Dodaj do ulubionych

Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska

12.09.06, 21:06
To jest teren położony na terasie zalewowej doliny Warty i powinien być wolny
od zagospodarowania obiektami kubaturowymi. A w planie powinno wyznaczyć się
zasięg 1 %-owej wody, czyli takiej, która pojawia się raz na sto lat. Uniknie
się dzięki temu takich "niespodzianek" jak w lipcu 1997, której doznali
mieszkańcy doliny Odry. No, ale znając mentalność właścicieli to będą
walczyli do upadłego, aż któregoś dnia ich zaleje i okaże się, że
są "zdziwieni";)

--
Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
M.K.
Obserwuj wątek
    • lucyferciu Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska 12.09.06, 21:43
      <Plan zagospodarowania musi zawierać kompromis, nie może być dyktatem wobec
      mieszkańców - grzmiał radny Andrzej Porawski>

      Panie Porawski. Akurat ten teren, na północ od torów na Piątkowie do granicy w
      Radojewie, to jest Zespółem Przyrodniczo-Krajobrazowym "Morasko" (ok. 2500 ha)
      od maja 1994 roku i podlega jurysdykcji ustawy o ochronie przyrody. Zarówno tej
      z roku 1991, jak i tej z 2004 roku. Pan jako radny, stanowiąc przepisy prawa
      miejscowego, powinien sięgnąć po akty prawne wyższego rzędu. No, chyba, że
      podejmiecie uchwałę o skasowaniu tej formy ochrony przyrody. Ale proszę przy
      okazji pamiętać o Zespołach Przyrodniczo-Krajobrazowych na południu Poznania -
      "Michałówka" i "Głuszyna", każdy o podobnej powierzchni do Moraska;)

      --
      Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
      M.K.
      • Gość: zdzichu Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 03:04
        1. Uchwała RMP o zespole przyrodniczo-krajobrazowym nie jest aktem wyższego
        rzędu wobec uchwały RMP o planie miejscowym. Aktem wyzszego rzedu moze byc
        ustawa lub rozporzadzenie.

        2. Poszanowanie walorów przyrodniczych Moraska (cieki wodne, zadrzewienia,
        itd.), ktore bardzo bardzo sobie cenię i szanuję nie musi stac w sprzecznosci
        z mozliwoscia sensownego zagospodarowania tego terenu.

        3. Jeżeli ktoś nie widzi powiązania między wysokim ujemnym saldem migracji w
        mieście Poznaniu (- 2 tys. w 2004 r., w 2005 jesze więcej, czekamy na info) a
        brakiem możliwości rozwoju zabudowy jednorodzinnej na Morasku, to bardzo
        przepraszam

        4. Nie posiadam gruntów na Morasku, jestem zwykłym Poznaniakiem z Jeżyc

        5. Grobelny musi oczywiście odejść


        • lucyferciu Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska 13.09.06, 11:00
          Gość portalu: zdzichu napisał(a):

          > 1. Uchwała RMP o zespole przyrodniczo-krajobrazowym nie jest aktem wyższego
          > rzędu wobec uchwały RMP o planie miejscowym. Aktem wyzszego rzedu moze byc
          > ustawa lub rozporzadzenie.

          Kolego Zdzisławie. Gdybyś wykazał wolę i chęć przeczytania tekstu z odrobina
          zrozumienia wyzbywając się swoich uprzedzeń, zauważyłbyś, że odnosiłem do
          ustawy o ochronie przyrody. Natomiast wspomniałem tylko o uchwale połołującej
          ZPK równiez na podstawie ustawy o chronie przyrody. Bo tak była i jest
          procedura powyływania takich obszarów.

          Niezależnie od tego zachęcam do lektury art. 73 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 27
          kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska, gdzie jest wyraźnie napisane, że w
          miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oraz w decyzji o warunkach
          zabudowy i zagospodarowania terenu uwzględnia się w szczególności ograniczenia
          wynikające z ustanowienia w trybie ustawy o ochronie przyrody parku narodowego,
          rezerwatu przyrody, parku krajobrazowego, obszaru chronionego krajobrazu,
          obszaru Natura 2000, zespołu przyrodniczo-krajobrazowego, użytku ekologicznego,
          stanowiska dokumentacyjnego, pomników przyrody oraz ich otulin.

          Czyżby taki szczegół ci umknął? Zauważyłeś, że tam są wymienione również
          zespoły przyrodniczo-krajobrazowe?


          > 2. Poszanowanie walorów przyrodniczych Moraska (cieki wodne, zadrzewienia,
          > itd.), ktore bardzo bardzo sobie cenię i szanuję nie musi stac
          < w sprzecznosci z mozliwoscia sensownego zagospodarowania tego terenu.

