Dodaj do ulubionych

Balsamowanie zwłok - kurs w urzędzie pracy

30.07.09, 17:09
Słabo mi się zrobiło, gdy to przeczytałem
www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,28068
Nie lepiej inwestować w krematoria, bo podobno zwłoki leżą w kolejce.
Obserwuj wątek
    • Gość: ach... Re: Balsamowanie zwłok - kurs w urzędzie pracy IP: *.icpnet.pl 30.07.09, 22:34
      chyba nie skumałeś o co chodzi. Krematoria nie mają tu nic do rzeczy.
      • l.george.l Re: Balsamowanie zwłok - kurs w urzędzie pracy 30.07.09, 23:55
        Może nie wyraziłem się dość jasno. Pytam: jaki jest sens rekonstrukcji zwłok, by
        je na chwile gawiedzi wystawić na pokaz? Zabieg kosztowny i obrzydliwy.
        Spopielenie natomiast ma wiele zalet. Uważam, że człowiek, który za życia nie
        uświadamia wyraźnie rodziny, że ma zostać skremowany, jest wyjątkowo upierdliwym
        egoistą. Jego zwłoki będą zajmować cenną w mieście powierzchnię, gnić a tym
        samym zanieczyszczać środowisko, a i tak w końcu kości będą się poniewierać.
        • lukask73 Re: Balsamowanie zwłok - kurs w urzędzie pracy 31.07.09, 11:58
          Czy ktoś ma do Ciebie pretensje, na co wydajesz pieniądze?
        • Gość: ach Re: Balsamowanie zwłok - kurs w urzędzie pracy IP: *.icpnet.pl 31.07.09, 22:04
          to jest twoje zdanie i tyle - to czy twoja rodzina cię spali czy nie - to już
          inna sprawa. Dla jednych jest ważne, aby zobaczyć zmarłego przed pogrzebem, i
          nic ci do tego - oni płacą - ich sprawa.
          • klikacz.net Niech siebie ogladaja jak zyja 01.08.09, 11:07
            taka radocha oglądać trupa?
            • Gość: adas Re: Niech siebie ogladaja jak zyja IP: *.icpnet.pl 01.08.09, 20:48
              no ale co ci do tego - chcesz dyktować ludziom co mają robić - tatuś w sb był
              czy co - kurcze, ludzie, przestańcie narzucać innym co mają robić - rozumiem
              krytyka - ale nie - musi narzucać.
              • l.george.l Re: Niech siebie ogladaja jak zyja 01.08.09, 21:55
                Z racji wieku bywam na dwóch, trzech pogrzebach rocznie - po prostu wymiana
                pokoleniowa. Nie wiem, z czego to się bierze, ale im niższy status społeczny
                rodziny nieboszczyka, tym większe zamiłowanie do nekrofilii. W sferach wyższych
                standardem staje się urna i szafeczka w ścianie, o ile cmentarz takową zapewnia.
                Taniej i praktyczniej byłoby dać się rozsypać na łączce, ale chyba przepisy na
                to nie zezwalają. Nikt niczego nie narzuca, ale obrzędowość się zmienia. Co ma
                do tego SB?
                • lukask73 Re: Niech siebie ogladaja jak zyja 03.08.09, 09:35
                  > W sferach wyższych

                  No jeśli Kolega ma takie rozumienie wyższych sfer, to ja powiem, że
                  w nowych „wyższych sferach” standardem jest brak prokreacji, co
                  niestety Kolegę dyskwalifikuje. A nekrofilia to nazwa zboczenia
                  płciowego, do którego wystawienie zwłok nie pretenduje.

                  P.S.: Niestety czasy są takie, że nie da się już, nawet w niższych
                  sferach, postawić urny na telewizorze.
                • Gość: x zgadzam się! za życia to trzymają babcię IP: *.unitymediagroup.de 05.02.10, 17:21
                  gdzieś ukrytą w komórce, za to po śmierci musi byś super pogrzeb i największy
                  grobowiec na cmentarzu.
                  Mnie zstępny ma spopielić i anonimowo pochować. Oszczędzę mu presji psychicznej,
                  że wypada pokazać się przy grobie.
    • Gość: m Re: Balsamowanie zwłok - kurs w urzędzie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 11:22
      Ta specyficzna moda przyszła z USA.A tam swój rozkwit rozpoczęła
      ponoć od czasów wojny secesyjnej, gdzie zwłoki poległych, majętnych
      osób transportowano w beczkach wypełnionych alkoholem.
      • Gość: Emi Re: Balsamowanie zwłok - kurs w urzędzie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 22:13
        Balsamowanie jest ważne. Żeby móc się pożegnać. Tak naprawdę jest to
        zabieg dla żywych - żeby mogli godnie pożegnać swoich bliskich, by
        tamci wyglądali w trumnie tak, jak za życia. To ma znacznie.
        Wyobraźmy sobie sytuację, w której młody chłopak ma wypadek i odrywa
        mu głowę. Czy rodzice nie chcieliby, aby balsamista zrekonstruował
        zwłoki, by mogli się pożegnać?
        Lub choćby, by mogła się pożegnać rodzina z dalekich stron, czy z
        zagranicy.
        • Gość: x szczególnie ta rodzina zza granicy jest IP: *.unitymediagroup.de 05.02.10, 17:22
          wniebowzięta, że musi lecieć pół świata na pogrzeb.
    • pan.nikt Re: Balsamowanie zwłok - kurs w urzędzie pracy 04.02.10, 23:26
      Pominąwszy "SFERY"
      Rzadko zgadzam się z George, al;e tu ma rację.
      Albo tradycyjny pogrzeb "ziemny", albo urna. Bez cudów.
      Balsamowano WI Lenina i co z tego wyszło???????
      • marek.es Re: Balsamowanie zwłok - kurs w urzędzie pracy 05.02.10, 14:47
        To TY żyjesz? Dlaczego się tak rzadko odzywasz? Nawet w okolicach
        końca roku 2009 wątek założyłem pt "co się stało z Panem Nikt"!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka