tak jak napisałem wcześniej-nie wszyscy motocykliści to > debile ale z obserwacji wynika, że, z całym szacunkiem, większośc nimi niestet > y > jest. ### No i to sie nazywa schematyczne myslenie. W tej kwestii chyba sie nie dogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a <jupi><jupi><jupi><jupi><jupi> 31.08.06, 21:47 Mój post ma nr 200....kiedys juz był taki temat na ponad 200 z moim(nie)skromnym udziałem:DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
tipsiara Re: <jupi><jupi><jupi> 31.08.06, 21:57 hehe vikka specjalnie podbijała wątek by w ostatniej chwili wskoczyc na 200 miejsce:D Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a vikka jest zawsze na pierwszym miejscu:P 31.08.06, 21:58 a nie na 200!nie zapominaj o tym:PPP Odpowiedz Link Zgłoś
tipsiara Re: vikka jest zawsze na pierwszym miejscu:P 31.08.06, 22:02 na pierwszym od konca hehe te vikka fajny masz adres w sygnaturce a zwłaszcza jeden i to nie ten pierwszy;D Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: vikka jest zawsze na pierwszym miejscu:P 31.08.06, 22:06 tipsiara napisała: > na pierwszym od konca hehe te vikka fajny masz adres w sygnaturce a zwłaszcza > jeden i to nie ten pierwszy;D ### jak nie pierwsza to która?;)hehehe wiem, wiem-to moja startowa:DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 21:59 > ### No i to sie nazywa schematyczne myslenie. W tej kwestii chyba sie nie dogad > amy. Chyba niestety nie. Ale to "schematyczne myślenie" wzięło się między innymi z tego, że w okresie letnim kładąc dzieciaka spac muszę zamykac okno, bo panowie motocykliści mają ochotę się pościgac. I sądząc po ich ilości nie są to jednostki, które psują opinię ogółowi Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 22:01 To ja Cie zapewniam, ze wiekszosc motocyklistow nie lamie przepisow bardziej niz kierowcy samochodow. A czemu masz glosno pod oknami? Po "louder pipes save your lives!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 22:12 > To ja Cie zapewniam, ze wiekszosc motocyklistow nie lamie przepisow bardziej ni > z > kierowcy samochodow. Jesteś jak Kurski-na każdy argument odpowiada kontrargumentem - "a Tusk miał dziadka w Wermachcie". Napisałem już, że wśród kierowców samochodów jest prawdopodobnie taki sam % debili jak wśród motocyklistów, ale jakoś mniej ich słychac niż kolesi, którzy odkręcają gaz do dechy na światłach sportowym motorem albo radośnie zasuwają na harleyach popierdując silnikiem-są ludzie których to jara (wygląda na to, że do nich należysz)ale większości zdecydowanie nie. Powtózę się może po raz kolejny, bo nie wiem skąd piszesz-zapraszam na Mieszka, właśnie mam otwarte okno Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 22:15 Gość portalu: dziadzia napisał(a): > Powtózę się może po raz kolejny, bo nie wiem skąd piszesz-zapraszam na Mieszka, > właśnie mam otwarte okno ### te dziadzia....marudzisz na starość:PPP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 22:19 ### te dziadzia....marudzisz na starość:PPP powiedz to mojemu dzieciakowi. Będziesz miała swoje-zrozumiesz Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 22:21 Gość portalu: dziadzia napisał(a): > powiedz to mojemu dzieciakowi. Będziesz miała swoje-zrozumiesz ### z tego sie nie wyrasta, niezaleznie od ilosci posiadanego potomstwa:P Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 22:19 Ale skoro wiesz, ze wsrod kierowcow aut tak samo duzo osob lamie przepisy - to badz sprawiedliwy i ich tez od oszolomow wyzywaj. Gaz do dechy... No popacz, wiekszosc kierowcow rowniez wciska gaz do dechy ruszajac spod swiatel. Tyle ze tego tak nie slychac, bo auta maja lepszy tlumik (choc nie zawsze). Poki co nie kreci mnie jazda wyczynowa - ale kto wie co bedzie za kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:47 I masz rację że wśród kierowców jest wielu oszołomów, i wśród rowerzystów (uwielbiam batmanów którzy nagle pojawiają się bo nie stać ich na światełko), i wśród pieszych - ostatnio coraz częściej widzę chamskie zachowania pieszych przechodzących na czerwonym świetle - chce się takiego przejechać żeby na innych padł strach. Jednocześnie przypominam, że w Poznaniu jest problem hałasu, a więc samochodziarze z lepszymi tłumikami, nawet jak ostro ruszają, są mniej szkodliwi od ostro ruszających motocyklistów Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 22:05 Gość portalu: dziadzia napisał(a): > Chyba niestety nie. Ale to "schematyczne myślenie" wzięło się między innymi z > tego, że w okresie letnim kładąc dzieciaka spac muszę zamykac okno, bo panowie > motocykliści mają ochotę się pościgac. I sądząc po ich ilości nie są to > jednostki, które psują opinię ogółowi ### Bo ich słychac...a stuningowane auta az tak bardzo Ci nie przeszkadzaja? A tramwaje?samoloty? drazni Cie to co chcesz by Cie drazniło. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 01.09.06, 00:09 > ok-ale jaką ja mam miec opinię o motocyklistach?to co mam prawie pod oknami na > Mieszka, to co nie raz widziałem pod Stajenką, to co widzę na co dzień jeżdżąc > po kraju nie napawa mnie szczególnym entuzjazmem. I sądząc po ilości nie są to > odosobnione przypadki. Tak jak napisałem wcześniej-nie wszyscy motocykliści to > debile ale z obserwacji wynika, że, z całym szacunkiem, większośc nimi niestet > y > jest. O oknach juz Ci pisalem - motocykl jadacy taka sama predkoscia jak auto bedzie od niego glosniejszy. Stajenka? Nie wiem co masz na mysli - czy to ze ktos szybko rusza? Zreszta, nie jest to tak do konca wymierne, bo spotyka sie tam pewna TA SAMA grupa osob - wiec skoro sa tam zawsze ci sami ludzie, to za kazdym razem beda tak samo ruszac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 01.09.06, 00:20 Stajenka? Nie wiem co masz na mysli - czy to ze ktos szybko rusza? Zreszta, nie jest to tak do konca wymierne, bo spotyka sie tam pewna TA SAMA grupa osob - wiec skoro sa tam zawsze ci sami ludzie, to za kazdym razem beda tak samo ruszac :) Twoja logika mnie powala-idąc tym tropem jeśli z lokalu będą wychodzic karki, którzy za każdym razem klepią kogoś za friko, to przecież to jest ok-bo za każdym razem będą kogoś klepac?Dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 01.09.06, 21:18 > Twoja logika mnie powala-idąc tym tropem jeśli z lokalu będą wychodzic karki, > którzy za każdym razem klepią kogoś za friko, to przecież to jest ok-bo za > każdym razem będą kogoś klepac?Dobrej nocy Nie chodzi mi o to. Chodzi mi o to, ze jesli ciagle by to robilu te same karki, to nie jest to jeszcze podstawa by mowic, ze robia tak wszystkie (albo wiekszosc) karkow. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 01.09.06, 00:07 > Jak to nikt?A osobnik mieniący się dr hakenkreuzem?rozumiem, że teksty o > jeździe 160 po Dąbrowskiego, Taka predkosc NIE MUSI swiadczyc o niebezpiecznej jezdzie (na bezpieczenstwo jazdy sklada sie wiele czynnikow - nie tylko predkosc). > podwijaniu tablic rejestracytjnych, etc to > akademickie rozważania? Tablic nigdy nie podwijalem - pisalem tylko, ze niektorzy tak robia. A tak z czystej ciekawosci spytam, w koncu sam zaczales. Wykaz mi zwiazek miedzy podwinieciem tablicy rejestracyjnej a BEZPIECZENSTWEM. > Nie tędy droga- wątkiem głónym jest sprawa wypadku na Mieszka. W którą stronę > kolega doktor by kota nie odkręcał konkluzja nasuwa się sama-motocyklista jecha > ł > za szybko i łamał przepisy. To samo prawie codziennie robią inni motocykliści n > a > ulicach Poznania (nie mówię że wszyscy), więc nie wiem czemu jesteś zdziwiona, > zę motocykliści są postrzegani tak a nie inaczej A takze przepisy nagminnie lamia kierowcy samochodow, autobusow, motorniczowie, piesi i rowerzysci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 01.09.06, 00:13 Tablic nigdy nie podwijalem - pisalem tylko, ze niektorzy tak robia. A tak z czystej ciekawosci spytam, w koncu sam zaczales. Wykaz mi zwiazek miedzy podwinieciem tablicy rejestracyjnej a BEZPIECZENSTWEM. Proszę bardzo - jeśli je podwijasz to znaczy że nie chcesz aby ktoś wiedział kto jedzie. Jeśli nie łamie się przepisów i nie ma nic do ukrycia-nie podwija się tablic. Morał-podwijając tablice nie chcesz aby w momencie jak złamiesz przepisy policja/inni kierowcy wiedzieli kto to zrobił. wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 01.09.06, 00:18 > Proszę bardzo - jeśli je podwijasz to znaczy że nie chcesz aby ktoś wiedział kt > o > jedzie. Jeśli nie łamie się przepisów i nie ma nic do ukrycia-nie podwija się > tablic. Morał-podwijając tablice nie chcesz aby w momencie jak złamiesz przepis > y > policja/inni kierowcy wiedzieli kto to zrobił. wszystko Ale nie podwijajac ich nadal moge niebezpiecznie jezdzic. Roznica bedzie taka, ze policja szybciej ustali kto to. Wiec to ma wplyw co najwyzej na porzadek, ale na pewno nie na bezpieczenstwo. P.S. Ja tam nie jestem zwolennikiem odkrecania tablic czy cos. Jak sie dobrze jezdzi, to latwo uniknac kontaktu z policja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 01.09.06, 00:17 Taka predkosc NIE MUSI swiadczyc o niebezpiecznej jezdzie (na bezpieczenstwo jazdy sklada sie wiele czynnikow - nie tylko predkosc). Masz rację-nie musi, ale na torze wyścigowym a nie w mieście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:53 > Taka predkosc [160] NIE MUSI swiadczyc o niebezpiecznej jezdzie (na bezpieczenstwo > jazdy sklada sie wiele czynnikow - nie tylko predkosc). Prędkość jest jednym z najistotniejszych czynników decydujących o bezpieczeństwie (np. jeżeli dwa samochody zobaczą przeszkodę w tym samym momencie, zaczną hamować i ten który jechał 50 km/h zatrzyma się tuż przed nią, to ten co jechał 60 km/h uderzy w przeszkodę z prędkością 44 km/h - 10=44), choć zgadza się nie jedynym. > Tablic nigdy nie podwijalem - pisalem tylko, ze niektorzy tak robia. > A tak z czystej ciekawosci spytam, w koncu sam zaczales. Wykaz mi zwiazek > miedzy podwinieciem tablicy rejestracyjnej a BEZPIECZENSTWEM. Po co podwijać tablicę jeśli jedzie się zgodnie z przepisami - podwinięcie zazwyczaj wiąże się z chęcią ich przekraczania. A łamanie przepisów to prawie zawsze (oczywiście nie zawsze) pogorszenie bezpieczeństwa > A takze przepisy nagminnie lamia kierowcy samochodow, autobusow, > motorniczowie, piesi i rowerzysci. Prawda - mamy również dużo złodziei - co w związku z tym mamy robić - zalegalizować kradzież czy łapać złodziei. Co nie zmienia faktu że około 1% znaków należałoby zmienić/uzupełnić żeby usensownić przepisy w mieście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja. Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.06, 20:34 ODBIERAĆ PRAWO JAZDY I 25 LAT wezenia 1000godz na cmetarzu sprzątanie do WARYJATA. Odpowiedz Link Zgłoś
wciskacz.pedalow ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 27.08.06, 23:40 Tico wyjechało z podporządkowanej-to rzecz pewna. Ale tam jest po przeciwnej stroni efotoradar i na tym odcinku stoi ograniczenie do 40 km/h. Żałosne dupki jak huckenbush, które twierdzą, iż motocyklista jechał zgodnie z przepisami (czyli max. 40 km/h) są albo sami motokillerami (stąd zrozumiała chęc obrony kumpla) albo mają na tyle małe móźdzki, iż nie potrafią sobie wyobrazić kolizji samochodu i motoru uderzającego w samochód z prędkością poniżej 40 km/h (czynnik ewentualnego hamowania motocykla). Przy tej prędkości motor mógłby pogiąć błotnik i drzwi, ale nie wbić się do środka samochodu zabijając dwoje dzieci. Ale uwierzyć, iż startujący ze skrzyżowania motocyklista nie rozpędzi się więcej niż 40 km/h, to jak mieć nadzieję, że Michnik zacznie popierać Kaczyńskich. A w tym linku - zdjęcia z wypadku, gdzie motor wbił się w golfa, który też wyjechał z podporządkowanej. Podobno golf jest lepszy niż tico? No to zobaczcie, bo dwoje ludzi w golfie też zginęło. motoryzacja.interia.pl/motocykle/news/Motocyklem_w_golfa,642694,3017 Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 28.08.06, 09:32 Tak gadasz o tej predkosci... Jednak najwyrazniej mocno wyhamowal, skoro tylko nozke sobie zlamal. Nie zapominajcie, ze gdyby faktycznie pier***nal z ogromna predkoscia, to zbyt wiele by z niego nie zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.centertel.pl 28.08.06, 13:19 > Jednak najwyrazniej mocno wyhamowal, skoro tylko nozke sobie zlamal. Upadając z V piętra też można sobie tylko nóżkę złamać. > Nie zapominajcie, ze gdyby faktycznie pier***nal z ogromna > predkoscia, to zbyt wiele by z niego nie zostalo. Fakt - niewiele zostało za to z Tico i dzieci, ale to ciebie palancie nic a nic nie obchodzi. Dzieci zginęły, bo zapewne sobie tak wymyśliły, a samochód ugiął się, by oszczędzić wariata - ty się pier...cu lepiej zastanów co piszesz i czy życie ci miłe; napisz, którymi ulicami będziesz bezmyślnie walić przez Poznań. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 28.08.06, 15:50 > > Fakt - niewiele zostało za to z Tico i dzieci, ale to ciebie palancie nic a nic > nie obchodzi. Dzieci zginęły, bo zapewne sobie tak wymyśliły, a samochód ugiął > się, by oszczędzić wariata - ty się pier...cu lepiej zastanów co piszesz i czy > życie ci miłe; napisz, którymi ulicami będziesz bezmyślnie walić przez Poznań. Takie pytanie to powinienes raczej zadac sprawczyni wypadku - kto wie, moze nastepnym razem nie zauwazy akurat Ciebie, a bedziecie oboje jechali z wieksza predkoscia - moze sie skonczyc tragicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.centertel.pl 29.08.06, 10:39 Jeszcze jedna sprawa na koniec a'propos owej nóżki: konstrukcja Tico jest taka, że nie oddaje energii (wtedy z motocyklisty byłaby mokra plama), a przyjmuje ją na siebie. Efekt jest właśnie taki, że ścigantowi praktycznie nic się nie stało, a zginęły dzieci jadące na tylnym siedzeniu Tico. Nie pie...l więc o niewielkiej predkości motocyklisty, bo nie ona jest wytłumaczeniem jego niewielkich obrażeń. Nie mów też o tym, że jechał nie szybciej, niż samochody - stań sobie przy dowolnym skrzyżowaniu (poza nim zresztą również - np. właśnie na prostych na ul. Ksiecia Mieszka), a bardzo się zdziwisz. Polecam sobotnio-niedzielne spacery po Św. Marcinie i al. Niepodległości! Składacz kości (życzę, by nie Twoich) Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 11:43 To wynika z tego, ze motocykl jest bardziej zauwazalny. Mieszkam przy ruchliwej trasie i wiem cos o tym. Duzo bardziej sie rzuca w oczy (i uszy) motocykl jadacy 120 kmh niz auta jadace 180 kmh. Konstrukcja auta to jedno, a wypadek przy ogromnej predkosci to drugie. Jedno i drugie ma ogromny wplyw na skutki wypadkow - ale nie mozna ograniczac. ze skutki sa zalezne TYLKO od konstrukcji pojazdow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.centertel.pl 29.08.06, 12:55 Od ich prędkości również - jak pisała columba: uciekasz od meritum w las. A może po prostu nie chcesz zauważać WSZYSTKICH aspektów problemu, bo nie chce mi się wierzyć, iż nie zauważasz poblemu niedoświadczonych i narwanych samobójców na dwóch kółkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.centertel.pl 29.08.06, 12:57 ... a to m.in. ich właśnie upamiętniają krzyże stojące na przyulicznych trawnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 22:31 Na przyulicznych trawnikach krzyze niestety czesto sa na pamiatke pieszych. W miescie. Poza miastem - roznie. Zdarza sie ze upamietniaja motocyklistow - najczesciej tych, ktorym ktos zajechal droge lub zepchnal podczas wyprzedzania. To jest najczestsza przyczyna wypadkow z udzialem dwoch kolek! Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 22:28 Nie, nie zauwazam tego problemu. Problem jest marginalny. Duzo bardziej nalezy przejmowac sie kierowcami, ktorzy nie zachowuja nalezytej ostroznosci podczas wykonywania roznych manewrow - bo czestokroc sie to konczy tragicznie, na przyklad podczas omawianego wypadku. Tym sie roznimy, ze Ty nie znasz zadnego motocyklisty. A ja ich znam. Oczywiscie, niektorzy lubia zaszalec - ale sa to ludzie, ktorzy umieja szalec i zrobili sporo km zanim zaczeli jezdzic z duza predkoscia. Ja nadal bede utrzymywac, ze predkosc motocyklisty nie mogla w ZNACZNY sposob przekraczac dopuszczalnej - bo nic by z niego nie zostalo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albeertos Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: 213.17.201.* 28.08.06, 15:58 Wystarczy że jechał powyżej dozwolonej prędkości i już powienien być współwinny - stwarzał zagrożenie. Odpowiedz Link Zgłoś
columba_livia Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 28.08.06, 17:27 Gość portalu: albeertos napisał(a): > Wystarczy że jechał powyżej dozwolonej prędkości i już powienien być współwinny > - stwarzał zagrożenie. > W praktyce ro już na podstawie ustaleń podczas postępowania przygotowawczego powinien zostać skierowany wniosek o ukaranie za naruszenie obowiązujących przepisów. Ale cóż, zapewne papuga był wymowny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m.o. Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 02:33 prowdzić zakaz do 30lat zakaz jazdy motorem tylko skuterkiem maX60km/godzine.Papuge dostanie zurzedu .do debili miesce w dziekancew Gnieznie do konca Zywota Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 09:48 A mozesz napisac to samo, ale tym razem po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 09:47 Przekroczenie predkosci a spowodowanie wypadku to dwie rozne sprawy. Dla przykladu. Jesli jedziesz droga (jeden pas w jedna strone) i na skrzyzowaniu chcesz skrecic w lewo. Akurat ktos Cie z lewej strony wyprzedza, nie widzisz tego, skrecasz, wypadek. Oczywistym jest, ze na skrzyzowaniu (przed skrzyzowaniem tak samo) nie wolno bylo mu tego robic. I za niedozwolone wyprzedzanie dostanie mandat. Natomiast za spowodowanie wypadku dostanie ten, kto skrecal - bo nie zachowal szczegolnej ostroznosci podczas wykonywania manewru! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 16:55 Szczególna ostrożność jest wpisana również przy wyprzedzaniu. Ilu ludzi czekając na wolną drogę do skrętu w lewo patrzy w lusterko? Moim zdaniem w opisanym przypadku winny wypadku powinien być zawsze ten wyprzedzający, pod warunkiem że skręcający włączył odpowiednio wcześnie wskaźnik, wskaźnik był sprawny i skręcający skręcał z właściwego miejsca na drodze (a nie np. z lewego pasa w prawo) Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 30.08.06, 19:14 Zgadzam sie. Ale jest tez wpisana w skrecanie - stad nalezy sie upewnic czy mozna skrecic. Ja wiem, ze to jest glupie, ale tak jest niestety. To ja przytocze jeszcze gorszy/glupszy przyklad. Skrzyzowanie, droga glowna jedzie autobus. I teraz nie wiem czy on mial na ulicy przed samym skrzyzowaniem przystanek, czy moze po prostu bardzo wolno jechal. W kazdym razie z jego prawej strony, z podporzadkowania wyjezdza osobowka i chce skrecic w lewo (czyli po skrecie bedzie jechac przeciwnie do busa). Skreca, a tu sie okazuje, ze autobus byl wlasnie wyprzedzany przez inna osobowke, ktorej zza busa po prostu nie bylo widac. Efekt? Wyprzedzajacy - mandat za wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu, drugi kierowca mandat za spowodowanie wypadku - bo w koncu wyjezdzal z podporzadkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 09:45 Ale lamanie pewnych przepisow ma taki sredni wplyw na przebieg wypadkow. O wspolwinie decyduje naprawde wiele czynnikow. A w tym przypadku wszystko wskazuje na to, ze to przekroczenie predkosci az tak znaczne nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z_Mazur Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 08:11 Co prawda w tym przypadku nie motor lecz Volvo ale pewne analogie można dostrzec - prędkość według jednego eksperta 90, według kolejnego 150 km/h. Z drogi podporządkowanej wyjechał maluch. Kwestia współwiny do tej pory nieroztrzygnięta. thor.wm.pl/forum/viewtopic.php?t=12270&sid=18edc3fbb2a4ec1a51ac126d61d2a522 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z_Mazur Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 18:27 Dalszy ciąg tej sprawy już w sądzie gazeta.wm.pl/?main=15&c=118,3,8131 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shadow Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.icpnet.pl 29.08.06, 08:43 z tego co wiem to było to w nocy,parka z dziecmi wracała z imprezki rodzinnej.kierowal facet i był pod wpływem ale o tym GW nie napisała. niebiescy kowboje zorganizowali za to safari na motocyklistow pod "Stajenka Pegaza",posiłkowali sie antyterorystami którzy celowali do motocyklistów i kazali "wypier...." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 08:55 Słabo wiesz i to tylko ze strony dwókołowców: kierowała matka dzieci. A wieczorna pora tym barzej ograniczała mozliwość reakcji na motocykl prujacy zza garbu (zza wzniesienia). Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 09:50 Wieczorna pora powodowala, ze swiatlo motocykla tym bardziej bylo z daleka widoczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukasK Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 09:09 No to oceń mądralo prędkość najeżdżającego ciebie po ciemku motocykla na podstawie tego, że ma światło. Ciekawe jak to zrobisz. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 13:22 O wlasnie, o to chodzi. Wypowiadaja sie ludzie, ktorzy maja problem z ocena odleglosci i predkosci pojazdu na podstawie swiatel. To w jaki sposob w takim razie wyprzedzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 16:57 Każdy ma problem z oceną prędkości powyżej około 50 km/h. Po prostu granica fizjologiczna Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:15 No jednak ludzie potrafia to robic i robia - chociazby wtedy, gdy wyprzedzaja na drodze jednojezdniowej z jednym pasem ruchu w kazda strone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:57 Robią - owszem; czy potrafią - statystyki wypadków każą wątpić. Inna sprawa że część kierowców zakłada że ten z naprzeciwka jedzie nie 90 km/h (jak nakazuje przepis) a 150 km/h i czasami niepotrzebnie rezygnują z wyprzedzania, ale przez to jadą bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 08:57 Aha, nie z imprezki, a z apteki. A nalot na "Stajenkę ..." spowodowany był zachowaniem jej bywalców na ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 09:51 Nalot byl spowodowany tym, ze policja to debile. Daleko nie patrzac - policja uslyszala, ze ktos motocyklem zrobil napad na bank, to wymyslili ze beda strzelac do kazdego kto jedzie motocyklem i sie nie zatrzyma! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albeertos Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: 213.17.201.* 29.08.06, 15:27 Skoro jestes takim legalistą i się cieszysz z wyroku sądu że motocyklista z Miaszka I nie był winny to uznaj również wynik dochodzenia że policjant który strzelał do motocyklisty (w wyniku obławy) nie przekroczył swoich uprawnień. Poza tym coś łatwo operujesz epitetami - debile itp.... Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 22:33 W przypadku policjanta nie bylo sprawy w sadzie. Mam nadzieje, ze bedzie. Jesli bedzie, to skonczy sie tak, jak sprawa gdy policja zamordowala i ciezko ranila dwojke osob w Poznaniu na Baltyckiej. Operuje epitetami adekwatnymi do sytuacji. Bo policjantow, ktorzy zamordowali tego motocykliste inaczej okreslic nie mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albeertos Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:35 Rozumiem, że dla Ciebie dwukrotne wezwanie przez umundurowany patrol do zatrzymania się to debilizm policjanta. Zwyczajowo też się nie zatrzymujesz na wezwanie i próbujesz ich rozjechać? Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 15:39 Mnie policja prawie nigdy nie zatrzymuje. Co nie zmienia faktu, ze kodeks drogowy wyraznie mowi, ze mozna sie nie zatrzymac i zglosic sie do najblizszego komisariatu policji. Tak wiec kierowcy nie maja obowiazku zatrzymywac sie na zadanie patrolu policyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 16:58 > Co nie zmienia faktu, ze kodeks drogowy wyraznie mowi, ze mozna sie nie > zatrzymac i zglosic sie do najblizszego komisariatu policji. > Tak wiec kierowcy nie maja obowiazku zatrzymywac sie na zadanie patrolu policyj > nego. Jak dobrze pamiętam poza terenem zabudowanym, a tam były zabudowania Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:28 Kurde, teraz nie moge znalezc przepisu. Na pewno poza terenem zabudowanym policjant musi byc dobrze widoczny zarowno w dzien jak i w nocy - a na terenie zabudowanym juz nie jest to konieczne. Ale o ile pamietam, to w miescie tez mozna sie nie zatrzymac i udac sie na posterunek. Odpowiedz Link Zgłoś
bq Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 31.08.06, 14:08 No popatrz. Pamiętasz to tylko chwilowo nie potrafisz znaleźć przepisu. Co za pech cię prześladuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukasK Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 09:12 Do 'm.o.' miałeś pretensje, że nie pisze po polsku. A ty w ogóle wiesz, co znaczą słowa, których używasz? A np. 'sad' i 'ze' to po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 15:40 Uzywanie polskich liter bez ogonkow jest w usenecie jak najbardziej dopuszczalne. Oczywiscie bardziej wskazane niz polskie literki w jakims dziwnym kodowaniu znakow. Do tego nie kazdy OS pozwala na uzywanie ogonkow :) Odpowiedz Link Zgłoś
columba_livia proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 29.08.06, 10:14 ... nasz drogi drhuckenbush na wielkie klapki na oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sssss Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:07 ten niby dr to pewnie kolejny idiota na motorze - i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 29.08.06, 11:44 A Ty kolejny pajac-zazdrosnik. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 29.08.06, 11:44 Nie mam klapek na oczach. Znam troche ludzi ktorzy na dwoch kolkach jezdza, ja sam niedlugo zaczne. I wiem, ze sa to ludzie, ktorzy maja niebezpieczne hobby. Ale niebezpieczne nie dlatego, ze nie umieja jezdzic, ale dlatego, ze inni nie umieja sobie radzic na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... IP: *.centertel.pl 29.08.06, 13:02 A może tym innym nie staje po prostu wyobraźni, by wyobrazić sobie, że na szybkich motorach mogą jeździć osobnicy pozbawieni instynktu samozachowawczego i zadufani w swoich - NIKŁYCH(!) - umiejętnościach (co bynajmniej nie dotyczy ogółu motocyklistów zdających sobie sprawę, jak nikłą mają ochronę w przypadku kolizji, bo to nie ten ogół stwarza sytuacje rodzące problem). Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 29.08.06, 22:35 O i wyglada na to, ze zaczynasz rozumiec sprawe! Oceniasz cala grupe osob na podstawie niklej, naprawde niewielkiej czesci! Problemem sa naprawde kierowcy samochodow. Jak myslisz, dlaczego wielu motocyklistow jedzie na dlugich? Bo tak fajniej? Bo taki kaprys? Nie, bo wtedy jest wieksza szansa ze jakas pinda nie bedzie skrecac bez obejrzenia sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składacz kości Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... IP: *.centertel.pl 29.08.06, 22:43 Jednak na koniec: > O i wyglada na to, ze zaczynasz rozumiec sprawe! Oceniasz cala grupe osob na > podstawie niklej, naprawde niewielkiej czesci! Ja ją rozumiem naprawdę i cały czas o tym piszę - prześledź wątek. Problem polega jednak na tym, że Ty idealizujesz rycerzy na stalowych rumakach, nie przyjmując do wiadomości, że oprócz giermków terminujących jak Ty, jest cała rzesza idących na skróty, lekceważących wszystko i wszystkich (na boku posostawie Twoje wyobrażenie o istocie prawa). Okoliczności z ul. Mieszka, o których była mowa w wielu postach niedwuznacznie wskazują, kto naprawdę uczestniczył w tym wypadku na swoim ognistym rumaku. Cytując klasyka: i to by było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 30.08.06, 15:41 Tylko pozostaje jeszcze to, ze chyba nie masz swiadomosci, ze tych co ida na skroty jest naprawde malo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 12:09 Co do praworządności, na którą się powołujesz - jeśli umundurowany policjant na służbie, w terenie zabudowanym wzywa do zatrzymania się pojazd, który się nie podporządkowywuje i ucieka, a policjant strzela-to według ciebie jest to złe-bo to był motocyklista. Twój problem polega na tym, że patrzysz przez pryzmat kto czym jeździ - jak motorem - to wszyscy są winni tylko nie motocyklista - zły policjant, bo strzelił do uciekającego z miejsca kontroli, "pinda" (jak to ująłeś) która nie zauważyła wariata pędzącego w centrum miasta. Tak na marginesie- biorę udział w tej dyskusji m.in. dlatego, że akurat wychodziłem z Elissy kiedy doszło do wypadku, więc proszę nie wypisuj kocopołów o "przekroczeniu szybkości" Co do świateł - a spotkałeś się może z sytuacją stawiania motocykla na tylnie koło?To co do Twoich akademickich rozważań.Reasumując: 1). prawo traktujesz wybiórczo - jak ci pasuje to ok, ale ograniczenia szybkości trzeba zwalczać, bo już przecież w czasie II wojny światowej walczyliśmy z zakazami (tym mnie setnie rozbawiłeś) 2). nieudolne próby usprawiedliwienia faceta, który pędzi centrum miasta są naprawdę kuriozalne - jest ograniczenie - jedziesz wolno, 3)suma summarum-mam nadzieję, że nie spotkamy się na drodze, bo chciałbym sobie jeszcze trochę pożyć wraz z rodziną. Odpowiedz mi proszę (ale konkretnie - bez Hitlera i jak być powinno według Ciebie)na punkty 1 i 2. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 30.08.06, 15:47 Gość portalu: dziadzia napisał(a): > Co do praworządności, na którą się powołujesz - jeśli umundurowany policjant na > > służbie, w terenie zabudowanym wzywa do zatrzymania się pojazd, który się nie > podporządkowywuje i ucieka, a policjant strzela-to według ciebie jest to złe-bo > > to był motocyklista. Nie. Jesli umundurowany policjant wzywa do zatrzymania na terenie zabudowanym to KAZDY (niezaleznie czym kieruje) moze go olac i pojechac na najblizszy posterunek policji. > Co do świateł - a spotkałeś się może z sytuacją > stawiania motocykla na tylnie koło? Oczywiscie. Nie jest to zabronione. A jak sie umie to robic, to jest to bezpieczne. To mozna przyrownac do kierowania autem jedna reka. Jak ktos pierwszy raz jedzie i tak kieruje - to nie jest to bezpieczne. Ale jak ktos ma doswiadczenie, to wie kiedy i na co moze sobie pozwolic. > 1). prawo traktujesz wybiórczo - jak ci pasuje to ok, ale ograniczenia > szybkości trzeba zwalczać, bo już przecież w czasie II wojny światowej > walczyliśmy z zakazami (tym mnie setnie rozbawiłeś) Po prostu ja nie lubie argumentu ze "skoro tak jest to tak musi byc". Nie, nie musi. Potem sie dziwic ze sa dowcipy, ze "Dlaczego w Poznaniu nie bylo partyzantki? Bo Hitler zabronil." A zwalczac trzeba debilne ograniczenia - a nie wszystkie. > 2). nieudolne próby usprawiedliwienia faceta, który pędzi centrum miasta są > naprawdę kuriozalne - jest ograniczenie - jedziesz wolno, Bo? Jesli Twoim zdaniem jelopy z ZDM ktore ukladaja znaki maja monopol na rozsadek, to wspolczuje. Ja uwazam, ze w co najmniej kilku kwestiach brakuje im zdolnosci rozsadnego myslenia. > 3)suma summarum-mam nadzieję, że nie spotkamy się na drodze, bo chciałbym sobie > > jeszcze trochę pożyć wraz z rodziną. Nie masz co sie obawiac. Jak juz mowilem, wiem kiedy mozna sobie na wiecej pozwolic. Odpowiedz Link Zgłoś
regulus_regulus pomidor = drhuckenbush 30.08.06, 18:56 Znacie taką dziecięcą grę: kto jest najmądrzejszy? - drhuckenbush kto ma zawsze rację? - drhuckenbush kto jest najlepszym prawnikiem? - drhuckenbush kto jest najlepszym kierowcą? - drhuckenbush kto kupił sobie motocykl? - drhuckenbush kto zabił dwie babcie na przejściu (bo nie zdążyły przejść)? - dr huckenbush kto jest ... hmm, był najlepszym motocyklistą? - drhuck.... W paru miejscach włączyłem się do wątku, ale widzę, ze to to nie ma sensu. Facet jest impregnowany na argumenty, prawo i zasady kultury na drodze. Jego pewność siebie, egocentryzm i pogarda dla innych (współuczestników ruchu drogowego też, zwłaszcza tych, którym przypisuje nieudolność) są porażające (zapomniał wół ...). Wyliczanka pt. "drhuckenbush" niestety może okazać się prawdziwa. Dlatego proszę Was - by facet nie utwierdzał się w swoim (przesadnym) poczuciu własnej wartości przestańcie odpowiadać na jego idiotyczne pseudoriposty i pseudoargumenty, stojące w jawnej sprzeczności z prawem). Wy mówicie mu "a, b i c", a on Wam odpowiada "1 + 2 + 3", nie widząc, że w wyniku jego argumentacji (i samozachwytu) może pojawić się ... kilka krzyży, w tym jeden jego. Ale wtedy to już go nie będzie nic a nic obchodzić. NIE NAKRĘCAJCIE GO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: pomidor = drhuckenbush 30.08.06, 19:31 Jasne. To jakbys dokladnie czytal, to bys widzial jak pisalem ze kilometrow juz troche mam nakreconych i jesli mi cisnienie podskoczy, to nie z mojej winy. I jak do tej pory zawsze mialem czas i refleks by uchronic sie przed niebezpiecznym bledem innych kierowcow. Mi tez sie zdarzalo bledy popelniac - i wtedy oczywiscie jezdzilem wolniej, spokojniej, bo mialem swiadomosc swoich umiejetnosci. Teraz sa one wieksze, wiec wiem, ze na wiecej moge sobie pozwolic. Nie na wszystko, ale na wiecej. Zeby tak umiec jezdzic zeby na wszystko sobie pozwolic, to czlowiekowi zycia nie starczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poznaniak59 Re: pomidor = drhuckenbush IP: *.centertel.pl 31.08.06, 09:29 > Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem - > Polska jest Polską, a Polak Polakiem. Okazuje się, że i pod tym znakiem samorzutnie 'doktoryzowanych' idiotów nie brakuje - co najmniej jeden taki jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROBERT Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:14 JAK ZWYKLE POPADACIE Z JEDNEJ SKRAJNOSCI W INNA I JAK ZWYKLE NIE MOZE SIE OBYC BEZ WZAJEMNEGO OBRAZANIA... PRZYKRE TO JEST... POZWOLE SOBIE PRZEDSTAWIC MOJ PUNKT WIDZENIA NA TA SPRAWE. BARDZO SUBIEKTYWNY, BO SYTUACJE ZNAM TYLKO Z POPRZEDNICH WYPOWIEDZI W ZASADZIE. JEZDZE ROZNYMI POJAZDAMI - MOTOREM OD 3 LAT (OK 25000 KM), SAMOCHODEM OD 15 (MYSLE, ZE SPOKOJNIE PONAD 100000 KM), ROWEREM NIE PAMIETAM OD KIEDY ;) UWAZAM SIE TYLKO ZA DOBREGO ROWERZYSTE I PEWNIE DLATEGO NA ROWERZE MIALEM NAJPOWAZNIEJSZE WYPADKI - CZYLI GLOWNIE OBTARCIA SKORY. A TERAZ PO KOLEI...: PRAWDA JEST TAKA, ZE PEWNIE TYLKO TEN MOTOCYKLISTA WIE ILE NAPRAWDE JECHAL I UNIEWINNIONY ZOSTAL PEWNIE DALTEGO, ZE NIE UDOWODNIONO MU JEJ PRZEKROCZENIA, JEDNAK BARDZO MALO PRAWDOPODOBNE JEST, ZE JECHAL ZGODNIE Z PRZEPISOWA PREDKOSCIA I MOIM ZDANIEM JEST WSPOLWINNY. MOZNA CHYBA TEZ PRZYJAC, ZE JEDNAK NIE ZACHOWAL NALEZYTEJ OSTROZNOSCI SKORO DO TAK POWAZNEGO WYPADKU DOSZLO. MIMO WSZYSTKO, NAWET JADAC DROGA Z PIERWSZENSTWEM, TRZEBA BRAC POD UWAGE, ZE KTOS MOZE WYJECHAC. BEZ PRZESADY, OCZYWISCIE, WSZYSTKO Z GLOWA... WYDAJE MI SIE TEZ, ZE BYLO TO NIEDOPATRZENIE I BLAD KOBIETY, WIEC SLUSZNIE UZNANO JA WINNA. MIALEM KIEDYS SYTUACJE, ZE KOBIETA NA PROSTEJ DRODZE, JADACA NA PRZECIWKO MNIE W ODLEGLOSCI KILKUSET METROW ZACZELA WYKONYWAC MANEWR SKRECANIA W LEWO DO POSESJI, NORMALNEMU KIEROWCY ZAJELO BY TO OK 5S., JEJ TO ZAJELO OK MINUTY... JA Z DALEKA WIDZIALEM, ZE COS KOMBINUJE I JECHALEM Z NOGA NA HAMULCU ZASTANAWIAJAC SIE, CZY WIDZI MNIE, CZY NIE. GDYBYM BYL SWIERZO UPIECZONYM KIEROWCA TO BYM SIE NIE ZASTANAWIAL, BO JECHALEM DOSTAWCZYM, CZERWONYM SAMOCHODEM I NIEMOZLIWE WYDAWALO SIE, ZEBY NIE WIDZIEC CZEGOS TAKIEGO JADACEGO NA WPROST PRZEZ TAK DLUGI OKRES CZASU, JADNAK DLA TEJ KOBIETY NAJWYRAZNIEJ BYLEM POJAZDEM-WIDMO. DZIEKI DOSWIADCZENIU, ORAZ TEMU, ZE TAK ANEMICZNIE WSZYSTKO WYKONYWALA - UDALO MI SIE JA WYMINAC PO CHODNIKU. GDYBY MANEWR WYKONYWALA SPRAWNIE, NIE BYLO BY WOGOLE PROBLEMU, BO ZDAZYLA BY TO ZROBIC 10 RAZY ZANIM BYM DO NIEJ DOJECHAL... CZASEM POPROSTU SIE DOSTAJE ZACMIENIA I WLASNIE TAK MOGLO BYC W TEJ SYTUACJI. CO DO OGRANICZEN PREDKOSCI STAJE NA STANOWISKU TAKIM, ZE FAKTYCZNIE CZESTO SA ZBYT RYGORYSTYCZNE I WAZNIEJSZE JEST BY JEZDZIC "Z GLOWA" OD TRZYMANIA SIE SZTYWNO PRZEPISOW. DROGOWCY ZWYKLE BIORA POD UWAGE NAJBARDZIEJ PESYMISTYCZNE WERSJE I POD TYM KATEM USTALAJA OGRANICZENIA. WIADOMO, ZE INNA PREDKOSC JEST BEZPIECZNA DLA TIRA, INNA DLA ROWERU, INNA DLA MOTOCYKLA SPORTOWEGO, A OGRANICZENIE JEST DLA WSZYSTKICH TAKIE SAMO. NIESTETY, BARDZO CZESTO NAM SIE TYLKO WYDAJE,Z E JEDZIEMY BEZPIECZNIE I NA TO TEZ TRZEBA BRAC DUZA POPRAWKE, NAWET JESLI MAMY NA KONCIE PONAD 100000 KM... PREDKOSC 100 KM/H CZASEM JEST ZUPELNIE BEZPIECZNA, A CZASEM MOZE BYC KOSMICZNIE NIEBEZPIECZNA. PROBOWALEM JECHAC KIEDYS 90-100 KM/H MOTOCYKLEM SPORTOWYM POZA TERENEM ZABUDOWANYM I NAPRAWDE SIE NIE DA... MYSLE,ZE OK 120 TO PREDKOSC OPTYMALNA. SZYBCIEJ TEZ NIEBARDZO, BO WIADOMO JAKI JEST STAN NASZYCH DROG... WYGLADA JEDNAK NA TO, ZE W TEJ SYTUACJI JEDNAK MOTOR JECHAL ZA SZYBKO... KILKA UWAG DO DRHUCKENBUSHA: "LEKKO" CHYBA PRZESADZILES SUGERUJAC, ZE MOTOCYKL, KTORY JEST O WIELE MNIEJSZY I ZWYKLE SZYBCIEJ SIE PORUSZA JEST LEPIEJ WIDOCZNY NIZ SAMOCHOD. SWIATLA RACZEJ TEZ MA GORSZE... SAM STWIERDZILES, ZE WIELU MOTOCYKLISTOW JEZDZI NA DLUGICH, NO I ZE CHYBA NIE Z POWODU KAPRYSU... OCENA ODLEGLOSCI JADACEGO POJAZDU W NOCY TEZ NIE WYDAJE SIE TAKA OCZYWISTA. MYSLE, ZE SPOKOJNIE MOZNA SIE POMYLIC SLABO OSWIETONY POJAZD JADACY BLIZEJ, Z LEPIEJ OSWIETLONYM JADACYM DALEKO. ALE Z TEGO TEZ TRZEBA SOBIE ZDAWAC SPRAWE. SAM KIEDYS O MALO NIE SPRZATNALEM Z DROGI MOTOCYKLISTY GDY JADAC W DESZCZU ZLE OCENILEM ODLEGLOSC I ZACZALEM WYPRZEDZAC. NA SZCZESCIE GOSCIOWI UDALO SIE MNIE OMINAC, ALE NAPEWNO NIE BEDE SIE TLUMACZYL, ZE JECHAL ZA SZYBKO... MOJA WINA I KONIEC... W OPISANEJ PRZEZ CIEBIE SYTUACJI WYPRZEDZANIA NA SKRZYZOWANIU TEZ SIE CHYBA MYLISZ PRZYPISUJAC WINIE SKRECAJACEMU. WINNY JEST TEN KTO EWIDENTNIE ZLAMAL PRZEPISY, CZYLI WYPRZEDZAJACY NA SKRZYZOWANIU. ROZUMUJAC PO TWOJEMU PRAWIE ZAWSZE POWINNO SIE UZNAWAC OBU KIEROWCOW WINNYMI, BO GDYBY KAZDY JEZDZIL Z NALEZYTA OSTROZNOSCIA WYPADKOW PRAWIE WCALE BY NIE BYLO. JESTES PEWIEN, ZE MOZNA SIE NIE ZATRZYMYWAC NA RZADANIE POLICIANTA ? NIE CHCE MI SIE SZUKAC TERAZ KODEKSU, ALE WYDAJE MI SIE, ZE TYLKO W OKRESLONYCH WARUNKACH (POZA OBSZAREM ZABUDOWANYM, GDY POLICIANT JEST NIEUMUNDUROWANY, BEZ RADIOWOZU, W NOCY...). JAK BYLO Z TYM POLICIANTEM, KTORY ZASTRZELIL MOTOCYKLISTE ZAPEWNE SIE NIE DOWIEMY. Z DOSWIADCZENIA WIEM, ZE KOLEDZY RACZEJ NIE ZAWAHAJA SIE KLAMAC NAWET PRZED SADEM BY KRYC KOLEGE, JA WIDZIALEM JAK KLAMIA W O WIELE MNIEJ POWAZNYCH SYTUACJACH... MIMO WSZYSTKO WYDAJE MI SIE, ZE JESTES JEDNAK ZBYT PEWNY SIEBIE, MOZE CIE TO KIEDYS ZGUBIC... UWAZAJ NAPRAWDE JAK JUZ WSIADZIESZ NA MOTOR... DO GOSCIA "NIE-Z-POZNIANIA": NAWET JAK ZALICZY KILKA ZDJEC TO RACZEJ RACHUNKU NIE DOSTANIE, BO ZDJECIA ZAPEWNE BEDA ROBIONE Z PRZODU, A TAM MOTOCYKLE NIE MAJA TABLICY REJ. :) MIALBYM JESZCZE KILKA UWAG ALE JUZ MI SIE NIE CHCE.. ;) NA KONIEC MALY APEL DO WSZYSTKICH: TROCHE WIECEJ ZROZUMIENIA I TOLERANCJI, CHOCIAZ SPROBUJCIE SIE POSTAWIC PO PRZECIWNEJ STRONIE... POLSKICH LITER JUZ SUE TU CZEPIANO, CIEKAWE ILU SKOMENTUJE PISANIE DUZYMI LITERAMI.. ;) JESLI KTOS SIE POCZUL URAZONY TO PRZEPRASZAM, NIE BYLO TO MOIM ZAMIAREM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-z-Poznania Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:25 DO GOSCIA "NIE-Z-POZNIANIA": NAWET JAK ZALICZY KILKA ZDJEC TO RACZEJ RACHUNKU NIE DOSTANIE, BO ZDJECIA ZAPEWNE BEDA ROBIONE Z PRZODU, A TAM MOTOCYKLE NIE MAJA TABLICY REJ. :) :) to i ja się uśmiechnę. Nic z tego - od pewnego czasu radary są ustawiane raz do przodu, raz do tyłu. Poza tym, raz ustawiane są na jedną stronę jezdni, raz na drugą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROBERT Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:46 NO TO RZUCAM PYTANIE DO MOTOCYKLISTOW: CZY KTOS DOSTAL MANDAT Z FOTOKOMORKI ? JA NIGDY I NIGDY TEZ PRZED TAKOWYMI NIE ZWALNIAM ZBYTNIO... CIEKAWE TEZ JAK USTALA W RAZIE CZEGO KTO KIEROWAL JESLI SIE NIE PRZYZNAM,ZE TO JA... Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:49 > CIEKAWE TEZ JAK USTALA W RAZIE CZEGO KTO KIEROWAL JESLI SIE NIE PRZYZNAM,ZE TO > JA... Tzn w kodeksie masz powiedziane, ze masz obowiazek wiedziec komu uzyczyles auta. Ale tak jak juz pisalem - powiesz, ze pozyczyl go wujek z Bialorusi ktorego wiecej nigdy nie zobaczysz i nawet nie wiesz gdzie mieszka, to moga Cie cmoknac - wtedy sie beda cieszyc jak im sie chociaz 50 zaplaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzia Dr Hackenbush-zagadki ludzkiego umysłu IP: *.icpnet.pl 30.08.06, 21:24 "Ja sie odwoluje do wlasnego zdrowego rozsadku. Po cholere mialby sie nosic z zamiarem rozjechania policjanta? Przeciez wiadomo, ze nic zlego nie zrobil. Tak czy siak nalezy dostosowac srodki zapobiegawcze do sytuacji. No i ku.. co to za smiec, co w plecy strzela?"Odpoiadając: 1). Miał napisane na czole że nic złego nie zrobił?Bo policjanci szukali faceta na motorze, który obrabował kantor(chyba kantor).Nie zatrzymał się na wyraźne wezwanie patrolu policji-a to o czym pisałeś(że można się nie zatrzymac) obowiązuje poza terenem zabudowanaym - w lesie, itp.Twój komentarz jest więc zupełnie nie na miejscu. 2). Dalsza dyskusja z tobą nie ma najmniejszego sensu-i tak wiesz wszystko najlepiej, a argumenty o prawie zbywasz stwierdzeniami o swoim wyczuciu i zdrowym rozsądku. Tylko prawo i przepisy są właśnie po to że ten zdrowy rozsądek jest różnie pojmowany a one to ujednolicają .Więc jak ci już rodzice kupią motor(bo sam już nie wiem czy go masz, czy na niego patrzyłeś, czy tylko znasz ludzi, którzy na motorach jeżdżą)to życzę sukcesów a na Lutyckiej transplantolodzy zacierają ręce z radością czytając twoje wypociny. Dla mnie EOT-żegnam ozięble i obyśmy się nie spotkali nigdy na drodze, czego sobie i mojej rodzinie oraz innym normalnym, mającym więcej niż 15 lat forumowiczom życzę Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: Dr Hackenbush-zagadki ludzkiego umysłu 31.08.06, 10:50 > 1). Miał napisane na czole że nic złego nie zrobił?Bo policjanci szukali faceta > na motorze, który obrabował kantor(chyba kantor). Moim zdaniem, policjanci powinni umiec rozpoznac marki motocykli. Ale dajmy na to ze nie byly to wyjatkowe bystrzaki dochodzi jeszcze jedna sprawa. Kolor motocykla! Oni wiedzieli jakiego koloru byl motocykl zlodzieja! W ostatni lub poprzedni weekend w Poznaniu ktos na rowerze obrabowal kantor. W sieci bylo pelno komentarzy, ze teraz policja bedzie strzelac do wszystkich rowerzystow. Odpowiedzialnosc zbiorowa wprowadzal pan Adolf H. i efekt tego byl kiepski. > Nie zatrzymał się na wyraźne > wezwanie patrolu policji-a to o czym pisałeś(że można się nie zatrzymac) > obowiązuje poza terenem zabudowanaym - w lesie, itp.Twój komentarz jest więc > zupełnie nie na miejscu. No dobra, klocic sie nie bede, bo pewny nie jestem na 100%. Zostaje pytanie tylko czy to na pewno byl obszar zabudowany - wiemy jak wygladaja wioski, czesto za ostatnim domem juz jest tablica, ze obszar niezabudowany. Poza tym mamy tez wsie, ktore nie sa obszarem zabudowanym - ktos wie jak to tam bylo? Więc jak ci już rodzice kupią > motor(bo sam już nie wiem czy go masz, czy na niego patrzyłeś, czy tylko znasz > ludzi, którzy na motorach jeżdżą)to życzę sukcesów a na Lutyckiej > transplantolodzy zacierają ręce z radością czytając twoje wypociny. Dla mnie > EOT-żegnam ozięble i obyśmy się nie spotkali nigdy na drodze, czego sobie i > mojej rodzinie oraz innym normalnym, mającym więcej niż 15 lat forumowiczom życ > zę Na swoje przyjemnosci sam zarabiam i nikt mi nie musi niczego kupowac. Ja sie natomiast boje kierowcow zza biurka, teoretykow, ktorzy mysla, ze jak sie naucza kodeksu drogowego na pamiec i beda go slepo stosowac, to beda bezpiecznie jezdzic. Mialem w swoim zyciu jedna kolizje z mojej winy. Ale tez mozna bylo jej uniknac gdyby osoba poszkodowana kierowala sie rozsadkiem, a nie przepisami - w tej konkretnej sytuacji oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:48 > :) to i ja się uśmiechnę. Nic z tego - od pewnego czasu radary są ustawiane raz > > do przodu, raz do tyłu. Poza tym, raz ustawiane są na jedną stronę jezdni, raz > na drugą. No ale z tego co wiem to na motocykla to jest nadal za malo. Na pewno jadac konikiem tablica jest pod takim katem, ze jej nie widac, ale slyszalem tez, ze mozna ja jakos ladnie wygiac - wowczas normalnie jest ona widoczna i sprawia wrazenie OK - ale foto jej nie chwyci. Inna sprawa jest taka, ze majac kask nie widac kto tym pojazdem jechal. A mandat dostac powinna osoba, a nie pojazd. Znajomemu z 300 zjechali do 50 jak powiedzial, ze na zdjeciu jest wujek z Bialorusi :) Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:45 Gość portalu: ROBERT napisał(a): > JAK ZWYKLE POPADACIE Z JEDNEJ SKRAJNOSCI W INNA I JAK ZWYKLE NIE MOZE SIE OBYC > BEZ WZAJEMNEGO OBRAZANIA... PRZYKRE TO JEST... Kurde, wylacz tego capslocka :))) Tego sie czytac nie da :) > A TERAZ PO KOLEI...: > > PRAWDA JEST TAKA, ZE PEWNIE TYLKO TEN MOTOCYKLISTA WIE ILE NAPRAWDE JECHAL I UN > IEWINNIONY ZOSTAL PEWNIE DALTEGO, ZE NIE UDOWODNIONO MU JEJ PRZEKROCZENIA, JEDN > AK BARDZO MALO PRAWDOPODOBNE JEST, ZE JECHAL ZGODNIE Z PRZEPISOWA PREDKOSCIA I > MOIM ZDANIEM JEST WSPOLWINNY. Pewno jechal wiecej. Ale w wersje o 150 kmh nie wierze, bo nie wyszedlby z tego tak latwo. > MIALEM KIEDYS SYTUACJE, ZE KOBIETA NA PROSTEJ DRODZE, JADACA NA PRZECIWKO MNIE > W ODLEGLOSCI KILKUSET METROW ZACZELA WYKONYWAC MANEWR SKRECANIA W LEWO DO POSES > JI, NORMALNEMU KIEROWCY ZAJELO BY TO OK 5S., JEJ TO ZAJELO OK MINUTY... Norma. I z pewnoscia, ona "jezdzila przepisowo, nie lamala ograniczen predkosci". Takie niezdecydowane osoby sa najwiekszym zagrozeniem na drogach!!! > CO DO OGRANICZEN PREDKOSCI STAJE NA STANOWISKU TAKIM, ZE FAKTYCZNIE CZESTO SA Z > BYT RYGORYSTYCZNE I WAZNIEJSZE JEST BY JEZDZIC "Z GLOWA" OD TRZYMANIA SIE SZTYW > NO PRZEPISOW. DROGOWCY ZWYKLE BIORA POD UWAGE NAJBARDZIEJ PESYMISTYCZNE WERSJE > I POD TYM KATEM USTALAJA OGRANICZENIA. Czasem mam wrazenie, ze nie biora nic pod uwage. Albo ulegaja naciskom rozhisteryzowanych (czesto bedacych w mniejszosci) grupek ludzi. No i oczywiscie ograniczenia sa tak przygotowane, by odpowiednie osoby mialy wygodny dojazd ;) > PREDKOSC 100 KM/H CZASEM JEST ZUPELNIE BEZPIECZNA, A CZASEM MOZE BYC KOSMICZNIE > NIEBEZPIECZNA. PROBOWALEM JECHAC KIEDYS 90-100 KM/H MOTOCYKLEM SPORTOWYM POZA > TERENEM ZABUDOWANYM I NAPRAWDE SIE NIE DA... MYSLE,ZE OK 120 TO PREDKOSC OPTYMA > LNA. I to nie tyczy sie tylko motocykla. Praktycznie kazdym autem jadac poza terenem zabudowanym 90 km/h po prostu sie je marnuje :) > KILKA UWAG DO DRHUCKENBUSHA: > "LEKKO" CHYBA PRZESADZILES SUGERUJAC, ZE MOTOCYKL, KTORY JEST O WIELE MNIEJSZY > I ZWYKLE SZYBCIEJ SIE PORUSZA JEST LEPIEJ WIDOCZNY NIZ SAMOCHOD. SWIATLA RACZEJ > TEZ MA GORSZE... SAM STWIERDZILES, ZE WIELU MOTOCYKLISTOW JEZDZI NA DLUGICH, N > O I ZE CHYBA NIE Z POWODU KAPRYSU... Tzn mi chodzilo przede wszystkim o to, ze moim zdaniem jego widocznosc byla taka sama jak osobowek - niezaleznie co by tam jechalo, gosciara by dostala, bo wystawila sie na strzala. Taka jest roznica, ze auto by nie zhamowalo tak latwo i uderzyloby z wieksza predkoscia (i wieksza masa). > OCENA ODLEGLOSCI JADACEGO POJAZDU W NOCY TEZ NIE WYDAJE SIE TAKA OCZYWISTA. MYS > LE, ZE SPOKOJNIE MOZNA SIE POMYLIC SLABO OSWIETONY POJAZD JADACY BLIZEJ, Z LEPI > EJ OSWIETLONYM JADACYM DALEKO. ALE Z TEGO TEZ TRZEBA SOBIE ZDAWAC SPRAWE. Jasne. Mi tez sie zdarza, ze w jakiejs sytuacji mam problem z ocena odleglosci (np bardzo mocne swiatla nadjezdzajacego samochodu w nocy z przeciwka, gdy chce wyprzedzac) - wowczas czekam z moim manewrem i wykonuje go przy nastepnej okazji, jak wiem, ze ocenilem wlasciwie sytuacje. Na drodze nie ma "chyba zdaze". Takich co "chyba zdazyli" to jest caly cmentarz. > W OPISANEJ PRZEZ CIEBIE SYTUACJI WYPRZEDZANIA NA SKRZYZOWANIU TEZ SIE CHYBA MYL > ISZ PRZYPISUJAC WINIE SKRECAJACEMU. WINNY JEST TEN KTO EWIDENTNIE ZLAMAL PRZEPI > SY, CZYLI WYPRZEDZAJACY NA SKRZYZOWANIU. To nie jest kwestia tego czy ja sie myle czy nie. Ja tylko mowie co na ten temat sadzi policja oraz sady grodzkie. > JESTES PEWIEN, ZE MOZNA SIE NIE ZATRZYMYWAC NA RZADANIE POLICIANTA ? NIE CHCE M > I SIE SZUKAC TERAZ KODEKSU, ALE WYDAJE MI SIE, ZE TYLKO W OKRESLONYCH WARUNKACH > (POZA OBSZAREM ZABUDOWANYM, GDY POLICIANT JEST NIEUMUNDUROWANY, BEZ RADIOWOZU, > W NOCY...). > Nie moge teraz na szybko paragrafu znalezc, ale w nocy na spokojno poszukam. Na pewno nie ma rozroznienia na mundurowych i cywilnych. Wydaje mi sie, ze nie ma takze rozroznienia na dzien i noc oraz obszar za- i niezabudowany. > JAK BYLO Z TYM POLICIANTEM, KTORY ZASTRZELIL MOTOCYKLISTE ZAPEWNE SIE NIE DOWIE > MY. Z DOSWIADCZENIA WIEM, ZE KOLEDZY RACZEJ NIE ZAWAHAJA SIE KLAMAC NAWET PRZED > SADEM BY KRYC KOLEGE, JA WIDZIALEM JAK KLAMIA W O WIELE MNIEJ POWAZNYCH SYTUAC > JACH... > Ja sie odwoluje do wlasnego zdrowego rozsadku. Po cholere mialby sie nosic z zamiarem rozjechania policjanta? Przeciez wiadomo, ze nic zlego nie zrobil. Tak czy siak nalezy dostosowac srodki zapobiegawcze do sytuacji. No i ku.. co to za smiec, co w plecy strzela? > MIMO WSZYSTKO WYDAJE MI SIE, ZE JESTES JEDNAK ZBYT PEWNY SIEBIE, MOZE CIE TO KI > EDYS ZGUBIC... UWAZAJ NAPRAWDE JAK JUZ WSIADZIESZ NA MOTOR... > Wszystko robie ze spokojem - nie zamierzam sie za szybko rozkrecac. Dlatego tez najpierw poszedlem na kurs, potem zdalem egzamin, teraz bedzie czas na zakup sprzetu i nauczenie sie jak nalezy jezdzic, a potem dopiero czas na normalna jazde. > DO GOSCIA "NIE-Z-POZNIANIA": NAWET JAK ZALICZY KILKA ZDJEC TO RACZEJ RACHUNKU N > IE DOSTANIE, BO ZDJECIA ZAPEWNE BEDA ROBIONE Z PRZODU, A TAM MOTOCYKLE NIE MAJA > TABLICY REJ. :) > A jak jest z tylu, to zawsze mozna ja odpowiednio wygiac, zeby nie byla widoczna dla kamerki - dobrze mowie?:) > POLSKICH LITER JUZ SUE TU CZEPIANO, CIEKAWE ILU SKOMENTUJE PISANIE DUZYMI LITER > AMI.. ;) > Ja, ja, ja!!! Kurde, to sie naprawde cholernie ciezko czyta i ogolnie jest to interpretowane jako KRZYK! > JESLI KTOS SIE POCZUL URAZONY TO PRZEPRASZAM, NIE BYLO TO MOIM ZAMIAREM. No ja na pewno nie. W koncu ktos sie rozsadnie wypowiedzial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROBERT Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:05 JA SIE BEDE UPIERAL, ZE SAMOCHOD JEST DUZO LATWIEJ ZAUWAZYC... No tego policianta zapewne chcial przejechac po to by samemu zaliczyc glebe i by go latwiej mogli zlapac... Policiantowi raczej trudno bylo strzelac w brzuch skoro tamten uciekal, no ale mogl wcale nie strzelac... Ktos tu rzucil "ciekawy" pomysl o testach psychiatrycznych dla motocyklistow, policjanci zapewne takowe przechodza, efekty widzimy... Kraj mamy taki jak mamy, policje taka jak mamy i sady tez takie jak mamy... zawsze biora strone policjanta... Tablice mozesz sobie wygiac, ale mysle, ze predzej za to dostaniesz mandat niz z fotokomorki :) Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 31.08.06, 10:42 Tez dlatego ja uwazam, ze policjant nie powinienbyl w ogole strzelac. Jak szukali przestepcy trzeba bylo kolczatke rozstawic. Albo od okolicznych rolnikow brony pozyczyc - jak to Lepper w swoim czasie robil. I byloby to skuteczne. A co do fotoradarow to kiedys slyszalem, ze zazwyczaj jak policja dostaje fote motocyklisty, to ladnie na zdjeciu widac jak im macha :) Odpowiedz Link Zgłoś
bq Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 31.08.06, 14:50 Wiesz - zaczynam podejrzewać, że dyskusja z Tobą jest dyskusją z małolatem, który ma wakacje, a motor co najwyżej ogląda sobie na wystawie w salonie, bo do uzyskania prawa jazdy brakuje mu jeszcze ładnych kilka lat. Twoje wypowiedzi sa np. typowym przykładem tego jak małemu Jasiowi wydaje się, że wygląda prawo. Twoje argumenty się nie zmieniają i w zasadzie sprowadzają się do tego, iż znów Tobie się wydaje, że powinno być inaczej. Dla Twojej wiadomości (być może oszczędzi Ci to sporych nieprzyjemności jak już dorośniesz na tyle by otrzymać prawo jazdy) - umundurowany policjan ZAWSZE ma prawo zatrzymać każdy pojazd do kontroli drogowej. Zarówno na terenie zabudowanym jak i poza nim. W dzień czy też w warunkach ograniczonej widoczności lub przejrzystości powietrza. Wystarczająco jasno jest to sformułowane zarówno w Prawie o Ruchu Drogowym (i to już w rozdziale pierwszym) jak i w rozporządzeniu MSWiA w sprawie kontroli ruchu drogowego. I nie przypominam sobie by były tam wyjątki typu: nie zatrzymałem się bo było ciemno i się bałem. Jak mały Jasiu się boisz ciemności to dobranocce zmow paciorek i idź spać, a nie włócz się po drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SmutnoMi Mo.......na wolności IP: *.echostar.pl 02.09.06, 19:34 Taaaaa jechał głowna droga ale ścigał sie z drugim debilem( bez prawa jazdy) A co z nim Ano dalej mozna go spotac w jego PIZZERNI La Scala Ja tam nie chodze - nie bede stołował sie u kogoś kto nie zasługuje na nazywanie go człowiekiem Odpowiedz Link Zgłoś