obserwacja śluzu (przed owulacją robi się go więcej, jest bardziej przeźroczysty i rozciągliwy). Stosując metodę objawowo-termiczną w celu uniknięcia ciąży, oczywiście nie uprawiamy seksu od momentu zaobserwowania pierwszych objawów zbliżającej się owulacji (dodatni test lub zmiana wyglądu śluzu) do
Temperaturę mierzę dopiero od 15 dnia cyklu poprzedniego, gdzie wahały się od 36,7 do 37, po czym dzień przed miesiączką spadła. Natomiast od początku tego cyklu temperatury wyglądają następująco: 5dc - 36,75 6dc - 36,6 7dc - niemierzona 8dc - 36,45 9dc - 36,8 - śluz lepki 10 i 11dc -36
miną...czyli ileś cykli omijałam najlepszy czas, myśląc, że to przedłużająca się miesiączka:/ Dopiero potem stopniowo zaczęłam się obserwować i zauważyłam,że śluz w tych plamieniach jest każdego dnia inny i tak u mnie taki rozciągliwy brązowy oznaczałam szczyt śluzu i dni płodne:) A co do życia
Witam, 5 i pół tygodnia temu urodziłam dziecko. ostatnio z mężem "zaliczylismy wtope " kochalismy się i pękła nam prezerwatywa nasienie dostało się do środka. Od zakończenia krwawienia po porodowego nie widziałam u siebie śluzu płodnego tylko zoltowaty gumowy ale nie rozciągliwy, w tym momencie
luteinie i miesiączkę miałam zaraz po odstawieniu czyli 27d.c. Lipa trochę bo ostatnio przytulanki były 15 d.c. po czym mąż wyjechał :-( Bolał mnie wtedy jajnik ale śluz nie do końca przypominał owulacyjny ale też się na 2 cm. rozciągał, 16 d.c. tak samo. Z kolei wczoraj czyli 17 d.c. już był bardziej
myśleć, odblokować się. He he, dobre, Weźmy i się odblokujmy, co? Szkoda gadać. Co do śluzu to mam różnie, w tamtym cyklu miałam dużą ilość takiego mega rozciągliwego, wydaje mi się najlepszego śluzu, teraz mam inny i skromnie ale zaczął się pojawiać w okolicach połowy cyklu. Po miesiączce sucho
ruszaniem się. Jeżeli jesteś rzeczywiście w fazie lutealnej, to nie słyszałam o dłuższej, niż 17 dni. A pojawienie się rozciągliwego śluzu może świadczyć o spadku progesteronu i nadchodzącej miesiączce. Co do testu ciążowego, to warto go robić nie wcześniej, niż po 12 dniach od możliwego zapłodnienia
Podaję dane z obecnego cyklu - nie wiem jak dobrze go zinterprć. Metoda Roetzera. 1-6dc miesiączka 7dc nie zmierzyłam temp. 8dc 36,51 9dc 36,48 śluz przejrzysty i rozciągliwy i tak we wszystkie dni poniżej aż do szczytu 10dc 36,57 11dc 36,73 12dc 36,64 13dc 36,77 szczyt śluzu i szyjki 14dc
śluz w małej ilości. Faza lutealna 13 dniowa. Nie mam plamień i krwawień od owulacji do dnia poprzedzającego okres. Ale cykle mam fatalne- od 34 do ponad 90 dniowych -od zawsze,po części zniszczyły mi je tabletki antykoncepcyjne i leki przepisywane przez lekarzy na wyregulowanie cykli bo po
,60 /nisko/-/otwarta /białko jaja kurzego, rozciągliwy, przezroczysty /ból mięśni 28dc śluz podbarwiony żywą krwią 37,00 /nisko/-/otwarta /białko jaja kurzego i kilka pasm krwi/ ból podbrzusza, uczucie przeziębienia, ból mięśni,sucho w ustach jakby gorączka mnie złapała, ból piersi po zew. stronie
mieliśmy ochotę... Miałam nie mierzyć w tym cyklu w ogóle temperatury i dać sobie styczeń na totalne wyluzowanie. Tak było do czasu.... jednak gdy pojawił się mocno rozciągliwy śluz, coś mi pstryknęło w głowie i zaczęłam mierzyć tempkę - chyba jestem "chora" na tym punkcie i nie kontroluję się! Nie umiem