renepoznan
13.02.07, 16:07
We Włoszech Izraelski historyk opublikował monografię w której opisywał tę
średniowieczną aszkenazyjską sektę, która dokonywała rytualnych mordów na
chrześciańskich dzieciach. Podkreślam - nie jakis liczący się nurt judaizmu
lecz ekstremistyczna sekta. Badania naukowe jak to badania. Opublikował
rzecz, która dla badaczy tematu wielką niespodzianka nie była choc sprawa
jest mało znana i niespecjalnie propagowana. I do tej pory powiedziałbym
jego sprawa i jego problem. Nie takie teksty juz publikowano.
Ale wiecie jaka jest reakcja na jego monografię? Nie dyskusja merytorycznia i
obalenie jego tez w dyskusji naukowej. Soptkał go stek obelg z których
okreslenie antysemita przoduje (zaznaczam autor jest żydem!!!) Ponadto
zażądano pozbawienia autora wszelkich tytułów naukowych, zarzucono kłamstwo i
nawet wezwano do jego zabicia.
Argument podstawowy w dyskusji z nim to: Każdy uczeń wie, że mordy rytualne
to haniebne antysemickie kłamstwo ...". Argument nie do odparcia.
Nihil novi. Skąd my to znamy :):):) Ten styl dyskusji "naukowych" i polemik?