Mamy ciepło na majówkę. W czwartek na drogę do pracusi ubrałam się jak zwykle, czyli na normalne biurowe ubrania bluza i softshell. Wczoraj małżonek wrócił z porannej przebieżki w krótkim rękawku i spodenkach, zapewnił mnie, że ciepło, ale mu niezbyt uwierzyłam, do dżinsów załozyłam co prawda
Po pierwsze - nie mam uprzedzeń do obszerności, lubię luźny dres, luźne dżinsy, koszulki i wielkie bluzy. Po drugie - zupełnie mnie nie obchodzi, czy wyglądam modnie, czy mam modnie urządzone wnętrze i odpowiednio trendy wakacje. Nie jest to dla mnie punkt odniesienia, co kto sobie wymyślił po to
podoba na zdjęciach, mniej w rzeczywistości, ale to neutralnie, a jak ma być dla mnie to włącza mi się jakaś durna baba wewnętrzna i koniec. Żebym jeszcze na co dzień ubierała się jakoś wyjątkowo, ale skąd, spodnie, tiszert, sweterek/bluza.
serio nie pamietam kiedy bylam na zakupach ciuchowych, hmmmm z piec lat temu i nie szukalam wtedy stroju na wesele, tylko dzinsow i koszulek do pracy, teraz nawet tego nie potrzebuje, bo mamy koszulki i bluzy firmowe,
Przecież ich zdrowie byłoby dokładnie takie samo, gdyby miały na sobie długi spodnie i luźną bluzę. Podejście, że nie trzeba ciałem zasługiwać na określony ubiór jest bardzo rozsądne -- Sami Wiecie Kto
aga_sama napisała: > mieści dwie cienkie bluzy, jakieś przekąski i butelki z wo > dą. Paski się nie wżynają. (..) Mieści mu się lap > top, notatnik, woda i jakieś jedzenie czyli wszystko, czego potrzebuje na uczelnie. I bardzo wazne: mieszcza sie w nim 3 butelki wina a gdy
Jeżeli córka chce ten plecak, to pewnie! Nie rozumiałam zupełnie zachwytu nad tymi plecakami, dopóki nie zaczęłam używać. Sprawdza się na wakacjach, do chodzenia po mieście, bo jest lekki, nieduży, prosty w konstrukcji, mieści dwie cienkie bluzy, jakieś przekąski i butelki z wodą. Paski się nie
szyją w Polsce, trzeba sprawdzać) Lillow (szyją w Pabianicach) Fobya (uwielbiam ich swetry, są genialne, produkowane w Strykowie pod Łodzią, z polskich dzianin) By Insomnia (mam bluzy, spodnie, tszirty i sukienki, niektóre powyżej 5 lat, nie do zdarcia!) Ale jak sobie wejdziesz na te strony to
Jakiś czas temu kupiłam "na lumpach" świetny komplet z dzianiny, spodnie i bluza. Metka mówi, że to Shein, z którego z zasady nie kupuję, chyba, że to drugi obieg. Spodnie są szerokie, co ważne z kieszeniami, bluza taka standardowa w stylu 90'tych, czyli z suwakiem w dekolcie. Super mi się to nosi
i Władimir Semirunnij – do dziś nie zobaczyli obiecanych pieniędzy. Ponad milion złotych nagród po prostu „wisiało w próżni”, bo giełda krypto-sponsora nie płaci. Ale wiecie, co w tym czasie robił „prezydent wszystkich Polaków”? Nawrocki paradował przed kamerami w czapeczkach i bluzach firmy swojej
Nakupowałam dużo, ale jeszcze nie przyszły te rzeczy, ale dziś założyłam zwykłą bluzę i jeansy takie przed kostkę i sneakersy i przejrzałam się w lustrze i stwierdziłam, że jest mnie dużo za dużo, w tym samym lustrze i stroju przejrzałam się potem, kiedy byłam w japonkach i kilka kilo mniej, magia
Wczoraj byłam na zakupach i wreszcie sobie kupiłam piękny softshell w bardzo ładnym kolorze określonym przez producenta jako mallow. Jest boski, leciutki i bardzo miły dla ciała. Nie ma się do czego przyczepić. Do tego porządną bluzę polarową i dwie nerki. Nerki też bardzo mi się podobają. Jedna
memphis90 napisała: > Po co ktoś miałby kraść czyjeś stare gacie ze sznurka…? 🤔 > Po nic, o ile to stare gacie i tylko stare gacie pierzesz i wywieszasz. Ale już kurtka, sweter, markowa bluza mogą zniknąć szybciej, niż wyschną. -- jedzenie posiłków w półmroku może być
memphis90 napisała: > Po co ktoś miałby kraść czyjeś stare gacie ze sznurka…? 🤔 > Kilka lat temu, syn mojej koleżanki wynajął mieszkanie na parterze. Ktoś w nocy ukradł mu całe pranie. Były tam porządne i drogie spodnie, bluzy. Odcięli sznurki z pranieniem i ukradli wszystko. 😬