, że każdy z nas może być trochę kobietą i trochę mężczyzną. Miała 46 lat, gdy zaszła w ciążę. Jej lekarz, dr Paul James z Royal Melbourne Hospital w Australii, zlecił amniopunkcję, która miała sprawdzić, czy rozwijający się płód nie jest obciążony wadami genetycznymi. Z dzieckiem wszystko było w
wielowodzie. Wówczas na moment nasz świat się zatrzymał i trwał w takim zawieszeniu aż do czasu otrzymania diagnozy naszego jeszcze nienarodzonego dziecka. Amniopunkcja wykazała trisomię 18 chromosomu co oznacza, że u naszej córki w parze 18, zamiast dwóch, posiada ona trzy chromosomy homologiczne. Ta wada
moment nasz świat się zatrzymał i trwał w takim zawieszeniu aż do czasu otrzymania diagnozy naszego jeszcze nienarodzonego dziecka. Amniopunkcja wykazała trisomię 18 chromosomu co oznacza, że u naszej córki w parze 18, zamiast dwóch, posiada ona trzy chromosomy homologiczne. Ta wada genetyczna nosi
, wyszedł na tyle dobrze, ze pomimo matuzalemowego wieku w ciąży nie zdecydowałam sie na test inwazyjny. Zreszta nie wiadomo, czy amnio wykazałaby akurat taka wadę, która miał płód w twojej pierwszej ciąży.
Witaj U mnie NIFTY również wykazało Zespół Turnera natomiast fish i amniopunkcja 47xxx tzw trisomię x, o wiele lagodniejszą "wadę" praktycznie niezauważalną i bardzo rzadko nawet niewykrywalną. Kontaktowałas się z Nifty?
diagnostykę wszystkich ciąż, przy których ryzyko jest mniejsze niż 1:300 na 300 kobiet, którym zalecono anmniopunkcje tylko Jedna faktycznie nosi w sobie dziecko z wadą genetyczną. Nie rozumiem, jak mamy, ktorym wyszło ryzyko np. 1:55 a amniopunkcja wykazała zdrowy kariotyp mogą wypowiadać sie cytuję " Pa
> Przeciez tak samo "ryzykuje" wg obecnej ustawy przeprowadzając amnio kobiecie niezgwalconej i bez zagrożenia zycia. Co nowa ustawa niby zmieni w tej sprawie? Ustawa zmieni to, że jezeli amniopunkcja wykryje nieodwracalne wady a potem dziecko sie "jakoś" nie urodzi (ups, pojechalizmy na
podejrzeniu wady serca, zD lub jest to wynik tego że na początku ciazy byłam dość ostro przeziębiona i brałam antybiotyk oczywiście dozwolony w ciąży . Za cztery dni szybko poszłam na bad pren do innego lekarza który zrobił usg nie wskazując na jakiekolwiek wady serca. Ocenił że jest wszystko dobrze
już w domu. I usłyszałam magiczne: badanie nie wykazało wad genetycznych. Nie płakałam ze szczęścia, po prostu wszystko wydało mi się wtedy nierealne. Oczywiście otrzymałam po chwili serię pytań o przebyte infekcje itd, itp. Zostałam uprzedzona, że te badania nie wykrywają wszystkiego (w domyśle
markerów wad genetycznych) i lekarz mi to zalecił. Ryzyko ZD u mnie wyszło 1:132. Nie robiłam amniopunkcji, praktycznie w ogóle nie denerwuję się tym wynikiem, bo wiem doskonale jak często wychodzi ono bezpodstawnie źle ... poza tym nawet gdyby, to szansa na zdrowe dziecko wynosi 99,25% w moim przypadku
dziecko najpewniej masz zdrowe. Jesteś po usg robionym między 11, a 13 tygodniem, które jest bardzo istotnym badaniem i pewnie wykazało, że wszystko ok. Mówisz tutaj o teście pappa, który jest badaniem statystycznym i wielu kobietom psuje nerwy. Amniopunkcja wcale nie jest taka straszna i daje
takiego nie wykaże... Ale mając szczęście trafienia w 1% wad serca, jak możemy nie być w 70-80% zD..? Dlatego próbuję nastawić się na walkę i o serduszko i o zapewnienie mu dobrego życia z zD. Dlatego chciałam zapytać czy są tutaj mamy, którym dziecko urodziło się tylko z AVSD?
Pewnie po to, żeby na maksa przeciągnąć czas....do 24tc i uniemożliwić dokonanie terminacji...taki kraj...mój lekarz mówi, że jeśli amnio wykaże wady, które upoważniają do terminacji to od razu się umawia na tenże zabieg. Mam nadzieję tego na własnej skórze nie doświadczyć.