Gość: e-dit
IP: *.MAN.atcom.net.pl
19.03.02, 14:57
Czy macie we Wrocławiu kluby zamknięte dla ogółu, a dostępne tylko dla
"wybrańców losu"? W W-wie jest kilka takich klubów (można o nich np. przeczytać
w ostatnim Newsweeku). Nie boli mnie to jakoś szczególnie, że człowiek z ulicy
nie może do nich wejść, bo kultura klubowa jest mi obca, ale mam wśród swoich
znajomych osoby bywające TAM.
Nie wiem co o tym wszystkim sądzicie, bo dla mnie to kolejny warszawski (a może
nie tylko?) snobizm... Chodzić do Klubokawiarni na przykład. Podobnie jak
kolejnym snobizmem jest ostentacyjne noszenie ciuchów bez metek...
Nie zrozumcie mnie żle. Nie jestem z tych co to nie zbliżają się do sklepów
niemarkowych. Wręcz przeciwnie. Omijam je szerokim kołem...