Polecam. Kupiłam miesiąc temu Citroena Cactus :)
Super, kupiłam Citroena Cactus :) Auto super :)
vogon.jeltz napisał: > > W porownaniu co citroena czy Fiata sa. I tak sa odbierane. > > Ale to nieważne, jak są odbierane, tylko do czego są zaprojektowane i przeznacz > one. Otóż nie do ekstremalnej jazdy po drogach publicznych. A rowery, o których > mówisz - i
> W porownaniu co citroena czy Fiata sa. I tak sa odbierane. Ale to nieważne, jak są odbierane, tylko do czego są zaprojektowane i przeznaczone. Otóż nie do ekstremalnej jazdy po drogach publicznych. A rowery, o których mówisz - i owszem. Oczywiście nie po drogach rowerowych, ale też i nie tam
? Jest jeszcze 3 opcja? Educate me, please :) Cheers. Istnieją małe auta miejskie, które nie są highway-legal, bo nie spełniają pewnych technicznych warunków, np. pokazany przeze mnie w tym wątku Citroen Ami albo Fiat Topolino. Oczywiście można się spierać, że nie spełniają też definicji "samochodu
ib_k napisała: > O ile jest zarejestrowany jako samochód i rozwija prędkośc co najmniej 40 km/h > to tak, można Google twierdzi, że Citroen Ami ma wprawdzie nominalnie maksymalną prędkość 45 km/h, ale nie wolno nim wjechać na autostradę ani w Polsce ani w żadnym innym kraju
Dacia bigster ilu letnia? Trochę paździerzowa ale lepsza niż duster. Co ty z tą podłogę? Boisz się że opona dojazdowa ucierpi? Najlepiej kup Citroena Berlingo to będzie bagażnik że hej😋
szmytka1 napisała: > Jest natanszy pośród nowych branych pod uwagę. Maz chcialby forda kugę, straszy > mnie chincxykami jak chce mi zeobic na zlosc. Citroen c3 jest tańszy, ale mnie > jszy całkiem i się mocno mężowi nie podoba. Inne są po prostu droższe. ale wśród używanych
wrzuci, reduktor i blokadę tylnego mostu ma, wjedzie wszędzie (na wszelki wypadek dorzucił wyciągarkę). Ten samochód ma sens... no i ma silnik Diesla 1.9, a nie 5.7 Hemi. To chyba jedyna osoba, którą znam, której pickup jest potrzebny do codziennej pracy. Ma też Citroena C3 Cactus, bo przecież nie będzie
U nas w rodzinie pierwszy był Junak (nie motocykl, a Fiat 508 III). A ze "wspomnień rodzinnych dostępnych mi" pierwszy był Opel Kadett (z 1939 roku). Na fotkach z "lat młodych" dziadka i babci mam swoją mamę i wuja przy Citroenie BL, przy Simce, przy Fordzie Taunusie, Mercedesie 170 przy kilku
Taka ciekawostka: FIAT zaczął sprzedawać samochody w Australii w pierwszej połowie lat 60-tych (i od tamtej pory robił to nieprzerwanie). Ale jeszcze "lepiej" wygląda tu Citroen - pierwsze przedstawicielstwo w 1923, oficjalne przedstawicielstwo zamknięte w 2024 (ale potem jeszcze te dwa lata
vogon.jeltz napisał: > Nawet w Citroenie XM, który był topowym modelem marki, Diravi występowało tylko > w najwyższych wersjach silnikowych i wyposażenia. Ja takiego miałem cztery lata. V6, 3 litry (chyba 168 koni), automat. Wersja exclusive.
> A spróbuj zatrąbić w Citroenie xm. Przycisk klaksonu jest w lewej dźwigni. Przez lata Citroeny miały klakson w manetce. Nie ma w tym nic niezwykłego, czego kierowca z 2026 ani 1976 by nie ogarnął. I nie jest to ani trochę dziwniejsze od zapalania świateł pokrętłem na desce (DE) vs. pokrętłem
galtomone napisała: > No wiec mam podobne zdanie. W Belgii w zaszlym roku mialem z wypozyczalni jakie > s C3 cross cost tam a ze jechalem nim glownie miedzy Bruksela miastem pod , lot > niskiem nad... to auto zupelnie bez sensu. > > Zas przesiadka z Toyoty do Citroena
No wiec mam podobne zdanie. W Belgii w zaszlym roku mialem z wypozyczalni jakies C3 cross cost tam a ze jechalem nim glownie miedzy Bruksela miastem pod , lotniskiem nad... to auto zupelnie bez sensu. Zas przesiadka z Toyoty do Citroena to bylo jak emigracja do innego kraju... Ja pier.. jaki bez
Śpiewak i śpiewaczka OK. Ale najlepsze wrażenie robi Citroen! youtu.be/adspI9y0jCU?is=mVgAsBjWI5vG7qjy