11 wyników w czasie 11 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Fit ciasta

Dlaczego z bobofruta? Ja znam wersję ze świeżą marchwią.

Re: Fit ciasta

szarmszejk123 napisał(a): > Dlaczego z bobofruta? Ja znam wersję ze świeżą marchwią. Bo tak bylo w przepisie

Re: forum wanda o emamie.

nenia1 napisała: > . Kierunek od urodzenia jest zawsze jeden. "To potrzymaj mi bobofruta" odrzekł Krzysztof Ibisz.

Re: Nierealne realia w książkach

Brało się w butelce ze smoczkiem. Jakąś słabą herbatkę, rumianek , kompot albo soczek. No i bobofruty były. -- https://forum.miau.pl/images/smilies/2014-99.jpg

Re: Nierealne realia w książkach

chatgris01 napisała: > No i bobofruty były. W latach 80tych tylko jak się upolowało i tylko dla dzieci do pewnego wieku. Pamiętam, bo je uwielbiałam, a mamie udawało się je zdobyć tylko od wielkiego dzwonu i wtedy wolno mi było wypić jeden dziennie. Mama mi nawet datę urodzenia w

Re: Składka zdrowotna

Kokosowego nie przekonasz. Przedsiębiorcy to samo zło: nieuczciwi wyzyskiwacze, potrafiący bobo-fruty w koszty wpisać, żerujący na biednych ale uczciwych pracownikach na etacie. Zawsze pisze to samo, a świat widzi czarno -biało. Choćby skały sr...ły nie da sobie wmówić, że większości na JDG to

Re: nierówne traktowanie dzieci

Mój brat był zawsze lepiej traktowany, dużo więcej uchodziło mu na sucho, bywał kryty nawet, jak narobił na prawdę masę głupot. Ale to przecież chłopak, chłopcy tak mają a dodatkowo to taaaakie ładne dziecko było, jak z reklamy bobofruta. A on to chętnie wykorzystywał. Ja byłam do roboty, do

Re: nierówne traktowanie dzieci

szarmszejk123 napisa�(a): > Mój brat był zawsze lepiej traktowany, dużo więcej uchodziło mu na sucho, bywał > kryty nawet, jak narobił na prawdę masę głupot. Ale to przecież chłopak, chłop > cy tak mają a dodatkowo to taaaakie ładne dziecko było, jak z reklamy bobofruta

Re: Rodzic musi, gigantyczne wymagania

dzisiaj (niektórzy mieszkańcy mówią na mnie nawet "hajnowska Greta Garbo"). Aha, w przedszkolu byłam też strasznym niejadkiem. No chyba, że do jedzenia były Flipsy albo Star foodsy, a do popicia Bobofrut lub Frugo ;)

Dorabianie... Czemu to ZUO? (początek wątku)

na korektę w jakimś wydawnictwie, ba, można by nawet dopisać, że czytając rechoce, bo ten tłumacz to chyba po pijanemu przekładał. Albo później - korepetycje Z ŁACINY?! Serio? Ile tymi korkami mogła dorobić? Na dwa bobo-fruty? Skoro wiadomo, że mogłaby znacznie spokojniej, lepiej i stabilniej