taje napisała: > Zaniżasz koszty jedzenia (licz minimum 100 euro dla dwóch osób na przyzwoity ob > iad - sam burger w fast foodzie kosztuje ok 20 euro) i samochodu (prędzej 50 eu > ro z ubezpieczeniem i to poza sezonem, do tego benzyna). Nic nie zaniżam, tylko podaję
? Kobieto, tak z ciekawości? Czytasz ten wątek czy tylko napieprzasz w nim jak głupia post za postem? Przeczytaj, to zobaczysz ile tu pada cen w okolicach 25 zł. za kawę, 28 zł. za herbatę, już chyba nawet 40 zł. padło (za samą herbatę). Podobnie "zwykły burger" jak pisze forumka (czy żaden wypas) czy hot
Maja NAJLEPSZE zarcie na autostradach TRADYCYJNE knajpy Rosenberger i Landzeit ( jedzenie przepyszne, no jest drogo, ale cos za cos ) Jak ktos szuka czegos nowoczesnego, to jest w 3 d.py McDonaldow, Burger Kingow, itp.. Czsami wszystko jest razem, czali sa zajazdy Rosehill... ( tu
jak kartofle na targu: według etykietek „kłamstwo”, „lewicowe szaleństwo”, „nadużycie”. Jeszcze tylko brakuje zakładki „Zgłoś sąsiada” i formularza donosów dla dzieci z klas trzecich. To nie jest tylko obrzydliwe. To jest podręcznikowy przykład tego samego myślenia, które rządzi Putinem, Orbanem
. Przekrój na pół bułki do burgerów. Z górnych połówek wydrąż miąższ. Wytnij w każdej dwa trójkąty (tak, jak wycina się oczy halloweenowej dyni), a na środku – niewielkie kółko. Przekrój plastry (najlepiej kwadratowe) sera cheddar na trójkąty. Umieść w misce mielone mięso, drobno posiekaną białą cebulę i
. Przekrój na pół bułki do burgerów. Z górnych połówek wydrąż miąższ. Wytnij w każdej dwa trójkąty (tak, jak wycina się oczy halloweenowej dyni), a na środku – niewielkie kółko. Przekrój plastry (najlepiej kwadratowe) sera cheddar na trójkąty. Umieść w misce mielone mięso, drobno posiekaną białą cebulę i
. Przekrój na pół bułki do burgerów. Z górnych połówek wydrąż miąższ. Wytnij w każdej dwa trójkąty (tak, jak wycina się oczy halloweenowej dyni), a na środku – niewielkie kółko. Przekrój plastry (najlepiej kwadratowe) sera cheddar na trójkąty. Umieść w misce mielone mięso, drobno posiekaną białą cebulę i
wycieczce czy w podróży jak już dzieciarnia jęczy żeby ich do maka zabrac. to nie jest codzienne jedzenie, a w niektórych krajach jest. któryś z takich kucharskich influencerów miał misję w UK i robił takie pokazy w szkołach na temat zdrowego odżywiania i w młodszych klasach pokazał brokuła i pytał co to
Nie trzeba jej wykonywać. O to chodzi, że jak nie masz kasy to po prostu jesz owsiankę którą smakuje jak owsianka, a burger z frytkami to jest coś na specjalną okazję, na co możesz sobie pozwolić raz na jakiś czas.
Nie mam alergii pokarmowych, więc pod tym względem nic mi nie szkodzi:p W sumie, to moje samopoczucie zależy bardziej od ilości spożytego jedzenia. Jak się objem za bardzo, to potem cierpię, bez względu na to, czy to ekologiczne bobki jednorożca czy obleśny burger z McDonald's. Choć tym drugim