rmk28
17.06.05, 21:59
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2773460.html
>>"Wychował się w kamienicy przy wrocławskim rynku, bez matki. Ojciec, były milicjant, trzymał Radka i jego młodszą
siostrę krótko, w wojskowym drylu."
1. "Zniewolone dzieciństwo Ukryte źródło tyranii". Media Rodzina of Poznań 1999 www.biblionetka.pl/ks.asp?id=17131
"Alice Miller skupiła się na analizowaniu wpływu traumatycznych przeżyć dzieciństwa na dalsze życie człowieka. Z jej badań
jasno wynika, że przemoc rodzi przemoc i tak długo, jak długo będziemy bić swoje dzieci, będziemy również zabijali i
nienawidzili siebie nawzajem. Musimy zatem przerwać łańcuch agresji ciągnący się przez pokolenia, aby wychować bardziej
empatyczne i życzliwe społeczeństwo. Dopóki - jako społeczeństwo i poszczególne jednostki - nie zrozumiemy zła, jakie nam
wyrządzono w dzieciństwie, nie przeżyjemy tamtego zaległego gniewu i żalu, a w konsekwencji przebaczenia, nie będziemy mogli
wychować życzliwie nastawionych do świata i stroniących od przemocy jednostek.
2. Ukryte źródło tyranii" - recenzja ksiazki "Rodzice Hitlera" forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=301&view=findpost&p=9005
3. "SKĄD SIĘ BIORĄ TYRANI" Artykuł zamieszczony w"Gazecie Wyborczej" z dnia 29-30 maja 1999r forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=301&view=findpost&p=10333
3. Artykuł Ireny Koźmińskiej, Polityka, lipiec 1998 "Przydałoby się jeszcze jedno przykazanie: „Szanuj dziecko
swoje”" forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=301&view=findpost&p=6847
4. www.psychoterapia.nwd.pl/index.php
"Jest jeszcze jedna forma pamiętania czy powtarzania schematu. Wyczerpująco podjęła ten temat psycholog Alice Miller, która
w swojej książce "Zniewolone dzieciństwo" analizuje między innymi dzieciństwo Adolfa Hitlera. Ten sposób pamiętania ujęty
jest następująco:
" Dziecko, które maltretowano od samego zarania życia, musi znaleźć sposób, by opowiedzieć o doznanej krzywdzie. Jeśli nie
znajdzie nikogo, komu mogłoby opowiedzieć tego czynami, może opowiedzieć o tym, co mu wyrządzono tylko czynami" Oczywiście
jest to proces nieświadomy będący pewną formą odwrócenia ról - mianowicie dziecko bite będzie biło, upokarzane będzie
upokarzało, dziecko, które żyło w poczuciu zagrożenia innym zafunduje taki zagrażający klimat. Jeśli nie można opowiedzieć o
doznanym okrucieństwie czy to psychicznym czy fizycznym trzeba je zademonstrować. Całym swoim życiem "opowiemy", co się nam
przydarzyło, czego doświadczyliśmy. Czasem niszczymy samych siebie - traktujemy siebie samych tak jak odczuwaliśmy, że
rodzice traktowali nas w dzieciństwie. Czasem ofiarami padają własne dzieci, które są w zasięgu ręki i niejako pod
płaszczykiem metod wychowawczych będą doznawały przemocy. Adolf Hitler nie miał dzieci, nagromadzoną w nim nienawiść przelał
na miliony ludzi."