Dodaj do ulubionych

Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!!

20.11.06, 10:07
Czesc dziewczyny.

Spotkalam sie w zeszly czwartek z przełożoną szpitala Pania Bożeną Olczak z
kliniki sw. Rodziny porozmawiac odnosnie porodu. Interesowały mnie przede
wszystkim ochrona krocza i parcie w pozycji spionizowanej.
Rozmawialysmy dosyc długo bo prawie 2 godziny. Nie bede tu rozpisywala
szczegółów w każdym razie dowiedziałam sie że każda z nas moze urodzić TAK JAK
CHCE (chodzi o wyparcie dziecka) a nie tylko w pozycji półsiedzącej. Personel
do tego nie musi miec żadnych szkoleń i każda położna czy lekarz taki poród
POTRAFI odebrac bo mechanizm porodu jest zawsze taki sam bez względu na
pozycję do parcia. Mowienie pacjentce ze sie tego nie potrafi i straszenie
komplikacjami jest klamstwem i nie mamy dawac sie na to nabrać tylko sie
upierac przy swoim.
Pytałam czy personelowi nie jest po prostu wygodniej gdy rodzaca leży.
Usłyszałam ze to nieprawda bo łóżka porodowe są tak skonstruowane ze mozna
podniesc je na tyle wysoko ze nikt nie musi sie schylac do matki rodzącej np w
kucki aby miec dobrą widocznosc na krocze.
Kolejna sprawa - osobiscie wczesniej tego nie wiedziałam - w klinice nie ma
krzeseł porodowych. Nie ma ich dlatego ze łózko porodowe ma montowane oparcia
do rąk i podnóżki, zdejmuje sie czesc podparcia pod pupę i mamy krzeslo
porodowe. Tak samo do rodzenia w kucki jest specjalna rama do podwieszenia się
aby łatwiej było sie utrzymac w tej pozycji podczas parcia.
Niestety Pani Olczak nie pokazala mi tych "bajerów" bo wszystkie sale byly
pozajmowane przez mamy.
W kazdym razie Pani Olczak powiedziała mi wprost ze zaden lekarz z własnej
inicjatywy nawet nie przyzna sie ze cos takiego jest możliwe bo mu na wygodzie
pacjentki nie zależy i my same w momencie jak juz przychodzi do własciwego
porodu mamy sie kłucic o to aby przystosowali nam łóżko do takiej pozycji jaka
nam wygodna a nie montowali od razu podpórki pod stopy takie jak na fotelu
ginekologicznym. Położne natomiast wykonują polecenia lekarzy i tez nie
zmuszone wychylac sie nie bedą.
Straszeniem ze oni inaczej nie potrafią przejmowac sie nie mamy bo NIC SIE
ZłEGO DZIECKU NIE STANIE a personel zmuszony postawą rodzącej nie bedzie miał
wyboru.

Tak wiec drogie mamusie walczny o to co nam sie należy. Ja rodze dopiero w
kwietniu ale może któras z was wczesniej przetrze szlaki i uda sie urodzic
wreszcie w sw. Rodzinie w bardziej pionowej pozycji.
Zapomianiałam dodac. We wszystkich salach sa teraz materace (widzialam) mozna
je wykorzystac przy porodzie jesli nie bedzie nam wygodnie na łóżku.
I to w zasadzie tyle. Jakby co - odpowiem na pytania.
Pozdrawiam






Obserwuj wątek
    • tess74 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 20.11.06, 15:15
      a po zzo też można ?
      • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 21.11.06, 09:11
        można pod warunkiem ze masz w miare dobre czucie w nogach i mozesz przybrac
        wygodną pozycję do parcia.
    • marcik77 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 20.11.06, 16:10
      agawa5 napisała:
      > Kolejna sprawa - osobiscie wczesniej tego nie wiedziałam - w klinice nie ma
      > krzeseł porodowych. Nie ma ich dlatego ze łózko porodowe ma montowane oparcia
      > do rąk i podnóżki, zdejmuje sie czesc podparcia pod pupę i mamy krzeslo
      > porodowe. Tak samo do rodzenia w kucki jest specjalna rama do podwieszenia się
      > aby łatwiej było sie utrzymac w tej pozycji podczas parcia.
      > Niestety Pani Olczak nie pokazala mi tych "bajerów" bo wszystkie sale byly
      > pozajmowane przez mamy.

      Coś mi się tu nie zgadza.
      Rodziłam 3 mies. temu (poród rodzinny, nowoczesna sala) i jak dla mnie było to
      rzeczywiście łóżko a nie krzesło, a pozycja do rodzenia półleżąca.
      I w ogóle nie wyobrażam sobie, jak by tam można było rodzić w kucki? Żadnej
      ramy nie widziałam.
      No, chyba że coś się od tego czasu zmieniło...
      Myślę, że mówią jedno, a robią drugie. Czysta reklama szpitala.
      Ja, jako pierworódka, ze strachu i braku doświadczenia nie byłam nic w stanie
      zrobić. O wszystkim za mnie decydowano i innych możliwości rodzenia nie
      przedstawiono. Może udało by się to wieloródce, która doskonale już wie, co i
      jak, ale nie kobiecie, która poród zna tylko z książek.
      I chociaż jestem zadowolona z tego szpitala, sceptycznie podeszłabym do
      wypowiedzi pani położnej:)
      Pzdr.
      >
      >
      >
      >
      >
      • tess74 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 20.11.06, 22:08
        sama sobie odpowiem- po zzo można tylko przewracac się z boku na bok, dodam
        jeszcze, że byłam dziś w szkole rodzenia i pani położna z kliniki św. rodziny
        demonstrowała nam różne pozycje, ktore można przybierać w 2 fazie porodu,
        łącznie z wertykalną, ale na własnych nogach przy łóżku- niw wspominała o
        jakiejkolwiek możliwości dostosowania łóżka...
        • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 21.11.06, 09:15
          A nieprawda Tess. Ja przy pierwszym porodzie w pierwszej fazie robiłam to co
          chcialam. Zmiany miałam co 20 minut aby zzo nie "poszlo w nogi" i działało tak
          jak trzeba. Chodziłam, bujałam sie na fasolce robiłam rózne Cwiczenia z biodrami
          aby mały sie wstawial bo nie chciał.

          Łożko natomiast dostosowuje sie do porodu dopiero w momencie jak juz ma sie
          urodzic główka i prawie ją widac w kroczu. Wtedy najczesciej połozne zakladają
          te nieszczesne podpórki ginekologiczne a dziewczyny nawet nie wiedza ze mozna
          inaczej. Ja tez nie wiedziałam bo reszty sprzetu pewnie nawet na sali nie ma i
          trzeba sie dopominac. Teraz sie wycykac nie dam.
      • agawa5 do marcik 77 21.11.06, 09:23
        Marcik nic sie nie zmieniło, jak rodziłam półtora roku temu i juz wtedy te
        mozliwosci byly, ale jak wspomniałam nikomu nie zalezy aby nam było wygodnie i
        trzeba sie dopominać.
        Tak jak juz pisałam łózko rozkłada sie do porodu na samiutki koniec i ma ono
        naprawde takie funkcje jak wspomniałam, tylko nikt tego nie mówi. Ja bym
        powiedziała ze nawet sie tego nie "reklamuje" bo to nie jest personelowi na rękę.
        Szkoda ze Pani Olczak nie odbiera juz porodów. Znam ją juz bardzo długo dlatego
        wybrałam sie na te rozmowę bo jej ufam.
        Tym razem wezmę sprawy w swoje ręce i sie nie dam.
        • agawa5 Re: do marcik 77 21.11.06, 09:27
          Zapomiałam Marcik ze ty mialaś poród zabiegowy, a to troszke komplikuje sprawe
          wyboru pozycji do parcia. Przy zabiegach i porodach posladkowych musi byc
          półleżąca bo wtedy lekarz musi miec łatwy i szybki dostęp do krocza no i dziecka.
          Ale przy prawidłowym porodzie mysle ze trzeba postawic na swoim jesli komus zależy.
          • tess74 Re: do marcik 77 21.11.06, 13:29
            Dwa lata temu po zzo zabroniono mi jakichkolwiek ruchów w pierwszej fazie poza
            przewracaniem sie na boki- jakos nikt nie wierzył ze ustoję i przy okazji nie
            zrzucę całego tego sprzętu, do którego byłam podłączona, ponadto ostrzegano mi
            że znieczulenie spłynie i znieczuli nogi zamiast brzucha. Teraz od położnej
            uzyskałam potwierdzenie, że tak właśnie jest i że po zzo będę leżeć i że mogę
            tylko na te nieszczęsne boki pamiętając o zmianach co 15 minut. Nie neguję
            tego, co piszą poprzedniczki, jednak w momencie porodu trudno spierać się z
            lekarzem i położnymi i walczyć o swoje... Życzę wszystkiego najlepszego i tym
            razem chyba po prostu zrezygnuję ze znieczulenia.
            • agawa5 Re: do marcik 77 21.11.06, 15:47
              Przykre ze personel kliniki nie ma jednolitego stanowiska w tej sprawie. o co
              napisalam o zzo w I fazie to moje osobiste doswiadczenia i tez opinia
              anestezjologa Pani Mańczk. Wiec nie kłamie. Znieczulenie nie spływa w nogi tak
              szybko, ja tez co 20 minut wracałam na łózko klasc sie na bok. Położna mówiła ze
              jak poczuje ze nogi mam coraz bardziej ciężkie to musze zmienic pozycje i tyle.
              Absolutnie nie było mowy o uwiążaniu do łozka. Tess mysle ze szkoda rezygnowac
              ze znieczulenia, to fajna sprawa
              • tess74 Re: do marcik 77 21.11.06, 16:22
                Moja sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana- tak naprawdę to ze
                znieczulenia zo chcę zrezygnować, bo mój poprzedni poród znienacka skończył sie
                cieciem cesarskim- praca serca dziecka zaczęła słabnąć i nikt nie potrafił na
                100 procent powiedzieć dlaczego. Daleka jestem od tego, żeby obwiniać
                znieczulenie, prędzej obwiniłabym oksytocynę- niemniej niektórzy twierdzą, że
                po cc lepiej się nie znieczulać, żeby nie stracić kontroli nad zachowaniem
                blizny na macicy i zaobserwować względnie zapobiec jej rozejściu się. Sama nie
                wiem, jaki to ma związek, ale po moich wcześniejszych doświadczeniach bardzo
                boję sie o dziecko i może dlatego skłonna jestem wierzyć w najczarniejsze
                scenariusze i skutki uboczne. Zresztą mam termin już w niedzielę, więc już
                niedługo będę bic sie z myślami. Druga sprawa, to ciekawość. Czy dam radę
                wytrzymać bez znieczulenia, czy może ból wycisnie na mnie piętno i nigdy juz
                nie bedę tym samym człowiekiem? Mój mąż obawia się że jak nie zdecydujemy sie
                na znieczulenie to bezpośrednio z porodówki trafię do szpitla psychiatrycznego.
                A wszystko to na podstawie moich skandalicznych krzyków, kiedy chwytają mnie
                skurcze łydek w nocy...
                • agawa5 Re: do marcik 77 22.11.06, 09:07
                  Czesc Tess,

                  Rozumiem Twoje obawy. Jednak na Twoim miejscu sprobowalabym jednak wziąc zzo.
                  Pamiętaj że gdyby cokolwiek złego sie działo z maleństwem zawsze mozesz poprosic
                  o odłączenie zzo i rodzic dalej bez znieczulenia. Kazdy poród jednak jest inny i
                  napewno wszystko pojdzie dobrze. Ja tez mysle ze spadek tetna dziecka mogl byc
                  spowodowany tym ze dostałas oxytocynę. Maluch nie radził sobie po prostu ze
                  skurczami. W niektórych szpitalach przy spadku tetna natychmiast oxy sie
                  odlącza. Czesto tez lezenie i ucisk na żyłę wrotna i aorte zabieraja tlen
                  maluchowi. Ja sie tego balam i dlatego tyle chodziłam i nie przebywałam w
                  pozycji pólsiedzącej z zzo (jak juz to na boku). Bo ciezka macica przyciska
                  naczynia krwionosne do kregosłupa i maluch ma mniej tlenu i tez sie męczy.
                  Moze tym razem nie bedzie potrzebne podanie oxytocyny. Ja mialam tylko dlatego
                  zeby mocniejsze skurcze zepchneły malego do miednicy a nie dlatego ze mialam
                  zzo. Pozatym jesli masz przebity pęcherz to maluch tez gorzej sie czuje a jak
                  dodatkowo masz oxy to juz wogóle dziecku jest cięzko. Czytalam o tym sporo.

                  Jeszcze co do zzo. Pamietaj ze moze byc tak ze jesli Ty nie bedziesz radziła
                  sobie ze zbyt silnym bólem moze dojsc tez do komplikacji i niedotlenienia
                  dziecka. To ze mialas cc nie przeszkadza wziac zzo przy kolejnym porodzie.
                  Kiedys czytalam opinie anestezjologa ze bóle porodowe maskują bol z rozchodzenia
                  sie blizny czy tez pękniecia macicy i nikt sie moze nie zorientowac ze dzieje
                  sie cos złego. Czytalam tez ze zzo osłabia lub eliminuje ból porodowy, ale
                  rozejscie sie macicy mimo zzo czesto sie czuje bo to inny rodzaj bólu i inaczej
                  jest ponoc przewodzony. Tak czytałam, pisze tylko to co wiem. NIe wiem ile w tym
                  prawdy. No i jeszcze jedno. Po cc nie powinni Ci w zasadzie podac oxy przy
                  porodzie wlasnie dlatego ze skurcze sa nienaturalnie silne i ta blizna moze sie
                  rozejść.
                  Jesli jednak boisz sie bardzo, proponuje skorzystac z wypozyczenia TENS ze
                  szkoły rodzenia dobry początek. www.dobrypoczatek.pl Wypozyczaja rowniez
                  dziewczyna ktore nie chodzily do nich na szkole rodzenia. To alternatywa zzo.
                  Napewno nie tak skuteczna, ale lepsze to niz nic lub dolargan przy którym
                  klopoty z dzieckiem sa bardzo prawdopodobne.

                  Trzymaj sie Tess, daj znac jak urodzisz. Wszystko bedzie dobrze. Masz moze
                  polożną?. Polecam Lucynke Oses, to Ona mi pozwalała na wszystko co tylko
                  chcialam przy porodzie.
                  • tess74 Re: do marcik 77 22.11.06, 14:56
                    Dowiedziałam się od mojego lekarza prowadzącego, że oxy i tak mi podadzą, bo cc
                    nie jest przeciwskazaniem, a w ogóle to lepiej dla dziecka, jak wcześniej
                    wykaże oznaki dyskomfortu tzn. zaraz po podaniu oksytocyny, a nie potem, kiedy
                    skurcze zrobią sie same z siebie bardzo silne, a dziecko bedzie już zmęczone...
                    i weź tu z nimi dyskutuj... Na każde moje pytanie, obawę i sugestię otrzymuję
                    odpowiedz, która wytrąca mi z rąk argumenty i robię sie bezsilna- brak mi
                    pewności, co do słuszności moich poglądów, żeby sie przeciwstawiać... W każdym
                    bądz razie w Klinice św. Rodziny obserwuję duży sprzeciw przeciwko tym
                    wszystkim nowomodnym, ich zdaniem, wymysłom typu: nie nacinanie krocza, nie
                    podawanie oxy rutynowo, rodzeniu na stołkach itp. Nie chcę być złośliwa, bo
                    moja położna jest naprawdę wspaniałą kobietą, która zapewnia mi poczucie
                    bezpieczeństwa, tak, czy inaczej i wiem, ze rodzić pójdę na pewno tam, ale mam
                    świadomość, że zrobią ze mną, co uznają za stosowne. I pomimo tego wszystkiego
                    mam dobre wspomnienia z pierwszego porodu, poczucie zadowolenia z opieki nade
                    mną i dzieckiem i niewyobrażalną wdzieczność czuję do lekarza, że mi na czas
                    dziecko z brzucha wyjął.
                    • agawa5 Re: do marcik 77 22.11.06, 15:29
                      a mozesz napisac kto prowadzi twoja ciaze? nie rozumiem co to znaczy ze oxy i
                      tak Ci podadza, co to za jasnowidz ze jeszcze nie ma porodu a On juz wie ze
                      bedzie konieczna oksytocyna. Pozatym pamietaj ze cokolwiek chcieliby zrobic, nie
                      moga kiwnąc palcem bez Twojej zgody.
          • marcik77 Do Agawa5 23.11.06, 17:56
            To fakt, miałam poród zabiegowy, ale nikt o tym wcześniej nie wiedział, że tak
            to się skończy. Przez cały czas albo stałam, albo chodziłam, prysznic też był w
            międzyczasie, końcowe ktg też na stojąco (duży plus), ale na samym końcu kazano
            wskakiwać na łóżko:( A nabardziej odpowiadała mi pozycja na stojąco. No cóż,
            może następnym razem nie dam się wycyckać:)
            Może chociaż Tobie uda się wywalczyć, czego życzę:)
            • agawa5 Re: Do Agawa5 23.11.06, 20:06
              Moze na stojąco urodzilabys bez problemu.? Ale juz po fakcie i nie wiadomo jak
              by było.
              Dziekuje za zyczenia. Jestem bardzo bojowo nastawiona, zobaczymy ile bede miala
              sily na walke na porodówce, ale nie dam sie. Pierwsza faza w klinice jest super,
              ale co do drugiej mogliby wreszcie tez zmądrzec.
              • earl.grey Re: Do Agawa5 23.11.06, 22:43
                no to też ci życzę dużo waleczności i szczęścia i trzymam kciuki. Im więcej
                takich dzielnych dziewczyn się znajdzie, które będą w stanie zawalczyć, tym
                szybciej położne zobaczą, że nie takie straszne to rodzenie wertykalne :)
                Uzależnienie położnych od lekarzy tez mi się bardzo nie podoba i nie ma podstawy
                w przepisach dotyczących obu zawodów. Myśle, że wynika po prostu z organizacji
                pracy w szpitalu. O zmiane tej sytuacji powinna zawalczyć Izba pielęgniarek i
                położnych, wszystkim by to wyszło na dobre.
                • agawa5 Re: Do Agawa5 24.11.06, 10:13
                  Earl grey mam do Ciebie prosbe, czy mozesz dac mi na priv namiar na szpital w
                  ktorym mialas cc na życzenie? Wole porod sn, ale gdyby bobas był ułozony
                  posladkowo albo owiniety pepowina chce miec alternatywe bez łaski i proszenia o
                  cesarke w klinice. Domyslam sie ze to byla jakas prywatna klinika.
    • earl.grey Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 22.11.06, 21:15
      jestem pod dużym wrażeniem. Chodziłam do szkoły rodzenia przy Świętej Rodzinie i
      prowadząca połozna mówiła nam, że pozycja do wyboru, ale na samo parcie - tylko
      półleżąca. I oczywiście nacięcie. W pozycji wertykalnej musi być trudno je zrobić...
      • agawa5 Do earl grey 23.11.06, 11:23
        Earl.grey szkoda ze to wszystko tylko tak pieknie brzmi a praktyka jaka jest
        wiemy wszystkie. Pani Olczak nie ukrywala ze jej sie to nie podoba, również to
        ze położne sa zalezne od lekarzy. No i powiedziała mi wprost: chcesz urodzic po
        swojemu musisz o to zawalczyc i nie martw sie tym co Ci powiedza bo to bzdury.
        Zarówno personel jak i sprzet jest do tego w szpitalu przystosowany. Trzeba
        tylko chciec.

        Co do naciecia, w pozycji wertykalnej jest ono zwykle niepotrzebne, ale jak
        mowiła mi p. Olczak lekarzowi jest wszystko jedno czy natnie czy nie. Bedzie sie
        zasłaniał odpowiedzialnoscią. Przeciez oni nie maja pojecia o naszych
        poporodowych dolegliwosciach z kroczem. To położnym zależy na ochronie ale one
        sie boją lekarzy. Same musimy brac sprawy we wlasne ręce.
    • olamad Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 23.11.06, 09:36
      Mimo, ze nie jestem z Poznania wypowiem się... W szkole rodzenia (mniemam, ze w
      każdej, albo w większosci) kobiety słyszą to, co chcą usłyszeć. Dotyczy to
      m.in. pozycji do parcia, nacinania krocza, podawania oxy itp. Jestesmy
      najczęściej przekonywane, że do każdej rodzacej podchodzi się indywidualnie, ze
      to my decydujemy o tempie i przebiegu porodu i tym podobne pierdoły. A
      rzeczywistość niestety bardzo często bolesnie weryfikuje informacje ze szkoły
      rodzenia - personel porodówki traktuje wszystkie kobiety rutynowo, czyli:
      parcie w pozycji wertykalnej, naciecie krocza w standardzie i podanie oxy by
      wszystko przyspieszyć. Mój pierwszy poród (a w zasadzie jego próba) miał
      niewiele wspólnego z wizją wyniesioną ze szkoły rodzenia należącej właśnie do
      tego szpiatala - co nie zmienia faktu, że sam szpital ma bardzo dobre opinie
      wsród kobiet i większość wychodzi stamtąd w miarę zadowolona.
      • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 23.11.06, 11:28
        Masz rację, ale my nie dyskutujemy z personelem i nie mowimy ze chcemy inaczej
        bo sie boimy, albo po prostu brak nam wiedzy. Moze warto jednak wziac troche
        literatury fachowej poczytac i wyrobic sobie zdanie na pewne tematy. No i zaufac
        sobie, wlasnej intuicji i nie bac sie. Przeciez nikt nie ma prawa zrobic nic
        wbrew twojej woli. Nawet jesli Ci sie zarzuca ze sie nie znasz to Twoja sprawa i
        Twoj wybór. Dziwne ze w zadnej dziedzinie medycyny nie zmusza sie pacjenta do
        leczenia i jak odmawia zabiegu czy leku to jego sprawa, a w położnictwie jakos
        zbyt wiele pozwalamy sobie narzucac.
        Ja sobie obiecałam ze tym razem sobie nie pozwolę.
        • pszczola73 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 23.11.06, 21:36
          widzę agawa, że jesteś bardzo bojowo nastawiona, ja rodziłam 2 razy w klinice
          św Rodziny, z perspektywy czasu ogólnie jestem zadowolona, choc porody
          przebiegał zupełnie inaczej niżbym chciała, pierwszy okres okej dużo chodziłam,
          prysznic, worek sako, okresowo ktg i nic nie wskazywało na kłopoty; w momencie
          gdy zaczął sie drugi okres porodu i główka zaczeła obniżać się w kanale rodnym
          tętno naszego synka zaczęło zanikać gdyby nie sprawna interwencja położnej i
          lekarza, który założył kleszcze nie wiem co byłoby z naszym synkiem, który
          okazało się-owinięty był pępowiną, pediatra dał ocenę w skali Apgar 7,9, z tego
          względu po wyjściu ze szpitala byliśmy pod kontrolą neurologa i chodziliśmy na
          rehabilitację, nasz synek miał obniżone napięcie mięśniowe spowodowane
          niedotlenieniem ćwiczenia pomogły jest ok.ale z nami na rehabilitację chodziły
          dzieci z wiele większymi problemami tam dopiero zrozumiałam że mieliśmy wiele
          szczęścia, że nikt nie czekał zbyt długo bo każda minuta niedotlenienia to
          ryzyko dla dziecka, założono mi kleszcze a dopiero po wszystkim wytłumaczono co
          się stało DZIĘKUJĘ PERSONELOWI KLINIKI ŚW RODZINY, że taka kolejność
          wybrano.Drugie dziecko rodziłam też tam rozpoczął się 2 okres porodu główka
          obniżyła się bez problemu położna powiedziała proszę mnie słuchać spróbujemy
          ochronić krocze byłam z siebie dumna popierałam, oddychałam na przemian gdy
          nagle słyszę tętno zwalnia położna mówi że mam przeć a mnie jakgdyby chwycił
          paraliż niebyłam w stanie współpracować więc nacięto mi krocze nie mam do
          nikogo o to pretensji urodził sie zdrowy, piekny chłopczyk tak jak jego brat
          owinął się pępowiną ale Apgar dostał 10 nie mam z nim problemów. Moje krocze
          pobolewało ale pięknie się zagoiło polecam szare mydło, w domu nasiadówki z
          kory dębu i arnikę. Mam dwóch wspaniałych synów, chciałaby jeszczę córeczką i
          napewno będę rodzić w klinice św Rodziny bo mam do nich zaufanie.
          • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 24.11.06, 10:17
            Masz racje są pewne sytuacje gdzie trzeba działac szybko. Ja tez nie mam zamiaru
            ryzykowac zdrowia dziecka. Ale takich przypadków ile jest, z 10%? reszta to
            prawidłowe porody a o takich mówimy. I tu powinno sie pozwolic matce na swobode
            wyboru, a w przypadku komplikacji niech decyduje lekarz.
            • pszczola73 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 25.11.06, 19:13
              Moje porody też zapowiadały się prawidłowo, przez kilka godzin pierwszego
              okresu nic nie wskazywało na kłopoty. Nie wiem ile procent porodów wymaga
              szybkich decyzji, ale widzę, że Ty już sprawdziłaś, mam nadzieję że z
              wiarygodnych źródeł bo Twoje wypowiedzi przestraszyły moją koleżankę, która
              jest w 24 tygodniu ciąży. Życzę Ci wszystkiego najlepszego, przede wszystkim
              szczęśliwych narodzin dziecka i takiego przeżycia porodu,który pozwoli
              zapomnieć negatywne wspomnienia z pierwszego porodu.
              • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 27.11.06, 09:16
                Te 10 procent to tak strzeliłam na oko. Nie chodzilo mi o podawanie statystyk
                tylko na zwrócenie uwagi na fakt ze w Poznańskich szpitalach nawet jak poród
                jest książkowy lekarze i tak narzucaja własne widzimisię. Przepraszam ale nie
                chciałam nastraszyc Twojej koleżanki.
                Dziekuje Ci bardzo za życzenia :) A odnosnie pierwszego porodu - byl super
                prawie taki jak chciałam tylko mam mały niedosyt ze nie o wszystkim pozwolono mi
                decydowac mimo ze nic złego sie nie działo. Teraz chce to zmienic i dlatego
                jestem taka zacięta na te pozycje wertykalne.

                Pozdrawiam wszytkie Poznanskie mamusie.
                • karmeliza Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 13.12.06, 11:43
                  Witajcie,
                  czytam i czytam różne fora o poznańskich szpitalach i zaczynam już wątpić - czy
                  naprawdę wszędzie trzeba leżeć na płasko w czasie porodu? Przecież to jakiś
                  absurd! Wprawdzie Agawa napisała, że trzeba się kłócić, ale to mój pierwszy
                  poród i nie za bardzo sobie wyobrażam, że właśnie rodzę, a na dodatek wykłócam
                  się z całym personelem. Macie jakiś pomysł, jak sobie z tym poradzić?
                  • marcik77 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 13.12.06, 13:29
                    Ja nic nie poradzę, bo z własnego doświadczenia wiem, że nie byłam w stanie nic
                    zrobić. Bardzo byłam skupiona na porodzie i nie wiem co się dookoła mnie
                    działo. W głowie mialam tylko: "współpracować z położną, współpracować z
                    połóżną". Tego się trzymałam i dałam radę.
                    • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 14.12.06, 10:32
                      u mnie akurat było odwrotnie. To połozna mowiła ze bedzie słuchała mnie i w
                      zasadzie robiłam co chciałam instynktownie a ona mi pomagała. Tak ponoc
                      najlepiej idzie poród jak sie mamie nie przeszkadza. Szkoda tylko ze to parcie
                      było na pólsiedząco.
                  • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 13.12.06, 13:33
                    na płasko nie - przynajmniej w klinice. Mozesz urodzic na półsiedząco bo na to
                    Ci pozwolą, ale to i tak nie załatwia sprawy bo ta pozycja jest równiez
                    niefizjologiczna. Powoduje ryzyko pekniecia krocza i zwęża wychód miednicy.

                    Co do pomysłów to ja sama nadal myslę. Dzwoniłam wczoraj do kliniki do Pani
                    która miała mi w cizagu kilku tygodni znaleźć odpowiednią położną do porodu.
                    Niestety ponoc zadna nie chce sie podjąc odbierania porodu w pionie. Hmm. Musze
                    sie znow skontaktowac z Pania Olczak i spytac wprost czy naprawde pozostaje mi
                    jedynie uprzec sie na siłe i liczyc na to ze dzidzię urodze sobie sama, bez
                    łaski i nikt mi skoro nie chce na tyłek patrzec nie musi. Jesli nie da sie tego
                    normalnie załatwic prosbą no to trzeba inaczej.
                    To moj drugi porod i terz nie pozwole sobie rzadzic. Mój maz to juz wogole nie
                    popusci.

                    • mmaaggee Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 13.12.06, 23:48
                      Ja rodziłam w Klinice św Rodziny 2 dzieci przy pierwszym dziecku miałam
                      nacinane krocze ale przy drugim mimo że dziecko było większe krocze zostało
                      ochronione teraz tego żałuję bo mam problem z trzymanie moczu, pamiętam, że
                      położna po porodzie powiedziała mi że musze ćwiczyć przez kilka tygodni mięsnie
                      Kegla ale jak to przy dwójce małych dzieci nie miałam za duzo czasu, ćwiczyłam
                      ale niesystematycznie. Lekarz ginekolog powiedział mi że to miało duży wpływ
                      przede mną zabieg, którego sie boję narazie chodzę cały czas z wkładką-
                      straszny dyskomfort.Wiem że nie zawsze sie tak kończy ale sama jestem sobie
                      winna. Wracając do pozycji to do końca mogłam chodzić, korzystałam też z worka
                      sako jak doszło do 10 cm to etap schodzenia główki odbyłam w pozycji kolankowo-
                      łokciowej polecam ją. Agawo jeśli mogę Ci coś radzić spróbuj w innym szpitalu,
                      może w Raszeji koleżanka rodziła w wodzie bardzo była zadowolona.
                      • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 14.12.06, 11:16
                        Czy mozesz powiedziec w którym momencie musialas sie połozyc ? rozumiem ze jak
                        główka była juz widoczna w szparze sromowej. To juz cos, bo to druga faza ze
                        skurczami partymi i jak sie nie lezy to jest wieksza szansa na to ze maluch sie
                        nie zaklinuje itp.

                        Co do nietrzymania moczu. Polecam kontakt:

                        Fizjoterapię prowadzi magister Michał Koszla
                        Specjalistyczne Gabinety Lekarskie "Galena"
                        Poznań, ul. Krakowska 32/1
                        Rejestracja telefoniczna pod numerem 061 850 12 21
                        od poniedziałku do piątku w godz. 9-20.
                        Telefon komórkowy: 0606 95 99 92

                        Moze uda sie uniknąc zabiegu
                        • mmaaggee Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 14.12.06, 22:11
                          Położyć musiałam sie w pozycję pół siedzącą jak było widać już główkę,
                          właściwie położyłam się i może to były 3 skurcze a może 4 dokładnie nie
                          pamiętam później położna kazała mi oddychać przeponą, urodziła się główka a
                          przy barkach pamiętam mówiła proszę oddychać nie wolno poprzeć.Dziękuję Tobie
                          bardzo za adres ale byłam już konsultowana i tylko plastyka pochwy wchodzi w
                          grę.Pozdrawiam powodzenia.
                          • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 15.12.06, 12:36
                            Czy pamietasz moze nazwisko położnej z ktora rodziłas drugiego dzidziusia
                            własnie tak jak to opisałas - byłabym wdzieczna.
                            • mmaaggee Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 02.01.07, 21:47
                              Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Pierwszy okres do 7 cm rozwarcia
                              szyjki macicy prowadziła położna Lucyna Oses, później nastąpiła zmiana i od
                              godz 19:00 do porodu tj. 21:10 położna Beata Sobala. Obie bardzo miło
                              wspominam.
                              • earl.grey Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 05.01.07, 23:28
                                Panią Beatę pamiętam ze szkOły rodzenia przy śW Rodzinie, która prowadzi. jest
                                przekonana, że pierworódki nie są w stanie urodzić bez nacięcia, chociaż bardzo
                                miła.
                                • tess74 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 06.01.07, 15:53
                                  A ja byłam świadkiem jak pani położna w Klinice (Iwona?) stwierdziła, że choć
                                  stoi to w sprzeczności z zasadami rodzenia po ludzku, to ONI tu w szpitalu
                                  uważają, że lepiej jest naciąć i nacinają- odnoszę wrażenie, że jest to
                                  przekonanie, któremu tam wszyscy hołdują. Rodziłam w św. Rodzinie dwukrotnie,
                                  spędziłam tam sporo czasu z powodu żółtaczki i nie miałam okazji poznać kobiety
                                  nienaciętej- nie tylko pierworódki, ale w ogóle żadnej. Tak pewnie już tam jest,
                                  chociaż może to przypadek.
                                  • soprana Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 08.01.07, 13:29
                                    A ja byłam świadkiem jak pani położna w Klinice (Iwona?) stwierdziła, że choć
                                    > stoi to w sprzeczności z zasadami rodzenia po ludzku, to ONI tu w szpitalu
                                    > uważają, że lepiej jest naciąć i nacinają.

                                    Oni mogą sobie tak uwazac, ale zgodnie z prawem wykonanie jakiegokolwiek zabiegu
                                    bez zgody pacjenta jest karalne (mam gdzies zanotowany nawet paragraf). Jesli
                                    matka sie nie zgodzi to g.. im do tego i nie maja prawa naciąć. Najlepiej miec
                                    pisemne oświadczenie zeby było wszystko jasne.
                                    Wiecie co mi sie nie podoba. W kazdej zadnej medycyny nikt nas do niczego nie
                                    zmusza, nawet mozemy rezygnowac z operacji ratujacych życie. W położnictwie
                                    natomiast ktos sobie wymyślił ze kobieta nie ma nic do powiedzenia i żadnego
                                    prawa decyzji. Czy to nie jest nienormalne?
                                    • karmeliza Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 08.01.07, 19:07
                                      Soprana! Święte słowa! Mam dokładnie takie same - smutne - wnioski. A że czeka
                                      mnie niedługo poród, to mocno mnie to frustruje. Akcja "rodzić po ludzku"
                                      pokazała kobietom, czego się mogą domagać, ale personel w szpitalach pomimo
                                      kilku lat trwania akcji mało się tym przejmuje. Ważne, żeby lekarzowi było
                                      wygodniej, a że kobieta potem cierpi z powodu nacięcia itp., to jest kompletnie
                                      nieważne. Swoją drogą, gdyby to mężczyźni rodzili dzieci, to na pewno medycyna
                                      byłaby o wiele bardziej zaawansowana w kwestii znieczuleń porodowych itp. Jakoś
                                      to tak już jest, że kobiety wszystko mogą i powinny wytrzymać.
                                      • tess74 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 09.01.07, 15:57
                                        Oczywiście, że można się nie zgodzić, ale faktycznie zróbcie to dziewczęta
                                        odpowiednio wcześniej, bo w czasie parcia w Klinice nikt niestety nie będzie Was
                                        pytał, czy sobie życzycie być nacięte- takie mam doświadczenia.
                                        • karmeliza Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 09.01.07, 22:06
                                          Witaj Tess,
                                          dzisiaj byłam w szkole rodzenia i dowiedziałam się, że na Lutyckiej nikomu do
                                          głowy nie przyjdzie poinformować rodzącej o konieczności nacięcia - po prostu
                                          robi się nacięcie i już. Prawa pacjenta są w tym przypadku czystą teorią.
                                          Dodam, że moje pytanie, dlaczego nie informuje się rodzącej (już nawet nie
                                          pytałam o to, czy pyta się rodzącą o zgodę na zabieg) spotkało się z dużym
                                          niezrozumieniem - trochę na zasadzie, że i tak kobieta nie ma nic do
                                          powiedzenia w tej sprawie i nie trzeba sobie zawracać głowy zbędną kurtuazją.
                                          Pozdrawiam!
                                          • soprana Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 10.01.07, 09:16
                                            Dodam od siebie tylko tyle na ten temat:

                                            Kodeks karny: "Art. 192. § 1.
                                            Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze
                                            ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

                                            Proponuje przeczytac to Pani położnej ze szkoły rodzenia :))) chciałabym widziec
                                            jej minę hehe
                                            • fala9 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 10.01.07, 09:44
                                              he he jak sie dobrze powalczy to moze wyprawka sie zwroci. (mysle o
                                              odszkodowaniu). No ale nie robmy sobie jaj z naszych bardzo powaznych dylematów.
                                              • karmeliza dzięki za artykuł KK 10.01.07, 11:43
                                                Wielkie dzięki za fachową reakcję i podanie odpowiedniego artykułu KK. To
                                                rzeczywiście jest twardy argument :) Swoją drogą, nawet wśród samych kobiet
                                                istnieje milczące przyzwolenie, że nie trzeba ich w czasie porodu szczególnie
                                                szanować ani przestrzegać ich praw...
    • geospiza no to ja nie miałam tyle szczęścia.... 21.12.06, 17:58
      Rodziłam w św. Rodzinie i jedyne co słyszałam tam, to że TRZEBA przeć w pozycji
      "na chrabąszcza", tj. leżysz na plecach i przesz z kolanami przyciągniętymi do
      klatki piersiowej... Cholerny, poj...... szpital, kurwica mnie bierze, jak o tym
      wspomnę, popękałam jak nie wiem co i do dziś mam problemy bólowe plus deprechę
      na maksa, a wszystko przez ten cholerny szpital !!!!!! Kur... trzeba było wybrać
      inny szpital !! Ale czy się da rodzić po ludzku w tym cholernym mieście ????
      Jak o tym sobie przypomnę, to mi się wyć chce !!!!
      • maja307 Re: no to ja nie miałam tyle szczęścia.... 22.12.06, 13:40
        mmaaggee
        ja również poproszę nazwisko tej położnej na maila.
    • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 25.01.07, 14:11
      Bylam ostatnio na kontroli u mojego doktorka. Rozmawialismy z nim półtorej
      godziny bo nie było innych pacjentek glownie o porodzie. Sam nam powiedział ze w
      klinice mozna urodzic w kucki i na siedzaco i wogole, jak nam wygodnie bo te
      łóżka porodowe maja wiele funkcji. Jest jeden warunek: w miare dobre czucie w
      nogach. Dla niego pozycja matki jest bez znaczenia i jak sam zaznaczył mimo tego
      ze rodzi sie na polleżaco, to kucki sa najbardziej fizjologiczna i
      najoptymalniejsza pozycją. Zobaczymy jak to wszystko nam wyjdzie przy porodzie,
      na nastepnej wizycie ma nam doradzic położną. No i na nienacinanie tez sie
      zgodził co dla mnie bardzo wazne.
      • karmeliza Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 26.01.07, 12:43
        Agawa,
        a do kogo chodzisz? Bo to brzmi przepięknie... A Twój lekarz będzie przy
        porodzie? Bo jeśli nie, to znowu możesz trafisz na jakiegoś tradycjonalistę.
        Pozdrawiam!
        • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 27.01.07, 11:35
          Chodze do dr. Stoinskiego i bedzie przy porodzie. Był przy pierwszym i przy
          drugim tez bedzie. Nie wyobrazam sobie ogladac obcych twarzy podczas tak
          rodzinnego wydazenia jak narodziny dziecka. Pierwszy porod mialam bardzo
          spokojny, muzyczka, mile dyskusje bo wszyscy sie znamy, nawet obchod do mnie nie
          wchodził na salę. Tylko polozna ktora wybralam no i moj doktorek. Reszta wstep
          wzbroniony.
          • agawa5 Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 27.01.07, 11:39
            Szkoda ze za taki komfort trzeba placic, bo wiekszosc mam ma wazniejsze wydatki
            niz płacenie za porod. To bardzo niesprawiedliwe i przykre, ze nie mozna liczyc
            na wspaniałe przezycia bez kasy. Mam nadzieje ze kiedys to sie zmieni. Puki co
            wole nie ryzykowac ze trafie na jakiegos lekarza czy połozna oszołoma z ktorym
            sie nie bede zgadzac i o wszystko trzeba bedzie sie kłucic.
            • karmeliza Re: Porod wertykalnie w Poznaniu MOŻNA !!! 28.01.07, 12:45
              Gratuluję i zazdroszczę domowej atmosfery przy porodzie! Ale myślę, że jak
              długo porody będą w szpitalach, tak długo trzeba będzie dopłacać za normalne
              traktowanie. Marzą mi się domy narodzin albo po prostu rodzenie w domu i już.
              Pozdrowienia!
    • biedrona12 jak wygl 02.04.07, 10:53

    • biedrona12 Hej no i jak wygladał twój poród???? 02.04.07, 10:53

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka