A skąd wiesz, że ma ciężki chód skoro nie mieszka nad tobą? Na betonowych schodach to raczej niewiele słychać.
W 1971 roku plac został poddany gruntownej przebudowie: podniesiono niweletę całego terenu o pół metra, dodano schody, murki i gazony, zamiast rabatek utworzono 2 prostokątne trawniki, a resztę wyłożono płytami betonowymi.
W 1971 roku plac został poddany gruntownej przebudowie: podniesiono niweletę całego terenu o pół metra, dodano schody, murki i gazony, zamiast rabatek utworzono 2 prostokątne trawniki, a resztę wyłożono płytami betonowymi.
sueellen napisała: > Materiały: stal, beton i szkło. Masa żelastwa, nawet w domu > stalowe albo betonowe schody, Przyjdą pożary jak w LA (a zmiana klimatu jest przecież globalna), to ci z domu przynajmniej coś zostanie. A nie jak tam.
Lubię nowoczesność, ale mieszcząca sie w tym 1% :-D >Materiały: stal, beton i szkło. Masa żelastwa, nawet w domu stalowe albo betonowe schody, surowo, kanciasto, zimno. Bardzo wysokie sufity. Zimno nie może być, ani zbyt pusto. Jeśli do tego co powyżej są ciepłe kolory ścian, chociaż trochę
Co więcej, żelazne poręcze schodów były poskręcane, szyny kolejki wyrwane z betonowego podłoża i przygniecione ważącym ponad tonę blokiem skalnym. Jakaż siła była w stanie tego dokonać? Jeśli była to fala wyjątkowa, to musiała mieć przynajmniej 30 metrów wysokości.
Tez mialam taki pod blokiem na Mokotowie , wchodzilo sie z piwnicy, ciezkie betonowe drzwi zamykane na wielka wajche, w srodku zimno, surowo, ciasno , jakies mizerne oswietlenie , zlew i sraczyk , dlugi korytarz i wyjscie szybem z zelaznymi pretami jako schody na zewnatrz , przed blok...Nie sa
milla7605 napisała: > Droga do pracy i z pracy to ok. 6 tys kroków. Czy to wystarczy ? Czy trzeba te kroki zrobić jecnorazowo? ------------------------- To twoja jedyna aktywność fizyczna? Mało! Gimnastyka, ruch, rozciąganie, zabawa w berka, rower, wchodzenie po schodach, lekka zadyszka
działało. Dobrze się ostrzy o kamienne lub ostatecznie betonowe krawędzie (schody, próg, krawężnik :)). Rada na przyszłość. Daję ci ją mimo tego, że pamiętam to porównanie do Amaro 🤣🤣🤣
Toczyłem się jak taran. Ale się nie stoczyłem. Jak pusta butelka po podłodze, przewrócona pijackim kopniakiem. I czasem pytałem: gdzie moja zakrętka? Bez zakrętki zawsze będę pusty. To już lepiej spaść z betonowych schodów i się rozbić na raniące odłamki. Niż być pustym pustakiem bez zakrętki. I
ja spadałam ze schodów 2 razy, raz z betonowych, bo jeszcze nie polożono na nich drewna i poślizgnęłam się na takim szmacianym chodniku i drugi raz jak już były wyłożone klepką. nic mi nie było, ale pewnie miałam koło 17 lat, w dzisiejszym wieku i wadze, moglabym mieć więcej problemów z ożyciem