Bogato tam musi być ;) na strychu...lubię przeglądać, oglądać..każda ma swoją historię :) kiedy przechodzę obok sklepu z takimi bibelotami, zawsze zaglądam ;) lecz zachowuję umiar, aleee czasem coś kupię ;)) -- https://gifynaforum2.blox.pl/resource/smiley_emoticons_charly_klatscher.gif o żesz
jak kot, a nie wyobrażenie przedszkolaka na temat tego zwierzęcia. Spotkałem tylko jedno takie coś - ładny kamienny kociak prawie naturalnej wielkości, ale sorry... 360 zł, to jeszcze nie ten etap. Aha, no i ładne malutkie gipsówki w jednym sklepie, ale to znów za tanie i za tandente, po kilka złotych
Dużo fajnych kociaków widziałam na allegro. Sama mam stamtąd urocze figurki kotów. Może to jakieś wyjście?.. Po sklepach niestety nie chodzę, bo nie lubię... Ale koty są najlepsze!! :)
Znam, znam... Moja kolekcja została u mamy, wyprowadzając się do mężowskiego M1/4 (em ćwierć) zabrałam tylko ciuchy i pięć książek na krzyż. Szyszki z całej Europy, największa półtorakilowa, cudnej urody kamienie z morza, świeczka z Meteorów, proca kupiona w Pireusie w sklepie z bronią
hmm..według mnie duszno i parno..czyli za strojno,jak się wszysko świeci,błyszczy,kropkuje i tak dalej, to jest jeden wielki bajzel i wygląda na nieprzemyślany chaos. Przy takich meblach i tapecie już i tak jest za dużo dobrego,więc z bibelotami nie przesadzałabym.Jakieś dwie trzy ramki ze
nowych.Co robicie? Ogólnie coś mnie napadło i mam ochotę pozbywać się wielu rzeczy, ubrań, roślin.Gdy wchodzę do sklepu i widzę ogromne ilości różnych rzeczy, najchętniej bym uciekła.O czym to świadczy?Koleżanka mówi, że się starzeję.
Ja oddaję ubrania, zabawki, ciuchy po dzieciach i inne gadżety do sklepu który prowadzą samotne matki byłe narkomanki/alkoholiczki itd. -- https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
Można, bo to napis z magnesu na lodówkę, spisałam go w sklepie :). Na lodówce nie mam kurzu :) -- Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
> Serwisy do kawy z malenkimi filizankami... Tak, tak, oglądałyśmy takie serwisy z koleżankami w sklepie "1001 drobiazgów". Byłyśmy zachwycone. Wydawały nam się bardzo eleganckie. Niektóre były całe złote. W domu, niestety, takich luksusów nie było. Nie mieliśmy nawet meblościanki
szukam sklapu indyjskiego lub ogolnie azjatickiego (z ciuchami i innymi bibelotami) w szczecinie rzecz jasna. kiedys byl taki na wojska polskiego ale zlikwidowali juz jakis czas temu. nie wiecie moze czy gdziej jeszcze sie uchowal jakis??
na prezent jakiegoś ładnego bibelotu w pudełku pozdrawiam -- ...pojawiam się i znikam...i znikam...
Był taki nieduży sklepik o nazwie <Bibelot> w bud.dawnego kina Romantika przy ul. Czarnowskiej, na przejściu do ul. Panoramicznej, od strony sklepu Bartek. Oprócz remediów Feng shui, były też książki z tego zakresu, ale też upominki, bibeloty. B. sympatyczna włascicielka. Inne tego typu