          Jeżeli wg ciebie Warta jest nieistotnym ciurkiem, który przy wyższym stanie wód
          nie może wyrządzić krzywdy, to oświadczam, że chyba nie rozumiesz istoty
          problemu


          > 3. Jeżeli ktoś nie widzi powiązania między wysokim ujemnym saldem migracji w
          > mieście Poznaniu (- 2 tys. w 2004 r., w 2005 jesze więcej, czekamy na info) a
          > brakiem możliwości rozwoju zabudowy jednorodzinnej na Morasku, to bardzo
          > przepraszam

          W 2030 miasto Poznań będzie miało o 100 tys. mieszkańców mniej, które zasilą
          gminy ościenne. Takie są prognozy demograficzne.


          > 4. Nie posiadam gruntów na Morasku, jestem zwykłym Poznaniakiem z Jeżyc

          Hehe. Przecież to nie koliduje w tym, aby mieć kawałek czegoś swojego również
          na Morasku. Ale dobra, wierzę ci na słowo;)

          --
          Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
          M.K.
          • sineira Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska 13.09.06, 18:39
            > Akurat ten teren, na północ od torów na Piątkowie do granicy w
            > Radojewie, to jest Zespółem Przyrodniczo-Krajobrazowym "Morasko"
            Niestety, uchwała ustanawiająca te zespoły ma taką "drobną" wadę - nie zawiera
            katalogu ograniczeń i zakazów. I właściwie można ją o kant d... potłuc.
            Inna rzecz - był kiedyś lansowany projekt zabudowania tych terenów domkami.
            Lansowany także przez UM. Ludzie, którzy dzielili grunty, dostawali pozytywne
            opinie z UM. Wybudowano oczyszczalnię ścieków, doprowadzono media. Grunty
            sprzedawano i kupowano w dobrej wierze jako działki budowlane!
            Choć zgadzam się z Tobą odnośnie konieczności ochrony tych terenów (a już brak
            wyznaczenia zasięgu wody stuletniej to jest skandal), to jednak w pełni
            rozumiem rozgoryczenie właścicieli, którzy utopili kasę w gruncie i nic nie
            mogą z nim zrobić, choć... na kilku sąsiednich działkach stoją domy!
            • lucyferciu Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska 13.09.06, 22:10
              sineira napisała:

              > Niestety, uchwała ustanawiająca te zespoły ma taką "drobną" wadę -
              > nie zawiera katalogu ograniczeń i zakazów. I właściwie można ją o
              > kant d... potłuc.

              Uchwała była konstruowana wówczas na potrzeby planu ogólnego, który przyjęto na
              początku grudnia 1994. Jednego dnia powołano wszystkie zespoły p-k i użytki
              ekologiczne, które mieszają;) mieszkańcom. Co do ich mocy prawnej, to mogę
              tylko powiedzieć, że Twoich obaw ani nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam;)


              > Choć zgadzam się z Tobą odnośnie konieczności ochrony tych
              > terenów (a już brak wyznaczenia zasięgu wody stuletniej to jest skandal),

              Co do ich ochrony, to wiesz, że w ustawie o ochronie przyrody jest cały katalog
              form ochrony przyrody, które w zależności od cenności terenu, są poddawane pod
              ochronę którąś z nich. A dla zespołów p-k nie jest powiedziane wcale, że należy
              je poddać tylko ścisłej ochronie. No, ale co ja będę uczył matkę dzieci
              rodzić?;) Przecież o tym świetnie wiesz.

              Problem tkwi gdzie indziej? Czy jest sens poddawania ochronie obszarowej
              terenów leżących w granicach administracyjnych dużego miasta, gdzie tzw.
              antropopsecja z nim związana nie daje szans w bliższym lub dalszym dystansie
              czasowym ich ochrony. Myślę, że nie zostało to do końca przemyślane.

              --
              Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
              M.K.
              • sineira Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska 13.09.06, 22:43
                Myślę, że sens jest, ale nie dla tak dużego obszaru. Tam, gdzie już istnieje
                infrastruktura, należy dopuścić zabudowę. Bo to jest marnotrastwo, nazwijmy to
                po imieniu. Owszem, chronić pas wzdłuż Warty, chronić tereny cenne
                przyrodniczo, ale nie wciskać ludziom, że hektary gołych pól wzdłuż istniejąych
                dróg to jakieś "bógwico", bo pies z kulawą nogą w to nie uwierzy.
                Tym bardziej, że "wybrańcy" już dawno tam chałupy postawili...
                • lucyferciu Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska 13.09.06, 23:05
                  sineira napisała:

                  > Myślę, że sens jest, ale nie dla tak dużego obszaru.

                  Przecież te trzy zespoły poznańskie mają ok. 2500 ha każdy. Jak wiesz jaka jest
                  powierzchnia Poznania, to wiesz jaki jest ich udział w całej powierzchni.


                  > Tam, gdzie już istnieje infrastruktura, należy dopuścić zabudowę.

                  Zgadza się. Ale o tym rozstrzyga plan. No i ... wola autorów;)


                  > Tym bardziej, że "wybrańcy" już dawno tam chałupy postawili...

                  "Wybraniec" kupił chatę w latach 90-tych na rynku wtórnym

                  --
                  Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
                  M.K.
    • Gość: ekofil Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 16:39
      Autorola nie pisze o faktach, które dotyczą tego obszaru, jeśli był(a) na sesji,
      to pewno słyszał(a) - była o nich mowa. Problem prawa ochrony przyrody pojawia
      się wtedy, gdy jest inwestor prywatny, a znika - a nawet jest rażąco łamane - w
      przypadku projektowanej budowy tzw. drogi wojewódzkiej, czy innych inwestycji
      (np. "Zielony Taras"). Pytanie brzmi: skoro taki jest skutek operowania prawem w
      zakresie ochrony przyrody, to czy oznacza to zbieżność z celem jego stosowania.
      • lucyferciu Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska 14.09.06, 00:47
        Gość portalu: ekofil napisał(a):

        > Autorola nie pisze o faktach, które dotyczą tego obszaru,

        To Monika Lamęcka-Pasławska i Ola Przybylska, największe tropicielki od "afer"
        na Morasku. Parę lat temu tak podłapały temat, że od razu stworzyły swoją
        spiskową teorię dziejów. Tylko jak ich zarzutów nie potwierdziła Prokuratura i
        NIK to potem jakoś tego nie napisały. Chyba zapomniały?;) A fakty? Jakoś nigdy
        nie pasowały do ich teorii.

        --
        Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
        M.K.
        • Gość: ekofil Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 08:49
          największą aferą jest to (o czym widać nie można pisać), że do tej pory nie
          zagospodarowano tych terenów w sposób kompleksowy. Taką szansą dla tego obszaru
          jest zrealizowanie stanowiska Rady Miasta Poznania nr 884 z 11 października
          2005r. Może jeśli jest tak jak mówisz (o tropicielkach afer), to dlaczego
          dotychczas owe tropicielki nic nie napisały o rzeczywistych zagrożeniach dla
          środowiska naturalnego tego obszaru.
          • lucyferciu Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska 14.09.06, 15:08
            Gość portalu: ekofil napisał(a):

            > największą aferą jest to (o czym widać nie można pisać), że do tej pory nie
            > zagospodarowano tych terenów w sposób kompleksowy. Taką szansą dla tego obszaru
            > jest zrealizowanie stanowiska Rady Miasta Poznania nr 884 z 11 października
            > 2005r. Może jeśli jest tak jak mówisz (o tropicielkach afer), to dlaczego
            > dotychczas owe tropicielki nic nie napisały o rzeczywistych zagrożeniach dla
            > środowiska naturalnego tego obszaru.


            " STANOWISKO NR LXXIX/884/IV/26/2005 RADY MIASTA POZNANIA z dnia 11 października
            2005r.

            § 1

            Przyjmuje się wytyczne do projektu Studium uwarunkowań i kierunków
            zagospodarowania przestrzennego Miasta Poznania i do prac planistycznych przy
            opracowywaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego rejonu Moraska,
            Umultowa i Radojewa w Poznaniu, zgodnie z mapą projektu społecznego "

            1.
            Jak zauważyłeś przyjęto wytyczne do projektu studium, które jest ciągle w fazie
            opracowywania oraz dla planów miejscowych będących sporządzanych na podstawie
            tego studium, ale po jego uchwaleniu. Obecnie obowiązują ustalenia studium z
            1998 roku.

            2.
            Poza tym jest to tylko stanowisko, a nie uchwała, która podlegałaby ewentualnej
            skardze do WSA

            3.
            Co do rzeczywistych zagrożeń tego terenu, o których mogłyby napisać
            tropicielki;), to myślę, że taka problematyka nie mieści się w kanonach wiedzy
            naszych przemiłych pań. Winika to z banalnego powodu. One po prostu nie chcą
            wiedzieć, gdyż myślenie spekulacyjne bardziej je rajcuje

            --
            Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
            M.K.
            • Gość: ekofil Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 18:03
              ciepło, ciepło ..
              • lucyferciu Re: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska 14.09.06, 19:03
                Gość portalu: ekofil napisał(a):

                > ciepło, ciepło ..

                Ależ ja o tym wiem i zawsze wiedziałem;)

                --
                Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
                M.K.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka