Gość: nemo
IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl
05.04.05, 11:14
zapamietam go jako ostatniego papieza narzucajacego swiatu koscielno-prywatna
wizje,myslenia ,o zyciu.nie byl nieomylny jak kazdy nie byl wielki nic po nim
nie zostanie poza plytkami cd.nie stworzyl nic nowego nie zmienil ludzi nie
stali sie lepsi ani gorsi.zycie bedzie sie toczyc dalej.jak do tej
pory.gdziez wiec to pietno wielkosci w pustoslowie.polacy gubia prawdziwy
sens zycia wzajemnej solidarnisci opartej na nas samych to w nas jest od
urodzenia od zawsze i tego nie wymyslli kosciol papiez.to wlasnie koscioly
roznia ludzi podsycaja do nienawisci mowiac o milosci ochyda.a ten ostatni
papiez pragna tylko aby wszyscy wyzbyli sie swoich przekonan na rzecz jego
wiary.pracowal na rzecz kosciola nie zwyklych ludzi.tak to czuje i mam prawo
do tego .w tym ogolnym obecnym amoku .Dziadek mowil mi ze podobnie bylo w
polsce jak umieral inny czlowiek z blizkiego nam wtedy kraju.ktore zachowania
ludzi byly prawdzisze . mysle ze i tamte i te takie same.bo sterowane
podsycane wymuszane przez media,zal patrzyc na to co sie dziej ta pompa ten
obludny zal.zobaczycie jak skocza sobie do gardel po tygodniu najpierw
politycy,decydenci w walce o wladze.i nic juz nie bedzie sie liczylo poza
wladza kasa panowaniem jak od zawsze i do konca.amen