Dodaj do ulubionych

zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwszego

25.08.06, 12:25
czy lktoś może wie jak się skonczyla ta sprawa z tym motocyklistą co uderzyl w
daewoo Tico na Mieszka Pierwszego i zginęła dwójka dzieciaków w Daewoo? Tyle
było szumu medialnego i co?
Obserwuj wątek
    • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 25.08.06, 13:27
      Masz na mysli tego motocykliste, ktory jechal glowna droga i najechal na auto,
      ktore wymusilo pierwszenstwo przejazdu? No wlasnie, tez mnie ciekawi jak sie
      wszystko skonczylo...
      • bq Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 26.08.06, 17:42
        drhuckenbush napisał:

        > Masz na mysli tego motocykliste, ktory jechal glowna droga i najechal na auto,
        > ktore wymusilo pierwszenstwo przejazdu? No wlasnie, tez mnie ciekawi jak sie
        > wszystko skonczylo...
        >
        mniej więcej o to mi codziło.
      • Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 13:19
        masz na myśli motocyklistę, który jechał powyżej 100 km/h w terenie zabudowanym?
        bo motocyklista to najłagodniejsze słowo, jakie mi przechodzi przez usta
        • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 14:50
          A Tobie sie nie zdarza jezdzic wiecej jak 100 kmh na terenie zabudowanym?
          • Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 15:39
            Nie-ponieważ przeważnie wiozę dziecko. I to jest ta różnica. Jeśli masz pytania
            zapraszam na ul. Mieszka, Serbską lub Słowiańską w jakiś pogodny wieczór-
            zobaczysz nagminne łamamie przepisów we wszystkich możliwych konfiguracjach
            właśnie przez motocyklistów. Kierowcy samochodów również łamią przepisy i
            uważam ich za takich samych durniów jak tych motocyklistów. I żeby była
            jasność - chcesz jeździć 150 km/h na motorze albo samochodem?proszę bardzo-od
            tego są tory wyścigowe ewentualnie lotniska.W mieście obowiązują ograniczenia i
            trzeba ich przestrzegać. To że inni kradną nie oznacza że ja też mogę.
            • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 15:44
              To na tej samej zasadzie Polacy podczas II wojny powinni popierac Hitlera - w
              koncu to on rzadzil tym krajem, jako wladca robil to, na co mial ochote.
              Na tej zasadzie powinnismy miec do tej pory komune - w koncu "byli wybierani w
              legalnych wyborach".
              Ale rzeczywistosc jest troche inna.
              Na drodze trzeba miec rozum, a nie slepo kierowac sie przepisami. I wtedy bedzie
              duzo bezpieczniej.
              • Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 16:19
                Matko!W demagogii mółgbyś się z Kurskim mierzyć!Przepisy drogowe a stawianie
                kogoś pod murem-bo Żyd lub Polak albo bicie pałą bo solidaruch to dwie różne
                sprawy!Na tej samej zasadzie Zbój Madej argumentował: "i wtedy kupcy wyskoczyli
                z krzaków i zaatakowali moją maczugę głowami"!!!Argumenty, że szybka jazda jest
                ok-byle bezpieczna, itp w realiach zatłoczonych miast jest conajmniej
                niepoważna, czego efektem był wypadek na Mieszka. Jeśli nie masz dzieci to nie
                wiesz o czym piszę-jadąc przepisowe 60 km/h motockylista /kierpowca samochodu
                wyhamuj przed Twoim dzieckiem (albo spróbuje), które akurat przechodzi przez
                jezdnię - jadąc 150 nie zdąży. Jeśli nie dotarło do Ciebie, że droga miejska to
                nie tor wyścigowy, to cóż więcej mogę napisać?To że Ty i Twoi koledzy macie
                fantazję pościgać się po mieście nie oznacza , że automatycznie reszta
                uczestników ruchu też będzie się chciała dołączyć.Wszystko na temat.
                • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 16:24
                  Ale ja sie po miescie nie scigam. Jade odpowiednio do sytuacji na drodze i
                  okolicy. Jak jest pusta droga, to mozna troszke przydusic. W koncu z jakiegos
                  powodu samochody maja ponad 100KM - gdyby idea jazdy bylo jezdzenie 50 km/h, to
                  starczylyby silniki co to maja 20 KM.
                  • Gość: LukasK Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 08:44
                    100 KM w żadnym stopniu nie usprawiedliwia idiotycznej "jazdy odpowiednio do
                    sytuacji".

                    Jak jest droga pusta, to mogę trochę przydusić. Tak się też wydawało niby-
                    motocykliście. Ale nagle nie była pusta. I to nie była na pewno w 100% wina
                    kierowcy samochodu, bo on też widział drogę pustą i ruszył.
                    • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 13:07
                      To z ciekawosci - w jakim celu pojazdy maja tyle KM?
                      Dla wyjasnienia: maluszkiem sie rozpedzisz do powiedzmy 120-130 km/h, a maja ok
                      24 KM. W jakim celu wiec w obecnie produkowanych samochodach masz po 100, 200, a
                      czasem i wiecej konikow?

                      Poza tym pragne przypomniec jedna rzecz. Motocyklista jechal glowna droga. On
                      mial prawo nie widziec, ze ktos sie czai do wyjazdu. Kobieta wyjezdzajaca byla
                      na podporzadkowaniu. Ona miala obowiazek sie 100 razy upewnic.
                      • Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:31
                        A czy to jest istotne w jakim celu?Jeśli za kierwonicą samochodu / motocykla
                        usiądzie debil to choćby miał 24 KM to spowoduje wypadek. To jest kwestia
                        świadomości i tego co masz(albo nie masz) w głowie. Są motocykliści, którzy
                        jeżdżą przepisowo po mieście i bardzo dobrze. Są też debile, którzy jeżdżą
                        ponad 100 - tak jak ten z Mieszka. Poza tym piszesz, że "Ona miala obowiazek
                        sie 100 razy upewnic" przy wyjeździe. I pewnie się upewniała. Tylko, że jeśli
                        ktoś się w 4 s rozpędza do 100 km to widząc go pareset metrów dalej, w miejscu
                        gdzie jest ograniczenie do 60, nie zakładasz, że wpadnie ci zaraz w samochód.
                        Idąc Twoim tokiem myślenia nigdy byś nie wyjechał z żadnej podporządkowanej -
                        ktoś jest daleko ale nie wiesz czy nagle nie dociśnie w miejscu gdzie nie wolno
                        i będzie tuż przed Tobą. I jeszcze jedna kwestia - przecież tam był drugi
                        motocyklista, który zdążył ominąć auto. Po prostu chłopaczki zrobili sobie
                        wyścigi w mieście. Twierdzisz, że wyścigi w mieście są ok?
                        • v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 14:14
                          Debile co jada ponad 100/h...
                          jak motocyklista to debil, jesli kierowca samochodu przekracza 100/h to juz nie
                          jest debilem???
                          A swoja droga 100/h to zadna predkosc(vide niestachowska, dabrowkiego,
                          majakowskiego i wiele innych)
                          • Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 15:01
                            może nie śłedziłaś od początku dlatego proszę-to mój post z wczoraj: "Jeśli
                            masz pytania zapraszam na ul. Mieszka, Serbską lub Słowiańską w jakiś pogodny
                            wieczór-zobaczysz nagminne łamamie przepisów we wszystkich możliwych
                            konfiguracjach właśnie przez motocyklistów. Kierowcy samochodów również łamią
                            przepisy i uważam ich za takich samych durniów jak tych motocyklistów. " A
                            przykład z Dąbrowskiego itd umacnia mnie w przekonaniu, że motocykliści tacu
                            jak pan doktor i również Ty (?) są zagrożeniem na drogach.
                            • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 15:54
                              Ale to nie ma znaczenia czy to motocykl czy auto. Kurde, wiele razy tam
                              jezdzilem, wiele razy wyjezdzalem z podporzadkowania - i dla mnie nie jest
                              problemem zauwazyc kogos, kto jedzie 100 km/h.
                              W Niemczech bardzo czesto na autostradzie wlaczasz sie do ruchu gdzie jest sznur
                              samochodow jadacych 150 km/h. Pas wlaczania bywa bardzo krotki. I jakos nie bylo
                              to ani dla mnie ani dla innych kierowcow problemem.
                              A przyklad z Dabrowskiego pokazuje, ze w jakims celu ulice sa szerokie, z
                              bezkolizyjnymi wjazdami, de facto przy wyjezdzie z miasta. Na Dabrowskiego
                              POWINNO byc ograniczenie do 90 km/h. Po co jest 70? Po to, zeby policja wiecej
                              zarobila.
                          • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 15:54
                            Tez sie zgadzam.
                            Tzn nie do konca ze slowem "zadna" - wszystko zalezy od warunkow. Sa sytuacje,
                            gdy 160 km/h jest bezpieczna predkoscia, a sa takie, ze w tym samym miejscu 40
                            km/h to juz troche za duzo.
                        • Gość: lobo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 14:33
                          to jest prosta droga i widac odcinek na dlugosci co najmniej 500 metrow, zeby
                          kogos nie zobaczyc od momentu ruszenia musialby ja pokonac w 2-3 sekundy, czyli
                          jechac z predkoscia nie 100 a 1000 km/h, co nie wydaje mi sie mozliwe. nie zebym
                          bronil motocyklisty, ktory jechal na pewno za szybko, ale bezmyslnosc ludzi
                          wyjezdezajacych z podporzadkowanych wola o pomste do nieba. to samo z w
                          chodzacymi na pasy pieszymi - to ze jest ograniczenie prdekosci albo obowiazek
                          zatrzymywania nie znaczy ze ktos tych przepisow nie zlamie, trzeba miec odrobine
                          wyobrazni.
                      • 1steve Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 13:58
                        Pojazdy mają tyle KM, bo ludzie chcą takie pojazdy kupować. Chyba nie myślisz,
                        że producent samochodów przede wszystkim myśli o przepisach, a dopiero potem o
                        tym by sprzedać swój pomysł.

                      • Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 15:27
                        Bzdura. Drogi i skrzyżowania projektuje się według prędkości projektowej.
                        Osoba wyjeżdżająca z podporządkowanej musi sprawdzić czy może przejechać, ale
                        przy założeniu przestrzegania dozwolonej prędkości. W wielu miejscach w
                        Poznaniu kierowca może się 1000 razy upewniać, a i tak dojdzie do wypadku, bo
                        szaleniec wyłoni się zza budynku, parkującego samochodu czy tym podobnych obiektów.
                        Przyjęcie wersji dr Hackenbusha oznaczałoby konieczność likwidacji skrajnych
                        pasów ruchu aby zapewnić widoczność. Ale wtedy nie byłoby problemu w mieście -
                        wszyscy staliby w korkach
                      • regulus_regulus Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 18:21
                        W jakim celu? Odpowiem krótko: nie dla idiotów. Bo idiotą jest każdy (samochodziarz i motocyklista), który uważa, iż ten zapas mocy został mu dany po to, by wyrwał się spod świateł i w kilka sekund osiągął 100 km/h i potem sunął przez miasto ponad 100 km/h.

                        Swoją drogą proponuję Tobie eksperyment. Pojedź wieczorem na Wolę, rozpędź na Dąbrowskiego wóz do 160 km/h i sprawdź, kiedy będziesz w stanie zauważyć pojazd wyjeżdżający z prawej. Gdy to przeżyjesz, zamień się rolami, wyjeżdzaj z podporządkowanej i sprawdź, kiedy dostrzeżesz idiotę prującego nocą z prędkością 160 km/h. Może wtedy zmienisz zdanie.

                        Mam nadzieje, że po takim donosiku, jaki na siebie zrobiłeś, w krókim czasie stracisz cały zapas punktów karnych (o ile przeżyjesz spotkanie z innym uczestnikiem ruchu drogowego).
                        • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 31.08.06, 09:01
                          Czyli rozumiem, ze nie potrafisz powiedziec w jakim celu jest zapas mocy. No
                          coz, wlasnie czegos takiego sie spodziewalem.
                          Jadac przez Wole z duza predkoscia musze przede wszystkim obserwowac te auta,
                          ktore jezdza na Dabrowskiego. Te, ktore chca wyjechac z PODPORZADKOWANIA - sami
                          powinni o siebie zadbac i USTAPIC PIERWSZENSTWA PRZEJAZDU.
                          Donosiku? Nie badz smieszny. O punkty sie nie boje - w calej karierze dostalem
                          tylko 5, i to jeszcze na poczatku, jak nie umialem jezdzic...
                      • Gość: Lehoo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.globalconnect.pl 02.09.06, 13:05
                        Nie można udzielić pierwszeństwa komuś, kogo nie widać.
                  • spring1 Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 12:42
                    Drhuckenbush - wybacz, ale absurdalność Twoich argumentów naraża Cię na śmieszność.
                    • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 13:08
                      To udowodnij mi absurdalnosc tych argumentow.
                      Hehe, jakos widze, ze za kazdym razem gdy kogos przygwozdze, to w odpowiedzi
                      jest "argumenty sa absurdalne". Nie ma zadnego kontrargumentu, dowodu. Jak nie
                      ma, to chyba powinno sie po prostu przyznac racje, nie?
                      • tipsiara Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 14:14
                        drhuckenbush napisał:
                        za kazdym razem gdy kogos przygwozdze, to w odpowiedzi
                        > jest "argumenty sa absurdalne". Nie ma zadnego kontrargumentu, dowodu. Jak nie
                        > ma, to chyba powinno sie po prostu przyznac racje, nie?

                        pragnę sie wtrącic,a wiec:kazda opinia w tym watku sprzeczna z twoimi poglądami
                        zapewne nie jest oparta na tym ilu ktos zna motocyklistów(głupie oczywiscie no
                        bo jaki to argument:p)tylko na doswiadczeniu z drogi,że jakis motor szybciej
                        odjechał niż nadjechał, że nie widzą jak motor stoi w korku tylko jak robi
                        slalom między stojącymi autami,widok motora na jednym kole też nie jest czyms
                        niespotykanym bo i gdyby takie rzeczy robili na polu gdzie nie stwarzają
                        zagrożenia dla innych no to przecież co to innych obchodzi ale gdy takie wyscigi
                        są 50m od jadacych aut to juz inna sprawa, nidy dobry kierowca nie powie o sobie
                        że jest dobry tylko że cały czas sie doskonali!ciekawe co sie stanie gdy takie
                        super kierowca jadąc 150 miedzy samochodami wleci na np. rozlany olej,cóż pewnie
                        uratuje swoimi nerkami tych co chcą zyc.
                        • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 15:56
                          Tez nikt nie robi takich wyscigow jak jest kiepska widocznosc.
                          Ludzie maja instynkt samozachowawczy i w zdecydowanej wiekszosci wiedza kiedy i
                          na co moga sobie pozwolic.
                          • Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 16:16
                            "Tez nikt nie robi takich wyscigow jak jest kiepska widocznosc" - czyli jak
                            jest lepsza to robi się wyścigi???jak nie robi??????powtórzę raz jeszcze, bo
                            chyba żyjemy w dwóch różnych Poznaniach - zapraszam na ulice Mieszka, Serbską
                            lub Słowiańską wieczorem!!!Nie podobają ci się przepisy???to rozwiń akcję
                            lobbingową aby je zmianić!Na razie po prostu je najzwyczajniej w świecie
                            łamiesz dorabiając do tego ideologię o pokrzywdzonych motocyklistach. Mi się
                            nie podoba, że ceny w sklepach są takie a nie inne ale nie kradne, nie podobają
                            mi się przepisy dotyczące psów, ale mojego wyprowadzam na smyczy i w kagańcu,
                            nie podoba mi się tysiąc innych rzeczy.
                            "Ludzie maja instynkt samozachowawczy i w zdecydowanej wiekszosci wiedza kiedy i
                            > na co moga sobie pozwolic". Co do Twoich umiejętności to nie wiem, bo sięnie
                            znamy, ale co drugi Polak uważa się za doskonałego kierowcę-skutki widać
                  • Gość: Lehoo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.globalconnect.pl 02.09.06, 13:04
                    Durniu jeden ! Navet qrva o tym nie myśl !
            • Gość: LukasK ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 08:40
              > > A Tobie sie nie zdarza jezdzic wiecej jak 100 kmh na terenie zabudowanym?
              > Nie-ponieważ przeważnie wiozę dziecko. I to jest ta różnica.

              A ja nawet jak nie wiozę dziecka, to jadę 50 - 60 km/h, a już na pewno nigdy
              nie przekraczam 70.

              Dziecko może jechać w innym samochodzie. Mogę też przypadkiem przewieźć je na
              masce silnika. A tego nie chcę.
              • Gość: zaufanie Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.centertel.pl 30.08.06, 08:55
                > Dziecko może jechać w innym samochodzie. Mogę też przypadkiem przewieźć je na
                > masce silnika. A tego nie chcę.

                I to jest pewien aspekt zasady oraniczonego zaufania, która - jak czytam cały watek - doktorek z gracją omija, rażąc wszyskich dyskutantów swoją pychą (a za tym i głupotą, niestety) prosto między oczy.
                • drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 13:13
                  Ja nie lubie falszywej skromnosci.
                  I dlatego mowie: umiem jezdzic tak, ze w pewnych sytuacjach moge jechac szybciej
                  niz sugeruja to przepisy i nie stwarzam zagrozenia.
                  Niestety, wiele jest osob, ktore jadac polowe mniej niz sugeruja przepisy
                  stwarzaja ogromne zagrozenie.
                  • Gość: zaufnie Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.centertel.pl 30.08.06, 13:31
                    Ktoś tu słusznie zauważył, że zgrabnie uciekasz w las. Ja napiszę inaczej: gdy cos Ci nie pasuje, włazisz w bagno niekompetencji, z którego słychać tylko Twój bulgot. Co z ograniczonym zaufaniem?
                    • drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 18:59
                      Powtarzam kolejny raz: zalezy od sytuacji!
                      Ta sama trasa raz jade 160 km/h i jestem wyluzowany i spokojny, inny raz jade 90
                      km/h w pelnym skupieniu i rozgladam sie na prawo i lewo czy cos podejrzanego sie
                      dzieje. Nalezy sie dostosowac do calosci, a nie slepo, z klapkami na oczach - bo
                      to najlepsza droga do katastrofy.
                  • Gość: JaJo Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 15:32
                    > I dlatego mowie: umiem jezdzic tak, ze w pewnych sytuacjach moge jechac szybciej
                    > niz sugeruja to przepisy i nie stwarzam zagrozenia.
                    Są miejsca gdzie zgodzę się z Tobą. Ale czy najpierw sprawdzasz WSZYSTKIE
                    powody ograniczenia prędkości (zła widoczność wyjeżdżających z boku,
                    przepustowość, dbałość o sensowne warunki ruchu pieszego, hałas)?
                    > Niestety, wiele jest osob, ktore jadac polowe mniej niz sugeruja przepisy
                    > stwarzaja ogromne zagrozenie.
                    Generalnie jeżeli jadą o 25 km/h mniej niż główny potok
                    • drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 19:03
                      > Są miejsca gdzie zgodzę się z Tobą. Ale czy najpierw sprawdzasz WSZYSTKIE
                      > powody ograniczenia prędkości (zła widoczność wyjeżdżających z boku,
                      > przepustowość, dbałość o sensowne warunki ruchu pieszego, hałas)?

                      Wszystkich pewno nie znam. Ale jestem pewien, ze w wielu sytuacjach dokladniej
                      zbadalem sytuacje niz ZDM, ktory ustawia ograniczenia. Na przyklad takiej
                      Niestachowskiej, Krzywoustego itp to nie rozumiem.
                      Zreszta prawda jest taka, ze w miescie ograniczenia nie sa potrzebne - w
                      niewielkim stopniu wplywaja na bezpieczenstwo. W koncu i tak kazdy wie, ze
                      najwiecej wypadkow, ktore w skutkach sa nie przyjemne, maja miejsce poza
                      miastem, jak jest wasko, ciezkie skrzyzowanie czy cos. I za bezpieczenstwo w
                      takich miejscach sie przede wszystkim powinni wziac wszelkiej masci drogowcy.

                      > > Niestety, wiele jest osob, ktore jadac polowe mniej niz sugeruja przepisy
                      > > stwarzaja ogromne zagrozenie.
                      > Generalnie jeżeli jadą o 25 km/h mniej niż główny potok

                      Tez.
                      Ale oprocz tego tacy, co to sa niezdecydowani, kierunkowskaz puszcza 300 metrow
                      wczesniej, po czym w ostatniej chwili go zmienia itp. Nagle hamuja przed
                      skrzyzowaniem, przed swiatlami itp. Moze i jada przepisowo, ale zagrozenie
                      stwarzaja ogromne.
                  • ataman.bw Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 05.09.06, 08:56
                    Znałem niejednego takiego z poprzestawianymi klepkami jak niejaki dr... Też im
                    sie wydawało, ze zagrożenie powoduja inni, bo oni są doskonali.. Ostatnio na
                    wiosne odprowadzałem na Milostowie takiego, ktory wykorzystując swe
                    ponadprzeciętne umiejętności, ba , wrecz doskonałośc w kierowaniu autem, mknął w
                    Poznaniu z prędkością ponaddzwiekową, ale super bezpiecznie... tylko to drzewo
                    nie zachowało należytej ostrożności i nagle z podporządkowanej stanęło na linii
                    jazdy tego super drivera.....
              • drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 13:12
                I ja tez niczyjej krzywdy nie chce. Dlatego jade wlasciwa predkoscia. Wlasciwa =
                wynikajaca z sytuacji oraz moich umiejetnosci. A nie "bo tak ktos powiedzial".
                Jak jest niebezpiecznie, to na Dabrowskiego nie przekraczam 90 km/h. Ale jak
                jest spokoj, to sie zdarza ze jade ponad 160 km/h. I nigdy nikt na tym nie
                ucierpial, nie bylo tez sytuacji, by mi musialo cisnienie skoczyc. Po prostu
                wszystko trzeba umiec kontrolowac i trzeba myslec, a nie byc kierowca-teoretykiem.
                • Gość: antybzdurnik drPIRAT!!! IP: *.centertel.pl 30.08.06, 13:33
                  > Jak jest niebezpiecznie, to na Dabrowskiego nie przekraczam 90 km/h. Ale jak
                  > jest spokoj, to sie zdarza ze jade ponad 160 km/h.

                  Jak w temacie.
                  • v.i.k.k.a Re: drPIRAT!!! 30.08.06, 14:02
                    na odcinku za wola/smochami w kier.p-wa taka predkosc nie jest jakas
                    niesamowita, sa tacy co jezdza szybciej.
                    • drhuckenbush Re: drPIRAT!!! 30.08.06, 15:58
                      Oczywiscie.
                      I bardzo wiele razy mi sie zdarzalo, ze mimo szybkiej jazdy musialem sie
                      odsunac, by zrobic innym miejsce.
                      Po to wlasnie takie trasy sa!
                      I tak jak mowilem - w ten sposob to moge jechac jak jest sucho, dobra
                      widocznosc, malo aut. Jak leje jak z cebra, to czesto nawet 90 km/h nie jade!
                      • regulus_regulus Re: drPIRAT!!! 30.08.06, 18:26
                        > Po to wlasnie takie trasy sa!

                        Co za brednia. Po to sa (w najlepszym przypadku) drogi ekspresowe (takich w zasadzie nie ma), a przede wszystkim autostrady.
                        • drhuckenbush Re: drPIRAT!!! 31.08.06, 09:08
                          A czym technicznie (oprocz niewielkiego niebieskiego kawalka metalu z bialymi
                          malunkami wymiarow 50x80 cm) rozni sie droga ekspresowa od Dabrowskiego na
                          wysokosci Smochowic, Baranowa, Sadow czy Tarnowa Podgornego?
                          Hehe, pewno zaraz uslysze "na pewno jakies sa". I nic poza tym - bo konkretow to
                          nie jestes w stanie podac.
                          • dobrusia_to_ja Re: drPIRAT!!! 31.08.06, 11:41
                            Są bezkolizyjne.
                            • v.i.k.k.a Re: drPIRAT!!! 31.08.06, 19:31
                              Kazda droga moze byc kolizyjna jak sie dobrze postarac:P
                            • drhuckenbush Re: drPIRAT!!! 31.08.06, 20:27
                              Alez Dabrowskiego jest bezkolizyjna! Masz wiadukty, pasy wlaczania, kladki,
                              tunele. Pragne przypomniec, ze kodeks drogowy zezwala na ruch poprzeczny na
                              drogach ekspresowych. Tutaj czegos takiego jak ruch poprzeczny NIE MA. Czyli
                              jest jeszcze bardziej zblizona do autostrady :)
                          • Gość: PaSta Re: drPIRAT!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 17:55
                            Odpowiedź jest całkiem prosta - parametrami techniczymi: odległością między
                            węzłami (czyli teoretycznie tymi niebezpiecznymi miejscami) - na Dąbrowskiego są
                            częściej, prędkością miarodajną, a to ona decyduje np. o długości pasa włączania
                            i podczas gdy na autostradzie może on dochodzić nawet do ponad 400 m, to na
                            Dąbrowskiego takich długich nie ma... Do prędkości jest także dostosowywana
                            widoczność...
                            • drhuckenbush Re: drPIRAT!!! 01.09.06, 21:17
                              W okolicy duzych miast autostrada tez ma wezly czesciej niz w innych sytuacjach.
                              Pas wlaczania... No wlasnie... Zwroc uwage, ze na znacznej dlugosci Dabrowskiego
                              (tudziez przedluzeniu w kierunku Tarnowa Podgornego) oprocz dwoch standardowych
                              pasow jest jeszcze zupelnie zewnetrzny pas, po ktorym jezdza prawie tylko i
                              wylacznie auta wlaczajace sie lub zjezdzajace - czyli jest permanentny pas
                              wlaczania/wylaczania.
                              • Gość: JaJo Re: drPIRAT!!! IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:33
                                > W okolicy duzych miast autostrada tez ma wezly czesciej niz w innych sytuacjach
                                Prawda - poza aglomeracjami powinno być 15 km między zjazdami, wyjątkowo 5 km;
                                na terenie aglomeracji odpowiednio 5 i 3 km
                          • Gość: JaJo Re: drPIRAT!!! IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:31
                            > A czym technicznie (oprocz niewielkiego niebieskiego kawalka metalu z bialymi
                            > malunkami wymiarow 50x80 cm) rozni sie droga ekspresowa od Dabrowskiego na
                            > wysokosci Smochowic, Baranowa, Sadow czy Tarnowa Podgornego?
                            > Hehe, pewno zaraz uslysze "na pewno jakies sa". I nic poza tym - bo konkretow t
                            > o nie jestes w stanie podac.
                            Za gęsto jak na drogę ekspresową są zjazdy, poza tym na odcinku Sianowska -
                            Lutycka zjazd i wyjazd są zbyt blisko siebie. Nie wszędzie są pasy awaryjne.
                            Parodią jest sytuacja między Słupską i drogą na Szamotuły - porobili tyle
                            wjazdów jak na drodze lokalnej - jeśli chcieli te wjazdy do McDonalda i stacji
                            benzynowej to trzeba było zbudować jezdnię obsługującą - ale na razie jej nie ma
                • Gość: JaJo Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 15:35
                  > jest spokoj, to sie zdarza ze jade ponad 160 km/h. I nigdy nikt na tym nie
                  > ucierpial,
                  Jesteś pewnien? Mnie często zdarzało się że musiałem czekać przy przejściu przez
                  jezdnię bo jakiś szybkościowiec jechał. Mogłem wejść zgodnie z prawem, nie
                  byłoby to wtargnięcie, ale nie chciałem wylądować w szpitalu, a właściwie na
                  cmentarzu
                  • drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 16:01
                    > Jesteś pewnien? Mnie często zdarzało się że musiałem czekać przy przejściu prze
                    > z
                    > jezdnię bo jakiś szybkościowiec jechał. Mogłem wejść zgodnie z prawem, nie
                    > byłoby to wtargnięcie, ale nie chciałem wylądować w szpitalu, a właściwie na
                    > cmentarzu

                    Tak, jestem - na tym odcinku nie ma przejsc dla pieszych, sa tunele i kladki.
                    • regulus_regulus Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 18:30
                      Wjedziesz na plamę oleju, poduszkę wodna lub swieżo rozjechanego psa i ... wylądujesz komuś w sypialni - nie trzeba przejść dla pieszych, byś swoją głupotą spowodował tragedię.

                      Oj, widzę że z myśleniem u Ciebie kiepściuteńko, oj kiepściuteńko!
                      • drhuckenbush Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" 30.08.06, 19:04
                        Widzialem tam pelno rozjechanych psow - nie zdarzylo mi sie wjechac. Czemu? Bo
                        obserwuje droge i zauwazylem kilkaset metrow wczesniej, ze cos lezy. Gdybym nie
                        mial pewnosci, to bym nie jechal. I tyle.
                    • Gość: JaJo Re: ,,Inni na pewno też kradną, więc i ja kradnę" IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:34
                      To jest właśnie minus drzewka - na Dąbrowskiego masz racje, na Mieszka I już nie
                      - tam są przejścia
    • Gość: Motocyklista Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.echostar.pl 25.08.06, 15:34
      Winny był kierowca Tico ponieważ wymusił pierszeństwo przejazdu, sprawa była w
      sądzie grodzkim w Poznaniu, zdajsie relacjowana przez WTK, kierowca motocykla
      nie dostał zadnych zarzutów z braku dowodów winy, w sumie wystąpił jako
      poszkodowany i otrzyma odszkodowanie z polisy sprawcy tzn. Tico.
      • Gość: nie-moto-cyklista Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 25.08.06, 17:21
        Tyle prawo, ale wariat jadący z taką prędkością 'de facto' zawsze wymusza pierwszeństwo, zwłaszcza gdy pojawia się przed maską w ciągu pół sekundy.

        Podobny wypadek miał miejsce parę lat temu na Dębcu, gdy szaleniec na dwóch kółkach wpadł na malucha wyjeżdzającego z ul. Osinowej w ul. Łozową. Dawca (choć przy takim wypadku nie ma już co dawać) rozwalił na tym maluchu jeszcze swojego kumpla. Kierowcy samochodu nic sie nie stało, bo motocykl - o ilę pamiętam - zahaczył o bagaznik lub nawet tylko zderzak malucha. Fiacik zatrzymał się na znaku 'STOP', ruszył i ... reszty można się domyślić, jeżeli motocykl zatrzymał się na jezdni po 40 metrach, i to z odbicia od wozu stojącego po drugiej stronie ulicy; wszystko rozgrywało się późnym jesiennym wieczorem, ale ten samobójca przez całe lato wyjeżdżał ok. 11:30 na osiedlowe ulice i jeżdził na nich do 1:00-2:00 - finał (w zgodnej opinii mieszkańców Dębca) był tylko kwestią czasu. Teraz w tym miejscu stoi krzyż.

        Do obrońców 'ścigantów' mam być może naiwne pytanie, na które trzeba sobie odpowiedzieć zastanawiając się nad moralno-etyczną stroną sprawy i odpowiedzialnością człowieka za swoje czyny: dlaczego w tak idiotyczny sposób nie giną jadący Harley'ami i wielkimi motocyklami turystycznymi? - w aspekcie wypadku na ul. Łozowej, na ul. Księcia Mieszka i na wielu, wielu innych odpowiedź jest bardziej niż jednoznaczna.


        • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 27.08.06, 11:00
          Ty mi tu nie pisz o wariatach...
          Prawda jest taka, ze gosciara w tico nie sprawdzila czy moze wyjechac. Motocykl
          nawet jak jedzie szybko to jest widoczny. Daj spokoj, on nie zasuwal tam 250
          km/h zeby mozna go bylo nie zauwazyc. Jechal taka sama predkoscia jak duza czesc
          samochodow. Cale szczescie jechal na tyle wolno, ze nic mu sie nie stalo!
          Ludzie sie po prostu czepiaja i jak widza ze ktos ma szlifierke to zakladaja juz
          ze to musi byc wariat, debil. Prawda jest taka ze motocykl to bardzo trudne
          hobby i dosc niebezpieczne. Dlatego prawie nikt nie zaczyna szalec jesli nie
          umie opanowac maszyny i przewidziec pewnych sytuacji. Sprawcami wiekszosci
          wypadkow z udzialem motocykla sa wlasnie samochody - bo ludzie nie patrza na
          lewo podczas zmiany pasa lub skrecania! Tyle w tym temacie.
        • Gość: ink Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.06, 14:26
          dodam tylko, że tak właśnie rodzą się pogłoski które świadczą o
          wszystkich miłośnikach dwóch kolek - a które złudnie uogólniają tych
          ludzi. To ze sobie pyrkam chopperem po Polsce nie oznacza ze jeżdżę bezpiecznie,
          wciąż
          (i tutaj cios do tych którzy nie zdają sobie z tego sprawy) o
          bezpieczeństwie nie decyduje środek lokomocji, lecz szara gąbczasta
          strefa w tym czymś co nazywamy głowa.
          Żal mi ludzi którzy jak ja próbują jeździć z miłości do 2ch kolek,
          a za którymi ciągnie się smród nie ich lecz debila siadającego
          na lepszy motocykl bo jemu tatuś zaoferował wyższe kieszonkowe,
          albo dal w prezencie, bo skończyły się pomysły na samochód który i tak już ten
          omawiany kretyn roztrzaskał.
          • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 09:10
            Zgadzam sie.
            I pragne jeszcze raz dodac: mimo, ze niektorzy motocyklisci za bardzo szaleja,
            to tak i tak najwiecej wypadkow z ich udzialem jest spowodowanych - tak samo jak
            ten na Mieszka I - przez nieuwaznych kierowcow.
            • Gość: składacz kości Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 09:59
              ... którzy pczywiście dla własnego kaprysu znajdują się na trasie szalejącego idioty.
        • v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 10:03
          Gość portalu: nie-moto-cyklista napisał(a):

          > Do obrońców 'ścigantów' mam być może naiwne pytanie, na które trzeba sobie odpo
          > wiedzieć zastanawiając się nad moralno-etyczną stroną sprawy i odpowiedzialnośc
          > ią człowieka za swoje czyny: dlaczego w tak idiotyczny sposób nie giną jadący H
          > arley'ami i wielkimi motocyklami turystycznymi?
          ### bo harley jezdzi wolniej niz scigacz:D
          A swoja droga ja nidy nie stwarzam zagrozenia bo:
          1.jezdze jako pasazer:D
          2.jezdze zadupiami bo nie lubie kasku:P
          • columba_livia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 10:09
            v.i.k.k.a napisała:

            > 1.jezdze jako pasazer:D

            A wiesz, że na Dębcu (o czym ktoś tu zresztą pisał) zginął też pasażer? - n.b. namówiony przez właściciela motocykla, chcącego pochwalić się swoimi 'umiejętnościami'.
            • v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 10:17
              columba_livia napisała:

              > A wiesz, że na Dębcu (o czym ktoś tu zresztą pisał) zginął też pasażer? - n.b.
              > namówiony przez właściciela motocykla, chcącego pochwalić się swoimi 'umiejętno
              > ściami'.
              ### jestem spokojna, bardzo spokojna, bo wiem ze STARANNIE DOBRANI znajomi, z
              którymi zdarza mi sie jezdzic to nie byle jacy kierowcy-kazdy z nich rozpoczał
              przygody z motocyklami przynajmniej 10lat temu:D
              • Gość: składacz kości Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 10:22
                Niepoważnie: masz do czynienia z efektem selekcji naturalnej.
                Poważnie: gratuluję znajomych z doświadczeniem - to nie oni są powodem kłopotów innych użytkowników dróg.

                • v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 10:35
                  Gość portalu: składacz kości napisał(a):

                  > Niepoważnie: masz do czynienia z efektem selekcji naturalnej.
                  ### wiem, co najlepsze to dla mnie;)

                  > Poważnie: gratuluję znajomych z doświadczeniem - to nie oni są powodem kłopotów
                  > innych użytkowników dróg.
                  ### no na pewno nie, sa bardzo pro-rodzinni(nie mylic z fanatykami kosciola),
                  cenia zycie swoje, wiec innych pewnie tez. To zdanie w szczególnosci do panów:
                  S.B i D.B:))Nie czytaja forum, ale niech im bedzie:)
                • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 11:16
                  Ale wlasnie o to chodzi, ze WIEKSZOSC motocyklistow do doswiadczeni ludzie. Bo
                  zazwyczaj wiedza, ze jest to niebezpieczne hobby i zanim wsiada na moto troche
                  jezdza na czterech kolkach. Wreszcie zaczynaja od jazdy spokojnej, na
                  nieruchliwych ulicach. A dopiero pozniej, jak sie naucza czegos, zaczynaja sie
                  rozkrecac. Po prostu instynkt samozachowawczy.
                  • Gość: składacz kości Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 12:48
                    Powiedz to WIĘKSZOŚCI gó..arzy ścigających się po mieście, bo to oni właśnie stanowią większość.
                    • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 14:57
                      Z calym szacunkiem, ale gowno wiesz o tym sporcie :)
                      Po pierwsze, osob ktore sie scigaja jest naprawde malo. Po drugie, bardzo czesto
                      TO SA DOSWIADCZENI KIEROWCY.
                      • Gość: składacz kości ROFTL IP: *.centertel.pl 29.08.06, 17:48
          • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 11:15
            > 2.jezdze zadupiami bo nie lubie kasku:P

            A to bardzo niedobrze. I tu nie ma znaczenia czy sie jezdzi zadupiami czy nie.
            Kolega z usenetu mial kiedys drobny wypadek. Obtarcia wlasciwie. Zima chcial
            odpalic moto i zrobic runde na kilometr zeby silnik popracowal. Nie chcialo mu
            sie ciuchow zakladac. Bolalo.
      • procyon Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 26.08.06, 22:50
        Przeciez kierowca motcykla zginął w tym wypadku więc trudno aby dostał jakieś
        zarzuty.
        • Gość: nie-moto-cyklista Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 26.08.06, 23:13
          Gdyby tak było, byłoby dobrze. Ale zginęły dwie dziewczynki jadące na tylnej kanapie Tico. I chyba tylko tragedii rodziców oraz nieudolności ich adwokata motocyklista(?) zawdzięcza, iż nie został uznany za współwinnego tragedii.
          • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 27.08.06, 10:56
            To, ze ktokolwiek zginal jest czyms nieprzyjemnym.
            Ale dlaczego do ku*** nedzy uwazasz, ze zginac powinna osoba POSZKODOWANA w
            wypadku? Motocykl moze i jechal troche za szybko, ale prawda jest taka ze nie
            jechal wcale szybciej niz wiekszosc aut, ktore tam jezdza. Nie byla to predkosc,
            ktora utrudnia zauwazenie pojazdu przy WLASCIWYM ZACHOWANIU SZCZEGOLNEJ
            OSTROZNOSCI podczas wyjezdzania z drogi PODPORZADKOWANEJ.
            • chejron74 Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 27.08.06, 22:18
              NIEPRZYJEMNYM? NIEPRZYJEMNYM?!?!?!?!?!?!?
              S...SYNU wstyd mi że jesteś lekarzem. Akurat wiem co nieco o tej tragedii, gdyż
              miałem relacje od moich kolegów z Lutyckiej. Ten gó..arz ze scigacza zabił
              dwie dziewczynki. Jedyne dzieci tych ludzi z Tico. Zabił, rozumiesz to ty
              bezduszny pisowski s...synu? Po czym leżał ze złamana nogą i udawał na urazówce
              wielkiego poszkodowanego. Zaś rodzice tego zwyrodnialca robili awantury że
              synek nie ma indywidualnej opieki. Wstyd mi że ktos dał tobie dyplom lekarza.
              Bo w tym zawodzie trzeba być choć trochę wyczulonym na krzywdę ludzką. Zaś ty
              ze swoją mentalnością nadajesz się na lekarza obozowego Auschwitz. Nie
              pozdrawiam.
              • Gość: prof-moto-cyklista Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 28.08.06, 07:30
                Taki z niego lekarz, jak z koziej du.....
              • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 28.08.06, 09:07
                Uspokoj sie baranie, ok?
                Nie jestem lekatzem.
                Dziewczynki zostaly zabite przez ich matke, ktora nie umie jezdzic i tyle w tym
                temacie.
                Na szczescie sad wydal jedyny sluszny wyrok i sprawa zakonczyla sie we wlasciwy
                sposob - czyli winnym zostal uznany sprawca wypadku (kobieta).
                • Gość: moto-nie-cyklista Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 28.08.06, 13:05
                  > Uspokoj sie baranie, ok?

                  No tak, to wiele wyjaśnia - dalsza dyskusja z Tobą nie jest po prostu możliwa. Mimo wszystko życzę Tobie, by Tobie i Twoim bliskim klapki z oczu spadły w nie tak tragicznych okolicznościach, o jakich mówimy.

                  • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 22:22
                    Skoro obraza mnie i moja rodzine, to musze ostro zareagowac.
                    Nie mam klapek na oczach. Po prostu troche km juz zrobilem i ZNAM MOTOCYKLISTOW
                    i WIEM JAK JEZDZA. To, o czym Wy piszecie to wyjatki. Nie znacie zadnego
                    motocyklisty, nigdy z zadnym nie rozmawialiscie wiec nie macie pojecia jak ci
                    ludzie jezdza.
                • panda145 Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 04.09.06, 15:47
                  drhuckenbush napisał: ...> Dziewczynki zostaly zabite przez ich matke, ktora
                  nie umie jezdzic i tyle w tym temacie.
                  > Na szczescie sad wydal jedyny sluszny wyrok i sprawa zakonczyla sie we
                  wlasciwy sposob - czyli winnym zostal uznany sprawca wypadku (kobieta).

                  Nie mogę dłużej czytać twoich wypowiedzi, pamiętaj że kij w życiu ma dwa końce -
                  oby dopadł cię ten właściwy. Z głupkami nie warto dyskutować. Dla twojej
                  wiadomości winnym bezspornie jest MOTOCYKLISTA-MORDERCA, ty nawet nie wiesz
                  kto był kierowcą auta.
              • v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 10:14
                chejron74 napisał:

                > NIEPRZYJEMNYM? NIEPRZYJEMNYM?!?!?!?!?!?!?
                > S...SYNU wstyd mi że jesteś lekarzem.
                Zabił, rozumiesz to ty
                > bezduszny pisowski s...synu?

                ### jak śmiesz nazywac kogos sk...???nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę,
                ale w tym momencie obrazasz nie jego, ale jego matke przede wszystkim!!!a gdzie
                szacunek do CZłOWIEKA????tego uczyli na medycynie???? tym samym wystawiles sobie
                opinie jaki z ciebie lekarz:/
                • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 11:17
                  ### jak śmiesz nazywac kogos sk...???nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę,
                  > ale w tym momencie obrazasz nie jego, ale jego matke przede wszystkim!!!a gdzie
                  > szacunek do CZłOWIEKA????tego uczyli na medycynie???? tym samym wystawiles sobi
                  > e
                  > opinie jaki z ciebie lekarz:/

                  :)))
                  Zawsze uwazalem, ze jestes slodka i kochana :)
                  • v.i.k.k.a Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 14:05
                    drhuckenbush napisał:

                    > :)))
                    > Zawsze uwazalem, ze jestes slodka i kochana :)
                    ### nie podlizuj sie. Juz po(ptakach).
                    • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:05
                      > ### nie podlizuj sie. Juz po(ptakach).

                      Wiem. No i? :)
            • dobrusia_to_ja Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 01:21
              drhuckenbush napisał:
              > Motocykl moze i jechal troche za szybko, ale prawda jest taka ze nie
              > jechal wcale szybciej niz wiekszosc aut, ktore tam jezdza.

              I to ma być wytłumaczenie?? Co za bzdury piszesz!! Jak TIR zapier... powyżej
              stówy w czasie deszczu to też normalne, bo inne robią to samo?? Po to jest
              ograniczenie, aby inni mogli czuć się bezpiecznie. I pisz bzdur, że
              motocyklistów zawsze można zauważyć w porę. Po pierwsze, to nieprawda, po
              drugie, gdy taki zasuwa z niebezpieczną prędkością nie jesteś w stanie ocenić, w
              jakim czasie znajdzie się w Twoim pobliżu.
              • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 11:29
                Mi chodzilo o cos innego. Skoro jest to droga, na ktorej notorycznie jest lamane
                ograniczenie predkosci, to uzytkownicy tej drohi MAJA OBOWIAZEK wziac to pod
                uwage. Na tym polega zasada ograniczonego zaufania.

                A jesli ktos nie potrafi ocenic z jaka predkoscia zbliza sie inny pojazd, to
                naprawde jest zagrozeniem dla siebie oraz innych.
                • Gość: nie-z-Poznania Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 19:37
                  'Skoro jest to droga, na ktorej notorycznie jest lamane ograniczenie predkosci,
                  to uzytkownicy tej drohi MAJA OBOWIAZEK wziac to pod uwage.'
                  Przepraszam, że zapytam - czy ulice w Poznaniu są jakoś inaczej oznakowane niż
                  w innych miastach Polski? Czy macie tam znaki typu 'na tej drodze notorycznie
                  jest łamane ograniczenie prędkości. Kierowco - masz obowiązek wziąć to pod
                  uwagę!' Bo jeśli nie - to skąd mam wiedzieć, na których ulicach i drogach
                  Poznania może w mnie strzelić superszybki bolid a znak 50 km/h lub 70 km/h stoi
                  sobie tylko ku ozdobie?
                  • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 21:25
                    Jesli ktos nie potrafi zaobserwowac gdzie jest wiekszy czy szybszy ruch,
                    dodatkowo nie potrafi przewidziec pewnych sytuacji, to NIE NADAJE SIE NA KIEROWCE.
                    Jak dla mnie jest oczywiste, ze praktycznie kazda czteropasmowka bedzie ostrzej
                    uzywana przez kierowcow. Ale widac niektorzy maja z tym problem...
                    • Gość: liczydło Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 21:51
                      ... jak i z tym, że ta "czteropasmówka" nie jest amerykańską autostradą miejską, a dwujezdniowym fragmentem ulicy, z dwoma pasami w każdym kierunku, jak większość arterii miejskich; zresztą te dwie nitki wkrótce łączą się i na pewnych odcinkach mamy ulicę z jednym pasem w każdą stronę. Gdzie więc chcesz rozwijać taką szybkość? - obok bezpieczeństwa mieszkańców właśnie ten mieszany charakter ulicy Mieszka uzasadnia obwiązujące na niej ograniczenia predkości i jezeli ktoś tego nie rozumie, to jest d..a nie kierowca.
                      • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 22:19
                        Sam widzisz, ze Ksiecia Mieszka I ma rozny charakter (rozna szerokosc!) na
                        roznych odcinkach, wiec stosowanie tej samej dopuszczalnej predkosci na calej
                        dlugosci ulicy jest nonsensem.
                        Na drogach, ktore przypominaja amerykanskie autostrady ludzie jezdza znacznie
                        szybciej.
                        Gdzie chce rozwijac predkosc? Wbrew pozorom od skrzyzowania do skrzyzowania jest
                        dosc spora odleglosc i jak ktos umie ruszac spod swiatel, to bardzo szybko moze
                        przekroczyc dopuszczalna predkosc 50 km/h.
                    • Gość: nie-z-Poznania Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:02
                      W moim mieście jest kilka takich czteropasmówek, po których kierowcy jadą
                      niesłychanie przepisowo. Jak zaliczysz tam kilka zdjęć i dostaniesz za nie
                      rachunek, to będziesz wiedział dlaczego :P
                      • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 22:19
                        Szkoda ze policja nie zajmie sie prawdziwymi przestepcami...
                • Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 15:41
                  > A jesli ktos nie potrafi ocenic z jaka predkoscia zbliza sie inny pojazd, to
                  > naprawde jest zagrozeniem dla siebie oraz innych.
                  Czy wszyscy ludzie są zagrożeniem, bo fizjologicznie człowiek źle ocenia
                  prędkość obiektu poruszającego się ponad 50 km/h. A przy okazji powiedz co mam
                  zrobić w następującej sytuacji: wyjeżdżam z podporządkowanej (znak stop),
                  widoczność ograniczona bo łuk na drodze głównej, wiem że tam szaleją: mam jechać
                  po chodniku?
                  • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:07
                    > Czy wszyscy ludzie są zagrożeniem, bo fizjologicznie człowiek źle ocenia
                    > prędkość obiektu poruszającego się ponad 50 km/h. A przy okazji powiedz co mam
                    > zrobić w następującej sytuacji: wyjeżdżam z podporządkowanej (znak stop),
                    > widoczność ograniczona bo łuk na drodze głównej, wiem że tam szaleją: mam jecha
                    > ć
                    > po chodniku?

                    Oj sa rozne sposoby. Mozna na przyklad otworzyc okno i dokladnie sie wsluchac
                    czy czasem cos nie nadjezdza. Mozna sie delikatnie wychylic. Na kursie Cie nie
                    uczyli jak wyjezdzac z podporzadkowanej? Kiepsciutko...
                    • Gość: dziadzia Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.icpnet.pl 30.08.06, 19:25
                      Rozumiem, że Ciebie na kursie uczyli jeździ 160 po mieście.
                      • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 31.08.06, 09:45
                        Jak widac tym sie roznimy, ze potrafie sie rowniez uczyc samemu :)
                        • Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:41
                          To w ramach nauki proponuję jeszcze lekturę Rozporządzenia w sprawie warunków
                          technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie ze
                          szczególnym uwzględnieniem załącznika o trójkątach widoczności - według tego
                          załącznika projektuje się skrzyżowania. Jeśli jest ono niezgodne - jak cały
                          czas twierdzisz (nie bezpośrednio, ale swoimi wypowiedziami) z ustawą - to
                          trzeba kopnąć Ministra żeby poprawił, jeżeli z innymi rozporządzeniem - to
                          sprawa dla Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli nie - to dowód na to że
                          pierwszeństwo przejazdu nie jest absolutne.

                          Jest zresztą wyrok TK w innej sprawie - gość jechał nocą i potrącił pijaka.
                          Sądy niższe skazały go, Sąd Najwyższy jednak stwierdził, że zasada ograniczonego
                          zaufania czy obowiązku zachowania szczególnej ostrożności nie oznacza zasady
                          nieograniczonej nieufności, a więc że kierowca miał prawo zakładać, że inni
                          przestrzegają przepisów - dopiero kiedy widzi pieszego lub pojazd, którego
                          kierowca nie przestrzega przepisów, ma obowiązek stosowania zasady ograniczonego
                          zaufania
        • panda145 Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 04.09.06, 15:34
          Co Ty człowieku mówisz, po diabła zabierasz głos w dyskusji, jeśli nie masz
          zielonego pojęcia o wydarzeniu.
    • v.i.k.k.a to tico mu wyjechał! 26.08.06, 19:33
      nazywajmy rzeczy po imieniu.
      • Gość: nie-moto-cyklista Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 26.08.06, 19:49
        Nazwijmy rzecz do końca po imieniu: każdemu motocykliście jadącemu grubo ponad 100 km/h nawet ostrożny żółw nagle wjeżdża pod koła.




        • v.i.k.k.a Re: to tico mu wyjechał! 26.08.06, 19:54
          Ja jestem zdania, ze podporzadkowana droga to taka, przy wyjezdzie z której
          nalezy ustapic pierszeństwa.
          • Gość: nie-moto-cyklista Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 26.08.06, 22:14
            Też tak uważam, ale motocykliści-ściganci najczęściej nie dają Tobie szans na ustąpienie pierwszeństwa. Poza tym w grę wchodzi jeszcze coś: fizjologia ludzkiego wzroku jest taka, że przy dużych prędkościach drastycznie zmniejsza się pole i kąt widzenia - innymi słowy: ścigant widzi wyłącznie to, co jest w zakresie do 20 stopni od osi wzroku.
            • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 27.08.06, 11:04
              Predkosc 100 km/h nie jest jakas kosmiczna predkoscia i zapewniam Cie, ze
              wszystko doskonale przy niej widac. W zaden sposob nie masz zawezonego pola
              widzenia. Jest to naprawde BEZPIECZNA predkosc jako taka. Zalezy jeszcze do
              jakiej sytuacji ja odniesiemy. Wiem, ze na Mieszka I jest ograniczenie do 60
              km/h. Jednak jest to szeroka droga, czteropasmowka, ze spokojem mozna jechac
              szybciej (i wladze miasta powinny to usankcjonowac!) i ludzie tam jezdza
              szybciej! On nie jechal w jakis kosmiczny sposob zeby byl niezauwazalny dla
              innych. Gosciara po prostu nie spojrzala w lewo.
              • bq Re: to tico mu wyjechał! 27.08.06, 16:10
                Idąc Twoim tokiem rozumowania w Polsce powinno się zlikwidować wszelkie
                ograniczenia prędkości - bo nawet na najbardziej wszawej drodze znajdzie się
                klient, który przekroczy o 50% dozwolony limit prędkości a potem korzystając z
                anonimowości internetu będzie wszystkim wpierał, że on jeżdzi bezpiecznie, a o
                wiele większe zagrożenie sprawiają ludzie przestrzegający przepisów, bo przecież
                tak trudno takiego wyprzedzić. To że Tobie się wydaję iż zarząd dróg powinien
                coś tam usankcjonować na szczęscie nie ma żadnego znaczenia.
                • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 28.08.06, 09:09
                  To nie jest kwestia tego czy mi sie cos wydaje czy nie. To jest kwestia zdrowego
                  rozsadku. Bo chyba mi nie powiesz, ze Twoim zdaniem rozsadne jest, ze takie samo
                  ograniczenie predkosci masz na Mieszka I oraz na ulicach typu Garbary, Matejki
                  czy Kraszewskiego?
                  • Gość: moto-nie-cyklista Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 28.08.06, 13:09
                    Ogranicznie na ul. Księcia Mieszka jest właśnie po to, by m.in. palanci na dwóch kółkach nie zabijali niewinnych ludzi i siebie (o co - zgodnie z Twoją filozofią - mniejsza).

                    Resztę masz tu:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=47464920&a=47607003
                  • bq Re: to tico mu wyjechał! 28.08.06, 20:40
                    Jest to rozsądne choćby ze względu na dość wąskie pasy ruchu tam wymalowane i
                    ponadto ma to umożliwić mieszkańcom osiedli bezpieczne włączenie się do ruchu.
                    A.
                  • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 09:20
                    To, ze mieszkancy osiedli tam wyjezdzaja to jeszcze nie jest dla mnie argument.
                    No sorry, ale ta ulica jest duzo wieksza od malutkich, przepelnionych autami i
                    LUDZMI uliczek w centrum, a jest TAKIE SAMO ograniczenie predkosci.
                    Moim zdaniem to jest niedorzeczne i tyle.
                    • Gość: składacz kości Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 29.08.06, 10:01
                      Idąc tropem Twojego rozumowania: kończę 18 lat - starzy sa mi niepotrzebni - do wora z nimi i do jeziora? - Ty się lepiej zastanów, co bredzisz.
                      • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 11:31
                        Ale moze sa potrzebni komus innemu. Na Twoich potrzebach sie swiat nie konczy.
              • Gość: dziadzia Re: to tico mu wyjechał! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 13:34
                nie wiem czy tylko udajesz, czy naprawdę jesteś takim głupkiem?wypadek zdarzył
                się wieczorem, ok 22 - czy widząc w oddali światło spodziewasz się, że trafisz
                na idiotę, który przekracza aż tak szybkość?Poza tym co to za tekst "Predkosc
                100 km/h nie jest jakas kosmiczna predkoscia"???Przechodzę codziennie przez to
                przejście do i z pracy-okropieństwo - ilość stułczek, wypadków jest tam
                naprawdę duża. A na marginesie-ile masz lat dzieciaku?co to jest za
                tekst "Gosciara po prostu nie spojrzala w lewo."???Spojrzała imbecylu ale jeśli
                ktoś jedzie jak wariat ponad 100 km/h to trudno jest prawidłowo ustalić
                odległość.Gdyby jechał 60 to najwyżej by się potłukł.Wszystko w temacie
                • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 15:25
                  Lat mam sporo, kilometrow przejechanych rowniez. Jak zblizaly sie do mnie auta z
                  predkoscia ponad 200 kmh, to faktycznie, jest troszke trudniej zorientowac sie o
                  co chodzi. Ale predkosc 100 kmh nie jest niczym kosmicznym, jest to standardowa
                  (a nawet niska) predkosc jazdy poza terenem zabudowanym.
                  Wiec powtarzam: kobieta ktora kierowala nie zachowala szczegolnej ostroznosci.
                  Jak jest ciemno to jeszcze lepiej widac jadacy motocykl.
                  • Gość: składacz kości Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 29.08.06, 18:02
                    > Wiec powtarzam: kobieta ktora kierowala nie zachowala szczegolnej ostroznosci.
                    > Jak jest ciemno to jeszcze lepiej widac jadacy motocykl.

