Gość: ek
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
18.10.03, 20:07
Piątek, 17 października 2003r.
Wczoraj Impel SA zadebiutował na giełdzie. Efektem tego będzie między innymi
nabór nowych pracowników
3740 miejsc pracy zamierza stworzyć w całej Polsce wrocławska firma Impel
SA . To najbardziej odczuwalny dla zwykłych ludzi efekt wejścia firmy na
giełdę. Pozyskała ona kapitał, który teraz zainwestuje w rozwój i będzie
potrzebowała nowych pracowników.
Stworzenie nowych miejsc pracy zawarte zostało w planie firmy na przyszły
rok. Szanse na zatrudnienie mają wszyscy: sprzątaczki, pielęgniarki, a także
kadra kierownicza. 1,5 tys. osób znajdzie zatrudnienie w usługach ochrony,
porządkowych i cateringu. Impel nie wie jeszcze, ile miejsc pracy powstanie
na Dolnym Śląsku. Z pewnością jednak zyskają na tym nasze pielęgniarki, bo je
także Impel zamierza zatrudnić, a ma tylko jeden szpital, we Wrocławiu.
Robią zakupy
Impel swoje akcje sprzedał za 156 mln zł. Pieniądze te przeznaczy nie tylko
na wewnętrzny rozwój firmy. Zamierza przejąć dwie polskie firmy (obie spoza
Dolnego Śląska). Prowadzi już negocjacje. Jedna z tych firm zajmuje się
zarządzaniem nieruchomościami. Poza tym zamierza inwestować na rynkach
wschodnich. Trwają przymiarki do kupienia litewskiej firmy oraz już drugiej
łotewskiej. Wcześniej Impel kupił większość udziałów spółki Serviks Riga,
lidera na tamtejszym rynku usług porządkowo-czystościowych. Celem Impela jest
osiągnięcie w Polsce pozycji niekwestionowanego lidera. Obecnie posiada około
5 proc. rynku.
- Mamy wszelkie podstawy, żeby nasz udział w rynku, na którym funkcjonujemy,
był porównywalny z udziałem największych graczy w innych krajach, czyli
dochodzący do 20-25 procent - mówi Bogdan Dzik, prezes spółki.
Polski rynek jest rozdrobniony i mimo że Impel ma udział kilkuprocentowy, to
jest jedną z największych firm. Jest duży i dochodowy. W pierwszych sześciu
miesiącach tego roku zarobił 7,3 mln zł przy ponad 112 mln zł przychodów ze
sprzedaży. W 2002 roku przy przychodach prawie 209 mln zł zysk netto wyniósł
25,3 mln zł. Bogdan Dzik zapowiedział, że tegoroczne wyniki będą lepsze od
ubiegłorocznych, ale nie zdradził szczegółowych prognoz.
Debiut się udał
Firma jest też zadowolona ze swojego wczorajszego debiutu. Piotr Paliło,
dyrektor ds. relacji inwestorskich w Impelu, twierdzi, że zwyżka kursu na
poziomie 11,5 procent jest bardzo przyzwoita. Zadowolony jest również z
obrotu papierami. Około ćwierć miliona akcji zmieniło właściciela, co
ulokowało papiery Impela wśród jednych z najchętniej wczoraj kupowanych.
Wraz z debiutem pojawiły się informacje, że walory Impela mogą stracić na
wartości, bo są planowane zmiany w przepisach o zakładach pracy chronionej.
Impel jest jednym z większych w kraju takich zakładów i w związku z tym
jednym z największych beneficjentów budżetu państwa. Wpływ zmian w prawie na
kondycję firmy prezes Bogdan Dzik nazwał demagogią, bo od 10 lat istnienia
firmy przepisy zmieniały się kilkadziesiąt razy, a spółka z roku na rok rosła
w siłę.
Duży pracodawca
22 tysiące etatowych pracowników ma Impel w całym kraju. Daje mu to 10
miejsce w rankingu największych pracodawców. Firma zajmuje się Impel, choć
działa na terenie całego kraju, bez wahania można nazwać wrocławską firmą.
Impel w 1990 roku założyli Grzegorz Dzik i Józef Biegaj. Siedzibą firmy od
początku do dziś jest Wrocław. W skład grupy Impel wchodzi 10 spółek, które
oferuję świadczą działalność usługową. Największe przychody w ubiegłym roku
dały usługi ochroniarskie: ponad 40 proc., na drugim miejscu były usługi
porządkowe (38 proc.). Według miesięcznika Business Magazin Impel jest na 24
miejsu wśród najcenniejszych polskich firm prywatnych. Oprócz ochrony osób i
mienia, usług porządkowo-czystościowych Impel zajmuje się cateringiem,
usługami medycznymi, produkcją, wynajmem i serwisem odzieży roboczej,
oczyszczaniem przemysłowym, usługami kadrowo-płacowymi, reklamowymi i
promocyjnymi oraz dezynsekcją i deratyzacją.
Bartosz Chochołowski - Słowo Polskie