Dodaj do ulubionych

NIEZŁY BURDEL W TYCH KOMISJACH!!!!!!!!!!!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.02, 02:36
Siedzialam w komisji wyborczej w ktorej bylo osob uprawnionych do glosowania
troche ponad 5000 z czego przyszlo 170......... O godz. 10 mielismy
wszystko "wklepane" juz do komputera...............ale nie oczywiescie system
zawieral bledy....po okolo godzinie przyslai nam nowsza wersje programu i
wklepywanie od nowa..............potem nie mozna bylo wyslac danych.........
gdy sie dzwonilo do kobiety ktora stworzyla ten program...ta odpowiadala ze
nie wie czemu.........zadzwoncie za 15 min to sie dowie..........w rezultacie
ok godz 2 bylo sie w domu....... AHA a w ogole to mowa byla taka ze
wieczeorem to nas policja do domu odwiezie.........a tu nic dzwonimy do nich
a oni......ze oni nie maja obowiazku i ze nie..........ugh straszne........

pozdrawiam
papappapaapapap
Obserwuj wątek
    • Gość: rk Re: NIEZŁY BURDEL W TYCH KOMISJACH!!!!!!!!!!! IP: *.wroc.gazeta.pl 28.10.02, 03:11
      Cos tu jest nie tak:
      w jednym obwodzie nie moze byc az 5 tys. osob uprawnionych do glosowania!
      • Gość: Mrowa Re: NIEZŁY BURDEL W TYCH KOMISJACH!!!!!!!!!!! IP: 24.157.198.* 28.10.02, 03:53
        Mnie nic nie dziwi, w Polsce kazdy balagan jest mozliwy. I kazda bezsensowna
        obietnica jest brana za niepodwazalna prawde.
    • Gość: xxxxxxxxxx Re: NIEZŁY BURDEL W TYCH KOMISJACH!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.02, 14:54
      Sorki bylam juz zmeczona...... chodzilo mi o 500 osob......za duzo zer.....
      :) ale burdel i tak straszny!!!!!!!!!!!!!!!!!
      dodam jeszcze ze komisje naokolo mialaly po 2000 jak nie wiecej
      uprawnionych.... pomimo ze byly hmmm moze 1000 metrow dalej.....eeee szkoda
      gadac....
    • nelka Bidulko, nie napisałaś nam tylko ... 29.10.02, 15:02
      jaką kasę skosiłaś za te okrutne męki ???
      Niejedna osoba z forum by się zamieniła.
      Bo co do tego to fakt, spore marnotrawstwo, mogli połaczyc te komisje i wydac
      mniej szmalu na komisje.
      Jakie znajomości trzeba mieć żeby się dostać do komisji ?
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Re: Bidulko, nie napisałaś nam tylko ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.02, 15:26
        nelka napisała:

        > jaką kasę skosiłaś za te okrutne męki ???
        > Niejedna osoba z forum by się zamieniła.
        > Bo co do tego to fakt, spore marnotrawstwo, mogli połaczyc te komisje i wydac
        > mniej szmalu na komisje.
        > Jakie znajomości trzeba mieć żeby się dostać do komisji ?

        Hmmm kasa.........nie uwazam zeby byla jakas ogromna...aczkolwiek zawsze to
        cos.... lecz gdyby nie wprowadzili tego systemu ,wszystko poszloby sprawniej,
        bo dlaczego mam siedziec bezczynnie 3godziny w jakiejs szkole.....
        hmmmm moze niekoniecznie polaczyc te komisje tylko porozdzielac po rowno
        glosujacych, bo to jest wlasciwie niesprawiedliwe troche.......ale nic nie
        poradze na to....
        hmmmm znajomosci......ZADNE!!!!!!! Jak bys sie zainteresowala to tez bys sie
        mogla zapisac......ale Ty pewnie czekalas az ktos przyjdzie do Ciebie i
        zaproponuje a Ty laskawie sie zgodzisz.....
        Twoja ironia jest zupelnie bezpodstawna.........i glupia.....nie wiesz o co
        chodzi a sie rzucasz.....zastanow sie na drugi raz coo piszesz...
        i powodzenia moze sie zapiszesz na nastepne wybory do jakiejs komisji
        • nelka Chciała Ci tylko przypomnieć stare ... 29.10.02, 16:53
          przysłowie " nająłeś się za grzyba? to hop do kosza"
          skoro zgodziłas sie przyjąc taka pracę, za którą ktoś Ci zapłacił, to bądź
          uprzejma nie narzekać. Bo należało ją wykonac solidnie i do końca, nawet jak
          byś tam miała sterczeć całą noc.
          Ja osobiście na brak pracy jeszcze się nie skarżę, więc komisje wyborcze
          zostawiam innym. A niedzielę spędzam wśród bliskich, wiesz tak nadrabiam braki
          z tygodnia. Ale jak bym była np. studentką to na pewno bym szukała takich prac,
          zresztą w czasie studiów często sobie dorabiałam i oczywiście sama szukałam
          pracy. Często np. sprzatątałam u pewnej rodziny. Nigdy nie narzekałam na tę
          prace, ale na brak siana też nie. Tak ale to było jakies 15 lat temu.

          No ale dalej nie wiem ile płacą w takiej komisji, czekam na konkrety. Przecież
          i tak jesteś anonimowa.
        • nelka Chciałam Ci tylko przypomnieć stare ... 29.10.02, 16:55
          przysłowie " nająłeś się za grzyba? to hop do kosza"
          skoro zgodziłas sie przyjąc taka pracę, za którą ktoś Ci zapłacił, to bądź
          uprzejma nie narzekać. Bo należało ją wykonac solidnie i do końca, nawet jak
          byś tam miała sterczeć całą noc.
          Ja osobiście na brak pracy jeszcze się nie skarżę, więc komisje wyborcze
          zostawiam innym. A niedzielę spędzam wśród bliskich, wiesz tak nadrabiam braki
          z tygodnia. Ale jak bym była np. studentką to na pewno bym szukała takich prac,
          zresztą w czasie studiów często sobie dorabiałam i oczywiście sama szukałam
          pracy. Często np. sprzatątałam u pewnej rodziny. Nigdy nie narzekałam na tę
          prace, ale na brak siana też nie. Tak ale to było jakies 15 lat temu.

          No ale dalej nie wiem ile płacą w takiej komisji, czekam na konkrety. Przecież
          i tak jesteś anonimowa.
          • Gość: xxxxxxxxxxxxxx Re: Chciałam Ci tylko przypomnieć stare ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.02, 12:27
            nelka napisała:

            > przysłowie " nająłeś się za grzyba? to hop do kosza"
            > skoro zgodziłas sie przyjąc taka pracę, za którą ktoś Ci zapłacił, to bądź
            > uprzejma nie narzekać. Bo należało ją wykonac solidnie i do końca, nawet jak
            > byś tam miała sterczeć całą noc.
            > Ja osobiście na brak pracy jeszcze się nie skarżę, więc komisje wyborcze
            > zostawiam innym. A niedzielę spędzam wśród bliskich, wiesz tak nadrabiam
            braki
            > z tygodnia. Ale jak bym była np. studentką to na pewno bym szukała takich
            prac,
            >
            > zresztą w czasie studiów często sobie dorabiałam i oczywiście sama szukałam
            > pracy. Często np. sprzatątałam u pewnej rodziny. Nigdy nie narzekałam na tę
            > prace, ale na brak siana też nie. Tak ale to było jakies 15 lat temu.
            >
            > No ale dalej nie wiem ile płacą w takiej komisji, czekam na konkrety.
            Przecież
            > i tak jesteś anonimowa.

            Ehhh ja nie narzekam na kase tylko na BURDEL i na brak wlasciwego
            zorganizowania wyborow. Kasa jakaa dostalam to moja prywatna sprawa i hmmm
            zapytaj sie kogos innego to moze ci powie... ja nie bede udzielac takich
            informacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka