ta strona w linku to twoja?, bo sporo literówek rzuciło mi się w oczy, i taki brzydki błąd "obopulne". może dobrze byłoby to poprawić,żeby chociaż główna strona była bez błędów:)
almale napisała: > Dlaczego mamy zapominają o sobie a calą uwagę skupiają na dzieciach - gdy się p > ytam co u niej (koleżanki mamy) to mówi co u dziecka, co nowego umie, co jadlo, > jak w przedszkolu, gdzie razem byli. O co tu o sobie mówić? To mało ciekawe.
no na to wychodzi ze kazdej kobiecie przysluguje takie prawo nawet jak nie jest zarejstrowana w UP co do zameldowania to ja nie jestem nigdzie zameldowana i nie ma z tym problemu a ostatni staly meldunek mialam 120 km od miejsca gdzie mieszkam. pozdrawiam --
mejl do mnie almale@o2.pl
Almale, wiem, że w Rossmanie można mieć odbitki od ręki, ale nie wiem na jakiej zasadzie to działa. -- czy te oczymogą kłamać..? latka lecą
Udziele korepetycji z angielskiego. 20zl za 60 min. Dojazd do ucznia lub u mnie /na Grochowie/. Najchetniej dzieci. Prosze o kontakt almale@o2.pl
Witam! Jestem studentka, udzielam korepetycji z angielskiego do poziomu FC. Moge komus pomoc z angielskim w zamian za podstawy hiszpanskiego lub rosyjskiego. Prosze o kontakt: almale@o2.pl Pozdrawiam!
Studentka V roku pedagogiki, rok w NKJO, udzielam korepetycji od 4lat, nauczam dzieci i doroslych. Dostosowanie metod pracy i materialow do ucznia i jego zainteresowan. Dojazd do ucznia. Magda almale@o2.pl
Hej! Jestem zaitneresowana nauka od podstaw, zaczelam juz troche uczyc sie sama, chcialabym spotykac na godzine albo pol co dwa tygodnie. Interesuje mnie cena. Mieszkam na Grochowie. Magda almale@o2.pl
almale napisała: > A czy kotek moze sie potem obrazic ze tak dlugo byl sam? moze poczuje sie > opuszczony.. Mojego Kicioła po powrocie najpierw trzeba "wymyziać", wygłaskać, potem ona szaleje tak jakby przez te dwa dni mojej nieobecności wstawała tylko do kuwetki i miski z jedzeniem
almale napisała: >dobrze ze nie ma miejsca na picie kawy bo to nie kawiarnia - niedaleko jest misianka albo pod pstragiem. jest za to hustawka:)< Już widzę tych rodziców biegnących na kawę do misianki na drugi koniec parku i zostawiających jeżdżące dzieci same:). Weź też pod