przebodzcowany.No i taki rodzic Ci później powie nie, jednak nie będziemy jedli, a Ty rozczarowana bo się córka zapowiedziała na obiad, a tu najpierw muszą się uśpić, przewinąć, kawę wypić, prysznic wziąć, coś wypakować. Więc poradziłbym Ci bądź gotowa, ale nie nastawiona. Na lotnisku z dziećmi to zamiast
zawsze serię captain morgans, na boczny pośladkowy, ale nie dam rady wytłumaczyć bez łamania sobie języka i zmiennie, dwa dopełniające: np. good morning/ podnoszenie tułowia w zwisie z ciężarkiem 15/20kg /przysiad bułgarski z kettlem 25/30 /podnoszenie nogami suwnicy Smitha, leżąc na brzuchu na ławce
To jest prawda, bo ok możesz setki razy prosić o usunięcie puzzli ale gdy bachory tego nie robią to nie dlatego że leżą do góry brzuchem tylko już robią coś innego. Jak się nie patrzy na obowiazki i zabawę jako zabawę a aktywność to bachory są dużo bardziej "robotne " od dorosłych. A rób to co
U mnie też się zachmurzyło, wygląda, jakby miało lać i dobrze. Niedobrze tylko że wraz z chmurami przylazl mi ból głowy 😐
https://scontent.fwaw9-1.fna.fbcdn.net/v/t39.99422-6/758658447_1362542462676054_2944019551473186650_n.png?stp=dst-jpg_tt6&cstp=mx447x447&ctp=s447x447&_nc_cat=111&ccb=1-7&_nc_sid=127cfc&_nc_ohc=897VC19y6i8Q7kNvwFBvPNM&_nc_oc=Ados7mIFsvw7VE48kbZql8ZHMyAaEr_tXY570-9zK7U0ySjWYif2c
Dla mnie reakcja małego dziecka "lubię"/"nie lubię", ze swej istoty nie opiera się na interesowności. To tak jak z muzyką u dorosłego, słyszysz jakiś utwór i albo ci on 'wpada w ucho' i go lubisz, albo masz stosunek mniej czy bardziej obojętny, albo cię od niego od razu odrzuca (tak jak mnie np
odkrycia to dzieci pozbawione głów przez piły mechaniczne oraz dzieci zakopane żywcem lub pozostawione z główkami na zewnątrz lub uciętymi. To także opowieść o żonie, która wybrała swój pogrzeb obok wrzuconego do dołu żywego męża. I całych rodzinach, w tym kilkulatków proszących zmienionymi oczami i
. Dopuszczam gdzieś w wieku 80 plus i tylko jak zwali mnie niedołężność/choroba. Po pierwsze, nie wiem nawet co taki ktoś miałby u mnie robić. Ok, okna może, ale 2 razy w roku dam radę bez zarobienia się na śmierć, a organizacja pomocy, plus frustracja, że nie zrobiono jak chciałam, to za duża cenę za chwilę
Mój szef ma żonę i dzieci, nigdy nie mówi mi nic na odsłonięte nogi, ręce i brzuch. I na pewno na mnie nie spojrzy w ten sposób, będąc żonatym facetem. Ja go nigdy nie uwodzę, bo szanuję związki. Po prostu jest mi gorąco, mam astmę i robię sobie przewiew, gdzie tylko się da. Moralizowanie odnośnie
- muzeum koziołka - spoko, ale myślę, że przy większej grupie byłaby fajniejsza dynamika, u nas były tylko 4 rodziny - trasa podziemna - dla mnie ok, choć bez szału, ale dzieciom się wcale nie podobało; niestety przewodniczka trafiła się kiepska, co chwilę zapominała tekstu - dom słowa - tu dla odmiany