                    Na tle innych świateł jadących za motocyklem samochodów (zapewne jak on ruszających spod świateł) reflektor jednośladu nic nie daje. Jeżeli w Tico nie wyrżnął inny samochód, a właśnie motocyklista, idealnie dowodzi to w jaki sposób poruszał się on na jezdni i z jaką prędkością - po prostu dał takiego kopa, że samochody zostawił z tyłu. Poza tym jest coś takiego, jak zasada ograniczonego zaufania. I w konkretnej sytuacji dotyczyła ona właśnie kierowcy poruszającego się drogą główną, zbliżającego się do podporządkowanej. I tego szczeniak na ul. Ksiecia Mieszka po prostu nie wiedział, albo tylko z wiadomych sobie przyczyn uznał za jego nie dotyczące. Summa summarum dowodzi to jego braku doświadczenia na drodze i/lub braku odpowiedzialności; jeżeli porusza się w ten sposób, MUSI zdawać sobie sprawę z konsekwencji swojego postępowania oraz w jaki sposób będzie na jezdni widoczny (paktycznie niewidoczny) - tego mu zabrakło. I to tyle w tym temacie, bo widzę, że przesiąkasz tym szczególnym poczuciem własnej 'wartości', jakim kierują się ściganci. Oby to się dla Ciebie źle nie skończyło.
                    Piszesz, że bzdurne jest przestrzeganie bzdurnych (wg Ciebie) ograniczeń, ale wygląda na to, że równie bzdurne jest Twoje wyobrażenie o stosowaniu prawa i jego zasadności. Strzeż nas Panie Boże przed takimi kierowcami!
                    • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 22:15
                      > Na tle innych świateł jadących za motocyklem samochodów (zapewne jak on ruszają
                      > cych spod świateł) reflektor jednośladu nic nie daje.

                      Motocykle maja dosc ostre i razace swiatla - wlasnie po to, zeby nikt w nich nie
                      pier***nal. Czesto jezdza na dlugich - nie wiem, czy w tym przypadku tez tak bylo.

                      > Jeżeli w Tico nie wyrżnął
                      > inny samochód, a właśnie motocyklista, idealnie dowodzi to w jaki sposób porus
                      > zał się on na jezdni i z jaką prędkością - po prostu dał takiego kopa, że samo
                      > chody zostawił z tyłu.

                      To swiadczy tylko o tym, ze akurat jechal motocykl. Gdyby jechalo cokolwiek
                      innego, tez by pieprznelo - bo gosciara sie wystawila na strzala z boku!
                      Tego czy akurat ruszal spod swiatel nie wiemy i nie dowiemy sie. No jesli ruszal
                      to jest oczywiste ze bedzie tam "wczesniej" - bo ma wieksze przyspieszenie (w
                      koncu jest lzejszy).

                      > Piszesz, że bzdurne jest przestrzeganie bzdurnych (wg Ciebie) ograniczeń, ale w
                      > ygląda na to, że równie bzdurne jest Twoje wyobrażenie o stosowaniu prawa i jeg
                      > o zasadności. Strzeż nas Panie Boże przed takimi kierowcami!

                      Niejeden juz sie ode mnie uczyl, niejeden jeszcze powinien ;)
              • Gość: JaJo Re: to tico mu wyjechał! IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 15:44
                > km/h. Jednak jest to szeroka droga, czteropasmowka, ze spokojem mozna jechac
                > szybciej (i wladze miasta powinny to usankcjonowac!)
                Jestem zdecydowanie przeciwny, a wypadek to potwierdza. W mieście prędkość
                ponad 50 km/h powinna być dozwolona tylko tam gdzie poza światłami nie ma
                przejść dla pieszych i skrzyżowań innych niż tylko na prawoskręty (i oczywiście
                kierunek główny na wprost)
        • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 27.08.06, 11:01
          A co powiesz o samochodach ktore maja wypadek przy takich predkosciach?
          Niech sie gosciara cieszy ze to tylko motocykl, ktory ma mala bezwladnosc.
          Jebnal by w nia ktos mercedesem to i z niej by nic nie zostalo.
          • Gość: nie-moto-cyklista Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 27.08.06, 12:26
            W kilku miejscach tego watku przejechałeś się po mnie ostro, ale w tym zacietrzewieniu nie zauważyłeś, że ostatecznie przyznałeś mi rację i ... kręcisz. Z jednej strony strofujesz mnie, że motocykl jechał tak jak samochody, a teraz przyznajesz, że na odcinku z ograniczeniem jechał ponad 100 km/h. Ja na tym miejscu bywam często i ręczę Tobie, że z taką predkością pojawiający się zza garbu (wzniesienia) motocykl naprawdę nie jest łatwy do zauważenia i cokolwiek byś nie robił wyjeżdżając z prawej, nie jesteś w stanie nic zrobić - gdybyś rygorystycznie stosował zasadę ograniczonego zaufania, powinieneś zawsze przewidywać, że nagle wyłoni się taki ścigant. W efekcie z takiej ulicy byś nie wyjechał do us...nej śmierci. Nie praw mi tu więc dyrdymałów o nagłym wyjeździe Tico na ul. Księcia Mieszka.

            > A co powiesz o samochodach ktore maja wypadek przy takich predkosciach?

            Powiem tak:
            najczęściej ma to miejsce na obszarze niezabudowanym i rzeczywiście tam takich wypadków jest sporo. Rzecz jednak w tym, że na obszarze niezabudowanym masz szerokie pole obserwacji, a i takie wyjazdy (przy garbie) w zasadzie nie występują. Poza tym zwróć uwagę, że wiele krzyży w mieście to krzyże motocyklistów, którzy na obszarze zabudowanym, przy całkowitej ignorancji lub niemocy policji (bo i na czym mieliby ich zgarnąć), robią co chcą. Nawet jeśli przyjąć Twój punkt widzenia, przy sprawnym i dobrym adwokacie (lub/i prokuratorze) w takich wypadkach motocyklista (zachowujący się jak ten z Mieszka I) powinien zostać uznany za współwinnego. Nie mów mi więc, że był on wyłacznie poszkodowanym - o wiele bardziej poszkodowana jest druga strona, której nie wiedzieć czemu przypisywana jest cała wina.

            Twoje opinie niedwuznacznie wskazują, że nigdy nie siedziałeś za kółkiem i nie miałeś do czynienia z podobnymi sytuacjami. Ja miałem - na szczęście tylko 'o mało co' - i dlatego mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć - w mieście (mimo wzmożonej ostrożności - nawet przesadnej) w pewnych okolicznościach prawie nie ma szans uniknięcia kolizji z motocyklistą jadącym ponad 100 km/h, zwłaszcza w warunkach ograniczonej widoczności. Tak było w opisywanym przeze mnie wypadku na Dębcu: zmrok, zacinający wiatr i deszcz, do tego z lewej od wyjazdu z ul. Osinowej zatoka parkingowa, no i motocykl jadący grubo ponad 100 km/h.


            I jeszcze jedno, doktorku: dlaczego tylko od kierowców samochodów wymagasz ostrożności, rozwagi i odpowiedzialności za swoje czyny? Przecież w świetle tego, co napisałes o tym motocykliście powinieneś pzyznać, że był współsprawcą, a nie jedynym poszkodowanym!
            • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 28.08.06, 09:19
              > W kilku miejscach tego watku przejechałeś się po mnie ostro, ale w tym zacietrz
              > ewieniu nie zauważyłeś, że ostatecznie przyznałeś mi rację i ... kręcisz. Z jed
              > nej strony strofujesz mnie, że motocykl jechał tak jak samochody, a teraz przyz
              > najesz, że na odcinku z ograniczeniem jechał ponad 100 km/h.

              Powtarzam: taka predkosc nie powinna byc dla nikogo zaskoczeniem, bo wiele
              samochodow z taka predkoscia tam jezdzi. I nie zapominaj, ze jako motocyklista
              jechal na wlaczonych swiatlach, co czyni go bardziej widocznym!

              > ch motocyklista (zachowujący się jak ten z Mieszka I) powinien zostać uznany za
              > współwinnego. Nie mów mi więc, że był on wyłacznie poszkodowanym - o wiele bar
              > dziej poszkodowana jest druga strona, której nie wiedzieć czemu przypisywana je
              > st cała wina.

              Bo jest winna druga strona. To jest ewidentne wymuszenie pierwszenstwa. Podobna
              sytuacje masz z najezdzaniem komus na tyl. Nawet, jesli delikwent zatrzyma sie
              nagle na srodku drogi, gdzie masz ograniczenie do 120 kmh i zakaz zatrzymywania
              sie. Jesli wjedziesz na niego - to Ty jestes winny. Nie ma mowy o wspolwinie. I
              tu masz podobna sytuacje. Gosciara prawdopodobnie sie zagapila, zamyslila czy
              cokolwiek innego. Skutki tragiczne... Jak juz gdzies indziej napisalem, niech
              sie cieszy ze to nie bylo rozpedzone auto, bo sama tez by zginela.

              > Twoje opinie niedwuznacznie wskazują, że nigdy nie siedziałeś za kółkiem i nie
              > miałeś do czynienia z podobnymi sytuacjami.

              Przejechane ok 100000 km. Wystarczy?
              Od przyszlego sezonu zaczne nabijac licznik na dwoch kolkach ;)
              • Gość: moto-nie-cyklista Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 28.08.06, 13:13
                Już się boję i ... zawczasu składam kondolencje Twojej rodzinie, której już teraz współczuję.


                Reszta konsekwentnie:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=47464920&a=47607003
              • columba_livia Re: to tico mu wyjechał! 28.08.06, 13:56
                > Przejechane ok 100000 km. Wystarczy?

                Jeśli przejechane w krótkim czasie, w sam raz wystarczy, by nabrać złudnej i błędnej pewności siebie.

                > Od przyszlego sezonu zaczne nabijac licznik na dwoch kolkach ;)

                Pamiętaj o jednym: biorąc pod uwagę krótkie sezony przez dłuuuugi czas będziesz jednak tylko 'zielonym listkiem', czego w świetle tej dyskusji należy Tobie bardzo szczerze życzyć - właśnie tego dłuuuuugiego czasu Tobie życzę.


                Columba livia
                • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 09:28
                  columba_livia napisała:

                  > > Przejechane ok 100000 km. Wystarczy?
                  >
                  > Jeśli przejechane w krótkim czasie, w sam raz wystarczy, by nabrać złudnej i bł
                  > ędnej pewności siebie.
                  >

                  W ciagu kilku lat, wiec czas taki normalny.
                  Zreszta nie wiem czy czas ma jakies znaczenie - czlowiek uczy sie przede
                  wszystkim podczas jazdy i nie ma tu znaczenia jak dlugo to robil. Na pewno
                  lepiej nauczona osoba jest ktos kto zrobi 100000 w 5 lat niz osoba, ktora robi
                  to przez 20 lat (bo tacy to osoby, ktore auto wyprowadzaja raz w tygodniu do
                  kosciola).

                  > > Od przyszlego sezonu zaczne nabijac licznik na dwoch kolkach ;)
                  >
                  > Pamiętaj o jednym: biorąc pod uwagę krótkie sezony przez dłuuuugi czas będziesz
                  > jednak tylko 'zielonym listkiem', czego w świetle tej dyskusji należy Tobie ba
                  > rdzo szczerze życzyć - właśnie tego dłuuuuugiego czasu Tobie życzę.
                  >

                  Wiesz, wszystko zalezy od pogody. W tym roku kiepsko bylo, ale rok i dwa lata
                  temu to sezon motocyklowy byl wlasciwie od marca do konca listopada :)
                  Inna sprawa, to mam nadzieje ze bede miec za rok na tyle spokoju, ze bede mogl
                  sobie pozwolic na duuuzo wycieczek turystyczno-krajoznawczych :)
                  • columba_livia Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 10:06
                    Zgrabnie przed meritum uciekasz do lasu i na wycieczki. Rzecz w tym, że szaleją na motorach osoby, które w ciągu 1-3 lat (sezonów) nie nabyły doświadczenia (wiesz jak wygląda szkolenie teoretyczne i praktyczne na motocyklowe prawo jazdy?) i udaja, że przepisy ruchu drogowego ich nie dotyczą, a ograniczenia prędkości stawiane są dla kaprysu urzędników.
                    • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 11:38
                      Pamietaj, ze kazdy tez oprocz checi poszalenia ma instynkt samozachowawczy. I
                      zazwyczaj jezdza tak, jak im pozwalaja na to umiejetnosci.
                      • Gość: składacz kości Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 29.08.06, 12:51
                        Czy Ty naprawdę jesteś taki naiwny, czy - cytując klasyka - rżniesz głupa?
                        • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 16:22
                          Nie, ja po prostu znam i rozmawiam z ludzmi, ktorzy jezdza na motocyklach.
                          Tacy madrzy wszyscy jestescie - to prosze pochwalcie sie. Ilu motocyklistow
                          znacie? Z iloma rozmawialiscie? Ilu wam przedstawiono?
                          • Gość: składacz kości Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 29.08.06, 18:04
                            To akurat żaden argument - znam wielu kierowców, ale czy to oznacza, że dobrzy z nich kierowcy? - na pewno nie!
                            • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 18:58
                              Wlasnie, ze to jest argument. Bo jak znasz powiedzmy 30 kierowcow i wiesz, ze 28
                              z nich jezdzi dobrze, to mozna przyjac, ze generalnie ludzie dobrze jezdza. Ale
                              jak nie znasz zadnego kierowcy, to nie mozesz mowic czy ktos jezdzi dobrze czy
                              zle - bo nie znasz.
                              I tu jest tak samo: nie znasz (nie tylko Ty zreszta) ZADNEGO motocyklisty, nigdy
                              z zadnym nie rozmawiales, wiec de facto nie masz prawa ich oceniac.
                              • Gość: składacz kości finalnie - Re: to tico mu wyjechał! IP: *.centertel.pl 29.08.06, 19:19
                                > Wlasnie, ze to jest argument. Bo jak znasz powiedzmy 30 kierowcow i wiesz,
                                > ze 28 z nich jezdzi dobrze, to mozna przyjac, ze generalnie ludzie dobrze
                                > jezdza.

                                Dalsza dyskusja z Toba jest niemożliwa (żałuję teraz, że nie zrobiłem tego, co Columba), bo uważasz siebie za alfę i omegę oraz jedynego sprawiedliwego. Przyjmij jednak do wiadomości, że nie możesz oceniać, czy owe 28 osób jeździ dobrze, bo nie masz do tego uprawnień (jesteś egzminatorem lub biegłym?) oraz obiektywnych kryteriów oceny (których zresztą nie masz). Jeśli tego nie rozumiesz, tym gorzej dla Ciebie.

                                Nie odpisuj na ten post, bo - jak pisze Dziadzia - to wszystko w tym temacie.
                                • drhuckenbush finalnie - Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 22:25
                                  Moge wspolczuc klapek na oczach.
                                  Tym sie roznimy, ze ja sie w dyskusji opieram na faktach, na ludziach, a Wy na
                                  sloganach.
                                  Jesli ktos zrobil ilestamdziesiat tysiecy km i nie mial zadnego wypadku, to
                                  swiadczy o tym, ze jezdzi dobrze. I nie musze miec uprawnien egzaminatora, zeby
                                  to wiedziec. Wspolczuje w takim razie, ze samemu nie potrafisz ocenic czy ktos
                                  jezdzi dobrze czy nie i do tego potrzebny jest Ci egzaminator lub biegly.
              • bq Re: to tico mu wyjechał! 28.08.06, 20:42
                Bo jest winna druga strona. To jest ewidentne wymuszenie pierwszenstwa. Podobna
                > sytuacje masz z najezdzaniem komus na tyl. Nawet, jesli delikwent zatrzyma sie
                > nagle na srodku drogi, gdzie masz ograniczenie do 120 kmh i zakaz zatrzymywania
                > sie. Jesli wjedziesz na niego - to Ty jestes winny. Nie ma mowy o wspolwinie. I

                tkiś pewien? bo ja widziałem sytuację jak klient zmienił nagle pas ruchu. dostał
                strzał w tył i został uznany za winnego kolizji.
                • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 09:41
                  Tyle ze zmiana pasa ruchu moze oznaczac zajechanie drogi. A ja mowie o hamowaniu.
                  Zycie bywa zaskakujace. Tak samo jak plotka o tym, ze jak ktos jest pijany to
                  automatycznie jest winny wypadkowi - nieprawda. Znam przypadek wypadku (niestety
                  smiertelny) kiedy to ofiara byla pijnana - jednak sad uznal, ze nie mialo to
                  wplywu na przebieg wypadku.
              • Gość: JaJo To motocyk jechał za szybko IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 16:47
                > sie. Jesli wjedziesz na niego - to Ty jestes winny. Nie ma mowy o wspolwinie. I
                > tu masz podobna sytuacje. Gosciara prawdopodobnie sie zagapila, zamyslila czy
                Moim zdaniem w sytuacji nieustąpienie pierwszeństwa vs. zbyt duża prędkość
                wszystkie rozwiązania są możliwe. Przyjmując z pełną konsekwencją zasadę, że w
                takiej sytuacji winny jest zawsze i tylko ten co nie ustąpił pierwszeństwa, ZDM
                powinien pozamykać bardzo dużo pasów ruchu - skutecznie korkując miasto
          • dobrusia_to_ja Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 01:15
            drhuckenbush napisał:
            > Niech sie gosciara cieszy ze to tylko motocykl, ktory ma mala bezwladnosc.
            > Jebnal by w nia ktos mercedesem to i z niej by nic nie zostalo.

            Naprawdę tak uważasz?? Jeśli kiedykolwiek będziesz miał dzieci i jeśli będziesz
            je bardzo kochać, to zrozumiesz jedno - matka, która traci wszystkie swoje
            pociechy, wolałaby zginąć razem z nimi. Tutaj nie ma się z czego cieszyć.
            I pomyśleć, że niedawno napisałeś, że należysz do elity, bo skończyłeś Polibudę:/
            • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 29.08.06, 09:43
              Na pewno zycie bez dzieci jest ciezkie. Jednak zyc mozna dalej - bo wiele osob
              daje sobie z tym w jakis sposob rade.
              Zycie to ogromny skarb i nalezy sie z niego cieszyc niezaleznie od okolicznosci
              - nawet, jesli sa tragiczne.
              • v.i.k.k.a Re: to tico mu wyjechał! 30.08.06, 14:08
                drhuckenbush napisał:

                > Na pewno zycie bez dzieci jest ciezkie. Jednak zyc mozna dalej - bo wiele osob
                > daje sobie z tym w jakis sposob rade.
                > Zycie to ogromny skarb i nalezy sie z niego cieszyc niezaleznie od okolicznosci
                > - nawet, jesli sa tragiczne.
                ### jak bedziesz miał kiedys dziecko przysposobione, badz wlasne, nie bedzie
                tego typu komentarzy. Przypomnij sobie co było po weselu u A. i M.i odpowiednio
                przełóż sytuację. Odwołuje sie do twojej inteligencji, chociaz wiem,ze nie powinnam.
                • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 30.08.06, 19:11
                  > ### jak bedziesz miał kiedys dziecko przysposobione, badz wlasne, nie bedzie
                  > tego typu komentarzy.

                  Przysposobione??:> Cos sugerujesz?

                  > Przypomnij sobie co było po weselu u A. i M.i odpowiednio
                  > przełóż sytuację.

                  Kurna, za cholere nie wiem o czym mowisz :/ Kiedy, gdzie i z kim co bylo? Bo po
                  prostu nie mam pojecia do czego sie odwolujesz...

                  > Odwołuje sie do twojej inteligencji, chociaz wiem,ze nie powi
                  > nnam.

                  No comments :/
              • tipsiara Re: to tico mu wyjechał! 30.08.06, 14:26
                nie masz jeszcze dzieci a już ich nie kochasz,jaki ty biedny
                • drhuckenbush Re: to tico mu wyjechał! 30.08.06, 19:09
                  To nie jest ze kocham czy nie kocham.
                  Po prostu chodzi o to, ze trzeba zyc dalej. Nawet najwieksza tragedia nie
                  powinna czlowieka powalic. Nikt nie mowi, ze to jest latwe, ale jednak zycie
                  jest najwiekszym skarbem i poki Bog go nie odebral, nalezy sie z niego cieszyc i
                  mu dziekowac.
    • Gość: mati Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 26.08.06, 20:03
      Normalny sąd uznałby conajmniej współwinę.Równie dobrze mógłbym jeździć po
      ulicy na pocisku ziemia-ziemia i narzekać ,że mi drogę zajeżdżają.
      Dlaczego nie ma badań psychiatrycznych przed zakupem ścigaczy? A poprzednik
      słusznie zauwazył odnoście Harleyowców i motocykli turystycznych.
      • v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 26.08.06, 20:08
        Ścigacze sa najlepsze:)Nawet nie wiesz jak taka przejazdzka pozytywnie nakreca:)
        • Gość: mati :/ IP: *.icpnet.pl 26.08.06, 20:11
          :/
          • v.i.k.k.a ? 26.08.06, 20:19
            ?
        • dobrusia_to_ja Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 29.08.06, 01:11
          v.i.k.k.a napisała:

          > Ścigacze sa najlepsze:)Nawet nie wiesz jak taka przejazdzka pozytywnie nakreca:
          > )

          Wybacz, ale po tym co napisałaś widać, że jesteś jeszcze bardzo niedojrzała.
          • v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 29.08.06, 10:26
            dobrusia_to_ja napisała:

            > Wybacz, ale po tym co napisałaś widać, że jesteś jeszcze bardzo niedojrzała.
            ### z racji wieku nie moge byc dojrzała;)no cóż, kazdy ma inne rozrywki, ja sie
            Twoich nie czepiam:)
            • dobrusia_to_ja Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 29.08.06, 15:49
              Czegoś Vikko nie rozumiesz. Ja doskonale wiem, że szybka jazda motocyklem jest
              fantastycznym przeżyciem, ale pod warunkiem, że robisz to w miejscu bezpiecznym
              dla innych. Stanie nad przepaścią również daje sporo adrenaliny. Gdy jednak
              jeżdzisz szybko, bardzo szybko w miejscach, gdzie ruch jest spory lub średni, to
              można to porównać tylko z chodzeniem po ulicach z odbezpieczoną bronią.
              • v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 19:39
                Nikt nie kwestionuje słusznosci stwierdzenia, ze nalezy jezdzic bezpiecznie etc.
                Dyskusja sprowadza sie do tego, ze motocyklisci zostali okrzyknieci wariatami
                drogowymi a ci co ich bronia to tez debile. Jezdze(jako pasazer) i wiem, ze nie
                wszyscy jezdza brawurowo. Za bardzo sie cenie, zeby z byle kim jezdzic zarówno
                samochodem jak i motocyklem.
                I bede bronic motocyklistów, bo nie lubie schematycznego myslenia
                (motocyklista=pirat drgowy)
                • Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 20:36
                  v.i.k.k.a napisała:
                  > Nikt nie kwestionuje słusznosci stwierdzenia, ze nalezy jezdzic bezpiecznie etc.<
                  Jak to nikt?A osobnik mieniący się dr hakenkreuzem?rozumiem, że teksty o
                  jeździe 160 po Dąbrowskiego, podwijaniu tablic rejestracytjnych, etc to
                  akademickie rozważania?
                  v.i.k.k.a napisała:
                  > Dyskusja sprowadza sie do tego, ze motocyklisci zostali okrzyknieci wariatami
                  > drogowymi a ci co ich bronia to tez debile. <
                  Nie tędy droga- wątkiem głónym jest sprawa wypadku na Mieszka. W którą stronę
                  kolega doktor by kota nie odkręcał konkluzja nasuwa się sama-motocyklista jechał
                  za szybko i łamał przepisy. To samo prawie codziennie robią inni motocykliści na
                  ulicach Poznania (nie mówię że wszyscy), więc nie wiem czemu jesteś zdziwiona,
                  zę motocykliści są postrzegani tak a nie inaczej
                  • v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 21:17
                    Gość portalu: dziadzia napisał(a):

                    > v.i.k.k.a napisała:
                    > > Nikt nie kwestionuje słusznosci stwierdzenia, ze nalezy jezdzic bezpieczn
                    > ie etc.<
                    > Jak to nikt?A osobnik mieniący się dr hakenkreuzem?rozumiem, że teksty o
                    > jeździe 160 po Dąbrowskiego, podwijaniu tablic rejestracytjnych, etc to
                    > akademickie rozważania?
                    ### to juz prosze do niego z tym problemem:)


                    > v.i.k.k.a napisała:
                    > > Dyskusja sprowadza sie do tego, ze motocyklisci zostali okrzyknieci waria
                    > tami
                    > > drogowymi a ci co ich bronia to tez debile. <
                    > Nie tędy droga- wątkiem głónym jest sprawa wypadku na Mieszka. W którą stronę
                    > kolega doktor by kota nie odkręcał konkluzja nasuwa się sama-motocyklista jecha
                    > ł
                    > za szybko i łamał przepisy. To samo prawie codziennie robią inni motocykliści n
                    > a
                    > ulicach Poznania (nie mówię że wszyscy), więc nie wiem czemu jesteś zdziwiona,
                    > zę motocykliści są postrzegani tak a nie inaczej
                    ### Bo to jest tak-zobaczycie, Ty, czy ktokolwiek inny, dwóch-trzech wariatów i
                    na tej podstawie wydajecie opinie o grupie jako całości. I o mi sie nie podoba.
                    • Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 21:38
                      ### to juz prosze do niego z tym problemem:) No może i prawda-to raczej do pana
                      hakenkreuza ale z nim dyskusje skończyłem

                      > ### Bo to jest tak-zobaczycie, Ty, czy ktokolwiek inny, dwóch-trzech wariatów i
                      > na tej podstawie wydajecie opinie o grupie jako całości. I o mi sie nie podoba

                      ok-ale jaką ja mam miec opinię o motocyklistach?to co mam prawie pod oknami na
                      Mieszka, to co nie raz widziałem pod Stajenką, to co widzę na co dzień jeżdżąc
                      po kraju nie napawa mnie szczególnym entuzjazmem. I sądząc po ilości nie są to
                      odosobnione przypadki. Tak jak napisałem wcześniej-nie wszyscy motocykliści to
                      debile ale z obserwacji wynika, że, z całym szacunkiem, większośc nimi niestety
                      jest.
                      • v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 21:44
                        Gość portalu: dziadzia napisał(a):

                        > ok-ale jaką ja mam miec opinię o motocyklistach?to co mam prawie pod oknami na
                        > Mieszka, to co nie raz widziałem pod Stajenką, to co widzę na co dzień jeżdżąc
                        > po kraju nie napawa mnie szczególnym entuzjazmem. I sądząc po ilości nie są to
                        > odosobnione przypadki. Tak jak napisałem wcześniej-nie wszyscy motocykliści to
                        > debile ale z obserwacji wynika, że, z całym szacunkiem, większośc nimi niestet
                        > y
                        > jest.
                        ### No i to sie nazywa schematyczne myslenie. W tej kwestii chyba sie nie dogadamy.
                        • v.i.k.k.a <jupi><jupi><jupi><jupi><jupi> 31.08.06, 21:47
                          Mój post ma nr 200....kiedys juz był taki temat na ponad 200 z moim(nie)skromnym
                          udziałem:DDDD
                          • tipsiara Re: <jupi><jupi><jupi> 31.08.06, 21:57
                            hehe vikka specjalnie podbijała wątek by w ostatniej chwili wskoczyc na 200
                            miejsce:D
                            • v.i.k.k.a vikka jest zawsze na pierwszym miejscu:P 31.08.06, 21:58
                              a nie na 200!nie zapominaj o tym:PPP
                              • tipsiara Re: vikka jest zawsze na pierwszym miejscu:P 31.08.06, 22:02
                                na pierwszym od konca hehe te vikka fajny masz adres w sygnaturce a zwłaszcza
                                jeden i to nie ten pierwszy;D
                                • v.i.k.k.a Re: vikka jest zawsze na pierwszym miejscu:P 31.08.06, 22:06
                                  tipsiara napisała:

                                  > na pierwszym od konca hehe te vikka fajny masz adres w sygnaturce a zwłaszcza
                                  > jeden i to nie ten pierwszy;D
                                  ### jak nie pierwsza to która?;)hehehe
                                  wiem, wiem-to moja startowa:DDDD
                        • Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 21:59
                          > ### No i to sie nazywa schematyczne myslenie. W tej kwestii chyba sie nie dogad
                          > amy.

                          Chyba niestety nie. Ale to "schematyczne myślenie" wzięło się między innymi z
                          tego, że w okresie letnim kładąc dzieciaka spac muszę zamykac okno, bo panowie
                          motocykliści mają ochotę się pościgac. I sądząc po ich ilości nie są to
                          jednostki, które psują opinię ogółowi
                          • drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 22:01
                            To ja Cie zapewniam, ze wiekszosc motocyklistow nie lamie przepisow bardziej niz
                            kierowcy samochodow.
                            A czemu masz glosno pod oknami? Po "louder pipes save your lives!"
                            • Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 22:12
                              > To ja Cie zapewniam, ze wiekszosc motocyklistow nie lamie przepisow bardziej ni
                              > z
                              > kierowcy samochodow.

                              Jesteś jak Kurski-na każdy argument odpowiada kontrargumentem - "a Tusk miał
                              dziadka w Wermachcie". Napisałem już, że wśród kierowców samochodów jest
                              prawdopodobnie taki sam % debili jak wśród motocyklistów, ale jakoś mniej ich
                              słychac niż kolesi, którzy odkręcają gaz do dechy na światłach sportowym motorem
                              albo radośnie zasuwają na harleyach popierdując silnikiem-są ludzie których to
                              jara (wygląda na to, że do nich należysz)ale większości zdecydowanie nie.
                              Powtózę się może po raz kolejny, bo nie wiem skąd piszesz-zapraszam na Mieszka,
                              właśnie mam otwarte okno
                              • v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 22:15
                                Gość portalu: dziadzia napisał(a):

                                > Powtózę się może po raz kolejny, bo nie wiem skąd piszesz-zapraszam na Mieszka,
                                > właśnie mam otwarte okno
                                ### te dziadzia....marudzisz na starość:PPP
                                • Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 22:19
                                  ### te dziadzia....marudzisz na starość:PPP

                                  powiedz to mojemu dzieciakowi. Będziesz miała swoje-zrozumiesz
                                  • v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 22:21
                                    Gość portalu: dziadzia napisał(a):

                                    > powiedz to mojemu dzieciakowi. Będziesz miała swoje-zrozumiesz
                                    ### z tego sie nie wyrasta, niezaleznie od ilosci posiadanego potomstwa:P
                              • drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 22:19
                                Ale skoro wiesz, ze wsrod kierowcow aut tak samo duzo osob lamie przepisy - to
                                badz sprawiedliwy i ich tez od oszolomow wyzywaj.
                                Gaz do dechy... No popacz, wiekszosc kierowcow rowniez wciska gaz do dechy
                                ruszajac spod swiatel. Tyle ze tego tak nie slychac, bo auta maja lepszy tlumik
                                (choc nie zawsze).
                                Poki co nie kreci mnie jazda wyczynowa - ale kto wie co bedzie za kilka lat.
                                • Gość: JaJo Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:47
                                  I masz rację że wśród kierowców jest wielu oszołomów, i wśród rowerzystów
                                  (uwielbiam batmanów którzy nagle pojawiają się bo nie stać ich na światełko), i
                                  wśród pieszych - ostatnio coraz częściej widzę chamskie zachowania pieszych
                                  przechodzących na czerwonym świetle - chce się takiego przejechać żeby na innych
                                  padł strach.
                                  Jednocześnie przypominam, że w Poznaniu jest problem hałasu, a więc
                                  samochodziarze z lepszymi tłumikami, nawet jak ostro ruszają, są mniej szkodliwi
                                  od ostro ruszających motocyklistów
                          • v.i.k.k.a Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 31.08.06, 22:05
                            Gość portalu: dziadzia napisał(a):

                            > Chyba niestety nie. Ale to "schematyczne myślenie" wzięło się między innymi z
                            > tego, że w okresie letnim kładąc dzieciaka spac muszę zamykac okno, bo panowie
                            > motocykliści mają ochotę się pościgac. I sądząc po ich ilości nie są to
                            > jednostki, które psują opinię ogółowi
                            ### Bo ich słychac...a stuningowane auta az tak bardzo Ci nie przeszkadzaja? A
                            tramwaje?samoloty? drazni Cie to co chcesz by Cie drazniło.
                      • drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 01.09.06, 00:09
                        > ok-ale jaką ja mam miec opinię o motocyklistach?to co mam prawie pod oknami na
                        > Mieszka, to co nie raz widziałem pod Stajenką, to co widzę na co dzień jeżdżąc
                        > po kraju nie napawa mnie szczególnym entuzjazmem. I sądząc po ilości nie są to
                        > odosobnione przypadki. Tak jak napisałem wcześniej-nie wszyscy motocykliści to
                        > debile ale z obserwacji wynika, że, z całym szacunkiem, większośc nimi niestet
                        > y
                        > jest.

                        O oknach juz Ci pisalem - motocykl jadacy taka sama predkoscia jak auto bedzie
                        od niego glosniejszy.
                        Stajenka? Nie wiem co masz na mysli - czy to ze ktos szybko rusza? Zreszta, nie
                        jest to tak do konca wymierne, bo spotyka sie tam pewna TA SAMA grupa osob -
                        wiec skoro sa tam zawsze ci sami ludzie, to za kazdym razem beda tak samo ruszac :)
                        • Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 01.09.06, 00:20
                          Stajenka? Nie wiem co masz na mysli - czy to ze ktos szybko rusza? Zreszta, nie
                          jest to tak do konca wymierne, bo spotyka sie tam pewna TA SAMA grupa osob -
                          wiec skoro sa tam zawsze ci sami ludzie, to za kazdym razem beda tak samo ruszac :)
                          Twoja logika mnie powala-idąc tym tropem jeśli z lokalu będą wychodzic karki,
                          którzy za każdym razem klepią kogoś za friko, to przecież to jest ok-bo za
                          każdym razem będą kogoś klepac?Dobrej nocy
                          • drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 01.09.06, 21:18
                            > Twoja logika mnie powala-idąc tym tropem jeśli z lokalu będą wychodzic karki,
                            > którzy za każdym razem klepią kogoś za friko, to przecież to jest ok-bo za
                            > każdym razem będą kogoś klepac?Dobrej nocy

                            Nie chodzi mi o to.
                            Chodzi mi o to, ze jesli ciagle by to robilu te same karki, to nie jest to
                            jeszcze podstawa by mowic, ze robia tak wszystkie (albo wiekszosc) karkow.
                  • drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 01.09.06, 00:07
                    > Jak to nikt?A osobnik mieniący się dr hakenkreuzem?rozumiem, że teksty o
                    > jeździe 160 po Dąbrowskiego,

                    Taka predkosc NIE MUSI swiadczyc o niebezpiecznej jezdzie (na bezpieczenstwo
                    jazdy sklada sie wiele czynnikow - nie tylko predkosc).

                    > podwijaniu tablic rejestracytjnych, etc to
                    > akademickie rozważania?

                    Tablic nigdy nie podwijalem - pisalem tylko, ze niektorzy tak robia.
                    A tak z czystej ciekawosci spytam, w koncu sam zaczales. Wykaz mi zwiazek miedzy
                    podwinieciem tablicy rejestracyjnej a BEZPIECZENSTWEM.

                    > Nie tędy droga- wątkiem głónym jest sprawa wypadku na Mieszka. W którą stronę
                    > kolega doktor by kota nie odkręcał konkluzja nasuwa się sama-motocyklista jecha
                    > ł
                    > za szybko i łamał przepisy. To samo prawie codziennie robią inni motocykliści n
                    > a
                    > ulicach Poznania (nie mówię że wszyscy), więc nie wiem czemu jesteś zdziwiona,
                    > zę motocykliści są postrzegani tak a nie inaczej

                    A takze przepisy nagminnie lamia kierowcy samochodow, autobusow, motorniczowie,
                    piesi i rowerzysci.
                    • Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 01.09.06, 00:13
                      Tablic nigdy nie podwijalem - pisalem tylko, ze niektorzy tak robia.
                      A tak z czystej ciekawosci spytam, w koncu sam zaczales. Wykaz mi zwiazek miedzy
                      podwinieciem tablicy rejestracyjnej a BEZPIECZENSTWEM.

                      Proszę bardzo - jeśli je podwijasz to znaczy że nie chcesz aby ktoś wiedział kto
                      jedzie. Jeśli nie łamie się przepisów i nie ma nic do ukrycia-nie podwija się
                      tablic. Morał-podwijając tablice nie chcesz aby w momencie jak złamiesz przepisy
                      policja/inni kierowcy wiedzieli kto to zrobił. wszystko
                      • drhuckenbush Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. 01.09.06, 00:18
                        > Proszę bardzo - jeśli je podwijasz to znaczy że nie chcesz aby ktoś wiedział kt
                        > o
                        > jedzie. Jeśli nie łamie się przepisów i nie ma nic do ukrycia-nie podwija się
                        > tablic. Morał-podwijając tablice nie chcesz aby w momencie jak złamiesz przepis
                        > y
                        > policja/inni kierowcy wiedzieli kto to zrobił. wszystko

                        Ale nie podwijajac ich nadal moge niebezpiecznie jezdzic. Roznica bedzie taka,
                        ze policja szybciej ustali kto to.
                        Wiec to ma wplyw co najwyzej na porzadek, ale na pewno nie na bezpieczenstwo.

                        P.S.
                        Ja tam nie jestem zwolennikiem odkrecania tablic czy cos. Jak sie dobrze jezdzi,
                        to latwo uniknac kontaktu z policja ;)
                    • Gość: dziadzia Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.icpnet.pl 01.09.06, 00:17
                      Taka predkosc NIE MUSI swiadczyc o niebezpiecznej jezdzie (na bezpieczenstwo
                      jazdy sklada sie wiele czynnikow - nie tylko predkosc).

                      Masz rację-nie musi, ale na torze wyścigowym a nie w mieście
                    • Gość: JaJo Re: Motocykliści to ludzie niespełna rozumu. IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:53
                      > Taka predkosc [160] NIE MUSI swiadczyc o niebezpiecznej jezdzie (na bezpieczenstwo
                      > jazdy sklada sie wiele czynnikow - nie tylko predkosc).
                      Prędkość jest jednym z najistotniejszych czynników decydujących o
                      bezpieczeństwie (np. jeżeli dwa samochody zobaczą przeszkodę w tym samym
                      momencie, zaczną hamować i ten który jechał 50 km/h zatrzyma się tuż przed nią,
                      to ten co jechał 60 km/h uderzy w przeszkodę z prędkością 44 km/h - 10=44), choć
                      zgadza się nie jedynym.
                      > Tablic nigdy nie podwijalem - pisalem tylko, ze niektorzy tak robia.
                      > A tak z czystej ciekawosci spytam, w koncu sam zaczales. Wykaz mi zwiazek
                      > miedzy podwinieciem tablicy rejestracyjnej a BEZPIECZENSTWEM.
                      Po co podwijać tablicę jeśli jedzie się zgodnie z przepisami - podwinięcie
                      zazwyczaj wiąże się z chęcią ich przekraczania. A łamanie przepisów to prawie
                      zawsze (oczywiście nie zawsze) pogorszenie bezpieczeństwa
                      > A takze przepisy nagminnie lamia kierowcy samochodow, autobusow,
                      > motorniczowie, piesi i rowerzysci.
                      Prawda - mamy również dużo złodziei - co w związku z tym mamy robić -
                      zalegalizować kradzież czy łapać złodziei. Co nie zmienia faktu że około 1%
                      znaków należałoby zmienić/uzupełnić żeby usensownić przepisy w mieście
    • Gość: ja. Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.06, 20:34
      ODBIERAĆ PRAWO JAZDY I 25 LAT wezenia 1000godz na cmetarzu sprzątanie do WARYJATA.
    • wciskacz.pedalow ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 27.08.06, 23:40
      Tico wyjechało z podporządkowanej-to rzecz pewna. Ale tam jest po przeciwnej
      stroni efotoradar i na tym odcinku stoi ograniczenie do 40 km/h.
      Żałosne dupki jak huckenbush, które twierdzą, iż motocyklista jechał zgodnie z
      przepisami (czyli max. 40 km/h) są albo sami motokillerami (stąd zrozumiała chęc
      obrony kumpla) albo mają na tyle małe móźdzki, iż nie potrafią sobie wyobrazić
      kolizji samochodu i motoru uderzającego w samochód z prędkością poniżej 40 km/h
      (czynnik ewentualnego hamowania motocykla).
      Przy tej prędkości motor mógłby pogiąć błotnik i drzwi, ale nie wbić się do
      środka samochodu zabijając dwoje dzieci.
      Ale uwierzyć, iż startujący ze skrzyżowania motocyklista nie rozpędzi się więcej
      niż 40 km/h, to jak mieć nadzieję, że Michnik zacznie popierać Kaczyńskich.

      A w tym linku - zdjęcia z wypadku, gdzie motor wbił się w golfa, który też
      wyjechał z podporządkowanej. Podobno golf jest lepszy niż tico? No to zobaczcie,
      bo dwoje ludzi w golfie też zginęło.
      motoryzacja.interia.pl/motocykle/news/Motocyklem_w_golfa,642694,3017
      • drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 28.08.06, 09:32
        Tak gadasz o tej predkosci... Jednak najwyrazniej mocno wyhamowal, skoro tylko
        nozke sobie zlamal. Nie zapominajcie, ze gdyby faktycznie pier***nal z ogromna
        predkoscia, to zbyt wiele by z niego nie zostalo.
        • Gość: składacz kości Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.centertel.pl 28.08.06, 13:19
          > Jednak najwyrazniej mocno wyhamowal, skoro tylko nozke sobie zlamal.

          Upadając z V piętra też można sobie tylko nóżkę złamać.

          > Nie zapominajcie, ze gdyby faktycznie pier***nal z ogromna
          > predkoscia, to zbyt wiele by z niego nie zostalo.

          Fakt - niewiele zostało za to z Tico i dzieci, ale to ciebie palancie nic a nic nie obchodzi. Dzieci zginęły, bo zapewne sobie tak wymyśliły, a samochód ugiął się, by oszczędzić wariata - ty się pier...cu lepiej zastanów co piszesz i czy życie ci miłe; napisz, którymi ulicami będziesz bezmyślnie walić przez Poznań.
          • drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 28.08.06, 15:50
            >
            > Fakt - niewiele zostało za to z Tico i dzieci, ale to ciebie palancie nic a nic
            > nie obchodzi. Dzieci zginęły, bo zapewne sobie tak wymyśliły, a samochód ugiął
            > się, by oszczędzić wariata - ty się pier...cu lepiej zastanów co piszesz i czy
            > życie ci miłe; napisz, którymi ulicami będziesz bezmyślnie walić przez Poznań.

            Takie pytanie to powinienes raczej zadac sprawczyni wypadku - kto wie, moze
            nastepnym razem nie zauwazy akurat Ciebie, a bedziecie oboje jechali z wieksza
            predkoscia - moze sie skonczyc tragicznie.
            • Gość: składacz kości Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.centertel.pl 29.08.06, 10:39
              Jeszcze jedna sprawa na koniec a'propos owej nóżki: konstrukcja Tico jest taka, że nie oddaje energii (wtedy z motocyklisty byłaby mokra plama), a przyjmuje ją na siebie. Efekt jest właśnie taki, że ścigantowi praktycznie nic się nie stało, a zginęły dzieci jadące na tylnym siedzeniu Tico. Nie pie...l więc o niewielkiej predkości motocyklisty, bo nie ona jest wytłumaczeniem jego niewielkich obrażeń. Nie mów też o tym, że jechał nie szybciej, niż samochody - stań sobie przy dowolnym skrzyżowaniu (poza nim zresztą również - np. właśnie na prostych na ul. Ksiecia Mieszka), a bardzo się zdziwisz. Polecam sobotnio-niedzielne spacery po Św. Marcinie i al. Niepodległości!

              Składacz kości (życzę, by nie Twoich)
              • drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 11:43
                To wynika z tego, ze motocykl jest bardziej zauwazalny. Mieszkam przy ruchliwej
                trasie i wiem cos o tym. Duzo bardziej sie rzuca w oczy (i uszy) motocykl jadacy
                120 kmh niz auta jadace 180 kmh.
                Konstrukcja auta to jedno, a wypadek przy ogromnej predkosci to drugie. Jedno i
                drugie ma ogromny wplyw na skutki wypadkow - ale nie mozna ograniczac. ze skutki
                sa zalezne TYLKO od konstrukcji pojazdow.
                • Gość: składacz kości Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.centertel.pl 29.08.06, 12:55
                  Od ich prędkości również - jak pisała columba: uciekasz od meritum w las. A może po prostu nie chcesz zauważać WSZYSTKICH aspektów problemu, bo nie chce mi się wierzyć, iż nie zauważasz poblemu niedoświadczonych i narwanych samobójców na dwóch kółkach.
                  • Gość: składacz kości Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.centertel.pl 29.08.06, 12:57
                    ... a to m.in. ich właśnie upamiętniają krzyże stojące na przyulicznych trawnikach.
                    • drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 22:31
                      Na przyulicznych trawnikach krzyze niestety czesto sa na pamiatke pieszych.
                      W miescie. Poza miastem - roznie. Zdarza sie ze upamietniaja motocyklistow -
                      najczesciej tych, ktorym ktos zajechal droge lub zepchnal podczas wyprzedzania.
                      To jest najczestsza przyczyna wypadkow z udzialem dwoch kolek!
                  • drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 22:28
                    Nie, nie zauwazam tego problemu. Problem jest marginalny. Duzo bardziej nalezy
                    przejmowac sie kierowcami, ktorzy nie zachowuja nalezytej ostroznosci podczas
                    wykonywania roznych manewrow - bo czestokroc sie to konczy tragicznie, na
                    przyklad podczas omawianego wypadku.
                    Tym sie roznimy, ze Ty nie znasz zadnego motocyklisty. A ja ich znam.
                    Oczywiscie, niektorzy lubia zaszalec - ale sa to ludzie, ktorzy umieja szalec i
                    zrobili sporo km zanim zaczeli jezdzic z duza predkoscia.
                    Ja nadal bede utrzymywac, ze predkosc motocyklisty nie mogla w ZNACZNY sposob
                    przekraczac dopuszczalnej - bo nic by z niego nie zostalo...
        • Gość: albeertos Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: 213.17.201.* 28.08.06, 15:58
          Wystarczy że jechał powyżej dozwolonej prędkości i już powienien być współwinny
          - stwarzał zagrożenie.

          • columba_livia Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 28.08.06, 17:27
            Gość portalu: albeertos napisał(a):

            > Wystarczy że jechał powyżej dozwolonej prędkości i już powienien być współwinny
            > - stwarzał zagrożenie.
            >

            W praktyce ro już na podstawie ustaleń podczas postępowania przygotowawczego powinien zostać skierowany wniosek o ukaranie za naruszenie obowiązujących przepisów. Ale cóż, zapewne papuga był wymowny.
            • Gość: m.o. Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 02:33
              prowdzić zakaz do 30lat zakaz jazdy motorem tylko skuterkiem maX60km/godzine.Papuge dostanie zurzedu .do debili miesce w dziekancew Gnieznie do konca Zywota
              • drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 09:48
                A mozesz napisac to samo, ale tym razem po polsku?
            • drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 09:47
              Przekroczenie predkosci a spowodowanie wypadku to dwie rozne sprawy.
              Dla przykladu. Jesli jedziesz droga (jeden pas w jedna strone) i na skrzyzowaniu
              chcesz skrecic w lewo. Akurat ktos Cie z lewej strony wyprzedza, nie widzisz
              tego, skrecasz, wypadek. Oczywistym jest, ze na skrzyzowaniu (przed
              skrzyzowaniem tak samo) nie wolno bylo mu tego robic. I za niedozwolone
              wyprzedzanie dostanie mandat. Natomiast za spowodowanie wypadku dostanie ten,
              kto skrecal - bo nie zachowal szczegolnej ostroznosci podczas wykonywania manewru!
              • Gość: JaJo Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 16:55
                Szczególna ostrożność jest wpisana również przy wyprzedzaniu. Ilu ludzi
                czekając na wolną drogę do skrętu w lewo patrzy w lusterko?
                Moim zdaniem w opisanym przypadku winny wypadku powinien być zawsze ten
                wyprzedzający, pod warunkiem że skręcający włączył odpowiednio wcześnie
                wskaźnik, wskaźnik był sprawny i skręcający skręcał z właściwego miejsca na
                drodze (a nie np. z lewego pasa w prawo)
                • drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 30.08.06, 19:14
                  Zgadzam sie.
                  Ale jest tez wpisana w skrecanie - stad nalezy sie upewnic czy mozna skrecic.
                  Ja wiem, ze to jest glupie, ale tak jest niestety.
                  To ja przytocze jeszcze gorszy/glupszy przyklad.
                  Skrzyzowanie, droga glowna jedzie autobus. I teraz nie wiem czy on mial na ulicy
                  przed samym skrzyzowaniem przystanek, czy moze po prostu bardzo wolno jechal. W
                  kazdym razie z jego prawej strony, z podporzadkowania wyjezdza osobowka i chce
                  skrecic w lewo (czyli po skrecie bedzie jechac przeciwnie do busa). Skreca, a tu
                  sie okazuje, ze autobus byl wlasnie wyprzedzany przez inna osobowke, ktorej zza
                  busa po prostu nie bylo widac. Efekt? Wyprzedzajacy - mandat za wyprzedzanie w
                  niedozwolonym miejscu, drugi kierowca mandat za spowodowanie wypadku - bo w
                  koncu wyjezdzal z podporzadkowania.
          • drhuckenbush Re: ale niektórzy pieprzą... aż przykro czytać ;/ 29.08.06, 09:45
            Ale lamanie pewnych przepisow ma taki sredni wplyw na przebieg wypadkow. O
            wspolwinie decyduje naprawde wiele czynnikow. A w tym przypadku wszystko
            wskazuje na to, ze to przekroczenie predkosci az tak znaczne nie bylo.
    • Gość: z_Mazur Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 08:11
      Co prawda w tym przypadku nie motor lecz Volvo ale pewne analogie można
      dostrzec - prędkość według jednego eksperta 90, według kolejnego 150 km/h. Z
      drogi podporządkowanej wyjechał maluch. Kwestia współwiny do tej pory
      nieroztrzygnięta.
      thor.wm.pl/forum/viewtopic.php?t=12270&sid=18edc3fbb2a4ec1a51ac126d61d2a522
      • Gość: z_Mazur Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 18:27
        Dalszy ciąg tej sprawy już w sądzie
        gazeta.wm.pl/?main=15&c=118,3,8131
    • Gość: shadow Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.icpnet.pl 29.08.06, 08:43
      z tego co wiem to było to w nocy,parka z dziecmi wracała z imprezki
      rodzinnej.kierowal facet i był pod wpływem ale o tym GW nie napisała.
      niebiescy kowboje zorganizowali za to safari na motocyklistow pod "Stajenka
      Pegaza",posiłkowali sie antyterorystami którzy celowali do motocyklistów i
      kazali "wypier...."
      • Gość: składacz kości Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 08:55
        Słabo wiesz i to tylko ze strony dwókołowców: kierowała matka dzieci. A wieczorna pora tym barzej ograniczała mozliwość reakcji na motocykl prujacy zza garbu (zza wzniesienia).
        • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 09:50
          Wieczorna pora powodowala, ze swiatlo motocykla tym bardziej bylo z daleka widoczne.
          • Gość: LukasK Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 09:09
            No to oceń mądralo prędkość najeżdżającego ciebie po ciemku motocykla na
            podstawie tego, że ma światło. Ciekawe jak to zrobisz.
            • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 13:22
              O wlasnie, o to chodzi. Wypowiadaja sie ludzie, ktorzy maja problem z ocena
              odleglosci i predkosci pojazdu na podstawie swiatel. To w jaki sposob w takim
              razie wyprzedzasz?
              • Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 16:57
                Każdy ma problem z oceną prędkości powyżej około 50 km/h. Po prostu granica
                fizjologiczna
                • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:15
                  No jednak ludzie potrafia to robic i robia - chociazby wtedy, gdy wyprzedzaja na
                  drodze jednojezdniowej z jednym pasem ruchu w kazda strone.
                  • Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 03.09.06, 17:57
                    Robią - owszem; czy potrafią - statystyki wypadków każą wątpić. Inna sprawa że
                    część kierowców zakłada że ten z naprzeciwka jedzie nie 90 km/h (jak nakazuje
                    przepis) a 150 km/h i czasami niepotrzebnie rezygnują z wyprzedzania, ale przez
                    to jadą bezpiecznie.
      • Gość: składacz kości Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.centertel.pl 29.08.06, 08:57
        Aha, nie z imprezki, a z apteki. A nalot na "Stajenkę ..." spowodowany był zachowaniem jej bywalców na ulicach.

        • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 09:51
          Nalot byl spowodowany tym, ze policja to debile.
          Daleko nie patrzac - policja uslyszala, ze ktos motocyklem zrobil napad na bank,
          to wymyslili ze beda strzelac do kazdego kto jedzie motocyklem i sie nie zatrzyma!
          • Gość: albeertos Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: 213.17.201.* 29.08.06, 15:27
            Skoro jestes takim legalistą i się cieszysz z wyroku sądu że motocyklista z
            Miaszka I nie był winny to uznaj również wynik dochodzenia że policjant który
            strzelał do motocyklisty (w wyniku obławy) nie przekroczył swoich uprawnień.
            Poza tym coś łatwo operujesz epitetami - debile itp....
            • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 29.08.06, 22:33
              W przypadku policjanta nie bylo sprawy w sadzie. Mam nadzieje, ze bedzie. Jesli
              bedzie, to skonczy sie tak, jak sprawa gdy policja zamordowala i ciezko ranila
              dwojke osob w Poznaniu na Baltyckiej.
              Operuje epitetami adekwatnymi do sytuacji. Bo policjantow, ktorzy zamordowali
              tego motocykliste inaczej okreslic nie mozna.
              • Gość: albeertos Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:35
                Rozumiem, że dla Ciebie dwukrotne wezwanie przez umundurowany patrol do
                zatrzymania się to debilizm policjanta.
                Zwyczajowo też się nie zatrzymujesz na wezwanie i próbujesz ich rozjechać?
                • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 15:39
                  Mnie policja prawie nigdy nie zatrzymuje.
                  Co nie zmienia faktu, ze kodeks drogowy wyraznie mowi, ze mozna sie nie
                  zatrzymac i zglosic sie do najblizszego komisariatu policji.
                  Tak wiec kierowcy nie maja obowiazku zatrzymywac sie na zadanie patrolu policyjnego.
                  • Gość: JaJo Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.ce.put.poznan.pl 30.08.06, 16:58
                    > Co nie zmienia faktu, ze kodeks drogowy wyraznie mowi, ze mozna sie nie
                    > zatrzymac i zglosic sie do najblizszego komisariatu policji.
                    > Tak wiec kierowcy nie maja obowiazku zatrzymywac sie na zadanie patrolu policyj
                    > nego.
                    Jak dobrze pamiętam poza terenem zabudowanym, a tam były zabudowania
                    • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:28
                      Kurde, teraz nie moge znalezc przepisu.
                      Na pewno poza terenem zabudowanym policjant musi byc dobrze widoczny zarowno w
                      dzien jak i w nocy - a na terenie zabudowanym juz nie jest to konieczne. Ale o
                      ile pamietam, to w miescie tez mozna sie nie zatrzymac i udac sie na posterunek.
                      • bq Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 31.08.06, 14:08
                        No popatrz. Pamiętasz to tylko chwilowo nie potrafisz znaleźć przepisu. Co za
                        pech cię prześladuje...
              • Gość: LukasK Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 09:12
                Do 'm.o.' miałeś pretensje, że nie pisze po polsku. A ty w ogóle wiesz, co
                znaczą słowa, których używasz?

                A np. 'sad' i 'ze' to po polsku?
                • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 15:40
                  Uzywanie polskich liter bez ogonkow jest w usenecie jak najbardziej
                  dopuszczalne. Oczywiscie bardziej wskazane niz polskie literki w jakims dziwnym
                  kodowaniu znakow.
                  Do tego nie kazdy OS pozwala na uzywanie ogonkow :)
    • columba_livia proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 29.08.06, 10:14
      ... nasz drogi drhuckenbush na wielkie klapki na oczach.
      • Gość: sssss Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:07
        ten niby dr to pewnie kolejny idiota na motorze - i tyle
        • drhuckenbush Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 29.08.06, 11:44
          A Ty kolejny pajac-zazdrosnik.
      • drhuckenbush Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 29.08.06, 11:44
        Nie mam klapek na oczach. Znam troche ludzi ktorzy na dwoch kolkach jezdza, ja
        sam niedlugo zaczne.
        I wiem, ze sa to ludzie, ktorzy maja niebezpieczne hobby. Ale niebezpieczne nie
        dlatego, ze nie umieja jezdzic, ale dlatego, ze inni nie umieja sobie radzic na
        drodze.
        • Gość: składacz kości Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... IP: *.centertel.pl 29.08.06, 13:02
          A może tym innym nie staje po prostu wyobraźni, by wyobrazić sobie, że na szybkich motorach mogą jeździć osobnicy pozbawieni instynktu samozachowawczego i zadufani w swoich - NIKŁYCH(!) - umiejętnościach (co bynajmniej nie dotyczy ogółu motocyklistów zdających sobie sprawę, jak nikłą mają ochronę w przypadku kolizji, bo to nie ten ogół stwarza sytuacje rodzące problem).
          • drhuckenbush Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 29.08.06, 22:35
            O i wyglada na to, ze zaczynasz rozumiec sprawe! Oceniasz cala grupe osob na
            podstawie niklej, naprawde niewielkiej czesci!
            Problemem sa naprawde kierowcy samochodow. Jak myslisz, dlaczego wielu
            motocyklistow jedzie na dlugich? Bo tak fajniej? Bo taki kaprys? Nie, bo wtedy
            jest wieksza szansa ze jakas pinda nie bedzie skrecac bez obejrzenia sie.
            • Gość: składacz kości Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... IP: *.centertel.pl 29.08.06, 22:43
              Jednak na koniec:

              > O i wyglada na to, ze zaczynasz rozumiec sprawe! Oceniasz cala grupe osob na
              > podstawie niklej, naprawde niewielkiej czesci!

              Ja ją rozumiem naprawdę i cały czas o tym piszę - prześledź wątek. Problem polega jednak na tym, że Ty idealizujesz rycerzy na stalowych rumakach, nie przyjmując do wiadomości, że oprócz giermków terminujących jak Ty, jest cała rzesza idących na skróty, lekceważących wszystko i wszystkich (na boku posostawie Twoje wyobrażenie o istocie prawa). Okoliczności z ul. Mieszka, o których była mowa w wielu postach niedwuznacznie wskazują, kto naprawdę uczestniczył w tym wypadku na swoim ognistym rumaku.

              Cytując klasyka: i to by było na tyle.
              • drhuckenbush Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 30.08.06, 15:41
                Tylko pozostaje jeszcze to, ze chyba nie masz swiadomosci, ze tych co ida na
                skroty jest naprawde malo :)
            • Gość: dziadzia Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 12:09
              Co do praworządności, na którą się powołujesz - jeśli umundurowany policjant na
              służbie, w terenie zabudowanym wzywa do zatrzymania się pojazd, który się nie
              podporządkowywuje i ucieka, a policjant strzela-to według ciebie jest to złe-bo
              to był motocyklista. Twój problem polega na tym, że patrzysz przez pryzmat kto
              czym jeździ - jak motorem - to wszyscy są winni tylko nie motocyklista - zły
              policjant, bo strzelił do uciekającego z miejsca kontroli, "pinda" (jak to
              ująłeś) która nie zauważyła wariata pędzącego w centrum miasta. Tak na
              marginesie- biorę udział w tej dyskusji m.in. dlatego, że akurat wychodziłem z
              Elissy kiedy doszło do wypadku, więc proszę nie wypisuj kocopołów
              o "przekroczeniu szybkości" Co do świateł - a spotkałeś się może z sytuacją
              stawiania motocykla na tylnie koło?To co do Twoich akademickich
              rozważań.Reasumując:
              1). prawo traktujesz wybiórczo - jak ci pasuje to ok, ale ograniczenia
              szybkości trzeba zwalczać, bo już przecież w czasie II wojny światowej
              walczyliśmy z zakazami (tym mnie setnie rozbawiłeś)
              2). nieudolne próby usprawiedliwienia faceta, który pędzi centrum miasta są
              naprawdę kuriozalne - jest ograniczenie - jedziesz wolno,
              3)suma summarum-mam nadzieję, że nie spotkamy się na drodze, bo chciałbym sobie
              jeszcze trochę pożyć wraz z rodziną.
              Odpowiedz mi proszę (ale konkretnie - bez Hitlera i jak być powinno według
              Ciebie)na punkty 1 i 2.
              • drhuckenbush Re: proponuję zakończyć dyskusję, bo ... 30.08.06, 15:47
                Gość portalu: dziadzia napisał(a):

                > Co do praworządności, na którą się powołujesz - jeśli umundurowany policjant na
                >
                > służbie, w terenie zabudowanym wzywa do zatrzymania się pojazd, który się nie
                > podporządkowywuje i ucieka, a policjant strzela-to według ciebie jest to złe-bo
                >
                > to był motocyklista.

                Nie. Jesli umundurowany policjant wzywa do zatrzymania na terenie zabudowanym to
                KAZDY (niezaleznie czym kieruje) moze go olac i pojechac na najblizszy
                posterunek policji.

                > Co do świateł - a spotkałeś się może z sytuacją
                > stawiania motocykla na tylnie koło?

                Oczywiscie. Nie jest to zabronione. A jak sie umie to robic, to jest to bezpieczne.
                To mozna przyrownac do kierowania autem jedna reka. Jak ktos pierwszy raz jedzie
                i tak kieruje - to nie jest to bezpieczne. Ale jak ktos ma doswiadczenie, to wie
                kiedy i na co moze sobie pozwolic.

                > 1). prawo traktujesz wybiórczo - jak ci pasuje to ok, ale ograniczenia
                > szybkości trzeba zwalczać, bo już przecież w czasie II wojny światowej
                > walczyliśmy z zakazami (tym mnie setnie rozbawiłeś)

                Po prostu ja nie lubie argumentu ze "skoro tak jest to tak musi byc". Nie, nie
                musi. Potem sie dziwic ze sa dowcipy, ze "Dlaczego w Poznaniu nie bylo
                partyzantki? Bo Hitler zabronil."
                A zwalczac trzeba debilne ograniczenia - a nie wszystkie.

                > 2). nieudolne próby usprawiedliwienia faceta, który pędzi centrum miasta są
                > naprawdę kuriozalne - jest ograniczenie - jedziesz wolno,

                Bo? Jesli Twoim zdaniem jelopy z ZDM ktore ukladaja znaki maja monopol na
                rozsadek, to wspolczuje. Ja uwazam, ze w co najmniej kilku kwestiach brakuje im
                zdolnosci rozsadnego myslenia.

                > 3)suma summarum-mam nadzieję, że nie spotkamy się na drodze, bo chciałbym sobie
                >
                > jeszcze trochę pożyć wraz z rodziną.

                Nie masz co sie obawiac. Jak juz mowilem, wiem kiedy mozna sobie na wiecej pozwolic.
    • regulus_regulus pomidor = drhuckenbush 30.08.06, 18:56
      Znacie taką dziecięcą grę:

      kto jest najmądrzejszy? - drhuckenbush
      kto ma zawsze rację? - drhuckenbush
      kto jest najlepszym prawnikiem? - drhuckenbush
      kto jest najlepszym kierowcą? - drhuckenbush
      kto kupił sobie motocykl? - drhuckenbush
      kto zabił dwie babcie na przejściu (bo nie zdążyły przejść)? - dr huckenbush
      kto jest ... hmm, był najlepszym motocyklistą? - drhuck....


      W paru miejscach włączyłem się do wątku, ale widzę, ze to to nie ma sensu. Facet jest impregnowany na argumenty, prawo i zasady kultury na drodze. Jego pewność siebie, egocentryzm i pogarda dla innych (współuczestników ruchu drogowego też, zwłaszcza tych, którym przypisuje nieudolność) są porażające (zapomniał wół ...). Wyliczanka pt. "drhuckenbush" niestety może okazać się prawdziwa. Dlatego proszę Was - by facet nie utwierdzał się w swoim (przesadnym) poczuciu własnej wartości przestańcie odpowiadać na jego idiotyczne pseudoriposty i pseudoargumenty, stojące w jawnej sprzeczności z prawem). Wy mówicie mu "a, b i c", a on Wam odpowiada "1 + 2 + 3", nie widząc, że w wyniku jego argumentacji (i samozachwytu) może pojawić się ... kilka krzyży, w tym jeden jego. Ale wtedy to już go nie będzie nic a nic obchodzić.

      NIE NAKRĘCAJCIE GO!!!
      • drhuckenbush Re: pomidor = drhuckenbush 30.08.06, 19:31
        Jasne. To jakbys dokladnie czytal, to bys widzial jak pisalem ze kilometrow juz
        troche mam nakreconych i jesli mi cisnienie podskoczy, to nie z mojej winy. I
        jak do tej pory zawsze mialem czas i refleks by uchronic sie przed
        niebezpiecznym bledem innych kierowcow. Mi tez sie zdarzalo bledy popelniac - i
        wtedy oczywiscie jezdzilem wolniej, spokojniej, bo mialem swiadomosc swoich
        umiejetnosci. Teraz sa one wieksze, wiec wiem, ze na wiecej moge sobie pozwolic.
        Nie na wszystko, ale na wiecej. Zeby tak umiec jezdzic zeby na wszystko sobie
        pozwolic, to czlowiekowi zycia nie starczy.
        • Gość: Poznaniak59 Re: pomidor = drhuckenbush IP: *.centertel.pl 31.08.06, 09:29
          > Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem -
          > Polska jest Polską, a Polak Polakiem.

          Okazuje się, że i pod tym znakiem samorzutnie 'doktoryzowanych' idiotów nie brakuje - co najmniej jeden taki jest.
    • Gość: ROBERT Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:14
      JAK ZWYKLE POPADACIE Z JEDNEJ SKRAJNOSCI W INNA I JAK ZWYKLE NIE MOZE SIE OBYC BEZ WZAJEMNEGO OBRAZANIA... PRZYKRE TO JEST...
      POZWOLE SOBIE PRZEDSTAWIC MOJ PUNKT WIDZENIA NA TA SPRAWE. BARDZO SUBIEKTYWNY, BO SYTUACJE ZNAM TYLKO Z POPRZEDNICH WYPOWIEDZI W ZASADZIE.
      JEZDZE ROZNYMI POJAZDAMI - MOTOREM OD 3 LAT (OK 25000 KM), SAMOCHODEM OD 15 (MYSLE, ZE SPOKOJNIE PONAD 100000 KM), ROWEREM NIE PAMIETAM OD KIEDY ;)
      UWAZAM SIE TYLKO ZA DOBREGO ROWERZYSTE I PEWNIE DLATEGO NA ROWERZE MIALEM NAJPOWAZNIEJSZE WYPADKI - CZYLI GLOWNIE OBTARCIA SKORY.

      A TERAZ PO KOLEI...:

      PRAWDA JEST TAKA, ZE PEWNIE TYLKO TEN MOTOCYKLISTA WIE ILE NAPRAWDE JECHAL I UNIEWINNIONY ZOSTAL PEWNIE DALTEGO, ZE NIE UDOWODNIONO MU JEJ PRZEKROCZENIA, JEDNAK BARDZO MALO PRAWDOPODOBNE JEST, ZE JECHAL ZGODNIE Z PRZEPISOWA PREDKOSCIA I MOIM ZDANIEM JEST WSPOLWINNY.
      MOZNA CHYBA TEZ PRZYJAC, ZE JEDNAK NIE ZACHOWAL NALEZYTEJ OSTROZNOSCI SKORO DO TAK POWAZNEGO WYPADKU DOSZLO. MIMO WSZYSTKO, NAWET JADAC DROGA Z PIERWSZENSTWEM, TRZEBA BRAC POD UWAGE, ZE KTOS MOZE WYJECHAC. BEZ PRZESADY, OCZYWISCIE, WSZYSTKO Z GLOWA...
      WYDAJE MI SIE TEZ, ZE BYLO TO NIEDOPATRZENIE I BLAD KOBIETY, WIEC SLUSZNIE UZNANO JA WINNA.
      MIALEM KIEDYS SYTUACJE, ZE KOBIETA NA PROSTEJ DRODZE, JADACA NA PRZECIWKO MNIE W ODLEGLOSCI KILKUSET METROW ZACZELA WYKONYWAC MANEWR SKRECANIA W LEWO DO POSESJI, NORMALNEMU KIEROWCY ZAJELO BY TO OK 5S., JEJ TO ZAJELO OK MINUTY... JA Z DALEKA WIDZIALEM, ZE COS KOMBINUJE I JECHALEM Z NOGA NA HAMULCU ZASTANAWIAJAC SIE, CZY WIDZI MNIE, CZY NIE. GDYBYM BYL SWIERZO UPIECZONYM KIEROWCA TO BYM SIE NIE ZASTANAWIAL, BO JECHALEM DOSTAWCZYM, CZERWONYM SAMOCHODEM I NIEMOZLIWE WYDAWALO SIE, ZEBY NIE WIDZIEC CZEGOS TAKIEGO JADACEGO NA WPROST PRZEZ TAK DLUGI OKRES CZASU, JADNAK DLA TEJ KOBIETY NAJWYRAZNIEJ BYLEM POJAZDEM-WIDMO. DZIEKI DOSWIADCZENIU, ORAZ TEMU, ZE TAK ANEMICZNIE WSZYSTKO WYKONYWALA - UDALO MI SIE JA WYMINAC PO CHODNIKU. GDYBY MANEWR WYKONYWALA SPRAWNIE, NIE BYLO BY WOGOLE PROBLEMU, BO ZDAZYLA BY TO ZROBIC 10 RAZY ZANIM BYM DO NIEJ DOJECHAL...
      CZASEM POPROSTU SIE DOSTAJE ZACMIENIA I WLASNIE TAK MOGLO BYC W TEJ SYTUACJI.

      CO DO OGRANICZEN PREDKOSCI STAJE NA STANOWISKU TAKIM, ZE FAKTYCZNIE CZESTO SA ZBYT RYGORYSTYCZNE I WAZNIEJSZE JEST BY JEZDZIC "Z GLOWA" OD TRZYMANIA SIE SZTYWNO PRZEPISOW. DROGOWCY ZWYKLE BIORA POD UWAGE NAJBARDZIEJ PESYMISTYCZNE WERSJE I POD TYM KATEM USTALAJA OGRANICZENIA. WIADOMO, ZE INNA PREDKOSC JEST BEZPIECZNA DLA TIRA, INNA DLA ROWERU, INNA DLA MOTOCYKLA SPORTOWEGO, A OGRANICZENIE JEST DLA WSZYSTKICH TAKIE SAMO. NIESTETY, BARDZO CZESTO NAM SIE TYLKO WYDAJE,Z E JEDZIEMY BEZPIECZNIE I NA TO TEZ TRZEBA BRAC DUZA POPRAWKE, NAWET JESLI MAMY NA KONCIE PONAD 100000 KM...
      PREDKOSC 100 KM/H CZASEM JEST ZUPELNIE BEZPIECZNA, A CZASEM MOZE BYC KOSMICZNIE NIEBEZPIECZNA. PROBOWALEM JECHAC KIEDYS 90-100 KM/H MOTOCYKLEM SPORTOWYM POZA TERENEM ZABUDOWANYM I NAPRAWDE SIE NIE DA... MYSLE,ZE OK 120 TO PREDKOSC OPTYMALNA. SZYBCIEJ TEZ NIEBARDZO, BO WIADOMO JAKI JEST STAN NASZYCH DROG... WYGLADA JEDNAK NA TO, ZE W TEJ SYTUACJI JEDNAK MOTOR JECHAL ZA SZYBKO...

      KILKA UWAG DO DRHUCKENBUSHA:
      "LEKKO" CHYBA PRZESADZILES SUGERUJAC, ZE MOTOCYKL, KTORY JEST O WIELE MNIEJSZY I ZWYKLE SZYBCIEJ SIE PORUSZA JEST LEPIEJ WIDOCZNY NIZ SAMOCHOD. SWIATLA RACZEJ TEZ MA GORSZE... SAM STWIERDZILES, ZE WIELU MOTOCYKLISTOW JEZDZI NA DLUGICH, NO I ZE CHYBA NIE Z POWODU KAPRYSU...
      OCENA ODLEGLOSCI JADACEGO POJAZDU W NOCY TEZ NIE WYDAJE SIE TAKA OCZYWISTA. MYSLE, ZE SPOKOJNIE MOZNA SIE POMYLIC SLABO OSWIETONY POJAZD JADACY BLIZEJ, Z LEPIEJ OSWIETLONYM JADACYM DALEKO. ALE Z TEGO TEZ TRZEBA SOBIE ZDAWAC SPRAWE. SAM KIEDYS O MALO NIE SPRZATNALEM Z DROGI MOTOCYKLISTY GDY JADAC W DESZCZU ZLE OCENILEM ODLEGLOSC I ZACZALEM WYPRZEDZAC. NA SZCZESCIE GOSCIOWI UDALO SIE MNIE OMINAC, ALE NAPEWNO NIE BEDE SIE TLUMACZYL, ZE JECHAL ZA SZYBKO... MOJA WINA I KONIEC...
      W OPISANEJ PRZEZ CIEBIE SYTUACJI WYPRZEDZANIA NA SKRZYZOWANIU TEZ SIE CHYBA MYLISZ PRZYPISUJAC WINIE SKRECAJACEMU. WINNY JEST TEN KTO EWIDENTNIE ZLAMAL PRZEPISY, CZYLI WYPRZEDZAJACY NA SKRZYZOWANIU. ROZUMUJAC PO TWOJEMU PRAWIE ZAWSZE POWINNO SIE UZNAWAC OBU KIEROWCOW WINNYMI, BO GDYBY KAZDY JEZDZIL Z NALEZYTA OSTROZNOSCIA WYPADKOW PRAWIE WCALE BY NIE BYLO.
      JESTES PEWIEN, ZE MOZNA SIE NIE ZATRZYMYWAC NA RZADANIE POLICIANTA ? NIE CHCE MI SIE SZUKAC TERAZ KODEKSU, ALE WYDAJE MI SIE, ZE TYLKO W OKRESLONYCH WARUNKACH (POZA OBSZAREM ZABUDOWANYM, GDY POLICIANT JEST NIEUMUNDUROWANY, BEZ RADIOWOZU, W NOCY...).

      JAK BYLO Z TYM POLICIANTEM, KTORY ZASTRZELIL MOTOCYKLISTE ZAPEWNE SIE NIE DOWIEMY. Z DOSWIADCZENIA WIEM, ZE KOLEDZY RACZEJ NIE ZAWAHAJA SIE KLAMAC NAWET PRZED SADEM BY KRYC KOLEGE, JA WIDZIALEM JAK KLAMIA W O WIELE MNIEJ POWAZNYCH SYTUACJACH...

      MIMO WSZYSTKO WYDAJE MI SIE, ZE JESTES JEDNAK ZBYT PEWNY SIEBIE, MOZE CIE TO KIEDYS ZGUBIC... UWAZAJ NAPRAWDE JAK JUZ WSIADZIESZ NA MOTOR...

      DO GOSCIA "NIE-Z-POZNIANIA": NAWET JAK ZALICZY KILKA ZDJEC TO RACZEJ RACHUNKU NIE DOSTANIE, BO ZDJECIA ZAPEWNE BEDA ROBIONE Z PRZODU, A TAM MOTOCYKLE NIE MAJA TABLICY REJ. :)

      MIALBYM JESZCZE KILKA UWAG ALE JUZ MI SIE NIE CHCE.. ;)

      NA KONIEC MALY APEL DO WSZYSTKICH: TROCHE WIECEJ ZROZUMIENIA I TOLERANCJI, CHOCIAZ SPROBUJCIE SIE POSTAWIC PO PRZECIWNEJ STRONIE...

      POLSKICH LITER JUZ SUE TU CZEPIANO, CIEKAWE ILU SKOMENTUJE PISANIE DUZYMI LITERAMI.. ;)

      JESLI KTOS SIE POCZUL URAZONY TO PRZEPRASZAM, NIE BYLO TO MOIM ZAMIAREM.
      • Gość: nie-z-Poznania Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:25
        DO GOSCIA "NIE-Z-POZNIANIA": NAWET JAK ZALICZY KILKA ZDJEC TO RACZEJ RACHUNKU
        NIE DOSTANIE, BO ZDJECIA ZAPEWNE BEDA ROBIONE Z
        PRZODU, A TAM MOTOCYKLE NIE MAJA TABLICY REJ. :)
        :) to i ja się uśmiechnę. Nic z tego - od pewnego czasu radary są ustawiane raz
        do przodu, raz do tyłu. Poza tym, raz ustawiane są na jedną stronę jezdni, raz
        na drugą.
        • Gość: ROBERT Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:46
          NO TO RZUCAM PYTANIE DO MOTOCYKLISTOW:

          CZY KTOS DOSTAL MANDAT Z FOTOKOMORKI ?

          JA NIGDY I NIGDY TEZ PRZED TAKOWYMI NIE ZWALNIAM ZBYTNIO...

          CIEKAWE TEZ JAK USTALA W RAZIE CZEGO KTO KIEROWAL JESLI SIE NIE PRZYZNAM,ZE TO JA...
          • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:49
            > CIEKAWE TEZ JAK USTALA W RAZIE CZEGO KTO KIEROWAL JESLI SIE NIE PRZYZNAM,ZE TO
            > JA...

            Tzn w kodeksie masz powiedziane, ze masz obowiazek wiedziec komu uzyczyles auta.
            Ale tak jak juz pisalem - powiesz, ze pozyczyl go wujek z Bialorusi ktorego
            wiecej nigdy nie zobaczysz i nawet nie wiesz gdzie mieszka, to moga Cie cmoknac
            - wtedy sie beda cieszyc jak im sie chociaz 50 zaplaci.
            • Gość: dziadzia Dr Hackenbush-zagadki ludzkiego umysłu IP: *.icpnet.pl 30.08.06, 21:24
              "Ja sie odwoluje do wlasnego zdrowego rozsadku. Po cholere mialby sie nosic z
              zamiarem rozjechania policjanta? Przeciez wiadomo, ze nic zlego nie zrobil. Tak
              czy siak nalezy dostosowac srodki zapobiegawcze do sytuacji. No i ku.. co to za
              smiec, co w plecy strzela?"Odpoiadając:
              1). Miał napisane na czole że nic złego nie zrobił?Bo policjanci szukali faceta
              na motorze, który obrabował kantor(chyba kantor).Nie zatrzymał się na wyraźne
              wezwanie patrolu policji-a to o czym pisałeś(że można się nie zatrzymac)
              obowiązuje poza terenem zabudowanaym - w lesie, itp.Twój komentarz jest więc
              zupełnie nie na miejscu.
              2). Dalsza dyskusja z tobą nie ma najmniejszego sensu-i tak wiesz wszystko
              najlepiej, a argumenty o prawie zbywasz stwierdzeniami o swoim wyczuciu i
              zdrowym rozsądku. Tylko prawo i przepisy są właśnie po to że ten zdrowy rozsądek
              jest różnie pojmowany a one to ujednolicają .Więc jak ci już rodzice kupią
              motor(bo sam już nie wiem czy go masz, czy na niego patrzyłeś, czy tylko znasz
              ludzi, którzy na motorach jeżdżą)to życzę sukcesów a na Lutyckiej
              transplantolodzy zacierają ręce z radością czytając twoje wypociny. Dla mnie
              EOT-żegnam ozięble i obyśmy się nie spotkali nigdy na drodze, czego sobie i
              mojej rodzinie oraz innym normalnym, mającym więcej niż 15 lat forumowiczom życzę
              • drhuckenbush Re: Dr Hackenbush-zagadki ludzkiego umysłu 31.08.06, 10:50
                > 1). Miał napisane na czole że nic złego nie zrobił?Bo policjanci szukali faceta
                > na motorze, który obrabował kantor(chyba kantor).

                Moim zdaniem, policjanci powinni umiec rozpoznac marki motocykli. Ale dajmy na
                to ze nie byly to wyjatkowe bystrzaki dochodzi jeszcze jedna sprawa. Kolor
                motocykla! Oni wiedzieli jakiego koloru byl motocykl zlodzieja!
                W ostatni lub poprzedni weekend w Poznaniu ktos na rowerze obrabowal kantor. W
                sieci bylo pelno komentarzy, ze teraz policja bedzie strzelac do wszystkich
                rowerzystow. Odpowiedzialnosc zbiorowa wprowadzal pan Adolf H. i efekt tego byl
                kiepski.

                > Nie zatrzymał się na wyraźne
                > wezwanie patrolu policji-a to o czym pisałeś(że można się nie zatrzymac)
                > obowiązuje poza terenem zabudowanaym - w lesie, itp.Twój komentarz jest więc
                > zupełnie nie na miejscu.

                No dobra, klocic sie nie bede, bo pewny nie jestem na 100%. Zostaje pytanie
                tylko czy to na pewno byl obszar zabudowany - wiemy jak wygladaja wioski, czesto
                za ostatnim domem juz jest tablica, ze obszar niezabudowany. Poza tym mamy tez
                wsie, ktore nie sa obszarem zabudowanym - ktos wie jak to tam bylo?

                Więc jak ci już rodzice kupią
                > motor(bo sam już nie wiem czy go masz, czy na niego patrzyłeś, czy tylko znasz
                > ludzi, którzy na motorach jeżdżą)to życzę sukcesów a na Lutyckiej
                > transplantolodzy zacierają ręce z radością czytając twoje wypociny. Dla mnie
                > EOT-żegnam ozięble i obyśmy się nie spotkali nigdy na drodze, czego sobie i
                > mojej rodzinie oraz innym normalnym, mającym więcej niż 15 lat forumowiczom życ
                > zę

                Na swoje przyjemnosci sam zarabiam i nikt mi nie musi niczego kupowac.
                Ja sie natomiast boje kierowcow zza biurka, teoretykow, ktorzy mysla, ze jak sie
                naucza kodeksu drogowego na pamiec i beda go slepo stosowac, to beda bezpiecznie
                jezdzic.
                Mialem w swoim zyciu jedna kolizje z mojej winy. Ale tez mozna bylo jej uniknac
                gdyby osoba poszkodowana kierowala sie rozsadkiem, a nie przepisami - w tej
                konkretnej sytuacji oczywiscie.
        • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:48
          > :) to i ja się uśmiechnę. Nic z tego - od pewnego czasu radary są ustawiane raz
          >
          > do przodu, raz do tyłu. Poza tym, raz ustawiane są na jedną stronę jezdni, raz
          > na drugą.

          No ale z tego co wiem to na motocykla to jest nadal za malo. Na pewno jadac
          konikiem tablica jest pod takim katem, ze jej nie widac, ale slyszalem tez, ze
          mozna ja jakos ladnie wygiac - wowczas normalnie jest ona widoczna i sprawia
          wrazenie OK - ale foto jej nie chwyci.

          Inna sprawa jest taka, ze majac kask nie widac kto tym pojazdem jechal. A mandat
          dostac powinna osoba, a nie pojazd. Znajomemu z 300 zjechali do 50 jak
          powiedzial, ze na zdjeciu jest wujek z Bialorusi :)
      • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 30.08.06, 19:45
        Gość portalu: ROBERT napisał(a):

        > JAK ZWYKLE POPADACIE Z JEDNEJ SKRAJNOSCI W INNA I JAK ZWYKLE NIE MOZE SIE OBYC
        > BEZ WZAJEMNEGO OBRAZANIA... PRZYKRE TO JEST...

        Kurde, wylacz tego capslocka :))) Tego sie czytac nie da :)

        > A TERAZ PO KOLEI...:
        >
        > PRAWDA JEST TAKA, ZE PEWNIE TYLKO TEN MOTOCYKLISTA WIE ILE NAPRAWDE JECHAL I UN
        > IEWINNIONY ZOSTAL PEWNIE DALTEGO, ZE NIE UDOWODNIONO MU JEJ PRZEKROCZENIA, JEDN
        > AK BARDZO MALO PRAWDOPODOBNE JEST, ZE JECHAL ZGODNIE Z PRZEPISOWA PREDKOSCIA I
        > MOIM ZDANIEM JEST WSPOLWINNY.

        Pewno jechal wiecej. Ale w wersje o 150 kmh nie wierze, bo nie wyszedlby z tego
        tak latwo.

        > MIALEM KIEDYS SYTUACJE, ZE KOBIETA NA PROSTEJ DRODZE, JADACA NA PRZECIWKO MNIE
        > W ODLEGLOSCI KILKUSET METROW ZACZELA WYKONYWAC MANEWR SKRECANIA W LEWO DO POSES
        > JI, NORMALNEMU KIEROWCY ZAJELO BY TO OK 5S., JEJ TO ZAJELO OK MINUTY...

        Norma. I z pewnoscia, ona "jezdzila przepisowo, nie lamala ograniczen predkosci".
        Takie niezdecydowane osoby sa najwiekszym zagrozeniem na drogach!!!

        > CO DO OGRANICZEN PREDKOSCI STAJE NA STANOWISKU TAKIM, ZE FAKTYCZNIE CZESTO SA Z
        > BYT RYGORYSTYCZNE I WAZNIEJSZE JEST BY JEZDZIC "Z GLOWA" OD TRZYMANIA SIE SZTYW
        > NO PRZEPISOW. DROGOWCY ZWYKLE BIORA POD UWAGE NAJBARDZIEJ PESYMISTYCZNE WERSJE
        > I POD TYM KATEM USTALAJA OGRANICZENIA.

        Czasem mam wrazenie, ze nie biora nic pod uwage. Albo ulegaja naciskom
        rozhisteryzowanych (czesto bedacych w mniejszosci) grupek ludzi.
        No i oczywiscie ograniczenia sa tak przygotowane, by odpowiednie osoby mialy
        wygodny dojazd ;)

        > PREDKOSC 100 KM/H CZASEM JEST ZUPELNIE BEZPIECZNA, A CZASEM MOZE BYC KOSMICZNIE
        > NIEBEZPIECZNA. PROBOWALEM JECHAC KIEDYS 90-100 KM/H MOTOCYKLEM SPORTOWYM POZA
        > TERENEM ZABUDOWANYM I NAPRAWDE SIE NIE DA... MYSLE,ZE OK 120 TO PREDKOSC OPTYMA
        > LNA.

        I to nie tyczy sie tylko motocykla. Praktycznie kazdym autem jadac poza terenem
        zabudowanym 90 km/h po prostu sie je marnuje :)


        > KILKA UWAG DO DRHUCKENBUSHA:
        > "LEKKO" CHYBA PRZESADZILES SUGERUJAC, ZE MOTOCYKL, KTORY JEST O WIELE MNIEJSZY
        > I ZWYKLE SZYBCIEJ SIE PORUSZA JEST LEPIEJ WIDOCZNY NIZ SAMOCHOD. SWIATLA RACZEJ
        > TEZ MA GORSZE... SAM STWIERDZILES, ZE WIELU MOTOCYKLISTOW JEZDZI NA DLUGICH, N
        > O I ZE CHYBA NIE Z POWODU KAPRYSU...

        Tzn mi chodzilo przede wszystkim o to, ze moim zdaniem jego widocznosc byla taka
        sama jak osobowek - niezaleznie co by tam jechalo, gosciara by dostala, bo
        wystawila sie na strzala. Taka jest roznica, ze auto by nie zhamowalo tak latwo
        i uderzyloby z wieksza predkoscia (i wieksza masa).

        > OCENA ODLEGLOSCI JADACEGO POJAZDU W NOCY TEZ NIE WYDAJE SIE TAKA OCZYWISTA. MYS
        > LE, ZE SPOKOJNIE MOZNA SIE POMYLIC SLABO OSWIETONY POJAZD JADACY BLIZEJ, Z LEPI
        > EJ OSWIETLONYM JADACYM DALEKO. ALE Z TEGO TEZ TRZEBA SOBIE ZDAWAC SPRAWE.

        Jasne. Mi tez sie zdarza, ze w jakiejs sytuacji mam problem z ocena odleglosci
        (np bardzo mocne swiatla nadjezdzajacego samochodu w nocy z przeciwka, gdy chce
        wyprzedzac) - wowczas czekam z moim manewrem i wykonuje go przy nastepnej
        okazji, jak wiem, ze ocenilem wlasciwie sytuacje. Na drodze nie ma "chyba
        zdaze". Takich co "chyba zdazyli" to jest caly cmentarz.

        > W OPISANEJ PRZEZ CIEBIE SYTUACJI WYPRZEDZANIA NA SKRZYZOWANIU TEZ SIE CHYBA MYL
        > ISZ PRZYPISUJAC WINIE SKRECAJACEMU. WINNY JEST TEN KTO EWIDENTNIE ZLAMAL PRZEPI
        > SY, CZYLI WYPRZEDZAJACY NA SKRZYZOWANIU.

        To nie jest kwestia tego czy ja sie myle czy nie. Ja tylko mowie co na ten temat
        sadzi policja oraz sady grodzkie.

        > JESTES PEWIEN, ZE MOZNA SIE NIE ZATRZYMYWAC NA RZADANIE POLICIANTA ? NIE CHCE M
        > I SIE SZUKAC TERAZ KODEKSU, ALE WYDAJE MI SIE, ZE TYLKO W OKRESLONYCH WARUNKACH
        > (POZA OBSZAREM ZABUDOWANYM, GDY POLICIANT JEST NIEUMUNDUROWANY, BEZ RADIOWOZU,
        > W NOCY...).
        >

        Nie moge teraz na szybko paragrafu znalezc, ale w nocy na spokojno poszukam.
        Na pewno nie ma rozroznienia na mundurowych i cywilnych. Wydaje mi sie, ze nie
        ma takze rozroznienia na dzien i noc oraz obszar za- i niezabudowany.

        > JAK BYLO Z TYM POLICIANTEM, KTORY ZASTRZELIL MOTOCYKLISTE ZAPEWNE SIE NIE DOWIE
        > MY. Z DOSWIADCZENIA WIEM, ZE KOLEDZY RACZEJ NIE ZAWAHAJA SIE KLAMAC NAWET PRZED
        > SADEM BY KRYC KOLEGE, JA WIDZIALEM JAK KLAMIA W O WIELE MNIEJ POWAZNYCH SYTUAC
        > JACH...
        >

        Ja sie odwoluje do wlasnego zdrowego rozsadku. Po cholere mialby sie nosic z
        zamiarem rozjechania policjanta? Przeciez wiadomo, ze nic zlego nie zrobil. Tak
        czy siak nalezy dostosowac srodki zapobiegawcze do sytuacji. No i ku.. co to za
        smiec, co w plecy strzela?

        > MIMO WSZYSTKO WYDAJE MI SIE, ZE JESTES JEDNAK ZBYT PEWNY SIEBIE, MOZE CIE TO KI
        > EDYS ZGUBIC... UWAZAJ NAPRAWDE JAK JUZ WSIADZIESZ NA MOTOR...
        >

        Wszystko robie ze spokojem - nie zamierzam sie za szybko rozkrecac. Dlatego tez
        najpierw poszedlem na kurs, potem zdalem egzamin, teraz bedzie czas na zakup
        sprzetu i nauczenie sie jak nalezy jezdzic, a potem dopiero czas na normalna jazde.

        > DO GOSCIA "NIE-Z-POZNIANIA": NAWET JAK ZALICZY KILKA ZDJEC TO RACZEJ RACHUNKU N
        > IE DOSTANIE, BO ZDJECIA ZAPEWNE BEDA ROBIONE Z PRZODU, A TAM MOTOCYKLE NIE MAJA
        > TABLICY REJ. :)
        >

        A jak jest z tylu, to zawsze mozna ja odpowiednio wygiac, zeby nie byla widoczna
        dla kamerki - dobrze mowie?:)

        > POLSKICH LITER JUZ SUE TU CZEPIANO, CIEKAWE ILU SKOMENTUJE PISANIE DUZYMI LITER
        > AMI.. ;)
        >

        Ja, ja, ja!!! Kurde, to sie naprawde cholernie ciezko czyta i ogolnie jest to
        interpretowane jako KRZYK!

        > JESLI KTOS SIE POCZUL URAZONY TO PRZEPRASZAM, NIE BYLO TO MOIM ZAMIAREM.

        No ja na pewno nie.
        W koncu ktos sie rozsadnie wypowiedzial.
        • Gość: ROBERT Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:05
          JA SIE BEDE UPIERAL, ZE SAMOCHOD JEST DUZO LATWIEJ ZAUWAZYC...

          No tego policianta zapewne chcial przejechac po to by samemu zaliczyc glebe i by go latwiej mogli zlapac... Policiantowi raczej trudno bylo strzelac w brzuch skoro tamten uciekal, no ale mogl wcale nie strzelac... Ktos tu rzucil "ciekawy" pomysl o testach psychiatrycznych dla motocyklistow, policjanci zapewne takowe przechodza, efekty widzimy...
          Kraj mamy taki jak mamy, policje taka jak mamy i sady tez takie jak mamy... zawsze biora strone policjanta...

          Tablice mozesz sobie wygiac, ale mysle, ze predzej za to dostaniesz mandat niz z fotokomorki :)
          • drhuckenbush Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 31.08.06, 10:42
            Tez dlatego ja uwazam, ze policjant nie powinienbyl w ogole strzelac. Jak
            szukali przestepcy trzeba bylo kolczatke rozstawic. Albo od okolicznych rolnikow
            brony pozyczyc - jak to Lepper w swoim czasie robil. I byloby to skuteczne.
            A co do fotoradarow to kiedys slyszalem, ze zazwyczaj jak policja dostaje fote
            motocyklisty, to ladnie na zdjeciu widac jak im macha :)
            • bq Re: zderzenie motocykla z Tico na Mieszka Pierwsz 31.08.06, 14:50
              Wiesz - zaczynam podejrzewać, że dyskusja z Tobą jest dyskusją z małolatem,
              który ma wakacje, a motor co najwyżej ogląda sobie na wystawie w salonie, bo do
              uzyskania prawa jazdy brakuje mu jeszcze ładnych kilka lat.
              Twoje wypowiedzi sa np. typowym przykładem tego jak małemu Jasiowi wydaje się,
              że wygląda prawo. Twoje argumenty się nie zmieniają i w zasadzie sprowadzają się
              do tego, iż znów Tobie się wydaje, że powinno być inaczej.
              Dla Twojej wiadomości (być może oszczędzi Ci to sporych nieprzyjemności jak już
              dorośniesz na tyle by otrzymać prawo jazdy) - umundurowany policjan ZAWSZE ma
              prawo zatrzymać każdy pojazd do kontroli drogowej. Zarówno na terenie
              zabudowanym jak i poza nim. W dzień czy też w warunkach ograniczonej widoczności
              lub przejrzystości powietrza. Wystarczająco jasno jest to sformułowane zarówno w
              Prawie o Ruchu Drogowym (i to już w rozdziale pierwszym) jak i w rozporządzeniu
              MSWiA w sprawie kontroli ruchu drogowego. I nie przypominam sobie by były tam
              wyjątki typu: nie zatrzymałem się bo było ciemno i się bałem. Jak mały Jasiu się
              boisz ciemności to dobranocce zmow paciorek i idź spać, a nie włócz się po drogach.
    • Gość: SmutnoMi Mo.......na wolności IP: *.echostar.pl 02.09.06, 19:34
      Taaaaa jechał głowna droga ale ścigał sie z drugim debilem( bez prawa jazdy) A
      co z nim Ano dalej mozna go spotac w jego PIZZERNI La Scala Ja tam nie chodze -
      nie bede stołował sie u kogoś kto nie zasługuje na nazywanie go człowiekiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka