Dodaj do ulubionych

Weekend bez faceta i kasy

08.03.03, 10:07
No i mam kolejny przepracowany tydzień z głowy. Mogłabym rzec, że zasłużyłam
na milusi weekend... Ale chyba nic z tego. Dotyka mnie, łudze się, że tylko
chwilowy, deficyt męskiego towarzystwa ( mieszkam z trzema, skądinąd
wspaniałymi kobietami, ale nawet kwiatka mi dziś nikt nie kupi), w portfelu
brak drobnych, a grube nigdy się nie zjawiają, a w domu nie mamy nawet
telewizora! I co ja biedna mam dziś z sobą począć? Tylko, błagam, nie
proponujcie mi czytania, bo to moje ukochane zajęcie, ale nawet najlepsze i
bardzo lubiane dania mogą "przejeść"...
Obserwuj wątek
    • Gość: stifler Re: Weekend bez faceta i kasy IP: *.icpnet.pl 08.03.03, 10:17
      dlatego wlasnie dedykuje ci tego kwiatka
      milego 8 marca
      \|/
      >O<
      /|\
      ()|
      \|()
      |/
      |
      • Gość: stifler Re: Weekend bez faceta i kasy IP: *.icpnet.pl 08.03.03, 10:17
        nie wyszedl, ale jest i to sie liczy
        • redd6 Re: Weekend bez faceta i kasy 08.03.03, 10:27
          Gość portalu: stifler napisał(a):

          > nie wyszedl, ale jest i to sie liczy
          BAAAAAAAAAAArdzo Ci dziękuje, jestem naprawde wzruszona. To NAPRAWDE sie liczy,
          miłego dnia :)))))
          • Gość: stifler Re: Weekend bez faceta i kasy IP: *.icpnet.pl 08.03.03, 10:29
            • Gość: stifler Re: Weekend bez faceta i kasy IP: *.icpnet.pl 08.03.03, 10:34
              jakby co
              stifler03@interia.pl
    • Gość: !!! Re: Weekend bez faceta i kasy IP: *.murowana-goslina.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 10:35
      www.31337.pl/photo/index.php?action=viewimage&image=ros.gif
      • redd6 Re: Weekend bez faceta i kasy 08.03.03, 11:09
        Gość portalu: !!! napisał(a):

        > <a href="www.31337.pl/photo/index.php?
        action=viewimage&image=ros.gif"tar
        > get="_blank">www.31337.pl/photo/index.php?action=viewimage&image=ros.gif</a>
        I Tobie też BAAAARDZO dziękuję,jak tak dalej pójdzie,to dostanę sporo tych
        kwiatków i jedno co się z całą pewnością zmieni,to nastawienie do tego dnia!:)))
    • Gość: Laska Re: Weekend bez faceta i kasy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 11:51
      Idź na imprezke i se wyrwij faceta, chyba, że jestes brzydka jak noc! Ja nie
      mam z tym problemu, kręce z paroma i nie wiem, z którym mam dziś wyjść...
      • Gość: Złośliwiec Do Laski IP: *.teleaudio.com.pl 08.03.03, 14:04
        Gość portalu: Laska napisał(a):

        > Idź na imprezke i se wyrwij faceta, chyba, że jestes brzydka jak noc! Ja nie
        > mam z tym problemu, kręce z paroma i nie wiem, z którym mam dziś wyjść...

        Może jest brzydka jak noc (nie wiem, bo jej nie widziałem), ale na podstawie
        posta, którego napisała wnioskuję, że potrafi sklecić kilka zdań i można z nią
        porozmawiać.
        A Twoje jedyne walory, droga Lasko, to tlenione włosy, nadmiar złota, błyszczyk
        na ustach, tipsy (w najlepszym przypadku, bo może masz takie zwykłe na klej) i
        pieniądze tego nażelowanego faceta w czarnej skórzanej kurtce, z którym umówisz
        sie dziś na wieczór.
        • Gość: laska Re: Do Laski IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 14:27
          Gość portalu: Złośliwiec napisał(a):

          > Gość portalu: Laska napisał(a):
          >
          > > Idź na imprezke i se wyrwij faceta, chyba, że jestes brzydka jak noc! Ja n
          > ie
          > > mam z tym problemu, kręce z paroma i nie wiem, z którym mam dziś wyjść...
          >
          > Może jest brzydka jak noc (nie wiem, bo jej nie widziałem), ale na podstawie
          > posta, którego napisała wnioskuję, że potrafi sklecić kilka zdań i można z
          nią
          > porozmawiać.
          > A Twoje jedyne walory, droga Lasko, to tlenione włosy, nadmiar złota,
          błyszczyk
          >
          > na ustach, tipsy (w najlepszym przypadku, bo może masz takie zwykłe na klej)
          i
          > pieniądze tego nażelowanego faceta w czarnej skórzanej kurtce, z którym
          umówisz
          >
          > sie dziś na wieczór.

          Ale marzysz o takich laskach jak ja, ale my nie jesteśmy dla ciebie miernoto!!!
          Zazdrość Cię zżera, co? Zazdroscisz tym facetom w skórach , bo mają super
          laski, które nawet na Ciebie nie spojrzą!
          • Gość: Złośliwiec Re: Do Laski IP: *.teleaudio.com.pl 08.03.03, 16:11
            Gość portalu: laska napisał(a):


            > Ale marzysz o takich laskach jak ja, ale my nie jesteśmy dla ciebie
            miernoto!!!
            >
            > Zazdrość Cię zżera, co? Zazdroscisz tym facetom w skórach , bo mają super
            > laski, które nawet na Ciebie nie spojrzą!

            Czego mam zazdrościć tym facetom w skórach? Tych dresiar z kubłem wody
            tlenionej na włosach? Tego plastiku na ciele i łyżki mózgu w głowie?
            Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego tylko ci w skórach sie Toba interesują? Nie
            zdziwiło Cię, że żaden inny (taki w okularach - o ile rozumiesz aluzję) nie
            traktuje Cię poważnie i może nawet wziąłby Cię na raz, ale za żadne skarby nie
            pokaże się z Tobą na urodzinach kolegi z wydziału filozofii UAM (popytaj w
            internecie - wyjaśnią Ci ten skrót)?
            • Gość: Laska Re: Do Laski IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 18:01
              Śnicie po nocach o takich laskach jak ja, ale nigdy nas nie będziecie mieli!
              Dlaczego? Bo żadna z nas nie spojrzy na biednego, zakompleksionego studencika w
              okularach! Więc pozostaje wam tylko patrzeć, zazdrościć i mieszać z błotem
              tych, którzy nam sie podobaja! A to sa prawdziwi mezczyzni, nie jakies
              pryszczate chlopczyki!!!!
              • Gość: Złośliwec Re: Do Laski IP: *.teleaudio.com.pl 08.03.03, 18:47
                Gość portalu: Laska napisał(a):

                > Śnicie po nocach o takich laskach jak ja, ale nigdy nas nie będziecie mieli!
                > Dlaczego? Bo żadna z nas nie spojrzy na biednego, zakompleksionego studencika
                w
                >
                > okularach! Więc pozostaje wam tylko patrzeć, zazdrościć i mieszać z błotem
                > tych, którzy nam sie podobaja! A to sa prawdziwi mezczyzni, nie jakies
                > pryszczate chlopczyki!!!!

                Po pierwsze, nie śnię po nocach o takich jak ty, choć przyznaję, że znam
                takich, którzy czasem mają ochotę na taką. Realizacja tych chwilowych
                zachcianek kosztuje ich 120 złotych od godziny.
                Po drugie, wierzę ci, że żadna z was nie spojrzy na biednego studencika w
                okularach (tyle, że mnie to nie dotyczy, bo nie jestem juz studencikiem i nie
                w okularach). Ale ten medal ma dwie strony: żaden z nas nie spojrzy na tlenioną
                łyżkę mózgu z tipsami (poza tymi, co jednak czasem dyskretnie, w tajemnicy
                przed towarzystwem wydają te 120 złotych).
                Po trzecie: gdy pisałem pierwszego posta i nakreśliłem wzór dresiary z Sevres
                (co to jest - zobacz w encyklopedii, to taka gruba i ciężka księga), myślałem,
                że zaprotestujesz: że nie tleniona, nie błyszczyk i nie tipsy. A jednak widzę,
                że chyba trafiłem. W związku z tym dalsza wymiana poglądów (czy raczej już
                tylko próba wymiany) traci sens.
                Nie pozdrawiam
          • Gość: kolbud Re: Do Laski IP: *.icpnet.pl 08.03.03, 16:58
            Gość portalu: laska napisał(a):

            > Gość portalu: Złośliwiec napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Laska napisał(a):
            > >
            > > > Idź na imprezke i se wyrwij faceta, chyba, że jestes brzydka jak noc!
            > Ja n
            > > ie
            > > > mam z tym problemu, kręce z paroma i nie wiem, z którym mam dziś wyjś
            > ć...
            > >
            > > Może jest brzydka jak noc (nie wiem, bo jej nie widziałem), ale na podstaw
            > ie
            > > posta, którego napisała wnioskuję, że potrafi sklecić kilka zdań i można z
            >
            > nią
            > > porozmawiać.
            > > A Twoje jedyne walory, droga Lasko, to tlenione włosy, nadmiar złota,
            > błyszczyk
            > >
            > > na ustach, tipsy (w najlepszym przypadku, bo może masz takie zwykłe na kle
            > j)
            > i
            > > pieniądze tego nażelowanego faceta w czarnej skórzanej kurtce, z którym
            > umówisz
            > >
            > > sie dziś na wieczór.
            >
            > Ale marzysz o takich laskach jak ja, ale my nie jesteśmy dla ciebie
            miernoto!!!
            >
            > Zazdrość Cię zżera, co? Zazdroscisz tym facetom w skórach , bo mają super
            > laski, które nawet na Ciebie nie spojrzą!


            Nie przejmuj sie zlosliwcem. Ja Ciebie uwielbiam.. a on sobie bedzie czytal
            Prousta i zachwycal sie impresjonistami z Kalifornii. A pozniej pojdzie do
            pubu i kupi piwo za 3 zl i powie sobie : Mam sweter i nienawidze dresiarzy.
            • Gość: Laska Re: Do Laski IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 18:05
              > Nie przejmuj sie zlosliwcem. Ja Ciebie uwielbiam.. a on sobie bedzie czytal
              > Prousta i zachwycal sie impresjonistami z Kalifornii. A pozniej pojdzie do
              > pubu i kupi piwo za 3 zl i powie sobie : Mam sweter i nienawidze dresiarzy.

              Dzieki, od razu widac ze jestes prawdziwym facetem:))) A teraz wybacz, lece na
              randke i musze sie przygotowac:))) Pa
            • Gość: Złośliwiec Re: Do Laski IP: *.teleaudio.com.pl 08.03.03, 18:28
              Gość portalu: kolbud napisał(a):


              > Nie przejmuj sie zlosliwcem. Ja Ciebie uwielbiam.. a on sobie bedzie czytal
              > Prousta i zachwycal sie impresjonistami z Kalifornii. A pozniej pojdzie do
              > pubu i kupi piwo za 3 zl i powie sobie : Mam sweter i nienawidze dresiarzy.

              Kolbud, sweter ostatni raz miałem na sobie czternaście lat temu. Poza tym tu
              gdzie mieszkam nie da się w pubie kupić piwa za 3 złote. Z jednym trafiłeś: nie
              przepadam za dresiarzami.

              • Gość: laskowicz Re: Do Laski IP: *.icpnet.pl 08.03.03, 19:40
                laska-trzymaj sie

                zlosliwiec-skoncz szczurku te chrzakania, skoro ich tak nienawidzisz to
                powiedz tym dziewczynom, ze sa brzydkie, ze ci sie nie podobaja. ni epowiesz
                bo sa ladne i czesto maja cos w glowie. skoro tak ci przeszkadzaja chlopacy w
                dresach czy skorach -podejdz do nich i powiedz im to.

                jestes kolejnym zakompleksionym studencikiem, co przyjechal z jakiejs wiochy
                do poznania, zobaczyl tu naprawde fajne laski, co maja np tipsy zamiast
                obgryzionych pazuruch z brudem, maja fajne zadbane wlosy, a nie fryzure z lat
                70 w dodatku robiona na smalec. dziewczyny w fajnych ciuszkach, za ktorymi
                nawet pedaly csie obejrza. ale ty chcesz byc kim, lepszym inteligencikiem.
                skoncz z wyzywaniem innych. znam takich wsiokow jak ty, nawet jak skoncza
                studia to zostaja nauczycielami, albo innymi cieniami swoich kolegow z miasta.
                dziewczyna zadbana to dziewczyna fajna, a w dodatku ladna to naprawde fajna.a
                jezli umie cos powiedziec to jest super.

                laska -milej randki
                kobold-pozdro
                • Gość: Złośliwiec Re: Do Laski IP: *.teleaudio.com.pl 09.03.03, 11:25
                  Gość portalu: laskowicz napisał(a):


                  > zlosliwiec-skoncz szczurku te chrzakania, skoro ich tak nienawidzisz to
                  > powiedz tym dziewczynom, ze sa brzydkie, ze ci sie nie podobaja. ni epowiesz
                  > bo sa ladne i czesto maja cos w glowie.

                  Nie nienawidzę ich, tylko śmieję się z nich (to chyba normalne, bo nie ja
                  jeden). Nie mówię też, że są brzydkie, tylko, że tandetne. A, że często maja
                  coś w głowie? Słowo "często" zamieniłbym na "czasami", to po pierwsze. Po
                  drugie, to, że czasami maja cos w głowie, to jeszcze nie powód, żeby uznawać to
                  za zaletę. Mają też ręce i nogi, a nie powiesz przecież: ale interesujaca
                  kobieta - ma rece i nogi!


                  skoro tak ci przeszkadzaja chlopacy w
                  > dresach czy skorach -podejdz do nich i powiedz im to.

                  Z dalszej części twojej wypowiedzi wnioskuję, że nie lubisz studencików. No i
                  co, podchodzisz do nich i im to mówisz? Pewnie nie... A może jednak tak,
                  najpierw im to mówisz, a potem walisz w pysk, bo akurat taką masz potrzebę, jak
                  już z kumplami strzelicie po kilka lufek za pieniądze z tego radia, które
                  skroiłeś z autka na ulicy?

                  >
                  > jestes kolejnym zakompleksionym studencikiem, co przyjechal z jakiejs wiochy
                  > do poznania,

                  Jakbyś miał iloraz o jakieś 50 IQ wyższy, to juz dawno zorientowałbyś się, że
                  nie jestem studencikiem, nie zakompleksionym i nie przyjechałem do Poznania.
                  Zgaduj dalej!


                  zobaczyl tu naprawde fajne laski, co maja np tipsy zamiast
                  > obgryzionych pazuruch z brudem, maja fajne zadbane wlosy, a nie fryzure z lat
                  > 70 w dodatku robiona na smalec. dziewczyny w fajnych ciuszkach, za ktorymi
                  > nawet pedaly csie obejrza.

                  "Fajne zadbane włosy" - piszesz. Też takie lubię, tylko, że prawdopodobnie
                  inaczej one wygladają dla mnie, a inaczej dla ciebie. Ja śmieję się (w
                  poprzednich postach) z kubła wody tlenionej na głowie, ty mówisz, że to fajne
                  zadbane włosy. Po prostu mamy różne gusta. I bardzo mnie to cieszy.


                  > skoncz z wyzywaniem innych. znam takich wsiokow jak ty, nawet jak skoncza
                  > studia to zostaja nauczycielami,

                  Jakim wyzywaniem, na pojedynek? :))) A poważnie: znów wyłazi niedobór IQ.
                  Studencikiem nie jestem od dawna (wystarczy rozwinąć trochę zwoje mózgowe,
                  ułożone dotąd w logo Adidasa, by na podstawie dotychczasowych postów do tego
                  dojść), nie jestem też, ani nie zamierzałem nigdy być nauczycielem.
                  Ale skoro o tym mowa: jeszcze tego nie wiesz, ale kiedyś będziesz przed takimi
                  nauczycielami drżał. Kiedy? Jak już ożenisz się z jedną z tych tlenionych łyżek
                  mózgu, urodzi wam się dziecko, dziecko podrośnie, kupicie mu dresik, potem
                  coraz wiekszy i coraz większy, potem mały dresiarczyk pójdzie do szkoły.
                  Najpierw z górki, bo ty tylko nauka czytania i pisania, a tyle to nawet ojciec
                  dresiarczyka potrafi. Ale potem zaczną się problemy z nauką, złe wzorce z domu
                  przynoszone do szkoły, pierwsze skrojone radio, złe towarzystwo (obiektywnie
                  złe, bo dla dresiarczyka to domowa norma) itd. itp. No i właśnie wtedy
                  zrozumiesz, dlaczego nawet "nauczyciel-wsiok" może być groźny i dlaczego nawet
                  przed nim będziesz się płaszczył, żeby złośliwie nie upieprzał dresiarczyka i
                  żeby dresiarczyk skończył choć podstawówkę.
                  No, to była taka mała dygresja wywołana twoim stosunkiem do "nauczycieli -
                  wsioków".

                  > dziewczyna zadbana to dziewczyna fajna, a w dodatku ladna to naprawde fajna.a
                  > jezli umie cos powiedziec to jest super.

                  No, tak, "jezli" (BTW - co to miało być: jeśli, czy jeżeli?) umie coś
                  powiedzieć, to jest super, tak?... A jak nie umie, to też nie płaczesz, prawda?
                  Przecież ma inne walory: tipsy, blond spalone kudły. No i solar, zapomniałem o
                  solarze!
                  Widzisz, kolejna różnica: dla mnie zadbana, ładna i "jezli umie coś powiedzieć"
                  to absolutne minimum, dla ciebie - jak rozumiem - szczyt możliwości.
                  Kończę, szkoda mojego czasu, twojego pewnie też.



                  >
                  ,
                  • Gość: LASKOWICZ Re: Do Laski IP: *.icpnet.pl 09.03.03, 11:49
                    zlosliwiec
                    -jestem juz po studiach i zapewne zarabiam kilka razy wiecej niz ty, prace
                    zaczelem juz na 3 roku
                    -w dresie chodz do dzis, nie zawsze poniewaz w rpacy musze wystepowac w
                    garniturze i to troche drozszym niz twoj za 500 pln z sunseta.
                    -o moje dziecko sie nie martw, raczej o swoje, bo majac takiego tatusia bedzie
                    zbieralo oklep on najmlodszych lat zupelnie jak tatus
                    -o mojekolezanki tez sie nie martw, bo taki cienias jak ty moze nawjwyzej
                    wyobrazac je sobie, jak to sie mowi nie dla psa kielbasa
                    -co do lufek-nie uzywam narkotykow i zapewniam cie, ze dziecko wychowam tak,
                    ze bedzie umialo powiedziec NIE, gdy ktos mu je zapropunuje
                    -nie musze okradac samochodow by przezyc
                    • Gość: Złośliwiec Re: Do Laski IP: *.teleaudio.com.pl 09.03.03, 12:11
                      Gość portalu: LASKOWICZ napisał(a):

                      > zlosliwiec
                      > -jestem juz po studiach i zapewne zarabiam kilka razy wiecej niz ty

                      Może tak, może nie, nie będę się licytował w internecie

                      , prace
                      > zaczelem juz na 3 roku

                      O, to podobnie jak ja. Jednak, niestety, mamy ze sobą coś wspólnego.

                      > -w dresie chodz do dzis,

                      To wiem na podstawie tego co piszesz.

                      nie zawsze poniewaz w rpacy musze wystepowac w
                      > garniturze i to troche drozszym niz twoj za 500 pln z sunseta.

                      Bzzzzzz. Pudło. Nigdy nie miałem garnituru z Sunset Suits, ani z żadnego innego
                      sklepu zresztą też nie.


                      > -o moje dziecko sie nie martw, raczej o swoje, bo majac takiego tatusia
                      bedzie
                      > zbieralo oklep on najmlodszych lat zupelnie jak tatus

                      Bzzzzz. Pudło

                      > -o mojekolezanki tez sie nie martw, bo taki cienias jak ty moze nawjwyzej
                      > wyobrazac je sobie, jak to sie mowi nie dla psa kielbasa

                      Nic nie dotarło. A tyle się natrudziłem. Pewnie w programie kierunku twoich
                      studiów nie było logiki...


                      > -co do lufek-nie uzywam narkotykow

                      Bzzzz. Pudło. Pisząc: "strzelicie kilka luf" miałem na myśli wódeczkę, a nie
                      narkotyki. Jest taki kolokwialny związek frazeologiczny: strzelić lufę. Popytaj
                      kogoś bardziej rozgarniętego, albo idź do czytelni (to taka wielka sala, siedzą
                      tam ludzie i w ciszy czytają) i sprawdź.


                      i zapewniam cie, ze dziecko wychowam tak,
                      > ze bedzie umialo powiedziec NIE, gdy ktos mu je zapropunuje

                      A co to ma do rzeczy? Chyba nie o tym była dyskusja (czy raczej jej próba).
                      Gdzie Rzym, gdzie Krym?

                      > -nie musze okradac samochodow by przezyc

                      W to akurat wierzę. Skoro tak twierdzisz, to wiesz co piszesz. W odróżnieniu od
                      ciebie nie zakładam, że na pewno kłamiesz.
    • Gość: Laska Ale super było! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 15:20
      Ale muszę powiedzieć, że świetnie się bawiłam! A ty zlosliwiec, co robiles,
      pewnie ukladales pasjansa na kompie, a potem poszedles spac o 23 i sniles o
      super laskach, hahaha! trcisz zycie zlosliwiec, trzeba sie bawic!
      • Gość: !!! Re: Ale super było! IP: *.murowana-goslina.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 15:48
        Mieliśmy pomóc dziewczynie przemóc depresję,a nie bawić się w słowne
        przepychanki-do tego można rozpocząć inny temat....
      • Gość: kolbud Re: Ale super było! I dobrze:) IP: *.icpnet.pl 09.03.03, 16:06
        Widzisz zlosliwcu prawda jest taka ze nie lubisz tego typu kobiet. Twoja wola.
        Moze Cie taka odrzucila? Ale nie dorobaiaj ideologii. Nie trzba konczyc
        studiow aby wiedziec ze nie kazdy biedny jest uczciwy , nie kazda blondynka
        jest glupia itd. Lubisz stereotypy. Ktos dla Ciebie z krotka fryzura , w
        czarnej skorze , lepiej zbudowany niz 95 % studentow jest dla Ciebie dresem i
        karkiem. Dziewczyna z balejazem , z tipsami , po solarium jest nic nie dla
        Ciebie nie warta. Zycie nie sklada sie tylko z rozmow... i powiem Tobie ze
        mleko swieze przedkladam nad zepsute i lubie otaczac sie rzeczami ladnymi. Mam
        bardzo prosty gust , zadowala mnie to co najlepsze. Lubie te rzeczy ktore mi
        sie podobaja. OK? Dlatego lubie dziewczyny w zadbanych wlosach , lubie
        dziewczyny ktore nie unikaja slonca , lubie krotkie spodniczki itd. Nie
        oznacza to wcale ze gardze dziewczynami o jasnej cerze czy w dlugiach
        spodniacach. Tak sie sklada ze lubie wypic wodke czy inne alkochole, zapalic
        trawe i co?? Cos w tym zlego:))?? Ponad wszelka watpliwosc ta trawe co pale
        mozna zakwalifikowac jak cos o wiele mniej groznego niz papoerosy. Nie kradne
        samochodow ani innych rzeczy. Nie demoluje miasta , nie zaczepiam przchodniow.
        A to ze mam krotkie wlosy , a to ze czasami pojde gdzies w dresie?? (Nie
        robie wiochy i nie chodze w dresie tam gdzie to nie pasuje). Dla Ciebie cale
        zlo tego swiata kreci sie wokol koloru blond i dresow. Wspolczuje.

        Student dwoch kierunkow smiejacy sie z wielbicieli Maslowskiej , amatorow
        tanich win , ludzie nienawidzacych dresiarzy i krotkich wlosow, ludzie ktorzy
        dla swojego image-u poszli na impresjonistow , ludzie nie odrozniajacych 7
        symfonii Bet od Mozarta ale klaszczacych w pierwszysch rzedach , studentow dla
        ktorych istniej tylko muzyka punk i rock oraz knajpy z piwem za 3 zl , ludzi
        ktorzy uwazaja ze muzyka disco i rap to dla debili(nie jest zwolennikiem) , ze
        kazda zadbana dziewczyna jest pusta itd.

        P.S Laska pozdro:)
        • Gość: Złośliwiec Re: Ale super było! I dobrze:) IP: *.teleaudio.com.pl 09.03.03, 16:56
          Gość portalu: kolbud napisał(a):

          > Widzisz zlosliwcu prawda jest taka ze nie lubisz tego typu kobiet. Twoja
          wola.
          > Moze Cie taka odrzucila? Ale nie dorobaiaj ideologii. Nie trzba konczyc
          > studiow aby wiedziec ze nie kazdy biedny jest uczciwy , nie kazda blondynka
          > jest glupia itd. Lubisz stereotypy. Ktos dla Ciebie z krotka fryzura , w
          > czarnej skorze , lepiej zbudowany niz 95 % studentow jest dla Ciebie dresem i
          > karkiem. Dziewczyna z balejazem , z tipsami , po solarium jest nic nie dla
          > Ciebie nie warta. Zycie nie sklada sie tylko z rozmow... i powiem Tobie ze
          > mleko swieze przedkladam nad zepsute i lubie otaczac sie rzeczami ladnymi.
          Mam
          > bardzo prosty gust , zadowala mnie to co najlepsze. Lubie te rzeczy ktore mi
          > sie podobaja. OK? Dlatego lubie dziewczyny w zadbanych wlosach , lubie
          > dziewczyny ktore nie unikaja slonca , lubie krotkie spodniczki itd. Nie
          > oznacza to wcale ze gardze dziewczynami o jasnej cerze czy w dlugiach
          > spodniacach. Tak sie sklada ze lubie wypic wodke czy inne alkochole, zapalic
          > trawe i co?? Cos w tym zlego:))?? Ponad wszelka watpliwosc ta trawe co pale
          > mozna zakwalifikowac jak cos o wiele mniej groznego niz papoerosy. Nie kradne
          > samochodow ani innych rzeczy. Nie demoluje miasta , nie zaczepiam
          przchodniow.
          > A to ze mam krotkie wlosy , a to ze czasami pojde gdzies w dresie?? (Nie
          > robie wiochy i nie chodze w dresie tam gdzie to nie pasuje). Dla Ciebie cale
          > zlo tego swiata kreci sie wokol koloru blond i dresow. Wspolczuje.
          >
          > Student dwoch kierunkow smiejacy sie z wielbicieli Maslowskiej , amatorow
          > tanich win , ludzie nienawidzacych dresiarzy i krotkich wlosow, ludzie ktorzy
          > dla swojego image-u poszli na impresjonistow , ludzie nie odrozniajacych 7
          > symfonii Bet od Mozarta ale klaszczacych w pierwszysch rzedach , studentow
          dla
          > ktorych istniej tylko muzyka punk i rock oraz knajpy z piwem za 3 zl , ludzi
          > ktorzy uwazaja ze muzyka disco i rap to dla debili(nie jest zwolennikiem) ,
          ze
          > kazda zadbana dziewczyna jest pusta itd.
          >

          Kolego, dokładnie pisałem o co mi chodzi. Kolejny raz nie będę powtarzał. Jak
          chcesz to przeczytaj moje posty jeszcze raz, jak nie chcesz, to nie. Ale nie
          wkładaj mi w usta czegoś, czego nie powiedziałem.
          A teraz miły element: ujęła mnie ta siódma symfonia, bo to akurat moja ulubiona
          (zwłaszcza jej druga część - allegretto). I akurat jej słuchałem przez chwilkę
          wczoraj - pierwszy raz od bardzo dawna. Niesamowite, że tak trafiłeś (może też
          ją lubisz?) :)
          Pozdrawiam
          PS. Z wielbicieli Masłowskiej się nie śmieję. Z bohaterów jej książki - owszem.
        • Gość: Złośliwiec Re: Ale super było! I dobrze:) IP: *.teleaudio.com.pl 09.03.03, 16:58
          Gość portalu: kolbud napisał(a):

          > Widzisz zlosliwcu prawda jest taka ze nie lubisz tego typu kobiet. Twoja
          wola.
          > Moze Cie taka odrzucila? Ale nie dorobaiaj ideologii. Nie trzba konczyc
          > studiow aby wiedziec ze nie kazdy biedny jest uczciwy , nie kazda blondynka
          > jest glupia itd. Lubisz stereotypy. Ktos dla Ciebie z krotka fryzura , w
          > czarnej skorze , lepiej zbudowany niz 95 % studentow jest dla Ciebie dresem i
          > karkiem. Dziewczyna z balejazem , z tipsami , po solarium jest nic nie dla
          > Ciebie nie warta. Zycie nie sklada sie tylko z rozmow... i powiem Tobie ze
          > mleko swieze przedkladam nad zepsute i lubie otaczac sie rzeczami ladnymi.
          Mam
          > bardzo prosty gust , zadowala mnie to co najlepsze. Lubie te rzeczy ktore mi
          > sie podobaja. OK? Dlatego lubie dziewczyny w zadbanych wlosach , lubie
          > dziewczyny ktore nie unikaja slonca , lubie krotkie spodniczki itd. Nie
          > oznacza to wcale ze gardze dziewczynami o jasnej cerze czy w dlugiach
          > spodniacach. Tak sie sklada ze lubie wypic wodke czy inne alkochole, zapalic
          > trawe i co?? Cos w tym zlego:))?? Ponad wszelka watpliwosc ta trawe co pale
          > mozna zakwalifikowac jak cos o wiele mniej groznego niz papoerosy. Nie kradne
          > samochodow ani innych rzeczy. Nie demoluje miasta , nie zaczepiam
          przchodniow.
          > A to ze mam krotkie wlosy , a to ze czasami pojde gdzies w dresie?? (Nie
          > robie wiochy i nie chodze w dresie tam gdzie to nie pasuje). Dla Ciebie cale
          > zlo tego swiata kreci sie wokol koloru blond i dresow. Wspolczuje.
          >
          > Student dwoch kierunkow smiejacy sie z wielbicieli Maslowskiej , amatorow
          > tanich win , ludzie nienawidzacych dresiarzy i krotkich wlosow, ludzie ktorzy
          > dla swojego image-u poszli na impresjonistow , ludzie nie odrozniajacych 7
          > symfonii Bet od Mozarta ale klaszczacych w pierwszysch rzedach , studentow
          dla
          > ktorych istniej tylko muzyka punk i rock oraz knajpy z piwem za 3 zl , ludzi
          > ktorzy uwazaja ze muzyka disco i rap to dla debili(nie jest zwolennikiem) ,
          ze
          > kazda zadbana dziewczyna jest pusta itd.
          >

          Kolego, dokładnie pisałem o co mi chodzi. Kolejny raz nie będę powtarzał. Jak
          chcesz to przeczytaj moje posty jeszcze raz, jak nie chcesz, to nie. Ale nie
          wkładaj mi w usta czegoś, czego nie powiedziałem.
          A teraz miły element: ujęła mnie ta siódma symfonia, bo to akurat moja ulubiona
          (zwłaszcza jej druga część - allegretto). I akurat jej słuchałem przez chwilkę
          wczoraj - pierwszy raz od bardzo dawna. Niesamowite, że tak trafiłeś (może też
          ją lubisz?) :)
          Pozdrawiam
          PS. Z wielbicieli Masłowskiej się nie śmieję. Z bohaterów jej książki - owszem.
          • Gość: kolbud Re: Ale super było! I dobrze:) IP: *.icpnet.pl 09.03.03, 17:05
            Gość portalu: Złośliwiec napisał(a):

            > Gość portalu: kolbud napisał(a):
            >
            > > Widzisz zlosliwcu prawda jest taka ze nie lubisz tego typu kobiet. Twoja
            > wola.
            > > Moze Cie taka odrzucila? Ale nie dorobaiaj ideologii. Nie trzba konczyc
            > > studiow aby wiedziec ze nie kazdy biedny jest uczciwy , nie kazda blondynk
            > a
            > > jest glupia itd. Lubisz stereotypy. Ktos dla Ciebie z krotka fryzura , w
            > > czarnej skorze , lepiej zbudowany niz 95 % studentow jest dla Ciebie drese
            > m i
            > > karkiem. Dziewczyna z balejazem , z tipsami , po solarium jest nic nie dla
            >
            > > Ciebie nie warta. Zycie nie sklada sie tylko z rozmow... i powiem Tobie ze
            >
            > > mleko swieze przedkladam nad zepsute i lubie otaczac sie rzeczami ladnymi.
            >
            > Mam
            > > bardzo prosty gust , zadowala mnie to co najlepsze. Lubie te rzeczy ktore
            > mi
            > > sie podobaja. OK? Dlatego lubie dziewczyny w zadbanych wlosach , lubie
            > > dziewczyny ktore nie unikaja slonca , lubie krotkie spodniczki itd. Nie
            > > oznacza to wcale ze gardze dziewczynami o jasnej cerze czy w dlugiach
            > > spodniacach. Tak sie sklada ze lubie wypic wodke czy inne alkochole, zapal
            > ic
            > > trawe i co?? Cos w tym zlego:))?? Ponad wszelka watpliwosc ta trawe co pal
            > e
            > > mozna zakwalifikowac jak cos o wiele mniej groznego niz papoerosy. Nie kra
            > dne
            > > samochodow ani innych rzeczy. Nie demoluje miasta , nie zaczepiam
            > przchodniow.
            > > A to ze mam krotkie wlosy , a to ze czasami pojde gdzies w dresie?? (Nie
            > > robie wiochy i nie chodze w dresie tam gdzie to nie pasuje). Dla Ciebie ca
            > le
            > > zlo tego swiata kreci sie wokol koloru blond i dresow. Wspolczuje.
            > >
            > > Student dwoch kierunkow smiejacy sie z wielbicieli Maslowskiej , amatorow
            > > tanich win , ludzie nienawidzacych dresiarzy i krotkich wlosow, ludzie kto
            > rzy
            > > dla swojego image-u poszli na impresjonistow , ludzie nie odrozniajacych 7
            >
            > > symfonii Bet od Mozarta ale klaszczacych w pierwszysch rzedach , studentow
            >
            > dla
            > > ktorych istniej tylko muzyka punk i rock oraz knajpy z piwem za 3 zl , lud
            > zi
            > > ktorzy uwazaja ze muzyka disco i rap to dla debili(nie jest zwolennikiem)
            > ,
            > ze
            > > kazda zadbana dziewczyna jest pusta itd.
            > >
            >
            > Kolego, dokładnie pisałem o co mi chodzi. Kolejny raz nie będę powtarzał.
            Jak
            > chcesz to przeczytaj moje posty jeszcze raz, jak nie chcesz, to nie. Ale nie
            > wkładaj mi w usta czegoś, czego nie powiedziałem.
            > A teraz miły element: ujęła mnie ta siódma symfonia, bo to akurat moja
            ulubiona
            >
            > (zwłaszcza jej druga część - allegretto). I akurat jej słuchałem przez
            chwilkę
            > wczoraj - pierwszy raz od bardzo dawna. Niesamowite, że tak trafiłeś (może
            też
            > ją lubisz?) :)
            > Pozdrawiam
            > PS. Z wielbicieli Masłowskiej się nie śmieję. Z bohaterów jej książki -
            owszem.
            >


            A ja sie smieje ze powszechnego uwielbienia Maslowskiej ktora stworzyla
            przydlugie wypracowanie i od razu stala sie dla wielu objawieniem (alkocholik
            z Polityki?:P) . Z czego jest slynna?? Ze slucha Kurta Cobaina i wydaje jej
            sie ze palac w wieku 18 lat papierosy jest sie wolnym i ma patent na madrosc??
            Opisala srodowisko z ktorego sie nie wywodzi i o ktorym gowno wie. Mierzy
            rzeczy jedna miarka . Owszem widac ze Wyborcza i moze Polityke czytala
            regularnie ale to wszystko. Z niej sie nie smieje.. Jej moge pogratulowac ze
            potrafila sie wypromowac i tak dobrze sprzedac. Chyle czola .
            • Gość: Złośliwiec Re: Ale super było! I dobrze:) IP: *.teleaudio.com.pl 09.03.03, 17:17
              Gość portalu: kolbud napisał(a):


              > A ja sie smieje ze powszechnego uwielbienia Maslowskiej ktora stworzyla
              > przydlugie wypracowanie i od razu stala sie dla wielu objawieniem (alkocholik
              > z Polityki?:P)

              A ja się nie śmieję, jak już wcześniej pisałem. Chcą, to ją wielbią - i tyle.
      • Gość: Złośliwiec Re: Ale super było! IP: *.teleaudio.com.pl 09.03.03, 17:07
        Gość portalu: Laska napisał(a):

        > Ale muszę powiedzieć, że świetnie się bawiłam! A ty zlosliwiec, co robiles,
        > pewnie ukladales pasjansa na kompie, a potem poszedles spac o 23 i sniles o
        > super laskach, hahaha!

        Nigdy w życiu nie ułożyłem pasjansa, ani na kompie, ani na stole. A co robiłem
        wczoraj? Nie mogę napisać, bo to nie nadaje się do druku. W każdym razie o
        laskach nie śniłem, ani tych zwykłych, ani tych super. Zresztą nawet gdybym
        śnił, to co to miałoby wspólnego z tobą? Już ustaliliśmy, że kobieta twojego
        pokroju i "super laska" (nawiązując do preferowanego przez ciebie słownictwa)
        mają dla mnie tyle wspólnego, co katastrofa Columbii z upadkiem latawca.
        • Gość: laskowicz Re: Ale super było! IP: *.icpnet.pl 09.03.03, 17:49
          zlosliwiec
          czy to , ze laska wie czego chce staiwa ja w zlym swietle.
          a teraz ode mnie-lubie swoje dresy, bo kazdy z nich jest wiecej wart niz cale
          ubranie i pol wyplaty takiego gosci ajak ty.
          dokladnie cie kobold opisal, czytelnik wyborczej kreujacy sie na
          intelektualiste. kupujesz arcydziela literatury swiatowej za 29,90 bo ladnie
          na polce wygladaja. chodzisz do opery i przysypijaca udajesz, ze to lubisz.
          ale znajomym potem powiesz-kocham opere. jezdzisz 20 letnim golfem albo tico
          na kredyt rozlozony na 10 lat i mowisz, ze nie chcialbys mercedesa. walisz
          piwo za 3 zlote w zadymionej spelunie, wsrod podobnych do ciebie nieudacznikow
          i intreligencikow. wiem co to czytelnia, aby osiagnac to co mam musialem tam
          nie raz siedziec do poznej nocy, ale nigdy si enie zmienie, nie bede udawal ze
          wychowalem sie w dobrej dzielnicy, ze moi koledzy kradli by przezyc. jestem
          jaki jestem, wiem ile trudu kosztuje przezycie takich ktorym rodzice nic nie
          dali. wiem ile szczescia daje chlopakowi kupno nowych spodni od wysmiewanego
          przez ciebie dresu, po miesiacu pracy. wiem ile szczescia daje dziewczynie
          ubranies ie tak by podobac sie facetom, nie takim jak ty -ale takim ktorzy
          umieja sie cieszyc zyciem i chwytac je w garsc.
          wiem,z e kazdy z nas jest inny, ale ludzie ktorych wysmiewasz maja w zyciu
          wazniejsze cele niz kasa, oni zyja by zyc by cieszyc sie zyciem.
          dlatego nie szanuje cie za to, ze oceniasz kogos po tym jak wyglada. wiem co
          znaczy walnac lufe, zapewniam cie ze terminow ze slownika wyrazow obcych tez
          znam wiecej niz ty, ale ich nie naduzywam. zal mi taki inteligenciakow jak ty,
          dla ktorych jedyna szansa na zauwazenie w zyciu j est pokazanie swojej
          odmiennoscii pustych idealow, frazesow o podejsciu do zycia i kreowanie sie na
          mysliciela z wyborcza w plastikowej aktowce za 69.90 PLN z promocji w tesco...
          • Gość: mimi Re: Ale super było! IP: 24.157.198.* 09.03.03, 18:52
            Złośliwiec! Jeśli tylko masz czas i ochotę na dawanie im do wiwatu, to nie
            ustawaj. Miło jest poczytać kogoś, kto z pasją daje do wiwatu pewnym siebie,
            ale pozbawionym wszelkich cech pozytywnych, dresiarzom. Miło poczytać
            wypowiedzi napisane dobrym językiem, kompletne zdania, logicznie ułożone
            wywody, słowa bez błędów (laskowicz, czy kolbub: pisze sie pracoHolik, jak
            choćby tego nie wiesz, to u mnie masz zakaz świadomego zbliżania się do
            klawiatury na odległość mniejszą od dwóch kilometrów). Fajnie też objaśniasz
            wszystkie trudne pojęcia (encyklopedia, czytelnia), boję się jednak, to dla
            nich nadmiar wiedzy i tracisz czas i siły. Choć!? Swego czasu jeden taki uparł
            się wyjaśnić chłopstwu, że nie należy srać za stodołą, lecz do SŁAWOJKI - i
            cud - udało się.
            • Gość: kolbud Re: Ale super było! IP: *.icpnet.pl 09.03.03, 19:08
              Gość portalu: mimi napisał(a):

              > Złośliwiec! Jeśli tylko masz czas i ochotę na dawanie im do wiwatu, to nie
              > ustawaj. Miło jest poczytać kogoś, kto z pasją daje do wiwatu pewnym siebie,
              > ale pozbawionym wszelkich cech pozytywnych, dresiarzom.

              Wole zeby ktoś zakwalifikowal mnie jako dresiarza niż jako Twojego znajomego.

              Miło poczytać
              > wypowiedzi napisane dobrym językiem, kompletne zdania, logicznie ułożone
              > wywody, słowa bez błędów (laskowicz, czy kolbub: pisze sie pracoHolik, jak
              > choćby tego nie wiesz, to u mnie masz zakaz świadomego zbliżania się do
              > klawiatury na odległość mniejszą od dwóch kilometrów). Fajnie też objaśniasz
              > wszystkie trudne pojęcia (encyklopedia, czytelnia), boję się jednak, to dla
              > nich nadmiar wiedzy i tracisz czas i siły. Choć!? Swego czasu jeden taki
              uparł
              > się wyjaśnić chłopstwu, że nie należy srać za stodołą, lecz do SŁAWOJKI - i
              > cud - udało się.

              A Ty co? Obejrzysz dzisiaj Kieślowskiego i powiesz koleżankom z pracy o swoich
              przemysleniach? A może wkurwi Cie widok jakiejs mlodej laski za kierwonica
              nowego Golfa?? Porzygasz sie na widok dresu? Jestes bardzo inteligentna. Dres
              =zlo. Ktos kto ma inne zdanie niz zlosliwiec = dresiarz.
              Dobrze widzi sie tylko sercem ale skad taka mimi moze o tym wiedziec?? Dla
              Ciebie wyrocznia o czlowieku jest fryzura i ubior...Mam nadzieje ze jestesmy
              od siebie oddalenie o setki km bo z tak pustym czlowiekiem jak Ty nie
              chcialbym miec nic wspolnego.
              • Gość: laskowicz Re: Ale super było! IP: *.icpnet.pl 09.03.03, 20:53
                mimi-takie laski jak ty znam doskonale. zakompleksione, brzydkie spedzajace
                czas na uczelni a imprezy znajace z opowiesci kolezanek. koncza sie studia
                idziesz do pracy, a tam podobne tobie, kreujace sie na intelektualistki, ale w
                gruncie rzeczy marzycie by choc przez dzien byc atrakcyjna, by znalezc sie w
                dobrym samochodzie kolo chlopaka, ktory facetem jest nie tylko z powodu
                2rzednych cech plciowych. podobne tobie spotykam codziennie w mojej pracy,
                samotne lub bedace z mezem poznanym na studiach-zenada. uwazasz, ze dlatego iz
                pisze to co mysle, nie ubieram zycia w piekne slowa jestem nikim??
                do tego co mam doszedlem sam, rodzice nie mogli mi placic za studia, nie mogli
                mi pomoc w niczym. ale dali mi wiare w siebie i wskazanie by oceniac ludzi po
                tym jakimi sa ludzmi, a nie po tym czy pasjonuja sie "filmami" zanussiego czy
                blubrami grossa.
            • Gość: Złośliwiec Dzieki, mimi! IP: *.teleaudio.com.pl 10.03.03, 10:53
              Gość portalu: mimi napisał(a):

              > Złośliwiec! Jeśli tylko masz czas i ochotę na dawanie im do wiwatu, to nie
              > ustawaj. Miło jest poczytać kogoś, kto z pasją daje do wiwatu pewnym siebie,
              > ale pozbawionym wszelkich cech pozytywnych, dresiarzom. Miło poczytać
              > wypowiedzi napisane dobrym językiem, kompletne zdania, logicznie ułożone
              > wywody, słowa bez błędów (laskowicz, czy kolbub: pisze sie pracoHolik, jak
              > choćby tego nie wiesz, to u mnie masz zakaz świadomego zbliżania się do
              > klawiatury na odległość mniejszą od dwóch kilometrów). Fajnie też objaśniasz
              > wszystkie trudne pojęcia (encyklopedia, czytelnia), boję się jednak, to dla
              > nich nadmiar wiedzy i tracisz czas i siły. Choć!? Swego czasu jeden taki
              uparł
              > się wyjaśnić chłopstwu, że nie należy srać za stodołą, lecz do SŁAWOJKI - i
              > cud - udało się.

              Mimi, dzięki za wsparcie. Już myślałem, że jestem osamotniony, choć przeciez
              statystycznie wydaje sie to mało prawdopodobne, zważywszy na dość niewielką
              przecież reprezentację dresiarzy na forum (dostęp do sieci, niechęć do słowa
              pisanego itp.).

              Przyznaję, że miałem już nic nie pisać, bo straciłem nadzieję. Po prostu sam
              jeden pisałem, tak naprawdę w próżnię, bo nie było wymiany argumentów. Nie
              umiem dyskutować w taki sposób, że np. ktoś ujawnia się, że nie rozumie co to
              znaczy "strzelić lufę". Ja mu to wyjaśniam, a on na to: zapewniam, że wiem co
              to znaczy. A przecież dwa posty wcześniej nie wiedział. Albo pisze o pubie z
              piwem za 3 złote. Mówię mu, że nigdy nie byłem w takim pubie, a on za chwilę
              znów to samo. Podobnie z tymi sweterkami, garniturem z Sunset Suits,
              zapewnianiem, że zarabia więcej niz ja. Tworzy sobie jakąś wizję, nie mając ku
              temu żadnych podstaw, bo nic o mnie nie wie. Równocześnie sam nie zaprzecza, że
              jest drechem (zwracam uwage na fragment jednego z postów: "czy ty wiesz, ile ci
              biedni chłopcy musieli włożyć wysiłku, żeby kupić sobie nowe spodnie od dresu" -
              jakos tak mniej więcej). Czyli mamy do czynienia z dresiarstwem świadomym.
              To notabene rzadkość, jakieś kilka miesięcy temu w Newsweeku był tekst o
              dresiarzach, wynikało z niego, że dresiarze nie wiedza, że są dresiarzami,
              słyszeli o istnieniu takiej subkultury (Boże, jak to brzmi w tym kontekście!),
              ale myślą, że chodzi o kogoś innego.

              Przykładem takiej nieświadomej dresiary jest Laska - myśli, że jest atrakcyjna,
              widzi tylko dwa bieguny: tlenione łyżki mózgu oraz zapuszczone, zakompleksione
              przyjezdne panny z uniwerku. Nigdy nie zastanowiła się, dlaczego wygląda
              inaczej niż kobiety z Vivy, Gali, czy Twojego Stylu i innych magazaynów
              widzianych na wystawie w kiosku. Dla Laski kobieta z fryzurą od Jagi za 400
              PLN, kostiumie, z teczką i facetem w garniturze, to nudziara lub odległa i
              nierealna postać z programu publicystycznego w TV.

              Naprawdę, ciężko porozumieć się z takimi osobnikami. Jak to kiedyś mawiał mój
              kuzyn: przekonaj kurę, że jest głupia. Nie przekonasz, ale to nie znaczy, że
              jest mądra.
              • Gość: Sebar Dzieki Zlosliwiecze, Lasko, Laskowiczu i Kolbudzie IP: *.reverse.qsc.de 15.03.03, 14:40
                Rzadko czytam wypowiedzi na Forum, a juz na pewno nigdy nie czytalem wszystkich
                wypowiedzi na danym watku. W tym wypadku przeczytalem wszystkie (!) wypowiedzi
                i naprawde dawno sie tak nie ubawilem...
                Chyle czola przed inteligencja Zlosliwca, ma racje w wielu punktach.... Jednak
                nie wiem dlaczego czuje duza sympatie do innych rozmowcow:
                Laski, Laskowicza, Kolbuda
                Moze dlatego ze nie skoczyl sie ten pojedynek na wulgarnych wyzwiskach... i
                mysle ze to jest najlepszym dowodem na to ze nie kazdy dresiasz jest kompletnie
                glupim, wulgarnym karkiem... Po prostu reprezentuje takie a nie inne kannony
                lokalnej subkultury.... (za ktorymi ja tez nie przepadam:))), ale szanuje
                jezeli sa przyzwoitymi ludzmi)

                Nawet nie zdaliscie chyba sobie sprawy z tego, ze dostarczacie wspaniala
                rozrywke ludziom czytajacym Wasze wypowiedzi... To prawie jak sztuka
                teatralna... (Kto wie moze to dobry pomysl na scenariusz do sztuki)

                Pozdrawiam Was wszystkich
                Sebar
            • Gość: Złośliwiec Dzieki, mimi! IP: *.teleaudio.com.pl 10.03.03, 10:58
              Gość portalu: mimi napisał(a):

              > Złośliwiec! Jeśli tylko masz czas i ochotę na dawanie im do wiwatu, to nie
              > ustawaj. Miło jest poczytać kogoś, kto z pasją daje do wiwatu pewnym siebie,
              > ale pozbawionym wszelkich cech pozytywnych, dresiarzom. Miło poczytać
              > wypowiedzi napisane dobrym językiem, kompletne zdania, logicznie ułożone
              > wywody, słowa bez błędów (laskowicz, czy kolbub: pisze sie pracoHolik, jak
              > choćby tego nie wiesz, to u mnie masz zakaz świadomego zbliżania się do
              > klawiatury na odległość mniejszą od dwóch kilometrów). Fajnie też objaśniasz
              > wszystkie trudne pojęcia (encyklopedia, czytelnia), boję się jednak, to dla
              > nich nadmiar wiedzy i tracisz czas i siły. Choć!? Swego czasu jeden taki
              uparł
              > się wyjaśnić chłopstwu, że nie należy srać za stodołą, lecz do SŁAWOJKI - i
              > cud - udało się.

              Mimi, dzięki za wsparcie. Już myślałem, że jestem osamotniony, choć przeciez
              statystycznie wydaje sie to mało prawdopodobne, zważywszy na dość niewielką
              przecież reprezentację dresiarzy na forum (dostęp do sieci, niechęć do słowa
              pisanego itp.).

              Przyznaję, że miałem już nic nie pisać, bo straciłem nadzieję. Po prostu sam
              jeden pisałem, tak naprawdę w próżnię, bo nie było wymiany argumentów. Nie
              umiem dyskutować w taki sposób, że np. ktoś ujawnia się, że nie rozumie co to
              znaczy "strzelić lufę". Ja mu to wyjaśniam, a on na to: zapewniam, że wiem co
              to znaczy. A przecież dwa posty wcześniej nie wiedział. Albo pisze o pubie z
              piwem za 3 złote. Mówię mu, że nigdy nie byłem w takim pubie, a on za chwilę
              znów to samo. Podobnie z tymi sweterkami, garniturem z Sunset Suits,
              zapewnianiem, że zarabia więcej niz ja. Tworzy sobie jakąś wizję, nie mając ku
              temu żadnych podstaw, bo nic o mnie nie wie. Równocześnie sam nie zaprzecza, że
              jest drechem (zwracam uwage na fragment jednego z postów: "czy ty wiesz, ile ci
              biedni chłopcy musieli włożyć wysiłku, żeby kupić sobie nowe spodnie od dresu" -
              jakos tak mniej więcej). Czyli mamy do czynienia z dresiarstwem świadomym.
              To notabene rzadkość, jakieś kilka miesięcy temu w Newsweeku był tekst o
              dresiarzach, wynikało z niego, że dresiarze nie wiedza, że są dresiarzami,
              słyszeli o istnieniu takiej subkultury (Boże, jak to brzmi w tym kontekście!),
              ale myślą, że chodzi o kogoś innego.

              Przykładem takiej nieświadomej dresiary jest Laska - myśli, że jest atrakcyjna,
              widzi tylko dwa bieguny: tlenione łyżki mózgu oraz zapuszczone, zakompleksione
              przyjezdne panny z uniwerku. Nigdy nie zastanowiła się, dlaczego wygląda
              inaczej niż kobiety z Vivy, Gali, czy Twojego Stylu i innych magazaynów
              widzianych na wystawie w kiosku. Dla Laski kobieta z fryzurą od Jagi za 400
              PLN, kostiumie, z teczką i facetem w garniturze, to nudziara lub odległa i
              nierealna postać z programu publicystycznego w TV.

              Naprawdę, ciężko porozumieć się z takimi osobnikami. Jak to kiedyś mawiał mój
              kuzyn: przekonaj kurę, że jest głupia. Nie przekonasz, ale to nie znaczy, że
              jest mądra.
              • Gość: Jaki Brawo, złośliwiec IP: 217.67.199.* 13.03.03, 15:48
                Pięknie pojechałeś po tym bydle! Oni i tak nic nie rozumieją co do nich
                piszesz, ale szerokie audytorium może usmiać się po pachy.
                • synergie familia - kuzyni 15.03.03, 13:16
                  Kierujac sie stereotypami mozna wiele stracic.
                  Ludzie nie dziela sie na ubranych w dresy/miniowy i fraki/sukienki koktajlowe
                  ale na uczciwych i zlodziei.
                  Faceci nie dziela sie na lysych i zarosnietych ale na przyjaciol i wrogow.
                  Kobiety nie dziela sie na opalone na solarium i lampka w bibliotece,
                  ale na wierne i przemadrzale.

                  Ale zeby to dostrzec, trzeba wiecej niz pierwsze wrazenie.
                  Czasami trzeba nawet zmienic caly wpojony przez srodowisko system wartosci.
                  Niewielu to potrafi.
                  I niewielu chce.
                  • Gość: internauta Re: familia - kuzyni IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 22:59
                    "Laska" to facet , widać po wpisach , napalony ale strasznie niedowartościowany
                    i zakompleksiony

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka