> potwierdza podwójnie twoje problemy w kontaktowaniu, bo... > > 2. Ponieważ najwyraźniej tego nie czaisz: zawartość alkoholu we krwi mierzy się > w promilach. Z procentami nie pojedzie nawet najtwardszy zawodnik. A jednak nawet szeroko roześmiana emotka JEST podstawą skasowania postów
, brudnym, śmierdzącym, pozbawionym satysfakcji i płacy wyrobnictwem. W efekcie "osoba zajmująca się małym dzieckiem żyje w deficycie potwierdzenia". Niby robi najważniejszą rzecz, kształtując nową osobę, ale podobno nie czuje tego, bo odebrany jest jej narcystyczny podziw. Marcin Matczak wskazując, jak
jest jeden z jej największych problemów. Z tym lewackim rozdawnictwem trzeba skończyć. Nie dawać ryby. Dać darmową naukę, narzędzia i możliwość pracy. A ryby? Ryby to sobie, ku*wa, łapcie sami. Bo najbardziej śmierdzi mi ten cały fałsz, kiedy prawacy drą mordy o wolnym rynku, odpowiedzialności i
Jeżeli właściciel nie sprząta i chlew mu nie przeszkadza to mieszkanie będziesz mieć śmierdzące i bez kota. Montując najtańsze panele będziesz też mieć zniszczą podłogę nawet chodząc w kapciach. Mając umiarkowana cenę znajduje bez problemu i szybko najemców (bez alergii).
No jak kot ma brudną kuwetą a właściciel kota nie wie że istnieje domestos i preparaty rozkładające mocz to nic dziwnego że w mieszkaniu śmierdziało. Mam stara kotkę czasami zdarza się jej nietrafic do kuwety ale sprzątam więc w mieszkaniu nic nie śmierdzi. Jeszcze raz - śmierdzące moczem
skomplikowane, że unikając tematu nowego związku hodujecie kolejne zgniłe jajo które zacznie śmierdzieć i dostawiacie kolejny murek.
Droga Asiu! Ja nie mam naprawdę żadnego problemu z odkręceniem i zakręceniem butelki gdzie zakrętka jest przytwierdzona, to raz. Po drugie robię tak, że jadę do supermarketu po co najmniej cztery zgrzewki wody w 0,5 litrowych butelkach bo takie są poręczniejsze. Każdą pustą butelkę wrzucam do worka
telefon na caly głos w tramwaju. Gdyby to był problem z perfumami, czy nawet z gadaniem, to jeszcze pal licho. Gorsi są śmierdzący pasażerwie (petami, ale tez po prostu brudem, często z latami chyba niepranych kurtek), czasem trafi się pijany czy bezdomny. Do tego tłok w pojeździe, duchota, a okien
Ale to jest inna sytuacja. Głównie problem polega na tym, że napływowi mieszkańcy wsi odkrywają, że Kogut pieje, pole śmierdzi kilka razy w roku, a stojąca już chlewnia czy wysypisko śmieci w bliskiej odległości będzie problemem. Mnie ciekawi jak ludzie te nieruchomości kupują, że potem zdziwieni
Haha, u nas w pueblo widziałam taki plakat: turysto pamiętaj, ze jesteś w terenie wiejskim. Jak nawozimy pola to śmierdzi. Krowy maja dzwonki. Koguty pieją. Kościelne dzwony hałasują. Jesli ci nie przeszkadza to zapraszamy. Jesli jest to problem, życzymy przyjemnej podróży. Jakos tak leciało
torebkę za 200 zł ( w Rivierze tyle kosztuje plastikowy, śmierdzący, paskudny szit, ale ludzi tam zawsze pełno). Także brak miejsc do parkowania i drożyzna parkingowa to nie tylko problem kierowców. Za chwilę na miejscu zabytkowej hali zbudują blokowisko dla dorobkiewiczów, jak na skwerku.
na cały regulator. Wszystko było słychać przez ściany. Często zaczynali te zboczenstwa koło pierwszej w nocy, więc normalnie nas budzili. Do tego ciągle palili jakieś zioło na balkonie. Smród był niesamowity, zwłaszcza latem. To wchodziło prosto do mieszkania i w domu po prostu śmierdziało. Mało tego