Zapisywanie szklanej wypitej zupy to nie „bilans płynów” i ma zerowy sens. Bilans mierzy to, co wpada i to, co się wydala + szacunki utraty z potem i oddechem w przypadku gorączki. Obecność odwodnienia można ocenić w badaniu przedmiotowym i na tej podstawie zalecić zwiększenie podaży płynów, jeśli
nieprzyjmowanie płynów jest znacznie gorszym rozwiązaniem niż przyjmowanie lekko osłodzonych. A przyjmowanie płynów słodzonych glukozą ma ewidentne korzyści dla leczenia i bilansu płynów. -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
efekt gerontokracji decydentów i/albo używanie przaśnego populizmu. Deficyt jest w wymianie towarowej - czyli więcej pudełek, za większe pieniądze płynie z Europy, niż do Europy. Tylko że w dziedzinie usług jest już zupełnie odwrotnie, a jeżeli dodać do tego bilans kapitałowy to USA ma nadwyżkę. Tak
Płyny to oczywiście picie, kosmetyki w tym żele czy kremy, błyszczyki itd. Wodę najlepiej sobie kupić lub dolać już po kontroli, wtedy ona się nie będzie wliczać w ten bilans. Co ważne, bo słyszałam, że niektórzy się w tym gubią, pojemnik na płyn ma mieć pojemność max 100ml, nie, że masz 200ml
wody przed ma się już >większy bilans płynów, co może być >ważne dla ludzi, którzy notorycznie >zapominają pić „Może być ważne dla kogostam” nie oznacza „jest to zasada dla wszystkich” 🤷♀️ Jeslk ktoś zwraca się o poradę, ze chce przyjmować więcej płynów, bo notorycznie zapomina, to można
efektu stymulującego na układ trawienny, kiedy wodę wypijesz na początku i relatywnie szybko na raz, bo stałe jedzenie wiąże wodę w żołądku i opóźnia sygnał do jelita. A popić kanapkę można i tak, z szklanką wody przed ma się już większy bilans płynów, co może być ważne dla ludzi, którzy notorycznie
Nowe nowe-bo ludzie w doodzie mają stare ;) :P cały pic polega na tym by bilans płynów się zgadzał- czyli ile wypite/wysikane/wyooddychane/wykupkane/wypocone - to tyle samo powinno być wypite by nasza piękna cielesna maszyneria działała sprawnie
. > > Wciąż nie dociera do Ciebie kilka ważnych faktów. > > 1) Większość wpompowanej wody jest uzupełniana ≈ 80 %. Nie rozumiesz pojęcia leja depresyjnego czyli stałego obniżenia wód gruntowych na setki metrów w głąb ziemi. > 2) Przez dekady budowane były zbiorniki wody i bilans był
Z natury samotnicze koty pustynne polują w nocy, a bilans wodny uzupełniają głównie dzięki płynom zawartym w tkankach ofiar. Z naturą trudno jest jednak wygrać i istnieją dowody na zakradanie się pustynnych mruczków do ludzkich obozów w celu podpijania… wielbłądziego mleka!
termoregulacji a nie pod kątem bilansu wodnego organizmu (podaż i utrata płynów)
Snake..w kolejnym wątku piszesz nieprawdę.. Bilans płynów wygląda inaczej -utrata wody przez skórę w ciągu DOBY określa się na poziomie 500ml przy podazy płynów 1000ml(w pokarmach 1200,metaboliczna podszyta to 300m Poza utrata tych 500ml przez skórę, wodę traci się w ilości 1500ml poprzez mocz,350
no tak, ale stepowieje bo nie ma bagien, mokradeł, bo rzeki sa rynnami zamiast tworzyć rozlewiska bo nadmiernie eksploatujemy wody gruntowe/podziemne w zwiazku z tym bilans tego co spada w stosunku do tego co szybo płynie do morza jest ujemny jak utworzymy przy każdej rzece zbiorniki retencyjne to