Dodaj do ulubionych

wywołanie porodu

17.07.08, 19:12
Mam pytanie, czy któraś miała wywoływany poród? Jak tak to proszę o
opisanie jak to się odbywa i czy poród trwa wtedy krócej? Czy można
wywołać poród przed przewidywaną datą porodu? Jak jest wtedy z zzo?
Obserwuj wątek
    • mal134 Re: wywołanie porodu 17.07.08, 21:15
      ja po czesci mialam wywolywany porod, wywolają ci 10 dni po terminie nie predzej
      :/ daja ci kroplowke z toksy , porod jest o wiele bolesny, ale krotszy to wątpie
      w to ja rodzilam 18 godzin , a skurcze sa bolesne
    • magdakmagdak Re: wywołanie porodu 21.07.08, 09:24
      dzięki za info, a jak jest z wywołaniem przed terminem porodu? Czy
      któraś miała tak ugadane z ginekologiem?
      • marghot Re: wywołanie porodu 21.07.08, 09:26
        Ale jaki miałoby cel wywoływanie przed terminem? i to jeszcze
        uzgodnione z ginem?
        Prze terminem wysoływać dziecko, którre jeszcze może nie jest
        gotowe? Jak dla mnie nonsens i dziwilabym się, gdyby znalazł się
        taki lekarz, który w przypadku braku wskazań poszedłby na taki układ.
        • magdakmagdak Re: wywołanie porodu 21.07.08, 09:39
          No właśnie są tacy lekarze, więc dlatego się pytam. Wyznaczają ci
          termin na USG a potem dwa, trzy dni przed tym terminem jedziesz do
          szpitala na jego dyżur i podaje ci kroplówkę. Zazwyczaj ten ternim
          USG to różnica niecałych 2 tygodni od przewidywanego ternimu porodu
          wg ostatniej miesiączki. Więc wszysko jest ok, bo dziecko rodzi się
          w 38 tygodniu.
          • mama-emilki Re: wywołanie porodu 21.07.08, 11:01
            Nie widzę sensu na siłę wyciągać dziecko, o ile nie przekroczono 42 tygodnia
            ciąży.Czemu ma to służyć? (oczywiście mówimy tu o ciąży fizjologicznej)
            • toffix Re: wywołanie porodu 21.07.08, 14:59
              Niestety, to się zdarza. Bo kobietom się wydaje, ze najlepiej jest urodzić na
              dyżurze ich ginekologa. Płacą za to kupę kasy, a lekarze bardzo chętnie - czemu
              nie. Dla mnie też to dziwne, ale tak się niestety dzieje. Moja kuzynka tak
              zrobiła, później troszkę żałowała bo dziecko sprawiało wrażenie, jakby jeszcze
              nie przekroczyło tego 38. tygodnia. Czasami wiek ciąży bywa troszkę źle określony...
              • magdakmagdak Re: wywołanie porodu 21.07.08, 20:29
                masz rację toffix. Z cesarskimi cięciami też tak jest. Moja znajoma
                miała wywoływany poród przez kroplówkę, a kuzynka cesarkę. Ciekawa
                jestem ile taki lekarz sobie życzy za wywołanie. Słyszałam że
                najwięcej wywołań robi się na Polnej właśnie na dyżurach gin i
                między innymi dlatego, żeby zapewnić sobie miejsce na porodówce i
                żeby lekarz który prowadził całą ciążę był obecny przy porodzie.
                • toffix Re: wywołanie porodu 21.07.08, 21:23
                  Za wywołanie 1500 albo 2000. Cesarka ponoć jest droższa. Oczywiście mowa o
                  Polnej bo to prywatny szpital.
                  • magdakmagdak Re: wywołanie porodu 22.07.08, 14:32
                    Ja pierdziele aż tyle? I ci lekarze narzekają, że mało zarabiają
                    KPINA ! Masz rację Polna - "prywatny szpital". Nigdy tam nie urodzę
                    nawet jak by było miejsce. Myślę o klinice św. rodziny.
                    • toffix Re: wywołanie porodu 23.07.08, 11:42
                      No, drogo. ALe na to lekarze akurat nie narzekają - narzekają
                      na "oficjalne" wynagrodzenia. A to są zwykłe łapówki. To się
                      korupcja nazywa i jest karalne. Tylko czemu wciąż trwa i trwa? Też
                      mówiłam, ze nie chcę na Polną, rodziłam w Klinece św. Rodziny i
                      chociaż wiele mogłabym jej zarzucić to na pewno nie to, ze mnie ktoś
                      olał, czy to, że traktowano inaczej pacjentki "swoje" i te, któe nie
                      miały lekarza z tego szpitala.
                      • suede.shoes łapówkarstwo 23.07.08, 12:16
                        toffix, popieram Cię całkowicie!!! Również płacąc położnej za jej
                        opiekę przy porodzie łamiemy prawo i zapominamy, że: 1. to jej psi
                        obowiązek się nami zająć i dostaaje już za to kasę, 2.karalne jest
                        nie tylkoprzyjęcie, ale również DANIE łapówki, więc konsekwencje
                        grożą również nam! Och, jak mnie wnerwia to podejście z czasów
                        komunizmu, że jak nie zapłacę to mnie nie obsłużą:((
                        • toffix Re: łapówkarstwo 23.07.08, 12:33
                          O, tak. Jest to ich obowiązek nami się zająć, a niestety, osoby,
                          które dają łapówki zapewniają sobie jakąś lepszą opiekę kosztem
                          tych, które nie płacą. Bo przecież lekarz, czy położna w czasie
                          dyżuru powinni zajmować się wszystkimi pacjentkami, a tu ktoś płaci
                          i liczy na szczególne względy więc siłą rzeczy inne się zaniedbuje.
                          A poza dyżurem, o ile mi wiadomo, nie mogą być w szpitalu. W ten
                          sposób kobiety same psują poziom opieki. Może ubezpieczenia
                          pozwalające na uzyskanie oficjalnie dodatkowych świadczeń by ten
                          problem rozwiązały? I może byłoby taniej?
                          • maggi111 Re: łapówkarstwo 23.07.08, 16:17
                            Witam. Po pierwsze ceny za obecność lekarza przy porodzie są już dawno
                            nieaktualne. Bardzo bliskiej mojej przyjaciółce, doktor zaproponował 7 tys. za
                            planowe c.c. A położnej psim obowiązkiem jest zająć się pacjentką w czasie
                            dyżuru. Jeżeli chcemy jej pomocy i ona przyjeżdża specjalnie, to sorry, ale ja
                            za darmo bym tego nie robiła. I jeszcze jedno , to nie one nas szukają, tylko my
                            ich poszukujemy, dzwonimy, umawiamy się. I położna może do porodu przyjeżdżać,
                            przynajmniej na Polnej. W porównaniu z kwotą jaką wydałam na wizyty u lekarza w
                            trakcie ciąży, to kwota jaką chcą położne jest niewielka. Prawda jest jedna, to
                            my pacjenci nauczyliśmy lekarzy brania. Prawników i innych wpływowych ldzi też.
                            • toffix Re: łapówkarstwo 24.07.08, 09:11
                              No, ładnie, przez rok taka różnica w cenie... Tu na tym forum
                              czytałam, kiedy byłam jeszcze w ciąży, że położna nie może
                              przyjechać poza dyżurem do szpitala i wtedy przekazuje "swoją"
                              rodzącą pod opiekę koleżanki, która aktualnie ma dyżur. I pamiętam,
                              ze swego czasu moja siostra się o to dowiadywała u położnych i taka
                              była wersja. Ale się nie upieram bo ja nie chciałam płacić i nie
                              dowiadywałam się.
                              • zielonarzeka Re: łapówkarstwo 24.07.08, 23:39
                                słyszałam, że CC na Polnej u jednego profesora 3 tys. u innego 8
                                tys. zł dość duża rozbieżność; może pierwsza stawka to jeszcze przed
                                inflacją z zeszłego roku:)
                                a to że Polna to prywatny szpital, to naprawdę niezłe:)
                                jak byłam kiedyś na IP na Polnej (z poronieniem) to mój były gin
                                nawet mnie nie poznał, a rok wcześniej jak płaciłam mu za operację,
                                to nie miał tego problemu;
    • gwiazdka190 Re: wywołanie porodu 20.09.08, 12:37
      ja miałam wywoływany poród przed terminem. Termin miałam na 3.03 a
      rodziłam 20.02. bo moj lekarz mial tak duzur, a dziecko bylo juz
      gotowe i mialam rozwarcie. Po przyjeciu na oddzial zostal mi
      przebity pecherz (nie boli) i podlczona kroplowka z oxytocyna. czy
      krocej sie rodzi? raczej nie, ja rodzilam 11 godzin... ale zle nie
      bylo, choc czasami skurcze byly nawet 5 minutowe :( jesli chodzi o
      zzo to nie ma problemu. Ja jak juz mialam regularne skurcze dostalam
      zzo i caly porod wspominam raczej bezbolowo...
      • gwiazdka190 Re: wywołanie porodu 20.09.08, 12:41
        aa i przyznam sie ze rodzilam na polnej a za porod placilam 2000
        plus 500 za zzo. oczywiscie do wyboru sn czy cc. ja zdecydowalam sie
        na sn. wydanych pieniedzy nie zaluje, przynajmniej potraktowana
        bylam po ludzku, do malej przychodzil specjalnie pan profesor
        dodatkowo a przy zoltace od razu byla przeniesiona na mocniejsze
        lampy na gore...
        • mimika124 Re: wywołanie porodu 20.09.08, 16:36
          a ja miałam swego dr na polnej,pojechałam w terminie - dlatego że
          ktg wyszło b.złe-mało ruchów itd. urodzilam w końcu przez cc - po
          dlugiej batalii sn i braku postepu akcji porodowej i nic nie
          płaciłam. dlatego zdziwoina jestem, ze się płaci...a i położne były
          super i na porodówce i na oddziale potem i też nikomy z nich nie
          płaciłam.
          • maggi111 Re: wywołanie porodu 21.09.08, 12:37
            Ostatnio na spacerku z moją dzidzią poznałam pediatrę z Polnej. Rodziła tam
            niedawno, o dziwo samoistnie, ponoć wszystkie jej koleżanki mają c.c.(koleżanki
            tzn. panie doktor z Polnej).Opowiadała mi o szopkach jakie urządza się dla
            pacjentek, które płacą lekarzom za obecność przy porodzie. Ona jest młodym
            lekarzem więc w tym wszystkim nie uczestniczy. Obawiam się,że zostałaś w coś
            takiego wciągnięta. No cóż zapłaciłaś to masz. A swoja drogą kwota jaką podałaś
            jest stosunkowo niewysoka. Słyszałam o wyższych. Ja jak i moja przedmówczyni nie
            zapłaciłam złotówki nikomu i złego słowa nie dam powiedzieć na opiekę.
            Zauważyłam wręcz,że kobity, które zapłaciły lekarzom nie były lubiane przez
            położne a w końcu ich opieka jest najważniejsza.
            • gwiazdka190 Re: wywołanie porodu 24.09.08, 14:40
              nie zgadzam sie z toba. na pielegnairki i polozne nie moge
              powiedziec zlego slowa. wszystkie byly dla mnie b.mile. jak chcialam
              znieczulenie np. ketanol nie bylo problemu, jak chcialam pospac a
              mala wojowala braly ja do siebie do pokoju etc. bylam traktowana
              bardzo dobrze choc wiedzialy ze jestem od tego i tego lekarza bo
              przychodzil do mnie codziennie zapytac sie jak czuje, czy czegos nie
              potrzebuje etc
        • toffix Re: wywołanie porodu 22.09.08, 21:50
          gwiazdka190 napisała:

          > aa i przyznam sie ze rodzilam na polnej a za porod placilam 2000
          > plus 500 za zzo. oczywiscie do wyboru sn czy cc. ja zdecydowalam sie
          > na sn. wydanych pieniedzy nie zaluje, przynajmniej potraktowana
          > bylam po ludzku, do malej przychodzil specjalnie pan profesor
          > dodatkowo a przy zoltace od razu byla przeniesiona na mocniejsze
          > lampy na gore...

          To się nazywa korupcja i jest karalne.
          • agnsoc5 skandal!! 22.09.08, 23:12
            jestem przerazona skalą łapownictwa na Polnej i wysokością opłat (!!)
            Mnie na nie nie stac - to jak w takim razie bede potraktowana??
            Swoją drog
            • agnsoc5 Re: skandal!! 22.09.08, 23:14
              chcialam dokonczyc ale mi sie klikneło:)
              swoją drogą płacenie za wywołanie porodu wczesniej tylko dlatego ze
              moj lekarz jest na dyrzurze uwazam za glupote: skrajne
              nieodpowiedzialnosc i chciwosc lekarzy
          • gwiazdka190 Re: wywołanie porodu 24.09.08, 14:43
            moze i korupcja ale dla mnie najwazniejsze bylo zdrowie mojego
            dziecka i moje. tym bardziej ze wiedzialam ze moja corka jest
            owinieta pepowina i wolalam miec kogos zaufanego przy sobie bo
            pozniej sie slyszy czesto o niedotlenieniach etc.

            nie zaluje ani zlotoki, ktora wydałam
            • agnsoc5 Re: wywołanie porodu 24.09.08, 19:54
              pewnie ze sie nie zaluje, w koncu zdrowie najwazniejsze - tylko
              widzisz skandalem jest wlasnie to, ze trzeba zaplacic za to, bo jak
              nie zaplacisz ( i to duzo), to ten lekarz juz nagle nie bedzie taki
              zaufany, juz inną bedzie miał etykę. A tak swoją drogą nabardziej
              mnie wkurza to podwójne płacenie - w koncu kilka dobrych stów
              miesiecznie do ZUS na ubezp zdrowotne to czyje sa pienieadze jak nie
              moje??? Ja place skladki to nie jest tak ze mam cos za darmo!!!
              • toffix Re: wywołanie porodu 24.09.08, 21:07
                O, tak. I w ten sposób same, drogie panie, uczymy lekarzy tego, ze zapłacimy bo
                zdrowie dziecka najważniejsze.
                I tak na marginesie: dla mnie też zdrowie mojego dziecka było najważniejsze.
                Tylko brzydzę się korupcją i znalazłam takiego lekarza, któremu nie zapłaciłam
                ani grosza. I za mój bardzo skomplikowany poród też nie zapłąciłam ani grosza.
                Cieszę się, że są dzieci, które trafiają pod "lepsze" lampy na Polnej. Moja
                znajoma nie zapłaciła i jej dziecko z żółtaczką wypisano ze szpitala. Kiedy
                położna powiedział, że trzeba natychmiast do szpitala bo dziecko już trudno było
                obudzić to pognali z powrotem na Polną. A tam powiedziano im, że dziecko
                wypisane to już nie ich pacjent. Kiedy w końcu trafili na Krysiewicza to stamtąd
                na sygnale gnali karetką na Nowowiejskiego. Cóż, nie sądzę, żeby dla nich
                zdrowie ich dziecka nie było najważniejsze - myślę, że naiwnie wierzyli w to, że
                lekarze leczą nas w ramach NFZ. I nie wiedzieli, że trafili do prywatnego szpitala.
                • margot602 Re: wywołanie porodu 24.09.08, 21:37
                  Toffix! święte słowa- Polna to prywatna klinika! Mój lekarz, który prowadził
                  moją ciążę powiedział mi, że jeśli nie mam zaklepanej położnej na Polnej, to nie
                  radzi mi tam jechać :( smutne to, ale niestety prawdziwe...
                  • mimika124 Re: wywołanie porodu 24.09.08, 21:48
                    Ja nie miałam zaklepanej połoznej i mnie przyjęli i super traktowali
                    itd.raz jeszcze napiszę - jestem zdziwiona tym co czytam...
                    • gwiazdka190 Re: wywołanie porodu 26.09.08, 15:02
                      a czy ja pisze ze to jest dobre, ze mimo bardzo wysokich skladek
                      ktore placimy trzeba dac w lape?! uwazam ze to jest swinstwo i
                      kiedys bardzo sie burzyłam jak slyszalam ze trzeba zaplacic. ale
                      sama jak zaszlam w ciaze i sie dowiedzialam ze mala jest owinieta
                      pepowina bardzo sie przestraszylam. i dlatego zdecydowalam sie na
                      lekarza... i wiecie co bogu za to dziekuje bo okazalo sie ze moja
                      corcia podczas porodu okrecila sie po raz drugi pepowina. gdyby nie
                      ciagla obecnosc mojego lekarza mogloby sie to skonczyc tragicznie bo
                      mimo 5 min II etapu porodu mala urodzila sie sina...

                      zdaje sobie sprawe ze wiele osob nie stac na taki "przywilej".
                      wierzcie mi, tez sie długo zastanawiałam. i w zasadzie to moja
                      rodzina podjęła za mnie decyzje i mnie namówiła

                      jesli chodzi o żółtaczkę to niestety wiem, ze wypisują za wcześnie.
                      moją znajomą też to spotkało mimo że płaciła za poród. jak mi
                      poźniej wytłumaczyła miała jakiegoś niżej postawionego w hierachii
                      szpitala lekarza któremu zapłaciła 1000 zł. i żałuje bo dzieckiem
                      się nie tak zajęli, wypuścili z żółtaczką, nie doprosiła sie
                      zneczulenia. w zasadzie sama mówi że nie wie za co płaciła...

                      mimo ze płacilam sproro to miałam lekarza który był wysoko w
                      hierachii szpitala i sądze ze tylko i wyłacznie dlatego tak to
                      wyglądało. Mnie na siłe trzymali w szpitalu, mimo że wyniki
                      bilirubiny corce spadały dopoki nie miała idelanych wyników nie
                      chcieli nas wypuscic. no ale nas nadzorował "szef".

                      Podsumowując smutno to jest ze tak sie dzieje, ale niestety
                      prawdziwe. niestety nie miałam takiego szczescia i nie znalazlam
                      lekarza który za poród nie chcial wziasc pieniedzy, ale za to jest
                      swietnym specjalistom i mu ufam :)
                      • margot602 Re: wywołanie porodu 26.09.08, 20:58
                        Nie, spoko, ja to rozumiem, też zdrowie i życie mojego dziecka są dla mnie
                        najważniejsze. Smutne jest to, że są tacy lekarze, którzy zamiast nieść
                        bezinteresowną pomoc, szukają okazji, żeby wyłudzić kasę od zdesperowanych
                        pacjentów. To jest chamstwo i ja - nie dając w łapę, nie karmię tego typu gadów,
                        pseudo-lekarzy...
                        • e_luska2 Re: wywołanie porodu 28.09.08, 08:37
                          Płacenie lekarzom to czysta korupcja!!!! Ja przez całą ciążę nie zapłaciłam
                          złotówki lekarzowi, który nami się opiekował. rodziłam naturalnie w Raszeji,
                          gdzie też nikomu nic nie zapłaciłam. przy porodzie miałam dwie położne a w
                          końcowej fazie był u mnie również lekarz (pomimo, że był to środek nocy).
                          Urodziłam dzięki pomocy lekarza, którego wcześniej nie znałam i uważam, że byłam
                          potraktowana z należytym sobie szacunkiem i największą troską o dziecko. Bartek
                          miał żółtaczkę, więc w szpitalu trzymali na s oboje do czasu aż wszystko było
                          ok. W tym czasie bardzo dużo się nauczyłam jeżeli chodzi o opiekę nad dzieckiem
                          i zawsze mogłam liczyć na fachową pomoc położnych, lekarzy i doradcy
                          laktacyjnego. Obecnie planuję drugą ciażę i też nie zamierzam nikomu nic płacić,
                          bo uważam że opieka nad pacjentem to ich obowiązek. A jeżeli uczycie lekarzy od
                          początku, że im dajecie to nie dziwcie się, że taki lekarz proponuje później
                          "tzw. opiekę" przy porodzie! Opieka i bez tego Wam się należy!!! A co do
                          rodzenia przed czasem - koleżanka miała wywoływany poród na Polnej, za co
                          oczywiście zapłaciła i mały urodziła się ze zwichniętym stawem barkowym -
                          zastanówcie się zatem czy warto???
                          • toffix Re: wywołanie porodu 30.09.08, 11:41
                            Niestety, to jest takie błędne koło - istnieje przeświadczenie, że nie można
                            mieś dobrej opieki za darmo, że za nią trzeba zapłacić (dać łapówkę), a jak
                            dajemy to coraz trudniej o opiekę bez łapówki. I często próby uzyskania tej
                            dobrej opieki, która nam się należy, kończą się niepowodzeniem i znów idą w ruch
                            łapówki.
                            Ja akurat zawiodłam się na ginekologu prywatnym, natomiast świetną opiekę miałam
                            na NFZ...
    • flicek Re: wywołanie porodu 30.09.08, 15:14
      Długo zastanawialam się czy umówić się z moją lekarką, ale
      ostatecznie pojechaliśmy bez nikogo umówionego i wszystko poszło
      bez zarzutu, dostałam nawet ZZO. Tak więc nie zawsze poród na
      Polnej bez lekarza/położnej = horror.
    • kaskahh Re: wywołanie porodu - lozysko, cukrzyca itp 09.10.08, 15:05
      wiec wywolywanie czasem ma sens
      ale nie jestem przekonana o tym do konca moze w miedzyczasie znajda sie jakies
      mamy, ktore mialy podobnie

      otoz mam stwierdzona cukrzyce ciazowa juz w 2 mies.
      w 3 m. insulina, cukry pod stala kontrola, wszystko ogolnie ok
      w 9 mies ponowne badanie dopplera i stwierdzenie, ze sa male plamy zwapnienia na
      lozysku
      po 2 tyg dziecko rosnie tylko ok 70 g...
      w 37 wazy wiec 2 400
      lozysko zwapnione
      za tydzien ponownie dopller, i decyzja, czy wywolac porod, bo moze przez to
      zwapnienie nie otrzymuje wszystkiego
      opcja druga, moze rzeczywiscie mam male dziecko i nie ma sie czym martwic...

      decyzja nalezy do lekarza, ale moze jest jakas mama w podobnej sytuacji??
      • toffix Re: wywołanie porodu - lozysko, cukrzyca itp 10.10.08, 10:52
        Tylko u Ciebie są medyczne wskazania, a my tu się burzymy na temat
        wywoływania porodu bo ktoś chce na dyżurze swojego lekarza itd. U
        Ciebie nie ma mowy o korupcji...
        U mnie też było łożysko mocno dojrzałe i na 3 dni przed terminem
        porodu lekarz położył mnie do szpitala, przebadał i powiedział, że
        jeśli nie urodzę w ciągu najbliższych 2 dni to będą poród wywoływać.
        Ale to nie było niczyje widzimisię.
        Życzę zdrowego dzidziusia i wszystkiego dobrego. A może dzidziuś
        jest większy? Moja córka miała mieć 3100, a okazało się, ze ma 3520.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka