Dodaj do ulubionych

Lyreco-Poznań-opinie

07.12.06, 22:42
Lyreco to obóz pracy-od 8.30 do 16.30,w samochodzie od klienta do klienta, a
później w domu od 18-2 w nocy...wypełniając nie kończącą się ilość raportów i
ofert cenowych...A ceny- wyższe niż u konkurencji!i od stycznia ma być
podwyżka o 5-10%.

PH w dziale Field traktuje się jak niewolników.

Obserwuj wątek
    • Gość: migu Re: Lyreco-Poznań-opinie IP: *.netpoint.pl 11.01.07, 22:03
      później w domu od 18-2 w nocy...wypełniając nie kończącą się ilość raportów i
      ofert cenowych...
      MAXMEL - byś tyle siedział to by premia byla miesiąc w miesiąc - a z takiej
      kasy to byś nie zrezygnował. Poza tym - cena ZAWSZE jest "do negocjacji" ;-)
      Poza tym - czy Ty jeszcze w tej firmie pracujesz ??
      • Gość: Matrix Re: Lyreco-Poznań-opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 06:04
        Witam !
        Zgadzam się z tobą w 100% . Pracuję w tej firmie 3 lata i nie mam takich
        problemów. Jeżeli komuś nie pasuje to zawsze może lecieć do " Wielkiej
        Brytanii "
        na " zmywak " Zapewne tam będą mieli mniej pracy i więcej uznania. Zupełnie nie
        potrafię zrozumieć osób które piszą na tym forum bzdury odnośnie Lyreco. Jeżeli
        komuś nie odpowiada praca w firmie to zawsze może ją opuścić. Tutaj nikt na
        siłę nikogo nie trzyma. Pisząc "kolego ? " obóz pracy tylko się ośmieszasz w
        oczach normalnych osób.

        P.S. Jeszcze jedno - LYRECO NA WYSPACH BRYTYJSKICH UZNANE ZOSTAŁO JAKO JEDNĄ Z
        NALEPSZYCH FIRM - JAKO PRACODAWCA. A "KH" JEST WE WSZYSTKICH ODDZIAŁACH
        IDENTYCZNE - A NIE ODRĘBNE DLA KAŻDEGO Z KRAJÓW.

        Pozdrawiam,
        PH 5,5
      • Gość: Matrix LYRECO - Proszę bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 06:07
        Witam !
        Zgadzam się z tobą w 100% . Pracuję w tej firmie 3 lata i nie mam takich
        problemów. Jeżeli komuś nie pasuje to zawsze może lecieć do " Wielkiej
        Brytanii "
        na " zmywak " Zapewne tam będą mieli mniej pracy i więcej uznania. Zupełnie nie
        potrafię zrozumieć osób które piszą na tym forum bzdury odnośnie Lyreco. Jeżeli
        komuś nie odpowiada praca w firmie to zawsze może ją opuścić. Tutaj nikt na
        siłę nikogo nie trzyma. Pisząc "kolego ? " obóz pracy tylko się ośmieszasz w
        oczach normalnych osób.

        P.S. Jeszcze jedno - LYRECO NA WYSPACH BRYTYJSKICH UZNANE ZOSTAŁO JAKO JEDNĄ Z
        NALEPSZYCH FIRM - JAKO PRACODAWCA. A "KH" JEST WE WSZYSTKICH ODDZIAŁACH
        IDENTYCZNE - A NIE ODRĘBNE DLA KAŻDEGO Z KRAJÓW.

        Pozdrawiam,
        PH 5,5

        • Gość: Rexel29 Re: LYRECO - Proszę bardzo IP: *.centertel.pl 12.01.07, 16:02
          Witam
          Zgadzam się z Tobą w 100%. Nikt nikogo na sile nie trzyma, a jak sobie wszystko pukladasz to pracujesz najpóźniej do 17.
        • Gość: mruk Re: LYRECO - Proszę bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 16:51
          skąd taka informacja o Lyreco w Brytani ? Bo we Francji opinie są zgoła inne.
          Tam firma postrzegana jest jako jeden z gorszych pracodawców. Z tego wniosek
          wypływa że standarty są różne ( zwłaszcza w podejściu do pracowników ) mimo że
          takie same. Problem tkwi w interpretacji procedur. U nas FSD i DSD dorabiają
          własne procedurki, raporciki, zestawionka po prostu dupokryjki aby manipulując
          tymi danymi stworzyć jakąś wirtualną rzeczywistość. Tak wykreowany obraz
          "rzeczywistości" łatwo naginać do własnych potrzeb. A to wmówic coś PH, a to
          obronic się przed atakiem Królowej Matki.
          Matrix , musze cie rozczarować. Jesteś w Matrixie chłopie. A POlskie Lyreco nie
          stosuje literalnie procedur "ogólnoświatowych" tylko to co jest dla niego
          wygodnie stosować. Chłopie weź niebieską pigułke. Obudź się !!!
          • Gość: Matrix Re: LYRECO - Proszę bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 21:11
            Nie rozumiem . Po co tu jeszcze pracujesz ?

            • Gość: Mruk Re: LYRECO - Proszę bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 10:02
              Czego nie zrozumiałeś ? Przekaz jest jasny jak mi się zdaje. Powtórze więc
              bardziej dosadnie. Mamy menagerów o mentalności drobnych cwaniaczków dla których
              etyka w biznesie to tylko krótki rozdział w podręczniku a handlowiec to
              "narzędzie" służące do realizacji własnych niekoniecznie zgodnych z polityką
              firmy interesów. Zapewne brak mi obiektywizmu ale nie sposób go mieć po latach
              patrzenia na tą "organizacje".
    • Gość: Wawa Re: Lyreco-Poznań-opinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 12:14
      "maxmel napisała:
      Lyreco to obóz pracy-od 8.30 do 16.30,w samochodzie od klienta do klienta..."

      Czasem jeżdżę po Warszawie i jak do tego fragmentu odnieść kilka Waszych
      samochodów "ukrytych" na pl.Dąbrowskiego?
      Po prostu chłopaki siedzą zadekowani gdzieś w knajpie :) - chciałbym żeby tak
      wyglądał obóz pracy.
      Faktycznie jak się pół dnia przesiedzi na tyłku dzwoniąc do klientów to potem
      jest kocioł z papierami.
      Pozdrawiam PH pracujących normalnie
    • Gość: z..y Re: Lyreco-Poznań-opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:53
      Firma LYRECO to jeden wielki kit najgorsza,chora, ułomna firma ze nie powiem
      po... Tzn. firme te niszczą ludzie nazywani ASM i ... To oni jak w amway-u
      mają wbite w mózg chore zasady które próbują wpoić pozozstałym normalnie
      podchodzącym do życia ludziom kity i brednie.Dało by się pracować w tej firmie
      gdyby nie ci ..... a pozatym szkoda słów i pisania. Pani Matka powinna zrobic
      poządek z tymi deb.... to może w Lyreco było by lepiej.Z.. firma
      • skory1 Re: Lyreco-Poznań-opinie 12.02.07, 08:38
        Gość portalu: z..y napisał(a):

        > To oni jak w amway-u mają wbite w mózg chore zasady które próbują wpoić
        pozozstałym normalnie podchodzącym do życia ludziom kity i brednie.

        Nie pluj na coś, czego nie rozumiesz. Te "chore zasady" znajdują się w wielu
        książkach na temat rozwoju napisanych przez mądrych, szanowanych ludzi.

        Załączam małą listę.
        "Jak zdobywać przyjaciół i zjednywać sobie ludzi" -
        www.nlp.net.pl/index.php?p123,jak-zdobyc-przyjaciol-i-zjednac-sobie-ludzi-6xcd
        "Sztuka profesjonalnej sprzedaży" -
        ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=34664
        "Myśl i bogać się" - www.gandalf.com.pl/b/mysl-i-bogac-sie/
        • Gość: merry Re: Lyreco-Poznań-opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 14:41
          Witam wszytskich na tym forum Waszej firmy,ja w niej nie pracuje
          ale.....zastanawiam się czy nie wysłać papierów,ponieważ ostatnio widziałam
          ogłoszenie,mam prace, ale za małe pieniądze i bardzo monotonną.Może zmiana
          byłaby wskazana,doradzcie mi czy warto i jak to wygląda tak na serio z tym
          czasem pracy,pozdrawiam,
          • Gość: mruk Re: Lyreco-Poznań-opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:05
            Merry, daj sobie spokój z lyreco, jest tyle poważnych firm w Polsce. Jeśli nie
            musisz uciekać z obecnej to nie pchaj się tam.
            • maxmel Re: Lyreco-Poznań-opinie 05.04.07, 21:21
              Tak właśnie czytam "uwagi" pod moim adresem i śmiać mi się chce...Przecież to
              wszystko zależy od ASM-a, jak długo w domu siedzisz nad raportami-ja np.
              musiałem przepisywać na kompie oferty, które składałem klientom ...mój był
              pracoholikiem i według jego mniemania wszyscy też ponad wszystko kochają swoją
              pracę i nie mają innych zajęć ani obowiązków. Jak na przykład wytłumaczyć to,
              iż podczas urlopu wydzwaniał do mnie żebym przyszedł do biura i coś dla niego/ a
              raczej za niego zrobił...albo 4-ro godzinne zebrania co środę. Poważnie nic nie
              wyolbrzymiam!!!
              Co do siedzenia w knajpach to szczerze piszę, że nigdy podczas pracy nigdzie nie
              wstępowałem.
              Zwolniłem się to prawda, ale nie dlatego, że nie chciało mi się pracować,
              wychodzę z założenia, że pracuję się aby mieć za co żyć, a nie żyje aby
              pracować. Oddanie się pracy i zaangażowanie to jest zupełnie zgodne z jej
              wykonywaniem, ale kiedy widzę,że za marne grosze jestem wyzyskiwany to niestety
              dziękuję i odchodzę. Nie miejcie ludziom za złe, że im się w Lyreco nie podoba,
              po prostu wiele rzeczy zależy nie tylko od pracownika ale i od zwierzchników...
    • frencen MAXMEL opinie 12.02.07, 10:40
      jak siew godzinach pracy nie potrafisz wyrobić z Tobie tylko wiadomych względów
      to albo zabierz się ostrzej do pracy bo to nie wakacje albo ją zmień a nie
      wynurzaj się nam tu na forum w taki żenujacy sposób

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka