Dodaj do ulubionych

Boczek z dioksynami

08.12.08, 19:22
Na cholerę mi taka inspekcja, od której nie mogę się nawet dowiedzieć, kogo
pozwać w przypadku zatrucia.
Tezę, jakoby zjedzenie paszy nafaszerowanej dioksynami w stężeniu stukrotnie
przekraczającej normę uznaję za przejaw dobrego samopoczucia tzw.
specjalistów. Proponuję pójść dalej i normę zwiększyć o 100000%, zlikwidować
albo, powiedzmy, zachęcić producentów do sprzedaży większej ilości (w zamian
za np. niższą cenę). W ten sposób poszerzy się asortyment.
Obserwuj wątek
    • Gość: zenek A jaka to różnica? Śmierć przegryzana śmiercią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 21:27
      Jecie martwe zwierzęta, ale martwi was że sami możecie być od tego martwi.
      5 przykazania się kłania.
      • Gość: remulak Re: A jaka to różnica? Śmierć przegryzana śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 21:37
        Napisałbym to samo gdyby chodziło o ryż.
        • lady-rentgen Śmierć albo piniondze ;P 10.12.08, 17:30
          ...po pierwsze na kichę ta komisja, skoro nie chce podać nazw firm które kupiły
          skażony boczek (a wczoraj jadłam)

          ...po drugie mści się masowa produkcja i sztuczne dopalanie żywności i zwierząt
          paszami z innych zwierząt (to już nie łaska wypuścić zwierza na zieloną łączkę -
          pewnie dookoła obory z tysiącami upchniętych świń same autostrady)..

          ...po trzecie wychodzi na to, że nieważne - kłak czy wełna - byle d..a była pełna..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka